<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; polskie kino</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/polskie-kino/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Agnieszka Smoczyńska: „Silent Twins”</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/agnieszka-smoczynska-%e2%80%9esilent-twins%e2%80%9d/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/agnieszka-smoczynska-%e2%80%9esilent-twins%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Dec 2025 01:17:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Smoczyńska]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[polskie kino]]></category>
		<category><![CDATA[reżyserka]]></category>
		<category><![CDATA[„Silent Twins”]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29994</guid>
		<description><![CDATA[Trzecia, nakręcona w Wielkiej Brytanii, fabuła reżyserki potwierdza jej pozycję jako artystki obdarzonej – zdaniem większości naszych nominujących – najbardziej niezwykłą wyobraźnią we współczesnym polskim kinie. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Filmowa wrażliwość Smoczyńskiej doskonale współgra z tematem „Silent Twins” – historią dwóch afrokaraibskich bliźniaczek z Walii, które przez lata niemal zupełnie odmawiają werbalnej komunikacji z kimkolwiek poza sobą i zamykają się w świecie własnej wyobraźni.</h3>
<p>„Smoczyńska nie tyle opowiada na ekranie historię bliźniaczek, co próbuje przez kino zanurzyć widza w świecie ich wyobraźni, posługując się w tym celu całym wachlarzem formalnych środków i filmowych gatunków: od animacji po musical” – tłumaczy Jakub Majmurek. „To odrębna planeta i kosmos sensów wyrosłych na pograniczu jawy i snu, w całości podporządkowanych jednak reżyserskiej wizji” – twierdzi Rafał Syska.</p>
<blockquote><p>Agnieszka Smoczyńska urodziła się w 1978 r. we Wrocławiu i od zawsze chciała być aktorką albo reżyserką. Studiowała historię sztuki na uniwersytecie w Poznaniu, w międzyczasie przeniosła się na kulturoznawstwo do Wrocławia, asystując jednocześnie u Mikołaja Grabowskiego, a potem, gdy dostała się na Wydział Reżyserii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach – u Krystiana Lupy. Inspirował ją teatr i dokument. Jej pierwsza etiuda studencka „Pieniążki” jest poświęcona małym dzieciom, które utrzymują rodziny, kolejna „Kapelusz” na podstawie opowiadania Kazimierza Brandysa – o chłopcu wychowywanym przez despotycznego ojca.</p>
</blockquote>
<p>Potem zrobiła z Robertem Bolestą „3 Love” o dziewczynie, która pojechała do znanego jej tylko korespondencyjnie faceta. I w końcu, też z Bolestą, krótki metraż, czyli „Arię Divę” według opowiadania Olgi Tokarczuk o wykształconej i ambitnej matce dwojga dzieci, która poświęciła się dla prowadzenia domu w przeciwieństwie do zaprzyjaźnionej, samotnej śpiewaczki operowej robiącej zawrotną karierę.</p>
<blockquote><p>Jej fabularny debiut „Córki dansingu”, feministyczny horror o dorastaniu i inicjacji skrzyżowany z musicalem, zdobył łącznie kilkanaście nagród, m.in. na festiwalach w Austin, Porto i Chicago, a na koniec został włączony do katalogu The Criterion Collection, dystrybutora klasyków kina. Z polskich reżyserów ten zaszczyt spotkał tylko Wajdę, Polańskiego i Kieślowskiego. Za „Fugę”, bergmanowską opowieść o trzydziestoletniej kobiecie cierpiącej na fugę dysocjacyjną, zaburzenie, które powoduje całkowitą lub częściową utratę pamięci, Smoczyńska była nominowana do Paszportu POLITYKI w 2018 r.</p>
</blockquote>
<p><em>Oni nominowali: <strong>Barbara Hollender</strong> („Rzeczpospolita”), <strong>Łukasz Maciejewski</strong> (Szkoła Filmowa w Łodzi, Interia), <strong>Jakub Majmurek</strong> („Krytyka Polityczna”), <strong>Karolina Pasternak </strong>(krytyczka niezależna), <strong>Anita Piotrowska</strong> („Tygodnik Powszechny”), <strong>Adriana Prodeus</strong> („KINO”), <strong>Tomasz Raczek</strong> („Magazyn Filmowy SFP”), <strong>Tadeusz Sobolewski</strong> („Gazeta Wyborcza”), <strong>Rafał Syska</strong> (Narodowe Centrum Kultury Filmowej), <strong>Grażyna Torbicka</strong> (niezależna dziennikarka, dyrektorka festiwalu Dwa Brzegi).</em></p>
<p><em>Ponadto nominowani zostali: <strong>Anna Jadowska</strong> (reżyserka), <strong>Jacek Lusiński</strong> (reżyser), <strong>Tadeusz Łysiak</strong> (reżyser), <strong>Grzegorz Mołda</strong> (reżyser), <strong>Elwira Niewiera, Piotr Rosołowski</strong> (reżyserzy), <strong>Klaudia Śmieja</strong> (producentka).</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/agnieszka-smoczynska-%e2%80%9esilent-twins%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Damian Kocur: reżyser filmu „Chleb i sól”</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/damian-kocur-rezyser-filmu-%e2%80%9echleb-i%c2%a0sol%e2%80%9d/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/damian-kocur-rezyser-filmu-%e2%80%9echleb-i%c2%a0sol%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Mar 2023 00:07:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Chleb i sól]]></category>
		<category><![CDATA[Damian Kocur]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie kina]]></category>
		<category><![CDATA[polskie kino]]></category>
		<category><![CDATA[reżyser]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30014</guid>
		<description><![CDATA[Ten film jak w soczewce skupia rodzime lęki, kompleksy i uprzedzenia wobec obcych.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Międzynarodowe uznanie i prestiżowe wyróżnienia na festiwalach w Wenecji, Antalyi, Cottbus, Gijón, Kairze oraz kompletne zlekceważenie przez jury w Gdyni debiutu fabularnego „Chleb i sól” Damiana Kocura mówi samo za siebie. Ten film jak w soczewce skupia rodzime lęki, kompleksy i uprzedzenia wobec obcych. „Z jednej strony bardzo zdyscyplinowany formalnie, świadomy używanych przez siebie środków wyrazów, a z drugiej żywy, oddychający, dający wrażenie kontaktu z prawdziwą Polską” – ocenia Jakub Majmurek.</h3>
<p>Według Rafała Syski ukazana w filmie relacja między ksenofobicznymi autochtonami a napływającymi typowymi „innymi” jest daleka od jednoznacznego i uproszczonego zaszufladkowania – reżyser nie stawia słusznych moralnie tez, ale w mistrzowski sposób stara się balansować między różnymi racjami. „Penetruje środowisko młodych ludzi w małym mieście. Opowiada o polskim stosunku do emigrantów, do inności. Pokazuje napięcia, pogardę jednych, niechęć innych, rodzącą się nienawiść. Nietolerancję, która prowadzi do tragedii” – precyzuje Barbara Hollender.</p>
<blockquote><p>Kocur wypracował charakterystyczny autorski styl już wcześniej, realizując krótkie metraże. Jak dotąd nakręcił ich osiem, m.in. „To, czego chcę”, „Moje serce” i „Powrót”. Otrzymały ponad sto nagród na całym świecie. Ostatni z jego metraży, „Dalej jest dzień” o samotnym mężczyźnie pracującym na małym promie rzecznym niedaleko rodzinnej wsi, który decyduje się pomóc nielegalnemu imigrantowi, został zakwalifikowany do nominacji do Europejskiej Nagrody Filmowej, a w 2021 r. był pokazywany na przeglądzie New Directors/New Films w MoMA w Nowym Jorku.</p>
</blockquote>
<p>Wrażliwe społecznie kino Kocura często rozgrywa się na prowincji, na ekranie zacierają się granice między fabułą a dokumentem, a przed kamerą stają nieprofesjonalni aktorzy. Na przykład w „Chlebie i soli” – historii inspirowanej głośną tragedią w Ełku, gdzie w noc sylwestrową z 2016 na 2017 r. tunezyjski pracownik baru z kebabem śmiertelnie ranił Polaka, który ukradł z baru napoje – zagrali muzycy, m.in. pianiści Tymoteusz i Jacek Biesowie oraz raper Intruz. Zdaniem Grażyny Torbickiej w tym filmie nie ma jednej fałszywej nuty.</p>
<blockquote><p>Damian Kocur urodził się w 1983 r. Pochodzi z Katowic. Gdy po zdaniu matury nie dostał się na studia, podjął pracę w fabryce, w której jego rodzice spędzili całe życie. Stał przy taśmie w systemie trzyzmianowym. Wytrzymał kilka miesięcy. Obecnie jest doktorantem w Szkole Filmowej w Łodzi, ukończył realizację obrazu filmowego, telewizyjnego i fotografię na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego. Ma też licencjat z germanistyki na Uniwersytecie Jagiellońskim. W międzyczasie zarabiał na utrzymanie jako tłumacz.</p>
</blockquote>
<p><em>Oni nominowali: <strong>Barbara Hollender</strong> („Rzeczpospolita”), <strong>Łukasz Maciejewski</strong> (Szkoła Filmowa w Łodzi, Interia), <strong>Jakub Majmurek</strong> („Krytyka Polityczna”), <strong>Karolina Pasternak </strong>(krytyczka niezależna), <strong>Anita Piotrowska</strong> („Tygodnik Powszechny”), <strong>Adriana Prodeus</strong> („KINO”), <strong>Tomasz Raczek</strong> („Magazyn Filmowy SFP”), <strong>Tadeusz Sobolewski</strong> („Gazeta Wyborcza”), <strong>Rafał Syska</strong> (Narodowe Centrum Kultury Filmowej), <strong>Grażyna Torbicka</strong> (niezależna dziennikarka, dyrektorka festiwalu Dwa Brzegi).</em></p>
<p><em>Ponadto nominowani zostali: <strong>Anna Jadowska</strong> (reżyserka), <strong>Jacek Lusiński</strong> (reżyser), <strong>Tadeusz Łysiak</strong> (reżyser), <strong>Grzegorz Mołda</strong> (reżyser), <strong>Elwira Niewiera, Piotr Rosołowski</strong> (reżyserzy), <strong>Klaudia Śmieja</strong> (producentka).</em></p>
<p><em>Fot. Leszek Zych/ Polityka</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/damian-kocur-rezyser-filmu-%e2%80%9echleb-i%c2%a0sol%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jan Holoubek: „25 lat niewinności. Sprawa Tomka Komendy”</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/jan-holoubek-%e2%80%9e25-lat-niewinnosci-sprawa-tomka-komendy%e2%80%9d/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/jan-holoubek-%e2%80%9e25-lat-niewinnosci-sprawa-tomka-komendy%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Feb 2021 22:37:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[25 lat niewinności]]></category>
		<category><![CDATA[Jan Holoubek]]></category>
		<category><![CDATA[Paszporty POLITYKI]]></category>
		<category><![CDATA[polskie kino]]></category>
		<category><![CDATA[Sprawa Tomka Komendy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29338</guid>
		<description><![CDATA[Paszporty POLITYKI 2020 – nominacje: Film
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Reżyser, operator, scenarzysta i aktor urodzony w 1978 r. w Warszawie. Wszechstronność to jego znak firmowy. Jako syn wybitnych aktorów, Gustawa Holoubka oraz Magdaleny Zawadzkiej, od zawsze wiedział, że jego kariera zawodowa musi być związana ze sztuką. Pierwszą kamerę dostał w wieku 11 lat. Po maturze wydawał się zbyt młody i intelektualnie niegotowy, by studiować reżyserię, złożył więc papiery na Wydział Operatorski łódzkiej Filmówki, który ukończył w 2001 r. Twierdzi, że oprócz rodziców, którzy go ukształtowali, najwięcej zawdzięcza Marcinowi Wronie oraz Maciejowi Pieprzycy. Fachu uczył się od mistrzów: Krzysztofa Zanussiego, Juliusza Machulskiego, Jerzego Stuhra, Jerzego Antczaka, początkowo w pionie technicznym. Zyskał renomę jako autor zdjęć do ambitnych spektakli telewizyjnych (m.in. „Moralność pani Dulskiej”, „Posprzątane”, „Wyzwolenie”), a także widowisk o sporym potencjale komercyjnym („Świadek koronny”, „Król życia”, „Podatek od miłości”).</h3>
<blockquote><p>W 2007 r. Jan Holoubek podjął ryzyko wyreżyserowania dokumentu „Słońce i cień” o przyjaźni swojego ojca z Tadeuszem Konwickim. Udany eksperyment zaowocował kilka lat później propozycją realizacji kryminalnego serialu „Rojst”. „Myślę, że na polskim rynku zaczyna się nowa era dla tego typu produkcji, a to otwiera furtkę wielu twórcom” – tłumaczył zwrot w kierunku reżyserii. „Sprawa Tomka Komendy to jak sprawa Hamleta, wszyscy wiedzą, jak się skończy, dlatego przed debiutantem było bardzo trudne zadanie nadania formy, rytmu, niebanalnej kompozycji poszczególnych wątków i postaci tak, byśmy zapomnieli o finale” – przypomina Grażyna Torbicka, podsumowując krótko: udało się. Według Anity Piotrowskiej rzadko zdarzają się polskie debiuty fabularne zrobione ręką tak pewną. „25 lat niewinności” wszedł do kin między pierwszą a drugą falą pandemii, a mimo to zdołał przyciągnąć rekordową liczbę 711 tys. widzów.</p>
</blockquote>
<p>Dało mu to tytuł najpopularniejszego filmu w tym trudnym czasie. „Znakomite, zrobione z nerwem kino społeczne, rozwijające konwencje filmu więziennego. O sprawie Komendy łatwo byłoby nakręcić sentymentalnego gniota – Holoubek i jego ekipa unikają jednak wszelkich możliwych pułapek, jakie niesie ten temat” – zachwala Jakub Majmurek.</p>
<p><em>fot. Leszek Zych/Polityka</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/jan-holoubek-%e2%80%9e25-lat-niewinnosci-sprawa-tomka-komendy%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bartosz Kruhlik: Nowa twarz reżyserii</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/bartosz-kruhlik-nowa-twarz-rezyserii/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/bartosz-kruhlik-nowa-twarz-rezyserii/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 06 Mar 2020 01:49:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Bartosz Kruhlik]]></category>
		<category><![CDATA[polski film]]></category>
		<category><![CDATA[polskie kino]]></category>
		<category><![CDATA[reżyser]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28591</guid>
		<description><![CDATA[O „Supernovej” zrobiło się głośno, gdy wraz z trzema innymi filmami nie dostała się do gdyńskiego konkursu. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wybuchł skandal. Na  skutek protestów środowiska przywrócono ją na listę i wygrała w  kategorii najlepszy debiut.</strong> </p>
<p>Główną zaletą filmu jest  to, że równie przekonująco pokazuje ludzkie dramaty, jak i  społeczno-polityczną atmosferę współczesnej Polski. Kruhlik nie  potrzebował do tego wielkiego budżetu i więcej niż 16 dni zdjęciowych.  „Wystarczyły: skrawek wiejskiej drogi, kilkunastu nieopatrzonych  aktorów, wrażliwość i dobry scenariusz” – ocenia Barbara Hollender. </p>
<p><strong>Zdaniem  prof. Tadeusza Lubelskiego polska wieś, którą reżyser pokazuje na  przestrzeni kilku godzin na niewielkim odcinku szosy, widoczna tu jest  jak na dłoni, z całą złożonością podziałów i ograniczeń trapiących nasze  społeczeństwo. Uderza przy tym, zwłaszcza jak na dzieło debiutanta,  mocne tło, wydobywające wyrazistość wielu aktorów drugoplanowych.  Kruhlik mówi o swoim filmie, że to „wewnętrzne kino akcji”.</strong></p>
<blockquote><p>Trzyma  w napięciu, a jednocześnie stawia mocne pytania, wyznaczając przestrzeń  do myślenia. Bartosz Kruhlik urodził się w 1985 r. w Lubsku w  województwie lubuskim. Zanim trafił do liceum plastycznego w Zielonej  Górze, cztery lata uczył się gry na pianinie. Przed łódzką Filmówką  zaliczył prywatną Szkołę Filmową Mastershot we Wrocławiu. Mimo  gruntownego wykształcenia uważa, że „nie ma lepszej szkoły robienia  kina, niż je robić”. Jest autorem jedenastu krótkich metraży, które  łącznie zdobyły blisko 150 nagród i wyróżnień. Interesuje go tematyka  przemocy młodocianych.</p>
</blockquote>
<p><strong>Bohaterem  etiudy studenckiej „Żar” jest nastoletni stalker i gwałciciel. W  „Adaptacji” na sprawcy wypadku samochodowego ciążą zarzuty za zabicie  brata. Przedmiotem obserwacji w „HTTP://” są dzieci nagrywające cyfrową  kamerką zainscenizowaną egzekucję. Za swoich mistrzów Kruhlik uznaje  braci Dardenne, Asghara Farhadiego oraz Larsa von Triera – ryzykanta,  wiecznego buntownika i filmowego nowatora.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/bartosz-kruhlik-nowa-twarz-rezyserii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tomasz Wasilewski: Film jest wasz</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/tomasz-wasilewski-film-jest-wasz/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/tomasz-wasilewski-film-jest-wasz/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Feb 2014 02:46:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[gejowskie związki]]></category>
		<category><![CDATA[kino polskie]]></category>
		<category><![CDATA[miłość gajowska w kinie]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi reżyserzy]]></category>
		<category><![CDATA[polskie kino]]></category>
		<category><![CDATA[Płynące wieżowce]]></category>
		<category><![CDATA[reżyser]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Wasilewski]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=14505</guid>
		<description><![CDATA[„Jestem z pokolenia, które jeszcze pamięta PRL, ale nie jest to na tyle silne, żebyśmy musieli tworzyć manifesty. Nie czuję tego typu potrzeby, bo nigdy nic nie musiałem manifestować. Chcę poruszać widza, wedrzeć się do środka. Takie kino jest dla mnie najważniejsze” – mówi Tomasz Wasilewski, reżyser głośnego, obsypanego nagrodami filmu „Płynące wieżowce”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Publiczność zareagowała milcząco na twój film, napisom końcowym towarzyszyła absolutna cisza…<br />
 Tomasz Wasilewski, reżyser:</strong> Bardzo dobrze zareagowała. To była reakcja, której ja oczekiwałem. Konstruowałem ten film w taki sposób, żeby wszedł do wnętrza widza. Cisza to nie jest brak reakcji, tylko jej pewien rodzaj. Uwielbiam w kinie to, że jakiś film staje mi się bardzo bliski i z jednej strony nie wiem, co z tym zrobić &#8211; i z filmem i z tym, co czuję, a z drugiej strony &#8211; cieszy mnie to, że tak się stało. Jeśli jest cisza, to znaczy, że film został w jakiś sposób przez widownię przeżyty, że udało się wejść we wnętrze widza.</p>
<p><strong>Skąd tytuł filmu?</strong><br />
 Wymyśliłem go będą jeszcze szczeniakiem. Wyjechałem z moją rodziną do Nowego Jorku. Tato zabrał nas na wycieczkę, oglądaliśmy budynek ONZ. Widziałem wszędzie dookoła wieżowce i pojawiło się w mojej głowie takie skojarzenie – płynące wieżowce. Wiem, że brzmi to lekko nierealnie, ale pomyślałem sobie wtedy: „Kiedyś zrobię taki film.”</p>
<p><strong>Ważne role w życiu dwójki głównych bohaterów „Płynących wieżowców” Kuby i Michała odgrywają ich matki. To silne, zupełnie inne od siebie kobiety, ostra i zdecydowana Katarzyna Herman (matka Kuby) i opiekuńcza Iza Kuna (matka Michała). Chodziło o pokazanie pewnych archetypów czy kontrast postaci?</strong><br />
 Nie chciałem budować ról matek na zasadzie przeciwieństw: jedna dobra, druga zła, jedna, która rozumie, druga, która nie pomaga. Pamiętam rozmowę z moją koleżanką, która ma syna prawie w moim wieku. On przyznał się jej, że jest gejem. Zapytałem: co wtedy czułaś? Odpowiedziała, że potwornie się o niego bała. Nie był to strach uprzedzony nietolerancją. Ona bała się, że ktoś go skrzywdzi, na przykład tylko dlatego, że szedł ulicą z chłopakiem, którego kocha. To było punktem wyjścia do mojej opowieści. W filmie jest scena coming outu Michała. Obiektywnie rzecz biorąc on jest skrzywdzony. Mówi coś bardzo dla niego ważnego i jest to natychmiast zamiecione pod dywan, pominięte. Tak naprawdę, każda z osób siedzących przy stole, próbuje sobie z tą wiadomością poradzić. Oni nie są źli. Nie chodzi o to, że nie chcą go zrozumieć, oni po prostu nie mają do tego narzędzi. Jest w tym coś bardzo ludzkiego. Wiele sytuacji jest w naszym życiu takich, że chcemy, a nie umiemy.</p>
<p><strong>Jaki wydźwięk miała końcowa scena, kiedy przedstawiciele rodu mężczyzn – ja to tak zinterpretowałam – „wymierzają karę” Michałowi. Za to, że on ich męski ród zdradził, opuścił stado…</strong><br />
 Ta scena jest dla mnie zbudowana na dwóch poziomach. Pierwszy, najważniejszy, jest taki, że tak naprawdę, to Kuba swoim niezdecydowaniem przyczynia się do tej tragedii. To Kuba pobił Witka (jednego z mężczyzn, którzy katują Michała – przyp. redakcji), a potem Witek widzi Kubę i Michała razem w dwuznacznej sytuacji. Za tę miłość odgrywa się na najmniej zawinionej osobie. Czasami padamy ofiarami sytuacji. Bardzo długo zastanawiałem się, czy nie wyrzucić tej sceny z filmu. Byłem na to gotów, ale na dwa dni przed zdjęciami, obejrzałem „Fakty”. Był tam podany news organizacji zajmującej się mniejszościami seksualnymi. W 2012 roku, w Polsce, aż 80 do 90 proc. osób o orientacji homoseksualnej doświadczyło przemocy fizycznej i psychicznej. Te dane mnie przeraziły. Pomyślałem, cholera, jednak takie rzeczy się dzieją. Scena w „Płynących wieżowcach” jest ekstremalna, ale jednak ten news spowodował, że włączyłem ją do filmu. Na moment, w którym film powstawał, to była bardzo realistyczna i prawdopodobna sytuacja.</p>
<p><strong>Wielokrotnie podkreślałeś, że twój film nie miał być ani manifestem politycznym, ani społecznym.</strong><br />
 Mimo, że jest to film o tym, jak dwóch facetów się w sobie zakochuje, to jest to zarazem uniwersalna historia o miłości. Zjechaliśmy już pół świata z „Płynącymi wieżowcami” i z naszych rozmów z widzami wynika, że tak go właśnie odbierają. Dla nich nie ma znaczenia, że to jest Kuba i Michał, Kuba i Sylwia. To dramat trójki ludzi, których łączą silne więzy. Pojawiają się pytania: czy można kochać dwie osoby naraz? Czy osoba, która jest zostawiana, bo jej partner znajduje kogoś bardziej wartościowego, powinna walczyć o związek w imię miłości? Każdy z nas przeżył coś takiego, każdy dostał po tyłku. Film nie był dla nas manifestem. W kontekście wydarzeń w Polsce i momentu, w jakim nasz kraj się znajduje, może się nim stać, ale nie taki był nasz zamiar. To nie miało być stawanie po którejś ze stron. Oczywiście, świadomie wybrałem takich, a nie innych bohaterów, dwójkę młodych facetów, bo to jest interesujące.</p>
<p><strong>Uważasz się za osobę, która burzy pewien ład tematów w polskim kinie?</strong><br />
 Nigdy bym się tak nie nazwał. To nie jest moja rola. Moją intencją nie było to, żebyś klaskała po filmie, ale wyszła z niego poruszona. Żeby jakaś scena, zdanie, coś uruchomiło, ale nie na płaszczyźnie zjawisk socjologicznych, tylko emocjonalnych. Jestem z pokolenia, które jeszcze pamięta PRL, ale nie jest to na tyle silne, żebyśmy musieli tworzyć manifesty. Nie czuję tego typu potrzeby, bo nigdy nic nie musiałem manifestować. Chcę poruszać widza, wedrzeć się do środka. Takie kino jest dla mnie najważniejsze. Na to, co dzieje się z filmem, nie mam wpływu, on jest już zrobiony, należy do was – widzów. Zdaję sobie sprawę, że może być używany do różnych celów. Taki jest przywilej sztuki, jest interpretowana nie zawsze w taki sposób, jak wymyślił to sobie twórca, ale to jest interesujące.</p>
<p><strong>Jaki był odbiór filmu zagranicą?</strong><br />
 To dosyć zaskakujące, ale praktycznie w każdym kraju, film jest odbierany w zasadzie podobnie. Mamy bardzo dobrą prasę. Ale ze sztuką jest trochę tak, że albo do kogoś przemawia, albo nie. Nie ma o co się obrażać. Nie zakładam, że wszyscy mają być zachwyceni moim spojrzeniem na robienie filmów, moim spojrzeniem na życie i moją wrażliwością.</p>
<p><strong>Jak dobierałeś aktorów do filmu? Udało ci się zaangażować swoją ukochaną aktorkę Katarzynę Herman, a reszta?</strong><br />
 Castingowałem tylko chłopaków. Od początku chciałem, żeby Marta Nieradkiewicz zagrała rolę dziewczyny Kuby &#8211; Sylwii. Mateusz Banasiuk (filmowy Kuba) i Bartek Gelner (filmowy Michał) pojawili się na castingu ostatniego dnia. Szybko zauważyłem, że mają w sobie coś z bohaterów i to było to. Nie było „odgrywania”, oczywiście oni grali, bo niezbyt wiele wiedzieli na temat postaci, ale po części już nimi byli. I to mnie przekonało. Tam już była jakaś prawda.</p>
<p><em>Cały wywiad jest do przeczytania w 20. numerze EksMagazynu.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/tomasz-wasilewski-film-jest-wasz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->