<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; polska</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/polska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Skarby Podlasia: Cerkiew św. Mikołaja</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/skarby-podlasia-cerkiew-sw-mikolaja/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/skarby-podlasia-cerkiew-sw-mikolaja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 02 Sep 2026 00:24:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[po Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[Białowieża]]></category>
		<category><![CDATA[cerkiew w białowieży]]></category>
		<category><![CDATA[cerkwie]]></category>
		<category><![CDATA[Podlasie]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[zabytkowe cerkwie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29676</guid>
		<description><![CDATA[Należy do dekanatu Hajnówka diecezji warszawsko-bielskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>To majestatyczna, piękna, odnowiona rok temu prawosławna cerkiew parafialna znajdująca się przy ulicy Sportowej w Białowieży. Należy do dekanatu Hajnówka diecezji warszawsko-bielskiej Polskiego Autokefalicznego Kościoła Prawosławnego.</h2>
<p>Poprzedniczka obecnej białowieskiej cerkwi parafialnej, która pod koniec XIX w. została przeniesiona do Trześcianki, gdzie funkcjonuje do dziś jako cerkiew cmentarna.</p>
<blockquote><p>Świątynię wzniesiono w latach 1894–1897. Fundatorem cerkwi był car Aleksander III, który osobiście w sierpniu 1894 wizytował budowę nowej, murowanej świątyni. Wzniesiono ją w miejscu drewnianej cerkwi pochodzącej z I połowy XIX wieku, którą po rozbiórce przeniesiono do wsi Trześcianka, gdzie funkcjonuje do dziś jako kaplica cmentarna Ofiarowania Przenajświętszej Bogurodzicy. W styczniu 1895 dokonano konsekracji nowo wzniesionej cerkwi, która uchodziła za najpiękniejszą w całej guberni grodzieńskiej.</p>
</blockquote>
<p>Puszcza Białowieska od 1888 należała do prywatnych dóbr carskich. W Białowieży znajdował się pałac carski, z którego władca korzystał podczas przyjazdów na polowania. Zatem świątynia odgrywała rolę carskiej cerkwi.</p>
<blockquote><p>Budowla została wzniesiona z czerwonej cegły, którą na miejscu wyrabiał Niemiec sprowadzony z Górnego Śląska – Juliusz Karol Miller. Do postawienia fundamentów użyto ciosanych kamieni z Puszczy Białowieskiej. Bryłę świątyni zwieńczyły dwie kopuły. Jedna z nich była przeznaczona na dzwonnicę. Dzwon, o wadze 125 kg, był tak donośny, że w sprzyjających warunkach atmosferycznych jego głos niósł się aż na obrzeża Puszczy Białowieskiej. Z Petersburga sprowadzono ikonostas z chińskiej porcelany. Ostateczne prace wykończeniowe zamknięto w 1897, tuż przed wizytą w Białowieży następcy Aleksandra III, cara Mikołaja II.</p>
</blockquote>
<p>W 1900 do parafii należało 2315 wiernych. Byli to potomkowie pierwszych mieszkańców Białowieży – Rusinów, dawnych osadników przybyłych na teren Puszczy Białowieskiej. W sierpniu 1915 prawosławną ludność Białowieży zmuszono do przesiedlenia w głąb Rosji (bieżeństwo). Równocześnie wywieziono większość wyposażenia cerkiewnego.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/06/bialowieza.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p><strong>Podczas I wojny światowej spalił się jedynie dom psalmisty, sama cerkiew ocalała. W okresie dwudziestolecia międzywojennego wyremontowano świątynię, zakupiono nieduży dzwon.</strong></p>
<blockquote><p>Już pierwszego dnia II wojny światowej, 1 września 1939, kiedy wczesnym rankiem nad Białowieżą przeleciały dwa samoloty niemieckie, zrzucając bomby, świątynia została znacznie zniszczona. Z dwóch pocisków, które trafiły w świątynię, jeden eksplodował wewnątrz. Prace remontowe podjęto w czerwcu 1943: odnowiono malowidła ścienne, ikony, naprawiono ikonostas, wrota carskie. Nowe wyświęcenie świątyni miało miejsce 17 października 1943. Wzięli w nim udział również miejscowi przedstawiciele władz niemieckich.</p>
</blockquote>
<p>Okres okupacji niemieckiej zaznaczył się jednak tragicznymi wydarzeniami w historii Białowieży – był czasem masowych egzekucji, a jedno z miejsc straceń usytuowane było u wejścia na plac cerkiewny (obecnie upamiętnia je głaz z tablicą pamiątkową). Na przycerkiewnych drzewach mocowano szubienice, na których wieszano skazańców. Każda egzekucja odbywała się na oczach mieszkańców, których spędzano z całej Białowieży. Pierwszej egzekucji na drzewach przy cerkwi dokonano 9 września 1942, ostatniej 17 września 1943. Ogółem powieszono w tym miejscu ponad 90 osób.</p>
<blockquote><p>W pierwszych latach po wojnie zostały namalowane obrazy wewnątrz kopuły i u jej podstawy. Cementowo-kamiennym murkiem odgrodzono plac cerkiewny od ulicy. W 1974 zakupiony został nowy dzwon. W latach 80. odnowione zostało wnętrze świątyni. Kolejne wielkie prace remontowe, podczas których m.in. wymieniono pokrycie dachowe, odmalowano cerkiew, odrestaurowano freski, miały miejsce w latach 90. W 2. dekadzie XXI w., dzięki pozyskanym zagranicznym środkom finansowym (w ramach projektu „Wschodniosłowiańskie dziedzictwo kulturowe – konserwacja, renowacja, digitalizacja zabytkowych cerkwi”) przeprowadzono dalsze prace remontowe świątyni (naprawiono dach, częściowo odnowiono elewację, odrestaurowano ikonostas), a także wyremontowano ogrodzenie wokół obiektu i utwardzono przycerkiewny teren.</p>
</blockquote>
<p><strong>20 sierpnia 2016 cerkiew odwiedził prawosławny patriarcha Antiochii Jan X, natomiast 20 sierpnia 2018 r. – metropolita całej Ameryki i Kanady Tichon, zwierzchnik Kościoła Prawosławnego w Ameryce.</strong></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/06/bialowieza9.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>W 2017 r. przeprowadzono generalny remont świątyni – m.in. otynkowano i odmalowano wnętrze, rozebrano stare i zbudowano nowe piece kaflowe, zainstalowano ogrzewanie podłogowe, wymieniono instalację elektryczną, poddano renowacji stolarkę okienną i drzwi wejściowe, założono instalację alarmową. Po zakończeniu remontu, cerkiew została 14 lipca 2019 r. poświęcona przez biskupa hajnowskiego Pawła.</p>
<blockquote><p>Dawne tradycje chóralne (przy cerkwi za czasów carskich działał chór uczniowski oraz drugi, złożony z urzędników) kontynuują działające przy parafii dwa zespoły chóralne – dorosłych i młodzieżowy, które są laureatami międzynarodowych festiwali i konkursów muzyki cerkiewnej.</p>
</blockquote>
<p>Identyczny pod względem architektonicznym obiekt znajduje się na Białorusi. Jest nim cerkiew św. Włodzimierza Wielkiego w Czyżewszczyźnie, z taką różnicą, że cerkiew w Czyżewszczyźnie została otynkowana i pomalowana na biało. Obie świątynie zostały wzniesione w tym samym okresie.</p>
<p><em>Źródło:  Wikipedia, Piotr Bajko, Białowieża. Parafia prawosławna św. Mikołaja, Parafia Prawosławna św. Mikołaja w Białowieży, Białystok 2006</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/skarby-podlasia-cerkiew-sw-mikolaja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tam mieszkam, czyli o życiu poza granicami kraju</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/tam-mieszkam-czyli-o-zyciu-poza-granicami-kraju/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/tam-mieszkam-czyli-o-zyciu-poza-granicami-kraju/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Nov 2016 04:55:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[emigracja]]></category>
		<category><![CDATA[kraj]]></category>
		<category><![CDATA[ojczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[Tam mieszkam]]></category>
		<category><![CDATA[za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[życie Polaków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22361</guid>
		<description><![CDATA[Życie bywa przewrotne, a my nie możemy mieć pewności, gdzie znajdziemy się za pięć lub dziesięć lat. Może się okazać, że naszym domem będzie kraj znajdujący się na drugim krańcu świata. Kraj, do którego będziemy wracać z myślą „Tam mieszkam”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Każdego roku kolejni Polacy decydują się opuścić kraj, aby rozpocząć nowe życie w zupełnie innym zakątku świata. Choć najczęściej są to bliskie nam Niemcy lub Wielka Brytania to naszych rodaków nie brakuje również w USA, RPA, Kolumbii, Grecji, Wietnamie, Katarze, Chorwacji, Indonezji czy w dalekim Hongkongu. Przyszedł zatem czas na książkę, która pozwoli nam się nieco zbliżyć do ludzi, którzy są poza granicami kraju, a nawet kontynentu. Publikacja „Tam mieszkam.” Malwiny Wrotniak to idealny sposób na to, aby poznać ich historie i choć przez moment dotknąć tego, z czym muszą się oni borykać na co dzień.</p>
<p>Ta książka to piętnaście historii osób, które w różnym czasie i z różnych powodów zdecydowały o przeprowadzce z Polski za granicę. Mieszkają w czternastu krajach na pięciu różnych kontynentach. Nie wszyscy chcą nazywać siebie emigrantami, niektórzy usiłują żyć na dwa domy, jeszcze inni zmieniają swoje zagraniczne miejsca zamieszkania na kolejne. To rozmowy o korzystaniu z ryzykownych zawodowych okazji, porzucaniu przeszłości dla nowej miłości, poświęcaniu własnej kariery w imię planów partnera, realizacji marzeń z dzieciństwa, podróżach, z których się już nie wraca. To kilkanaście różnych gospodarek, społeczeństw, rynków pracy, o wiele więcej stereotypów, obyczajów, porad, ostrzeżeń, blasków i cieni życia w innych krajach.</p>
<p>„Tam mieszkam. Życie Polaków za granicą” Malwiny Wrotniak to przede wszystkim zbiór pozornie prozaicznych dylematów, które okazują się być ważne w nowej rzeczywistości. Za co trzeba tam płacić więcej, a co kosztuje mniej? Jakie są szanse na własne mieszkanie, czy łatwo o pracę i czego nie pisze się w turystycznych przewodnikach? Wśród rozmówców znaleźli się m.in. Alina Dragan, Dagmara Domińczyk czy Janusz Leon Wiśniewski.</p>
<p>Źródło: Wydawnictwo MARGINESY</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/tam-mieszkam-czyli-o-zyciu-poza-granicami-kraju/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zamek Grodziec</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/zamek-grodziec/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/zamek-grodziec/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2015 02:19:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[po Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[Dolny Śląsk]]></category>
		<category><![CDATA[Grodziec]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[zamek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=5085</guid>
		<description><![CDATA[Kręcono tu „Wiedźmina”, na zamek dotarł Robert Makłowicz ze swoim programem. Średniowieczna warownia w Grodźcu to jedna z największych atrakcji regionu dolnośląskiego i miejsce o bogatej historii]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>We wczesnym średniowieczu na terenach, gdzie położony jest zamek, mieścił się gród słowiańskiego plemienia Bobrzan, od którego przyjęła się późniejsza nazwa zamkowego wzgórza i leżącej u jego stóp osady. Pierwsze wzmianki o Grodźcu (wtedy jako Godiuice) pochodzą z roku 1155 z bulli papieża Hadriana IV dla biskupstwa wrocławskiego.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/07/grodzieckolaz.jpg" alt="" /></p>
<p>Przez lata historia zamku zmieniała się jak w kalejdoskopie. W gorszych czasach podupadała i bywała siedzibą rycerzy rabusi, a w lepszych kolejni właścicieli uświetniali jej architekturę dobudowując kolejne wieże i pomieszczenia. To tutaj odbyła się uczta weselna Fryderyka II, który pojął za żonę córkę króla polskiego Kazimierza Jagiellończyka Elżbietę Jagiellonkę. Kroniki wspominają o wielkim turnieju, na który zjechało wielu znaczących w tych czasach rycerzy i piękne damy. Zamek miał przeróżnych właścicieli. Od hulaków i utracjuszy takich jak Henryk XI, który wpędzał się w takie tarapaty, że był zmuszony żywić się jagodami i samodzielnie zajmować zwierzętami, Joachima Fryderyka, za którego czasów zamek pełnił funkcję więzienia dla skazanych za herezję po Jana Henryka VI von Hochberg, który w ciągu dwóch lat odrestaurował podupadający zamek i przystosował go do zwiedzenia w celach turystycznych. Warto wspomnieć, że był to pierwszy tego typu zamek w Europie. W 1926 roku zamek w Grodźcu przejął Herbert von Dirksen, nazistowski polityk i zaufany współpracownik Hitlera. W czasie wojny często bywał w zamku. Pod koniec został załapany przez Sowietów (bardzo przydały mu się wówczas stare fotografie z placówki w Moskwie wykonane w towarzystwie wysokich rangą radzieckich oficerów), a następnie potajemnie wywieziony przez niemieckich agentów w głąb Rzeszy.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/07/g2.jpg" alt="" width="650" height="488" /></p>
<p><em>Odważni mogą wspiąć się na jedną z wieżyczek na dachu zamku. To jeden z najwyżej położonych punktów warowni.</em></p>
<p>W czasach powojennych zamek w Grodźcu powoli zamieniał się w ruinę. Dopiero w 1959 przeprowadzono tutaj pierwsze prace zabezpieczające i porządkowe. W latach 70. zamek był użytkowany Instytut Aktora Teatru Laboratorium z Wrocławia. W kwietniu 2002 roku zabytek przeszedł pod opiekę zarządu gminy Zagrodno, której władze z kasztelanem na czele próbują przywrócić byłej rezydencji Piastów jej dawny blask.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/07/g1.jpg" alt="" /></p>
<p><em>Ozdobne sklepienie żebrowo-krzyżowe w Sali Kominkowej.</em></p>
<p>Dziś warownia jest miejscem, które odwiedzają liczne ekipy telewizyjne. Kręcono tutaj odcinki takich programów jak: „Ziarno”, „Rower”, „Podróże kulinarne Roberta Makłowicza”, filmyi seriale, m.in. „Przyłbice i kaptury”, „Wiedźmin”, „Fanny Hill” a także spektakl teatralny &#8222;Romeo i Julia&#8221;. W roku 2004 szwedzka telewizja SVT realizowała na zamku i jego okolicach reality drama „Riket”.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/07/g5.jpg" alt="" width="650" height="679" /></p>
<p><em>&#8222;Ubikacja&#8221; w murach obronnych zamku.</em></p>
<p>Dla zwiedzających otwarta jest część pomieszczeń, w tym Sala Wielka, komnata rycerska, ganki oraz donżon. Kto nie ma lęku wysokości może podziwiać z wąskich przejść dookoła dachu malowniczą panoramę Pogórza Kaczawskiego. W wakacje odbywają się tu imprezy kulturalne i turnieje rycerskie.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/07/g4.jpg" alt="" width="650" height="867" /></p>
<p><em>Zamknięcie w klatce i wystawienie na publiczny widok &#8211; to jedna z średniowiecznych kar stosowana wobec plotkarzy, awanturników &#8230;i piekarzy, którzy źle wypiekli chleb.</em></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/07/g.jpg" alt="" width="650" height="488" /></p>
<p>Zamek Grodziec położony jest ok. 40 km na zachód od Legnicy. Na miejsce najlepiej dotrzeć własnym samochodem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/zamek-grodziec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marcin Meller: Wolny strzelec</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/marcin-meller-wolny-strzelec/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/marcin-meller-wolny-strzelec/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 May 2015 19:36:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>joanna</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[adrenalina]]></category>
		<category><![CDATA[Marcin Meller]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19115</guid>
		<description><![CDATA[Wydaje mi się, że każdy z nas ma swoją pulę szczęścia do wyczerpania i nie należy kusić losu ponad miarę, a miałem kilka sytuacji w życiu, że cudem wywinąłem się śmierci. Z Marcinem Mellerem, dziennikarzem, pisarzem, publicystą i byłym redaktorem naczelnym „Playboya” rozmawiamy o wojnie, dorastaniu mężczyzny, billboardzie, który powodował stłuczki i warszawskiej żulerii]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><br />
 EksMagazyn: Czy jest pan wariatem?</strong></p>
<p><strong>Marcin Meller:</strong> Tytuł mojej książki brzmi „Między wariatami. Opowieści terenowo-przygodowe”, więc teoretycznie jestem tym normalnym, chociaż pewnie wielu znajomych powiedziałoby, że tytułowym wariatem jestem ja. Tak na poważnie mówiąc, zawsze miałem w sobie bezpiecznik, który sprawiał, że stroniłem od szaleństw totalnych, skrajności i wiedziałem, w którym momencie powiedzieć sobie „stop”. Można więc powiedzieć, że jestem wariatem w granicach rozsądku.</p>
<p><strong>Ten fragment biografii dziennikarskiej, kiedy był pan bardzo blisko konfliktów wojennych (m.in. w Afryce, Rumunii, krajach byłej Jugosławii – przyp. red.) jest bardzo ciekawy. Wspominał pan, że jest to uzależniające. Lubi pan ryzyko i adrenalinę?</strong></p>
<p>Etap reportaży z miejsc ogarniętych wojną na pewno jest zamknięty. Wydaje mi się, że każdy z nas ma swoją pulę szczęścia do wyczerpania i nie należy kusić losu ponad miarę, a miałem kilka sytuacji w życiu, że cudem wywinąłem się śmierci. Wtedy miałem 20, potem 30 lat i de facto byłem singlem, a teraz mam rodzinę, żonę, dwójkę dzieci więc nie ma takiego tematu. A jeśli chodzi o ryzyko, to jestem o tyle typowy, że wraz z biegiem lat skłonność do ryzyka się u mnie zmniejsza, a poza tym widzę więcej niebezpieczeństw i zagrożeń. Myśląc czysto teoretycznie, pewnie gdybym miał dwadzieścia lat, to pewnie chciałbym jechać do Iraku czy Syrii, a jako czterdziestokilkulatek, pomijam fakt, że mam rodzinę – nawet gdybym był singlem, nie wiem, czy bym się zdecydował na taki wyjazd, mając w perspektywie, że powstanie wideo, na którym widać, jak mi głowę ucinają.</p>
<p><strong>Czego pana nauczyły wyjazdy wojenne?</strong></p>
<p>Kilku rzeczy, ale tak na szybko, zacznę od tego, że kiedy ogląda się świat z takiego pokojowego miejsca jak Warszawa na wojnę na Ukrainie czy Syrii, to wydaje się takie straszne i inne, od tego co nas otacza. A to jest tak naprawdę bardzo ludzkie, jakkolwiek dziwnie by to nie zabrzmiało. Granica od sytuacji pokojowej do sytuacji, że sąsiedzi – bo to się tak zazwyczaj odbywa – zaczynają do siebie strzelać i się zabijać, jest bardzo płynna. Nabrałem takiego przekonania, że pokój to jest w pewnym sensie sytuacja sztuczna dla człowieka, którego naturalnym planem jest gromadzenie coraz to większej ilości dóbr. To, że mamy teraz kilkadziesiąt lat pokoju to jest ewenement. Przecież przez tysiące lat cały czas ktoś się z kimś tłukł i kto wie, jak długo potrwa ta nasza sielanka. Druga rzecz jakiej się nauczyłem to pewna perspektywa widzenia. Kiedy słyszę, jak to w Polsce jest strasznie i tragicznie, to mam wrażenie, że zgubione jest poczucie proporcji, gdzie jest naprawdę tragicznie i jak mogłaby wyglądać Polska, gdyby parę rzeczy się nie zdarzyło. Jest też kilka osobistych rzeczy – jakkolwiek banalnie by to zabrzmiało, sprawdzenie siebie. Ja się zawsze bałem i nie kryję tego, miałem potężnego stracha, ale potrafiłem go pokonać, dać sobie radę, wyjść z tego. Poznałem ludzi, których nie spotkałbym nigdzie indziej. I na koniec – z przymrużeniem oka, będę mógł powiedzieć: „Wiesz synu, tata był na wojnie”.</p>
<p><strong>Myślał pan kiedykolwiek o tym, żeby wyprowadzić się z Polski?</strong></p>
<p>Raz w życiu, na koniec liceum. Wtedy miałem swój problem z Polską i miałem taki moment, kiedy chciałem wyjechać. Potem byłem rok w Stanach, ponieważ ojciec tam wykładał i pojawiła się możliwość, żeby został w USA na trzyletnim stypendium. Dosyć szybko przyszedł moment, kiedy uświadomiłem sobie, że nie wyobrażam sobie życia nigdzie poza Polską. Mogę wyjechać na pół roku, na rok i uwielbiam to, ale pod jednym warunkiem – że za jakiś czas wracam nawet nie tyle do Polski, co do Warszawy.</p>
<p><strong>Co pan najbardziej lubi w Polakach i co pana najbardziej denerwuje?</strong></p>
<p>Wszystko mnie wpienia i wszystko uwielbiam. To jest trochę jak miłość i nienawiść. Mój stosunek do Polski jest taki jak do Warszawy. Przecież to jest brzydkie, paskudne miasto, ale jest moje. Tu się urodziłem, wychowałem, spędziłem całe życie. Kilka dni temu byłem z żoną w Krakowie i ona mówi: „Wiem, czemu wzdychasz – gdyby nie było powstania, jaka Warszawa byłaby nieprawdopodobna”. Są rzeczy, które mi się podobają i nie podobają zarazem. Czasami bawi mnie warszawska żuleria i uwielbiam przerzucać się anegdotkami z rodzeństwem, które wychowało się w bardzo żulerskich kręgach na warszawskim Nowym Mieście, i bardzo mnie śmieszą i wzruszają te opowieści, a potem widzę takiego typa na ulicy i wyprowadza mnie on z równowagi. Uwielbiałem siedzieć na Legii na „żylecie”, a z drugiej strony nic mnie tak nie wpienia, jak niektóre zachowania kiboli. Nie mam stosunku letniego ani do Polski, ani do polskości, ani do Warszawy.<br />
 <em><br />
 Cały tekst dostępny w drukowanym wydaniu EksMagazynu (nr 27).</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/marcin-meller-wolny-strzelec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Boski Gdańsk, uroczy Wrocław</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/boski-gdansk-uroczy-wroclaw/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/boski-gdansk-uroczy-wroclaw/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 30 Jan 2013 02:00:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[po Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[Gdańsk]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Wrocław]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2034</guid>
		<description><![CDATA[Żeby zobaczyć interesujące miejsca, nie musisz od razu wyjeżdżać do Europy lub lecieć za ocean. Zacznij od Polski.
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na początek zaplanuj krótki, dwudniowy wypad &#8211; zmiana miejsca przyniesie ci wiele radości. Rusz w drogę nawet wtedy, gdy wydaje ci się, że widziałaś już wszystko.</p>
<p>Lato bywa męczące. Skwar, duszne powietrze, ostre słońce. Do tego opuchnięte stopy, niebezpieczeństwo udaru i przegrzania. Jesień natomiast, to idealny czas na dłuższe lub krótsze spacery. A nawet jeśli pada, to można przeczekać na gorącej herbacie, dobrej kawie, czy krzepiącej czekoladzie w niewielkiej restauracji. Gdzie warto pojechać? Na pewno do Krakowa, ale tam już wszyscy byli. Może zatem Wrocław, Poznań lub Trójmiasto?</p>
<p><strong>Pokochaj Wrocław</strong></p>
<p>Wrocław to jedno z najpiękniejszych polskich miast. Aby zwiedzić przynajmniej połowę, potrzebny jest naprawdę długi spacer. Tu wszystko zachwyca, od zabytków po atmosferę. Na początek warto zobaczyć Ostrów Tumski, największy kompleks kościelny we Wrocławiu, siedzibę arcybiskupstwa. Główną budowlą jest gotycka katedra pod wezwaniem św. Jana Chrzciciela, inne zabytki Ostrowa to gotycki dwupoziomowy kościół św. Krzyża i św. Bartłomieja, romańsko-gotyckie kościoły św. Idziego i św. Marcina, dom kapituły. Tak naprawdę w Ostrowie Tumskim można spędzić cały dzień i nie czuć upływającego czasu.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/12/wroclaw_chilangoco_CC_flickr_500.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" title="Wrocław, chilangoco/CC/Flickr" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/12/wroclaw_chilangoco_CC_flickr_500.jpg" alt="" width="500" height="375" /></a></p>
<p>Wrocławski rynek należy do jednych z największych i najpiękniejszych w Polsce z zapierającym dech w piersiach ratuszem. Jesienny spacer wśród kamieniczek sprawia, że można przenieść się w czasie. Szczególnie urocze są dwie średniowieczne, połączone ze sobą arkadą kamieniczki „Jaś i Małgosia”. Dobrze również zarezerwować sobie czas na Panoramę Racławicką. To jedno z niewielu miejsc na świecie, gdzie można podziwiać relikt dziewiętnastowiecznej kultury. Wielkie malowidło (15x114m), dzięki specjalnej perspektywie, oświetleniu, krętych podejściach niemalże „przenosi&#8221; widza w inną rzeczywistość. Pomysłodawcą Panoramy był znany lwowski malarz Jan Styka, który zaprosił do współpracy znakomitego batalistę Wojciecha Kossaka. Każdy z widzów, podziwiających dzieło bierze niemalże udział w spektaklu złudzeń i czuje się jak na polu walki. Efekt jest niezapomniany.</p>
<p><strong>Witajcie w Gdańsku</strong></p>
<p>Trójmiasto cięgnie się wzdłuż Zatoki Gdańskiej pasmem o długości 45 km. Aglomerację tworzą trzy miasta: kosmopolityczny Gdańsk (z bogatą historią), modny ośrodek wypoczynkowy Sopot oraz miasto portowe Gdynia. Wystarczą dwa dni, by odwiedzić te miasta, choć warto pamiętać, by się nie forsować. Najważniejsza jest przyjemność ze zwiedzania.</p>
<p>Dobrze wybrać się w tygodniu, gdy większość ludzi pracuje. Jest wtedy spokojniej. Mimo chłodu, można też zaplanować krótki spacer po plaży. Skorzystają z niego zwłaszcza ci, którzy cierpią na niedoczynność tarczycy. Co więcej – mówi się, że ze zdrowotnego punktu widzenia &#8211; jesienne spacery są znacznie lepsze niż letnie. Mocniejszy wiatr dużo lepiej „przynosi od strony morza” wzbogacone cząsteczkami jodu powietrze.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/12/gdansk_michael_caven_CC_flickr_500.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" title="Gdańsk, Michael Caven/CC/Flickr" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/12/gdansk_michael_caven_CC_flickr_500.jpg" alt="" width="500" height="334" /></a></p>
<p>Wracając do zabytków: zacznijmy od Gdańska. Wyprawę można zacząć od spaceru malowniczymi uliczkami: Mariacką i Długą, z imponującymi kamienicami. Następnie Złota Brama, Wielka Zbrojownia, Dwór Artusa, Dwór Bractwa św. Jerzego, Muzeum Morskie, liczne zabytkowe kościoły, Wielki Młyn oraz pomnik Poległych Stoczniowców. Dużo? Można z czegoś zrezygnować, każdy powinien dopasować program wycieczki do swoich możliwości. W drugi dzień warto pojechać do katedry oliwskiej, gdzie przy odrobinie szczęścia można trafić na jeden z organowych koncertów. Na koniec – obowiązkowo &#8211; spacer po bulwarze w Gdyni lub sopockim molo.</p>
<p><strong>Poznań i Wielkopolska</strong></p>
<p>Stolica Wielkopolski od wieków rozwijała się w dwóch kierunkach &#8211; ekonomicznym i artystycznym. Do dzisiaj jest prężnym centrum ekonomicznym regionu, a do Poznania jako ośrodka kulturalnego na konkurs skrzypcowy im. Henryka Wieniawskiego lub festiwal teatralny Malta zjeżdżają turyści z całego świata. Nie sposób również przecenić walorów krajobrazowych Poznania, jako miasta malowniczo położonego nad Wartą, wśród licznych rezerwatów przyrody i jezior.</p>
<p>Zwiedzanie Poznania najlepiej rozpocząć od Ostrowa Tumskiego i położonej tam katedry, miejsca, w którym najprawdopodobniej odbył się chrzest Polski, gdzie powstało pierwsze polskie biskupstwo, gdzie spoczęli twórcy polskiej państwowości: Mieszko I, Bolesław Chrobry. Stąd można przejść na stary rynek do Muzeum Bambrów i ratusz z koziołkami poznańskimi. Nieopodal znajduje się zamek Przemysłu, Muzeum Narodowe i liczne zabytkowe kościoły. Innymi atrakcjami jakie czekają na zwiedzających w Poznaniu są m.in.: ZOO, Biblioteka Raczyńskich, Muzeum Archeologiczne.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" title="Poznań, Łukasz Kryger/CC/Flickr" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/12/poznan_lukasz_kryger_CC_flickr_500.jpg" alt="" width="500" height="547" /></p>
<p>Wokół Poznania na miłośników przyrody czeka Wielkopolski Park Narodowy z licznymi jeziorkami polodowcowymi, Muzeum Arkadego Fiedlera w Puszczykowie, a w pobliskim Rogalinie pałac i liczące nawet 700 lat, największe w Europie dęby. Również nie tak daleko, bo 30 km od Poznania, mieści się zespół zamkowy w Kórniku z przepięknie utrzymanymi ogrodami, których walory można dostrzec szczególnie wiosną.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/boski-gdansk-uroczy-wroclaw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Polski Wielki Kanion</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/polski-wielki-kanion/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/polski-wielki-kanion/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Dec 2010 07:00:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstrawaganckie wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[krościenko]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[polska]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=1994</guid>
		<description><![CDATA[Krościenko nad Dunajcem znajduje się na południu Małopolski. Obok znajduje się malownicza Szczawnica i urokliwy Czorsztyn. Wyprawa w ten rejon Małopolski to prawdziwa uczta dla zmysłów
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tuż obok Krościenka znajduje się Grywałd &#8211; jedna z większych wsi gminy Krościenko nad Dunajcem, malowniczo położona w Gorcach u stóp Lubania. Główna jej część rozciąga się wzdłuż doliny Wąskiego Potoku, uchodzącego do Krośnicy.</p>
<p>Składa się z szeregu przysiółków wysoko położonych w Gorcach, a wśród nich Wybraństwo (670 m) i Wymyśle (690 m). Osłonięta od wiatru dolina sprawia, że Grywałd ma specyficzny mikroklimat, z dużą ilością słonecznych dni. Bliskość gór i czyste powietrze sprawiły, że stał się miejscowością turystyczną, sporo tu miejsc noclegowych. Dziadowe Kąty, Kąty &#8211; Niwki, Biały Potok &#8211; Tylka, Krośnica &#8211; położona jest w dolinie rzeczki Krosnica, u podnóży Lubania. Dolna część wsi położona Jest przy drodze nr 969 górna sięga w Gorce.</p>
<p>Wieś rozciąga się na obszarze położonym na wysokości od ok. 550 &#8211; 700 m n.p.m. Powstanie wsi datuje się na wiek XVI, była typową wsią górską, której mieszkańcy utrzymywali się z pasterstwa. Stanowiła własność królewską, wchodząca jak cała okolica w skład starostwa czorsztyńskiego. Dziś ma ok. 150 domów, częściowo drewnianych, zamieszkuje tu ok. 700 osób. Przez wieś wiedzie droga do przystani flisackiej w Kątach. Krośnica jest dziś wsią o charakterze letniskowym, jest tu korzystny mikroklimat, w pobliżu Jezioro Czorsztyńskie, Gorce i Pieniny. We wsi znajdziemy miejsca noclegowe oraz gastronomię, a wędrować stąd możemy zarówno w Gorce &#8211; bez znaków na Lubań, jak i w Pieniny.</p>
<p>Gmina Krościenko nad Dunajcem położona jest w malowniczej kotlinie górskiej na wysokości około 420 &#8211; 500 m n.p.m. pomiędzy pasmami gór: Pieniny, Gorce i Beskid Sądecki u zbiegu rzeki Dunajec i potoku Krośniczanka. Dolinami tymi wykorzystywanymi jako trakty komunikacyjne co najmniej od średniowiecza biegnie obecnie droga krajowa 969 Nowy Sącz &#8211; Krościenko &#8211; Nowy Targ.</p>
<p>Ta malowniczo położona gmina, przecięta wstęgą Dunajca, otoczona unikalną przyrodą Pienin, stanowi doskonałą bazę dla turystyki górskiej, pieszej, rowerowej, konnej, kajakowej, uprawiania wędkarstwa itd. Szlaki turystyczne z Krościenka prowadzą m.in. na Trzy Korony, Sokolicę, Prehybę, Marszałek, Lubań czy Turbacz. W Krościenku kończy się spływ łodziami flisackimi przez Przełom Dunajca, który pozwala przeżyć niezapomnianą podróż przez ten unikatowy zakątek Pienin, będący osobliwością krajobrazową na skalę międzynarodową.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/12/Kroscienko500.jpg" alt="" width="500" height="375" /></p>
<p style="text-align: left;">O każdej porze roku turysta znajdzie tu coś ciekawego dla siebie. Zimą na narciarzy czeka wyciąg orczykowy, latem basen z czystą wodą na potoku Kozłeckim. Na Rynku w Krościenku latem czekają na turystów dorożki, a zimą organizowane są liczne kuligi, połączone z ogniskiem i pieczeniem barana. W najbliższym czasie planuje się budowę kolejki linowej i następnych wyciągów.</p>
<p style="text-align: left;">Z Krościenka niedaleko już do miejsca, które wielu turystów nazywa polskim Wielkim Kanionem. Wąwóz Homole położony jest kilka km za Szczawnicą przed Jaworkami. Znajduje się tam parking gdzie można zostawic auto i podejść 200 m do wejścia do rezerwatu. Od 1963 roku Homole jest bowiem rezerwatem przyrody. Jest to kanion stromych ścianach dochodzących do 120 m. Nazwa wąwozu pochodzi od ruskiego słowa homoła, gomoła, które oznacza obły – taki ma kształt dolina. Dnem doliny przepływ potok Kamionka. Potok ten przez miliony lat przyczynił się poprzez erozje do powstania wąwozu. Idąc wąwozem, przechodzimy przez mostki, które wraz z malowniczymi skałami tworzą niepowtarzalna scenerię.</p>
<p style="text-align: left;"><em>na podstawie materiałów Urzędu Gminy Krościenko nad Dunajcem</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/polski-wielki-kanion/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->