<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; pomoc dzieciom</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/pomoc-dzieciom/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 07:38:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Olimpia Pordes-Nathan: Nie oceniam, staram się zawsze zrozumieć!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/olimpia-pordes-nathan-nie-oceniam-staram-sie-zawsze-zrozumiec/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/olimpia-pordes-nathan-nie-oceniam-staram-sie-zawsze-zrozumiec/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Apr 2021 23:28:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[BBBS]]></category>
		<category><![CDATA[Big Brothers Big Sisters]]></category>
		<category><![CDATA[fundacja]]></category>
		<category><![CDATA[Olimpia Pordes-Nathan]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28529</guid>
		<description><![CDATA[Poszukiwanie swojej własnej zawodowej drogi? Myślę, że najważniejsze jest próbowanie swoich sił w tym, co jest bliskie naszemu sercu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><span style="font-weight: normal;">Brzmi może trochę ckliwie, ale to najlepszy przepis na to, by praca była naszym życiem, abyśmy się w niej realizowały.</span></h2>
<p>Proszę nam opowiedzieć, czym zajmuje się Fundacja Big Brothers Big Sisters of Poland?<br />
Olimpia Pordes-Nathan: Big Brothers Big Sisters to organizacja, która opiera się na idei, że każde dziecko ma możliwość rozwoju i osiągnięcia sukcesu w swoim życiu. W Big Brothers Big Sisters of Poland łączymy wolontariusza (mentora) z dzieckiem. Pomagamy im budować pozytywne relacje, które mają bezpośredni i trwały wpływ na życie dziecka. Wspieramy dzieci mieszkające w Warszawie, w wieku 7-16 lat.</p>
<p><a name="_GoBack"></a>Co jest dla Pani inspiracją w pracy w Fundacji?</p>
<p>Największą inspiracją jest mocne przekonanie, że robimy coś dobrego. Relacja pomiędzy mentorem i dzieckiem jest pozytywnym przeżyciem nie tylko dla dziecka, ale też dla mentora – wolontariusza, a my obserwujemy ten proces, pomagamy, jeśli jest taka potrzeba, wspieramy i doradzamy. Dzięki nam dzieci znajdują dorosłych przyjaciół, a dorośli kogoś dla kogo są bardzo ważni. To daje ogromną satysfakcję.</p>
<p>Czy są plany poszerzenia działalności na inne miasta niż Warszawa?</p>
<p>Plany są, ale na razie bez dat. Najpierw musimy dobrze poznać rynek w Warszawie, aby już działający model przenieść dalej.</p>
<p>Jak kwalifikują Państwo Mentorów? I jakie osoby najczęściej uczestniczą w projekcie?</p>
<p>Mentorem (wolontariuszem) jest osoba dorosła (mająca ponad 20 lat), która chciałaby zbudować relację z dzieckiem, aby pomóc mu osiągnąć założone wspólnie cele. Mentor nie może być osobą karaną. Musi płynnie posługiwać się językiem polskim. Nie musi natomiast posiadać żadnych specjalnych umiejętności ani dyplomów. Gdy mentor się do nas zgłosi i dostarczy nam zaświadczenie o niekaralności, umawiamy się na wywiad, aby się lepiej poznać. Po wywiadzie, gdy już wiemy jakie są oczekiwania i możliwości wolontariuszki lub wolontariusza zapraszamy na szkolenie, gdzie przygotowujemy ich do roli mentora.</p>
<p>W jaki sposób do programu dołączają dzieci?</p>
<p>Dzieci zgłaszają ich rodzice, choć mieliśmy już kilka przypadków, kiedy dzieci zgłosiły się same. Jest to bardzo proste. Wystarczy wypełnić formularz na naszej stronie. W dotarciu do dzieci pomagają nam też pedagodzy szkolni, asystenci rodziny i pracownicy socjalni, czasem też kuratorzy. Jest wiele osób, którym zależy na dobru dziecka i jesteśmy im za to bardzo wdzięczne.</p>
<p>A jak Pani się tutaj znalazła?</p>
<p>Wszystko dzięki moim własnym dzieciom. To one spowodowały, że poszłam na studia z psychologii i zaczęłam pracować z dziećmi. Wcześniej zajmowałam się czymś zupełnie innym. A do fundacji trafiłam przypadkiem. Koleżanka ze studiów powiedziała mi, że szukają psychologów. Poszłam na spotkanie i zostałam.</p>
<p>Skąd czerpie Pani motywację w najtrudniejszych zawodowych chwilach, kiedy wszystko wydaje się iść źle?</p>
<p>Nie mamy wielu takich chwil, pozytywy zdecydowanie przeważają. W chwilach trudnym pomaga zespół. Jest nas w fundacji 4 i bardzo się wzajemnie wspieramy. Wszystkie trudne sytuacje omawiamy i wspólnie szukamy rozwiązań.</p>
<p>Jaką część ze swoich obowiązków lubi Pani najbardziej, co sprawia pani największą frajdę?</p>
<p>Trudno tak dzielić: na coś co lubię mniej i bardziej. Każda relacja pomiędzy dzieckiem i mentorem lub mentorką, gdzie obie strony się lubią, chętnie spotykają i dobrze razem bawią jest dla mnie satysfakcjonująca i utwierdza mnie w tym, że to, co robię ma sens i jest potrzebne.</p>
<p>Co w działalności Fundacji określiłaby Pani jako najbardziej wyjątkowe?</p>
<p>Sam pomysł na tworzenie przyjacielskich relacji pomiędzy dorosłym i dzieckiem jest wyjątkowy, choć wydaje się oczywiste, że dzieci potrzebują wsparcia wielu dorosłych, aby się dobrze rozwijać. Jednak w dzisiejszym świecie posiadanie bliskiej osoby, poza najbliższymi, jest luksusem. Rzadko utrzymujemy kontakty z dalszą rodziną, a rodziny nie są tak liczne jak kiedyś, więc wiele dzieci nie ma starszego rodzeństwa czy kuzynów. I to właśnie jest wyjątkowe w pomyśle na mentora – starszego brata / starszą siostrę. Bo mentor jest tym dodatkowym bliskim dorosłym, jak starsze rodzeństwo.</p>
<p>My, kobiety, bardzo rzadko umiemy same mówić o swojej wyjątkowości, czasami mam wrażenie, że zbyt rzadko. Proszę więc o to, by powiedziała Pani, co w sobie określiłaby Pani jako wyjątkowo pozytywne?</p>
<p>To trudne pytanie. Rzeczywiście w naszej kulturze nie jesteśmy nauczone mówić dobrze o sobie. Od dziecka słyszymy, żeby się nie chwalić, że dziewczynki mają być skromne. A świat dorosłych oczekuje, że będziemy umiały same się sprzedać, ocenić i docenić. A wracając do pytania: podchodzę do życia z dystansem i z humorem. Staram się nie oceniać tylko rozumieć innych. To bardzo pomaga w mojej pracy, ale też i w życiu.</p>
<p>Jak według Pani kobiety mogą wspierać się w drodze do indywidualnych sukcesów?</p>
<p>Przede wszystkim dzielić się wiedzą i uczyć się od siebie wzajemnie. Każda z nas ma inne doświadczenia i może się nimi podzielić, a to jest cenne, w ten sposób buduje się zespół. W naszej fundacji kładziemy duży nacisk na rozwój i współpracę polegającą na wzajemnej pomocy, szacunku i zrozumieniu.</p>
<p>Gdzie, według Pani, młode kobiety mogą znaleźć wiedzę i inspirację?</p>
<p>W dzisiejszym świecie możliwości zdobywania wiedzy są prawie nieograniczone. Myślę, że najważniejsze jest próbowanie swoich sił w tym, co jest bliskie naszemu sercu. Brzmi może trochę ckliwie, ale to najlepszy przepis na to, by praca była naszym życiem, abyśmy się w niej realizowały.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/olimpia-pordes-nathan-nie-oceniam-staram-sie-zawsze-zrozumiec/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Katarzyna Fusiek: Najważniejsza jest otwartość</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/katarzyna-fusiek-najwazniejsza-jest-otwartosc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/katarzyna-fusiek-najwazniejsza-jest-otwartosc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 26 Aug 2020 01:34:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[BBBS]]></category>
		<category><![CDATA[Big Brothers Big Sisters]]></category>
		<category><![CDATA[fundacja]]></category>
		<category><![CDATA[Katarzyna Fusiek]]></category>
		<category><![CDATA[pomaganie dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28533</guid>
		<description><![CDATA[To, co robię, w pewnym stopniu, przynajmniej chcę w to wierzyć, zmienia rzeczywistość. I to z niej czerpię najwięcej inspiracji, z tego, co usłyszę, zobaczę, przeczytam. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Łapanie chwil jest wyjątkowe, czerpanie z tu i teraz. Niekoniecznie trzeba podążać za nowymi technologiami jeśli to wcale nie jest nam bliskie i wolimy szyć lub majsterkować – mówi jedna z twórczyń niezwykłych relacji Mentor – Podopieczny w Fundacji Big Brothers Big Sisters of Poland.</strong></h2>
<p><strong>Co Pani</strong><strong>ą inspiruje do działań, które pani wykonuje?</strong><strong> </strong></p>
<p>Katarzyna Fusiek: To, co robię, w pewnym stopniu, przynajmniej chcę w to wierzyć, zmienia rzeczywistość. I to z niej czerpię najwięcej inspiracji, z tego ,co usłyszę, zobaczę, przeczytam. Historie dzieciaków są bardzo inspirujące do tego, by każdego dnia robić coś dobrego.</p>
<p><strong>Jak trafiła Pani do Fundacji?</strong></p>
<p>Już na studiach zaczęłam współpracować z organizacjami pozarządowymi, które zajmują się działaniami pomocowymi. Odkąd pamiętam wspieram dzieci, młodzież i młodych dorosłych w ich edukacji i rozwoju. Do zespołu fundacji Big Brothers Big Sisters of Poland zostałam zaproszona ponad rok temu, w mojej codziennej pracy głównie wspieram mentorów i ich podopiecznych oraz prowadzę szkolenia.</p>
<p><strong>Sk</strong><strong>ąd czerpie Pani motywację, kiedy wszystko wydaje się iść źle?</strong><strong> </strong></p>
<p><strong>Kiedy mam poczucie, </strong><strong>że jest naprawdę trudno zawsze mogę liczyć na zespół, z którym współpracuję. Nie ma dnia, żebyśmy nie współdzieliły zarówno naszych radości jak i trosk i zwątpień. Możemy na sobie polegać, dziewczyny są bardzo pomocne i dzięki ich wsparciu często zyskuję często nową perspektywę na trudne momenty.</strong></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/01/Sukces_jest_kobieta_fundacja-3.jpg" alt="" width="1428" height="1000" /></p>
<p><strong>Jak</strong><strong>ą część ze swoich obowiązków lubi Pani najbardziej?</strong><strong> </strong></p>
<p>Najwięcej radości sprawiają mi momenty, gdy widzę, że relacja między mentorem a podopiecznym rozwija się. Gdy dziecko podejmuje nowe wyzwania, a mentor za nim podąża i wspiera, sam też niejednokrotnie przełamuje swoje bariery. Wyjątkowe są chwile pierwszych spotkań, gdy obie strony nie znają się i mają wiele obaw, obserwują wzajemnie swoje zachowania. A ja jestem obok i widzę jak z tych obaw wyrasta fantastyczna relacja. To bardzo gratyfikujące.</p>
<p><strong>Co w dzia</strong><strong>łalności Fundacji określiłaby Pani jako najbardziej satysfakcjonujące?</strong><strong> </strong></p>
<p><strong>Wyj</strong><strong>ątkowi są ludzie, którzy są związaniu z fundacją: nasi podopieczni, mentorki i mentorzy, bez nich ta fundacja by nie istniała. Każdy z nich jest inny i tworzy relację, za którą stoi niepowtarzalna historia. Nie ma dwóch takich samych opowieści.</strong></p>
<p><strong>My, kobiety, bardzo rzadko umiemy same mówić o swojej wyjątkowości, czasami mam wrażenie, że zbyt rzadko. Co w sobie określiłaby Pani jako wyjątkowe?</strong></p>
<p><strong>To, co w sobie bardzo ceni</strong><strong>ę to zaangażowanie. Gdy podejmuję się aktywności, nie tylko zawodowej, robię to w pełni i mam poczucie, że można na mnie polegać. Moi bliscy mówią o tym, że umiem słuchać i być przy ludziach zarówno w dobrych jak i złych momentach.</strong></p>
<p><strong>Jak wed</strong><strong>ług Pani kobiety mogą współpracować i wspierać się w drodze do indywidualnych sukcesów?</strong><strong> </strong></p>
<p><strong>Dla mnie kluczowa jest dobra komunikacja. Rozumiem przez to otwarto</strong><strong>ść na rozmowę, nowe pomysły i działania, brak niedopowiedzeń. Mam poczucie, że w świecie kobiet czasem o to trudno. My w fundacyjnym zespole dużo rozmawiamy, każda z nas, poza podobnymi obowiązkami, ma obszary, w których czuje się bardziej kompetentna i w tym się specjalizuje.</strong></p>
<p>G<strong>dzie, wed</strong><strong>ług Pani, młode kobiety powinny sięgać po wiedzę i inspirację podczas poszukiwań własnej drogi zawodowej? </strong></p>
<p><strong>To mo</strong><strong>że zabrzmieć bardzo banalnie, ale inspiracje są wszędzie – to ludzie, natura, momenty. Łapanie chwil jest wyjątkowe, czerpanie z tu i teraz. Niekoniecznie trzeba podążać za nowymi technologiami jeśli to wcale nie jest nam bliskie i wolimy szyć lub majsterkować.</strong> <strong>Mam poczucie, że czasami brakuje nam (mówię też o sobie) odwagi, by spróbować czegoś innego. Na szczęście to się powoli zmienia.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/katarzyna-fusiek-najwazniejsza-jest-otwartosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Michalina Frosztęga: Kontakt z człowiekiem jak powietrze!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/michalina-frosztega-kontakt-z-czlowiekiem-jak-powietrze/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/michalina-frosztega-kontakt-z-czlowiekiem-jak-powietrze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Aug 2020 01:31:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[BBBS]]></category>
		<category><![CDATA[Big Brothers Big Sisters]]></category>
		<category><![CDATA[fundacja]]></category>
		<category><![CDATA[Michalina Forsztęga]]></category>
		<category><![CDATA[pomaganie dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28531</guid>
		<description><![CDATA[Poszukiwałam zajęcia, które pozwoli mi na zdobycie doświadczenia w zawodzie psychologa. Tym samym już ponad rok temu trafiłam do fundacji BBBS.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Od ponad roku w szeregach Fundacji Big Brothers Big Sisters of Poland, swoim zaangażowaniem</strong><strong>, wiedzą i chęcią niesienie pomocy wspiera inicjatywę niezwykle potrzebną: pomaga rozwijać i kształtować osobowości młodych ludzi.</strong></h2>
<p><strong>Co Pani</strong><strong>ą inspiruje do pracy i działań, które Pani wykonuje?</strong></p>
<p><strong>Michalina Frosztęga: </strong>Kontakt z ludźmi, możliwość poznania osób z różnorodnych środowisk, inspirowanie się ich doświadczeniami i wspólnymi rozmowami. Naoczne efekty pracy w postaci wspaniałych relacji mentorów z podopiecznymi.</p>
<p><strong>A jak Pani si</strong><strong>ę tutaj znalazła?</strong></p>
<p>Poszukiwałam zajęcia, które pozwoli mi na zdobycie doświadczenia w zawodzie psychologa. Tym samym już ponad rok temu trafiłam do fundacji BBBS. Początkowo wszystko wydawało mi się zupełnie nowe, trudne, nieznane. Starałam się poprzez swoje zaangażowanie jak najlepiej poznać ideę programu oraz dotychczasowe historie trwających już „relacji”. Niewątpliwie, znalezienie się w fundacji jest jedną z najlepszych przygód, jakiej mogę doświadczać w swoim życiu.</p>
<p><strong>Sk</strong><strong>ąd czerpie Pani motywację w najtrudniejszych zawodowych chwilach, kiedy wszystko wydaje się iść źle?</strong></p>
<p>Ze wzajemnego wsparcia całego naszego fundacyjnego teamu. Jesteśmy w ciągłym kontakcie, nawet poza murami biura! Wymieniamy się pomysłami, uwagami, doświadczeniami. Wspólnie staramy się przejść przez trudne zawodowe sytuacje. Dzięki temu mam poczucie, że nie jestem w tym sama, czuję się pewniej i produktywniej. Jest to bardzo istotny i potrzebny aspekt w naszej (niejednokrotnie) trudnej pracy. Uzupełniamy się i wspólnie przezwyciężamy najgorsze zawodowe chwile.</p>
<p><strong>Jak</strong><strong>ą część ze swoich obowiązków lubi Pani najbardziej, co sprawia Pani największą satysfakcję?</strong></p>
<p>Moment połączenia nowej pary: mentora z podopiecznym. Jako specjalistka ds. relacji jestem osobą, która pośredniczy w poznawaniu się dwóch, początkowo zupełnie obcych sobie ludzi. Obserwuję ich pierwsze spojrzenia, rozmowę. Jest to szczególny moment, bowiem na moich oczach rozpoczyna się pewna przygoda, znajomość, być może i przyjaźń. Daje mi to ogromną satysfakcję i radość.</p>
<p><strong>Co w dzia</strong><strong>łalności Fundacji określiłaby Pani jako najbardziej satysfakcjonujące i wyjątkowe?</strong></p>
<p>Autentyczna chęć pomocy i wsparcia uczestników naszego programu. Zarówno z rodzinami, jak i mentorami jesteśmy w stałym kontakcie, staramy się zapewnić im nie tylko aktywny udział w fundacji, ale również pomóc im w trudnych codziennych sytuacjach. Ponadto, dążymy do tego, aby wydobyć potencjał naszych podopiecznych, spełniać ich marzenia. Mentorzy, którzy angażują się w działania fundacji są osobami bardzo wartościowymi, a swoim zaangażowaniem czynią nasz program wyjątkowym.</p>
<p><strong>My, kobiety, bardzo rzadko umiemy same mówi</strong><strong>ć o swojej wyjątkowości, czasami mam wrażenie, że zbyt rzadko. Proszę więc o to, by powiedziała Pani, co w sobie określiłaby Pani jako wyjątkowo pozytywne?</strong></p>
<p>Ambicja, pracowitość, towarzyskość. Są to cechy, które w dużej mierze wpływają na to, jaka jestem. Pozwalają mi na co dzień realizować swoje pasje i sukcesywnie wywiązywać się zarówno z prywatnych, jak i zawodowych obowiązków.</p>
<p>Z racji przyszłego zawodu psychologa, chęć interakcji z innymi ludźmi, umiejętność i potrzeba częstych rozmów jest dla mnie na miarę „powietrza”. Bez towarzystwa i wzajemnych spotkań duszę się i usycham.</p>
<p><strong>Jak wed</strong><strong>ług Pani kobiety mogą współpracować i wspierać się w drodze do indywidualnych sukcesów?</strong></p>
<p>Jesteśmy przedstawicielkami tej samej płci, powinnyśmy zatem rozumieć się w wielu kwestiach i wzajemnie wspierać. Bywa jednak różnie. Uważam, że zbyt często w dzisiejszych czasach kierują nami nie do końca szczere intencje. Zazdrość, porównywanie się do siebie nawzajem to niewątpliwie czynniki, które negatywnie wpływają na relacje kobiet. Mimo to (w tym miejscu chciałabym się powołać na nasz fundacyjny team) uważam, że jeżeli kobietami kierują podobne ambicje, idee, pasje to wzajemne wsparcie w postaci zwykłej pochwały, czy dowartościowania potrafią uskrzydlić i dodać ogromnego powera do działania na wszystkich płaszczyznach „kobiecego” życia.</p>
<p><strong>Gdzie, wed</strong><strong>ług Pani, młode kobiety powinny sięgać po wiedzę i inspirację podczas poszukiwań własnej drogi zawodowej?</strong></p>
<p>W dobie internetu i mediów społecznościowych wiele kobiet, które osiągnęły w życiu sukces chętnie pokazuje swoją „drogę na szczyt” w sieci. Jest to dostępne dla każdego człowieka źródło wiedzy i wspomnianej inspiracji. Obserwując w ten sposób życie innych, kreatywnych, odpowiedzialnych za swój los ludzi możemy sami pobudzić się do pracy nad własnym sukcesem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/michalina-frosztega-kontakt-z-czlowiekiem-jak-powietrze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Teresa Jednoróg: Wierzę w cuda i wierzę w dobrych ludzi!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/teresa-jednorog-wierze-w-cuda-i-wierze-w-dobrych-ludzi/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/teresa-jednorog-wierze-w-cuda-i-wierze-w-dobrych-ludzi/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Aug 2020 00:44:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Fudacja DOM]]></category>
		<category><![CDATA[fundacja]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta sukcesu]]></category>
		<category><![CDATA[pomaganie dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc dzieciom]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>
		<category><![CDATA[Teresa Jednoróg]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28524</guid>
		<description><![CDATA[Bardzo kocham swoją pracę. Razem z mężem Kazimierzem tworzyliśmy tę fundację, budynki, gabinety i pracownie, a nawet poszczególne stanowiska pracy, w szczególności stanowiska dla osób z niepełnosprawnościami. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Kiedy powódź w 1997 roku zniszczyła nasz dom, a urzędnicy rozkładali bezradnie ręce, mówiąc, że nie mają budżetu, by nam pomóc, pewnego dnia zadzwonił telefon i usłyszałam: „Mówi Janka Ochojska, jestem prezesem Fundacji Polska Akcja Humanitarna, czy to wy ucierpieliście w wyniku powodzi? Ja Wam ten dom odbuduję.” Naprawdę Janka powiedziała te słowa i to był cud. Fundacja Polska Akcja Humanitarna przekazała nam 252 tysiące zł na odbudowę domu.</h2>
<p><strong>Co Panią na co dzień napędza do pracy?</strong></p>
<p><strong>Teresa Jednoróg, Fundacja DOM Rodzinnej Rehabilitacji Dzieci z Porażeniem Mózgowym w Opolu:</strong> Bardzo kocham swoją pracę. Razem z mężem Kazimierzem tworzyliśmy tę fundację, budynki, gabinety i pracownie, a nawet poszczególne stanowiska pracy, w szczególności stanowiska dla osób z niepełnosprawnościami. Cieszę się, że zatrudniamy wspaniałych, wysoko wykwalifikowanych, a jednocześnie utalentowanych pracowników, oddanych osobom niepełnosprawnym i ich rodzinom. Gdyby nie praca Kazika i Jego pomysły, oddanie i realizacja, Fundacja nigdy nie osiągnęłaby wysokiej marki.</p>
<p><strong>Formalnie Fundacja Dom Rodzinnej Rehabilitacji Dzieci z Porażeniem Mózgowym rozpoczęła działalność w 1991 rok. Czym od tego czasu się Państwo zajmują?</strong></p>
<p>W styczniu 1991 w biurze notarialnym w Opolu oboje powołaliśmy Fundację, a w maju 1991r. została zatwierdzona przez Sąd Gospodarczy w Warszawie i otrzymaliśmy zgodę Ministerstwa Zdrowia na działanie.</p>
<p>Do czasu otrzymania z urzędu miasta budynku w najem, prowadziliśmy Fundację w naszym mieszkaniu. Gdy w 1992 r. otwieraliśmy nasz pierwszy dom, nie wiedzieliśmy, ile jest osób niepełnosprawnych w Opolu, w województwie opolskim. Postanowiliśmy, że pomoc będziemy nieść wszystkim, którzy do nas przyjdą. Organizowaliśmy spotkania i szkolenia dla rodzin z zakresu metod rehabilitacyjnych, lekarz diagnozował i ustalał indywidualne programy rehabilitacji dla dzieci..</p>
<p>Od 1 czerwca 1993 r. rozpoczął działanie Warsztat Terapii Zajęciowej, który był pierwszą tego typu placówką dla osób niepełnosprawnych w naszym województwie. Nie mieliśmy wzorców, sami tworzyliśmy pracownie, zatrudnialiśmy młodych – absolwentów szkół – terapeutów, wypracowywaliśmy własne metody pracy, opracowywaliśmy dokumentację.</p>
<p>Już po kilku dniach działania warsztatu Natalia – jedna z 15 wówczas osób z niepełnosprawnościami poprosiła mnie o możliwość kontynuacji nauki w szkole średniej. Chcąc spełnić jej marzenie, zwróciliśmy się do Kuratorium Oświaty w Opolu o zgodę na utworzenie w budynku Fundacji jednej klasy zamiejscowej Liceum Ogólnokształcącego dla Dorosłych w Opolu. Udało się i mieliśmy 3 edycje klasy licealnej, w której średnie wykształcenie uzyskało 17 osób z różnymi rodzajami niepełnosprawności.</p>
<p>Obecnie w warsztacie jest 35 osób z niepełnosprawnością znaczną lub umiarkowaną</p>
<p>Od 1 stycznia 1999 r. działa w naszej Fundacji Niepubliczny Zespół Opieki Zdrowotnej, w ramach którego działają poradnie: neurologiczna, zdrowia psychicznego, rehabilitacyjna i stomatologiczna. Obecnie codziennie z pomocy specjalistów (neurologa, psychiatrów, stomatologów, psychoterapeutów, psychologów, logopedów, neurologopedów, fizjoterapeutów, pedagoga specjalnego) korzysta dziennie 115 osób niepełnosprawnych. W marcu 2004 r. otworzyliśmy nowy budynek, który nazwaliśmy Ośrodkiem Rehabilitacji Społecznej i Zawodowej, do którego przeprowadziliśmy Warsztat Terapii Zajęciowej, a od 7 kwietnia 2004 r. rozpoczął działanie Zakład Aktywności Zawodowej, w którym wówczas 35 osób niepełnosprawnych w stopniu znacznym po raz pierwszy w życiu rozpoczęło pracę w 6 pracowniach. Większość zatrudnionych osób niepełnosprawnych stanowili uczestnicy naszego Warsztatu Terapii Zajęciowej. Obecnie w ZAZ zatrudnionych jest 60 pracowników niepełnosprawnych w stopniu znacznym lub umiarkowanym.</p>
<p>18 września 2004 r. rozpoczął działanie nasz Środowiskowy Dom Samopomocy, który obecnie opieką terapeutyczną obejmuje 40 osób niepełnosprawnych z zaburzeniami psychicznymi i niepełnosprawnościami sprzężonymi.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/02/Załącznik-bez-tytułu-00025.jpg" alt="" width="634" height="863" /></p>
<p><strong>Długa historia Fundacji DOM obfitowała w wiele zwrotów akcji, proszę nam opowiedzieć o tych najbardziej znaczących. </strong></p>
<p>Pierwszym bardzo dotkliwym wydarzeniem w Fundacji była powódź zwana powodzią tysiąclecia w lipcu 1997 r. Straciliśmy dotychczasowy dobytek. Musieliśmy zaczynać wszystko od początku. Z pomocą ludzi, organizacji z kraju i z zagranicy odbudowaliśmy nasz dom i we wrześniu 1998 r. uroczyście go otworzyliśmy. Przez ten rok naszą działalność prowadziliśmy w salkach katechetycznych kościoła pw. Piotra i Pawła i w naszym mieszkaniu.</p>
<p>Drugi to odebranie nam statusu ZAZ w czerwcu 2004 r. W marcu tego roku otrzymaliśmy status warunkowo, ponieważ nie była gotowa winda w budynku, mimo iż wszystkie pracownie ZAZ mieściły się na parterze. W czerwcu odebrano nam status i należało zamknąć ZAZ, zwolnić 35 osób z niepełnosprawnością znaczną i 10 osób personelu. Postanowiliśmy utrzymać zatrudnienie prosząc media: NTO, Gazetę Wyborczą i radio Opole o wsparcie i poszukiwanie sponsorów. Gdy 27 lipca 2004 r. znów otrzymaliśmy status i mogliśmy dalej pracować, Opolski Urząd Marszałkowski nie nakazał nam zwrotu środków przeznaczonych z PFRON na działanie ZAZ, tylko zalecił przeznaczyć je (ok. 85 tys. zł) na doposażenie stanowisk pracy pracowników niepełnosprawnych.</p>
<p>Trzeci bardzo przykry dla nas moment, i dla Fundacji także, był w 2012 roku, gdy zbudowaliśmy nowy 3. dom &#8211; Ośrodek Wczesnej Interwencji, w którym rehabilitowane są dzieci najmłodsze od 5 tygodnia życia do okresu szkolnego. Wcześniej, tj. w roku 2010, przed przystąpieniem do budowy, zaprosiliśmy do Fundacji władze z urzędów: miejskiego, wojewódzkiego i marszałkowskiego, przedstawicieli NFZ i PFRON, a także znanych nam sponsorów z Fundacji Stern Stunden z Niemiec. Debatowaliśmy nad sprawą pomocy dziecku małemu – chodziło o stworzenie w Opolu ośrodka wczesnej interwencji. Przedstawicie Fundacji Stern Student obiecali przekazać środki na stan surowy budynku, po otrzymaniu od nas poprawnie wypełnionego wniosku. Pozostali wszyscy uczestniczący w tym spotkaniu jednogłośnie oświadczyli, że taka placówka jest niezbędna i że włączą się w koszty jej powstania i wyposażenia. My mamy plac, mamy specjalistów, więc niech ta placówka powstanie w naszej Fundacji. Strona niemiecka wywiązała się ze swojego słowa. My złożyliśmy wniosek, otrzymaliśmy środki, budynek zbudowaliśmy i rozliczyliśmy projekt poprawnie. Natomiast strona polska nagle wycofała się z przedsięwzięcia, bo nie można wówczas było – jak twierdzili – przekazać organizacji pozarządowej środków na cele inwestycyjne.</p>
<p>Fundacja w tym czasie wydała wszystkie swoje pieniądze, nawet żelaznego budżetu już nie było. Musieliśmy wziąć kredyt 1,2 mln zł, a zwrócić musimy do banku 1,8 min zł. Na ten cel musieliśmy uzyskać zgodę Rady Miasta Opola, ponieważ nowy dom zbudowany został na placu – ogrodzie pierwszego domu, a więc na własności Miasta Opola. Do końca roku 2021 spłacamy ten kredyt, ale dzieci przyjmowane są w indywidualnych gabinetach, w godnych warunkach.</p>
<p><strong>Skąd czerpie Pani motywację w najtrudniejszych zawodowych chwilach?</strong></p>
<p>Jestem wierząca i wierzę, że wszystko, co powstało w naszej Fundacji jest dziełem Pana Boga, a my – Kazik i ja &#8211; tylko narzędziami w Jego rękach. Wszystkie pomysły, które przychodziły nam do głowy powierzałam Panu Bogu. Gdy było dobrze i gdy było źle lub bardzo źle bo, np. w lipcu 1997 r. powódź zabrała cały nasz dobytek Fundacji (4 m wody). W dodatku okazało się, że budynek nie miał fundamentów, więc odbudowa będzie bardzo kosztowna. Władze miejskie i wojewódzkie na nasze apele o pomoc odpowiadały, że w powodzi ucierpiało wiele szpitali, domów dziecka, szkół, przedszkoli i domów pomocy społecznej i nie ma środków dla organizacji pozarządowej. Powierzyłam tę sprawę Panu Bogu, a urzędnikowi powiedziałam, że wierzę, że ktoś odbuduje nasz dom. I rzeczywiście po kilkunastu dniach zadzwonił telefon i usłyszałam: „Mówi Janka Ochojska, jestem prezesem Fundacji Polska Akcja Humanitarna, czy to wy ucierpieliście w wyniku powodzi? Ja Wam ten dom odbuduję.” Naprawdę Janka powiedziała te słowa i to był cud. Fundacja Polska Akcja Humanitarna przekazała nam 252 tysiące zł na odbudowę domu.</p>
<p><strong>Jaki element misji Fundacji jest Pani najbardziej bliski?</strong></p>
<p>Misją Fundacji jest niesienie pomocy osobom niepełnosprawnym i ich rodzinom w zakresie diagnozowania, leczenia i wszechstronnej rehabilitacji leczniczej społecznej i zawodowej. Najbardziej lubię Pogotowie Terapeutyczne, w którym sprawujemy opiekę na małymi (11) dziećmi. Tu rodzicie zostawiają swoje dzieci pod opieką specjalistów i mogą zająć się sobą. Im więcej różnych form terapii damy dziecku, tym bardziej zmniejszamy skutki jego niepełnosprawności, w dodatku grupa rówieśnicza bardzo wspomaga rehabilitację.</p>
<p>Od 13 lat kieruję Zakładem Aktywności Zawodowej. Praca nie jest łatwa, bo wciąż muszę udowadniać wszystkim, że osoba ze znacznym lub umiarkowanym stopniem niepełnosprawności może w specjalnych, dogodnych dla niej warunkach, pracować.</p>
<p>Galeria to mój pomysł z 2009 r. Napisaliśmy z Kazimierzem wówczas do UE projekt „Bliżej marzeń”, a jednym z zadań było utworzenie Galerii Twórczości Artystycznej Osób Niepełnosprawnych „Biały Kruk”. Gdy otwieraliśmy galerię w styczniu 2010 r. już wtedy myślałam, co będzie, gdy projekt się skończy, jak utrzymamy taką galerię. Wtedy wymyśliłam, że Galeria będzie zamiejscową jednostką ZAZ i tak zrobiłam – uzyskałam pozwolenia z urzędów i z PFRON. Galeria działa do dziś, w centrum Opola. Już wszystkie szkoły, przewodnicy grup wycieczkowych, urzędy, Opolanie i goście przyjeżdżający do Opola korzystają z oferowanych tam wyrobów, bo warto je kupić nie dlatego, że wykonały je osoby niepełnosprawne, ale dlatego, że są piękne i niepowtarzalne, to po prostu białe kruki.</p>
<p><strong>Jaką część ze swoich obowiązków lubi Pani najbardziej?</strong></p>
<p>Najbardziej lubię codziennie odwiedzać wszystkie pracownie, wtedy mogę porozmawiać z pracownikami obsługowo &#8211; rehabilitacyjnymi i z pracownikami niepełnosprawnymi. Pytam o samopoczucie, co dzisiaj robią, jakie mają plany na urlop, co słychać w ich rodzinach. Lubię też, gdy codziennie witają mnie radośni uczestnicy WTZ i ŚDS. Oni bardzo nie lubią okresu urlopowego, bo często spędzają go w domach rodzinnych i nie mają wówczas żadnych atrakcyjnych zajęć.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/02/w-EP-kwiecien-2019.jpg" alt="" width="630" height="472" /></p>
<p><strong>Proszę nam opowiedzieć więcej o warsztatach organizowanych pod hasłem „Mam tę MOC&#8221;.</strong></p>
<p>Galeria Twórczości Artystycznej Osób Niepełnosprawnych „Biały Kruk”, która działa od 2010 r. zrealizowała wiele zadań. Jest miejscem pracy 9 niepełnosprawnych osób i 3 pracowników obsługowo &#8211; rehabilitacyjnych (kierownik, organizator imprez i instruktor zawodu). W Galerii sprzedawane są wyroby powstające w ramach terapii zajęciowej w Środowiskowym Domu Samopomocy, Warsztacie Terapii Zajęciowej oraz w pracowniach Zakładu Aktywności Zawodowej. Lokal Galerii dzieli się na dwie części – wystawienniczą i pracownię, w której osoby niepełnosprawne pod okiem instruktorki tworzą wyroby, które również trafiają do sprzedaży. Oprócz tego w Galerii organizowane są spotkania z ciekawymi ludźmi, wydarzenia (noc kultury, urodziny) oraz warsztaty rękodzieła artystycznego dla chętnych oraz uczniów wszystkich rodzajów szkół i dla przedszkolaków. Galeria „Biały Kruk” jest więc miejscem promocji i sprzedaży wyrobów artystycznych oraz miejscem prowadzenia zajęć warsztatowych w różnych technikach plastycznych.</p>
<p>„Mam tę MOC&#8221; to projekt autorstwa kierowniczki Galerii p. Moniki Kawy &#8211; cykl warsztatów rękodzielniczych zaplanowanych na 2019 rok. Celem tych działań jest wzbogacenie oferty kulturalnej Opola, szczególnie propagowanie technik rękodzielniczych. „MAM tę Moc” zakłada realizację 9 spotkań warsztatowych poświęconych wytwarzaniu wyrobów rękodzielniczych w oparciu o proponowane przez nas techniki artystyczne.</p>
<p>Warsztaty są bezpłatne, a wykonane wyroby są własnością uczestników. Proponowane przez nas techniki w tym roku to m.in.: krawiectwo, tkactwo, sitodruk, papierowa wiklina, quilling, transfer. Techniki są atrakcyjne dla uczestników, wielokrotnie niedostępne i trudne do zrealizowania we własnym zakresie bez odpowiedniego sprzętu i wiedzy. Uczestnicy warsztatów mają zatem niepowtarzalną okazję rozwijać swoje zainteresowania i umiejętności w zakresie technik artystycznych.</p>
<p><a name="DDE_LINK1"></a><strong>Co w działalności Fundacji określiłaby Pani jako wyjątkowe?</strong><br />
Fundacja Dom Rodzinnej Rehabilitacji Dzieci z Porażeniem Mózgowym to miejsce, w którym działania skierowane są na pomoc całej rodzinie, w której urodziło się dziecko niepełnosprawne lub w wyniku choroby lub wypadku rodzina styka się z problemem niepełnosprawności jej członka. Nasza Fundacja zatrudnia 180 osób w tym 65 z niepełnosprawnościami, obejmuje wszechstronną pomocą i kompleksową rehabilitacją ponad 1500 rodzin, w których są osoby niepełnosprawne od 5 tygodnia życia do 68 lat. Codziennie w godzinach od 7.00 do 19.00 z pomocy specjalistów korzysta 270 dzieci i młodzieży i dorosłych osób niepełnosprawnych.</p>
<p>Fundacja prowadzi:</p>
<ol>
<li>wielospecjalistyczną rehabilitację dzieci, młodzieży i dorosłych</li>
<li>pogotowie terapeutyczne</li>
<li>świetlicę terapeutyczną dla osób z małych miejscowości, pozostających w domach rodzinnych po zakończonej edukacji</li>
<li>środowiskowy dom samopomocy</li>
<li>warsztat terapii zajęciowej</li>
<li>zakład aktywności zawodowej w tym Galeria Biały Kruk</li>
<li>niepubliczny zespół opieki zdrowotnej</li>
<li>wiele projektów innowacyjnych jak Najważniejszy pierwszy krok, czy Pozwól mi dorosnąć</li>
<li>dwa projekty unijne: Bądźmy aktywni &#8211; Razem i Bądź aktywny – Włącz się</li>
<li>doradztwo społeczne i prawne</li>
</ol>
<p><strong>My, kobiety, bardzo rzadko umiemy same mówić o swojej wyjątkowości, proszę więc o to, by powiedziała Pani, co w sobie uważa Pani za wyjątkowo pozytywne?</strong></p>
<p>Jestem wrażliwa na krzywdę ludzką, szczególnie dzieci. Jestem „pomagaczem”, chętnie pomagam wszystkim, którzy potrzebują pomocy, a także tym, którzy zwracają się do mnie o pomoc lub radę. Potrafię słuchać. Jestem szczęśliwa, gdy jakąś sprawę udało się załatwić i wszyscy się z tego cieszą i są szczęśliwi. Jeśli nie potrafię pomóc, płaczę razem z tymi, którzy płaczą. Jestem uparta i konsekwentna. Jak coś wymyślę, to dążę do celu, nawet wtedy, gdy wydaje się, że pomysł jest niemożliwy do realizacji lub nie ma szans na powodzenie, np. Pogotowie Terapeutyczne, Świetlica Terapeutyczna, czy Galeria „Biały Kruk”.</p>
<p><strong>Jak, według Pani, kobiety mogą współpracować i wspierać się w drodze do indywidualnych sukcesów?</strong></p>
<p><a name="_GoBack"></a>Myślę, że kobiety powinny wspierać się w swoich działaniach, a nie rywalizować. Służyć radą i czynić dobro zmieniając otoczenie, w którym żyją na lepsze bardziej przyjazne i radosne dla wszystkich.</p>
<p><strong>Gdzie, według Pani, młode kobiety powinny sięgać po wiedzę i inspirację podczas poszukiwań własnej drogi zawodowej?</strong></p>
<p>Może młode kobiety powinny usiąść w ciszy i zastanowić się nad tym kim są, co robią i czy to ma sens, czy to coś innym daje? Mogą też prosić Pana Boga o dar mądrości. W każdym z nas drzemie jakiś talent &#8211; w nich także &#8211; trzeba go tylko odnaleźć i rozwinąć, a na pewno mimo trudów, przyniesie im chwile szczęścia i ogromnej satysfakcji.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/01/Sukces_jest_kobieta_DOM_1.jpg" alt="" width="1401" height="981" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/teresa-jednorog-wierze-w-cuda-i-wierze-w-dobrych-ludzi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->