<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; pomoc humanitarna</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/pomoc-humanitarna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>#ZnowuChodzę: Podaruj protezy dzieciom z Syrii</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/znowuchodze-podaruj-protezy-dzieciom-z-syrii/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/znowuchodze-podaruj-protezy-dzieciom-z-syrii/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Jun 2021 19:42:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Polska Misja Medyczna]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc dla Syryjczyków]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc dla uchodźców]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc humanitarna]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc Syrii]]></category>
		<category><![CDATA[Syria]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29643</guid>
		<description><![CDATA[Długotrwała wojna przerodziła się w największy na świecie kryzys humanitarny, skazując ponad 13 milionów Syryjczyków na opuszczenie swoich domów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>W miastach obróconych w ruiny i obozach dla uchodźców mieszkają całe rodziny, w tym ofiary ataków bombowych, wymagające opieki medycznej i rehabilitacji. Szacuje się, że około miliona Syryjczyków ma amputowane kończyny w wyniku odniesionych ran. Co czwarty z nich to dziecko.</h3>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/06/Sausan-Ajam-5.jpg" alt="" width="640" height="359" /></p>
<blockquote><p>– O syryjskich dzieciach już mówimy jako o straconym pokoleniu. Te, które są zdrowe, mogą chodzić do szkoły i pomagać rodzicom, mają namiastkę życia, które prowadziłyby w innym miejscu na świecie. Te, które straciły kończyny, są całkowicie zależne od pomocy domowników. Najczęściej ich życie ogranicza się do jednego pomieszczenia – nawet, jeżeli jakimś cudem znajdzie się wózek inwalidzki, to korzystanie z niego przy zniszczonej infrastrukturze jest zbyt wyczerpujące na siły kilkulatka. Brak stałego kontaktu z rówieśnikami tylko pogłębia stan izolacji i traumy, którą przeżyło dziecko – mówi Małgorzata Olasińska-Chart, dyrektorka programu pomocy humanitarnej Polskiej Misji Medycznej i koordynatorka misji dla Syrii.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/06/Sausan-Ajam-2.jpg" alt="" width="640" height="359" /></p>
<p>Jednym z dzieci, które oczekują na profesjonalną protezę, jest siedmioletnia Sausan Ajam z Idlib. W wyniku zbombardowania jej domu rodzinnego w 2015 roku straciła lewą nogę. Obecnie wraz z rodziną mieszka w domu dziadków i, mimo przeszkód, chodzi do drugiej klasy szkoły podstawowej. Ma już plan, by w przyszłości zostać lekarzem. Dopasowana proteza pozwoli dostosować jej długość do zmieniającego się wzrostu dziewczynki, służąc jej przez cały okres dojrzewania, dzięki czemu zwiększą się szanse na ukończenie szkoły i rozpoczęcie wymarzonych studiów. W Syrii ponad dwa miliony dzieci w wieku szkolnym nie bierze udziału w zajęciach, pogłębiając różnice między ich rówieśnikami z państwa sąsiadujących. Często przyczyną jest niepełnosprawność ruchowa.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/06/Sausan-Ajam-4.jpg" alt="" width="640" height="359" /></p>
<p><strong>Koszt jednej hydraulicznej protezy może wynosić aż 8 tysięcy złotych. Syryjskie rodziny, pozbawione możliwości zarobku, nie są w stanie zebrać wystarczających środków na jej zakup. Jedyną szansą na wykonanie protez i przewiezienie ich przez syryjską granicę jest międzynarodowa pomoc, w tym ta płynąca z Polski.</strong></p>
<blockquote><p>– W Syrii zbieramy informacje o dzieciach, które czekają na protezy, tam też lekarze wykonują najważniejsze badania, dokonują pomiarów, żeby były one odpowiednio dostosowane. Same protezy powstają jednak zagranicą, ponieważ w Syrii nie istnieją ośrodki, które byłyby w stanie podjąć się stworzenia sprzętu ortopedycznego wysokiej jakości. Każda z nich musi być niezawodna, gotowa i łatwa w użyciu, żeby zapewnić dziecku całkowitą samodzielność – dodaje przedstawicielka organizacji.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/06/Sausan-Ajam-3.jpg" alt="" width="640" height="359" /></p>
<p>Polska Misja Medyczna od 2016 roku pomaga stworzyć protezy dla najbardziej potrzebujących kobiet i dzieci z Syrii. Dzięki współpracy z lokalnymi lekarzami z Humanitarian Message Organisation dostarczyła już ponad 400 profesjonalnych protez i zapewniła rehabilitację osób poszkodowanych w atakach.</p>
<h3>Wesprzyj Polską Misję Medyczną w zakupie protez dla Syryjczyków:</h3>
<p><strong>- wpłać datek na oficjalnej zbiórce akcji #ZnowuChodzę <a rel="noopener" href="https://zrzutka.pl/brtfvy" target="_blank">https://zrzutka.pl/brtfvy</a> </strong><br />
<strong>- wpłać datek przez stronę <a rel="noopener" href="https://pmm.org.pl/chce-pomoc#syria" target="_blank">https://pmm.org.pl/chce-pomoc#syria</a></strong><br />
<strong>- przekaż darowiznę na numer konta PMM dla Syrii: 08 1240 4650 1111 0010 4607 7315</strong></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/06/Sausan-Ajam-1.jpg" alt="" width="640" height="359" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/znowuchodze-podaruj-protezy-dzieciom-z-syrii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Magda Jarocka: Ciągle uczę się rozumieć świat</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/magda-jarocka-ciagle-ucze-sie-rozumiec-swiat/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/magda-jarocka-ciagle-ucze-sie-rozumiec-swiat/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Mar 2021 00:24:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Magda Jarocka]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Cantrum Pomocy Międzynarodowej]]></category>
		<category><![CDATA[pomaganie za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc humanitarna]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28527</guid>
		<description><![CDATA[Zaczęło się niewinnie od książki, później pojawiło się coraz większe zainteresowanie: podejściem kulturowym, różnicami kulturowymi, różnicami w percepcji. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2><strong>Bo najważniejsze w tej pracy, tutaj, w zupełnie odmiennej od naszej afrykańskiej kulturze, jest to, żeby podchodzić krytycznie do tego, co robimy, do tego, co i w jaki sposób myślimy. Żeby zadawać sobie w trudnych momentach pytanie: &#8222;Czy chcemy tylko pomagać, czy chcemy współpracować, rozwijać, tak, by coś rzeczywiście zmienić na lepsze?&#8221;, &#8222;Czy postępuję tak, bo chcę i uważam, że to dobre, czy dlatego, że wysłuchałam i zrozumiałam drugą stronę i jej potrzeby?&#8221;</strong></h2>
<p><strong>Kiedy odkryła Pani, że fascynuje panią Afryka?</strong></p>
<p><strong>Magdalena Jarocka, Junior Projekt Coordinator, Polskie Cantrum Pomocy Międzynarodowej:</strong> Afryka w mojej głowie pojawiła się dosyć wcześnie, pamiętam, jak pewnego dnia dostałam od mojej mamy książkę Kingi i Szopena &#8222;Autostopem w Świat&#8221; (książka autorstwa Kingi Choszcz i Jarosława Siuda, ps. Chopin, za którą autorzy otrzymali w roku 2004 najbardziej prestiżową nagrodę podróżniczą w Polsce – Nagrod<em>ę KOLOSA </em>w kategorii podróże &#8211; przyp. red.). I tam był pokazany zupełnie inny świat, nieznany, fascynujący i zamarzyłam o poznaniu tego świata, podróżowaniu po nim i odkrywaniu go.</p>
<blockquote><p>Muszę jednak przyznać, że moje pierwsze wyobrażenie Afryki było stereotypowe. Jak większość z nas, słysząc o Afryce, myślałam o głodzie, chorobach, wojnach i konfliktach, wszechobecnej korupcji. I te stereotypy, które miałam w głowie i w jakiejś części, chociaż nie intencjonalnie, ciągle mnie prześladują, zaczęły upadać.</p>
</blockquote>
<p>Zaczęło się niewinnie od książki, później pojawiło się coraz większe zainteresowanie: podejściem kulturowym, różnicami kulturowymi, różnicami w percepcji. I dziś, z perspektywy czasu, kiedy poznałam dzięki pracy Tanzanię i Kenię, poznaję ciągle Afrykę Wschodnią, mogę powiedzieć, że będąc tu, zobaczyłam, że pomimo biedy, konfliktów, które rzeczywiście istnieją, ludzie są tu szczęśliwi, potrafią cieszyć się codziennością, mogą być przyjaciółmi i &#8211; co ważne &#8211; mogą nas wielu rzeczy nauczyć. Myślę, że żyjąc w Europie mamy takie poczucie, że jesteśmy w wielu rzeczach lepsi i lepsze, mądrzejsi i mądrzejsze od innych, a zderzając się z zupełnie innym światem, możemy się bardzo zdziwić, bardzo pozytywnie zaskoczyć (śmiech).</p>
<p><strong>Jak rozpoczęła się Pani przygoda z Polskim Centrum Pomocy Międzynarodowej i jak znalazła się pani w Kenii?</strong></p>
<p>Kiedy już Afryka była w mojej głowie i interesowałam się nią coraz bardziej, przyszedł czas wyboru studiów. Wybrałam afrykanistykę z nauką języka suahili na Uniwersytecie Warszawskim. Przez kilka lat studiowałam język, kulturę, zwyczaje Afryki Wschodniej i już w trakcie nauki zaczęłam wyjeżdżać i odkrywać ten region. I zakochałam się w nim. Mogłam sprawdzić swoje wyobrażenia i zderzyć stereotypy z rzeczywistością, kiedy przez dłuższy czas przebywałam w Tanzanii. I któregoś dnia okazało się, że Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej prowadzi nabór do projektu strażackiego w Kenii. Zgłosiłam się i po pierwszym etapie pracy stacjonarnej w biurze w Polsce, ruszyłam w teren. I tak jeżdżę już drugi rok.</p>
<p><strong>Jak, z Pani obserwacji, podczas tego typu wyjazdów w ramach współpracy rozwojowej, radzą sobie kobiety?</strong></p>
<p>Moim zdaniem, wszystko zależy od pola działania i od, nazwijmy to, ogólnego poczucia tego, jakie mamy w danym miejscu na ziemi role społeczne. Z tego, co widzę, sporo pracy na wyjazdach, już w trakcie trwania projektu, wykonują kobiety, stanowiska na wysokim szczeblu, nadal w większości zajmują jednak mężczyźni. Widzę tę pewną nierównowagę, która jest efektem wielu czynników: przypisanych ról społecznych, wychowania w danej kulturze, poziomu pewności siebie wśród kobiet. To powoli się zmienia na plus i z tego należy się jedynie cieszyć. Zauważyłam, że wiele kobiet pracuje przy projektach żywnościowych, to sprawdza się również w naszej fundacji. W Palestynie Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej ma bardzo kobiecy zespół.</p>
<p>Mój projekt to w większości mężczyźni. W tematach związanych z ratownictwem, pożarami, strażą pożarną, tutaj w Kenii, ta dysproporcja wciąż jest widoczna. A jednak i tutaj, w moim projekcie, mam kilka przykładów tego, że kobieta jest w stanie odnaleźć się w każdym zadaniu.</p>
<p><strong>A jak radzi sobie Pani?</strong></p>
<p>Oczywiście zdarzają się sytuacje, kiedy ze względu na moją płeć nie jestem traktowana na początku tak samo poważnie, jak mężczyźni. Od jakiegoś czasu moją najbliższą współpracowniczką w centrum szkoleń zawodowych dla straży pożarnej jest właśnie kobieta, razem mamy więc już silniejszy głos (śmiech).</p>
<blockquote><p>A i ja sama kilka razy pokazałam, że potrafię pracować, znam się na tym, co robię. I tak powoli walczy się ze stereotypami. Jasne, że jeśli ktoś mnie nazywa kotkiem w pracy, jest to okropne i dyskryminujące. Na szczęście takie sytuacje nie zdarzają się często.</p>
</blockquote>
<p>Muszę jednak przyznać, że jako kobieta, miewam czasami momenty, w których porównuję się z mężczyznami. Myślę sobie: &#8222;Może, gdybym była mężczyzną, zrobiłabym coś lepiej&#8221;.</p>
<p>I to mnie autentycznie boli, takie podświadome myślenie, nawet, jeśli otaczam się ludźmi, którzy oceniają mnie po tym, jakim jestem człowiekiem i co potrafię, a nie przez to, którą płeć reprezentuję. Jednak z tym też powoli i skutecznie walczę.</p>
<p><strong>Czym się różni współpraca rozwojowa od pomocy humanitarnej?</strong></p>
<p>W Polsce pojęcie współpracy rozwojowej jest mniej popularne niż pomoc humanitarna, zdarza się też, że te pojęcia używane są naprzemiennie, a to zupełnie różne działania. W skrócie, pomoc humanitarna z zasady jest określona ramami czasowymi, jest doraźna i odbywa się w związku z zaistniałą klęską, wojną, kataklizmem. Zaś współpraca rozwojowa polega na tym, że działamy w danym miejscu, czasami lokalnie, częściej jednak na możliwie największą skalę, nawet krajową, przez dłuższy czas, próbujemy coś zmienić na stałe, wypracować pewne mechanizmy, doprowadzić do poprawy bezpieczeństwa, warunków życia. Tak jest i tutaj w Kenii, naszym głównym celem nie jest jednorazowy kurs czy szkolenie, ale to, by dzięki naszej obecności i wszystkim działaniom, które realizujemy i w których uczestniczymy, straż pożarna i służby publiczne w całym kraju zaczęły funkcjonować na wyższym poziomie. I jeszcze jedno, współpraca rozwojowa zakłada przede wszystkim słuchanie i partnerskie działanie z osobami, organizacjami czy instytucjami, z którymi realizujemy projekt.</p>
<p><strong>Co Panią najbardziej zachwyca w tej pracy?</strong></p>
<p>Najfajniejsze dla mnie jako dla człowieka jest to, że trafiłam do zupełnie innej kultury, dzięki czemu mogę doświadczyć innego sposobu myślenia i w związku z tym muszę stale weryfikować swoje. To rozwija i poszerza horyzonty. Choć bywają i trudniejsze momenty. Chociaż rozmawiamy z mieszkańcami Kenii po angielsku i w suahili, to bywa, że czasami się nie dogadujemy, bo w pewnych kwestiach tak bardzo różnimy się kulturowo. Wówczas wypracowanie porozumienia wymaga o wiele więcej czasu i wysiłku.</p>
<blockquote><p>Bo tak to jest, że obie strony, nie tylko my Europejki i Europejczycy, mają na swój temat różne stereotypy, czasami są one zabawne, czasami powodują jednak konflikty na różnych płaszczyznach. Często, będąc tu, myślę po polsku, po europejsku, a to też nie pomaga. Bo najważniejsze w tej pracy, tutaj, w zupełnie odmiennej od naszej kulturze, jest to, żeby podchodzić krytycznie do tego, co robimy, do tego, co i w jaki sposób myślimy. Żeby zadawać sobie w tych trudnych momentach, kiedy mamy problemy ze zrozumieniem drugiej strony, pytanie: &#8222;Czy chcemy tylko pomagać, czy chcemy współpracować, rozwijać, tak, by coś rzeczywiście zmienić na lepsze?&#8221;, &#8222;Czy postępuję tak, bo chcę i uważam, że to dobre, czy dlatego, że wysłuchałam i zrozumiałam drugą stronę i jej potrzeby?&#8221;</p>
</blockquote>
<p>I kiedy w głowie pojawi się zdanie: &#8222;Wydaje mi się, że to jest potrzebne&#8221;, należy zapytać samej siebie &#8211; czy to mi się tylko wydaje, czy rzeczywiście JEST potrzebne? Te pytania, ciągłe weryfikowanie samego siebie, są tutaj niezbędne. Sprawiają, że ciągle się rozwijamy, ale też dostrzegamy i rozumiemy więcej potrzeb naszych beneficjentek i beneficjentów. Oni czasami przyjmują to, co oferujemy bezkrytycznie, ale zdarza się, że pojawiają się oczekiwania, których nie jesteśmy w stanie spełnić w stu procentach. Czasami są zbyt wygórowane, czasami druga strona oczekuje czegoś, co jest poza naszym zasięgiem. Dlatego cały czas rewidujemy to, co robimy, bo najważniejsze są wspomniane wcześniej długofalowe efekty i poczucie, że działamy razem.</p>
<p><strong>Jak Pani sobie radzi z tymi barierami komunikacyjnymi, które, jak już wiemy, nie wynikają z różnic językowych, a społecznych i kulturowych?</strong></p>
<p>Słucham, staram się jak najwięcej rozmawiać, pytać, poznawać zagadnienie z każdej możliwej strony. Patrzę krytycznie na swoje działania. I ponownie pytam: &#8222;Czy uważasz, że to ma sens?&#8221;, &#8222;Czy uważasz, że to będzie działało?&#8221; Organizujemy stale spotkania z przedstawicielami beneficjentów i beneficjentek, czasami zdarza się, że muszę zagryźć język i posłuchać czegoś, co według mnie nie ma sensu, ale, uwaga, właśnie czasami okazuje się, że warto to zrobić (śmiech). Że warto na przykład wykonać tysiąc telefonów i wysłać setkę pism, choć wydawałoby się, że wystarczy jeden telefon i jeden list. Trzeba bowiem pamiętać, że Kenia jest bardzo sformalizowana. Każde działanie tutaj to czasami naprawdę setki telefonów i pism. Kiedy jednak przynosi to efekt, zadowolenie przesłania niedogodności.</p>
<p><strong>Jak wygląda Pani dzień w Kenii?</strong></p>
<p>Dzień mam zupełnie typowy (śmiech). Jedyna różnica z dniem pracy w Polsce jest taka, że w ogródku mam banany (śmiech). Większość moich obowiązków to praca biurowa, którą wykonuję we wspomnianym wcześniej centrum szkoleń strażackich. Planuję kolejne działania i nadzoruję budżet oraz rozliczenie projektu. Przygotowuję ekspertów i ekspertki z Polski do wyjazdu do Kenii, wspieram tez różne wydarzenia pod kątem planowania i logistyki. Ale też organizujemy częste spotkania z partnerami, czasami odwiedzamy kolejne hrabstwa (od 2013 roku Kenia podzielona jest administracyjnie na 47 hrabstw &#8211; przyp. red.), żeby sprawdzić, jak to, co robimy, wpływa na poprawę działań lokalnych beneficjentek i beneficjentów. To wszystko robię we współpracy z lokalnym partnerem projektu.</p>
<p><strong>Pani plany i marzenia na przyszłość &#8211; tę bliższą i tę dalszą?</strong></p>
<p>Moim największym zawodowym marzeniem jest to, by pracować w taki sposób, aby krok po kroku doprowadzić do dużej zmiany systemowej, żeby zobaczyć, jak nasze działania, na początku lokalne, później regionalne, a w końcu ogólnokrajowe, wpływają pozytywnie na zmianę sposobu funkcjonowania w danej dziedzinie.</p>
<p>Jeśli mowa o planach zawodowych, to zawsze interesowało mnie rolnictwo i właśnie projektami związanymi z rolnictwem chciałabym w przyszłości zarządzać.</p>
<blockquote><p>Prywatnie zaś, życzę sobie, aby moje pasje i zamiłowania oraz pracę zawodową pogodzić z moim życiem osobistym. Z relacją z partnerem, z założeniem rodziny, rolą przyszłej mamy. Żebym była wstanie znaleźć może nie koniecznie złoty, ale srebrny środek w tym wszystkim. Żeby za jakiś czas nie powiedzieć, że żałuję, że na coś nie starczyło mi czasu, że czegoś nie zrobiłam, że z czegoś musiałam zrezygnować.</p>
</blockquote>
<p>A kiedyś, w dalekiej przyszłości, marzę, żeby dzięki temu, co robię, być choć odrobinę inspiracją dla dziewczynek (śmiech)!</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/01/Sukces_jest_kobieta_PCPM-1.jpg" alt="" width="583" height="416" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/01/Sukces_jest_kobieta_PCPM-2.jpg" alt="" width="575" height="420" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/magda-jarocka-ciagle-ucze-sie-rozumiec-swiat/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>PCPM pomaga dzieciom w Sudanie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/pcpm-pomaga-dzieciom-w-sudanie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/pcpm-pomaga-dzieciom-w-sudanie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2021 23:01:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[głód]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Cantrum Pomocy Międzynarodowej]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc humanitarna]]></category>
		<category><![CDATA[sudan]]></category>
		<category><![CDATA[sudan poludniowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29536</guid>
		<description><![CDATA[Mali pacjenci otrzymają pomoc dzięki polskim darczyńcom. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Udało się! 15 lutego ciężarówka zapakowana po brzegi gotowymi porcjami żywności wyruszy do Centrum Dożywiania w Gordhim w Sudanie Południowym. Mali pacjenci otrzymają pomoc dzięki polskim darczyńcom. Transport i zakup organizuje Fundacja PCPM.</h3>
<div>
<ul>
<li><strong>Fundacja PCPM walczy z głodem w Sudanie Południowym</strong></li>
<li><strong>Wspierane przez nas Centrum Dożywiania w Gordhim wymaga większego wsparcia: znajduje się w czerwonej strefie na mapie głodu</strong></li>
<li><strong>Dzięki polskim darczyńcom wysyłamy transport specjalistycznej żywności i działamy dalej na pcpm.org.pl/sudan</strong><img src="https://pcpm.org.pl/pliki2015/2020/12/Zrzut-ekranu-2020-12-23-o-13.00.54.png" alt="" width="574" height="346" /></li>
</ul>
<blockquote><p>-Niedożywienie i choroby w Sudanie Południowym stały się problemem powszechnym a usługi zdrowotne i żywieniowe są ograniczone i źle zarządzane – raportuje dr Callixte Minani, z którym wspólnie wspieramy ośrodek w Gordhim.</p>
</blockquote>
<p>2 miliony mieszkańców Sudanu Południowego to przesiedleńcy wewnętrzni, a pozostałe 2 miliony to uchodźcy w krajach sąsiednich, 8 milionów potrzebuje pomocy humanitarnej – dodaje dr Miniani.</p>
<blockquote><p>Liczba dzieci skrajnie niedożywionych poniżej 5 roku życia sięgnęła 1,4 miliona, dlatego ogłosiliśmy alarm dla Sudanu Południowego i poprosiliśmy o włączenie się w akcję na <a href="https://pcpm.org.pl/sudan" target="_blank">pcpm.org.pl/sudan</a></p>
</blockquote>
<p>Dziś z radością informujemy, że udało się zgromadzić środki na wypełnienie pełnego transportu. Specjalistyczna żywność spakowana w 250 kartonów przemierzy niemal 2 tysiące kilometrów, żeby trafić do małych pacjentów w Gordhim.</p>
<p><img src="https://pcpm.org.pl/pliki2015/2021/01/image_6483441-2.jpg" alt="" width="648" height="365" /></p>
<blockquote><p>–Okno na transport do Sudanu Południowego jest między listopadem a marcem- informuje dr Wojtek Wilk, prezes PCPM. – Potem drogi są już nieprzejezdne. Już teraz trudno je pokonać a  ciężarówka, by dotrzeć z pomocą, może potrzebować nawet miesiąca. Najważniejsze, że z konkretną pomocą dla ponad 1000 dzieci zdążymy przed porą deszczową – podsumowuje.</p>
</blockquote>
<p>Fundacja PCPM od wielu lat wysyła do Sudanu Południowego regularną pomoc żywnościową. Tylko w roku 2020 pomogliśmy 1322 dzieciom, z czego 144 było głęboko niedożywionych (czerwony kolor MUAC: Mid Upper Arm Circumference, czyli na opasce mierzącej ramię pacjenta co wskazuje na potrzebę natychmiastowej pomocy żywieniowej ) i 1178 średnio niedożywionym (żółty kolor MUAC).</p>
<blockquote><p>-Wszystko wskazuje na to, że rok 2021 będzie wyjątkowo trudny dla mieszkańców Sudanu Południowego. Dlatego dziękujemy i prosimy o stałe wsparcie – mówi Zofia Kwolek, dyrektorka fundraisingu Fundacji PCPM. -50 złotych miesięcznie pozwoli na zakup 31 saszetek żywności terapeutycznej:pasty z orzeszków ziemnych, wzbogaconej o witaminy i minerały. – podkreśla.</p>
</blockquote>
<p><strong>Ośrodek w Gordhim można wspierać z nami na <a href="https://pcpm.org.pl/sudan" target="_blank">pcpm.org.pl/sudan</a></strong></p>
<p>-Kierownictwo placówki w Gorhim jest ogromnie wdzięczne za otrzymane dotychczas wsparcie. Mamy wielką nadzieję na dalsze wsparcie żywieniowe – dodaje dr Callixte Minani.</p>
</div>
<div>
<p><a href="https://www.instagram.com/fundacjapcpm/" target="_blank">Oficjalny profil Fundacji na Instagramie – @fundacjapcpm</a></p>
<p><a href="https://www.facebook.com/PCPM.NGO/" target="_blank">Oficjalny profil Fundacji na Facebooku – Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej (PCPM)</a></p>
</div>
<h1><a href="https://pcpm.org.pl/sudan" target="_blank">WSPIERAJ!</a></h1>
<h2><strong>PCPM niesie pomoc w Sudanie Południowym od 2012 roku</strong></h2>
<blockquote><p>&#8222;Tylko w ubiegłym roku zapewniliśmy pomoc medyczną, szczepienia i żywność terapeutyczną dla ponad 30 tysięcy osób. Uratowaliśmy niemal 1000 dzieci przed śmiercią głodową. Było to możliwe dzięki Wam. Dziękujemy i nie ustajemy w walce o życie tych, którzy są jeszcze za mali, aby zatroszczyć się o siebie.&#8221;</p>
</blockquote>
<h2><img src="https://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2021/01/PCPM_2021_Sudan1.jpg" alt="" width="576" height="576" /></h2>
<h2><strong>Jak pomagamy?</strong></h2>
<p>Zebrane środki zostaną przeznaczone na zakup i transport żywności terapeutycznej do Centrum Dożywiania w Gordhim w Sudanie Południowym (stan Aweil East). Koszt jednej porcji takiej żywności to zaledwie <strong>1,6 PLN</strong>.</p>
<div><img src="https://pcpm.org.pl/pliki2015/2019/10/plumpynut500x392-400x314.png" alt="" width="257" height="202" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>Jedna porcja żywności opartej na paście z orzeszków ziemnych to aż 500 kcal. Zawiera wszystkie niezbędne witaminy i minerały, a oprócz tego jest gotowa do spożycia od razu po otwarciu!</p>
<h5>Projekt jest częściowo finansowany z Programu Rozwoju Organizacji Obywatelskich na lata 2018-2030.<br />
<img src="https://pcpm.org.pl/pliki2015/2020/05/Program-Rozwoju-Organizacji-Obywatelskich-400x267.png" alt="" width="600" height="400" /></h5>
<h1><a href="https://pcpm.org.pl/sudan#form-scroll" target="_blank"><strong>WPŁACAM</strong></a></h1>
</div>
<p><br class="spacer_" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/pcpm-pomaga-dzieciom-w-sudanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zbiórka dla głodujących w Sudanie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/zbiorka-dla-glodujacych-w-sudanie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/zbiorka-dla-glodujacych-w-sudanie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Feb 2019 11:19:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[fundacja PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[głód w sudanie]]></category>
		<category><![CDATA[Polacy pomagają]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc humanitarna]]></category>
		<category><![CDATA[sudan]]></category>
		<category><![CDATA[sudan poludniowy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27292</guid>
		<description><![CDATA[Sudan głoduje! Trwa wyścig z czasem. Musimy zdążyć z transportem żywności i leków przed rozpoczęciem pory deszczowej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Każda Wasza wpłata to konkretna pomoc dla wspieranego przez PCPM Centrum Dożywiania w Gordhim w Sudanie Południowym.</h2>
<p>Centrum Dożywiania w Gordhim niesie pomoc niedożywionym dzieciom. Każdego dnia do ośrodka trafiają maluchy wymagające specjalistycznej pomocy. Jednym z nich jest mały Amet, którego widzicie na załączonym zdjęciu.</p>
<blockquote><p>– Aby pomóc skutecznie w Centrum Dożywiania w Gordhim, musimy kupić minimum 8, a najlepiej ponad 20 ton żywności dla głodujących dzieci i leków – wylicza dr Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej.</p>
</blockquote>
<p>Mieszanka sojowo-kukurydziana, batony wysokoenergetyczne i pasta z orzeszków ziemnych z dodatkiem oleju roślinnego, mleka w proszku, witamin i składników mineralnych (tzw. plumpy’nut) to żywność ratująca życie, ale też najłatwiejsza w transporcie. – Konwój z Nairobi musi ruszyć przed 15 marca, żeby dotrzeć na miejsce na czas – wyjaśnia dr Wilk. – Transport, który planujemy możliwy będzie tylko przed rozpoczęciem pory deszczowej. Później ulewne deszcze rozmyją drogi – dodaje szef PCPM. Dlatego prosimy o każdą wpłatę i udostępnianie zbiórki.</p>
<p>Zbiórka na Facebooku: <a rel="noopener" href="https://www.facebook.com/donate/296294761046138/2120453281366975/" target="_blank">https://www.facebook.com/donate/296294761046138/2120453281366975/</a></p>
<h3>MOŻESZ PRZEKAZAĆ WPŁATĘ NA KONTO FUNDACJI PCPM:<br />
18 1140 1010 0000 5228 6800 1001 z dopiskiem: Sudan Południowy</h3>
<p>Więcej informacji znajdziecie Państwo tutaj: <a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/wesprzyj-pcpm/pomoz-ofiarom-glodu-sudan-poludniowy" target="_blank">https://pcpm.org.pl/wesprzyj-pcpm/pomoz-ofiarom-glodu-sudan-poludniowy</a></p>
<p>#SudanGłoduje</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/zbiorka-dla-glodujacych-w-sudanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pomóż! PCPM z misją w libańskim Arsalu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/pomoz-pcpm-z-misja-w-libanskim-arsalu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/pomoz-pcpm-z-misja-w-libanskim-arsalu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Feb 2019 15:22:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Arsal]]></category>
		<category><![CDATA[Liban]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc humanitarna]]></category>
		<category><![CDATA[uchodźcy]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27173</guid>
		<description><![CDATA[To miejsce było dla uchodźców z Syrii ostatnią szansą na przeżycie. Stało się pułapką.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Górski Arsal na pograniczu syryjsko-libańskim to dla 30 tysięcy syryjskich uchodźców przymusowy dom. Zimą życie w tym rejonie staje się niebezpieczne. Dlatego Fundacja PCPM dotarła tu jako jedyna polska organizacja i pomogła tysiącom ludzi w przygotowaniu się do tego trudnego czasu.</p>
<p><strong>Syryjskie rodziny niosą na swoich barkach ogromny bagaż trudnych doświadczeń, zmagają się z wojenną traumą, życiem na wygnaniu i niebezpieczeństwem, które w tym rejonie Libanu jest szczególne i wraca każdej zimy. Temperatury poniżej zera oraz bardzo duży śnieg, sięgający ponad metr, utrzymuje się tu czasami nawet trzy miesiące. Zawilgocone, prowizoryczne schronienia, w których żyją tam Syryjczycy, nie przetrwałoby zimy. Fundacja PCPM przyleciała do tego rejonu, by przygotować mieszkańców obozowisk do najtrudniejszych miesięcy.</strong></p>
<p>Ze względu na nielegalne przekroczenie granicy, władze Libanu uznały, że uchodźcy nie mogą się swobodnie przemieszczać po kraju. Z drugiej strony mieszkający na terenie Arsalu Syryjczycy, nie mogą też wrócić do Syrii, gdyż grozi im tam aresztowanie albo wcielenie siłą do wojska, różnego rodzaju represje. Nie wiadomo, jak długo uchodźcy będą musieli pozostać tu bez możliwości bezpiecznego powrotu do domu.</p>
<p>PCPM rozpoczął misję zanim rozpoczęła się prawdziwa zima. Pracownicy PCPM od sierpnia sprawdzali stan rozsianych po Arsalu namiotów. Rozmawiali z syryjskimi rodzinami o ich najpilniejszych potrzebach. Od października, przez cały listopad i połowę grudnia pracowali nad dystrybucją materiałów budowlanych.</p>
<p>
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="650" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/XDY8uAIdENQ" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="650" height="350" src="http://www.youtube.com/v/XDY8uAIdENQ"></embed></object>
</p>
<p>Działania fundacji w tym rejonie Libanu dotarły do ponad 15-tu tysięcy ludzi. PCPM zbudowało i naprawiło tysiące namiotów dla syryjskich rodzin.  W obozowiskach umieściło punkty strażackie z gaśnicami, piaskiem i narzędziami do gaszenia pożarów. Bo o te nietrudno, gdy temperatura drastycznie spada i jedyną szansą na ogrzanie namiotu, łatwopalnego namiotu, jest palenie w opałowym piecu.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<blockquote><p>- Następstwem instalacji takich punktów jest również seria szkoleń, tak, żeby oni nie bali się skorzystać z tej gaśnicy, żeby nie bali się skorzystać z tego sprzętu w przypadku, kiedy jest to konieczne – dodaje koordynator projektu, Marcin Wiza.</p>
</blockquote>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>Dzięki Polskiej Pomocy, która finansuje projekt w Arsalu warunki życia Syryjczyków znacznie się polepszyły. Przeznaczone pieniądze pozwoliły na wyrównanie i utwardzenie powierzchnię dróg, którymi do uchodźców docierają dostawy z wodą i pożywieniem. PCPM zadbał też o niepełnosprawnych mieszkańców obozu, kupując specjalne łóżka, materace przeciwodleżynowe oraz przenośne krzesła toaletowe, żeby ułatwić im niewyobrażalnie trudne życie w obozie.</p>
<p>Chcesz pomóc? Przelej dowolną kwotę na konto Fundacji PCPM:<br />
 <strong>61 1140 1010 0000 5228 6800 1003 z dopiskiem: Zima</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/pomoz-pcpm-z-misja-w-libanskim-arsalu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szkoleni przez PCPM strażacy w Kenii ratują życie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/szkoleni-przez-pcpm-strazacy-w-kenii-ratuja-zycie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/szkoleni-przez-pcpm-strazacy-w-kenii-ratuja-zycie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Nov 2018 16:26:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[fundacja PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[kenia]]></category>
		<category><![CDATA[lekarze]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc humanitarna]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc najbiedniejszym]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26865</guid>
		<description><![CDATA[Kenijscy strażacy gaszą pożary, ratują noworodki, wyciągają ludzi spod gruzów zawalonych budynków, niosą pomoc ofiarom wypadków drogowych i coraz częściej postrzegani są jak miejscowi bohaterowie. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>PCPM od czterech lat prowadzi w Kenii największy program szkolenia  strażackiego. Teraz polscy instruktorzy prowadzą także zajęcia z  ratownictwa wodnego na wypadek powodzi, które nawiedzają kraj w porze  deszczowej.</strong></p>
<p><a rel="attachment wp-att-9227" href="http://www.eksmagazyn.pl/?attachment_id=9227"><img src="http://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2018/11/Zdjęcie-20.11.2018-16-56-12.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="737" height="553" /></a><br />
 Po reformie z 2010 roku odpowiedzialność za budowę straży w Kenii  spadła na barki poszczególnych hrabstw. Okazało się wtedy, że dojazd do  pożaru zajmuje więcej niż kilka godzin, a na 49 mln mieszkańców jest  jedynie 40 strażnic pożarowych. Brakowało sprzętu, podstawowych  umiejętności i zaufania. Dlatego od 2014 roku <a href="https://pcpm.org.pl/strazacy-szkoleni-przez-polakow-w-afryce-w-akcji.html" target="_blank">PCPM, dzięki środkom z programu Polska Pomoc, pomaga rozwijać kenijską służbę tak, jak wcześniej w Etiopii i Sudanie Płd</a>. Do tej pory zostało przeszkolonych ponad 40% kenijskich strażaków z 30 jednostek.</p>
<blockquote><p>–  W niektórych regionach Kenii wspieraliśmy rozwój straży pożarnej  praktycznie od zera. W hrabstwie Murang’a 4 lata temu jeszcze straży  pożarnej nie było – opowiada prezes PCPM, dr Wojciech Wilk. Teraz o  bezpieczeństwo mieszkańców dba tam 35 strażaków. Do dyspozycji mają 4  wozy ratowniczo-gaśnicze (w tym jeden dostarczony przez PCPM) oraz trzy  jednostki.</p>
</blockquote>
<p><a rel="attachment wp-att-9228" href="http://www.eksmagazyn.pl/?attachment_id=9228"><img src="http://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2018/11/Zdjęcie-22.11.2018-17-11-52.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="737" height="553" /></a></p>
<p><a rel="attachment wp-att-9229" href="http://www.eksmagazyn.pl/?attachment_id=9229"><img src="http://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2018/11/Zdjęcie-23.11.2018-09-18-30.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="737" height="553" /></a><br />
 <strong>BEZPIECZNI TAKŻE NAD WODĄ</strong></p>
<p>Kenijscy  strażacy wiedzą już jak walczyć z ogniem, ale mieszkańcy kraju  bezpiecznie chcą czuć się także nad wodą i wiedzieć, że mogą liczyć na  skuteczną pomoc podczas powodzi takich jak w kwietniu i maju tego roku.  Niestety, wielu kenijskim strażakom brakuje podstawowych umiejętności w  tym zakresie. Dlatego prowadzone przez Polaków szkolenia z ratownictwa  wodnego są niezbędne by przygotować kenijskich strażaków do prowadzenia  powodziowych akcji ratunkowych.</p>
<p><strong>Aktualnie instruktorzy z  Polski prowadzą szkolenie z ratownictwa wodnego dla 50 osób z położonego  nad Oceanem Indyjskim hrabstwa Kilifi. Kursanci podzieleni zostali na  dwie grupy. Członkowie ochotniczej formacji ratowników wodnych Coast Sea  Survival Organisation Kilifi biorą udział w szkoleniu podstawowym.  Bardziej zaawansowanych praktyk uczą się natomiast zawodowi ratownicy i  strażacy, pełniący służbę w stacjonarnych jednostkach ratowniczych na  wybrzeżu Kenii, którzy szkolenie podstawowe mają już za sobą.</strong></p>
<p>Kenijczycy  uczą się, jak zorganizować skuteczne działania ratownicze z użyciem i  bez użycia sprzętu (kamizelek ratowniczych, kasków, butów do pracy w  wodzie, noszy). Oprócz tego ćwiczenia obejmują pierwszą pomoc dla  poszkodowanych w wypadkach nad wodą, rzucanie kołem ratunkowym, rzutką i  liną, podchodzenie do osoby tonącej, chwyty i sposoby holowania  poszkodowanych, techniki wynoszenia z wody, podejmowanie poszkodowanych  na skuter wodny i wiele innych. Wszystko to zarówno w teorii w sali  wykładowej na plaży, gdzie za tablicę służy deska medyczna, jak i w  praktyce.</p>
<p>Tymczasem w hrabstwie Meru w Kenii trwają zaawansowane  szkolenia z zastosowania technik linowych w działaniach ratowniczych.  Bierze w nich udział 15 osób, w tym 2 z Tanzanii.</p>
<p><strong>SZKOLENIA PRZYNOSZĄ EFEKTY</strong></p>
<p>Wydarzenia  w Kenii śledzimy na bieżąco i stale jesteśmy w kontakcie z kenijskimi  strażakami. Dlatego widzimy, że nasze szkolenia przynoszą efekty, a  Kenijczycy mogą być dumni z przeprowadzonych akcji.<br />
 Postępujące  zmiany klimatyczne powodują w Afryce coraz więcej powodzi. W kwietniu  strażacy kenijscy, dzięki mostom linowym i mostom z drabin, których  konstrukcji uczyli się razem z instruktorem z Kielc, uratowali z powodzi  21 osób.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-9230" href="http://www.eksmagazyn.pl/?attachment_id=9230"><img src="http://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2018/11/Zdjęcie-23.11.2018-10-13-37.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="737" height="553" /></a></p>
<blockquote><p>W  lipcu wyszkoleni przez Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej  Kenijczycy z sukcesem zakończyli akcję ratunkową w Kanunga Village –  uratowali noworodka, uwięzionego na głębokości około 18 metr! Kobieta w  szoku poporodowym wrzuciła dziecko do latryny. Ratownicy z Kiambu Town i  Thika ostrożnie zjechali na linach i uratowali chłopca.</p>
</blockquote>
<p>Zarówno  liny, jak i aparaty oddechowe, które mieli strażacy ze względu na brak  tlenu w latrynie, zakupione zostały dla kenijskiej straży przez PCPM w  ramach projektu finansowanego przez Polską Pomoc. – Nic nie daje  strażakowi większej dumny niż ocalenie ludzkiego życia – napisał na  swoim facebookowym profilu po akcji strażak z Kenii Ngugi Davie.<br />
 Kenijczycy wspaniale spisali się też na początku listopada, gdy w  Malindi w Kenii zawalił się 7-piętrowy budynek, który pogrzebał  kilkanaście osób. Miejscowi strażacy, przeszkoleni przez PCPM w ramach  projektu Polskiej Pomocy, uratowali z gruzów 16 rannych!</p>
<p><strong>Pierwsze  efekty wspólnej pracy polskich i kenijskich strażaków i instruktorów  już są widoczne, a będzie się działo jeszcze więcej. Pierwszy w Kenii  Profesjonalny Ośrodek Szkoleniowy dla Strażaków w Kiambu rośnie w  oczach. Od maja 2019 będzie mógł wykształcić 120 nowych strażaków  rocznie.</strong></p>
<p><a rel="attachment wp-att-9231" href="http://www.eksmagazyn.pl/?attachment_id=9231"><img src="http://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2018/11/Zdjęcie-23.11.2018-10-49-42.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="737" height="553" /></a></p>
<p><a rel="attachment wp-att-9232" href="http://www.eksmagazyn.pl/?attachment_id=9232"><img src="http://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2018/11/Zdjęcie-23.11.2018-10-54-56.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="737" height="553" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/szkoleni-przez-pcpm-strazacy-w-kenii-ratuja-zycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Do chorego Faresa trafi prawie 30 tys. złotych</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/do-chorego-faresa-trafi-prawie-30-tys-zlotych/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/do-chorego-faresa-trafi-prawie-30-tys-zlotych/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 21 Nov 2018 12:53:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[fundacja PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc humanitarna]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc uchodźcom]]></category>
		<category><![CDATA[wojna w syrii]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26832</guid>
		<description><![CDATA[Historia Faresa, syryjskiego dwulatka chorego na padaczkę i dziecięce porażenie mózgowe, to jedna z tych, którego na długo zostają w pamięci. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br class="spacer_" /></p>
<blockquote><p><strong>- My także nie mogliśmy  przejść obok dramatu chłopca i jego rodziny obojętnie. Poprosiliśmy Was o  pomoc. Dzięki szczodrości i dobremu sercu naszych darczyńców, udało się  zebrać 27 715,60 zł &#8211; mówią przedstawiciele Fundacji PCPM.</strong></p>
</blockquote>
<p>W  namiocie w obozowisku dla uchodźców syryjskich w Libanie mieszka  sześcioosobowa rodzina. Ich życie kręci się wokół półtorarocznego  Faresa, który choruje na padaczkę i dziecięce porażenie mózgowe. Malec  całymi dniami leży bezwładnie na materacu, nie potrafi jeść. Oddycha  płytko i niespokojnie, od czasu do czasu wydając jedynie ciche jęki.</p>
<p><strong>Rodzina  Faresa na leki i mleko w proszku dla niemowląt (jedyny pokarm, który  przyjmuje chłopiec) wydaje miesięcznie 320 dolarów, choć ich przychód  dla sześcioosobowej rodzinny wynosi niecałe 200 dolarów. Jednym z  „żywicieli rodziny” jest brat Faresa – 8-letni Azam, który codziennie  pomaga w sklepie z zasłonami. Niestety stała praca nie pozwala chłopcu  na naukę w szkole. Ponadto rodzina popadła w długi w aptece i u  właściciela terenu, na którym mieszkają.</strong></p>
<p><strong><br />
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="640" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/5-Vb9CHHVG4" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="640" height="350" src="http://www.youtube.com/v/5-Vb9CHHVG4"></embed></object><br />
<br />
</strong></p>
<p>Dzięki hojności  Polaków, możemy choć odrobinę ulżyć rodzinie chłopca w trudach życia na  uchodźstwie. Szczególnie, że mama Faresa spodziewa się kolejnego  dziecka. Rodzina dostała kartę płatniczą, na którą przez najbliższy rok  będziemy przelewać 320 dolarów miesięcznie na leczenie chłopca i pokarm  dla niego. Pierwsza transza już została przekazana Syryjczykom. Za  pozostałe pieniądze Fares otrzyma pomoc fizjoterapeuty w klinice w Bire,  współprowadzonej przez Fundację PCPM i zostaną pokryte koszty  transportu do lekarza. Specjalistyczna rehabilitacja ma „obudzić”  mięśnie chłopca. Dzięki temu łatwiej będzie mu chociażby jeść i nabierze  sił. Fundacja stara się także zorganizować dla chłopca wizytę lekarza  specjalisty z Polski. Choć nie ma szans na całkowite wyzdrowienie, jego  codzienne życie stanie się choć odrobinę lżejsze i bardziej godne.</p>
<p><strong>To  wielka ulga dla całej rodziny. Gdy w progu ich namiotu pojawili się  pracownicy PCPM, rodzice i babcia byli zaskoczeni. Po chwili trudno im  było ukryć wzruszenie. Przynajmniej jedna z ich trosk, o pieniądze, jest  trochę mniejsza. Mama chłopca musi teraz również zadbać o własne  zdrowie. Jest w siódmym miesiącu ciąży. Poprzez regularne wizyty  będziemy sprawdzać, jak idą postępy w leczeniu Faresa i jak samopoczucie  jego mamy. Dokładamy wszelkich starań, żeby następne dziecko urodziło  się w bezpiecznych i godnych warunkach, całe i zdrowe.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/do-chorego-faresa-trafi-prawie-30-tys-zlotych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Fares czeka, nie odkładaj pomocy na potem</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/fares-czeka-nie-odkladaj-pomocy-na-potem/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/fares-czeka-nie-odkladaj-pomocy-na-potem/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Sep 2018 01:23:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Fares]]></category>
		<category><![CDATA[konflikt]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc humanitarna]]></category>
		<category><![CDATA[Syria]]></category>
		<category><![CDATA[uchodźcy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26596</guid>
		<description><![CDATA[Nie jest pewnie świadomy, jak wielka ludzka tragedia rozgrywa się wokół niego. Jest na to nie tylko zbyt mały, ale i ma zbyt wiele problemów w swoim maleńkim świecie. Fares ma półtora roku, porażenie mózgowe, padaczkę i jest jednym z syryjskich uchodźców. Możesz mu pomóc.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podczas gdy w Polsce wciąż trwa debata nad przyjmowaniem lub nieprzyjmowaniem uchodźców, ich życia sypią się w gruzy każdego dnia. Z Syrii uciekły miliony, wielu tych ludzi zatrzymało się w Libanie. Maleńkim Libanie, który nie jest w stanie zapewnić pomocy prawie półtoramilionowej rzeszy uciekinierów. Koczują więc, trwają i czekają, co przyniesie każdy kolejny dzień.</p>
<p>A do czasu szczęśliwego – miejmy nadzieję – zakończenia muszą sobie radzić, wszelkimi sposobami. Dziś chcemy przedstawić Wam sylwetkę Faresa, który również trwa, pewnie nieświadomy ogromu ludzkiej tragedii wokół niego. Jego rodzina też ma poważniejsze problemy niż zamartwianie się losem obcych, ponieważ każdy dzień to walka, by półtoraroczny chłopiec żył.</p>
<p><img class="alignnone size-large wp-image-26598" title="fares2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/09/fares2-1024x618.jpg" alt="" width="700" height="422" /></p>
<p>Fares choruje na padaczkę oraz na dziecięce porażenie mózgowe. Całymi dniami leży bezwładnie na materacu, nie potrafi jeść. Oddycha płytko i niespokojnie, od czasu do czasu wydając jedynie ciche jęki. W normalnych warunkach mógłby liczyć na opiekę zdrowotną, ale o normalnych warunkach w obozie dla uchodźców można zapomnieć. Tu jest zdany na najbliższych i prywatną, kosztowną opiekę specjalisty.</p>
<p>Rodzina Faresa na leki i mleko w proszku dla niemowląt (jedyny pokarm, który przyjmuje chłopiec) wydaje miesięcznie 320 dolarów, choć ich przychód dla 6-osobowej rodzinny wynosi niecałe 200$. Jednym z „żywicieli rodziny” jest brat Faresa – 8-letni Azam, który codziennie pomaga w sklepie z zasłonami. Niestety stała praca nie pozwala chłopcu na naukę w szkole.</p>
<p>Rodzina Faresa popadła w ogromne długi. W aptece dłużni są 300 dolarów, a kosztowne wizyty u lekarza neurologa oraz stałe wydatki na zaspokojenie niezbędnych potrzeb chorego doprowadziły do długu rzędu aż 2 tysięcy dolarów u właściciela terenu, na którym mieszkają.</p>
<p>Fares potrzebuje specjalistycznych badań, aby przeprowadzić diagnozę i dowiedzieć się, jak skutecznie chłopca leczyć. Niestety jego rodzice nie mają na to pieniędzy. Pomóżmy rodzinie Faresa. Każda kwota, która zostanie im przekazana, będzie dla nich ogromnym wsparciem. Środki chłopcu przekazuje Fundacja PCPM, w imieniu której prosimy: Nie Odkładaj Pomocy Na Potem.</p>
<p><strong>PRZEKAŻ DOWOLNĄ KWOTĘ NA KONTO FUNDACJI PCPM:<br />
61 1140 1010 0000 5228 6800 1003 z dopiskiem: Fares</strong></p>
<p>Na podstawie<a href="https://www.facebook.com/events/2252476414793581/"> informacji Fundacji PCPM</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/fares-czeka-nie-odkladaj-pomocy-na-potem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Syryjscy uchodźcy pomagają w pracach polskich archeologów w Libanie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/syryjscy-uchodzcy-pomagaja-w-pracach-polskich-archeologow-w-libanie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/syryjscy-uchodzcy-pomagaja-w-pracach-polskich-archeologow-w-libanie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 10 Sep 2018 11:49:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[archeolodzy]]></category>
		<category><![CDATA[dziedzictwo kultorowe]]></category>
		<category><![CDATA[Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej]]></category>
		<category><![CDATA[Liban]]></category>
		<category><![CDATA[Libańczycy]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej]]></category>
		<category><![CDATA[polskie organizacje pozarządowe]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc humanitarna]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc międzynarodowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26537</guid>
		<description><![CDATA[Polscy archeolodzy wrócili z miesięcznych prac w pałacu w Bire w Libanie. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Namierzenie kilkudziesięciu nowych stanowisk archeologicznych, a wśród nich m.in. dwóch zamków z epoki krucjat czy murów z czasów przed osmańskich, to tylko część efektów ich pracy. Oprócz tego przyczynili się do rozwoju turystycznego regionu i dali pracę jego mieszkańcom.</strong></p>
<p>Podstawowym założeniem współpracy Fundacji PCPM z archeologami jest tworzenie miejsc pracy na wykopaliskach archeologicznych dla osób objętych programem pomocy. Zatrudnienie Syryjczyków, którym bardzo trudno znaleźć pracę i mieć regularny dochód, jest możliwe dzięki programowi Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej<a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/pomoc-humanitarna/liban-pomoc-dla-uchodzcow-syryjskich" target="_blank"> „Cash for work” („Pieniądze za pracę”)</a>, finansowanemu z rządowego funduszu <a rel="noopener" href="https://www.polskapomoc.gov.pl/" target="_blank">Polska Pomoc MSZ</a>.</p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/09/PCPM001.jpg"><img src="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/09/PCPM001.jpg" alt="" width="640" height="427" /></a></p>
<p><strong>TWORZENIE NOWYCH MIEJSC PRACY DLA SYRYJSKICH UCHODŹCÓW</strong></p>
<p>Choć libański region Akkar bogaty jest w zabytkowe budowle i piękne krajobrazy, mieszkający tam Libańczycy i syryjscy uchodźcy żyją raczej ubogo. Polscy archeolodzy badając pałac w Bire i kulturową wartość regionu, jednocześnie dają pracę jego mieszkańcom. W pracach, które prowadzili w sierpniu, pomagali im zatrudnieni przez PCPM Syryjczycy.</p>
<blockquote><p>W dalszej perspektywie jest doprowadzenie do tego, aby wiedza o dziedzictwie kulturowym regionu oraz odpowiednie nim zarządzanie stało się jednym z filarów miejscowej gospodarki – twierdzi Karol Juchniewicz. – Działania archeologów mają na celu rozpoznanie całego regionu pod kątem wartości kulturowej i turystycznej oraz przygotowanie planu zarządzania dziedzictwem kulturowym we współpracy z Departamentem Starożytności Libanu (DGA).</p>
</blockquote>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/09/PCPM004.jpg"><img src="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/09/PCPM004.jpg" alt="" width="640" height="427" /></a></p>
<p>Paradoksalnie, ze względu na złą sytuację ekonomiczną, Akkar ma dużą szansę na rozwój w oparciu o turystykę. – tłumaczy archeolog. – Prowincja jest niezwykle bogata w stanowiska archeologiczne i zabytkowe budowle. Jednocześnie jest jednym z najmniej zurbanizowanych regionów Libanu, dzięki czemu zachwyca pięknem krajobrazu.</p>
<p><strong>PAŁAC Z CZASÓW IMPERIUM OSMAŃSKIEGO</strong></p>
<p>Chcąc połączyć zdobywanie wiedzy o archeologii prowincji z pomocą dla najbardziej potrzebujących mieszkańców Akkaru oraz uchodźców syryjskich, archeolodzy wraz z PCPM rozpoczęli program prospekcji terenowej oraz badań wykopaliskowych w pałacu emirów Akkaru z czasów Imperium Osmańskiego – w Serai Merheb w Bire.</p>
<p>Pałac jest prywatną własnością i wciąż należy do rodziny Merheb, która doprowadziła do wpisania go na listę zabytków narodowych Libanu. Do lat 60- tych używany był w całości jako siedziba mieszkalna. Obecnie jego środkowa cześć jest zrujnowana. Dzięki życzliwości właściciela, Mohamada Merheba, archeolodzy mogli rozpocząć badania budowli właśnie tutaj, zapoczątkowując projekt archeologiczno-humanitarno-rozwojowy.</p>
<p><strong>OCHRONA DÓBR KULTURY</strong></p>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/09/PCPM005.jpg"><img src="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/09/PCPM005.jpg" alt="" width="640" height="427" /></a></p>
<blockquote><p>Projekt jest wyjątkowy nie tylko ze względu na szanse, jakie stwarza mieszkającym w Akkar syryjskim uchodźcom, ale też z uwagi na jego naukową wartość. Choć stojące obiekty architektury z okresu osmańskiego doczekały się opracowań historycznych, to archeologia tego okresu jest w Libanie bardzo słabo znana. Jak dotąd nie przeprowadzono żadnych regularnych badań wykopaliskowych poświęconych tej części historii kraju. Okres osmański jest najmniej rozpoznanym archeologicznie okresem na Bliskim Wschodzie – twierdzi Karol Juchniewicz. – Tym większe znaczenie mają zatem nasze badania w Bire.</p>
</blockquote>
<p>Dzięki współpracy z rodziną Merheb oraz całą miejscową społecznością promujemy nie tylko wiedzę o historii i kulturze regionu, ale także świadomość potrzeby ochrony dóbr kultury. Zabytki wydobyte nielegalnie podczas rabunkowych wykopalisk mają o wiele mniejszą wartość niż te same obiekty odpowiednio wyeksponowane i przyciągające turystów – tłumaczy archeolog.</p>
<p><strong>SUKCESY POLSKICH ARCHEOLOGÓW</strong></p>
<p>Jak dotąd w ramach prospekcji terenowej namierzono kilkadziesiąt nowych stanowisk archeologicznych, większość o bardzo wysokiej wartości naukowej i edukacyjno-turystycznej. Wśród nich są m.in. dwa zamki z epoki krucjat. Inny zamek, Gibelakar, znany wcześniej, został dzięki działaniom archeologów objęty specjalna ochroną DGA.</p>
<p>Poza tym prace archeologiczne odsłoniły pozostałości pierwszego pałacu rodziny Merheb, najprawdopodobniej z początku XVIII wieku. Prawdziwym odkryciem są jednak mury jeszcze wcześniejsze. Ze względu na niewielkie rozmiary wykopów, ich datowanie nie jest jeszcze znane, ale archeolodzy są przekonani, że należą do budowli, która stała w tym miejscu przed przybyciem klanu Merheb do Akkaru. Częściowo potwierdzona więc została miejscowa legenda mówiąca o „zamku” lub „forcie” pod pałacem. Dalsze prace z pewnością pozwolą na rozwiązanie tej zagadki.</p>
<blockquote><p>Prace archeologiczne w Bire są kontynuacją projektu, który rozpoczął się w 2017. Ideą przewodnią naszych działań jest połączenie badań archeologicznych oraz pomocy rozwojowej świadczonej przez PCPM – opowiada archeolog Karol Juchniewicz.</p>
</blockquote>
<p><a href="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/09/PCPM006.jpg"><img src="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/09/PCPM006.jpg" alt="" width="640" height="427" /></a></p>
<p><strong>Badania archeologiczne w Bire od początku są elementem planu pomocy rozwojowej opartej na najbardziej wartościowym zasobie prowincji Akkar – dziedzictwie kulturowym.</strong></p>
<p>Fundacja PCPM<br />
 media@pcpm.org.pl ,<br />
 tel. +48 690 900 887</p>
<p>Facebook: <a rel="noopener" href="https://www.facebook.com/PCPM.NGO/?ref=br_rs" target="_blank">PCPM.NGO</a><br />
 Twitter: <a rel="noopener" href="https://twitter.com/FundacjaPCPM" target="_blank">@FundacjaPCPM</a><br />
 Instagram: <a rel="noopener" href="https://www.instagram.com/fundacjapcpm/" target="_blank">fundacjapcpm</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/syryjscy-uchodzcy-pomagaja-w-pracach-polskich-archeologow-w-libanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Igrając z ogniem</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/igrajac-z-ogniem/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/igrajac-z-ogniem/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 16 Jan 2016 06:00:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc humanitarna]]></category>
		<category><![CDATA[wolontariusz PCPM]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=20780</guid>
		<description><![CDATA[Choć brakuje im odpowiedniego sprzętu to z pewnością nie brakuje im odwagi. Afrykańscy strażacy z zapałem niosą pomoc innym i nie zważają na zagrożenia]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ogień zawsze pojawia się niespodziewanie, wymaga szybkiej interwencji i wiedzy na temat sposobów obchodzenia się z nim. W takich krajach jak Kenia czy Etiopia nie jest to jednak takie proste. W niektórych hrabstwach Kenii (Machakos, Kiambu i Muranga) oraz dwóch stolicach regionów administracyjnych Etiopii (miast Hawassa i Bahir Dar) strażacy potrzebują uprzedniego wsparcia, aby w odpowiedni sposób nieść pomoc  innym.</p>
<p>–  <em>W etiopskim mieście Hawassa strażacy nie mogą skutecznie gasić pożarów bez zbliżania się do ognia na niebezpieczną dla nich odległość. Nie mają specjalistycznej odzieży, ani profesjonalnego strażackiego wyposażenia. Jedyne, co posiadają to puste aparaty oddechowe, około 100 metrów węży i dwie prądownice. To musi wystarczyć na 300 tysięcy mieszkańców</em> – podkreśla Wojciech Wilk, prezes Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej – <em>Zarówno w Kenii, jak i Etiopii strażacy nie są przygotowani ani do gaszenia pożarów, ani ratowania ofiar katastrof, nie mówiąc o zorganizowaniu akcji poszukiwawczo-ratowniczej </em>– ocenia.</p>
<p>Z pewnością sami nie są sobie w stanie poradzić z tak dużym obszarem i deficytem sprzętowym. Jest jednak w Polsce ktoś, kto wyciąga do nich rękę. Specjaliści PCPM, instruktorzy ratownictwa i pożarnictwa &#8211; przeszkolą i wyposażą jednostki ochotniczej oraz zawodowej straży pożarnej w najbiedniejszych regionach tych krajów.</p>
<p>Nie jest to jedyna taka akcja naszych rodaków. Zespół ratunkowy Polskiego Centrum Pomocy Międzynarodowej ma już podobne doświadczenia m.in z Libanu, Gruzji, Tadżykistanu czy Sudanu Południowego, w którym to ze względu na niski poziom kwalifikacji i wyposażenia jednostek straży pożarnej, w przypadku powodzi ich działalność ograniczała się jedynie do ewakuacji ludności z zalanych terenów. PCPM przeszkoliło 150 strażaków, przekazało im profesjonalne wyposażenie, w tym samochód z 400-litrowym zbiornikiem na wodę, przystosowany do operacji gaśniczych i ewakuacji osób dotkniętych powodziami. Nadszedł teraz czas na nowe państwa i kolejnych strażaków, którzy chcą nieść pomoc drugiemu człowiekowi.</p>
<p>Źródło: Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/igrajac-z-ogniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->