<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; późne macierzyństwo</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/pozne-macierzynstwo/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Wed, 29 Jul 2026 07:38:58 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Będzie mniej małżeństw</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/bedzie-mniej-malzenstw/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/bedzie-mniej-malzenstw/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Jun 2026 01:43:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[liczba małżeństw]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[powody małżeństw]]></category>
		<category><![CDATA[późne macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[rodzenie dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25718</guid>
		<description><![CDATA[Z danych demograficznych wynika, że w perspektywie najbliższego dziesięciolecia liczba nowo zawieranych małżeństw w Polsce zmniejszy się o mniej więcej jedną czwartą.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Oznacza to pogorszenie sytuacji branży ślubnej, która – według ostrożnych szacunków – generuje co najmniej 6-7 mld zł obrotu rocznie – zauważa demograf prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego.</p>
<p>&#8222;Patrząc na to, że mam do czynienia w dzisiejszej Polsce z zawieraniem związków małżeńskich przez mniej więcej 26-letnie kobiety i 28-letnich mężczyzn, musimy sobie zdawać sprawę, że w nadchodzących kilkunastu latach liczba takich właśnie osób, w najlepszych wieku do zawierania związków małżeńskich, będzie się zmniejszać&#8221; &#8211; podkreślił prof. Szukalski.</p>
<p>W naturalny sposób ten wiek osiągać będą roczniki z końca lat 80. oraz urodzone w latach 90. &#8222;W każdym roczniku jest od 3 do 5 proc. mniej osób, co przekłada się na stały spadek&#8221; &#8211; dodał.</p>
<p>Jego zdaniem należy oczekiwać, że liczba nowo zawieranych małżeństw w perspektywie mniej więcej najbliższego dziesięciolecia zmniejszy się o jedną czwartą i to mimo, że liczba małżeństw powtórnych będzie nadal nieznacznie wzrastać. &#8222;To są nieubłagane prawa bardzo szybkiego zmniejszania się w latach 90. liczby dzieci, które były wydawane na świat&#8221; &#8211; podkreślił.</p>
<p><strong>Ekspert szacuje, że liczba nowo zawieranych małżeństw w perspektywie 10 lat zmniejszy się o mniej więcej 40-50 tys. rocznie, co oznacza spadek z obecnego poziomu 180-190 tys. do 140-150 tys. małżeństw rocznie.</strong></p>
<p>To wszystko oznacza brak dobrych informacji dla osób związanych z branżą ślubną czy weselną – mówi demograf.</p>
<p>Ekspert zwraca uwagę, że zawarcie małżeństwa to także ważny akt ekonomiczny, choć ekonomiczne znaczenie uroczystości ślubnych jest zwykle niedoceniane. Skromnie zakładając, że typowy ślub i wesele kosztują 25 tys. zł, a w ostatnich latach ogółem nowych małżeństw jest ok. 190 tys. – oznacza to koszty organizacji sięgające w skali kraju rocznie ponad 4,7 mld zł &#8211; podkreśla naukowiec.</p>
<p>Kwota ta – zapewne zaniżona wobec rzeczywistej – pozwala się utrzymać dziesiątkom tysięcy ludzi zajmujących się szyciem i sprzedażą ubiorów ślubnych, organizacją ślubów i wesel, czy ich obsługą np. gastronomiczną, muzyczną czy fotograficzną. Jeśli dodać do tego koszty ubiorów, kwiatów, prezentów i dojazdu ponoszone przez zaproszonych gości &#8211; okazuje się, iż &#8222;przemysł ślubny&#8221; generuje przynajmniej 6-7 miliardów złotych rocznie obrotu.</p>
<p>Prof. Szukalski podkreśla, że złe wieści dla osób żyjących z organizacji ślubów i wesel wzmocnione są jeszcze jednym czynnikiem – rosnącym odsetkiem małżeństw powtórnych. W takim przypadku, gdy dokonuje się formalizacja powtórnego związku, jest ona robiona z mniejszych przepychem i mniej uroczyście.</p>
<p>&#8222;Zdecydowanie częściej jest to organizacja ślubu bez uroczystości weselnych, z niewielkim przyjęciem, co oznacza po prostu nie wchodzenie na ten rynek usług około weselnych. A to oznacza, iż wszystko wskazuje, że &#8211; patrząc z punktu widzenia demograficznego – kwoty, jakie w przyszłości będą wydawane na organizację ślubów i wesel, będą mniejsze niż obecnie&#8221; &#8211; ocenił demograf.</p>
<p><strong>W ostatnich 20 latach pojawiała się też w Polsce nowa moda na coraz późniejsze macierzyństwo; ta tendencja utrzyma się w kolejnych latach &#8211; przewiduje demograf prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego.</strong></p>
<p>Według niego obecny wzrost znaczenia późnego macierzyństwa ma podłoże w sytuacji kobiet na rynku pracy i odraczaniu decyzji prokreacyjnych do chwili osiągnięcia przez kobiety stabilnej sytuacji zawodowej i ekonomicznej.</p>
<p>Demograf zaznaczył, że za późne macierzyństwo uznawane są narodziny dziecka po ukończeniu przez kobietę 35 lat. I choć w przeszłości kobiety w tym wieku zawsze rodziły dzieci, to zazwyczaj było to już ich kolejne dziecko, zaś późne macierzyństwo wynikało na ogół z wielodzietności.</p>
<p>„Jeśli spojrzymy 50 lat wstecz, to okazywało się, że tak naprawdę prawie połowa dzieci wydawanych na świat po 35. roku życia, to były dzieci: piąte, szóste, siódme z kolei. Natomiast jedno na kilkanaście było dzieckiem pierwszym” &#8211; dodał.</p>
<p>W ostatnich latach to jednak się zmieniło, bowiem w coraz większym stopniu w grupie kobiet 35+ mamy do czynienia z urodzeniami pierwszego dziecka, które stanowią mniej więcej 1/5, i drugiego dziecka, które stanowią ponad 40 proc. urodzeń w tym wieku. „A zatem jest to diametralna zmiana” &#8211; podkreślił prof. Szukalski.</p>
<p>Demograf przewiduje, że również w nadchodzących latach będziemy mieli do czynienia ze wzrostem ważności późnego macierzyństwa, a odpowiadać za to będą dwa czynniki. „Po pierwsze podwyższanie się typowego wieku wstępowania w związki małżeńskie, rozpoczynania takiego prawdziwego, dorosłego, rodzinnego życia, w tym także wydawania na świat potomstwa” &#8211; zaznaczył.</p>
<p>W najbliższych zaś latach drugim ważnym czynnikiem będzie wkraczanie w wiek 35+ kobiet z tzw. drugiego wyżu demograficznego, czyli urodzonych na przełomie lat 70. i 80. ub. stulecia.</p>
<p>„Nakładanie się tych dwóch czynników – długookresowego opóźniania decyzji prokreacyjnych i krótkookresowego dochodzenia do wieku 40 lat przez liczne generacje drugiego, powojennego wyżu, prowadzi do tego, że w długiej, a zwłaszcza w krótkiej perspektywie należy liczyć się ze wzrostem liczby dzieci urodzonych przez kobiety trzydziestokilkuletnie, czy wręcz czterdziestoletnie” &#8211; zaznaczył demograf.</p>
<p><strong>Jego zdaniem, w ostatnich dekadach różne były powody opóźniania przez kobiety decyzji o urodzeniu pierwszego dziecka. W latach 90. i na początku XXI wieku kluczowym czynnikiem było upowszechnienie się edukacji i masowe wejście młodych kobiet w system szkolnictwa wyższego, co w naturalny sposób prowadziło do odroczenia wstępowania w dorosłość.</strong></p>
<p>Natomiast ostatnich 10-15 lat to czas, w którym to rynek pracy zdecydowanie silniej oddziałuje na opóźnianie decyzji prokreacyjnych. „Tak się jakoś składa, że pracodawcy niechętnie zatrudniają młode kobiety, które &#8211; chcąc nie chcąc &#8211; w tych pierwszych latach starają się za wszelką cenę wykazać dyspozycyjnością, odpowiedzialnością. I bardzo często prowadzi to do odraczania momentu, w którym podejmuje się próby wydania na świat potomstwa” &#8211; ocenił prof. Szukalski.</p>
<p>Jeśli do tego – jego zdaniem &#8211; dodać niepewność towarzyszącą w pierwszych latach aktywności zawodowej, to jest to pełen zestaw czynników, które wpływają na to, że pojawia się tendencja do coraz późniejszego macierzyństwa. I jak podkreślił demograf, późne macierzyństwo to coraz bardziej wyraźny syndrom wielkomiejski, gdzie w naturalny sposób dobrze wykształcone kobiety, mające relatywnie dobre dochody najpierw próbują uzyskać pewną pozycję na rynku pracy, a &#8222;potem troszkę poużywać życia&#8221;.</p>
<p>„Próba stabilizacji rodzinnej w dużych miastach pojawia się znacznie później w stosunku do kobiet mieszkających w mniejszych ośrodkach miejskich czy na wsi, a przede wszystkim kobiet o zdecydowanie niższym statusie w zakresie wykształcenia i pozycji na rynku pracy” &#8211; ocenił naukowiec.</p>
<p><em>Źródło: PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/bedzie-mniej-malzenstw/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie chcemy dzieci!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/nie-chcemy-dzieci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/nie-chcemy-dzieci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Jun 2013 02:28:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety nie chcą mieć dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[macierzyństwo]]></category>
		<category><![CDATA[posiadanie dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[późne macierzyństwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=10425</guid>
		<description><![CDATA[Coraz więcej kobiet w Polsce nigdy nie zostaje matkami – pokazują badania uczonych Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>18 proc. &#8211; przepytanych przez nich respondentek &#8211; nigdy nie chciało mieć dzieci, a 13 proc. nie może mieć potomstwa z przyczyn biologicznych.</p>
<p>Badania zostało przeprowadzone przez pracowników naukowych Instytutu Statystyki i Demografii SGH.</p>
<p>- O ile wśród kobiet urodzonych w latach 1945-1955 około 8 proc. nigdy nie urodziło dziecka, o tyle wśród kobiet urodzonych w 1965 roku odsetek bezdzietnych wzrósł do 15,5 proc. – informuje rzecznik SGH Marcin Poznań.</p>
<p>Uczeni SGH w przygotowanym badaniu ankietowym pytali, jakie czynniki mogły wpłynąć na decyzje kobiet o braku potomstwa lub wręcz zmusić je do pozostania bezdzietnymi, wbrew ich woli. Przepytali w tym celu 604 bezdzietne kobiety w wieku 37-45 lat.</p>
<p>Wśród respondentek wyodrębnili kilka typów kobiet, w zależności od przypuszczalnych powodów, dla których do dziś nie urodziły one dziecka.</p>
<p>Po pierwsze, na uwagę zasługuje fakt, że większość kobiet bezdzietnych deklaruje, iż chciało &#8211; lub nadal chce &#8211; mieć dziecko. Tylko 18 proc. respondentek powiedziało, że nigdy nie chciało zostać matkami.</p>
<p>Co zatem zadecydowało o tym, że kobiety, które chciały mieć potomstwo pozostały bezdzietne? „Przede wszystkim wydaje się, że możliwość posiadania dzieci ograniczył brak partnera. 40 proc. respondentek, które chciały mieć dzieci, partnera nigdy nie miało” – czytamy w omówieniu badania.</p>
<p>Znacznie mniejszą, chociaż znaczącą grupą są kobiety, które doświadczyły problemów z zajściem w ciążę. Wśród kobiet, które obecnie są w związku 13 proc. respondentek nie może mieć dzieci z przyczyn biologicznych, a 27 proc. przyznało, że one albo ich partnerzy korzystali z pomocy lekarskiej, aby zajść w ciążę.</p>
<p>Wśród pozostałych respondentek wyjaśnienie przyczyn bezdzietności jest mniej oczywiste. 23 proc. badanych kobiet bezdzietnych w pewnym momencie swojego życia chciało mieć dziecko. Weszły w związek, co mogło umożliwić im stworzenie rodziny, oraz deklarują, że nie miały problemów z płodnością, a pomimo to dalej pozostają bezdzietne. O braku dzieci w ich przypadku mogły zadecydować czynniki takie, jak sytuacja materialna, wybór ścieżki kariery zawodowej, chęć rozwoju osobistego, sytuacja na rynku pracy, czy też inne okoliczności życiowe.</p>
<p>PAP – Nauka w Polsce</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/nie-chcemy-dzieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->