<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; praca w Polsce</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/praca-w-polsce/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Mon, 21 Sep 2026 00:51:56 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Jak młodzi szukają pracy?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-mlodzi-szukaja-pracy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-mlodzi-szukaja-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 May 2023 01:35:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[jak szukać pracy]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsza praca]]></category>
		<category><![CDATA[poszukiwania pracy]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[praca w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[rynek pracy]]></category>
		<category><![CDATA[wykształcenie a praca]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25752</guid>
		<description><![CDATA[Można szukać jej w tradycyjny sposób, można w kreatywny, można chodzić od firmy do firmy, albo postawić na Internet. Co szczęśliwszych, czyli z dobrymi, głównie technicznymi studiami, znajduje sama. Pierwsza praca.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Anna, 27 lat, Warszawa, skończyła dziennikarstwo i komunikację społeczną:</strong><br />
Miałam bardzo bogate CV, zanim jeszcze skończyłam studia. Od pierwszego roku nauki pracowałam w gazetce uniwersyteckiej, później w uczelnianej rozgłośni radiowej, odbyłam staże we wszystkich większych mediach w mieście – lokalnych i ogólnopolskich. Dodatkowo udzielałam się w kołach naukowych, podczas różnego rodzaju konferencji, wydarzeń organizowanych przez wydział, akcji charytatywnych, itp. Po prostu nie mogłam usiedzieć na miejscu.<br />
Minus tego wszystkiego był taki, że na stażach i praktykach w trakcie studiów, wszyscy pracodawcy płacili bardzo mało, albo nie płacili wcale. Ale, na zakończenie studiów, miałam CV bogatsze niż niejeden pracownik z kilkuletnim stażem. Dzięki praktykom zdałam też sobie sprawę, że nie do końca chcę zawodowo wiązać się z mediami. Zarobki były zbyt niskie, a i szanse rozwoju raczej średnie. Pomyślałam więc o branży PR. <br />
Zaczęłam tradycyjnie, od dokładnego researchu i wysyłania CV. Bez względu na lokalizację i firmę. Każde wysłane CV poprzedzał jednak kontakt z daną firmą i dokładne określenie osoby, która zajmuje się poszukiwaniem nowych pracowników. Do CV i listu motywacyjnego dołączałam krótką graficzną prezentację z moimi sukcesami i osiągnięciami. Podeszłam do poszukiwania pracy jak do sprzedawania produktu. Do tego, na kilku portalach społecznościowych, takich jak Goldenline i Facebook, utworzyłam swoją stronę, pt.: „Anna szuka pracy.” Tam również pojawiły się moje największe sukcesy. Byłam przekonana, że skoro szukam pracy w branży, w której promuje się firmy i produkty, to w końcu ktoś zainteresuje się osobą, która potrafi się sprzedać. I tak się stało. Po kilkudziesięciu CV i trzech miesiącach kampanii w mediach społecznościowych, do której mogłam zaangażować setki znajomych ze studiów i z mediów, przez które się „przewinęłam”, zgłosiła się do mnie stołeczna agencja reklamowa. Najzabawniejsze jest to, że akurat do tej agencji nie aplikowałam. Okazało się, że firma zajmuje się głównie kampaniami internetowymi i ktoś trafił ma moją promocję mnie na Facebooku. Tak dostałam swoją pierwszą pracę. Pracuję tu od dwóch lat. </p>
<p><strong>Paweł, 25 lat, Warszawa, skończył weterynarię:</strong><br />
Kiedy kończyłem studia, chciałem załapać się na dobre praktyki w klinice zajmującej się małymi zwierzętami, czyli głównie psami i kotami. Zależało mi na tym, żeby te praktyki odbyć za granicą, ponieważ medycyna weterynaryjna stoi na zachodzie na bardzo wysokim poziomie, można się tam dużo nauczyć i mieć cenne doświadczenie, szukając później pracy, nie tylko w Polsce. Znałem biegle język niemiecki, dlatego szukałem czegoś w krajach niemieckojęzycznych.<br />
Chcąc zwiększyć swoje szanse w zagranicznych klinikach, uruchomiłem wszystkie swoje kontakty i na ostatnim roku studiów, tuż przed obroną, zacząłem zapisywać się na konferencje naukowe w Polsce, w których brali udział zagraniczni specjaliści z ośrodków, w których chętnie bym się widział. Udział w tych konferencjach był niestety płatny, na szczęście dla studentów były duże zniżki i jeden taki wyjazd kosztował mnie ok. 100 – 200 zł.<br />
Po częściach oficjalnych takich konferencji zawsze był czas na rozmowy w kuluarach. Wówczas miałem okazję podejść do konkretnych osób, przedstawić się, wypytać o szczegóły ewentualnych praktyk i dzięki temu, po pierwsze mieć informacje z pierwszej ręki na temat możliwości aplikowania i rozwoju, a po drugie &#8211; już jakoś dać się zapamiętać.<br />
W czasie jednej z takich konferencji organizowanych przez moją uczelnię, zgłosiłem się jako wolontariusz do opieki nad grupą naukowców, którzy przyjechali na kilkudniowy panel z Monachium. Odebrałem ich z lotniska, w wolnym czasie oprowadzałem po Warszawie, a ponieważ świetnie znałem niemiecki, nie miałem najmniejszego problemu z kontaktem. Pod koniec wizyty, zapytałem jednego z profesorów o możliwość praktyki. Profesor był tak zachwycony mną, że zgodził się od razu. I tak udało mi się zdobyć półroczny staż w jednej z najlepszych klinik weterynaryjnych w Europie. Sam staż był bezcennym zawodowym doświadczeniem, co więcej, klinika zgodziła się go przedłużyć i nadal tam jestem.</p>
<p>
<strong>Adam, 30 lat, Wrocław, skończył filozofię:</strong><br />
Jednym z największych błędów w mojej zawodowej karierze, był wybór studiów. Nie pamiętam już teraz, dlaczego zdecydowałem się na filozofię, ale wiem, że to była pomyłka. I pięć zmarnowanych lat. Po studiach więc pojechałem do pracy za granicę, jak większość znajomych &#8211; do Wielkiej Brytanii. Jedyny plus był taki, że moja dziewczyna miała tam świetną pracę, pomyślałem więc, że i ja coś znajdę i jakoś się urządzę. Jednak nie za bardzo mi to „urządzanie się” szło, ponieważ jedyną pracą, jaką byłem w stanie znaleźć, był przysłowiowy zmywak.<br />
Po dwóch latach zdecydowałem się wrócić do Polski, ogarnąć się życiowo. I postanowiłem sobie, że przecież nie mogę do końca życia płacić za „edukacyjne błędy młodości”. Pomyślałem więc, że poszukam pracy w zawodzie zupełnie nie związanym ze studiami, a raczej z moim hobby. Hobbystycznie zajmowałem się naprawianiem komputerów, pisaniem programów komputerowych i różnego typu nowinkami technologicznymi.<br />
A ponieważ nie miałem za wiele do stracenia, postawiłem na starą metodę chodzenia od drzwi do drzwi. Wybrałem banki. Zaopatrzyłem się w plik CV i listów motywacyjnych i wędrowałem od banku do banku z CV w kieszeni, nie ważne czy w danym obiekcie szukali pracowników, czy nie i, jeśli ktoś z kadr chciał ze mną rozmawiać, przedstawiałem się i otwarcie mówiłem, że nie mam wykształcenia ekonomicznego i tak naprawdę mam zupełnie nieprzydatny dyplom uczelni, ale jestem osobą kreatywną, znam się na komputerach i błyskawicznie się uczę. I że gwarantuję firmie, która mnie zatrudni, że nie starci zainwestowanych pieniędzy. Jeśli zaś po miesiącu uznają, że nie spełniam wymagań, to oddam pensję. W większości miejsc menedżerowie patrzyli na mnie z lekkim przymrużeniem oka, ale po pięciu tygodniach chodzenia, dostałem pracę. I pracowałem tak prawie sześć lat. Dzięki wewnętrznym szkoleniom i podnoszeniu kwalifikacji, zostałem cenionym pracownikiem. I przeszedłem do międzynarodowej korporacji z branży IT. Teraz pracuję w dziale wdrażania nowych produktów. Obecnie w Kanadzie.</p>
<p><strong>Adrian, 32 lata, Kraków, skończył informatykę</strong><br />
Praca znalazła mnie praktycznie sama. To zabawne, ale w całym swoim życiu nie wysłałem ani jednego CV, byłem tylko na trzech rozmowach kwalifikacyjnych, bo pracowałem do tej pory w trzech miejscach. Pierwszą pracę dostałem na studiach, zaraz po stażu, który miałem w jednej z krakowskich firm. To było na trzecim roku studiów. Pracowałem w tej pierwszej firmie ponad dwa lata.<br />
Tuż przed zakończeniem studiów dostałem ofertę pracy w większej firmie i po rozmowie z pracodawcą, przeniosłem się. Trzy lata temu zgłosił się do mnie amerykański koncern wchodzący do Polski. Szukali inżynierów informatyków z doświadczeniem i biegłą znajomością języka angielskiego. Na swoje szczęście nie opierałem swojej językowej wiedzy tylko na programie studiów i chodziłem na kursy. Opłaciło się.<br />
Stawka, jaką zaproponowała mi na wstępie nowa firma, była trzy razy wyższa niż poprzednia pensja. A wymagania były podobne. Teraz pracuję kilka miesięcy w Polsce, kilka miesięcy w Stanach i, szczerze mówiąc, nigdy nie byłem w stanie zrozumieć znajomych, którzy opowiadają o setkach wysłanych CV i zerowym odzewie pracodawców. Pewnie dlatego, że sam niczego takiego nie doświadczyłem.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-mlodzi-szukaja-pracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>7</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kto zainwestuje w Polsce?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/kto-zainwestuje-w-polsce/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/kto-zainwestuje-w-polsce/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 27 Feb 2020 01:18:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[inwestowanie]]></category>
		<category><![CDATA[inwestycje]]></category>
		<category><![CDATA[inwestycje w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[praca w Polsce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28615</guid>
		<description><![CDATA[Polska gospodarka, mimo trudnych realiów, takich jak spowolnienie gospodarcze i niskie stopy procentowe, jest stabilna.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Komisja Europejska w opublikowanych przewidywaniach utrzymała prognozę wzrostu PKB dla strefy EURO szacując, iż gospodarka eurolandu w roku 2020 i 2021 wzrośnie o 1,2%.</h2>
<p>Z tego samego raportu wynika też, że tempo wzrostu w całej Europie najprawdopodobniej nieznacznie się zmniejszy &#8211; z poziomu 1,5% w roku 2019 do 1,4% w 2020 oraz 2021. Na tym tle Polska wygląda imponująco: prognoza wzrostu PKB w najbliższych dwóch latach to 3,3%[1]. Nie możemy jednak zapominać o inflacji, która może mieć duży wpływ na krajową koniunkturę &#8211; w styczniu 2020 wynosiła ona 4,4%, co stanowi najszybszy wzrost od grudnia 2011 roku[2].</p>
<h4>Polska gospodarka, mimo trudnych realiów, takich jak spowolnienie gospodarcze i niskie stopy procentowe, jest stabilna. Jednak zagrożenia takie jak hamująca giełda i zbyt duża ilość kapitału krótkoterminowego na rynku nie mogą być bagatelizowane, gdyż przy dalszym wzroście cen może mieć to bardzo niebezpieczne skutki dla gospodarki. Tym samym REIT-y to jedyna szansa na uwolnienie polskiego kapitału i atrakcyjny klimat do inwestycji – podkreśla ekspert.</h4>
<p>Agata Karolina Lasota, Dyrektor Zarządzająca firmy działającej na rynku nieruchomości premium:</p>
<blockquote><p>Jednostki REIT (ang. Real Estate Investment Trust), czyli fundusze inwestycyjne lub spółki specjalnego przeznaczenia, które lokują kapitał na rynku nieruchomości, charakteryzują się bezsprzecznymi zaletami. Do największych należą specjalny status podatkowy (brak podwójnego opodatkowania), satysfakcjonująca rentowność, pewność regularnych dywidend, oraz dywersyfikacja portfela inwestycyjnego.</p>
</blockquote>
<p><strong>Polska wciąż jest atrakcyjnym dla inwestorów zagranicznych krajem, a na fakt ten wpływają między innymi zróżnicowana gospodarka oraz rozwinięta infrastruktura. Mimo to słabnie napływ bezpośrednich inwestycji zagranicznych (BIZ): w 2018 inwestorzy ogłosili 323 nowe projekty, czyli o 6% mniej w porównaniu z 2017[3]. Szansę na nowe inwestycje niosą m.in. ze sobą zaplanowane na marzec na Lazurowym Wybrzeżu targi inwestycyjne Palais des Festivals w Cannes. Międzynarodowe Targi Nieruchomości i Inwestycji to jedno z najważniejszych wydarzeń sektora nieruchomości na świecie.</strong></p>
<blockquote><p>Eksperci wskazują jednak, iż coraz trudniejsza do przewidzenia polityka gospodarcza Polski oraz sytuacja społeczna w naszym kraju mogą napływ inwestycji zagranicznych osłabiać.</p>
</blockquote>
<p>Tylko stabilna sytuacja polityczna, dobre uregulowania prawne i rynkowe oraz przejrzyste procedury i brak barier handlowych mogą przyciągnąć większą ilość inwestorów zagranicznych, stanowiących siłę napędową polskiej gospodarki &#8211; tłumaczy Agata Karolina Lasota. Z raportu Global Best to Invest, przygotowanego przez analityków Conway Analytics, specjalizujących się w inwestycjach korporacyjnych, wynika, iż Polska jest obecnie piąta na świecie w przyciąganiu bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Wyprzedziły nas Chiny, Niemcy, Wielka Brytania oraz Indie. Należy także zwrócić uwagę na sondaż &#8222;Polska w ocenie inwestorów zagranicznych&#8221;, przygotowany przez IGCCP (International Group of Chambers of Commerce, Międzynarodową Grupę Izb Handlowych, reprezentującą najbardziej znaczących inwestorów zagranicznych na polskim rynku).</p>
<blockquote><p>Wynika z niego, iż Polska zajmuje trzecią pozycję w rankingu atrakcyjności państw regionu Europy Środkowowschodniej i krajów nadbałtyckich. Najwyżej oceniono takie czynniki inwestycyjne, jak członkostwo w Unii Europejskiej, kwalifikacje pracowników, jakość i dostępność poddostawców, moralność płatniczą oraz infrastrukturę. Chaos biurokratyczny czy gospodarczy w państwie oznacza więc utratę korzyści z inwestycji zagranicznych dla gospodarki. Stanowi także hamulec dla powstania innowacji, napływu nowych technologii czy zwiększenia zasobów kapitałowych[4] – mówi Agata Karolina Lasota.</p>
</blockquote>
<p><strong>Jak wynika z raportu Global Best to Invest, w 2018 roku zrealizowano w Polsce 163 projekty[5]. Według najnowszych danych NBP, wartość zobowiązań Polski z tytułu zagranicznych inwestycji bezpośrednich na koniec 2018 roku wyniosła 859,1 mld zł i była wyższa o 2,7 proc. niż w 2017. Najwyższe kwoty zobowiązań z tytułu zagranicznych inwestycji bezpośrednich odnotowano wobec inwestorów z Niderlandów (183,4 mld zł), Niemiec (150 mld zł), Luksemburga (122 mld zł) oraz Francji (77,9 mld zł).[6]</strong></p>
<p><em>[1] Remarks by Commissioner Gentiloni presenting the Winter 2020 Economic Forecast, European Commission, 13.02.2020.</em></p>
<p><em>[2] Komunikat w sprawie wskaźnika cen towarów i usług konsumpcyjnych w styczniu 2020 roku, Główny Urząd Statystyczny, 14.02.2020.</em></p>
<p><em>[3] Raport ośrodka analitycznego fDi Markets z grupy &#8222;Financial Timesa&#8221;, Rzeczpospolita, 26.04.2019.</em></p>
<p><em>[4] Ankieta koniunkturalna 2019. Polska w ocenie inwestorów zagranicznych, International Group of Chambers of Commerce.</em></p>
<p><em>[5] Global Best To Invest, raport, maj 2019.</em></p>
<p><em>[6] Zagraniczne inwestycje bezpośrednie w Polsce w 2018 roku, Narodowy Bank Polski.</em></p>
<p><em>źródło: informacja prasowa DSpectrum.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/kto-zainwestuje-w-polsce/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Karolina Latus: Firma to ludzie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/karolina-latus-firma-to-ludzie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/karolina-latus-firma-to-ludzie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 10 Jan 2016 14:31:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[agencja HR]]></category>
		<category><![CDATA[biznes w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[CRAFTS]]></category>
		<category><![CDATA[Karolina Latus]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta biznesu]]></category>
		<category><![CDATA[polka potrafi]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[praca w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[rekrutacja]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=20677</guid>
		<description><![CDATA[„Należy odpowiedzieć sobie na pytanie: Co tak naprawdę w życiu mnie kręci? A potem zacząć to robić. Budując swoją karierę zawodową na tym, co kochamy, zawsze osiągniemy sukces.” ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Ta dewiza Karoliny Latus sprawia, że jest nie tylko dobrą szefową, uwielbianą przez swój zespół, ale też kobietą świadomą wyzwań i szans, jakie daje prowadzenie własnej firmy, a przy tym wszystkim nie zapomina o chwilach tylko dla siebie – z książką czy podczas spontanicznej podróży.</strong></p>
<p><strong>Czy praca w branży Human Resources od zawsze była pani pasją?</strong><br />
Karolina Latus, właścicielka agencji CRAFTS: Z branżą HR nie zawsze było mi pod drodze, bo odkąd pamiętam, jakaś dziwna siła skłaniała mnie raczej w kierunku marketingu. Początkowo, jeszcze na studiach, pracowałam nawet w agencjach reklamowych i w działach marketingowych jednej z międzynarodowych korporacji, ale cały czas HR towarzyszył mi w związku ze specjalizacją, którą obrałam na studiach. Wielokrotnie słyszałam od bliskich, że za bardzo się rozdrabniam pracując w jednej, a studiując zagadnienia związane z drugą branżą, a logika nakazywała, że powinnam się na coś ostatecznie zdecydować. I zdecydowałam się… Połączyć dwa, pozornie rozbieżne działy, tworząc w ten sposób zupełnie nową agencję zatrudnienia, specjalizującą się w kreatywnych rekrutacjach i działaniach z zakresu budowania marki pracodawcy, czyli Employer Brandingu. Okazało się to strzałem w dziesiątkę.</p>
<p><strong>Jakimi priorytetami kieruje się agencja CRAFTS?</strong><br />
Nasz priorytet numer jeden, to stworzenie z CRAFTS najlepszej agencji zatrudnienia w Polsce! Pracując nad tym każdego dnia staram się, aby agencja działała zgodnie z tymi samymi zasadami, jakimi ja osobiście kieruję się w życiu. Moja firma to w pewnym sensie odbicie lustrzane mojej osoby.<br />
Naszym priorytetem jest przede wszystkim szeroko pojęte doradztwo i edukacja zarówno klientów, jak i kandydatów w zakresie możliwości, jakie daje współpraca z agencją zatrudnienia. Jeszcze stosunkowo niewiele osób wie, że działalność agencji to nie tylko oferowanie pracy, ale również możliwość spotkania się z certyfikowanym coachem lub assessorem. Dzięki takim spotkaniom można naprawdę wiele wnieść do dalszego rozwoju swojej kariery zawodowej, poznać najczęstsze techniki wykorzystywane przez specjalistów w rekrutacjach czy też zbadać swoje mocne i słabe strony. Nasza praca przypomina trochę układankę, z tą różnicą, że naszym zadaniem jest nie dopasowywanie do siebie puzzli, a łączenie kandydatów i pracodawców w idealnie funkcjonującą całość. </p>
<p><strong>Jak wyglądały początki prowadzenia własnego biznesu?</strong><br />
Ma być prawdziwie, czy dyplomatycznie? (śmiech)</p>
<p><strong>Oczywiście prawdziwie…</strong><br />
Prawda jest taka, że – przynajmniej na początku – nie było zbyt wesoło. Studia przygotowują świetnie do życia w korporacji, ale nie do tego, co spotyka człowieka, który chce założyć firmę. Faktycznie, gdy patrzę wstecz i wspominam początki mojej przygody z własną firmą, z jednej strony widzę, ile błędów popełniłam i jak dużo czasu i energii mnie kosztowały, ale z drugiej, cieszę się, że się pojawiły, bo miałam szansę wyciągnąć z nich wiele wniosków, które przydają mi się do dzisiaj. Czasem też myślę, że to nawet dobrze, że nie zawsze wszystko wiedziałam, bo dzięki tej mojej niewiedzy zrobiłam kilka rzeczy, które były zaklasyfikowane do kategorii „niemożliwe”. To w pewien sposób pozbawiło mnie strachu, że coś może się nie udać i sprawiło, że po prostu stawiałam sobie jakiś cel, a później go realizowałam. Fundamentem CRAFTS jednak zawsze byli ludzie, którzy tworzą niepowtarzalną duszę firmy i wystarczy tylko przejść przez próg naszego biura w Kielcach, aby to poczuć na własnej skórze. </p>
<p><strong>Na przestrzeni lat pani firma bardzo się rozwinęła, ponieważ proponują Państwo nie tylko rekrutację pracowników, ale także zajmują się dużymi projektami HR-owymi. Co jeszcze znajduje się w ofercie CRAFTS?</strong><br />
Wraz z rozwojem firmy, rozwijała się także jej oferta. Na początku działalności oferowaliśmy tylko outsourcing rekrutacji i usługę pracy tymczasowej. Z czasem, naturalnie podążając za oczekiwaniami klientów dodaliśmy szkolenia, outsourcing kadr i płac, Assessment i Development Center, usługę rekrutera na godziny, tajemniczego kandydata, oraz mój ulubiony dział – Employer Brandning i kreatywne rekrutacje. To wszystko, pozwala nam zaoferować potencjalnemu klientowi wszystko, czego tylko może potrzebować w zakresie HR. </p>
<p><strong>Na jakie stanowiska najczęściej ubiegają się państwa klienci? </strong><br />
W pewnym sensie naszymi klientami są nie tylko firmy, ale również kandydaci, którzy, odwiedzając nasze biuro, najczęściej pytają o pracę za granicą, ale też o możliwość znalezienia pracy stałej, dorywczej czy tymczasowej w kraju. Tak naprawdę trudno sprecyzować jakich zapytań jest najwięcej, ponieważ zmienia się to wraz z dynamiką rynku pracy. Niezmiennym zainteresowaniem cieszą się jednak stanowiska spawaczy, monterów konstrukcji stalowych, opiekunów osób starszych, pracowników lotnisk, ale też prac biurowych czy stanowisk związanych z obsługą klienta. </p>
<p><strong>Co sprawia najwięcej trudności w prowadzeniu tego typu agencji?</strong><br />
Zawsze powtarzam, że nie ma trudności, są jedynie wyzwania, które przede mną stają. Staram się niczego nie wartościować w ten sposób, nie szufladkować problemów na trudne i łatwe, i do rozwiązania, a obowiązków na te mniej i bardziej przyjemne bądź interesujące. Moim zdaniem, przy odpowiednim podejściu, ze wszystkim można sobie poradzić. Chyba największym wyzwaniem w prowadzeniu agencji zatrudnienia pozostaje cały czas– w przypadku niektórych branż – znalezienie wykwalifikowanego specjalisty i zatrzymanie go w kraju. </p>
<p><strong>Bezrobocie w Polsce stosunkowo spada. Nadal jednak bardzo wiele słyszy się o problemach w znalezieniu pracy, szczególnie od ludzi młodych, po studiach. Jak pani, na podstawie wieloletniego doświadczenia, ocenia tę sytuację? </strong><br />
Jak każdy, także ten kij, ma dwa końce. Owszem, wielu młodych ludzi ma trudności ze znalezieniem pracy zaraz po studiach, ale wielu pracodawców nie może (również wśród nich) znaleźć odpowiednich kandydatów. Ustalmy jedno – sam dyplom ukończenia uczelni wyższej nie wystarczy, aby dostać dobrze płatną pracę, z kategorii tych ,,wymarzonych”. Młodzi ludzie, jeszcze w czasie studiów zakładają, że dyplom zagwarantuje im pracę, sprawi, że ,,praca sama ich znajdzie”, jednak bardzo szybko te założenia weryfikuje rynek pracy. Dlatego ważne jest, aby już w czasie nauki zrobić wszystko, żeby znaleźć się wśród tych, którzy uważają się za dobrze przygotowanych do startu w karierę zawodową. Nie czekać na to, co będzie, tylko odpowiednio wcześnie zatroszczyć się o swoje doświadczenie i zawartość CV. Studia to swego rodzaju szwedzki stół i tylko od nas samych zależy, co zabierzemy z niego dla siebie. </p>
<p><strong>Czy spotkała się pani z określeniem „biznes ma płeć&#8221;? Jakie są różnice między zarządzaniem przez mężczyznę a kobietę?</strong><br />
Zazwyczaj unikam odpowiedzi na takie pytania, ponieważ w mojej hierarchii najpierw jestem człowiekiem, dopiero później kobietą. Z jednej strony, nasza kultura kształtuje nas w konkretny sposób, czego wynikiem są oczekiwane schematy zachowań. Drugą kwestią jest jednak to, jak zarządzamy własnymi rolami w życiu i jak wykreujemy własne „ja” w kontekście zarządzania. Znam przypadki, w których to kobiety trzymały twardą ręką całą firmę w branży odlewnictwa metali, ale także mężczyzn, którzy podchodzili bardzo relacyjnie do wszystkich w firmie starając się nikogo nie urazić. Nieważne, jakie mamy style zarządzania względem płci, ważne żeby były spójne i skuteczne. Ludzie to dostrzegają i jeśli jesteśmy spójni ze sobą, to potrafią to docenić. </p>
<p><strong>Jakimi zasadami biznesowymi, jako lider, kieruje się pani w prowadzeniu działalności?</strong><br />
Nie wiem czy są to zasady stricte biznesowe, raczej moje własne wypracowane przez kilka lat prowadzenia firmy, częściowo odkryte metodą prób i błędów, a częściowo zaczerpnięte z autorytetów. Przede wszystkim, nie staram się być tym, kim nie jestem. Staram się być spójna, bo jeśli źle się czuję w jakiejś roli, od razu to widać. Mój zespół znacznie częściej widuje mnie siedzącą po turecku na podłodze, niż ,,pod krawatem”, bo typowy prezesowski strój to po prostu nie moja bajka. <br />
Istotne jest też dla mnie tzw. „podążanie za kropkami”. To oznacza, że nie robię nic na siłę, nie tworzę wielkich planów i wizji, nie trzymam się sztywno raz obranej drogi. Wiem, że biznes wymaga elastyczności, dlatego podążam za okazjami, za potrzebami rynku, czy też indywidualnymi potrzebami moich klientów. Po prostu nie zamykam umysłu w sztywnych ramach HR.<br />
Kolejna, bardzo ważna dla mnie, zasada to umiejętność przyznania się do winy, przyznania się do tego, że czegoś nie wiem i potrzebuję pomocy. W codziennej pracy i prowadzeniu firmy pokora jest bardzo ważna, dlatego wszyscy w CRAFTS wiedzą, że umiejętność poproszenia o pomoc cenię równie mocno, jak samodzielne dojście do rozwiązania jakiegoś problemu czy wykonanie powierzonego zadania.<br />
Ostatnia zasada, która przychodzi mi teraz do głowy, to kwestia udzielania informacji zwrotnej. Przez te kilka lat nauczyłam się pokornie przyjmować krytykę. Każdy z moich współpracowników wie, że może wprost zwrócić mi uwagę, jeśli robię coś źle, albo można coś zrobić lepiej lub prościej. Oczywiście, nie obędzie się bez dyskusji, ale zawsze bardzo to doceniam. Na co dzień wszyscy chwalimy się za sukcesy i świętujemy nawet drobne zwycięstwa. </p>
<p><strong>Przysłuchuję się pani odpowiedziom i bardzo często – w kontekście zespołu pani firmy – pada słowo współpracownicy. Z czego wynika pani partnerskie podejście do pracowników?</strong><br />
Z przekonania, że liderowanie to nie władza i że człowiekiem się jest, a prezesem się bywa. Sukces każdej organizacji, a w szczególności tej, której działalność obraca się wokół działów personalnych firm, zależy od ludzi. Z reguły nie używam i nie lubię określenia ,,pracownik”, staram się, aby ludzie czuli, że powodzenie tego, co robimy zależy tak samo od nich, jak i ode mnie. </p>
<p><strong>CRAFTS współpracuje tylko ze sprawdzonymi firmami, co stanowi duży atut pani firmy. Na czym polega taka kooperacja?</strong><br />
Przede wszystkim kieruję się poglądem: nic na siłę i za wszelką cenę. Bardzo istotne jest dla mnie to, aby proponowane przez nas oferty pracy pochodziły od sprawdzonych pracodawców, o dobrej renomie i aby warunki pracy, które proponują były przynajmniej zadowalające. Zależy mi na tym, aby odczarować postrzeganie agencji zatrudnienia w Polsce. </p>
<p><strong>Prowadzą państwo rekrutacje w wielu miastach. Czy planowane jest rozszerzenie działalności?</strong><br />
Za jedną z ważniejszych zalet współpracy z CRAFTS, klienci uważają naszą mobilność, która wynika – tak jak wspominałam wcześniej – z niezamykania niczego w sztywnych ramach z góry narzuconego planu. W najbliższym czasie będziemy najprawdopodobniej rozszerzać swoją działalność o takie kraje jak: Belgia, Francja czy Holandia, ale jest to związane z potrzebami i oczekiwaniami naszych klientów, którym zawsze staramy się sprostać.</p>
<p><strong>Czy daje się zauważyć, że z roku na rok przedsiębiorczość kobiet wrasta?</strong><br />
Zaskakujące jest ciągle to, jak mało pojawia się danych o firmach zarządzanych przez kobiety, bądź których właścicielkami są panie. Zwłaszcza, że Polki są uważane za jedne z najbardziej przedsiębiorczych w Europie. W 2012 roku, w samym województwie świętokrzyskim, założycielką lub szefową co trzeciej firmy była kobieta. To pokazuje, że my – kobiety mamy w sobie ogromny potencjał i cieszę się, że jego pokłady są stale odkrywane. Pocieszające jest to, że stale wzrasta ilość inicjatyw związanych z promowaniem postawy przedsiębiorczości wśród kobiet. W wielu z nich sama chętnie uczestniczę, a niektóre miałam okazję wspierać i współtworzyć.</p>
<p><strong>Właśnie. Coraz więcej kobiet decyduje się na założenie własnej firmy. Jak pani sądzi, z czego to wynika?</strong><br />
Własna firma daje pewną niezależność, nienormowany czas pracy, ale też możliwość spełniania się w różnych dziedzinach, dążenie do realizacji własnych marzeń i pasji.</p>
<p><strong>Co doradziłaby pani wszystkim tym kobietom, które marzą o własnym biznesie?</strong><br />
Szczerze powiedziawszy staram się być daleko od doradzania, bo podanie komuś gotowej recepty, zwłaszcza na prowadzenie biznesu, rzadko wychodzi tej osobie na dobre. Inną kwestią pozostaje to, że takiej recepty i złotego środka na bycie przedsiębiorcą po prostu nie ma, bo każdy z nas – nawet w tej samej branży – w prowadzeniu swojej firmy spotka się z innymi wyzwaniami i zadaniami. Dlatego ja staram się zadawać pytania i w ten sposób odkrywać z rozmówcą, jakie ma priorytety w życiu, czy jest w stanie coś poświęcić, jaki ma cel, jak i gdzie widzi siebie za 5, 10 lat, co daje mu szczęście i satysfakcję? Decyzja o otworzeniu działalności gospodarczej jest tylko pozornie prosta, ale jeśli jest czyimś marzeniem od zawsze, to warto za nim podążać i spełniać je jak najszybciej, ponieważ marzenia może i nie mają terminu ważności, ale nasze życie go ma. </p>
<p><strong>Czym się pani interesuje poza pracą?</strong><br />
W wolnych chwilach czytam ogromne ilości książek. Mam wrażenie, że przeżywam wtedy więcej, niż jedno życie. To takie moje jedyne uzależnienie. Poza tym uwielbiam być w ruchu, dlatego uprawiam wiele sportów indywidualnych, które pozwalają mi oczyścić umysł po całym dniu pracy, zrelaksować się i nabrać dystansu. Uwielbiam podróże, szczególnie te spontaniczne. Spontaniczne do tego stopnia, że kiedyś, będąc na lotnisku we Frankfurcie, trzymając w ręku bilet do Warszawy, zmieniłam kierunek podróży na Wenecję. Było to dość szalone posunięcie, zwłaszcza, że zgubiłam się w nieznanym mi dotąd mieście, ale dzięki temu poznałam nowych ludzi, z którymi do tej pory utrzymuję stały kontakt. </p>
<p><strong>Pytanie bardzo branżowe. Pani mocne i słabe strony.</strong><br />
Nosił wilk razy kilka… Na szkoleniach często powtarzam, żeby kandydaci zdobyli się na autorefleksję nad swoimi słabymi i mocnymi stronami. Jest to sygnał dla rekrutera, że kandydat podchodzi do siebie refleksyjnie i jest skłonny do rozwoju. <br />
Wszystko jest jednak relatywne. Niektóre cechy, które z pozoru wydają się atutami jak np. punktualność w pewnych sytuacjach mogą przerodzić się w wadę. Wyobraźmy sobie bowiem osobę, która przychodzi na umówione spotkanie pół godziny za wcześnie. Jest punktualna. Natomiast z drugiej strony marnuje swój czas.<br />
Wracając jednak do pytania… Jeśli miałabym wymienić swoje mocne strony to na pewno należy do nich pragmatyzm, odpowiedzialność, szczerość, konsekwencja, okazywanie innym szacunku. Zdaniem mojego zespołu (to tak w temacie informacji zwrotnej), jestem dokładna (ma być porządnie albo wcale), mam dobrą intuicję, zapał, entuzjazm, rozsądek, umiem analizować i przewidywać. Wygląda na to, ze moi współpracownicy znają mnie lepiej niż ja siebie (śmiech). Moją słabą stroną jest chyba ciągle naiwność i wiara w to, jak funkcjonuje świat, wyżej wspomniana skrajna punktualność oraz niepohamowany apetyt na czekoladę (śmiech).</p>
<p><strong>Co daje pani poczucie że &#8222;jest pani dla siebie szefem&#8221;?</strong><br />
Wspominałam już o tym, że własna firma to niezależność, nieograniczone zarobki, niekończące się możliwości oraz satysfakcja, której nie osiąga się pracując na zwykłym etacie. Prowadzenie własnego przedsiębiorstwa to bycie swoim wymarzonym szefem, który doskonale Cię rozumie, zawsze daje wolne, nigdy nie narzeka. Najważniejsze jest jednak, że robię to, co lubię, otaczam się zaufanymi ludźmi, wdrażam w życie własne plany. Jest mnóstwo plusów, które decydują, że bycie swoim własnym szefem jest bardzo wygodne, ale nie zapominajmy, że bywa też bardzo wymagające. </p>
<p><strong>Agencja CRAFTS to także cały zespół, który pani zatrudnia. W jaki sposób pani rekrutuje swoich pracowników?</strong><br />
Część osób tworzących mój zespół, została zrekrutowana intuicyjnie przy innej okazji. Zdarza mi się z kimś rozmawiać i wyczuć, że ta osoba doskonale sprawdziłaby się w jakiejś roli w mojej firmie i zaproponować jej po prostu współpracę. Jeśli nie teraz, to w przyszłości. Druga metoda, którą wykorzystuję, to assessment center albo jego elementy. Istotne jest to, że każda nowa osoba do naszego głównego biura jest rekrutowana przez cały nasz zespół, ponieważ zależy nam, aby doskonale się w niego wpasowała. Liczą się dla nas takie kompetencje jak komunikacja, umiejętność pracy w zespole, ale też zainteresowania związane z przyszłymi obowiązkami. Wiedzę merytoryczną nasz nowy członek zespołu może rozwijać w czasie szkoleń, kursów, konferencji branżowych i podczas codziennego wykonywania swoich obowiązków. Każda nowa osoba, niezależnie od działu w którym ma docelowo pracować, przechodzi wdrożenie w dziale rekrutacji, po to, aby poznać serce naszej firmy. </p>
<p><strong>Dowiedziałam się, że jest pani niezwykłą szefową i pracownicy bardzo panią doceniają. Nie każdy jednak ma takie szczęście. Jaki powinien być szef „idealny&#8221;?</strong><br />
Kiedyś sama miałam kilku szefów, dlatego wzorując się na swoich doświadczeniach z przełożonymi chciałam być szefem przyjaznym, empatycznym, lojalnym wobec swoich współpracowników, ale też konsekwentnym i zasadniczym. Na bycie szefem idealnym – jak to pani określiła – składa się mnóstwo części składowych: od terminowego wypłacania wynagrodzenia, poprzez przymykanie oka na spóźnienia w poniedziałkowy ranek do wspierania pracowników w trudnych dla nich momentach czy dbaniu o to, aby mogli się w danej firmie rozwijać. </p>
<p><strong>Zaciekawiła mnie publikacja „Świat bez employer brandingu&#8221;, której jest pani współautorem. Czy poczucie przynależności pracownika do danej firmy jest gwarancją satysfakcji z pracy?</strong><br />
Wśród wielu publikacji branżowych, właśnie ta o funkcjonowaniu firmy bez Employer Brandingu jest mi szczególnie bliska, ponieważ powstała w oparciu o działania z tego zakresu, które sami stosujemy w praktyce. Wnioski zawarte w artykule to nasze wewnętrzne obserwacje, które faktycznie potwierdzają, że poczucie przynależności pracownika do danej firmy ma ogromny wpływ na odczuwanie przez niego satysfakcji z wykonywanej pracy. Każdy z nas chciałby czuć, że jest ważną częścią czegoś większego, że jego praca ma sens, że jest doceniany przez przełożonego i pozostałą część zespołu. Nie od dziś wiadomo, że to pracownicy firmy są jej najlepszą wizytówką, dlatego warto część swojej aktywności skupiać wokół działań employer brandingowych, jeśli nie dla własnej satysfakcji z posiadania zadowolonego zespołu, to chociażby dlatego, że konkurencja nie śpi. </p>
<p><strong>Co pani sprawia największą satysfakcję w sferze zawodowej?</strong><br />
Zdecydowanie mogę wymienić tu dwie rzeczy: szansa na ciągły rozwój oraz możliwość oferowania innym pracy. </p>
<p><strong>A prywatnie?</strong><br />
Świadomość, że żyję własnym życiem, spełniam swoje marzenia, podróżuję, poznaję nowych ludzi, uczę się od nich, ale też to, że mam możliwość pomagania innym. Największą radość jednak sprawia mi uśmiech moich rodziców i wiedza, że ich wysiłek nie poszedł na marne. </p>
<p><strong>Jaki jest przepis na znalezienie wymarzonej pracy?</strong><br />
Przede wszystkim należy się odciąć od oczekiwań otoczenia. Tego, co się powinno, a czego nie. Tego, jakie są trendy. Należy odpowiedzieć sobie na pytanie: Co tak naprawdę w życiu mnie kręci? A potem zacząć to robić. Budując swoją karierę zawodową na tym, co kochamy, zawsze osiągniemy sukces. </p>
<p><strong>Człowiek szczęśliwy to taki, który&#8230;</strong><br />
Codziennie robi coś po raz pierwszy w życiu. </p>
<p><strong>Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/karolina-latus-firma-to-ludzie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W Polsce czy za granicą?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-polsce-czy-za-granica/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-polsce-czy-za-granica/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 12 Feb 2014 02:06:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[firma za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[praca w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[praca za granicą]]></category>
		<category><![CDATA[wyjazd za granicę]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=13124</guid>
		<description><![CDATA[Zawiła biurokracja oraz coraz wyższe podatki niejednego przedsiębiorcę zniechęcają do prowadzenia własnej działalności. Jednak, czy posiadając dobry pomysł na biznes warto z niego rezygnować? Są państwa, gdzie prowadzenie własnej działalności jest bardziej opłacalne niż w Polsce]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ostatnie badanie Komisji Europejskiej, w zakresie znajomości języka angielskiego wśród mieszkańców 27 państw, pokazało że w naszym kraju włada nim zaledwie 20 proc. obywateli powyżej 15. roku życia. Jednak pomimo istniejącej bariery językowej oraz braku znajomości obcych kultur wiele przedsiębiorców decyduje się na zagraniczną ekspansję lub też całkowite przeniesienie firmy poza granice naszego kraju. Co ich przekonuje do prowadzenia działalności w obcych państwach?</p>
<p>Lepiej u zachodnich sąsiadów<br />
 Przedsiębiorca chcący założyć własną firmę w Niemczech może to zrobić w kilka minut, poprzez udanie się do Urzędu do Spraw Działalności Gospodarczej (Gewerbeamt), gdzie jedynie składa wniosek o rejestrację. Wymogiem bycia niemieckim przedsiębiorcą jest jednak posiadanie lokalu oraz meldunku. Resztę spraw formalnych załatwia za nas urząd, który przekazuje informacje o nowej działalności do urzędu skarbowego, statystycznego oraz izby rzemieślniczej lub przemysłowo-handlowej. Z kolei sama rejestracja w urzędzie skarbowym to kwestia wypełnienia oraz odesłania formularza, który przyjdzie do nas pocztą. Po jego zaakceptowaniu firma otrzymuje numer płatnika podatku i już może rozpocząć swoją działalność gospodarczą. W efekcie, według danych Niemieckiego Instytutu Badania Gospodarki, Niemcy w ciągu ostatnich dwudziestu lat odnotowali wzrost liczby nowych firm aż o 40 proc., zaś średni zarobek Niemca z prowadzonej działalności gospodarczej po odliczeniu należnego podatku i ubezpieczenia wynosi 2300 euro miesięcznie. A jak wygląda sytuacja w Polsce? – Polskiemu przedsiębiorcy w prowadzeniu własnej działalności przeszkadzają nie tylko wysokie podatki, zawiła biurokracja, ale również niejasność przepisów, co prowadzi do konfliktów między przedsiębiorcami a organami skarbowymi. Dodatkowo rozpoczęcie działalności wiąże się z dużym wydatkiem, nierzadko pokrywanym z wcześniej zgromadzonych oszczędności, co wiele osób hamuje i skłania ku pracy na etacie – mówi Paweł Tomczyk, firma Rearden Technology S.A. – Warto też wspomnieć o hamujących praktykach ZUS, który zmusza przedsiębiorcę do comiesięcznego wydatku, niezależnie od tego czy firma przynosi zyski, czy też nie – dodaje.</p>
<p>A może Wielka Brytania?<br />
 Wielka Brytania najczęściej jest utożsamiana z miejscem emigracji rodaków w poszukiwaniu pracy. Jednak wiele osób pomija fakt, iż jest to państwo przyjazne przedsiębiorcom. Najbardziej dogodną formą prowadzenia biznesu jest tzw. self-employed, który polega na samo zatrudnieniu. Wybierając taką formę nie ponosimy kosztów rejestracji, zaś wypracowane zyski w pełni zatrzymujemy dla siebie. Podobnie jak w Niemczech założyć własną firmę możemy w jednym miejscu, w tym przypadku w Urzędzie Skarbowym HM Revenue and Customs. Możemy tego dokonać telefonicznie, przez Internet lub wysłać wypełniony formularz CWF1 pocztą na podany na stronie urzędu adres.</p>
<p>Jak nie Europa, to co?<br />
 Państwa, w których nie ma podatku, zaś prowadzenie własnej działalności to przyjemność, nie są już tylko marzeniem. Od 1 sierpnia bieżącego roku chińscy, najmniejsi przedsiębiorcy są zwolnieni od płacenia podatków. Pod najmniejszym przedsiębiorstwem rozumie się tam te, które miesięcznie przynoszą obrót mniejszy niż 3,2 tys. USD. Według szacunków z tego typu ulgi będzie mogło skorzystać aż 6 mln firm, co przyczyni się do zwiększenia dochodów oraz zatrudnienia w przedsiębiorstwach. W kolejnych miesiącach państwo zamierza również wprowadzić szereg ulg w zakresie prowadzenia zagranicznych biznesów, poprzez ułatwienie procedur celnych i zmniejszenie ich opłat. Innym rejonem, gdzie warto być przedsiębiorcą są Zjednoczone Emiraty Arabskie. Tam przedsiębiorcy działają na zasadzie prawa anglosaskiego, a dodatkowo nie muszą prowadzić ewidencji transakcji, księgowości oraz przeprowadzać audytu.</p>
<p>Jednak wybór tak odległych państw jest odważnym posunięciem na które nie stać każdego z nas. Decydując się na biznes poza granicami kraju powinniśmy rozważyć za i przeciw, by przypadkiem nie ponieść większych strat niż by to miało miejsce na rodzimym rynku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-polsce-czy-za-granica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czekamy na obcokrajowców</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/czekamy-na-obcokrajowcow/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/czekamy-na-obcokrajowcow/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 25 Jul 2013 02:47:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[emigranci w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[obcokrajowcy w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[praca dla obcokrajowców]]></category>
		<category><![CDATA[praca w Polsce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=11874</guid>
		<description><![CDATA[Od stycznia bieżącego roku trwa kampania Fundacji WrOpenUp, działającej we współpracy z Urzędem Miejskim Wrocławia, której celem jest promowanie wśród mieszkańców miasta otwartości wobec odmienności kulturowych]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pomysłodawcy przedsięwzięcia pragną otworzyć mieszkańców Wrocławia na różnorodność, rozpoczynając dialog międzykulturowy, który uczyni miasto prawdziwie europejskim, tolerancyjnym, gościnnym oraz w pełni akceptującym wielokulturowość. Jednym z partnerów inicjatywy jest Globalne Centrum Biznesowe Hewlett-Packard, które od początku swojej działalności w Polsce chętnie zatrudnia obcokrajowców – przedstawicieli różnorodnych kultur i narodowości. Obecnie we wrocławskim Centrum pracuje prawie 200 cudzoziemców reprezentujących 33 kraje z różnych szerokości geograficznych, od RPA po Kostarykę.</p>
<p>Obcokrajowcy coraz chętniej przyjeżdżają do Polski w celach zawodowych. Od kilku lat wciąż rośnie liczba cudzoziemców pracujących w naszym kraju. Jak wynika z danych Ministerstwa Pracy i Polityki Społecznej tylko w ubiegłym roku zatrudniono w Polsce ponad 40 tysięcy obywateli innych państw. Polski rynek pracy jest dla nich coraz bardziej atrakcyjny, głównie ze względu na relatywnie stabilną sytuację gospodarczą w porównaniu z krajami Europy Zachodniej, takimi jak Włochy, Grecja, Hiszpania czy Portugalia. Poza tym cudzoziemców przyciąga przyjazna atmosfera społeczna oraz otwartość na współpracę międzynarodową.</p>
<p>– Obecnie Polska jest miejscem ogromnych możliwości biznesowych, których nie oferują inne państwa. Lokalizacja kraju w samym sercu Europy oraz duże udogodnienia w zakresie prowadzenia działalności gospodarczej przyciągają do Wrocławia wiele międzynarodowych firm oraz pracowników z całego świata – przyznaje César Tascón García, pracownik Globalnego Centrum Biznesowego HP, pochodzący z Hiszpanii.</p>
<p>Napływ zagranicznych pracowników jest korzystny dla Polski m. in. ze względu na zjawisko starzenia się naszego społeczeństwa. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego do 2035 roku liczba ludności w Polsce zmniejszy się do 35 mln, a co czwarty mieszkaniec będzie miał powyżej 65 lat. Coraz szybciej starzejące się społeczeństwo oraz emigracja młodych ludzi spowoduje, że już za kilka lat na naszym rynku zacznie brakować pracowników.</p>
<p>Polski rynek pracy jest coraz bardziej atrakcyjny nie tylko dla cudzoziemców z Europy Wschodniej czy Azji, lecz także dla przedstawicieli Europy Zachodniej, którzy często przyjeżdżają do naszego kraju, aby znaleźć zatrudnienie w międzynarodowych korporacjach. Obywatelom Unii Europejskiej oraz kilku państw mających z nią porozumienia prawne dużo łatwiej jest podejmować pracę w Polsce, ponieważ nie potrzebują pozwoleń na pracę czy dodatkowych formalności. Często znajdują zatrudnienie w sektorze usług dla biznesu, który w ciągu ostatnich kilku lat bardzo dynamicznie się rozwinął w Polsce, ewoluując od świadczenia prostych usług do zaawansowanych procesów wymagających rozbudowanych kompetencji. Właśnie zapotrzebowanie na wysoce wykwalifikowanych pracowników, biegle władających językami obcymi sprawia, że firmy z sektora BPO/SSC z zainteresowaniem przyglądają się kandydatom z zagranicy i chętnie przyjmują ich do swoich zespołów.</p>
<p>Dla Globalnego Centrum Biznesowego HP, zatrudniającego prawie 200 obcokrajowców, pojęcia wielokulturowości, różnorodności i tolerancji są dobrze znane. Praca w międzynarodowym środowisku jest tu czymś naturalnym, wynikającym ze specyfiki korporacji świadczącej usługi biznesowe dla klientów z całego świata. Firma prowadzi politykę wspierania różnorodności, ponieważ ma świadomość korzyści płynących z takiego podejścia.</p>
<p>– Praca w międzynarodowym środowisku pozwala na poszerzanie horyzontów myślowych oraz zdobycie kompetencji interpersonalnych i międzykulturowych, które są ogromnie ważne w czasach postępującej globalizacji. Nasi pracownicy na co dzień pracują w wielokulturowych zespołach, korzystając z międzynarodowych standardów korporacyjnych i globalnego know-how, dzięki czemu mają dużo większe zdolności adaptacji i rozumienia innych kultur niż osoby pracujące w zespołach złożonych z samych Polaków. Co więcej, codzienne  relacje międzykulturowe dają ogromne możliwości rozwoju – zarówno zawodowego, jak i osobistego, są inspirujące poprzez wymianę doświadczeń, możliwość oceny projektów z różnych perspektyw  czy wzbogacenie dotychczas stosowanych rozwiązań o nowe, zaczerpnięte z dorobku innych kultur – przyznaje Agnieszka Orłowska, Prezes Globalnego Centrum Biznesowego HP.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/czekamy-na-obcokrajowcow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niebieskie kołnierzyki górą</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/niebieskie-kolnierzyki-gora/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/niebieskie-kolnierzyki-gora/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 25 Jun 2011 02:43:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[praca przy produkcji]]></category>
		<category><![CDATA[praca w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[praca w usługach]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=4289</guid>
		<description><![CDATA[W krajach zachodniej Europy rynek pracy tymczasowej w większości stawia na pracowników sektora usługowego. W Polsce wciąż blisko trzy czwarte kontraktów obejmują stanowiska produkcyjne]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Według raportu Ciett Economic Report 2011 w 2009 r. w Grecji 67 proc. pracowników tymczasowych stanowili zatrudnieni w sektorze usługowym, a tylko 10 proc. w sektorze produkcyjnym. W Bułgarii 90 proc. ogółu pracowników tymczasowych stanowili pracownicy sektora usługowego, produkcyjnego – pozostałe 10 proc. W Danii 48 proc. zatrudniono w administracji publicznej, 25 proc. w usługach. W Polsce sytuacja wygląda odwrotnie. Jedynie 25 proc. osób znajduje zatrudnienie poprzez agencje pracy tymczasowej w usługach. Spośród wszystkich pracowników tymczasowych aż 70 proc. zatrudnionych jest na stanowiskach produkcyjnych. Najbardziej popularne sektory to przemysł samochodowy, przemysł lekki, przemysł maszynowy, przemysł spożywczy i tytoniowy, transport i logistyka i farmacja. Z taką średnią Polska odstaje od zachodu, ale eksperci od kilku lat zauważają postępujące zmiany trendu.</p>
<p>- Tak duże rozbieżności są związane przede wszystkim z edukacją rodzimego rynku i popytem wśród zagranicznych inwestorów. Pierwsze globalne koncerny, jakie pojawiły się na polskim rynku, prowadziły właśnie działalność produkcyjną i to one jako pierwsze korzystały z pośrednictwa agencji pracy tymczasowej. Od kilku lat widzimy rozwój firm sektora usługowego – agencje otrzymują coraz więcej ofert pracy w działach call center czy telemarketingu. Jeszcze nie tak dawno pracownicy sektora produkcyjnego stanowili 80 proc. ogółu zatrudnionych tymczasowo. Relacja powoli się przesuwa, po prostu to kwestia czasu – wyjaśnia Anna Wicha, Dyrektor Generalny Adecco Poland oraz Członek Zarządu Eurociett.</p>
<p>Obecny stan zatrudnienia tymczasowego odzwierciedlają także wyniki raportu dotyczące wykształcenia pracowników tymczasowych. Tylko 22 proc. stanowią tzw. „białe kołnierzyki”, czyli osoby z wykształceniem średnim i wyższym, 78 proc. to pracownicy o wykształceniu podstawowym i zawodowym.</p>
<p>Kto tak naprawdę szuka w Polsce pracy poprzez agencje zatrudnienia? W całym 2010 r. wśród pracowników tymczasowych najwyższy odsetek stanowili pracownicy w wieku poniżej 26 lat &#8211; aż 51proc. Z kolei pracownicy powyżej 50 roku życia stanowili 13 proc. zatrudnionych. Wśród wszystkich pracowników tymczasowych dominowali mężczyźni, których odsetek wyniósł 54 proc., warto jednak zauważyć, że mamy tu do czynienia ze znacznym spadkiem. W pierwszej połowie roku odsetek ten bowiem wynosił 62 proc. Przyczyną mogła być zmiana trendu w zatrudnianiu pracowników tymczasowych i wzroście stanowisk biurowych w ogólnej liczbie zatrudnionych – a na stanowiskach sekretar ki, czy asystentki częściej zatrudniane są kobiety).</p>
<p>Kontrakty zawierane poprzez agencje zatrudnienia mają charakter okresowy, w dodatku w Polsce często są krótsze niż 30 dni. Mimo to duży procent zatrudnionych podejmuje decyzję o takiej formie zatrudnienia licząc na stałą pracę w przyszłości. 85 proc. Polaków twierdzi, że poszukiwanie zatrudnienia poprzez agencje zatrudnienia stanowi możliwość efektywnego poszukiwania pierwszej pracy. W przypadku Niemiec wskaźnik ten wynosi 59 proc. W Holandii szansa na stałe zatrudnienie jest kluczowa dla 28 proc. osób, w Czechach &#8211; dla 32 proc. Wyniki pokazują znaczące różnice w podejściu – niewykluczone jednak, że powodem są klienci. Na zachodzie zdecydowanie więcej tymczasowych kontraktów przeradza się w stałą pracę – Polacy bardziej tęsknią do tego, czego nie mają. Jednak etat nie jest jedynym czynnikiem decydującym o wyborze pracy tymczasowej jako formy zatrudnienia. Aż 60 proc. pracowników tymczasowych wybiera ją ze względu na elastyczne godziny pracy. 80 proc. decyduje się na nią, ponieważ dzięki niej może poznać różne środowiska zawodowe i zdobyć doświadczenie.</p>
<p>- W Polsce głównym motywatorem jest co prawda poszukiwanie stałej pracy, ale agencje są ważnym etapem w jej poszukiwaniu. W różnych przedziałach wiekowych rożnie wartościowane są elementy decydujące o skorzystaniu z tymczasowej formy zatrudnienia – młodzi ludzie chcą się rozwijać zawodowo i nie rezygnować z wolnego czasu kosztem pracy, dla nich motywacją nie jest znalezienie stałej pracy od razu, ale w dalszej przyszłości – tłumaczy Anna Wicha.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/niebieskie-kolnierzyki-gora/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->