<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; pomoc</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/pomoc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Kiedy po pomoc psychologiczną?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/kiedy-po-pomoc-psychologiczna/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/kiedy-po-pomoc-psychologiczna/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 08 Mar 2026 01:38:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys psychiczny]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys psychologiczny]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatra]]></category>
		<category><![CDATA[psychika]]></category>
		<category><![CDATA[psycholog]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29573</guid>
		<description><![CDATA[Kryzys psychiczny może dotknąć każdego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Bezsenność, niemożność odczuwania radości, poprawianie nastroju za pomocą używek, ataki paniki, nadmierna podejrzliwość, apatia, wybuchy gniewu i złości, problemy z koncentracją… To jedne z licznych objawów, które warto skonsultować ze specjalistą: psychiatrą i/lub psychologiem. Specjaliści apelują, by nie zwlekać z udaniem się po pomoc. Kryzys psychiczny może dotknąć każdego.</h3>
<p>WHO prognozuje, że w najbliższych latach problemy psychiczne będą największym wyzwaniem zdrowotnym społeczeństw. Kilka lat temu stwierdzono w badaniu EZOP-1, przeprowadzonym na próbie 10 tysięcy mieszkańców Polski w wieku 18-64 lata, że u niemal jednej piątej choć raz zdiagnozowano zaburzenie psychiczne z grupy 18 (obejmującej m.in. depresję, schizofrenię, zaburzenia lękowe, uzależnienie od substancji psychoaktywnej itp.). 10 proc. badanych borykało się z nerwicą. Wyniki kolejnej edycji tego badania są obecnie opracowywane. Jednocześnie, w związku z pandemią, naukowcy szacują, że rozpowszechnienie problemów psychicznych będzie większe niż poprzednio.</p>
<p>Jest wiele sytuacji życiowych, w których psycholog lub psychiatra może nam pomóc, kiedy sami nie dajemy już rady: nagła utrata pracy, śmierć bliskiej osoby, odejście partnera, choroba w rodzinie, rozwód, przemoc ze strony bliskich czy obcych osób.</p>
<blockquote><p>- Często przychodzą do mnie osoby, które wychowywały się w rodzinie dysfunkcyjnej, na przykład z problemem alkoholowym. Źródeł swoich problemów czy trudności w życiu dorosłym dostrzegają w nieprzepracowanym dzieciństwie. Ale też bardzo częste są różnego rodzaju trudności w relacji partnerskiej, problemy wychowawcze w kontaktach z dziećmi lub chęć nauczenia się skutecznej komunikacji &#8211; mówi  psycholog Martyna Zagajewska z Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia.</p>
</blockquote>
<p>Utarło się, że do psychologa idziemy wygadać się na kozetce, a do psychiatry &#8211; po tabletki. I choć o psychiatrze myślimy częściej w kontekście depresji, zaburzeń lękowych czy innych zaburzeń psychicznych, to jednak także ten specjalista pomoże, gdy mamy po prostu obniżony nastrój, brak energii lub wycofujemy się z życia społecznego.</p>
<blockquote><p>- Zawsze tłumaczę, że do psychiatry należy się zgłosić zawsze, kiedy mamy jakieś wątpliwości co do swojego zdrowia psychicznego, kiedy coś powoduje nasze cierpienie, utrudnia normalne funkcjonowanie. On zdecyduje, czy jest powód do leczenia &#8211; mówi psychiatra Aleksandra Pięta z Poradni Zdrowia Psychicznego Harmonia.</p>
</blockquote>
<p>Jej zdaniem warto wybrać się na taką wizytę – w najlepszym wypadku okaże się, że możemy być spokojni, bo wszystko jest w porządku.</p>
<blockquote><p>Do psychiatry można się zgłaszać nie tylko w sytuacji podejrzenia poważnych zaburzeń psychicznych, ale także w sytuacjach życiowych, w których nie dajemy rady, takich jak zmiana pracy i związany z tym stres, rozstanie z partnerem czy śmierć w rodzinie. Jeżeli lekarz oceni, że większą korzyść przyniesie konsultacja psychologiczna, na pewno odeśle pacjenta do psychologa. Taka współpraca specjalistów często daje zresztą najlepsze efekty, pozwala bowiem na całościową ocenę stanu zdrowia i daje możliwość łączenia metod leczenia &#8211; terapii psychologicznej z farmakoterapią. Udowodniono przy tym, że na przykład leki przeciwdepresyjne są bardziej skuteczne, kiedy farmakoterapia jest wsparta psychoterapią.</p>
</blockquote>
<p>Psychiatra może chcieć skonsultować swojego pacjenta u psychologa także wtedy, kiedy podejrzewa lub stwierdza zaburzenia adaptacyjne albo osobowości.</p>
<h3>Jak przygotować się do wizyty u psychiatry i psychologa</h3>
<p>Zazwyczaj konsultacja u psychologa czy psychiatry to nie spontaniczna decyzja, lecz zamierzenie, z którym pacjent „nosi się” przez jakiś czas. Zdaniem Aleksandry Pięty warto wtedy poobserwować siebie i spisać wszystko, co budzi niepokój, a także pytania, które przyszły pacjent chciałby zadać psychologowi czy psychiatrze. Odradza natomiast poszukiwanie w internecie diagnozy choroby na podstawie zaobserwowanych objawów &#8211; diagnozę zdecydowanie lepiej poznać bezpośrednio od specjalisty.</p>
<blockquote><p>- Robienie wcześniej notatek nie jest konieczne, ale pomaga, bo w trakcie wizyty zazwyczaj dużo się dzieje i coś może umknąć. Proszę się nie obawiać &#8211; nie jest to źle odbierane przez lekarza. Jeśli pomaga pacjentowi przełamać stres związany z wizytą, rozpocząć spotkanie, to tylko usprawnia wizytę i pracę. Zdarzyło mi się kiedyś, że pacjent przyszedł, usiadł na krześle, wyciągnął kartkę i powiedział: „Tu jest wszystko zapisane”. I to też jest w porządku &#8211; jeśli pacjent czuje się z tym komfortowo, ma poczucie, że poruszył tematy, na których mu zależało i wszystko jest wyjaśnione – nie widzę problemu &#8211; tłumaczy.</p>
</blockquote>
<p>Psychiatra jest lekarzem, a zatem na wizytę do niego warto także zabrać aktualne (z ostatniego roku) badania krwi, badania obrazowe (np. rezonans czy tomografię) czy opinię po konsultacji u innego specjalisty.</p>
<blockquote><p>- To, jak funkcjonuje nasza psychika, jest ściśle powiązane z tym, jak się ma nasze ciało. Poza tym to może być istotne, gdy konieczne jest zastosowanie leczenia &#8211; musimy wiedzieć, w jakim stanie zdrowia jest pacjent. Te informacje mogą też być istotne przy dobieraniu farmakoterapii – muszę wiedzieć, jakie pacjent zażywa leki, by nie spowodować interakcji – dodaje lekarka.</p>
</blockquote>
<p>Jej zdaniem, nie warto jednak wykonywać badań na zapas &#8211; chodzi o to, by zabrać te, które posiadamy. Jeśli lekarz uzna, że przydałyby się jeszcze inne, zleci je podczas wizyty.</p>
<p>Wybierając się do psychologa dobrze jest przede wszystkim przemyśleć sobie powód takiej wizyty i zagadnienia do omówienia.</p>
<blockquote><p>- Ja zaczynam terapię od pytania: „Co pana/panią do mnie sprowadza?” albo „W czym mogę pomóc?”. Dopytuję też, czy jego obecność jest wynikiem decyzji podjętej w ostatniej chwili, czy rozważał to od dłuższego czasu, czego ostatnio doświadczał, z jakimi trudnościami się mierzył w ostatnim czasie, czy ma jakieś dolegliwości, niepokojące objawy – opowiada psycholog Martyna Zagajewska.</p>
</blockquote>
<h3>Nie obawiaj się. Psycholog i psychiatra nie będzie oceniał</h3>
<p>Obawa przed oceną przez terapeutę/lekarza często zniechęca pacjentów do wizyty u psychologa czy psychiatry. Niepotrzebnie.</p>
<p>- Rozumiem obawy pacjentów, bo faktycznie w trakcie spotkania często padają pytania, które w ich odczuciu służą ocenie ich wyborów życiowych, na przykład: czy brał jakieś substancje psychoaktywne, ile pije alkoholu, w jakim związku żyje itd. To wszystko wykorzystujemy jednak w kompletnie innym celu: po prostu musimy poznać pacjenta, zobaczyć, jak funkcjonuje w różnych sferach życia. Liczyć się może wszystko. Bo jeżeli stosował jakieś substancje psychoaktywne, to wiem, że pewno nie mogę zastosować u niego pewnych leków, albo może powinnam rozpatrywać jakieś inne kategorie rozpoznań. Jeśli wiem, że ma sieć wsparcia wśród bliskich, inaczej prowadzę terapię niż wtedy, gdy wiem, że jest samotny. Ale zapewniam, że my nie oceniamy! A poza tym, naprawdę ciężko jest zrobić  na psychiatrze wrażenie ilością wypitego alkoholu czy popełnieniem jakiegoś przestępstwa &#8211; zapewnia lekarka.</p>
<p>Ani psycholog, ani psychiatra nie są od wystawiania cenzurek.</p>
<blockquote><p>- Nie mam myśli w stylu: „Trzeba było rzucić palenie 10 lat temu”, albo: „Trzeba było nie wychodzić za mąż za tego człowieka”. Ja potrzebuję tych informacji, by trafnie ocenić stan psychiczny mojego pacjenta i postawić trafną diagnozę – podkreśla terapeutka.</p>
</blockquote>
<h3>Mity o psychoterapii</h3>
<p>Dość często podczas psychoterapii pacjenci pytają: „Czy pani już wszystko o mnie wie?”.</p>
<blockquote><p>- Jako psycholog jestem przygotowana, by zadawać właściwe pytania. Istotna jest też mowa ciała oraz sygnały, jakie pacjent wysyła między słowami, ale nie mam rentgena w oczach, nie umiem czytać w myślach.  Warto też podkreślić, że obowiązuje mnie zasada poufności, więc wszystkie informacje, które zostaną przekazane specjaliście, pozostaną w gabinecie. Z tej tajemnicy może mnie zwolnić jedynie sąd. Mówię o tym, bo pacjenci często mają wątpliwości czy na pewno tak jest &#8211; zapewnia psycholog.</p>
</blockquote>
<p>Specjaliści namawiają też, aby nie zwlekać zbyt długo z wizytą.</p>
<blockquote><p>- Pamiętajmy, że nieleczona depresja powoduje większe zmiany strukturalne w mózgu, które przekładają się na trudności w leczeniu oraz na większe ryzyko nawrotów, nie wspominając już o ryzyku samobójstwa, które jest nieodłącznym elementem depresji i wielu chorób psychicznych &#8211; podkreśla psychiatra.</p>
</blockquote>
<h3>Jak pomóc bliskiemu, który nie chce iść do psychiatry czy psychologa</h3>
<p>Nie można się umówić za pacjenta, który nie zgadza się na konsultację do specjalisty &#8211; lekarz nie ma prawo diagnozować zaocznie lub bez zgody pacjenta. Czy to znaczy, że nic nie możemy zrobić?</p>
<blockquote><p>- Jeśli bardzo nam zależy, możemy umówić się na wizytę psychoedukacyjną w swoim imieniu, by dowiedzieć się, co może odczuwać  pacjent, jak można mu pomóc, jak go wspierać &#8211; mówi psychiatra.</p>
</blockquote>
<p>Dodaje, że osobie, która cierpi, trzeba dać wyraźny znak, że może na nas liczyć. Nie warto jednak stosować argumentów typu: „Jesteś chory, zacznij się leczyć”, „Zrób coś ze sobą”, „Weź się w garść”. To tylko pogorszy sytuację &#8211; wzbudzi dodatkowe poczucie winy. Lepiej skupić się na pozytywnych komunikatach i działaniu. Jeśli widzimy, że chory sam nie da rady umówić się na wizytę, możemy maksymalnie mu to ułatwić, wyręczyć go w niektórych kwestiach.</p>
<blockquote><p>- Możemy znaleźć lekarza lub kilku lekarzy i powiedzieć: „Słuchaj, znalazłam dobrego specjalistę, ale może wolisz panią, przygotowałam ci listę takich, którzy mają dobre opinie, zajmują się takimi problemami jak twoje. Gdybyś chciał mogę ci pomóc umówić wizytę, przyjmuje w czwartek, czy miałbyś wtedy czas?”. Chodzi o to, by wyręczyć tę osobę w takich czynnościach, zaoferować podwiezienie, zaproponować, że poczekamy pod gabinetem lub jeśli sobie życzy, wejść z nim do gabinetu. Ta osoba musi czuć, że ją w tym wszystkim wspieramy, ale jednocześnie mieć poczucie, że to jest jednak jej decyzja &#8211; doradza specjalistka.</p>
</blockquote>
<p>Jeśli jednak widzimy, że nasz bliski jest w takim kryzysie psychicznym, że chce targnąć się na swoje życie albo zagraża życiu czy zdrowiu innych osób, nie wahajmy się jednak nawet z wezwaniem pogotowia.</p>
<p><em>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</em></p>
<p><em>Tekst powstał na podstawie webinarium „Kiedy do psychologa a kiedy do psychiatry&#8221;</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/kiedy-po-pomoc-psychologiczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wsparcie dla matek chorych dzieci z Fundacji Między Niebem a Ziemią</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/wsparcie-dla-matek-chorych-dzieci-z-fundacji-miedzy-niebem-a-ziemia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/wsparcie-dla-matek-chorych-dzieci-z-fundacji-miedzy-niebem-a-ziemia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 03 Jul 2022 20:05:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[fundacja]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety kobietom]]></category>
		<category><![CDATA[Między Niebem a Ziemią]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[wsparcie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29647</guid>
		<description><![CDATA[Fundacja Między Niebem a Ziemią znana jest z oryginalnych działań charytatywnych, w które co roku angażuje środowisko prawnicze i biznesowe. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Ich celem jest pomoc nieuleczalnie chorym dzieciom i ich rodzinom. Od początku swojego istnienia Fundacja wspiera również matki ciężko chorych dzieci. Tegoroczna akcja charytatywna – Kobiety Biznesu – właśnie ten cel ma zrealizować. Kilkanaście cenionych kobiet od lat prowadzących swoje firmy lub zarządzające znanymi spółkami postanowiło wziąć udział w projekcie charytatywnym Fundacji Między Niebem a Ziemią, dzięki któremu wiele mam ciężko chorych dzieci, a także matek, których dzieci odeszły, otrzyma wsparcie.</h3>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/07/Kobiety-Biznesu-3.jpeg" alt="" width="688" height="983" /><br />
Zaproszone przez fundatorkę i prezeskę Fundacji Sylwię Zarzycką do akcji charytatywnej Panie w ostatnich tygodniach spotkały się w celu dyskusji nad formami wsparcia matek ciężko chorych dzieci.</p>
<blockquote><p>
„Do akcji charytatywnej Kobiety Biznesu postanowiłam w tym roku zaprosić Panie, którym los matek niesamodzielnych dzieci nie jest obojętny. Nasze fundacyjne matki od lat swoje życie w stu procentach poświęcają opiece nad dziećmi, które cierpią na porażenie mózgowe, padaczkę i szereg chorób towarzyszących. Te kobiety dawno zapomniały o sobie, swoich marzeniach, pasjach. Ich życie to walka o życie i rehabilitację dzieci, walka o godne życie. Na nic innego nie ma przestrzeni.” – mówi Sylwia Zarzycka.</p>
</blockquote>
<p>
Kobiety Biznesu pomogą w tym roku Fundacji Między Niebem a Ziemią w organizacji spotkań wytchnieniowych dla mam chorych dzieci, dzięki którym matki będą mogły wyjść z domu, spędzić czas w towarzystwie innych kobiet, wziąć udział w warsztatach psychologicznych i … po prostu odpocząć od codziennych obowiązków. Fundacja od wielu lat organizuje zarówno spotkania stacjonarne oraz weekendowe. Dzięki wsparciu Kobiet Biznesu Fundacja ma nadzieję rozszerzyć ilość miast, w których organizowane będą takie spotkania.</p>
<blockquote><p>
„Spotkania dla matek ciężko chorych dzieci to świetny pomysł i z wielką przyjemnością chcę zaangażować się w ten projekt – mówi Kalin Ben Sira, właścicielka Kliniki La Perla z Warszawy &#8211; Dzięki spotkaniom matki chorych dzieci będą mogły oderwać się od swojej trudnej codzienności i otrzymać trochę radości, poczuć codzienność bez ciężkiej choroby dziecka. ”</p>
</blockquote>
<p>
Katarzyna Trawińska, twórczyni i właścicielka marki Prouvé z Wrocławia, dodaje: „Jestem mamą dwóch córek więc angażowanie się w tego typu akcje jest dla mnie niezwykle ważne. Bardzo poruszyły mnie historie podopiecznych Fundacji Między Niebem a Ziemią. Wiem, że każde wsparcie jest dla nich cenne i cieszę się, że w tym roku będę mogła być częścią tej szczytnej idei i pomóc matkom, które nie mają szans na realizowanie siebie.”</p>
<blockquote><p>
Oprócz spotkań wytchnieniowych Kobiety Biznesu chcą pomóc w aktywizacji zawodowej matek, których dzieci odeszły po wielu latach ciężkiej choroby. Ich sytuacja jest bardzo trudna. Często matki niesamodzielnych dzieci swoje życie poświęcają długoletniej opiece, leczeniu i rehabilitacji chorych dzieci. Wiele z nich nie podejmuje pracy. Gdy ich dziecko odchodzi na zawsze pozostają same, bez perspektyw, doświadczenia zawodowego i często z bardzo niskim poczuciem tego, że potrafią wykonywać jakąkolwiek pracę. Obecnie w Fundacji jest kilkanaście matek, których dzieci odeszły i które nie zawsze dobrze radzą sobie z pustką, która powstała po śmierci dziecka.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/07/Kobiety-Biznesu-2.jpeg" alt="" width="688" height="983" /></p>
<p>
<em>„Aktywizacja zawodowa mam po starcie dziecka jak i spotkania dla nas – mam ciężko chorych dzieci to coś niezwykle ważnego. Jestem mamą dwójki niepełnosprawnych chłopców. Jeden z nich odszedł jakiś czas temu, drugi z nami jest. Kobiece spotkania organizowane przez Fundację pomagają mi patrzeć na siebie nie tylko przez pryzmat mojego macierzyństwa. One sprawiają, że mogę być po prostu kobietą. Mogę w gronie innych fantastycznych babek śmiać się, żartować, korzystać z pięknych miejsc, spotykać inspirujące osoby. Ten czas jest dla mnie wytchnieniem, zadbaniem o siebie. Nabieram tam mocy do mojej codzienności. Często właśnie podczas tych spotkań wyrastają mi skrzydła. To niezwykłe, że w pędzie życia jakie funduje nam teraźniejszość, kobiety biznesu znalazły coś najcenniejszego, czyli czas. Czas, aby zaangażować się w tę wspaniałą akcję. Aktywizacja zawodowa po śmierci dziecka jest niezwykle ważna i wiele mam po prostu nie wie gdzie szukać pracy. Kiedy myślę o akcji Kobiety Biznesu wypełnia mnie ogromna wdzięczność, a uszami wyobraźni słyszę głos mojego zmarłego Dominika: „Mamo, nie martw się, pogadałem z Panem Bogiem i wspólnie wysłaliśmy do Ciebie i innych mam takie Panie, które Wam pomogą.” – mówi Agnieszka Czerwony, która wraz z rodziną znajduje się pod opieką Fundacji od dziewięciu lat.</em></p>
<p>
Do akcji Kobiety Biznesu prezeska Fundacji Między Niebem a Ziemią zaprosiła w większości Panie, które nie angażowały się wcześniej w jej działania. Są wśród nich jednak takie, które wspierają Fundację od początku jej działalności.</p>
<blockquote><p>
„Z Fundacją Między Niebem a Ziemią jestem związana od samego początku, czyli od 10 lat. Obserwuję jak się rozwija i ukierunkowuje na potrzeby. Jak szuka rozwiązań w pomaganiu nie tylko finansowo, ale również emocjonalnie i duchowo. Ludzie ją tworzący nie boją się trudnych wyzwań. Lubię ich obserwować i z zaciekawieniem zawsze oczekuję następnych akcji. Uczestniczę w życiu Fundacji ponieważ jest to zgodne z moimi wartościami, przemyśleniami i doświadczeniami. Czuję się wyróżniona, gdy mogę brać udział w działaniach Fundacji i z wielką przyjemnością zaangażuje się w tegoroczny projekt – Kobiety Biznesu.” – mówi Anna Izydorek – Brzoska, właścicielka spółki „Endorwina” sp. z o.o. z Krakowa.</p>
</blockquote>
<p>
<strong>Podsumowaniem akcji Kobiety Biznesu będzie kalendarz charytatywny na 2022 rok z wizerunkami uczestniczek akcji, który będzie można nabyć pod koniec roku. Autorem zdjęć jest Marcin Biedroń, studio A12.</strong></p>
<blockquote><p>
„Kalendarz charytatywny to już tradycja w naszej Fundacji. Niemalże w każdym roku, od dziesięciu lat, nasza Fundacja kończy akcję charytatywną wydając publikację, zwykle jest to kalendarz lub książka. W tym roku zaprosiłam Panie do kalendarza charytatywnego. Wierzę, że będzie piękny, ponieważ udało mi się w tym projekcie zgromadzić wspaniałe kobiety o pięknych sercach.” – mówi Sylwia Zarzycka.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/07/Kobiety-Biznesu-1.jpg" alt="" width="640" height="914" /></p>
<p><strong>Uczestniczki akcji:</strong><br />
Anna Izydorek – Brzoska – wspólniczka i założycielka „Endorwina” sp. z o.o., Kraków<br />
Katarzyna Trawińska – Prezes Zarządu „Prouve sp. z o.o.” sp.k., Wrocław<br />
Beata Drzazga – Prezes Zarządu „BetaMed” S.A., Katowice<br />
Marta Półtorak – Prezes Zarządu „Marma Polskie Folie” sp. z o.o., Rzeszów<br />
Iwona Kossmann – Prezes Zarządu „DCG” S.A. (Deni Cler), Warszawa<br />
Kalina Ben Sira – Prezes Zarządu Klinika „La Perla” sp. z o.o., Warszawa<br />
Magdalena Lewicka – Członek Zarządu „Multikino” S.A., Warszawa<br />
Agnieszka Skrybant – Prezes Zarządu „KappAhl Polska” sp. z o.o., Warszawa<br />
Areta Kempińska – właścicielka „BIRETA Proffesional Translations”, Warszawa<br />
Agnieszka Łapczyńska – Prezes Zarządu „Maćków Pracownia Projektowa” sp. z o.o., Wrocław<br />
Beata Pawłowska – Członek Zarządu „Oriflame Polska” sp. z o.o., Warszawa</p>
<p><a rel="noopener" href="http://www.miedzyniebemaziemia.pl" target="_blank">www.miedzyniebemaziemia.pl</a></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/wsparcie-dla-matek-chorych-dzieci-z-fundacji-miedzy-niebem-a-ziemia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak mem może pomóc?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-mem-moze-pomoc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-mem-moze-pomoc/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 02 Feb 2021 02:18:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[humor]]></category>
		<category><![CDATA[jak pomagają memy]]></category>
		<category><![CDATA[mem]]></category>
		<category><![CDATA[memy]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28956</guid>
		<description><![CDATA[Pojawia się szlachetna wymówka, aby tworzyć memy. Mogą one bowiem pomagać w ochronie zagrożonych zwierząt - mają nadzieję badacze.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3></h3>
<h3>Śmieszne memy mogą pomagać w działaniach na rzecz ochrony zagrożonych gatunków &#8211; mówi biolog dr Magdalena Lenda. Jako skuteczny przykład takiej &#8222;promocji&#8221; podaje nosacza sundajskiego, który dzięki internetowym memom zyskał w Polsce rzeszę fanów chętnych do wsparcia ochrony.</h3>
<p>Dr Magdalena Lenda z Instytutu Ochrony Przyrody PAN i Uniwersytetu w Queensland w swoich badaniach sprawdzała, jak wygląd danego zwierzęcia może wpływać na popularność zbiórek pieniędzy na ochronę danego gatunku. Wydawało się, że łatwiej pozyskać środki na ochronę zwierząt, które uznajemy za piękne: pand, koali czy tygrysów. Od reguły tej pojawił się jednak wyjątek: w Polsce popularnością zaczął się cieszyć gatunek zagrożony, który jak na ludzkie standardy &#8211; urodą wcale nie grzeszył &#8211; nosacz sundajski (Nasalis larvatus).</p>
<blockquote><p>“Za ładne uważamy zwykle zwierzęta o cechach ludzkiego noworodka: które mają dużą głowę mały nos i duże oczy. A nosacz sundajski jest zupełnym tego zaprzeczeniem: ma duży nochal, małe oczka i wredną gębę” &#8211; konstatuje biolog dr Magdalena Lenda.</p>
</blockquote>
<p>Nosacz &#8211; zagrożony wyginięciem gatunek małpy z Borneo &#8211; zaczął być w Polsce rozpoznawany wcale nie dzięki organizacjom zajmującym się ochroną zwierząt, ale dzięki śmiesznym obrazkom anonimowych internautów.</p>
<p><strong>Nosacz zaczął bowiem powracać w memach jako “typowy Janusz” &#8211; uosobienie stereotypowego Polaka. “Powiązano go z naszymi typowymi przywarami: kłótliwością, zacietrzewieniem, donoszeniem na sąsiada&#8230;” &#8211; wymienia dr Lenda. I dodaje, że dzięki tym memom nie tylko coraz więcej osób skojarzyło, jak wyglądają nosacze, ale i &#8211; paradoksalnie &#8211; zaczęło darzyć ten gatunek sympatią.</strong></p>
<p>“Memy na temat nosaczy pojawiły się po raz pierwszy w Polsce w 2016 roku, a zyskały popularność w 2017 roku, kiedy pojawił się na Facebooku profil ‘Typowy Polak’. Wcześniej nosacz był w Polsce właściwie gatunkiem nieznanym” &#8211; zauważa. I dodaje, że wraz z liczbą fanów nosaczy wzrosła też popularność innych małp: rokselan i uakari, które towarzyszyły nosaczom w niektórych memach.</p>
<blockquote><p>“Śledziłam te memy i myślałam sobie, że one mają wielki potencjał. Jeden taki mem angażował bardzo wielu odbiorców: zbierał tysiące polubień i mnóstwo udostępnień. Do popularności tych obrazków nijak miała się popularność smutnych memów Greenpeace’u czy WWF o potrzebie ratowanie zagrożonych gatunków” &#8211; opowiada.</p>
</blockquote>
<p>“Lajkowanie” nosaczy to nie było wszystko. Pod memami toczyły się dyskusje dotyczące ochrony tego gatunku małp i widać było, że ludzie aktywnie poszukują informacji o tych zwierzętach. Pojawiły się też organizowane oddolnie zbiórki pieniędzy na ochronę tych małp.</p>
<p>Zdaniem dr Lendy ze studium przypadku nosaczy warto wziąć przykład w ochronie innych zwierząt zagrożonych, zwłaszcza tych niezbyt urodziwych. Artykuł jej zespołu na ten temat ukazał się w &#8222;Conservation Biology&#8221;.</p>
<blockquote><p>“Z badań dotyczących marketingu w Stanach Zjednoczonych wiadomo, że łatwiej dotrzeć do ludzi poprzez śmiech. Jeśli zbiera się pieniądze na leczenie chorych dzieci, to zamiast prezentować smutne dziecko, skuteczniej będzie pokazać je uśmiechnięte lub robiące coś, co wprawia nas w dobry nastrój” &#8211; opowiada.</p>
</blockquote>
<p>Kolejną funkcją memów jest oswojenie odbiorców z wyglądem danego gatunku. “Jeśli widzimy coś brzydkiego wiele razy, to zaczyna to dla nas być ładniejsze. Przyzwyczajamy się trochę do tej brzydoty i zaczynamy ją lubić” &#8211; mówi badaczka.</p>
<p>Dodaje, że są narzędzia marketingowe, które mogą ocieplić wizerunek. Na przykład w przypadku ludzi zdjęcie z twarzy, z bliska, sprawia, że osobę uznaje się za inteligentniejszą, ciekawszą, niż kiedy prezentowana jest w oddali. “Może jeśli zastosujemy tę wiedzę i w ochronie zwierząt, to uda się nam przekonać ludzi, że ryjek jakiegoś chrząszcza wygląda całkiem sympatycznie? A dzięki temu będzie można tego chrząszcza skuteczniej chronić?” &#8211; zastanawia się.</p>
<p><strong>Magdalena Lenda proponuje organizacjom pozarządowym, aby przetestowały tworzenie lub korzystanie ze śmiesznych memów w swoich działaniach na rzecz przyrody.</strong></p>
<p>Biolog zaznacza jednak, że często memy tworzone przez marketingowców nie trafiają tak mocno do ludzi, jak memy tworzone oddolnie. Może więc warto będzie np, namawiać odbiorców, aby pomagali dzikim zwierzętom nie tylko finansowo, ale i również przez tworzenie memów?</p>
<p><em>W badaniach wzięli udział również dr hab. Piotr Skórka (IOP PAN), dr Błażej Mazur (UE Kraków), prof. Piotr Tryjanowski (UP Poznań), dr hab. Dawid Moroń (ISEZ PAN) oraz trójka badaczy z Univerity of Queensland (Erik Meijaard, Hugh Possingham, Kerrie A. Wilson, William Sutherland).</em></p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Ludwika Tomala, lt/ zan/</em></p>
<p><em>Fot: Nosacz sundajski, na bazie Charles J Sharp / CC</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-mem-moze-pomoc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pomóż! PCPM z misją w libańskim Arsalu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/pomoz-pcpm-z-misja-w-libanskim-arsalu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/pomoz-pcpm-z-misja-w-libanskim-arsalu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Feb 2019 15:22:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Arsal]]></category>
		<category><![CDATA[Liban]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc humanitarna]]></category>
		<category><![CDATA[uchodźcy]]></category>
		<category><![CDATA[wojna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27173</guid>
		<description><![CDATA[To miejsce było dla uchodźców z Syrii ostatnią szansą na przeżycie. Stało się pułapką.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Górski Arsal na pograniczu syryjsko-libańskim to dla 30 tysięcy syryjskich uchodźców przymusowy dom. Zimą życie w tym rejonie staje się niebezpieczne. Dlatego Fundacja PCPM dotarła tu jako jedyna polska organizacja i pomogła tysiącom ludzi w przygotowaniu się do tego trudnego czasu.</p>
<p><strong>Syryjskie rodziny niosą na swoich barkach ogromny bagaż trudnych doświadczeń, zmagają się z wojenną traumą, życiem na wygnaniu i niebezpieczeństwem, które w tym rejonie Libanu jest szczególne i wraca każdej zimy. Temperatury poniżej zera oraz bardzo duży śnieg, sięgający ponad metr, utrzymuje się tu czasami nawet trzy miesiące. Zawilgocone, prowizoryczne schronienia, w których żyją tam Syryjczycy, nie przetrwałoby zimy. Fundacja PCPM przyleciała do tego rejonu, by przygotować mieszkańców obozowisk do najtrudniejszych miesięcy.</strong></p>
<p>Ze względu na nielegalne przekroczenie granicy, władze Libanu uznały, że uchodźcy nie mogą się swobodnie przemieszczać po kraju. Z drugiej strony mieszkający na terenie Arsalu Syryjczycy, nie mogą też wrócić do Syrii, gdyż grozi im tam aresztowanie albo wcielenie siłą do wojska, różnego rodzaju represje. Nie wiadomo, jak długo uchodźcy będą musieli pozostać tu bez możliwości bezpiecznego powrotu do domu.</p>
<p>PCPM rozpoczął misję zanim rozpoczęła się prawdziwa zima. Pracownicy PCPM od sierpnia sprawdzali stan rozsianych po Arsalu namiotów. Rozmawiali z syryjskimi rodzinami o ich najpilniejszych potrzebach. Od października, przez cały listopad i połowę grudnia pracowali nad dystrybucją materiałów budowlanych.</p>
<p>
<object classid="clsid:d27cdb6e-ae6d-11cf-96b8-444553540000" width="650" height="350" codebase="http://download.macromedia.com/pub/shockwave/cabs/flash/swflash.cab#version=6,0,40,0"><param name="src" value="http://www.youtube.com/v/XDY8uAIdENQ" /><embed type="application/x-shockwave-flash" width="650" height="350" src="http://www.youtube.com/v/XDY8uAIdENQ"></embed></object>
</p>
<p>Działania fundacji w tym rejonie Libanu dotarły do ponad 15-tu tysięcy ludzi. PCPM zbudowało i naprawiło tysiące namiotów dla syryjskich rodzin.  W obozowiskach umieściło punkty strażackie z gaśnicami, piaskiem i narzędziami do gaszenia pożarów. Bo o te nietrudno, gdy temperatura drastycznie spada i jedyną szansą na ogrzanie namiotu, łatwopalnego namiotu, jest palenie w opałowym piecu.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<blockquote><p>- Następstwem instalacji takich punktów jest również seria szkoleń, tak, żeby oni nie bali się skorzystać z tej gaśnicy, żeby nie bali się skorzystać z tego sprzętu w przypadku, kiedy jest to konieczne – dodaje koordynator projektu, Marcin Wiza.</p>
</blockquote>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>Dzięki Polskiej Pomocy, która finansuje projekt w Arsalu warunki życia Syryjczyków znacznie się polepszyły. Przeznaczone pieniądze pozwoliły na wyrównanie i utwardzenie powierzchnię dróg, którymi do uchodźców docierają dostawy z wodą i pożywieniem. PCPM zadbał też o niepełnosprawnych mieszkańców obozu, kupując specjalne łóżka, materace przeciwodleżynowe oraz przenośne krzesła toaletowe, żeby ułatwić im niewyobrażalnie trudne życie w obozie.</p>
<p>Chcesz pomóc? Przelej dowolną kwotę na konto Fundacji PCPM:<br />
 <strong>61 1140 1010 0000 5228 6800 1003 z dopiskiem: Zima</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/pomoz-pcpm-z-misja-w-libanskim-arsalu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szkoleni przez PCPM strażacy w Kenii ratują życie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/szkoleni-przez-pcpm-strazacy-w-kenii-ratuja-zycie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/szkoleni-przez-pcpm-strazacy-w-kenii-ratuja-zycie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 28 Nov 2018 16:26:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[fundacja PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[kenia]]></category>
		<category><![CDATA[lekarze]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc humanitarna]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc najbiedniejszym]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26865</guid>
		<description><![CDATA[Kenijscy strażacy gaszą pożary, ratują noworodki, wyciągają ludzi spod gruzów zawalonych budynków, niosą pomoc ofiarom wypadków drogowych i coraz częściej postrzegani są jak miejscowi bohaterowie. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>PCPM od czterech lat prowadzi w Kenii największy program szkolenia  strażackiego. Teraz polscy instruktorzy prowadzą także zajęcia z  ratownictwa wodnego na wypadek powodzi, które nawiedzają kraj w porze  deszczowej.</strong></p>
<p><a rel="attachment wp-att-9227" href="http://www.eksmagazyn.pl/?attachment_id=9227"><img src="http://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2018/11/Zdjęcie-20.11.2018-16-56-12.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="737" height="553" /></a><br />
 Po reformie z 2010 roku odpowiedzialność za budowę straży w Kenii  spadła na barki poszczególnych hrabstw. Okazało się wtedy, że dojazd do  pożaru zajmuje więcej niż kilka godzin, a na 49 mln mieszkańców jest  jedynie 40 strażnic pożarowych. Brakowało sprzętu, podstawowych  umiejętności i zaufania. Dlatego od 2014 roku <a href="https://pcpm.org.pl/strazacy-szkoleni-przez-polakow-w-afryce-w-akcji.html" target="_blank">PCPM, dzięki środkom z programu Polska Pomoc, pomaga rozwijać kenijską służbę tak, jak wcześniej w Etiopii i Sudanie Płd</a>. Do tej pory zostało przeszkolonych ponad 40% kenijskich strażaków z 30 jednostek.</p>
<blockquote><p>–  W niektórych regionach Kenii wspieraliśmy rozwój straży pożarnej  praktycznie od zera. W hrabstwie Murang’a 4 lata temu jeszcze straży  pożarnej nie było – opowiada prezes PCPM, dr Wojciech Wilk. Teraz o  bezpieczeństwo mieszkańców dba tam 35 strażaków. Do dyspozycji mają 4  wozy ratowniczo-gaśnicze (w tym jeden dostarczony przez PCPM) oraz trzy  jednostki.</p>
</blockquote>
<p><a rel="attachment wp-att-9228" href="http://www.eksmagazyn.pl/?attachment_id=9228"><img src="http://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2018/11/Zdjęcie-22.11.2018-17-11-52.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="737" height="553" /></a></p>
<p><a rel="attachment wp-att-9229" href="http://www.eksmagazyn.pl/?attachment_id=9229"><img src="http://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2018/11/Zdjęcie-23.11.2018-09-18-30.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="737" height="553" /></a><br />
 <strong>BEZPIECZNI TAKŻE NAD WODĄ</strong></p>
<p>Kenijscy  strażacy wiedzą już jak walczyć z ogniem, ale mieszkańcy kraju  bezpiecznie chcą czuć się także nad wodą i wiedzieć, że mogą liczyć na  skuteczną pomoc podczas powodzi takich jak w kwietniu i maju tego roku.  Niestety, wielu kenijskim strażakom brakuje podstawowych umiejętności w  tym zakresie. Dlatego prowadzone przez Polaków szkolenia z ratownictwa  wodnego są niezbędne by przygotować kenijskich strażaków do prowadzenia  powodziowych akcji ratunkowych.</p>
<p><strong>Aktualnie instruktorzy z  Polski prowadzą szkolenie z ratownictwa wodnego dla 50 osób z położonego  nad Oceanem Indyjskim hrabstwa Kilifi. Kursanci podzieleni zostali na  dwie grupy. Członkowie ochotniczej formacji ratowników wodnych Coast Sea  Survival Organisation Kilifi biorą udział w szkoleniu podstawowym.  Bardziej zaawansowanych praktyk uczą się natomiast zawodowi ratownicy i  strażacy, pełniący służbę w stacjonarnych jednostkach ratowniczych na  wybrzeżu Kenii, którzy szkolenie podstawowe mają już za sobą.</strong></p>
<p>Kenijczycy  uczą się, jak zorganizować skuteczne działania ratownicze z użyciem i  bez użycia sprzętu (kamizelek ratowniczych, kasków, butów do pracy w  wodzie, noszy). Oprócz tego ćwiczenia obejmują pierwszą pomoc dla  poszkodowanych w wypadkach nad wodą, rzucanie kołem ratunkowym, rzutką i  liną, podchodzenie do osoby tonącej, chwyty i sposoby holowania  poszkodowanych, techniki wynoszenia z wody, podejmowanie poszkodowanych  na skuter wodny i wiele innych. Wszystko to zarówno w teorii w sali  wykładowej na plaży, gdzie za tablicę służy deska medyczna, jak i w  praktyce.</p>
<p>Tymczasem w hrabstwie Meru w Kenii trwają zaawansowane  szkolenia z zastosowania technik linowych w działaniach ratowniczych.  Bierze w nich udział 15 osób, w tym 2 z Tanzanii.</p>
<p><strong>SZKOLENIA PRZYNOSZĄ EFEKTY</strong></p>
<p>Wydarzenia  w Kenii śledzimy na bieżąco i stale jesteśmy w kontakcie z kenijskimi  strażakami. Dlatego widzimy, że nasze szkolenia przynoszą efekty, a  Kenijczycy mogą być dumni z przeprowadzonych akcji.<br />
 Postępujące  zmiany klimatyczne powodują w Afryce coraz więcej powodzi. W kwietniu  strażacy kenijscy, dzięki mostom linowym i mostom z drabin, których  konstrukcji uczyli się razem z instruktorem z Kielc, uratowali z powodzi  21 osób.</p>
<p><a rel="attachment wp-att-9230" href="http://www.eksmagazyn.pl/?attachment_id=9230"><img src="http://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2018/11/Zdjęcie-23.11.2018-10-13-37.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="737" height="553" /></a></p>
<blockquote><p>W  lipcu wyszkoleni przez Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej  Kenijczycy z sukcesem zakończyli akcję ratunkową w Kanunga Village –  uratowali noworodka, uwięzionego na głębokości około 18 metr! Kobieta w  szoku poporodowym wrzuciła dziecko do latryny. Ratownicy z Kiambu Town i  Thika ostrożnie zjechali na linach i uratowali chłopca.</p>
</blockquote>
<p>Zarówno  liny, jak i aparaty oddechowe, które mieli strażacy ze względu na brak  tlenu w latrynie, zakupione zostały dla kenijskiej straży przez PCPM w  ramach projektu finansowanego przez Polską Pomoc. – Nic nie daje  strażakowi większej dumny niż ocalenie ludzkiego życia – napisał na  swoim facebookowym profilu po akcji strażak z Kenii Ngugi Davie.<br />
 Kenijczycy wspaniale spisali się też na początku listopada, gdy w  Malindi w Kenii zawalił się 7-piętrowy budynek, który pogrzebał  kilkanaście osób. Miejscowi strażacy, przeszkoleni przez PCPM w ramach  projektu Polskiej Pomocy, uratowali z gruzów 16 rannych!</p>
<p><strong>Pierwsze  efekty wspólnej pracy polskich i kenijskich strażaków i instruktorów  już są widoczne, a będzie się działo jeszcze więcej. Pierwszy w Kenii  Profesjonalny Ośrodek Szkoleniowy dla Strażaków w Kiambu rośnie w  oczach. Od maja 2019 będzie mógł wykształcić 120 nowych strażaków  rocznie.</strong></p>
<p><a rel="attachment wp-att-9231" href="http://www.eksmagazyn.pl/?attachment_id=9231"><img src="http://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2018/11/Zdjęcie-23.11.2018-10-49-42.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="737" height="553" /></a></p>
<p><a rel="attachment wp-att-9232" href="http://www.eksmagazyn.pl/?attachment_id=9232"><img src="http://www.dzienmezczyzny.pl/wp-content/uploads/2018/11/Zdjęcie-23.11.2018-10-54-56.jpg" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" width="737" height="553" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/szkoleni-przez-pcpm-strazacy-w-kenii-ratuja-zycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Adem, pan od karetek</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/adem-pan-od-karetek/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/adem-pan-od-karetek/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Apr 2017 10:03:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Abdikadir Adem]]></category>
		<category><![CDATA[bohater]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[Somalia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23261</guid>
		<description><![CDATA[Za wszystkie oszczędności życia kupił karetkę, by wozić rannych po zamachach. Dziś ma już 10 i oferuje jedyne darmowe usługi ratownicze w całej Somalii!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Somalijski dentysta Abdikadir Adem wydał całe swoje oszczędności na poobijaną furgonetkę do ratowania rannych ludzi. Zrobił to po tym, jak oglądał sąsiadów wykrwawiających się po atakach bombowych, toczonych na taczkach podczas próby dowiezienia ich do szpitala oddalonego o 5 kilometrów.</p>
<p>Dziesięć lat później jego jeden furgon rozrósł się do całej floty ambulansów z drugiej ręki, których amatorsko-malowane oznaczenia Aamin Ambulance i nosowe syreny są rozpoznawalne na niebezpiecznych ulicach Mogadiszu.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-23263 aligncenter" title="Aamin Ambulance" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/04/aamin-ambulance-2.jpg" alt="" width="730" height="487" /></p>
<p>Inicjatywa Adema, finansowana przez jego studentów oraz dzięki łasce przedsiębiorców, pokazuje dobitnie, jak mieszkańcy Somalii, Syrii czy Pakistanu mogą na własną rękę zapewnić ratujące życie usługi w krajach porzuconych przez ich rządy i naznaczonych przemocą.</p>
<p>– Oglądanie ludzi umierających było tak trudne, że musieliśmy coś zrobić – mówi ten szczupły 40-latek, którego brat zginął w bombardowaniu w 2010 roku. – Gdzie ludzie mnie potrzebują, tam jadę.</p>
<p>Somalia jest objęta konfliktami od 1991 roku, gdy watażkowie zwrócili się przeciwko sobie po obaleniu dyktatury. Dziś wojna toczy się między islamistami związanymi z Al Kaidą, którzy detonują coraz większe ładunki, próbując obalić słaby rząd, wspierany przez ONZ. W zeszłym roku co najmniej 723 osoby zostały zabite, a 1116 rannych podczas ataków terrorystycznych w Somalii (informacje Sahan Research). To ogromny wzrost względem 2015 roku (193 ofiary, 442 rannych).</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-large wp-image-23264" title="aamin-ambulance-3" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/04/aamin-ambulance-3-1024x683.jpg" alt="" width="730" height="487" /></p>
<p>Większość to cywile, a ofiar byłoby pewnie więcej, gdyby nie Aamin, jedyny darmowy operator karetek w całym kraju. Czasami personel karetek musi ratować własne rodziny. Drugi brat Adema i jego 10-letni siostrzeniec zostali ciężko ranni w podwójnym zamachu bombowym w hotelu Ambassador w czerwcu zeszłego roku. – Zadzwonił do mnie, powiedział, że jest ranny, więc popędziłem na miejsce. Zawsze jesteśmy pierwsi w takiej sytuacji – mówi Adem.</p>
<p>To niebezpieczna praca. W 2008 roku etiopskie wojsko w walce z islamistami zmiotło jedną z karetek Aamin Ambulance pociskiem czołgowym, w tym jej kierowcę i pacjenta. W lutym tego roku ratownicy ledwie uszli z życiem przed drugim wybuchem w miejscu zamachu, skąd właśnie odebrali pacjentów.</p>
<p>Raz bombę podłożono podczas zakończenia roku akademickiego w uczelni medycznej. Ludzie w panice, ubrania palące się na nich – wszyscy rzucili się do karetek. – Musieliśmy wszystkich stamtąd wywieźć i ugasić ogień. Było tak wielu rannych, że do jednej karetki ładowaliśmy po 14 osób naraz – mówi kierowca pracujący w Aamin Ambulance od lat, proszący o anonimowość.</p>
<p>Adem ma dziś 10 karetek. Wszystkie kupione z drugiej ręki w Dubaju, po 5 tys. dolarów za sztukę. Każda ma podstawowy sprzęt medyczny, nosze i ławkę dla ratowników lub innych rannych. Miesięczny koszt obsługi to ok. 12 tys. dolarów za paliwo, pensje i zaopatrzenie. Czasami dorzucają się międzynarodowe organizacje, np. Światowa Organizacja Zdrowia ofiarowała dwa ambulanse, a Czerwony Krzyż przeszkolił ratowników. Jednak najwięcej wpłacają sami Somalijczycy i&#8230; pensja Adema, jednego z nielicznych wykształconych za granicą dentystów w Somalii.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter size-large wp-image-23265" title="aamin-ambulance-4" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/04/aamin-ambulance-4-1024x683.jpg" alt="" width="730" height="487" /></p>
<p><strong>Swoi bohaterowie</strong></p>
<p>Adem zdobył dyplom w 2005 roku w Pakistanie, gdzie spotkał się z filantropem Abdulem Sattarem Edhim, który już wtedy założył własną flotę karetek i był nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla zanim zmarł rok temu. – Edhi mnie zainspirował – przyznaje Adem.</p>
<p>Niektórzy porównują karetki Adema do syryjskich Białych Hełmów, organizacji ratującej ludzi ze zgliszcz budynków w Syrii. Ale dla większości Somalijczyków takie porównania nie mają znaczenia. Aamin Ambulance to swoi, lokalni bohaterowie. – Dziś bym nie żył, gdyby nie oni – powiedział Ali Nur, leżący na szpitalnym łóżku. Aamin Ambulance dostarczyli go do szpitala z poważnymi ranami nogi po wybuchu w marcu.</p>
<p>Aamin powinien się rozwijać, by oferować pomoc też poza stolicą kraju, ale na pomoc z rządu nie ma co liczyć w obliczu afer korupcyjnych i przejadanego budżetu na ochronę zdrowia. Somalia jest potwornie biedna. W zeszłym roku kraj miał budżet poniżej 250 milionów dolarów, z czego milion przeznaczono na ochronę zdrowia mieszkańców. Dla porównania, kancelarie premiera i prezydenta miały do wydania na swoje cele po 5 milionów.</p>
<p>– My po prostu nie mamy budżetu na ratowanie życia w nagłych wypadkach – rozkłada ręce dr Abdullahi Hashi Ali, dyrektor generalny somalijskiego ministerstwa zdrowia. – Nadaliśmy Aamin Ambulance honorowy certyfikat, ale nie wspieramy ich. Zachęcamy ich do dalszej pracy i apelujemy do różnych organizacji, by ich wspierali. Aamin Ambulance robią wspaniałą robotę – mówi Ali.</p>
<p>Nowy rząd Somalii właśnie rozpoczyna sprawowanie władzy. Jednak na dodatkowe pieniądze ciężko liczyć. Na szczęście Adem i jego pracownicy nie robią tego dla pieniędzy. – Ludzie umierający każdego dnia to nasze żony, dzieci, bracia. Nikt posiadający uczucia nie może biernie stać i patrzeć – mówi ratownik Mohamed.</p>
<p>Autorzy: Katharine Houreld, Abdi Sheikh, Feisal Omar / Reuters</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/adem-pan-od-karetek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>#PokójBurrito</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/pokojburrito/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/pokojburrito/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 02 Feb 2017 04:33:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[akcja]]></category>
		<category><![CDATA[Burrito]]></category>
		<category><![CDATA[pokój]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22808</guid>
		<description><![CDATA[Czy burrito to tylko meksykańska potrawa z mięsem? Nie tylko, to też zabawa w zawijanie się w pluszowe koce i miękkie dywany. A z takiego rulonu już blisko do pokoju, w którym nie zabraknie pluszowych koców, przytulnej kanapy i mnóstwa poduszek. Ten pokój nazwiemy POKOJEM BURRITO]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest takie miejsce na krakowskim Kazimierzu, gdzie dzieci i młodzież uczą się budować dobre relacje i odkrywać swoje talenty. Tym miejscem jest Centrum Izaaka 5, które działa w ramach Programu Rakowicka 10. Właśnie w tym miejscu wszystko poszło o krok dalej, albo – jeśli ktoś wolałby inaczej – świat stanął do góry nogami, bo to dzieci zadecydowały, jak ma wyglądać Centrum i czego w nim potrzebują. Zapytane powiedziały, że chcą <strong>POKÓJ BURRITO.</strong></p>
<p>Każdy potrzebuje miejsca, gdzie może schować się za kolorowymi poduchami lub pod ciepłym kocem, pomyśleć, odpocząć czy porozmawiać. Takie miejsce musi dawać poczucie bezpieczeństwa, swobody i akceptacji. Dzieci postanowiły zrobić to po swojemu – zaprojektowały pokój, którego nazwa pochodzi od ulubionej zabawy polegającej na zawijaniu się w miękkie i przytulne koce, jak w farsz burrito. Czują się wtedy spokojne i bezpiecznie. Określenie „przytulny” będzie odpowiednie dla tego, co się wydarzy przy Centrum Izaaka 5.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22811 aligncenter" title="Zrób z Nami Pokój Burrito" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/Zrób-z-Nami-Pokój-Burrito.jpg" alt="" width="658" height="552" /></p>
<p>Pokój ma zostać oddany do użytku po feriach zimowych, a do tego czasu trzeba zebrać środki finansowe. By przekuć słowa w czyn powstała akcja społecznościowa oraz strona internetowa PokójBurrito.pl – tam zbierane są środki finansowe aby wprowadzić w życie to co zaproponowali bardzo młodzi krakowscy projektanci. Realizacja całego projektu z pewnością da dzieciom poczucie, że można mieć marzenia i je realizować. Zanim to się jednak stanie zaplanowane zostały prace remontowe i zakup różnych elementów wyposażenia. Co to znaczy? To znaczy, że trzeba podwyższyć sufit, wymienić drzwi, zakupić wykładzinę, koce, poduchy, lampy i farby do malowania ścian, by miejsce było prawdziwym Pokojem Burrito<em>.</em></p>
<p>Całkowity koszt projektu to 25 000 złotych, a każda cegiełka to bardzo konkretna pomoc. Oto przykłady:</p>
<ul>
<li>32 zł pozwala na wymalowanie 10m2 ścian;</li>
<li>67 zł to komplet kul do oświetlenia pokoju;</li>
<li>104 zł to godzina pracy elektryka.</li>
</ul>
<p>Nie ma na co czekać. Wejdź na stronę <a href="http://parasol.us14.list-manage.com/track/click?u=dc1cc7e764d390cd311447ef6&amp;id=7021a53e98&amp;e=12">www.pokojburrito.pl</a> i dołącz do drużyny marzycieli. Marzenia nie mają granic – i dobrze!</p>
<p>Program Rakowicka 10 został stworzony w 2005 roku w oparciu o diagnozę społeczną Karkowa dotyczącą zjawiska tzw. „dzieci ulicy” dziś rozumianych przez nas jako dzieci spędzające bezproduktywnie czas na ulicy. Była to, i nadal jest, pionierska metoda pracy z dziećmi i młodzieżą, łącząca w sobie terenową pracę socjalną czyli streetworking z pracą stacjonarną w formule „drop in” – miejsca gdzie można po prostu przyjść.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="size-full wp-image-22810 aligncenter" title="Pokój burrito poduszki" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/02/Pokój-burrito-poduszki.jpg" alt="" width="350" height="233" /></p>
<p>Terenowa praca socjalna prowadzona jest w środowisku otwartym to znaczy na ulicach, podwórkach, skwerach. Pracownicy docierają do miejsc, gdzie można spotkać odbiorców programu, proponując działania animacyjne, edukacyjne i informacyjne. Ważnym elementem pracy w terenie jest czas.</p>
<p>Praca stacjonarna realizowana jest poprzez działalność Centrum Izaaka 5. Nie jest to klub czy świetlica, tu pracownicy wspólnie z dziećmi decydują o tym jak będą spędzać czas, pokazują jak rozmawiać i jak rozumieć innych ludzi. Dają przestrzeń młodemu człowiekowi na podejmowanie decyzji, na dialog z nim. Naszym celem jest, aby nawet jeśli dzieci mają „szufladki w głowie” to żeby był one jak najbardziej otwarte i pojemne.</p>
<p>Nasza praca ma charakter długoterminowy, jest oparta na profesjonalnej relacji z drugim człowiekiem. Dotychczasowe doświadczenia z 12 lat pracy, pokazują że zaufanie, cierpliwość, a ponad wszystko szacunek wobec podmiotowości młodego człowieka dają pozytywne efekty, które widziane są dopiero po latach, w ich dorosłym życiu. Dlatego misją Parasola jest wychodzenie do ludzi, towarzyszenie, motywowanie do zmian i odpowiedzialne ich wspieranie, szanując godność każdego człowieka.</p>
<p style="text-align: right;"><strong>Centrum Profilaktyki i Edukacji Społecznej PARASOL</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/pokojburrito/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolejny dzień cudów</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/kolejny-dzien-cudow/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/kolejny-dzien-cudow/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Aug 2016 04:28:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[Dzień cudu]]></category>
		<category><![CDATA[Hanka]]></category>
		<category><![CDATA[książka]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[Wioletta Sawicka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22056</guid>
		<description><![CDATA[Los nieopatrznie postawił ich obok siebie. Choć z drugiej strony to najlepsza rzecz jaka mogła im się przytrafić. Hanka i Piotr - to oni sprawiają, że każda kolejna przeżyta doba staje się cudem. Wszystko dlatego, że czasami trzeba prawie umrzeć, aby zacząć żyć na nowo]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest zwykła noc, nic nie wskazuje na to, aby miało się dziś zdarzyć coś niezwykłego. Wtedy właśnie na drodze Piotra los stawia Hankę. Piotr ratuje jej życie i czuje się za nią odpowiedzialny. Ona początkowo jest jednak nieufna, ale powoli otwiera się przed nim. Wygląda na to, że doszło do spotkania dwóch skrajnie różnych od siebie osób. Ta odmienność wydaje się natomiast cementować ich relację i sprawia, że stają się od siebie coraz bardziej zależni.</p>
<p>Ona z bagażem trudnych doświadczeń i piętnem śmierci, on niedoceniony z porażającą niemocą twórczą. Zawierają układ. On jej pomoże wymyślić sposób, by mogła odejść na swoich warunkach, a w zamian zyska temat na książkę. Hanka sporządza listę marzeń, które chciałaby zrealizować przed śmiercią. Każdy kolejny dzień to dla nich czas cudu, za który są ogromnie wdzięczni.</p>
<p>Cała opowieść o tej niecodziennej relacji znalazła się w książce „Dzień cudu” Wioletty Sawickiej. Autorka z wykształcenia jest pedagogiem, a z pasji dziennikarką. Zawodowo realizuje się w pisaniu reportaży i przeprowadzaniu wywiadów z ciekawymi ludźmi. O sobie wie jedno – że składa się z samych sprzeczności. Uwielbia czytać książki, a najlepiej kilka w tym samym czasie. Za sobą ma już napisanie takich powieści jak „Wyjdziesz za mnie, kotku?”, „Będzie dobrze, kotku” i „Jeśli się odnajdziemy, kotku”.</p>
<p>Źródło: Prószyński Media</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/kolejny-dzien-cudow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pomaganie przez rozśmieszanie!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/koncertyfestiwale/pomaganie-przez-rozsmieszanie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/koncertyfestiwale/pomaganie-przez-rozsmieszanie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Apr 2016 04:44:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty/festiwale]]></category>
		<category><![CDATA[Kabaret]]></category>
		<category><![CDATA[komik]]></category>
		<category><![CDATA[Nowohuckie Centrum Kultury]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21368</guid>
		<description><![CDATA[Już 21 kwietnia odbędzie się Nowohucka Gala Stand-up. Dochód z całej akcji zostanie przekazany na rzecz Mariusza, a na krakowskiej scenie wystąpi: Tomasz Biskup, Mariusz Kałamaga, Jacek Noch, Ewa Błachnio i Marcin Zbigniew Wojciech]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>Mariusz, razem damy radę! – Nowohucka Gala Stand-Up</em> będzie miała dwie odsłony – o godz. 17.00 oraz 19.30. Na wstępie warto jednak powiedzieć nieco więcej o bohaterze całej akcji. Mariusz, dla którego zbierane są pieniądze, to człowiek, który przez całe życie pomagał innym, angażując się w akcje charytatywne czy wspieranie lokalnych inicjatyw. Teraz sam potrzebuje pomocy. To kochający mąż, ojciec trójki dzieci. Od października 2014 roku zmaga się z nowotworem – najpierw był to nowotwór wątroby, potem – nerki, teraz – kręgosłupa. Mariusz walczy, poddając się między innymi kosztownej terapii przeprowadzanej w polskich i niemieckich klinikach. Jego bitwa o życie pochłonęła już całkowicie budżet domowy, a także ten z zaciągniętych kredytów.</p>
<p>Dlatego też specjalnie dla niego postanowili wystąpić ci, którzy na zmienianiu życia na weselsze znają się jak nikt inny. Na scenie pojawi się <strong>Mariusz Kałamaga</strong> &#8211; szalony i nieobliczalny mistrz improwizacji oraz budowania absurdalnych sytuacji, w cudowny i właściwy dla siebie sposób budzący w ludziach sympatię oraz wyzwalający w nich to, co skrywają pod maską powagi. Kiedyś lider kabaretu Łowcy.B. <strong>Tomek Biskup</strong> &#8211; jeden z niewielu na świecie biskupów-ateistów. Komik, który uśmiecha się rzadziej niż deszcz pada na pustyni Gobi, a mimo to potrafi być śmieszny. <strong>Jacek Noch</strong>, który o sobie mówi, że jest marzycielem z wielkim dystansem do siebie i świata, szczery, bezpośredni i bardzo zabawny. <strong>Marcin Zbigniew Wojciech</strong> &#8211; człowiek trojga imion, z czego jedno jest nazwiskiem. Kwintesencja określenia: &#8222;pozytywny wariat” – żywioł sceniczny i znana w całej Polsce dusza towarzystwa. <strong>Ewa Błachnio &#8211; </strong>aktorka kabaretowa (były kabaret Limo) i dramatyczna, konferansjerka, podpora Reprezentacji Artystów Polskich w Hokeja (a  jakże!), a przede wszystkim &#8211; jedyna kobieta w gronie występujących 21 kwietnia artystów. O całościową oprawę występów zadba <strong>Anna Kukawska</strong> &#8211; aktorka scen muzycznych i dziennikarka, ostatnio &#8211; policjantka. Robi to, co lubi&#8230; chociaż gdyby można było utrzymać się ze słuchania smętnych piosenek i jedzenia Kasztanków, to – jak mówi &#8211; z pewnością robiłaby coś innego.</p>
<p>Przed każdym z przedstawień będzie możliwość wzięcia udziału w specjalnym, półgodzinnym spotkaniu z artystami. W czasie imprezy zaplanowano także licytację pamiątek i niespodzianek. Cały dochód przekazany zostanie na walkę o życie Mariusza.</p>
<p style="text-align: center;"><a rel="attachment wp-att-21369" href="http://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/koncertyfestiwale/pomaganie-przez-rozsmieszanie/attachment/nowohucka-gala-stand-up/"><img class="size-full wp-image-21369  aligncenter" title="Nowohucka Gala Stand-Up" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2016/04/Nowohucka-Gala-Stand-Up.jpg" alt="" width="800" height="300" /></a></p>
<p><strong>Mariusz, razem damy radę! – Nowohucka Gala stand_up: 21 kwietnia 2016 – Nowohuckie Centrum Kultury.</strong></p>
<p><strong>Bilety w cenie 35 zł można nabyć poprzez biletyna.pl (na godz. 17.00) oraz bezpośrednio w Sklepiku NH &#8211; Manufaktura Nowohucka przy Os. Centrum C1 (wejście do STS) – na godz. 19.30.</strong></p>
<p>Źródło: Fundacja NH</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/koncertyfestiwale/pomaganie-przez-rozsmieszanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak pomagają gwiazdy?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-pomagaja-gwiazdy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-pomagaja-gwiazdy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Mar 2011 10:45:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Deskur]]></category>
		<category><![CDATA[Feel]]></category>
		<category><![CDATA[gwiazdy]]></category>
		<category><![CDATA[Jolanta Fraszyńska]]></category>
		<category><![CDATA[Patrycja Markowska]]></category>
		<category><![CDATA[Piotr Kupicha]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc]]></category>
		<category><![CDATA[Renata Przemyk]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Gawliński]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2969</guid>
		<description><![CDATA[Działalność charytatywna na rzecz osób potrzebujących pomocy i niepełnosprawnych to swego rodzaju obowiązek, ale i przywilej gwiazd znanych z ekranu, czy sceny. Jak pomagają Polscy celebryci?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Aktorzy, piosenkarze – to oni kierują wyobraźnią mas. Ich zachowanie śledzą dziesiątki tysięcy fanów. Poza ekscesami i skandalami wywoływanymi dla podniesienia popularności, można też znaleźć celebrytów, którzy nie boją się pojawić w towarzystwie osób chorych, niepełnosprawnych, pokrzywdzonych podczas klęsk żywiołowych. Od ponad sześciu lat ogromnym sukcesami w przyciąganiu gwiazd ma Fundacja Anny Dymnej „Mimo wszystko”. Od sześciu lat bowiem znana aktorka organizuje wyjątkowy koncert na krakowskim Rynku, podczas którego na scenie wstępują niepełnosprawni artyści. W towarzystwie znanych piosenkarzy. Do akcji włączają się również aktorzy. Specjalnie dla Czytelniczek EksMagazynu zapytaliśmy ich, dlaczego pomagają?</p>
<p><strong>Piotr Kupicha, zespół Feel, piosenkarz</strong></p>
<p>Przez wiele lat mieliśmy kłopoty, żeby przyjechać i wspomóc panią Anię. Ale teraz jesteśmy i to jest najważniejsze. Przyjechaliśmy tu po długiej trasie koncertowej, więc jesteśmy trochę zmęczeni, ale na scenie damy z siebie wszystko. Chętnie bierzemy udział w różnego rodzaju akcjach charytatywnych, ale nie robimy z pomagania wielkiego „halo”, bo to nie o to w tym wszystkim chodzi. Tak czujemy i jest nam z tym dobrze. Z drugiej strony, czasami dobrze, żeby takie wydarzenia były nagłośnione, bo ludzie w całej Polsce mogą wtedy zobaczyć, że są wśród niepełnosprawnych są młodzi ludzie, którzy potrafią naprawdę dobrze śpiewać. Oni żyją pełnią życia, potrafią tak żyć i tak trzeba ich widzieć. Nie jak kogoś odmiennego, absolutnie nie jak kogoś gorszego! A dla gwiazdy, stanąć z taką młodą osobą na scenie i zaśpiewać, nie jest żadnym problemem. I muszę powiedzieć, że często zdarza się, że to gwiazda musi do tego poziomu, który reprezentuje dany amator, doskoczyć.</p>
<p><strong>Jolanta Fraszyńska, aktorka</strong></p>
<p>Dlaczego tu jestem? Bo bardzo podoba mi się to, co robi Anna Dymna. Podoba mi się, że taką pasją stworzyła tak wspaniałe wydarzenie, bo skupia wielu normalnych, fajnych, wrażliwych ludzi. Myślę, że udział w takiej imprezie, to dla każdego artysty ogromne wyróżnienie. A przy okazji owi artyści pomagają w postrzeganiu ludzi. Trzeba co krok podkreślać, że ci niepełnosprawni artyści są tacy jak my. Czym się różnią od nas? Niczym. Każdy z nas ma swoje ograniczenia, każdy ma inne. Dla jednej osoby jest to wózek, a dla drugiej zupełnie co innego. Jestem taka sama, też mam swoje ograniczenia i słabości, z którymi staram się walczyć i nad którymi ciągle pracuję. Podobnie, jak niepełnosprawni.<br />
 <strong><br />
 Robert Gawliński, piosenkarz</strong></p>
<p>Można powiedzieć, że jestem tu w pracy społecznej. Dzieje się piękna akcja, wspaniała impreza i dobrze jest w niej uczestniczyć. Dlatego chętnie biorę udział w różnych wydarzeniach charytatywnych. Myślę, że dla tych osób niepełnosprawnych, które tu dziś występują z nami ważne jest, że mogą zaśpiewać dla tak dużej publiczności. A czy wygrają, czy nie, to już jest raczej na drugim miejscu. A swoją drogą, nie cierpię wszelkiej maści jurorów w różnych programach telewizyjnych. Bo gdyby to oni mieli wyjść na scenę, założę się, że nie raz zaśpiewali by gorzej niż ci debiutanci.<br />
 <strong><br />
 Renata Przemyk, piosenkarka</strong></p>
<p>Ci młodzi ludzie, z którymi mam przyjemność dziś występować, mają szansę na wielką przygodę. I trzeba powiedzieć, że są bardzo utalentowani. Przy tym mają w sobie tyle radości, że zarażają nią wszystkich na około. Czy mają szansę na karierę, nie wiem, bo z karierą bywa bardzo różnie. Nie ma reguły, często sam talent i sama ciężka praca nie wystarczają. Zwykle potrzeba trochę szczęścia i kogoś, kto utorowałby drogę. Dlaczego biorę udział w tej imprezie? Bo czuję taką potrzebę, bo przyjemnie tu być i ma się wrażenie uczestniczenia w czymś dobrym. Poza tym, ja zostałam obdarowana hojnie przez los i dlatego mam poczucie, że muszę się tym dzielić. W ten sposób mogę to robić.</p>
<p><strong>Patrycja Markowska, piosenkarka</strong></p>
<p>To ogromna przyjemność być tutaj i dołożyć swoją małą cegiełkę do tego wszystkiego, do tak dobrej imprezy. Szczerze mówiąc, to trochę sama się tu wprosiłam (śmiech). Jechałam kiedyś z jedną z organizatorek pociągiem i powiedziałam jej wtedy, że jak będą potrzebować pomocy, mogą mnie śmiało zaprosić, bo na tych koncertach jest wspaniale. Wiesz, co jest tu dziś najważniejsze? Że nie liczy się blichtr, że tu po prostu trzeba się cieszyć. Ci młodzi ludzie mają piękne głosy, ale mają też ogromną prawdziwość w sobie. I jak najbardziej mają szansę zrobić karierę. Wielu wspaniałych artystów ma na przykład problemy z oczami. A występują i radzą sobie doskonale na scenie. Dlaczego? Bo ludzie cenią prawdę, wrażliwość, umiejętności, a tym ludziom tego nie da się odmówić.<br />
 <strong><br />
 Andrzej Deskur, aktor</strong></p>
<p>Jestem tu, bo to frajda, a mając poczucie, że moja obecność może komukolwiek pomóc, wiem, że robię coś dobrego. Najfajniejsze jest to, że tu nie chodzi o to, żeby wygrać, tylko o to, żeby się dobrze bawić. Wydaje mi się, że powinniśmy kiedyś dorosnąć do takiego etapu, że wspólnie z niepełnosprawnymi osobami będziemy podejmować trud życia, nie definiując ludzi przez pryzmat ich sprawności. Bo przecież każdemu z nas coś dolega, każdego z nas coś boli, mniej lub bardziej, ale to dowód na to, że wózek, czy brak sprawnych oczu niczego nie zmienia. Różnic między sprawnymi, a tymi, którzy borykają się z poważniejszymi problemami zdrowotnymi tak naprawdę nie powinno być, nie powinno być tego podziału na sprawnych i niepełnosprawnych. Trzeba pozbywać się lęków przed tym, co na pozór inne i zacieśniać więzi. Tak, żeby słowo integracja mogło przestać istnieć, żeby nie było już potrzebne.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-pomagaja-gwiazdy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->