<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; prawa kobiet</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/prawa-kobiet/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Anita Hill: Pierwsza twarz molestowania w pracy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/anita-hill-pierwsza-twarz-molestowania-w-pracy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/anita-hill-pierwsza-twarz-molestowania-w-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Jun 2026 23:21:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Anita HIll]]></category>
		<category><![CDATA[Clarence Thomas]]></category>
		<category><![CDATA[molestowanie]]></category>
		<category><![CDATA[molestowanie w pracy]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27661</guid>
		<description><![CDATA[Do dziś jest wyzywana za to, że „usiłowała zniszczyć karierę” politycznego rywala. On sam nazywa ją „najbardziej zdradzieckim wrogiem” na swojej drodze. Ale Anita Hill zapisała się w historii i pomogła ją kształtować. Być może efekty jej zeznań z 1991 roku pomogą wyłonić zwycięzcę wyborów prezydenckich 2020.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Długo zanim świat zaczął żyć sprawą Clintona i Moniki Lewinsky, zeznawać przed całym światem musiała ona. 35-letnia czarnoskóra asystentka wyryła grubą rysę w życiorysie sędziego sądu najwyższego. Nie chciała roztrząsać sprawy publicznie – ona jedynie zgłosiła swoje uwagi władzom – ale jej zeznania dla FBI wyciekły do prasy i tematem zaczęły żyć całe Stany Zjednoczone.</p>
<p>Anita Hill, dowiedziawszy się o nominacji Clarence&#8217;a Thomasa na stanowisko sędziego w Sądzie Najwyższym Stanów Zjednoczonych, postanowiła zgłosić liczne sytuacje molestowania seksualnego z jego strony. Dziś, w obliczu skandali seksualnych Clintona czy Trumpa, mógłby to nawet nie być temat dnia, ale w 1991 był to swego rodzaju przełom.</p>
<p>Oto młoda prawniczka zatrudniona w Departamencie Edukacji Stanów Zjednoczonych mówi głośno o tym, jak zachowywał się wobec niej przełożony. I mówi nie tylko z akt FBI, ale godzi się na transmitowane publicznie zeznanie przed senacką komisją ds. sprawiedliwości. Stanęła przed nią 11 października 1991 i musiała liczyć się z tym, że będzie trzeba znów mówić o najbardziej kłopotliwych sytuacjach z życia. O mierzeniu jej piersi, o bardzo plastycznych opisach penisa Thomasa, o dywagacjach na temat gwałtu, seksu ze zwierzętami czy orgii. O włosie łonowym na puszce coli, o naruszaniu przestrzeni intymnej, o wielokrotnych próbach skłonienia jej do zbliżenia.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<div id="attachment_27662" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-27662" title="anitahill2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/06/anitahill2.jpg" alt="" width="700" height="394" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>To był pierwszy w historii raz, gdy Amerykanie w każdym domu mogli usłyszeć tego rodzaju szczegóły w kontekście kandydatury do najwyższego ciała sądowniczego w kraju. Dla Hill był to też trwający wiele godzin magiel, podczas którego polityczni sojusznicy Thomasa usiłowali podkreślać, że „tylko chciał się umówić, ale nie zaproponował seksu wprost”. Albo że „rozmawiał z panią o filmach z udziałem zwierząt, ale nigdy nie kazał pani ich oglądać”. Wreszcie, pytali ją, czy robi to dla pieniędzy, czy chce wydać książkę i na tym zarobić, etc.</p>
<p>W pewnym momencie zrezygnowana kobieta wiedziała już, że tu nie chodzi o wagę jej oskarżeń, ale o przepchnięcie kandydatury niezależnie od jej zeznań. Dlatego zapytana, dlaczego nie kierowała sprawy od razu do władz lub dlaczego utrzymywała kontakty zawodowe z tym człowiekiem, odpowiedziała z bezradnością w głosie:</p>
<blockquote><p>– Dobre pytanie i jestem pewna, że nie odpowiem na nie w sposób dla pana satysfakcjonujący. To jedna z rzeczy, które dziś próbowałam zrobić. Wspominałam, że obawiałam się odwetu. Obawiałam się zniszczenia swojego życia osobistego. I musi pan zrozumieć, że taka reakcja – a jest to jedna z rzeczy, których nauczyłam się o molestowaniu – że taka reakcja nie jest nietypowa, ale nie umiem jej wyjaśnić. Trzeba by eksperta psychologii, by wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje. Ale dzieje się, bo mi się to przydarzyło.</p>
</blockquote>
<p>W kilku aspektach tej wypowiedzi Hill miała rację. Po pierwsze, nie przekonała senatora Alana Simpsona z Wyoming, bo ten uznał jej postawę za „niewiarygodną”. Po drugie, słusznie obawiała się odwetu, bowiem Thomas obficie znieważał ją później publicznie, a związane z nim organizacje przez wiele lat utrudniały jej karierę zawodową.</p>
<p>Po trzecie wreszcie, jej reakcja rzeczywiście nie jest niczym niezwykłym: ofiary często starają się funkcjonować „normalnie” pomimo molestowania nawet przez wiele lat. Boją się, że nikt im nie uwierzy, że zostaną zbagatelizowane – że zawsze stoją na przegranej pozycji. I miała podstawy tak myśleć. Po wielu godzinach przesłuchań i tak senat zatwierdził kandydaturę Thomasa, który do dziś zasiada w składzie sądu najwyższego.</p>
<blockquote><p>Po wielu latach Hill przyznała w jednym z wywiadów, że momentów smutnego otrzeźwienia miała kilka. – W pewnym momencie zostałam zapytana „więc jaka procedura pani zdaniem powinna zostać zastosowana przez nas?” Ja, choć jestem tylko świadkiem i zeznaję, mam im wskazać co robić? I zdałam sobie sprawę, że oni nie mają pojęcia, co powinni zrobić.</p>
</blockquote>
<h2>Coś się jednak zmieniło</h2>
<p>Dla samej Anity Hill to była droga przez mękę. Gdy była ofiarą molestowania (1981-82), miała dosłownie rok kariery prawniczej za sobą. Posada asystentki u wpływowego, czarnoskórego konserwatysty miała być dla niej drzwiami do dalszego rozwoju. Odeszła jednak po zaledwie 2 latach. Gdy go oskarżała, była już profesorem z ponad dekadą stażu w zawodzie i liczyła, że to jej pomoże. Nie wszystkich przekonało, ale otworzyło dyskusję na temat zachowania w pracy.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<div id="attachment_27663" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27663" title="anitahill1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/06/anitahill1-1024x544.jpg" alt="" width="700" height="372" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p>Wkrótce po przesłuchaniu Anity Hill ówczesny prezydent George H. W. Bush przestał sprzeciwiać się zmianom prawa na korzyść ofiar nadużyć w pracy. Odtąd ofiary molestowania nie musiały się aż tak bać zwolnienia z pracy, bowiem przysługiwało im prawo do powrotu, otrzymania zaległych pensji czy odszkodowań, zależnie od sytuacji. Prywatne firmy zaczęły masowo wdrażać programy informacyjne i szkolić pracowników na temat zachowań, które są w pracy niedopuszczalne.</p>
<blockquote><p>Do dziś wiele jest do zrobienia, czego Hill jest świadoma. – Jedno z pytań, które mi postawiono i które tkwi mi w głowie, brzmi „jak mamy wychować córkę, by nie stała się ofiarą molestowania?” W takich kategoriach myślimy – że jeśli naprawimy ją, to nie spotka jej ten problem. Ale w rzeczywistości ona nie jest problemem.</p>
</blockquote>
<h2>Echa odzywają się do dziś</h2>
<p>Choć sprawa miała miejsce w 1991 roku i później przykryły ją wielkie skandale na innym tle lub z udziałem innych polityków, to pamiętne 8 godzin przesłuchania w senacie do dziś ma swoją wagę. Może okazać się jednym z gwoździ do trumny dla kandydatury Joe Bidena na prezydenta w 2020. W chwili pisania tego tekstu Biden wciąż jest liderem sondaży i najpoważniejszym konkurentem dla Donalda Trumpa po stronie demokratów.</p>
<p>Jednak na Bidenie bardzo silnie ciąży przeszłość, z którą politycznie nie do końca umie sobie radzić. Okazało się, że tuż przed ogłoszeniem swojego startu w wyborach Biden zdecydował się na wykonanie jednego ważnego telefonu, do Anity Hill właśnie.</p>
<p>Po prawie 28 latach postanowił odezwać się do niej właśnie w kluczowym momencie. Dlaczego? Ponieważ to właśnie Biden był przewodniczącym komisji, przed którą zeznawała Hill. To Biden pozwolił senatorom zadawać nawet niestosowne i uwłaczające pytania. To Biden nie pozwolił żadnej z czterech innych kobiet (zgłaszających te same oskarżenia i czekających za drzwiami) potwierdzić jej zeznań. Wg śledztwa „Los Angeles Times” Biden w pewien sposób przehandlował przesłuchanie w zamian za układ z republikanami.</p>
<p>O ile Anita Hill była świadoma wrogości republikanów, którzy bronili własnego nominata, o tyle postawą Bidena mogła być zdziwiona. O tyle zdziwiona, że przez ponad dwie dekady w jej rodzinie utarł się pewien żart. Gdy nie wiadomo było, kto dzwoni, mówiło się, że „pewnie Biden z przeprosinami”. Ale Biden zadzwonił dopiero w kwietniu 2019, gdy sprawa wypłynęła w kontekście jego kandydatury. I, sądząc po szorstkim podsumowaniu Anity Hill w „New York Times”, kandydatowi nie udało się spełnić oczekiwań. Powtarzał, że nie mógł zrobić więcej, choć ewidentnie mógł – było to udowadniane latami przez najlepszych dziennikarzy USA. Bidenowi poszło na tyle źle, że prof. Hill zdecydowanie odmówiła oddania mu swojego głosu w wyborach, przynajmniej na tym etapie kampanii.</p>
<blockquote><p>– Naprawdę jestem otwarta na to, że ludzie się zmieniają. Ale nie wystarczy powiedzieć „nie mogłem zrobić nic więcej”. Chciałabym od niego usłyszeć to, czego szukam u wszystkich kandydatów. Że problem, którego doświadczamy i którego jesteśmy świadomi bardziej niż kiedykolwiek – kwestia molestowania i napaści seksualnych, ochrony ciała kobiety – jest poważnym problemem. Że to problem wart powszechnej uwagi. Chcę wiedzieć, co każdy z kandydatów robi, by z tym walczyć – powiedziała w wywiadzie Hill. Zapewniła też, że na liście kandydatów widzi znacznie lepsze wybory niż Biden.</p>
</blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/anita-hill-pierwsza-twarz-molestowania-w-pracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>#ToTylkoPłeć: Kobiety biznesu o rynku pracy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/totylkoplec-kobiety-biznesu-o-rynku-pracy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/totylkoplec-kobiety-biznesu-o-rynku-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Apr 2023 22:08:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[#ToTylkoPłeć]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Kośnik-Zając]]></category>
		<category><![CDATA[Aneta Zadroga]]></category>
		<category><![CDATA[Babiana]]></category>
		<category><![CDATA[centrum praw kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Dominika Kolmaga]]></category>
		<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[EMKA S.A.]]></category>
		<category><![CDATA[Justyna Dziedzic-Wińska]]></category>
		<category><![CDATA[Justyna Grondke-Trąbska]]></category>
		<category><![CDATA[kampania społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[KOMA TAX]]></category>
		<category><![CDATA[Mariola Koziatka]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Omachel]]></category>
		<category><![CDATA[Małgorzata Rdest]]></category>
		<category><![CDATA[Monika Chajęcka]]></category>
		<category><![CDATA[Patrycja Bartosz-Burdiak]]></category>
		<category><![CDATA[Paulina Piliszek]]></category>
		<category><![CDATA[Polecane]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Sabina Obwiosło-Budzyń]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>
		<category><![CDATA[to tylko płeć]]></category>
		<category><![CDATA[Wiesława Kulig-Wyporska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30130</guid>
		<description><![CDATA[Każda z nich prowadzi z powodzeniem swój biznes. Każda z nich w życiu zawodowym dostrzegła lub doświadczyła dyskryminacji ze względu na płeć. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Kilkanaście kobiet sukcesu, polskich przedsiębiorczyń, zainicjowało ogólnopolską kampanię społeczną #ToTylkoPłeć, która ma zwrócić uwagę na nierówności w sferze biznesowej. Co chcą osiągnąć? Pragną, żeby coraz więcej Polek i Polaków utwierdziło się w przekonaniu, że kompetencje, wiedza, doświadczenie, wykształcenie, profesjonalizm czy umiejętności to nie płeć!</h3>
<h3>To już druga odsłona tego ogólnopolskiego projektu wyjątkowych Kobiet.</h3>
<h2><strong>KONSTYTUCJA RP:</strong></h2>
<h2>„Kobieta i mężczyzna mają (&#8230;.) równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji (&#8230;)&#8221;.</h2>
<h3><strong>FAKTY Z RYNKU PRACY W POLSCE:</strong></h3>
<p>Kobiety w Polsce stanowią około 52 proc. ogółu ludności w wieku 15 lat i więcej. Wśród osób aktywnych zawodowo jest ich blisko 45 proc. Wśród biernych zawodowo – 62 proc. I dość smutna statystyka – od 2016 roku spada aktywność zawodowa Polek. Pracuje lub aktywnie szuka pracy zaledwie 63 proc. z nich. To jeden z najgorszych wyników w Europie.</p>
<blockquote><p><strong>Ogólnopolska Kampania Społeczna #ToTylkoPłeć &#8211; #SiłaKobietBiznesu to pierwsza w Polsce kampania mająca zwracać uwagę na problem i mówić głośno o ciągle obecnej dyskryminacji kobiet na rynku pracy ze względu na płeć. W kampanii udział biorą skuteczne przedsiębiorczynie – prezeski, dyrektorki i właścicielki firm, które nie zgadzają się na nierówne traktowanie w biznesie. </strong><strong>Przedsiębiorczynie jednoczą siły, aby pokazać, że biznes to nie rodzaj żeński czy męski, a kompetencje, wiedza, doświadczenie i pasja. Sukces zaś nie powinien być definiowany przez płeć.</strong></p>
</blockquote>
<p><strong>Kampania społeczna #ToTylkoPłeć to inicjatywa polskich bizneswomen, które chcą zwrócić uwagę na nadal istniejące nierówności ze względu na płeć na polskim rynku pracy.</strong> &#8211; Płeć niestety cięgle odgrywa dużą rolę, jeśli chodzi o rynek pracy. Kobiety już na rozmowie często spotykają się z dyskryminacyjnym podejściem, z pytaniami, z którymi mężczyźni nie mają do czynienia: czy są mężatkami, czy planują dzieci – zauważa <strong>Aneta Zadroga, <strong>twórczyni projektu SUKCES JEST KOBIETĄ, który od dekady prezentuje dobre praktyki w biznesie. </strong></strong>. &#8211; Kobiety zarabiają mniej, rzadziej awansują, są mniej promowane na wyższych stanowiskach – dodaje.</p>
<p><strong>Ta rzeczywistość zainspirowała polskie praktyczki biznesu do realizacji kampanii. &#8211; Kto, jak nie aktywne przedsiębiorczynie wie lepiej, jak statystyki z raportów i badań rynku pracy wyglądają w praktyce. One same niejednokrotnie przebijały szklany sufit, musiały udowadniać, że są tak samo kompetentne, jak ich koledzy, że zasługują na takie samo, a nawet wyższe wynagrodzenie – podkreśla Aneta Zadroga. – Postanowiłyśmy przypomnieć głośno o istniejących nierównościach, z nadzieją i przekonaniem, że za kilkanaście lat, będą one tylko przykrym wspomnieniem. Dopóki tak się nie stanie, będziemy mówić głośno o tym, co na rynku pracy należy zmienić!</strong></p>
<h2>Twarzami kampanii, które zaangażowały się w działania na rzecz wyrównywania szans i możliwości kobiet w sferze zawodowej, są: <strong><a rel="noopener" href="https://taxtoday.pl/" target="_blank">Dominika Kolmaga-Nowak</a>, <a rel="noopener" href="https://babiana.pl/" target="_blank">Agnieszka Kośnik-Zając</a>, <a rel="noopener" href="https://ekoemka.com.pl/" target="_blank">Małgorzata Rdest</a>, <a rel="noopener" href="https://komatax.pl/kontakt/" target="_blank">Mariola Koziatka</a>, <a rel="noopener" href="https://kuligwyporska.pl/" target="_blank"><strong>Wiesława Kulig-Wyporska</strong></a>, <a rel="noopener" href="https://www.arcusmedical.pl/o-nas" target="_blank">Justyna Dziedzic-Wińska</a>, <a rel="noopener" href="https://www.mikropigmentacja.szczecin.pl/" target="_blank">Justyna Grondke-Trąbska</a>, <a rel="noopener" href="http://www.kancelariaburdiak.pl/patrycja-g-bartosz-burdiak/" target="_blank">Patrycja Bartosz-Burdiak</a>, <a rel="noopener" href="https://www.linkedin.com/in/sabina-obwios%C5%82o-budzy%C5%84-01564066?originalSubdomain=pl" target="_blank">Sabina Obwiosło-Budzyń</a>, <a rel="noopener" href="https://myonigroup.com/o-nas/" target="_blank">Paulina Piliszek</a>, <a rel="noopener" href="https://www.facebook.com/profile.php?id=100054319218866" target="_blank">Marta Omachel,</a></strong> <a rel="noopener" href="https://www.welcomefinance.pl/kontakt" target="_blank">Monika Chajęcka</a>.</h2>
<h3><strong>Pokutujący stereotyp Matki Polki</strong></h3>
<p>Konstytucja RP mówi tak: „Kobieta i mężczyzna mają (&#8230;.) równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji (&#8230;)&#8221;.</p>
<p>A jak wygląda praktyka na polskim rynku pracy? Ponad trzy czwarte rodaków uważa, że miejsce kobiety jest w domu, przy dzieciach. Od 2016 roku spada aktywność zawodowa Polek. Pracuje lub aktywnie szuka pracy zaledwie 63 proc. z nich. To jeden z najgorszych wyników w Europie. Dane statystyczne wykazują też większe bezrobocie wśród kobiet niż mężczyzn.</p>
<blockquote><p>- Niestety, pozycja kobiety w biznesie jest znacznie słabsza od pozycji mężczyzny. Co za tym idzie, kobiety potrzebują więcej motywacji i otuchy. Często się zdarza, że potrzebująca wsparcia wstydzi się o nie poprosić – zauważa <strong>Dominika Kolmaga-Nowak, właścicielka TAX TODAY</strong> i podkreśla, jak ważne jest wzajemne wsparcie i inspiracja. &#8211; Dlatego dzielmy się swoimi successstories, fuckupstories, pokazujmy innym, podobnym nam, może słabszym, a może bardziej doświadczonym, że biznes ma prawdziwe ludzkie oblicze. Że czasem coś się udaje, a czasem wręcz przeciwnie. Jeśli dziś wydaje Ci się, że Twoja historia nic nie wniesie, mylisz się. Zawsze znajdzie się osoba, która po jej przeczytaniu poczuje ulgę albo nabierze wiatru w żagle!</p>
</blockquote>
<p><a rel="noopener" href="https://www.youtube.com/watch?v=opBclpK0ykU&amp;t=39s" target="_blank"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Dominika-Kolmaga-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></a> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Dominika-Kolmaga-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></p>
<blockquote><p>- Myślę, że to właśnie jest najważniejsze: Żeby nie być obojętnym wobec nierówności zawodowych na polu płci, kiedy takie się pojawiają &#8211; zauważa <strong>Agnieszka Kośnik-Zając, biotechnolog, kosmetolog, twórczyni i właścicielka kosmetologii BABIANA</strong>. &#8211; Trzeba reagować, nawet jeśli ta nierówność nie dotyka nas bezpośrednio, tylko dotyczy kogoś innego. Zawsze należy reagować.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/04/kampaniaplec1.jpg" alt="" width="640" height="960" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/04/kampaniaplec2.jpg" alt="" width="640" height="960" /></p>
<p><strong>Bohaterki kampanii #ToTylkoPłeć nie mają wątpliwości, że w dążeniu do równości na rynku pracy, warto, a nawet należy zachować zdrowy rozsądek i racjonalizm. I współpracować!</strong></p>
<blockquote><p>- Kobiety powinny realizować swoje cele ambitnie i asertywnie. Mieć wielkie marzenia, ale nie dać się przy tym przeciążyć tymi marzeniami. Szukać wsparcia w drodze do realizacji celów, prosić o pomoc i delegować. Samej można tworzyć piękne idee, ale tylko przy współpracy z innymi można je realizować &#8211; podkreśla <strong>Mariola Koziatka, twórczyni i właścicielka biur księgowych KOMA TAX.</strong> &#8211; W kobietach jest wielka siła. Warto z niej korzystać mądrze i roztropnie, by jej pokłady się nie wyczerpały &#8211; dodaje.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/04/kampaniaplec4.jpg" alt="" width="640" height="960" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/04/kampaniaplec5.jpg" alt="" width="640" height="960" /></p>
<p>Decyzje o zmianie pracy ze względu na rozbieżność przekonań czy niekomfortowe warunki, wśród kobiet nadal są raczej wyjątkami niż regułą. Tym bardziej dobre praktyki w tym względzie są nie do przecenienia.</p>
<blockquote><p>- Stwierdziłam, że nie mogę pracować w miejscu w którym nie mogę postępować zgodnie z tym co uważam za właściwe &#8211; mówi <strong>Wiesława Kulig-Wyporska, radca prawny z wieloletnim doświadczeniem</strong>. Wtedy właśnie postanowiłam zostać radcą prawnym, tak aby nikt nigdy więcej nie mógł narzucić mi swojej woli, a w konsekwencji żebym już nigdy nie musiała robić czegoś, z czym się nie zgadzam.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/04/kampaniaplec3.jpg" alt="" width="640" height="960" /><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/04/kampaniaplec8.jpg" alt="" width="640" height="960" /></p>
<p>Większość obowiązków związanych z funkcjonowaniem rodziny w dalszym ciągu częściej spoczywa na barkach kobiet, co powoduje, że pracują na dwa etaty – w pracy i w domu. Dwie trzecie Polaków jako czynnik utrudniający awans kobiet wskazuje społeczne przyzwyczajenie do tego, że to mężczyźni zajmują wysokie stanowiska w hierarchii zawodowej.</p>
<blockquote><p>- Obserwuję bacznie to, co się dzieje wokół. Nawet nie mówię o kwestiach fundamentalnych, jak prawo do własnego zdania i wyboru, które są nam w tym kraju kobietom ewidentnie zabierane. Bardziej chodzi mi o kobiety, które na pozór wydają się silne i samodzielne, ale tkwią w przekonaniach i stereotypach na swój temat. Widzę to też w swoim otoczeniu. Mam wrażenie, że realizują nie tyle swoje cele, co oczekiwania innych wobec nich. Bardzo chciałabym to zmienić, dodać kobietom – już w wieku dziewczęcym – siły i zachęcić je do prawdziwego spojrzenia w siebie, zawalczenia o siebie – zauważa<strong> </strong><strong>Sabina Obwiosło-Budzyń, </strong><strong>współzałożyciel firmy Space4trade Sp. z o.o., zajmującej się organizacją targów międzynarodowych </strong>i dodaje – A przecież coraz więcej kobiet aplikuje na stanowiska inżyniera budowy, kierownika robót czy kierownika budowy. I te kobiety są bardzo dobrze przygotowane do takich funkcji. Jak się już decydują na studia budowlane i je kończą, to mają świadomość z czym ten zawód się wiąże. Taka praca musi sprawiać im przyjemność i muszą czuć, że się w niej realizują. Co raz większy udział kobiet w tego typu zawodach to naprawdę dobry trend.</p>
</blockquote>
<h3><a rel="noopener" href="https://www.youtube.com/watch?v=ZWUHVpNqQYs&amp;t=33s" target="_blank"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Sabina-O-B-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></a> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Sabina-O-B-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></h3>
<h3><strong>Bądź grzeczna, bo tak wypada!</strong></h3>
<p>Niestety, jak pokazują statystyki, kobiety zajmujące wysokie stanowiska nie są wolne od negatywnych doświadczeń. 53 proc. kobiet natrafiło na przeszkody w karierze. Specjalistki i menedżerki częściej od swoich kolegów doświadczają sytuacji, w których o ich szansach zawodowych decydują stereotypy, nieuświadomione uprzedzenia lub dyskryminujące praktyki.</p>
<blockquote><p>- Na świecie jest mnóstwo uzdolnionych, wspaniałych kobiet, które boją się wyjść ku swoim marzeniom, bo utożsamiają się z zasłyszanymi stereotypami, siedząc wśród swoich obaw. Obawy te rosną niekiedy z nimi od dziecka, gdy ciągle słyszą „bądź grzeczna,” „dziewczynce nie wypada.” Wyrastają w poczuciu, że powinny być układne, ciche, bo tego od nich świat wymaga – mówi <strong>Patrycja Bartosz-Burdiak, Prezes Zarządu Orbis Cannabis Sp. z o.o., prawniczka. </strong>- A przecież, jeśli kobieta chce dojść do wymarzonego celu, to jest w stanie w tym dążeniu przyłożyć się i dać z siebie sto procent. Natura obdarzyła kobiety wyjątkową umiejętnością planowania, łączenia różnych dziedzin życia w każdym aspekcie, zarówno zawodowym, jak i domowym. Do tego należy dołączyć empatię, czułość, delikatność, rozwagę w działaniu – zaznacza.</p>
</blockquote>
<p><a rel="noopener" href="https://www.youtube.com/watch?v=oS5pe9tsWT0&amp;t=35s" target="_blank"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Patrycja-B-B-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></a> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Patrycja-B-B-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></p>
<p><strong>Jednak Polki coraz częściej zdają sobie sprawę ze swoich możliwości, umiejętności i tego, co mogą osiągnąć na polu zawodowym.</strong></p>
<blockquote><p>- Mam maksymę, którą powtarzam już od małego oraz od kiedy zaczęłam się ścigać &#8211; mówi <strong>Małgorzata Rdest, wiceprezes firmy EMKA S.A., kierowca wyścigowy, koordynatorka projektu Women in Motorsport.</strong> &#8211; Brzmi ona: „If there is a gap – go for it”: Jeśli tylko widzimy nawet najmniejszą lukę, w której moglibyśmy wyprzedzić naszą konkurencję, to naprawdę warto spróbować, postarać się i tego dokonać &#8211; zaznacza.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/04/kampaniaplec6.jpg" alt="" width="640" height="960" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/04/kampaniaplec7.jpg" alt="" width="640" height="960" /></p>
<p>Tymczasem badania są bezwzględne, kobiety pełniące w firmach role kierownicze, jako przeszkodę wskazują negatywne i krzywdzące opinie na temat tzw. „kobiecego stylu zarządzania”, stereotypowo postrzeganego jako zbyt emocjonalny, z nadmierną skłonnością do kompromisów i brakiem posłuchu wśród podwładnych.</p>
<blockquote><p>Jednak praktyczki wiedzą z doświadczenia, że te przekonania to pokutujące stereotypy. &#8211; Skuteczna kobieta biznesu rozumie cel, do którego chce dążyć. Ma wizję i wierzy w to, co robi i co chce osiągnąć. Pokora, cierpliwość, uczciwość, umiejętność słuchania &#8211; to wszystko działa na naszą korzyść. Wymaga więcej od siebie, ale potrafi stawiać granice – podkreśla <strong>Marta Omachel, twórczyni i założycielka firmy M ART – projektowanie wnętrz.</strong></p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Marta-Omachel-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Marta-Omachel-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></p>
<blockquote><p>Niestety, wieloletnie budowane poczucie niższej wartości oraz otoczenie myślące stereotypowo i krzywdząco, utrudniają Polkom kariery. &#8211; To, co nam potrafi przeszkadzać to przede wszystkim brak poczucia własnej wartości i kompleksy – one sprawiają najczęściej, że wątpimy we własne możliwości. Wspomniałam również o otoczeniu, uważam, że ludzi w najbliższym otoczeniu należy dobrać tak, aby pomagali nam w naszym własnym rozwoju. Mam bardzo wielu znajomych, ale zdarzało mi się również wchodzić w toksyczne relacje, które próbowały podcinać mi skrzydła lub czerpać ze mnie energię. Kiedy znajdujemy w sobie tę siłę, która pozwala odciąć tego typu znajomości to nasza uwaga skupia się na tym, co jest dla nas najważniejsze – zauważa <strong>Justyna Grondke-Trąbska, twórczyni, założycielka i właścicielka marki „Aesthetic”.</strong></p>
</blockquote>
<h3><a rel="noopener" href="https://www.youtube.com/watch?v=9gCA8TKs-Q8&amp;t=42s" target="_blank"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Justyna-G-T-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></a> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Justyna-G-T-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></h3>
<h3><strong>Umiejętności i osiągnięcia, a nie płeć!</strong></h3>
<p>Według Bilansu Kapitału Ludzkiego, projektu badawczego Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości i Uniwersytetu Jagiellońskiego, kobiety w Polsce realnie zarabiają o 30 proc. mniej niż mężczyźni, częściej też pracują w niepełnym wymiarze, a pandemia przysporzyła im jeszcze więcej obowiązków związanych z domem i opieką nad dziećmi.</p>
<p><strong>A przecież, jak zauważają i podkreślają bohaterki Kampanii #ToTylkoPłeć: Współczesne kobiety są znakomicie wykształcone, niezależne, otwarte na świat, praca zawodowa ma dla nich duże znaczenie. Bardzo często jest tak, że są lepiej wykształcone, mają lepsze kwalifikacje i predyspozycje do danego stanowiska niż mężczyźni.</strong></p>
<blockquote><p>- Nie zmienia to jednak faktu, że do tej pory nie udało im się osiągnąć takiej pozycji, jak mężczyznom. Może wynika to z uwarunkowań kulturowych (ale ile można hołdować takim poglądom? W końcu mamy XXI wiek!), może z tego, że kobiety zawsze były traktowane jako te słabsze, tzw. „gorsza płeć”. Chciałabym, żeby kobiety w sferze zawodowej traktowane były na równi z mężczyznami i aby oceniano je na podstawie ich wiedzy, umiejętności i osiągnięć zawodowych, a nie według płci – mówi <strong>Paulina Piliszek, współwłaścicielka MYONI Group w segmencie nieruchomości premium. </strong>Ma również praktyczne rady w tym zakresie. &#8211; Uważam, że kobietom powinno stworzyć się dogodne warunki pracy, a one odwdzięczą się z nawiązką. Przede wszystkim, radziłabym postawić na budowanie zrównoważonego zespołu, składającego się zarówno z kobiet, jak i mężczyzn, niedyskryminowanie kobiet, pokonanie niechęci pracodawców do zatrudniania kobiet na wyższych stanowiskach, zaufanie kwalifikacjom zawodowym kobiet, inwestowanie w szkolenia dla kobiet, różnego rodzaju programy mentoringowe – wylicza.</p>
</blockquote>
<p><a rel="noopener" href="https://www.youtube.com/watch?v=_XAHg_5-z0U&amp;t=14s" target="_blank"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Paulina-Piliszek-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></a> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Paulina-Piliszek-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></p>
<p><strong>Według raportu OECD kobiety bardziej niż mężczyźni są narażone na kryzys. Spadek kosztów na cele społeczne bardziej dotyka kobiety, ponieważ to one pełnią funkcje opiekuńcze, np. odrabiają lekcje z dziećmi, kiedy są zamknięte szkoły. Na rynku pracy kobiety też tracą. Przede wszystkim przez stereotyp, że to mężczyzna utrzymuje rodzinę.</strong></p>
<p>A jednak, w czasie kryzysu, to kobiety poszerzają swoją wiedzę i zdobywają nowe kwalifikacje, reagując na potrzeby i zmiany rynku. Prawie połowa kobiet objętych badaniem THINKTANK i BIGRAM w ostatnich dwóch latach rozwinęła swoje kompetencje w posługiwaniu się mediami społecznościowymi, a niemal dwie piąte w obszarze cyfrowym. Kobiety mają pełną świadomość tego, że transformacja cyfrowa dzieje się tu i teraz.</p>
<blockquote><p>- Kobiety są wszechstronne i nie robią z tego problemu! (śmiech). Są niesamowite w robieniu wielu spraw naraz, zajmowaniu się domem, pracą, swoim rozwojem, wychowywaniem dzieci – zauważa <strong>Justyna Dziedzic-Wińska, założycielka i prezeska firmy Arcus Medical Polska.</strong> &#8211; Kobiety, które znam i z którymi współpracuję potrafią dostosować się do zmieniających się warunków, szukają nowych przestrzeni dla siebie. Każda z nich (w tym ja), przeszła trudną drogę, aby znaleźć komfortowe dla siebie miejsce, gdzie ważne są umiejętności i dialog, a nie tylko płeć. Kobiety w Polsce wykonują o wiele cięższą i dłuższą pracę niż mężczyźni do osiągnięcia swojej stabilizacji zawodowej. Potrzeba też dużo samozaparcia, aby nie rezygnować ze swoich planów – zaznacza.</p>
</blockquote>
<p><a rel="noopener" href="https://www.youtube.com/watch?v=kIRSTxh6r10&amp;t=52s" target="_blank"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Justyna-D-W-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></a> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Justyna-D-W-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></p>
<blockquote><p>- Trzeba być asertywnym i zwyczajnie robić swoje. Jest faktem, że kobiety mają trudniej – tu nie mam wątpliwości. Czasami mam wrażenie, że nawet jesteśmy „karane” za prowadzenie działalności, choć nie dosłownie, rzecz jasna – mówi <strong>Monika Chajęcka, właścicielka kilku firm, w tym Welcomefinance.</strong> &#8211; Zawsze znajdzie się ktoś, kto chciałby coś wytknąć, a jednocześnie nie zawsze jest pewność, z czego to się bierze. Wydaje mi się, że może to mieć źródło w męskiej chęci pokazania siły, wyższości – dodaje.</p>
</blockquote>
<p><a rel="noopener" href="https://www.youtube.com/watch?v=JNZX5EYwKW4&amp;t=16s" target="_blank"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Monika-Chajecka-1.jpg" alt="" width="640" height="960" /></a> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Monika-Chajecka-2.jpg" alt="" width="640" height="960" /></p>
<p><strong>Jak zauważają bohaterki kampanii #ToTylkoPłeć, ważne jest nie tylko mówienie o nierównościach, ich piętnowanie i postulaty zmian. Ważne jest działanie u podstaw i wiele zależy od samych kobiet tworzących biznesowe imperia i odnoszących sukcesy zawodowe.</strong></p>
<blockquote><p>- Na koniec mam specjalny apel dla kobiet o tzw. „niewciąganie drabiny” – te, którym się udało osiągnąć wysoką pozycję w firmie, niech wspierają swoje współpracownice, podwładne – dodaje Paulina Piliszek. &#8211; Pozbądźmy się myślenia, że skoro ja musiałam do wszystkiego dojść sama swoją ciężką pracą, to żadnej kobiecie nie pomogę, niech przejdzie to samo, co ja. Dziewczyny, to nie ma sensu, pomagajmy sobie nawzajem, a świat, również ten zawodowy, będzie lepszy!</p>
</blockquote>
<h3><strong>Kobieta częścią majątku męża</strong></h3>
<p><strong><em>Kobiety na świecie poświęcają na nieodpłatną pracę 2 razy więcej czasu niż mężczyźni.</em></strong></p>
<p><strong><em>W 113 krajach świata nie ma przepisów, które wprowadzałyby obowiązek równej płacy kobietom i mężczyznom wykonującym taką samą pracę.</em></strong></p>
<p><strong><em>W 18 krajach na świecie mężczyźni w świetle prawa mogą zabronić żonie pracy zarobkowej.</em></strong></p>
<p><strong><em>W 7 krajach świata nie ma gwarantowanej zapłaty za urlop macierzyński.</em></strong></p>
<p><strong><em>W Kamerunie kobieta, która chce podjąć pracę zarobkową, musi posiadać na to zgodę męża.</em></strong></p>
<p><strong><em>W Liberii po śmierci męża kobieta nie tylko nie ma żadnych praw do jego majątku, ale też jest uznawana za jego część.</em></strong></p>
<p><strong><em>W Czadzie i Nigrze kobieta potrzebuje zgody męża, by móc otworzyć konto w banku.</em></strong></p>
<p><strong><em>W Jemenie kobieta nie może opuścić domu bez pozwolenia męża.</em></strong></p>
<p><strong><em>Ale, dyskryminacja kobiet w sferze zawodowej i zarobkowej to nie tylko destynacje odległe od Polski kulturowo, jak Afryka czy Bliski Wschód. Do 1977 również w Niemczech kobieta do założenia własnego konta w banku potrzebowała zgody męża. Do 1973 konta w banku kobieta nie mogła założyć w&#8230; Stanach Zjednoczonych. A kartę kredytową wydaną na własne imię i nazwisko w USA kobieta może posiadać dopiero od 1974 roku.</em></strong></p>
<p><strong><em>Pozostańmy chwilę w Stanach. Do 1978 roku kobieta nie miała gwarancji zatrudnienia w przypadku zajścia w ciążę. W praktyce oznaczało to, że ciężarną pracodawca mógł zwolnić z dnia na dzień bez żadnych konsekwencji. Do 1977 roku nie istniało pojęcie molestowania seksualnego w miejscu pracy i kobiety, które go doświadczały nie miały żadnych podstaw prawnych, by dochodzić swoich praw przed sądem. Do 2010 roku kobiety płaciły wyższe składki za takie samo ubezpieczenie zdrowotne niż mężczyźni.</em></strong></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/01/sila-kobiet-kampania-1024x298.png" alt="" width="620" height="180" /></p>
<p><strong>Grafiki promocyjne:</strong></p>
<p><em>Zdjęcia: Maciej Grochala/ Sukces jest Kobietą</em></p>
<p><em>MUA/ stylizacja: Wojciech Kozub/ Sukces jest Kobietą</em></p>
<p><em>Grafika: Michał Karaś/ Sukces jest Kobietą</em></p>
<p><em>Produkcja: Aneta Zadroga/ Sukces jest Kobietą</em></p>
<p><em>Kierowniczka projektu: Dagmara Wójcik-Jędrzejewska</em></p>
<p><em>Realizacja: ZESPÓŁ Grupy Medialnej LIFESTYLE: Franek Mazur. Łukasz Frydel, Michał Wójcik, Przemysław Jędrzejewski, Magdalena Dzik-Kordas, Go Jarema, Dagna Starowieyska,  <a rel="noopener" href="https://www.milekdesign.pl/" target="_blank">MILEK Design</a>, plan zdjęciowy &#8211; Centrum Praskie <a rel="noopener" href="https://koneser.eu/" target="_blank">KONESER</a>, Hotel <a rel="noopener" href="https://www.moxywarsawpraga.pl/" target="_blank">MOXY</a>.<br />
 </em></p>
<p><em><strong>Źródła badań i statystyk:</strong></em></p>
<p><em>Raport „Rosnąca siła kobiet – kobiety na rynku pracy” zrealizowano przez CubeResearch na zlecenie Bigram i THINKTANK.</em></p>
<p><em>Raport Hays Poland „Kobiety na rynku pracy 2022”.</em></p>
<p><em>Dane Głównego Urzędu Statystycznego oraz Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.</em></p>
<p><em>Książka Melindy Gates: „Moment zwrotny. Jak kobiety rosną w siłę i zmieniają świat”.</em></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-kampania-kobiety-e1638886696772.jpg" alt="" width="640" height="493" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/totylkoplec-kobiety-biznesu-o-rynku-pracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Umoja: Mężczyznom wstęp wzbroniony!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/umoja-mezczyznom-wstep-wzbroniony/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/umoja-mezczyznom-wstep-wzbroniony/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Mar 2023 23:01:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstrawaganckie wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[kenia]]></category>
		<category><![CDATA[matriarchat]]></category>
		<category><![CDATA[ofiary przemocy]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc domowa]]></category>
		<category><![CDATA[Rebecca Lolosoli]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>
		<category><![CDATA[Umoja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27642</guid>
		<description><![CDATA[Choć w większości światowych mediów materiały o tej maleńkiej wiosce w Kenii są utrzymane w niemal żartobliwym, ciekawostkowym tonie, to prawda jest bolesna. Tutejsze kobiety lubią się śmiać, ale każda ma jakieś wspomnienie, o którym wolałaby nie mówić...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Być może już znacie tę historię: Umoja (w suahili znaczy jedność) to wioska w Kenii, gdzie mężczyźni nie mają wstępu. Tylko kobiety i dzieci mają prawo zamieszkiwać tutejsze domy, same się opodatkowały i stworzyły szkołę, później przedszkole. Ten wyjątkowo rzadki przykład matriarchatu cieszy się światową sławą, choć codzienność nie zawsze jest równie barwna, jak może się wydawać.</p>
<p><strong>Pod „Drzewem Mowy”</strong></p>
<p>Umoja leży niemal w sercu Kenii, ponad 200 kilometrów od Nairobi, w pobliżu miasteczka Archer&#8217;s Point. Całkowity obwód miejscowości nie wynosi nawet 400 metrów, jest tu dosłownie trzydzieści domków. Wszystkie wykonane zgodnie z tradycją ludową – ściany z przewiewnego drewna, a dach kryty skorupą z gliny i krowich odchodów. No, jest też plastik, ponieważ brezentowe płachty lepiej chronią przed deszczem.</p>
<p>Obwód wsi można obliczyć tylko dlatego, że jest w całości ogrodzona. I choć nie jest to nawet prymitywny ostrokół (płot składa się z cierni i drutu kolczastego), to wystarcza dla zapewnienia bezpieczeństwa wewnątrz. Chatki, tzw. manyata, umieszczone są na obwodzie. W centrum jest zagrody dla zwierząt, sklepik z pamiątkami, zacienione miejsce spotkań i drzewo. Nie byle jakie, bo Drzewo Mowy. Tu kobiety spotykają się formalnie, podczas rady wioski. Głosują, dyskutują i ustalają kolejne działania. Szkoła i przedszkole to jedyne murowane budynki, ale one znajdują się już za ogrodzeniem i nocą stoją puste.</p>
<p>Choć Umoja formalnie nie ma autonomii, to otrzymała opiekę władz krajowych Kenii. Policjanci są uczuleni, by interweniować w przypadku wezwań z wioski. Kobiety nie płacą podatków nikomu na zewnątrz, oddają część swoich przychodów wyłącznie na cele wioski – przybory szkolne, utrzymanie zwierząt, rozwój infrastruktury. Bo nawet jeśli mieszkają w chatkach z nawozu, to są przedsiębiorcze. Sprzedają ręcznie robione pamiątki, prowadzą camping dla turystów (to miejsce popularne wśród miłośników safari) ok. kilometr od wioski, a nawet handlują własnej produkcji piwem. Bo jakoś trzeba sobie radzić.</p>
<p><a name="firstHeading1"></a>Choć wszystkie mieszkanki są sobie równe, rządzić może tylko jedna. To widoczna na zdjęciu poniżej Rebecca Lolosoli, jedna z 15 pierwotnych założycielek Umoji z 1990 roku. Dziś już po sześćdziesiątce, ale wciąż dziarska i niezłomna, Rebecca trzyma wszystko w ryzach.</p>
<div id="attachment_27643" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27643" title="Umoja2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/06/Umoja2-1024x481.jpg" alt="" width="700" height="329" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p><strong>Za każdą kobietą stoi dramat</strong></p>
<p>Ale nawet postawna liderka do dziś pamięta, dlaczego postanowiła na suchej równinie założyć swoją wieś. W wieku 18 lat została wydana za mąż, w zamian za 17 krów przekazanych w posagu przez rodziców. Podczas nieobecności męża czterech miejscowych mężczyzn napadło ją, okradło i brutalnie pobiło. Gdy małżonek po powrocie nie chciał jej pomóc ani znaleźć sprawców, odeszła od niego. Później wielokrotnie groził jej śmiercią, w 2009 (a więc po ok. 20 latach!) wbiegł nawet z bronią do Umoji i chciał ją zabić, ale Rebeki akurat nie było. Kobiety i dzieci czasowo uciekły wówczas ze wsi – pierwszy i jedyny dotąd raz.</p>
<p>Jej historia nie robi tu na nikim wrażenia, bywają znacznie brutalniejsze. W znacznym stopniu winna jest miejscowa kultura. Naród Samburu (lud wywodzący się od Masajów) jest skrajnie patriarchalny. Mężczyźni mają po kilka żon, przemoc wobec nich jest akceptowana społecznie, a bywa, że partnerki traktowane są jak własność. Za mąż wydawane są nawet w wieku kilku lat, a 10-letnie dziecko w ciąży nie jest rzadkim widokiem.</p>
<p>Na dodatek gigantyczne spustoszenie wywołali stacjonujący nieopodal brytyjscy żołnierze. Miejscowe kobiety na przestrzeni 30 lat zgłosiły grubo ponad tysiąc przypadków gwałtu, często zbiorowego, z ich strony. Nie mogły jednak liczyć na pomoc swoich rodzin. U Samburu kobieta zgwałcona poza małżeństwem jest zbrukana i może nawet zostać wykluczona z rodziny. Wyrzucane z domów, rodzące dzieci o jasnej karnacji kobiety często były zdane na siebie i właśnie w takich okolicznościach powstała Umoja – było ich kilkanaście, nie miały gdzie iść, postanowiły stworzyć coś same.</p>
<p>Warto przy okazji dodać, że brak wsparcia po niemal masowych gwałtach dotyczył nie tylko miejscowych mężczyzn. Rząd Wielkiej Brytanii również okrył się hańbą, bowiem żandarmeria wojskowa uznała wszystkie zebrane przez prawników zarzuty za wyssane z palca – co do jednego. Nie tylko nikogo nie postawiono w stan oskarżenia, nie tylko podważono wiarygodność ofiar – żandarmi zrobili coś znacznie gorszego: nigdy nie zwrócili przekazanej im dokumentacji, w tym obdukcji lekarskich, spisanych zeznań czy raportów policyjnych. Wszystko oficjalnie „zaginęło”. A bez tego nie da się dochodzić sprawiedliwości, ani w postępowaniu karnym, ani cywilnym.</p>
<p><strong>Jak to jest z tymi mężczyznami?</strong></p>
<p>Mamy więc liczne ofiary gwałtów, pobić, okaleczeń, rytualnego wyrzezania, ale też sieroty. Wiele dzieci jest porzucanych np. z powodu zachorowania na HIV. Tu mogą przyjść i otrzymają pomoc, również medyczną. Na obecną chwilę w Umoji mieszka ok. 50 dorosłych kobiet i do 200 dzieci. W przypadku dzieci płeć nie gra roli, ale nawet biologiczni synowie tutejszych kobiet muszą opuścić siedlisko po osiągnięciu pełnoletności. Dla dorosłych mężczyzn miejsca nie ma.</p>
<div id="attachment_27644" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27644" title="Umoja1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/06/Umoja1-1024x481.jpg" alt="" width="700" height="329" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>No&#8230; prawie nie ma. Po pierwsze, wstęp do wsi mają turyści. Za drobną opłatą i kierowani szybko do sklepiku z pamiątkami, ale wejść mogą. Nie mogą za to nocować w Umoji. Takiego przywileju nie mają również lokalni pasterze, którzy wstęp do wioski mają w zamian za pomoc przy inwentarzu. Kobiety mogą odwiedzać również krewni, ale i na nich mieszkanki patrzą z dużą ostrożnością.</p>
<p><strong>Dzieci są ich przyszłością</strong></p>
<p>Jest jeszcze jedno, po co przyjść można: seks. Bo może i kobiety z Umoji są szczęśliwe w matriarchacie, ale życie seksualne również chcą mieć. I mają, wreszcie na swoich warunkach. To one wybierają, kogo zaproszą po zmroku do chatki i kto cichaczem będzie musiał wyjść przed świtem (lub dla kogo nie wrócą na noc). Nie robią z tego zresztą wielkiej tajemnicy – reporterom i turystom o podbojach opowiadają bez skrępowania.</p>
<p>Partnerów szukają zresztą nie tylko dla przyjemności, ale i potomstwa. Posiadanie wielu dzieci to u Samburu norma. Podobnie jak w wielu innych pierwotnych wspólnotach, dzieci w dojrzałym wieku często opiekują się starszymi rodzicami. A jest kim się zająć, bowiem najstarsze mieszkanki mają ponad 90 lat!</p>
<p>Choć warunki nie są luksusowe, to miejscowe dzieci mają jeden zasadniczy luksus: edukacja zamiast pracy od najmłodszych lat. W sąsiednich osadach dzieci muszą zajmować się zwierzętami lub rzemiosłem w wieku nawet kilku lat i pozostają często niepiśmienne aż do śmierci, tymczasem w Umoji na pierwszym miejscu jest szkoła. Na tyle dobra, zresztą, że pozwala mieszkankom myśleć o wyjeździe do dużego miasta i samodzielnym życiu.</p>
<p>Nie muszą wyjeżdżać daleko, ponieważ sukces Umoji pozwolił rozpocząć budowę ruchu społecznego w całej Kenii. Dzieci uczone w miejscowej szkole równości i szacunku niezależnie od płci trafiają też do innych matriarchalnych wiosek, których jest już prawie 30!</p>
<p>Zdjęcia: <a href="https://umojajewellery.com/">Umoja Jewellery</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/umoja-mezczyznom-wstep-wzbroniony/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>#ToTylkoPłeć: Kobiety biznesu przeciw dyskryminacji</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/totylkoplec-kobiety-biznesu-przeciw-dyskryminacji/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/totylkoplec-kobiety-biznesu-przeciw-dyskryminacji/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Oct 2022 22:09:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[#ToTylkoPłeć]]></category>
		<category><![CDATA[Aneta Zadroga]]></category>
		<category><![CDATA[centrum praw kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Dominika Kolmaga]]></category>
		<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[Justyna Dziedzic-Wińska]]></category>
		<category><![CDATA[Justyna Grondke-Trąbska]]></category>
		<category><![CDATA[kampania społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[Marta Omachel]]></category>
		<category><![CDATA[Monika Chajęcka]]></category>
		<category><![CDATA[Patrycja Bartosz-Burdiak]]></category>
		<category><![CDATA[Paulina Piliszek]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Sabina Obwiosło-Budzyń]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>
		<category><![CDATA[to tylko płeć]]></category>
		<category><![CDATA[Urszula Nowakowska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29936</guid>
		<description><![CDATA[Kilkanaście kobiet sukcesu, polskich przedsiębiorczyń, zainicjowało ogólnopolską kampanię społeczną #ToTylkoPłeć, która ma zwrócić uwagę na nierówności w sferze biznesowej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Każda z nich prowadzi z powodzeniem swój biznes. Każda z nich w życiu zawodowym dostrzegła lub doświadczyła dyskryminacji ze względu na płeć. Kilkanaście kobiet sukcesu, polskich przedsiębiorczyń, zainicjowało ogólnopolską kampanię społeczną #ToTylkoPłeć, która ma zwrócić uwagę na nierówności w sferze biznesowej. Co chcą osiągnąć? Pragną, żeby coraz więcej Polek i Polaków utwierdziło się w przekonaniu, że kompetencje, wiedza, doświadczenie, wykształcenie, profesjonalizm czy umiejętności to nie płeć! Partnerem kampanii jest Centrum Praw Kobiet.</h3>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/my10.jpg" alt="" width="650" height="433" /></p>
<h2><strong>KONSTYTUCJA RP:</strong></h2>
<h2>„Kobieta i mężczyzna w Rzeczypospolitej Polskiej mają równe prawa w życiu rodzinnym, politycznym, społecznym i gospodarczym. Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk, pełnienia funkcji oraz uzyskiwania godności publicznych i odznaczeń”.</h2>
<h3><strong>FAKTY Z RYNKU PRACY W POLSCE:</strong></h3>
<p>Kobiety w Polsce stanowią około 52 proc. ogółu ludności w wieku 15 lat i więcej. Wśród osób aktywnych zawodowo jest ich blisko 45 proc. Wśród biernych zawodowo – 62 proc. I dość smutna statystyka – od 2016 roku spada aktywność zawodowa Polek. Pracuje lub aktywnie szuka pracy zaledwie 63 proc. z nich. To jeden z najgorszych wyników w Europie.</p>
<blockquote><p><strong>Ogólnopolska Kampania Społeczna #ToTylkoPłeć &#8211; #SiłaKobietBiznesu to pierwsza w Polsce kampania mająca zwracać uwagę na problem i mówić głośno o ciągle obecnej dyskryminacji kobiet na rynku pracy ze względu na płeć. W kampanii udział biorą skuteczne przedsiębiorczynie – prezeski, dyrektorki i właścicielki firm, które nie zgadzają się na nierówne traktowanie w biznesie. </strong><strong>Przedsiębiorczynie jednoczą siły, aby pokazać, że biznes to nie rodzaj żeński czy męski, a kompetencje, wiedza, doświadczenie i pasja. Sukces zaś nie powinien być definiowany przez płeć.</strong></p>
</blockquote>
<p><strong>Kampania społeczna #ToTylkoPłeć to inicjatywa polskich bizneswomen, które, we współpracy z Centrum Praw Kobiet, chcą zwrócić uwagę na nadal istniejące nierówności ze względu na płeć na polskim rynku pracy.</strong></p>
<blockquote><p>Kampanii patronuje <strong>Urszula Nowakowska, prezeska Fundacji Centrum Praw Kobiet. </strong>O prawa kobiet zaczęła upominać się ponad 30 lat temu. Gdy tworzyła Centrum Praw Kobiet, nie miała nawet pojęcia, ile wyzwań przed nią. A jednak nie ustaje, natura „pomagaczki” na to nie pozwala. &#8211; Płeć niestety cięgle odgrywa dużą rolę, jeśli chodzi o rynek pracy. Kobiety już na rozmowie często spotykają się z dyskryminacyjnym podejściem, z pytaniami, z którymi mężczyźni nie mają do czynienia: czy są mężatkami, czy planują dzieci – zauważa <strong>Urszula Nowakowska</strong>. &#8211; Kobiety zarabiają mniej, rzadziej awansują, są mniej promowane na wyższych stanowiskach – dodaje.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Urszula-Nowakowska-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Urszula-Nowakowska-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></p>
<p><strong>Ta rzeczywistość zainspirowała polskie praktyczki biznesu do realizacji kampanii. &#8211; Kto, jak nie aktywne przedsiębiorczynie wie lepiej, jak statystyki z raportów i badań rynku pracy wyglądają w praktyce. One same niejednokrotnie przebijały szklany sufit, musiały udowadniać, że są tak samo kompetentne, jak ich koledzy, że zasługują na takie samo, a nawet wyższe wynagrodzenie – podkreśla Aneta Zadroga, twórczyni projektu SUKCES JEST KOBIETĄ, który od dekady prezentuje dobre praktyki w biznesie. – Postanowiłyśmy przypomnieć głośno o istniejących nierównościach, z nadzieją i przekonaniem, że za kilkanaście lat, będą one tylko przykrym wspomnieniem. Dopóki tak się nie stanie, będziemy mówić głośno o tym, co na rynku pracy należy zmienić!</strong></p>
<h2>Twarzami kampanii, które zaangażowały się w działania na rzecz wyrównywania szans i możliwości kobiet w sferze zawodowej, są: <strong><a rel="noopener" href="https://taxtoday.pl/" target="_blank">Dominika Kolmaga</a>, <a rel="noopener" href="https://www.arcusmedical.pl/o-nas" target="_blank">Justyna Dziedzic-Wińska</a>, <a rel="noopener" href="https://www.mikropigmentacja.szczecin.pl/" target="_blank">Justyna Grondke-Trąbska</a>, <a rel="noopener" href="http://www.kancelariaburdiak.pl/patrycja-g-bartosz-burdiak/" target="_blank">Patrycja Bartosz-Burdiak</a>, <a rel="noopener" href="https://www.linkedin.com/in/sabina-obwios%C5%82o-budzy%C5%84-01564066?originalSubdomain=pl" target="_blank">Sabina Obwiosło-Budzyń</a>, <a rel="noopener" href="https://myonigroup.com/o-nas/" target="_blank">Paulina Piliszek</a>, <a rel="noopener" href="https://www.facebook.com/profile.php?id=100054319218866" target="_blank">Marta Omachel</a> i prezeska <a rel="noopener" href="https://cpk.org.pl/" target="_blank">Centrum Praw Kobiet</a> Urszula Nowakowska.</strong></h2>
<h3><strong>Kobieta częścią majątku męża</strong></h3>
<p><strong><em>Kobiety na świecie poświęcają na nieodpłatną pracę 2 razy więcej czasu niż mężczyźni.</em></strong></p>
<p><strong><em>W 113 krajach świata nie ma przepisów, które wprowadzałyby obowiązek równej płacy kobietom i mężczyznom wykonującym taką samą pracę.</em></strong></p>
<p><strong><em>W 18 krajach na świecie mężczyźni w świetle prawa mogą zabronić żonie pracy zarobkowej.</em></strong></p>
<p><strong><em>W 7 krajach świata nie ma gwarantowanej zapłaty za urlop macierzyński.</em></strong></p>
<p><strong><em>W Kamerunie kobieta, która chce podjąć pracę zarobkową, musi posiadać na to zgodę męża.</em></strong></p>
<p><strong><em>W Liberii po śmierci męża kobieta nie tylko nie ma żadnych praw do jego majątku, ale też jest uznawana za jego część.</em></strong></p>
<p><strong><em>W Czadzie i Nigrze kobieta potrzebuje zgody męża, by móc otworzyć konto w banku.</em></strong></p>
<p><strong><em>W Jemenie kobieta nie może opuścić domu bez pozwolenia męża.</em></strong></p>
<p><strong><em>Ale, dyskryminacja kobiet w sferze zawodowej i zarobkowej to nie tylko destynacje odległe od Polski kulturowo, jak Afryka czy Bliski Wschód. Do 1977 również w Niemczech kobieta do założenia własnego konta w banku potrzebowała zgody męża. Do 1973 konta w banku kobieta nie mogła założyć w&#8230; Stanach Zjednoczonych. A kartę kredytową wydaną na własne imię i nazwisko w USA kobieta może posiadać dopiero od 1974 roku.</em></strong></p>
<p><strong><em>Pozostańmy chwilę w Stanach. Do 1978 roku kobieta nie miała gwarancji zatrudnienia w przypadku zajścia w ciążę. W praktyce oznaczało to, że ciężarną pracodawca mógł zwolnić z dnia na dzień bez żadnych konsekwencji. Do 1977 roku nie istniało pojęcie molestowania seksualnego w miejscu pracy i kobiety, które go doświadczały nie miały żadnych podstaw prawnych, by dochodzić swoich praw przed sądem. Do 2010 roku kobiety płaciły wyższe składki za takie samo ubezpieczenie zdrowotne niż mężczyźni.</em></strong></p>
<h3><strong>Pokutujący stereotyp Matki Polki</strong></h3>
<p>Konstytucja RP mówi tak: „Kobieta i mężczyzna mają w szczególności równe prawo do kształcenia, zatrudnienia i awansów, do jednakowego wynagradzania za pracę jednakowej wartości, do zabezpieczenia społecznego oraz do zajmowania stanowisk”.</p>
<p>A jak wygląda praktyka na polskim rynku pracy? Ponad trzy czwarte rodaków uważa, że miejsce kobiety jest w domu, przy dzieciach. Od 2016 roku spada aktywność zawodowa Polek. Pracuje lub aktywnie szuka pracy zaledwie 63 proc. z nich. To jeden z najgorszych wyników w Europie. Dane statystyczne wykazują też większe bezrobocie wśród kobiet niż mężczyzn.</p>
<blockquote><p>- Niestety, pozycja kobiety w biznesie jest znacznie słabsza od pozycji mężczyzny. Co za tym idzie, kobiety potrzebują więcej motywacji i otuchy. Często się zdarza, że potrzebująca wsparcia wstydzi się o nie poprosić – zauważa <strong>Dominika Kolmaga, właścicielka TAX TODAY</strong> i podkreśla, jak ważne jest wzajemne wsparcie i inspiracja. &#8211; Dlatego dzielmy się swoimi successstories, fuckupstories, pokazujmy innym, podobnym nam, może słabszym, a może bardziej doświadczonym, że biznes ma prawdziwe ludzkie oblicze. Że czasem coś się udaje, a czasem wręcz przeciwnie. Jeśli dziś wydaje Ci się, że Twoja historia nic nie wniesie, mylisz się. Zawsze znajdzie się osoba, która po jej przeczytaniu poczuje ulgę albo nabierze wiatru w żagle!</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Dominika-Kolmaga-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Dominika-Kolmaga-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></p>
<p>Większość obowiązków związanych z funkcjonowaniem rodziny w dalszym ciągu częściej spoczywa na barkach kobiet, co powoduje, że pracują na dwa etaty – w pracy i w domu. Dwie trzecie Polaków jako czynnik utrudniający awans kobiet wskazuje społeczne przyzwyczajenie do tego, że to mężczyźni zajmują wysokie stanowiska w hierarchii zawodowej.</p>
<blockquote><p>- Obserwuję bacznie to, co się dzieje wokół. Nawet nie mówię o kwestiach fundamentalnych, jak prawo do własnego zdania i wyboru, które są nam w tym kraju kobietom ewidentnie zabierane. Bardziej chodzi mi o kobiety, które na pozór wydają się silne i samodzielne, ale tkwią w przekonaniach i stereotypach na swój temat. Widzę to też w swoim otoczeniu. Mam wrażenie, że realizują nie tyle swoje cele, co oczekiwania innych wobec nich. Bardzo chciałabym to zmienić, dodać kobietom – już w wieku dziewczęcym – siły i zachęcić je do prawdziwego spojrzenia w siebie, zawalczenia o siebie – zauważa<strong> </strong><strong>Sabina Obwiosło-Budzyń, </strong><strong>współzałożyciel firmy Space4trade Sp. z o.o., zajmującej się organizacją targów międzynarodowych </strong>i dodaje – A przecież coraz więcej kobiet aplikuje na stanowiska inżyniera budowy, kierownika robót czy kierownika budowy. I te kobiety są bardzo dobrze przygotowane do takich funkcji. Jak się już decydują na studia budowlane i je kończą, to mają świadomość z czym ten zawód się wiąże. Taka praca musi sprawiać im przyjemność i muszą czuć, że się w niej realizują. Co raz większy udział kobiet w tego typu zawodach to naprawdę dobry trend.</p>
</blockquote>
<h3><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Sabina-O-B-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Sabina-O-B-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></h3>
<h3><strong>Bądź grzeczna, bo tak wypada!</strong></h3>
<p>Niestety, jak pokazują statystyki, kobiety zajmujące wysokie stanowiska nie są wolne od negatywnych doświadczeń. 53 proc. kobiet natrafiło na przeszkody w karierze. Specjalistki i menedżerki częściej od swoich kolegów doświadczają sytuacji, w których o ich szansach zawodowych decydują stereotypy, nieuświadomione uprzedzenia lub dyskryminujące praktyki.</p>
<blockquote><p>- Na świecie jest mnóstwo uzdolnionych, wspaniałych kobiet, które boją się wyjść ku swoim marzeniom, bo utożsamiają się z zasłyszanymi stereotypami, siedząc wśród swoich obaw. Obawy te rosną niekiedy z nimi od dziecka, gdy ciągle słyszą „bądź grzeczna,” „dziewczynce nie wypada.” Wyrastają w poczuciu, że powinny być układne, ciche, bo tego od nich świat wymaga – mówi <strong>Patrycja Bartosz-Burdiak, Prezes Zarządu Orbis Cannabis Sp. z o.o., prawniczka. </strong>- A przecież, jeśli kobieta chce dojść do wymarzonego celu, to jest w stanie w tym dążeniu przyłożyć się i dać z siebie sto procent. Natura obdarzyła kobiety wyjątkową umiejętnością planowania, łączenia różnych dziedzin życia w każdym aspekcie, zarówno zawodowym, jak i domowym. Do tego należy dołączyć empatię, czułość, delikatność, rozwagę w działaniu – zaznacza.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Patrycja-B-B-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Patrycja-B-B-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></p>
<p>Tymczasem badania są bezwzględne, kobiety pełniące w firmach role kierownicze, jako przeszkodę wskazują negatywne i krzywdzące opinie na temat tzw. „kobiecego stylu zarządzania”, stereotypowo postrzeganego jako zbyt emocjonalny, z nadmierną skłonnością do kompromisów i brakiem posłuchu wśród podwładnych.</p>
<blockquote><p>Jednak praktyczki wiedzą z doświadczenia, że te przekonania to pokutujące stereotypy. &#8211; Skuteczna kobieta biznesu rozumie cel, do którego chce dążyć. Ma wizję i wierzy w to, co robi i co chce osiągnąć. Pokora, cierpliwość, uczciwość, umiejętność słuchania &#8211; to wszystko działa na naszą korzyść. Wymaga więcej od siebie, ale potrafi stawiać granice – podkreśla <strong>Marta Omachel, twórczyni i założycielka firmy M ART – projektowanie wnętrz.</strong></p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Marta-Omachel-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Marta-Omachel-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></p>
<blockquote><p>Niestety, wieloletnie budowane poczucie niższej wartości oraz otoczenie myślące stereotypowo i krzywdząco, utrudniają Polkom kariery. &#8211; To, co nam potrafi przeszkadzać to przede wszystkim brak poczucia własnej wartości i kompleksy – one sprawiają najczęściej, że wątpimy we własne możliwości. Wspomniałam również o otoczeniu, uważam, że ludzi w najbliższym otoczeniu należy dobrać tak, aby pomagali nam w naszym własnym rozwoju. Mam bardzo wielu znajomych, ale zdarzało mi się również wchodzić w toksyczne relacje, które próbowały podcinać mi skrzydła lub czerpać ze mnie energię. Kiedy znajdujemy w sobie tę siłę, która pozwala odciąć tego typu znajomości to nasza uwaga skupia się na tym, co jest dla nas najważniejsze – zauważa <strong>Justyna Grondke-Trąbska, twórczyni, założycielka i właścicielka marki „Aesthetic”.</strong></p>
</blockquote>
<h3><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Justyna-G-T-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Justyna-G-T-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></h3>
<h3><strong>Umiejętności i osiągnięcia, a nie płeć!</strong></h3>
<p>Według Bilansu Kapitału Ludzkiego, projektu badawczego Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości i Uniwersytetu Jagiellońskiego, kobiety w Polsce realnie zarabiają o 30 proc. mniej niż mężczyźni, częściej też pracują w niepełnym wymiarze, a pandemia przysporzyła im jeszcze więcej obowiązków związanych z domem i opieką nad dziećmi.</p>
<p><strong>A przecież, jak zauważają i podkreślają bohaterki Kampanii #ToTylkoPłeć: Współczesne kobiety są znakomicie wykształcone, niezależne, otwarte na świat, praca zawodowa ma dla nich duże znaczenie. Bardzo często jest tak, że są lepiej wykształcone, mają lepsze kwalifikacje i predyspozycje do danego stanowiska niż mężczyźni.</strong></p>
<blockquote><p>- Nie zmienia to jednak faktu, że do tej pory nie udało im się osiągnąć takiej pozycji, jak mężczyznom. Może wynika to z uwarunkowań kulturowych (ale ile można hołdować takim poglądom? W końcu mamy XXI wiek!), może z tego, że kobiety zawsze były traktowane jako te słabsze, tzw. „gorsza płeć”. Chciałabym, żeby kobiety w sferze zawodowej traktowane były na równi z mężczyznami i aby oceniano je na podstawie ich wiedzy, umiejętności i osiągnięć zawodowych, a nie według płci – mówi <strong>Paulina Piliszek, współwłaścicielka MYONI Group w segmencie nieruchomości premium. </strong>Ma również praktyczne rady w tym zakresie. &#8211; Uważam, że kobietom powinno stworzyć się dogodne warunki pracy, a one odwdzięczą się z nawiązką. Przede wszystkim, radziłabym postawić na budowanie zrównoważonego zespołu, składającego się zarówno z kobiet, jak i mężczyzn, niedyskryminowanie kobiet, pokonanie niechęci pracodawców do zatrudniania kobiet na wyższych stanowiskach, zaufanie kwalifikacjom zawodowym kobiet, inwestowanie w szkolenia dla kobiet, różnego rodzaju programy mentoringowe – wylicza.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Paulina-Piliszek-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Paulina-Piliszek-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></p>
<p><strong>Według raportu OECD kobiety bardziej niż mężczyźni są narażone na kryzys. Spadek kosztów na cele społeczne bardziej dotyka kobiety, ponieważ to one pełnią funkcje opiekuńcze, np. odrabiają lekcje z dziećmi, kiedy są zamknięte szkoły. Na rynku pracy kobiety też tracą. Przede wszystkim przez stereotyp, że to mężczyzna utrzymuje rodzinę.</strong></p>
<p>A jednak, w czasie kryzysu, to kobiety poszerzają swoją wiedzę i zdobywają nowe kwalifikacje, reagując na potrzeby i zmiany rynku. Prawie połowa kobiet objętych badaniem THINKTANK i BIGRAM w ostatnich dwóch latach rozwinęła swoje kompetencje w posługiwaniu się mediami społecznościowymi, a niemal dwie piąte w obszarze cyfrowym. Kobiety mają pełną świadomość tego, że transformacja cyfrowa dzieje się tu i teraz.</p>
<blockquote><p>- Kobiety są wszechstronne i nie robią z tego problemu! (śmiech). Są niesamowite w robieniu wielu spraw naraz, zajmowaniu się domem, pracą, swoim rozwojem, wychowywaniem dzieci – zauważa <strong>Justyna Dziedzic-Wińska, założycielka i prezeska firmy Arcus Medical Polska.</strong> &#8211; Kobiety, które znam i z którymi współpracuję potrafią dostosować się do zmieniających się warunków, szukają nowych przestrzeni dla siebie. Każda z nich (w tym ja), przeszła trudną drogę, aby znaleźć komfortowe dla siebie miejsce, gdzie ważne są umiejętności i dialog, a nie tylko płeć. Kobiety w Polsce wykonują o wiele cięższą i dłuższą pracę niż mężczyźni do osiągnięcia swojej stabilizacji zawodowej. Potrzeba też dużo samozaparcia, aby nie rezygnować ze swoich planów – zaznacza.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Justyna-D-W-1a.jpg" alt="" width="650" height="975" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Justyna-D-W-2a.jpg" alt="" width="650" height="975" /></p>
<blockquote><p>- Trzeba być asertywnym i zwyczajnie robić swoje. Jest faktem, że kobiety mają trudniej – tu nie mam wątpliwości. Czasami mam wrażenie, że nawet jesteśmy „karane” za prowadzenie działalności, choć nie dosłownie, rzecz jasna – mówi <strong>Monika Chajęcka, właścicielka kilku firm, w tym Welcomefinance.</strong> &#8211; Zawsze znajdzie się ktoś, kto chciałby coś wytknąć, a jednocześnie nie zawsze jest pewność, z czego to się bierze. Wydaje mi się, że może to mieć źródło w męskiej chęci pokazania siły, wyższości – dodaje.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Monika-Chajecka-1.jpg" alt="" width="640" height="960" /> <img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/Monika-Chajecka-2.jpg" alt="" width="640" height="960" /></p>
<p><strong>Jak zauważają bohaterki kampanii #ToTylkoPłeć, ważne jest nie tylko mówienie o nierównościach, ich piętnowanie i postulaty zmian. Ważne jest działanie u podstaw i wiele zależy od samych kobiet tworzących biznesowe imperia i odnoszących sukcesy zawodowe.</strong></p>
<blockquote><p>- Na koniec mam specjalny apel dla kobiet o tzw. „niewciąganie drabiny” – te, którym się udało osiągnąć wysoką pozycję w firmie, niech wspierają swoje współpracownice, podwładne – dodaje Paulina Piliszek. &#8211; Pozbądźmy się myślenia, że skoro ja musiałam do wszystkiego dojść sama swoją ciężką pracą, to żadnej kobiecie nie pomogę, niech przejdzie to samo, co ja. Dziewczyny, to nie ma sensu, pomagajmy sobie nawzajem, a świat, również ten zawodowy, będzie lepszy!</p>
</blockquote>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2022/10/wspolne_46A2364.jpg" alt="" width="650" height="444" /></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/01/sila-kobiet-kampania-1024x298.png" alt="" width="620" height="180" /></p>
<p><strong>Grafiki promocyjne:</strong></p>
<p><em>Zdjęcia: Maciej Grochala/ Sukces jest Kobietą</em></p>
<p><em>MUA/ stylizacja: Wojciech Kozub/ Sukces jest Kobietą</em></p>
<p><em>Grafika: Michał Karaś/ Sukces jest Kobietą</em></p>
<p><em>Produkcja: Aneta Zadroga/ Sukces jest Kobietą</em></p>
<p><em>Kierowniczka projektu: Dagmara Wójcik-Jędrzejewska</em></p>
<p><em>Realizacja: ZESPÓŁ Grupy Medialnej LIFESTYLE: Franek Mazur. Łukasz Frydel, Michał Wójcik, Przemysław Jędrzejewski, Magdalena Dzik-Kordas, Go Jarema, Dagna Starowieyska,  <a rel="noopener" href="https://www.milekdesign.pl/" target="_blank">MILEK Design</a>, plan zdjęciowy &#8211; Centrum Praskie <a rel="noopener" href="https://koneser.eu/" target="_blank">KONESER</a>, Hotel <a rel="noopener" href="https://www.moxywarsawpraga.pl/" target="_blank">MOXY</a>.<br />
</em></p>
<p><em><strong>Źródła badań i statystyk:</strong></em></p>
<p><em>Raport „Rosnąca siła kobiet – kobiety na rynku pracy” zrealizowano przez CubeResearch na zlecenie Bigram i THINKTANK.</em></p>
<p><em>Raport Hays Poland „Kobiety na rynku pracy 2022”.</em></p>
<p><em>Dane Głównego Urzędu Statystycznego oraz Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości.</em></p>
<p><em>Książka Melindy Gates: „Moment zwrotny. Jak kobiety rosną w siłę i zmieniają świat”.</em></p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/01/logo-kampania-kobiety-e1638886696772.jpg" alt="" width="640" height="493" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/totylkoplec-kobiety-biznesu-przeciw-dyskryminacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nakrycia głowy w Iranie zawsze były polityczne, z każdej strony</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/nakrycia-glowy-w-iranie-zawsze-byly-polityczne-z-kazdej-strony/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/nakrycia-glowy-w-iranie-zawsze-byly-polityczne-z-kazdej-strony/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 23 Oct 2022 22:54:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[czador]]></category>
		<category><![CDATA[hidżab]]></category>
		<category><![CDATA[Iran]]></category>
		<category><![CDATA[Islam]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta w islamie]]></category>
		<category><![CDATA[Mahsa Amini]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet w islamie]]></category>
		<category><![CDATA[protesty]]></category>
		<category><![CDATA[walka o prawa kobiet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29933</guid>
		<description><![CDATA[Przechadzałyśmy się kiedyś ulicami Teheranu z przyjaciółką, gdy podeszła do niej funkcjonariuszka „policji moralnej”, agencji powołanej do wymuszania skromności w miejscach publicznych. Najpierw policjantka kazała jej zasłonić włosy chustą, a później zdjąć okulary przeciwsłoneczne.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<blockquote><p>„Co ty tam chowasz?” &#8211; zapytała głośno policjantka, sprawdzając zielone oczy koleżanki pod kątem makijażu. Nie było żadnego, ale spojrzenie miała pełne nienawiści. „Zachowuj się!” &#8211; ostrzegła policjantka.</p>
</blockquote>
<p>Gdy policjantka odchodziła, przyjaciółka odwróciła się do niej z powrotem, odsunęła chustę i z powrotem założyła okulary. Jej mąż narzekał: „Kobieto, kiedyś cię aresztują i jeśli będziesz miała szczęście, to będziesz jeszcze żywa, kiedy przyjdę cię odebrać na komisariat”.</p>
<p>To było 30 lat temu. Podobne sceny wciąż rozgrywają się codziennie. Od połowy września 2022, gdy młoda Mahsa Amini zmarła w areszcie po zatrzymaniu za „niewłaściwe” noszenie chusty, protesty przeciwko policji moralnej i całemu reżimowi trwają w całym kraju i za granicą. Akty nieposłuszeństwa, duże i małe, nieprzerwanie łączą pokolenia. Aktywizm kobiet jest ciągły, podobnie jak ich zniewolenie.</p>
<h2>Rola państwa</h2>
<p>W perskiej kulturze głównym rodzajem okrycia historycznie jest czador – długi płaszcz zakrywający wszystko od stóp do głów, który użytkowniczka trzyma na froncie.</p>
<p>Wczesne grupy na rzecz kobiet nie walczyły z nim. Chodziło im głównie o podniesienie wieku zaślubin, prawa rozwodowe i opiekę nad dziećmi, a także możliwość edukacji szkolnej dla dziewczynek. W latach 20. XX wieku niektóre zaczęły zwracać uwagę na okrycia, jak pisałam w swojej książce poświęconej ruchowi <a href="https://www.worldcat.org/title/8451209">na rzecz praw kobiet</a>.</p>
<p>Taki krok wiązał się z ryzykiem. Na przykład, gdy magazyn kobiecy w Meszhedzie opublikował tekst wzywający do odkrycia kobiet i równi praw, dom autorki został okradziony, a ona sama musiała uciekać, choć kontynuowała swoje wysiłki w innych miastach.</p>
<div id="attachment_29934" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-full wp-image-29934 " title="Mahsa Amini" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/10/Mahsa-Amimni.png" alt="Mahsa Amini - zamordowana za złe noszenie hidżabu" width="640" height="426" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Mniej więcej w tym samym czasie w Isfahanie autorka innej feministycznej publikacji ledwie umknęła przed wściekłym tłumem. Wspomniana dziennikarka, Sediqeh Dowlatabadi, w swojej ostatniej woli napisała, że nie zgadza się, by na jej pogrzebie lub nawet nad grobem pojawiały się jakiekolwiek zasłonięte kobiety.</p>
<p>Pierwszy z dynastii Pahlawi, Reza Szach, zabronił zasłaniania twarzy w 1936 roku, w ramach wysiłku na rzecz modernizacji społecznej. Według większości relacji, jego edykt zastał ogromną większość kobiet, większość z których zakrywała twarz przez całe życie, w stanie szoku. Wiele nie opuszczało domów do czasu aż przywrócono możliwość wychodzenia w okryciu.</p>
<p>Kiedy Reza Szach musiał abdykować na rzecz swojego syna Mohameda Rezy Szacha w 1941, prohibicja na zakrywanie twarzy została zniesiona i okrycia wróciły do użytku. Podczas jego rządów były jednak opcjonalne w miejscach publicznych.</p>
<p>Jednak psychologiczne i kulturowe aspekty rzadko są przedmiotem dyskusji. Pamiętam wciąż koleżanki ze szkoły, które chodziły odkryte, ale kiedy nasz autobus dojeżdżał do ich osiedla, przed wyjściem znów się zakrywały. To dopiero nazywa się dwoistość.</p>
<h2>Rola rewolucji</h2>
<p>Wraz z upadkiem monarchii w 1979 roku i nastąpieniem rewolucji islamskiej, kwestia zasłaniania głowy wróciła z pomstą. Wtedy kobiety nosiły nie tylko czadory, ale doszedł też drugi rodzaj okrycia głowy: czarny (nie zawsze, choć zwykle) welon opasający głowę ciasno, a na to luźniejszy płaszcz zakrywający resztę ciała. Przez kilka minionych dekad kobietom pozwalano jednak nosić chusty zamiast tego okrycia.</p>
<p>Pierwsze demonstracje przeciwko nowym zasadom przyszły już w 1979, gdy władze nakazały wszystkim pracowniczkom rządowym noszenie hidżabu, i trwały pięć dni. Obowiązkowy hidżab wszedł w czerwcu 1980, powodując masowe protesty kobiet ubranych na czarno, co symbolizowało ich utratę wolności. Wszystkie takie demonstracje spotkały się z odpowiedzią w formie przemocy.</p>
<p>Było wiele kobiet – często nazywanych tradycyjnymi, religijnymi lub prorządowymi – które stanęły za nakazem zakrywania głowy, podobnie jak to ma miejsce dziś. Jednak w Iranie nigdy nie jest łatwo mówić o postawach według podziału partyjnego. Nie brakowało praktykujących muzułmanek, które chodziły zasłonięte, choć były przeciwne nakazowi. Na lewicy również nie brakowało mężczyzn i kobiet, którzy nie widzieli problemu z nakryciach i okryciach, uznając tę kwestię za drugorzędną.</p>
<p>We wczesnych dniach rewolucji, praktykujące kobiety mniejszościowych wyznań, jak zaratusztrianki czy chrześcijanki, również sprzeciwiały się nakazowi. Argumentowały, że rządowe polecenie stało w sprzeczności z konstytucją, która pozwalała każdej społeczności wyznawać własne tradycje. Niewielka część tych kobiet nosiła publicznie swoje tradycyjne odzienia, ale i to ukrócono.</p>
<p>Do 1985 roku wprowadzono nakaz pełnego zasłonięcia ciała i islamskiego okrycia głowy, również w szkołach mniejszości religijnych. Nauczycielki radziły nawet matkom zakrywanie twarzy podczas odpytywania córek w domu, by przyzwyczaić dzieci do słyszenia stłumionego przez materiał dźwięku.</p>
<blockquote><p>Kluczowe znaczenie hidżabu w oczach państwa najlepiej wyraził pierwszy najwyższy zwierzchnik, ajatollah Ruhollah Chomejni: „Gdyby rewolucja islamska nie przyniosła żadnego innego efektu niż tylko zakrycie kobiet, to samo w sobie jest wystarczające dla rewolucji”.</p>
</blockquote>
<h2>Stawianie oporu</h2>
<p>Kobiety w Iranie nigdy nie były bierne. Przeciwnie, stawiały reżim w defensywie kiedy tylko było to możliwe, używając swojej logiki i interpretacji islamu. Elita państwowa epatowała kwestiami płci przez ponad 40 lat, a ruch na rzecz kobiet walczy o prawa przez cały ten czas.</p>
<p>Choć władze nie zdawały sobie z tego sprawy, ich własne słowa budziły świadomość wśród kobiet. Każde ich porównanie muzułmanek do kobiet Zachodu (kwitowane tezą o opresji wobec kobiet na Zachodzie, ale nie w islamie) uprzytamniało kobiety. A każde przyznanie, że w Iranie trwa opresja kobiet, podnosiło kolejne ich postulaty. W pewnym momencie doszło nawet do protestu religijnych kobiet przeciwko zbyt luźnym ubiorom mężczyzn, zmuszając władze do przyznania, że i mężczyźni muszą stosować się do zasad skromności odzienia i zachowania.</p>
<p>Ostatnia dekada przyniosła dwa szczególnie ważne czynniki. Pierwszy to gwałtowny wzrost wykształcenia dziewcząt i kobiet. Dziś większość studentów na uczelniach wyższych to kobiety. A jednak ich udział w rynku pracy to zaledwie 17%. Z kolei raport Global Gender Gap plasuje Iran na 143. miejscu spośród 146 krajów pod względem równości płci i partycypacji ekonomicznej. Tymczasem z wykształceniem idzie wzrost oczekiwań, a niespełnione oczekiwania wzmagają frustrację i gniew.</p>
<p>Drugi czynnik to internet i media społecznościowe. Badania pokazują, że w dobie ruchów oporu niekierowanego stanowią one potężne narzędzie mobilizacji. Sęk w tym, że rządy również mają do tego narzędzie dostęp, a do tego silne służby.</p>
<p>Te transformacyjne czynniki wyzwalają potężne niezadowolenie i wykraczają daleko poza kwestię zakrywania głowy. Trwające obecnie protesty zaczęły się od hidżabu, ale rozlały się też na frustrację ekonomiczną, żądzę wolności, walkę o środowisko i wiele więcej kwestii.</p>
<p>W przeszłości wielkie demonstracje były tłumione, wliczając powstanie z 2009 roku, gdy protestujący uznawali, że Mahmud Ahmadineżad sfałszował wybory. Jednak niezależnie od finału obecnej fali protestów, podkreślają one, że kwestia zakrywania głowy nie odejdzie i może służyć do wzrostu antyrządowych nastrojów w kraju i za granicą.</p>
<p>Autorka: Prof. Eliz Sanasarian. W oryginale tekst opublikowano w serwisie <a href="https://theconversation.com/headcovers-have-always-been-political-in-iran-for-women-on-all-sides-191473">TheConversation.com</a>. Tłumaczenie: Michał Karaś. Zdjęcia: Craig Melville</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/nakrycia-glowy-w-iranie-zawsze-byly-polityczne-z-kazdej-strony/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Marielle Franco: Naruszyła polityczne status quo</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/marielle-franco-naruszyla-polityczne-status-quo/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/marielle-franco-naruszyla-polityczne-status-quo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 20 Dec 2018 00:02:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[aktywistka]]></category>
		<category><![CDATA[Brazylia]]></category>
		<category><![CDATA[feminizm]]></category>
		<category><![CDATA[kampania polityczna]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety w polityce]]></category>
		<category><![CDATA[Marielle Franco]]></category>
		<category><![CDATA[ofiary przemocy]]></category>
		<category><![CDATA[prawa człowieka]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26804</guid>
		<description><![CDATA[Od urodzenia nie miała lekko, ale punkt zwrotny nastąpił, gdy straciła bliską osobę od zabłąkanej kuli. Poświęciła resztę swojego życia, by walczyć o godne traktowanie najsłabszych. Teraz tysiące ludzi domagają się sprawiedliwości dla Marielle.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ta historia zaczyna się jak setki tysięcy, pewnie miliony innych w Brazylii. Miejsce narodzenia: fawela. W dodatku jedna z najbardziej niesławnych, Maré na północy Rio de Janeiro. Nikt nie wie nawet, ilu ludzi tu mieszka – ostatni cenzus z 2010 wskazuje, że jakieś 130 tysięcy. Wszyscy upchnięci w ciasnych domkach powstających bez pozwoleń, średnio po 3-4 osoby na mieszkanie.</p>
<p>To paradoks, że położone nad wodą miejsce, które mogłoby byś bezpieczną przystanią, stało się jednym z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Rio. Maré oddziela wyspę uniwersytecką od reszty miasta, ale auta zamożniejszych mieszkańców nie zatrzymują się na trasie – mijają fawelę wiaduktem, za wysokim ogrodzeniem.</p>
<p>Właśnie w tym swoistym getcie w 1979 urodziła się i wychowała Marielle. Czarna młódka podzieliła los wielu rówieśniczek: musiała zacząć pracę już w wieku 11 lat, by przynieść choć kilka reali do domu. Podobnie też młodo została matką (w wieku 19 lat) i podobnie do wielu kobiet nie mogła liczyć, że ojciec dziecka obejrzy się za nią czy wspomoże w wychowaniu córki.</p>
<p>Ale Marielle nie tylko podjęła się bycia matką z pełnym zaangażowaniem. Rok po narodzinach córeczki zaczęła starać się o studia. Do 2002 udało jej się napisać pracę licencjacką i została absolwentką nauk społecznych. Wkrótce później została magistrem administracji publicznej na prestiżowym Uniwersytecie Federalnym Fluminense.</p>
<p>Temat jej pracy magisterskiej mówi bardzo wiele o tym, co w młodości liczyło się dla Marielle: „UPP: Sprowadzenie faweli do trzech liter”. UPP to oddziały pacyfikacyjne policji, które znane są z bardzo brutalnych i gwałtownych interwencji w najbiedniejszych osiedlach Rio de Janeiro.</p>
<p><img class="alignnone size-large wp-image-26805" title="Marielle-Franco1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/11/Marielle-Franco1-1024x608.jpg" alt="" width="700" height="416" /></p>
<p>W teorii mają przywracać porządek w dzielnicach opanowanych przez gangi. W praktyce często same stanowią rodzaj gangu, zagrożenie dla zwykłych mieszkańców. W 2000 Marielle straciła bliską osobę wskutek postrzału z niewiadomego kierunku i to ukształtowało jej wybory życiowe: postanowiła zawalczyć o lepszą fawelę dla wszystkich.</p>
<p>Marielle w 2007 roku zaczęła pracę jako konsultantka przy radnym prof. Marcelo Freixo z Partii Socjalizmu i Wolności. Równocześnie udzielała się w organizacjach pozarządowych promujących społeczeństwo obywatelskie. Nie zatrzymała się na tym.</p>
<p>W 2016 roku, w wieku 37 lat, wystartowała w wyborach do rady wielkiego Rio. Kandydatów było ponad 1500, a miejsc 51. Cóż może samotna czarnoskóra matka przy takiej konkurencji? To doskonale pokazał jej wynik wyborczy: piąte miejsce z prawie 50 tysiącami głosów! Właśnie jej autentyczna historia i przekaz promujący lepsze traktowanie wykluczonych grup okazały się kluczem do sukcesu. Marielle w trakcie kampanii potrafiła przyciągać tłumy.</p>
<p>W radzie miasta zaczęła realizować to, z czym szła do wyborów. Upominała się o kobiety będące ofiarami przemocy, o prawa reprodukcyjne, o godne traktowanie mieszkańców faweli. Walczyła też o prawa mniejszości LGBT, sama była biseksualna.</p>
<p>Jeszcze przed urodzeniem córki była związana z Mônicą Terezą Benício, do której wprowadziła się wreszcie w 2017. Rodziny obu kobiet były bardzo przeciwne ich związkowi, dlatego kobiety kilkakrotnie rozstawały się w trakcie. Choć Brazylia może wydawać się bardzo otwartym krajem (np. małżeństwa homoseksualne są legalne od 2013), to w społeczeństwie mniejszość boryka się z wieloma problemami, od braku akceptacji po zabójstwa na tym tle.</p>
<p>Marielle miała już zaplanowany ślub z Mônicą Terezą, na wrzesień 2019. Niestety, 13 marca tego roku nieznani sprawcy zamordowali ją na ulicy. Do samochodu wiozącego ją i jej asystenta podjechało dwóch sprawców. Zginęła Marielle i jej kierowca, asystent został ranny. Sprawców nigdy nie ustalono, ale sprawa została – tak publicznie, jak i przez władze – potraktowana jako egzekucja. Marielle miała trzy rany postrzałowe głowy i jedną szyi, nie miała szans przeżyć.</p>
<p><img src="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2018/11/Marielle-Franco2-1.jpg" alt="" width="700" height="422" /></p>
<p>Zabójstwo Marielle wywołało falę oburzenia. Podobnie jak na jej wiece, tysiące ludzi wyszły na ulice. Choć zabójstwa obrońców praw człowieka w Brazylii nie są niczym nowym, w tym przypadku ofiarą padła wschodząca gwiazda polityki w jednej z najważniejszych metropolii. Żeby było gorzej, ustalono, że kule tkwiące w jej głowie zostały zakupione przez policję federalną w Brasilii w 2006 roku. Minister bezpieczeństwa publicznego zaczął się tłumaczyć, że musiały zostać skradzione z magazynu pocztowego, ale musiał szybko wycofać się z tego – nieprawdziwego – wyjaśnienia. Do dziś śmierć Marielle nie została wyjaśniona. <a href="https://maraton.amnesty.org.pl/cases?fbclid=IwAR3LJOI8ND0FiW8_m8LADFZggs6_R-o2wA8eKrVwfAdFQXgal9aqAy0Zs6g">Amnesty International domaga się od nowego prezydenta Brazylii Jaira Bolsanaro</a>, by ten doprowadził śledztwo do końca i oddał działaczce sprawiedliwość. Apel ten można wesprzeć, pisząc osobisty list do Bolsanaro.</p>
<p>Tragedia Merielle Franco została opisana m.in. przez światowej sławy dziennikarza Glenna Greenwalda, który znał ją prywatnie. Podobnie jak inni obserwatorzy i dziennikarze śledczy, Greenwald zwraca uwagę, że ktokolwiek zlecił zabójstwo społeczniczki, wiedział doskonale jak będzie prowadzone śledztwo w tej sprawie i jak utrudnić wykrycie sprawców.</p>
<p>Franco nie była typem zawodowego polityka. Była radykalna w swoich poglądach i nie bała się robić sobie potężnych wrogów. Oto, jak <a href="https://theintercept.com/2018/03/19/just-as-u-s-media-does-with-mlk-brazils-media-now-trying-to-whitewash-and-exploit-marielle-francos-political-radicalism/">opisał ją Greenwald</a>, w odpowiedzi na próby „ugrzeczniania” jej poglądów w brazylijskich mediach:</p>
<blockquote><p>„Oto najtrudniejsze, najbardziej złożone i najważniejsze tematy, które trzeba podjąć przy opisywaniu Franco: jej nieustępliwy, dzielny aktywizm przeciwko bezprawnym batalionom policji. Jej sprzeciw wobec interwencji wojskowej [w fawelach – przyp. red.]. I, przede wszystkim, jej rosnąca siła jako czarnej, homoseksualnej kobiety z faweli, której celem było nie dołączenie do brazylijskiej polityki, ale zmiana tejże.”</p>
</blockquote>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/marielle-franco-naruszyla-polityczne-status-quo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kathrine Switzer: W maratonie historii</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/kathrine-switzer-w-maratonie-historii/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/kathrine-switzer-w-maratonie-historii/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 23 Nov 2018 00:11:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[bieganie]]></category>
		<category><![CDATA[Kathrine Switzer]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety w sporcie]]></category>
		<category><![CDATA[maraton]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26684</guid>
		<description><![CDATA[Gdy ruszyła z linii startowej, zaczęła nieświadomie pisać historię. Wtedy jeszcze nie wiedziała, że otwiera kobietom drogę do startu w biegach długodystansowych. Aż strach pomyśleć, że bieganie było niemal poza zasięgiem zaledwie pół wieku temu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie było tego w regulaminie, bo i być nie musiało – nikt nie dopuszczał nawet myśli, że kobieta może stanąć na linii startu. Biegi długodystansowe były zarezerwowane dla mężczyzn. A jednak Kathrine postanowiła, że pobiegnie w maratonie.</p>
<p>Nie na przekór, po prostu lubiła biegać. Robiła to samotnie wieczorami, ale też ze swoim trenerem-amatorem na uczelni. Arnie nie był członkiem kadry naukowej Syracuse University, pracował tam jako listonosz. Ale biegał i tę pasję dzielił z młodszą o 30 lat studentką. Opowiadał jej o najwspanialszych chwilach, gdy biegł w maratonie bostońskim.</p>
<blockquote><p>– Pewnego dnia powiedziałam, że też chcę w nim pobiec. Na co on odpowiedział, że „żadna kobieta nie zdoła przebiec maratonu”. Odparłam „co?!”. Kazał mi udowodnić to podczas treningu i jeśli dam radę, to zapewnił, że sam zabierze mnie do Bostonu. Zakład stał, zaczęliśmy naprawdę twardo biegać razem i jednego dnia przebiegliśmy 26 mil. Powiedział mi wtedy: „nie wierzę, wyglądasz świetnie!”. Odpowiedziałam, że chyba nie zmierzyliśmy dobrze dystansu i powinniśmy pobiec jeszcze 5 mil. […] Przebiegliśmy te 5 mil i pod koniec treningu zemdlał. Gdy oprzytomniał, stwierdził: „kobiety mają ukryty potencjał w wytrzymałości!” – opowiada 71-letnia dziś Kathrine.</p>
</blockquote>
<p>Arnie przegrał zakład i zabrał Kathrine do Bostonu na maraton 1967. Pojechał z nimi jej chłopak, późniejszy mąż, który również biegał na długich dystansach. Na listę startową wpisała się jako K.V. Switzer, bez swojego żeńskiego imienia. Nie wzbudziła podejrzeń. Jak wielokrotnie później przyznawała, nie myślała o ukrywaniu się.</p>
<blockquote><p>– Od długiego czasu podpisywałam się inicjałami, ponieważ mój wspaniały ojciec źle zapisał imię na akcie urodzenia. Nie chodziło o wprowadzenie nikogo w błąd – zapewnia biegaczka.</p>
</blockquote>
<p>Mimo to widok wysokiej, smukłej kobiety z makijażem i rozpuszczonymi włosami już na linii startowej wywołał niedowierzanie. Po niewiele ponad kilometrze organizator wyścigu wdarł się na trasę i próbował zerwać z Kathrine jej numer startowy (261), ale udało mu się odedrzeć tylko fragment. Partnerzy Kathrine odpędzili go, choć krzyczał za nimi, każąc jej natychmiast opuścić trasę maratonu.</p>
<p><img class="alignnone size-large wp-image-26687" title="Kathrine-Switzer-2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/10/Kathrine-Switzer-2-1024x682.jpg" alt="" width="700" height="467" /></p>
<blockquote><p>– Wziął mnie z zaskoczenia. Byłam przerażona na śmierć, naprawdę. Próbowałam się od niego uwolnić, ale on ciągle mnie doganiał – relacjonuje.</p>
</blockquote>
<p>Dyrektor Jock Semple nie był seksistą, nie o to chodziło. Przynajmniej tak wspomina to legendarna biegaczka, która zaprzyjaźniła się z nim po incydencie.</p>
<blockquote><p>– On myślał, że kpię z jego wyścigu. Wydawało mu się, że biegnę jak klaun, dla żartu. Był wściekły, bo był po prostu przepracowany, próbował chronić swoją dziedzinę. I, w gruncie rzeczy, był produktem swoich czasów – wspomina Jocka Kathrine.</p>
</blockquote>
<p>Trudne chwile na trasie dla obojga były ważną lekcją. Na tyle, że zbliżyły ich na lata. Switzer była przy dyrektorze w 1988, gdy umierał na raka. Nie miała żalu tym bardziej, że nieprzyjemny incydent stał się kluczowym momentem jej życia. Gdy miała chwilę zwątpienia, czy nie zejść z trasy, usłyszała od swojego trenera, że ma biec co sił w nogach.</p>
<blockquote><p>– Przez moment myślałam, czy powinnam skończyć udział? Czy zrobiłam coś tak złego? Ale wytłumaczyłam sobie, że on po prostu nie rozumie, że trenowałam naprawdę długo i zasługuję, by tu być. A jeśli zejdę z trasy, to nikt nie uwierzy, że kobieta może przebiec maraton.</p>
</blockquote>
<p>I dobiegła do końca, jako pierwsza kobieta w historii bostońskiego maratonu. Niedługo później zaczęła zabiegać, by oficjalnie wpisać do regulaminu, że kobiety mogą brać udział. Udało się dopiero w 1972 roku, ale to otworzyło wyścigi długodystansowe dla pań.</p>
<p>Kathrine poświęciła resztę życia na działanie na rzecz kobiet w sporcie. Dziś prowadzi organizację non profit Fearless 261, propagując aktywność kobiet i stawianie czoła wyzwaniom. Mało tego, pomimo 70 lat na karku wciąż biega na długich dystansach. W 2017, równo 50 lat po swoim debiucie, znów pobiegła w Bostonie. Co prawda musiała trenować 18 miesięcy, ale dała radę!</p>
<blockquote><p>– Miałam czas tylko o 20 minut gorszy niż w wieku 20 lat. I doskonale się bawiłam. Zatrzymywałam się 13 razy, wyściskałam każdą dziewczynkę na swojej drodze, udzieliłam ośmiu wywiadów. Dobiegłam na metę z tym niezwykłym uczuciem, że zmieniliśmy historię.</p>
</blockquote>
<p>Fot: Archiwum Boston Herald</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/kathrine-switzer-w-maratonie-historii/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sarah Chayes: W Afganistanie założyła spodnie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/sarah-chayes-w-afganistanie-zalozyla-spodnie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/sarah-chayes-w-afganistanie-zalozyla-spodnie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Feb 2018 00:14:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Afganistan]]></category>
		<category><![CDATA[Aghand]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet w islamie]]></category>
		<category><![CDATA[Sarah Chayes]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25332</guid>
		<description><![CDATA[Zmieniła życie wielu ludzi swym dziennikarstwem, ale innym pomogła bardziej dosłownie. Gdy Afganistan zamienił się w piekło na ziemi, ona odłożyła mikrofon radiowy i poszła walczyć o lepsze życie dla ludzi. Oto Sarah Chayes!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Urodzona w raju</strong></p>
<p>Miała „życie jak w Madrycie”, można by powiedzieć. Sarah urodziła się w uprzywilejowanej amerykańskiej rodzinie. Ojciec był profesorem prawa i członkiem kancelarii prezydenta Johna F. Kennedy&#8217;ego, a matka doszła do stanowiska podsekretarza stanu USA.</p>
<p>Nie dziwi więc, że najpierw poszła do elitarnej Philips Academy, gdzie odrzucanych jest prawie 90% kandydatów, a następnie na legendarny Uniwersytet Harvarda. Tam wyspecjalizowała się w historii średniowiecznego islamu, nie przypadkiem łącząc studia ze służbą w Korpusie Pokoju na terenie Maroka.</p>
<p>Korzystając ze swobody podróżowania wybrała kierunek, który wydaje się niemal stereotypowym miejscem docelowym Amerykanów w Europie: Paryż. Sarze nie w głowie były jednak romanse, pojechała tam pracować jako korespondentka radiowa publicznej rozgłośni NPR. Przez siedem lat przybliżała Amerykanom tematy Unii Europejskiej, Północnej Afryki czy Bałkanów. Za relację z konfliktu w Kosowie otrzymała prestiżową nagrodę Sigma Delta Chi.</p>
<p><strong>Zstąpiła do piekła</strong></p>
<p>Można powiedzieć, że Chayes miała ocean możliwości. Urodzona zamożnie pracę wybierała według pasji, nie zarobków. Mogła zdecydować się na wygodne życie w cieniu wieży Eiffla, a ona zrobiła coś zupełnie odwrotnego. Sarah w 2002 roku zakończyła współpracę z NPR po swojej wizycie w Afganistanie.</p>
<p>Zamiast relacjonować wydarzenia na miejscu, postanowiła wziąć w nich aktywnie udział. Od początku miała świadomość, że trafiła do jednego z najgorszych krajów pod względem praw kobiet, w dodatku rozdartego między skrajnie ortodoksyjnych talibów traktujących kobiety przedmiotowo, lokalnych watażków i stronników prozachodnich władz ustanawianych przez USA.</p>
<p>Była więc, z oczywistych powodów, postrzegana jako emisariuszka tych ostatnich, zresztą w pewnym sensie słusznie. Zaprzyjaźniła się z rodziną prezydenta Hamida Karzaja, zaczęła pracę na rzecz jego fundacji. Arabski znała już z uczelni, tu uczyła się pasztuńskiego, bo w kraju o skrajnie wysokim analfabetyzmie oczekiwanie od innych znajomości języków obcych byłoby naiwne.</p>
<p>Praca przy nowo powołanej administracji mogła wydawać się łatwa, ale z dala od murów prezydenckiej cytadeli w Kabulu Sarah była zdana tylko na siebie. By lokalni mężczyźni, a tym bardziej starszyzna plemienna czy przywódcy zbrojni, traktowali ją poważnie, Sarah zaczęła ubierać się jak mężczyzna. Nie zasłaniała twarzy, nosiła spodnie. Zwykłej kobiecie mogliby nawet nie podać ręki, a ona była w stanie umówić się z gubernatorem i lobbować na rzecz odbudowy zbombardowanej wioski. Choć stała się rozpoznawalną figurą, to wciąż ryzykowała. Wielu ludzi wokół niej zginęło, zwłaszcza tych nieidących na układy z brutalnymi przywódcami.</p>
<p><strong>Zapach mydła zamiast opium</strong></p>
<p>Niestety, amerykańska „misja Afganistan” pod rządami George&#8217;a W. Busha zakończyła się fiaskiem. Talibowie odzyskali dziś część wpływów, straty humanitarne okazały się ogromne, a kraj pozostaje w ogonie światowych rankingów pod prawie każdym względem, może wyłączając produkcję narkotyków. Właśnie im wypowiedziała wojnę, choć w zupełnie inny sposób niż robią to rządy państw. Chayes nie miała ani środków zbliżonych do tych publicznych, ani władzy w swoich rękach.</p>
<p>Miała jednak poparcie dla pomysłu, by krok po kroku odrywać ludzi od uprawiania maku na opium. Jej spółdzielnia Arghand zaczęła oferować miejscowym rolnikom alternatywy. Zamiast półproduktu dla rynku narkotykowego zaczęli uprawę migdałów, granatów, anyżu, kminu i bylic, z których Arghand wytwarza ekologiczne mydła, balsamy i olejki.</p>
<p>Chayes od 2009 nie mieszka już w Afganistanie, ale efekty jej pracy trwają. Arghand działa do dziś, w 2010 Amerykanka została doradczynią Kolegium Połączonych Szefów Sztabów ds. Afganistanu i Pakistanu, udziela wykładów i wciąż z pomocą nienagannej prozy relacjonuje rodakom, co działo się w tym zapomnianym kraju po odejściu wojsk USA.</p>
<p>Zdobywczyni wielu nagród i autorka świetnie sprzedających się książek, Chayes dziś jest członkinią Carnegie Endowment for International Peace. Doświadczenie zdobyte na ziemi w Pakistanie i Afganistanie procentuje w tropieniu korupcji na znacznie wyższych szczeblach. Opisany w książce „Thieves of State” związek korupcji ze wzrostem radykalizmu, w tym islamskiego, jest przejmujący i niestety uchodzi zainteresowaniu zachodniego świata w imię upraszczania. A szkoda, dlatego tym bardziej polecamy sprawdzenie nazwiska naszej dzisiejszej bohaterki w literaturze!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/sarah-chayes-w-afganistanie-zalozyla-spodnie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Robert Biedroń: Najważniejsze jest szczęście</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/robert-biedron-najwazniejsze-jest-szczescie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/robert-biedron-najwazniejsze-jest-szczescie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 23 Jan 2018 05:43:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[inspiracja]]></category>
		<category><![CDATA[książka Sukces jest Kobietą]]></category>
		<category><![CDATA[pasja]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[Robert Biedroń]]></category>
		<category><![CDATA[robert biedroń prezydent słupska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25150</guid>
		<description><![CDATA[Uważa, że świat bez kobiet obecnych w życiu publicznym jest krzywdzący dla mężczyzny, powołał drugą w Polsce, działającą przy Prezydencie Słupska - Radę Kobiet, zrehabilitował spaloną na stosie słupską zielarkę Trinę Papisten, symbolicznie nazywając jej imieniem jedno z miejskich rond. Otwartość, transparentność, równouprawnienie, wolność obywatelska, prawa człowieka, rządy prawa - to wartości, które wdraża w codziennej pracy samorządowca. To polityk przyszłości - charyzmatyczny, uśmiechnięty, działa dla ludzi i z ludźmi, wie, czego chce. Nie ma w Polsce polityka, który robiłby dla kobiet więcej niż Robert Biedroń Prezydent Miasta Słupska]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/12/Honorowy-Patronat-Prezydent-Slupska-2.jpg" alt="" width="673" height="226" /></p>
<p><strong>Panie Prezydencie, zacznijmy od samego początku. Dlaczego polityka? Co sprawiło, że zajął się Pan akurat tą dziedziną?</strong></p>
<p><strong>Robert Biedroń, Prezydent Miasta Słupska: </strong>Polityka była raczej rzeczą wtórną. Przede wszystkim od dzieciństwa miałem takie cechy, które sprawiały, że byłem liderem, zawsze stawałem na czele jakiejś grupy. Przykładowo, jeśli był jakiś „bunt” w szkole, to ja przewodziłem tej grupie, jeśli potrzeba było przewodniczącego internatu, to ja nim byłem, jeśli trzeba było prowadzić rozgłośnię radiową, to ja ją prowadziłem, jeśli trzeba było być szefem „bandy podwórkowej” to tak samo (śmiech). Myślę, że tego typu cechy posiada się od urodzenia, są w genach i same się ujawniają później w wyniku socjalizacji. Polityka wyszła więc sama z siebie, miałem dużo doświadczeń społecznych, jestem taki, a nie inny… Starałem się zawsze, aby żyć lepiej, bardziej godnie, żeby coś było poprawiane w moim otoczeniu… To wszystko sprawiło, że stałem się politykiem.</p>
<p><strong>Jako Prezydent Miasta Słupska zrobił Pan już bardzo wiele dobrego. Z czego jest Pan najbardziej dumny?</strong></p>
<p>Z zaangażowania mieszkańców, z tego, że miasto średniej wielkości, które było traktowane wcześniej, jako „miasto koło Ustki”, odzyskało swoją godność, tożsamość i zwróciło uwagę na swoje problemy, na swoje sukcesy, dumę… To bardzo ważne rzeczy! Bo można robić drogi, remontować szkoły… To są rzeczy, które samorządowcy, na co dzień muszą robić, ale samo podnoszenie poziomu szczęścia mieszkańców na pewno jest czymś wyjątkowym. To, że się tworzy miasto, w którym żyją szczęśliwi ludzie, którzy są naprawdę z niego dumni, sprawia, że i ja też jestem z niego dumny.</p>
<p><strong>Ile jest jeszcze do zrobienia? Co obecnie ma Pan w planach?</strong></p>
<p>Zawsze jest coś do zrobienia, szczególnie w mieście! Miasto to organizm, który nieustannie żyje, buzuje, tętni, burczy, warczy… To taka maszyneria, która ciągle działa – 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu. Przez te kilkaset lat funkcjonowania Słupska, miasto się rozwijało i nadal będzie się rozwijać, gdzie zawsze jest coś do naprawienia, do załatania, do zbudowania, uporządkowania… To jest też całe piękno wszystkich miast, że one żyją, zmieniają się! Wyzwań jest bardzo wiele, w planach mam bardzo dużo, mógłbym długo opowiadać o tym, co będziemy budować i remontować, ale cel jest taki, aby po prostu budować miasto szczęśliwe, w którym nic nie jest pozostawione w tyle, gdzie wszyscy są zaangażowani i uczestniczą w jego życiu, w którym mogą wyrażać swój głos, mogą czuć, że je współtworzą.</p>
<p>Miasto należy do mieszkańców! Chcę, żeby słupszczanie czuli, że mogą je kochać i przez swoją miłość wyrażać się w tym mieście… I to jest też największe wyzwanie, bo polskie społeczeństwo jest ciężko doświadczone przez historię, czy to zaborami, czy PRL-em, a także poczuciem, że nie ma wpływu na swoje miasto, ale też często roszczeniowością wobec niego, wychodząc z założenia, że to MIASTO właśnie powinno zorganizować wszystkie przestrzenie funkcjonowania, że to prezydent powinien to wszystko robić… Miasto jest ludzi i dla ludzi. Inwestowanie w poczuciu „prawa do miasta” jest inwestycją zwrotną. Miasto, które jest najlepsze i najbardziej szczęśliwe, to takie, w którym społeczeństwo razem je współtworzy. I to jest w moich najbliższych planach. Najważniejsze nie są drogi, czy wielkie inwestycje… Najważniejsza jest inwestycja w ludzi i to, żeby oni sami brali sprawy w swoje ręce i tworzyli swoją przestrzeń. Ja tu jestem tylko tym, który ma to spajać, kontynuować, być takim „menadżerem miasta”, ale na pewno nie tym, który jest „rozwiązywaczem” wszystkich bolączek, chorób i dziur w mieście, bo tak się dzisiaj przestrzeni miejskiej nie da tworzyć.</p>
<p><strong>Jaki według Pana powinien być „polityk idealny”? </strong></p>
<p>To ten, który dba o dobro wspólne, czyli myśli o przestrzeni, w której przychodzi mu sprawować władzę, gdzie każdy powinien uczestniczyć w budowaniu wspólnego dobra, gdzie wszyscy o nie dbamy. Ta wartość jest nadrzędna. A jak to dobro wspólne jest definiowane, zostawiam to już w wyczuciu tegoż polityka. Polityk, który traci poczucie „dobra wspólnego” prowadzi do tego, że jest liderem tylko pewnej grupy Polaków, że preferuje tylko swoją partię polityczną, dokonuje wyborów, które służą tylko jednej opcji, itd. I to na pewno nie ma nic wspólnego z dbaniem o dobro wspólne. A dla mnie to właśnie jest nadrzędne.</p>
<p><strong>Był Pan posłem, od kilku lat jest Prezydentem Miasta Słupska. Czy lepiej działało się Panu na większą skalę, jako poseł czy obecnie lokalnie?</strong></p>
<p>To są całkiem inne zajęcia, bo poseł działa w sferze zbliżonej do „abstrakcji” – nie ma codziennego kontaktu z wyborcami, nie ma tego poczucia sprawczości, decydowania o rzeczach codziennych. To są cechy samorządowca. Samorządowiec musi być cholernie praktyczny! Ja każdego dnia angażuję się bezpośrednio w życie miasta, spotykam się z mieszkańcami, instytucjami. Poseł mimo wszystko jest „odrealniony” od tych wszystkich spraw, od codziennego życia mieszkańców. Jedną i drugą pracę traktowałem i traktuję z pasją, jako pewnego rodzaju misję. Niemniej jednak, nie da się tego porównać, również, jeśli chodzi o sam nakład pracy. Ja nigdy w życiu tak dużo nie pracowałem jak dzisiaj, bo to jest praca 24 godziny na dobę, siedem dni w tygodniu, bo tak właśnie żyje miasto! Nie otwieram go o 7:30 rano jak przychodzę do urzędu i o 15:30 zamykam, kiedy urzędnicy wychodzą z ratusza. Ja muszę być ciągle dyspozycyjny. Kiedy coś się dzieje, to trzeba być w sobotę i niedzielę, w nocy i wcześnie rano, bo tego się oczekuje ode mnie, tego oczekują mieszkańcy. Miasto nie gasi świateł o 22:00, żyje non stop.</p>
<p>To jest całkiem inna praca niż praca posła, który jeździ raz na dwa tygodnie na posiedzenia sejmu, przez trzy dni głosuje, rozmawia, pracuje w komisjach, a później ewentualnie w poniedziałki spotyka się ze swoimi wyborcami. To jest nieporównywalna praca!</p>
<p><strong>Za co kochają Pana mieszkańcy Słupska?</strong></p>
<p>Trzeba ich zapytać. Tego nie wiem, ale mam nadzieję, że za to kim jestem, za autentyczność.</p>
<p><strong>Jest Pan też znany z tego, że bardzo dużo działa na rzecz kobiet. Jakimi m.in. działaniami Pan je wspiera?</strong></p>
<p>Przede wszystkim czuję solidarność z kobietami, ponieważ moje doświadczenia życiowe są bardzo podobne do ich doświadczeń w społeczeństwie, jak m.in. dyskryminacja, przemoc, marginalizacja… Też mnie to spotykało, te same mechanizmy patriarchatu mają na mnie wpływ. To wszystko sprawia, że jest między nami nić porozumienia. Ale też wspieram kobiety, dlatego, że mają one cechy, które dzisiaj są potrzebne w polityce, czyli umiejętność słuchania, dialogu, współpracy, łączenia, a nie dzielenia, mało agresji, dużo empatii… Bardzo mi się podobają kobiety w życiu publicznym i w polityce, dlatego je wspieram. A jak je wspieram? Na przykład przez procesy administracyjne, przez to, że powołałem pierwszą w historii zastępczynię Prezydenta Miasta – bardzo kompetentną Krystynę Danilecką-Wojewódzką. Wspieram też poprzez wyrównywanie szans w spółkach niepodległych, gdzie wprowadziłem parytety płci w radach nadzorczych, przez żeńskie „końcówki” w Urzędzie, podpisanie karty różnorodności (jako pierwsze w Polsce miasto) i oczywiście codzienną moją pracą, angażowaniem się w pracę Kongresu Kobiet, wspieraniem kobiet w polityce, życiu publicznym… Robię to od lat, ponieważ jestem przekonany, że im więcej jest kobiet w życiu publicznym, tym lepiej. Uważam, że demokracja bez kobiet to tylko pół-demokracja, bo duża część osób nie bierze wtedy udziału w różnych procesach. To trzeba zmieniać! Widzę jak wiele zyskujemy dzięki obecności kobiet w życiu publicznym, bo wprowadzają właśnie te wartości, które często sprawiają, że świat staje się lepszy, bardziej różnorodny, wartościowy. Dlatego też z pełnym przekonaniem wspieram kobiety w tym wszystkim. Są oczywiście też kobiety, które mnie wspierają, to jest obopólne.</p>
<p><strong>No właśnie, działa również przy Panu, jako Prezydencie &#8211; Rada Kobiet. Czy może Pan opowiedzieć więcej o tej inicjatywie?</strong></p>
<p>Tak, powołałem drugą w Polsce (po Wrocławiu) Radę Kobiet, ponieważ zgłaszały się do mnie kobiety, które chciały coś zrobić dla miasta, ale nie miały przestrzeni dedykowanej tylko kobietom. Uznałem, że takim ciałem może być właśnie Rada Kobiet – organ opiniodawczo-doradczy Prezydenta, który może zwracać uwagę na te rzeczy, które mi, jako Prezydentowi, często umykają. Prezydent nie kończy żadnego „uniwersytetu samorządowego”, musi uczyć się danego miasta na co dzień, w praktyce, a kto jak nie jego mieszkańcy i mieszkanki mogą mu w tym najlepiej podpowiadać? Temu m.in. służy Rada Kobiet. Podpowiada mi w poważniejszych i bardziej prozaicznych sprawach, jak np. zrobienie chodnika takiego, aby służył wszystkim mieszkańcom, także tym, którzy poruszają się na obcasach, albo muszą pchać wózek. Rada konsultuje także budżet czy funkcjonowanie instytucji a także zwraca uwagę np. na to, ile nazw żeńskich czy męskich mają nasze ulice. To jest może kwestia symboli, ale nazwy ulic pokazują, kto ma władzę w mieście. Zbadaliśmy tę sprawę i okazuje się, że ponad 200 nazw ulic to nazwy męskie, a tylko kilkanaście jest kobiecych. To pokazuje, kogo się upamiętnia a kogo niekoniecznie, a to potem przekłada się na to, jak kobiety są traktowane, na co dzień. Temu też służyła rehabilitacja ostatniej spalonej w Słupsku czarownicy – Triny Papisten, która była znaną słupską zielarką i spalono ją najprawdopodobniej dlatego, że była mądrzejsza od żyjących wówczas mężczyzn. Zrehabilitowaliśmy ją niedawno, nadając jej imię jednemu ze słupskich rond. Ten gest, w sferze symboliki, też rehabilituje te kobiety, które przez wieki były zapomniane, nie tylko w naszym mieście, kraju, ale też na całym świecie, kiedy kobieta była traktowana jako ktoś gorszy od mężczyzny.</p>
<p><strong><img class="alignleft" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/12/prof-e1512408028331.jpg" alt="" width="480" height="708" />Czyli nie uważa Pan kobiet za „słabą płeć”…</strong></p>
<p>Nie, na pewno nie! W ogóle nie ma czegoś takiego jak „słaba płeć”, to bardzo obraźliwe określenie wobec kobiet, upupiające je, czyli wskazujące im ich miejsce w społeczeństwie. Kobiety (i to pokazują też badania) rzeczywiście wcale nie są słabe! Może część jest słabsza, jeśli chodzi o „fizyczność”, ale to też się zmienia. Na pewno w wielu kwestiach są wręcz mocniejsze, szczególnie w tych, w których my mężczyźni jesteśmy słabi, np. psychicznie. To kobiety wygrywają w dzisiejszym świecie.</p>
<p><strong>Kobiety w świecie biznesu zawsze miały „pod górkę” i musiały bardziej się starać, aby coś udowodnić. Zgadza się Pan z tym stwierdzeniem?</strong></p>
<p>Wszędzie kobiety miały „pod górkę”, bo tak jest skonstruowany ten świat. Miał sprawiać, że kobiety będą pełniły role służebne. I to nie tylko w biznesie, ale np. w kościele, w życiu politycznym… Wszędzie, gdzie popatrzymy, kobiety zawsze musiały bardziej się starać, więcej robić. Widziałem to wielokrotnie np. w sejmie, gdzie kobiety musiały bardziej się wykazywać, by zostać dostrzeżonymi, starać się by nie być traktowanymi jako obiekty seksualne, by nie oceniać ich fizjonomii, ale ich kompetencje. My faceci mamy tę tendencję, że skupiamy się właśnie na wyglądzie, seksualności kobiety, a nie na jej umiejętnościach. To nie dotyczy tylko biznesu, ale praktycznie wszystkich sfer, w których kobiety działają.</p>
<p><strong>Nadal mocno trzeba działać na rzecz praw kobiet. Jak ocenia Pan tę kwestię w Polsce? Czy postępy są zauważalne? Co jeszcze należałoby zmienić?</strong></p>
<p>Postępy są na pewno zauważalne i emancypacja kobiet, podobnie jak emancypacja wszystkich innych grup dyskryminowanych i marginalizowanych, jest nie do odwrócenia i ta rewolucja będzie następowała. I nieważne jakbyśmy tupali, jak politycy by rozdzierali szaty, to kobiety będą się emancypowały i będą walczyły o swoje prawa. Oczywiście, wolałbym, by te zmiany w Polsce były bardziej widoczne i namacalne, ale jak patrzę na obecność kobiet w polityce, na to jak fantastycznie sobie radzą, to wiem i jestem optymistą w tym, że kiedyś w Polsce doczekamy się pierwszej kobiety Prezydentki RP. Mieliśmy już kilka pań premier. To jest, jak powiedziałem, zmiana nie do zatrzymania! I dotyczy to także sfer biznesu, czy samorządu, gdzie to obserwujemy. Oczywiście dzisiaj jest zaledwie garstka kobiet-prezydentek miast, nadal jest to stanowisko zdominowane przez mężczyzn, ale jest ich coraz więcej. Jak patrzę na to, jak radzą sobie przykładowo prezydentki Łodzi, Świdnicy, Ostrowa Wielkopolskiego, czy burmistrzyni Czerska, to bez wątpienia są to kobiety, które pokazują, że właśnie ich umiejętności są fenomenalne i radzą sobie lepiej od mężczyzn. Płeć w tym wszystkim nie gra żadnej roli, tylko kompetencje!</p>
<p><strong>Wspomniał Pan kiedyś, że chciałby żyć w świecie zdominowanym przez kobiety. Dlaczego?</strong></p>
<p>Tak. W ogóle to świat już jest zdominowany przez kobiety, ponieważ jest ich na świecie więcej, tylko tak się złożyło, że my mężczyźni – poprzez używanie siły, przemocy, zepchnęliśmy je na margines i dzisiaj trzeba to zmienić. Okazuje się, że wyrządziliśmy krzywdę nie tylko kobietom, ale też sobie, bo świat bez kobiet, to nie jest dobry świat. Bez wartości, które wnoszą kobiety, świat jest niepełny. To powinniśmy zmieniać, o takim świecie właśnie marzę.</p>
<p><strong>Jakie są Pana plany na kolejne lata?</strong></p>
<p>Chciałbym być nadal prezydentem Słupska, będę kandydował na kolejną kadencję, chcę dotrzymać słowa, że będęprezydentem maksymalnie dwie kadencje. Chciałbym doprowadzić do zmian, które będą trwały i sprawią, że nasze miasto będzie innym miastem niż to, kiedy tutaj przyszedłem. To jest dla mnie dzisiaj najważniejsze wyzwanie, ale też chciałbym, aby te wartości, które są mi bliskie: otwartości, wizji nowoczesnego państwa, transparentności, równouprawnienia, wolności, praw człowieka, rządów prawa, itd., stawały się coraz bardziej popularne, zyskiwały na zrozumieniu mieszkańców całego naszego kraju.</p>
<p><strong>Wygrywa Pan niemal we wszystkich rankingach typujących kolejnego Prezydenta Polski. Co Pan o tym sądzi? I czy jeśli hipotetycznie zostałby Pan Prezydentem RP, to czy ma Pan pomysł na wyrównanie szans kobietom w życiu społecznym i ich karierze zawodowej?</strong></p>
<p>Cieszę się, że tak wiele Polek i Polaków mi ufa. Kiedyś tak nie było, pamiętam czasy, kiedy mnie obrażano, rzucano we mnie butelkami… Wiele się zmieniło, jest większa tolerancja. Oczywiście to jest bardzo miłe, jest to fajny kapitał do budowania czegoś więcej w przyszłości, ale nie mam planów prezydenckich, jeśli chodzi o prezydenturę Rzeczpospolitej Polski. Bliskie memu sercu wartości, także w kontekście kobiet, czyli równość szans, refleksja nad patriarchatem, działania przeciw przemocy wobec kobiet, równe wynagrodzenia w życiu zawodowym, to rzeczy, których nie muszę realizować na szczeblu ogólnopolskim, żeby pomagać i wspierać kobiety. Mogę to robić równie dobrze w samorządzie czy organizacjach pozarządowych, więc cokolwiek będę robił w przyszłości, będę to robił bez względu na urząd, jaki będę piastował.</p>
<p><strong>Uchodzi Pan za jednego z najbardziej pracowitych polityków w kraju. Jak znajduje Pan czas na wszystkie obowiązki?</strong></p>
<p>Tak jak każdy. Dużo na ten temat mogą na pewno powiedzieć kobiety, które muszą często godzić życie zawodowe z życiem rodzinnym. Ciężko pracuję i po prostu robię swoją robotę. Może nie jestem aż tak bardzo zajęty, bo też mam czas na swoje życie prywatne, ale jeśli robi się coś z pasją, to dodaje skrzydeł i człowiek chętnie wykonuje swoją pracę. Może dlatego potrafię wszystko pogodzić.</p>
<p><strong>Jaka jest Pana własna definicja sukcesu?</strong></p>
<p>Dla mnie jest ważne, aby być po prostu człowiekiem szczęśliwym i realizować swoją własną wizję szczęścia. Uważam, że każdy powinien ją określać samemu dla siebie.</p>
<p><strong>Pańska książka („Pod prąd” – przyp. red.) była ogromnym sukcesem! </strong></p>
<p>Ta książka nadal jest bardzo popularna i dobrze się sprzedaje. Myślę, że wiele osób ją czyta, bo praktycznie każdego dnia dostaję dowody sympatii i zaciekawienia tą publikacją. Turyści, przyjeżdżający do nas nad morze, przychodzą często do ratusza z prośbą o autografy i to jest na pewno bardzo miłe dla mnie. Ale czy będzie ciąg dalszy? Tego nie wiem, życie pisze własne scenariusze. Warto byłoby się zastanowić nad możliwymi scenariuszami dla Polski, więc jeśli zdecyduję się na kolejną książkę, to myślę, że będzie ona dotyczyła tego, o jakiej Polsce marzę. Będą rozdziały o naszym kraju, polityce (która jest zresztą ostatnim rozdziałem w mojej poprzedniej książce). Zabiorę więc swoich czytelników na przygodę i refleksję nad przyszłością Polski i Europy.</p>
<p><strong>Jest Pan pierwszym Prezydentem miasta w Polsce, który nie ukrywa swojej homoseksualnej orientacji. W tak tradycyjnym kraju, jak nasz, przy silnych obecnie akcentach prawicowych nie tylko w polityce, ale i w życiu społecznym, mówienie otwarcie o równouprawnieniu i mniejszościach seksualnych, będąc takowej przedstawicielem, z pewnością nie było i nie jest łatwe. W jaki sposób radzi Pan sobie z negatywnymi komentarzami i podejściem?</strong></p>
<p>Zależy gdzie one są, tych komentarzy jak i reakcji negatywnych jest coraz mniej, więc to nie jest już taki problem, który specjalnie by mnie absorbował, ale na pewno zawsze reaguję. Nigdy nie przechodzę obojętnie obok nienawiści i reaguję na każdy jej rodzaj, nie tylko skierowanej wobec mnie, ale wobec innych. Jak sobie z tym radzę? Na przykład na portalach społecznościowych, kiedy ktoś umieści jakikolwiek obraźliwy tekst, to po prostu taką osobę blokuję, nie tylko usuwam ten komentarz, ale właśnie blokuję, nie daję możliwości na „hejtowanie”, bo to jest mój fanpage, a nie „hatepage”. Przestrzeni dla hejterów nie pozostawiam żadnej. Jeśli chcą sobie hejtować, niech to robią sobie nawzajem, ale niech nie atakują tych, którzy od tego typu przemocy chcą być wolni.</p>
<p><strong>Wiele znanych mi osób, komentując Pańską prezydenturę, mówi często, że swoją otwartą postawą, życzliwością, a przede wszystkim zaangażowaniem w pełnione obowiązki zrobił Pan więcej dla zmniejszenia dyskryminacji ze względu na orientację seksualną, niż jakakolwiek ustawa. Czuje się Pan „bojownikiem” o prawa mniejszości i w pewien sposób „rewolucjonistą” w tej materii?</strong></p>
<p>Nie, ponieważ ja po prostu chcę przeżyć swoje życie szczęśliwie. Jeżeli przez to jaki jestem i to, co robię, pomagam innym, to super, ale na pewno nie czuję się bojownikiem. Czuję się coraz bardziej sobą i to jest dla mnie najważniejsze. Chcę przeżyć swoje życie na własnych zasadach i jeśli przy okazji mogę pomóc i wesprzeć inne osoby, to po prostu to robię i tyle.</p>
<p><strong>Co jest dla Pana najważniejsze w życiu?</strong></p>
<p>Bycie szczęśliwym.</p>
<p><strong>Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka (Jarząbek)</strong></p>
<p><strong><a href="https://www.gmlifestyle-sklep.pl/glowna/53-sukces-jest-kobieta-pasja-biznes-inspiracja-e-wydanie-pdf.html" target="_blank"><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/Sukces_Jest_Kobieta4_Okladka-e1512046413628.jpg" alt="" width="600" height="853" /></a><br />
 </strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/robert-biedron-najwazniejsze-jest-szczescie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>9</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ashley Bennett: Polityku, nie obrażaj kobiety</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/ashley-bennett-polityku-nie-obrazaj-kobiety/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/ashley-bennett-polityku-nie-obrazaj-kobiety/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Nov 2017 01:45:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[Ashley Bennett]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety w polityce]]></category>
		<category><![CDATA[marsz kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[polityka]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24837</guid>
		<description><![CDATA[Ashley nie miała nic wspólnego z polityką do chwili, gdy polityk jej nie uraził. Stanęła przeciwko niemu w wyborach i właśnie je wygrała. A poszło o jego seksistowski żart na temat kobiet…]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pewnie pamiętacie styczniowy Marsz Kobiet w USA i innych krajach,  który pod względem skali przerósł nie tylko poprzedzającą go inaugurację  Donalda Trumpa jako prezydenta, ale też stał się największym w historii  USA protestem ulicznym. W 653 demonstracjach w całym kraju wzięło  udział pomiędzy 3,3 a 5,2 mln osób (rozbieżność spowodowana wielką  liczbą i trudną do szacowania skalą zgromadzeń).</p>
<p>Oczywiście, ponieważ marsz był skierowany przeciwko dyskryminującym i  seksistowskim wypowiedziom prezydenta z Partii Republikańskiej,  republikanie podchodzili do niego co najmniej ostrożnie. Jedni z  dystansem i szacunkiem, inni wprost wyśmiewali. Wśród tych drugich  znalazł się John Carman, radny hrabstwa Atlantic w New Jersey. Na  publicznym profilu facebookowym zamieścił mema z pytaniem „Czy protest  kobiet skończy się na tyle wcześnie, by zdążyły ugotować obiad?”. „Tak  tylko pytam” – dodał od siebie w treści wpisu.</p>
<p>Mem podchwyciły media, więc dotarł też do protestujących kobiet,  które postanowiły pojawić się kilka dni później na sesji rady hrabstwa.  Niektóre przyniosły mu zestawy z sieci fast food, inne ulotki z  jedzeniem na telefon. Carman został poproszony o ustosunkowanie się do  swojego internetowego występu. Miał okazję przeprosić i zrobił to…  jakby.</p>
<p>– To uświadomiło mi, jakie mam szczęście. Bo kobiety, które mnie  otaczają, w rodzinie, przyjaciółki i koleżanki, wszystkie są silne,  pewne siebie, świadome swojej wartości. Ich to nie dotknęło. Kobiety,  które są pewne siebie, nie poczuły się tym urażone. Jeśli uraziło to  wasze uczucia, to nie miałem takich intencji. To nie było opublikowane w  złym zamiarze, to jest humor – tłumaczył. Już w trakcie trzeciego  zdania zgromadzeni na sali wyborcy zaczęli wychodzić z oburzeniem.</p>
<p>Wśród nich była Ashley Bennett, 32-letnia pracowniczka poradni  psychiatrycznej. By pojawić się na sesji specjalnie wzięła urlop, bo  chciała usłyszeć odpowiedź radnego na żywo, by powiedział jej to prosto w  oczy. Wcześniej napisała do Carmana list, jednak nie dostała żadnej  odpowiedzi.</p>
<p>– To był moment zwykłego szoku. Nie mogłam uwierzyć, że w 2017  widzimy coś takiego. Ponieważ nie dostałam odpowiedzi na list, chciałam  usłyszeć, jak wytłumaczy się publicznie. Widzieliście co powiedział, dla  mnie to była strata czasu. Dlatego, dla wszystkich ludzi zawiedzionych  takim poziomem, powiedziałam: będę kandydować – tłumaczyła parę dni temu  w MSNBC Ashley.</p>
<p>Decyzja o starcie w wyborach do rady nie przyszła od razu. – Wróciłam  do domu i powiedziałam bliskim, jak bardzo jestem oburzona.  Odpowiedzieli „to dlaczego go nie zastąpisz?”, a ja stwierdziłam, że…  właściwie… tak, będę kandydować – relacjonuje Ashley.</p>
<p><img title="Ashley Bennett" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/Ashley-Bennett.jpg" alt="" width="700" height="466" /></p>
<p>Gdy Carman zdobył nagłówki mediów swoim obiadowym wpisem i  przeprosinami z gatunku „nonapology”, był na 9 miesięcy przed  listopadową reelekcją. Jego trzyletnia kadencja z ramienia Dystryktu 3  właśnie się kończyła, więc Ashley postanowiła, że stanie mu naprzeciw w  wyborach zaplanowanych na 8 listopada.</p>
<p>32-latka nie miała ani doświadczenia w polityce, ani zaplecza  partyjnego, ani pieniędzy na kampanię. Wsparły ją ruchy progresywne i  Partia Demokratyczna, ale kampanię musiała prowadzić sama. Na spotkania z  wyborcami i przygotowania wyczerpała urlop, dlatego znajomi z pracy  robili co mogli, by ułatwić jej zadanie. Zamieniali się z nią zmianami,  pracowali dłużej, a przełożeni szli jej na rękę, by pomóc wygospodarować  niezbędny czas. Z małej kampanii zrodził się ruch społeczny, nawet  jeśli tylko w skali lokalnej. Przekaz był prosty: uczynić hrabstwo  Atlantic lepszym miejscem do życia.</p>
<p>8 listopada odbyły się wybory. John Carman otrzymał 5417 głosów,  Ashley Bennett – 5916 głosów. Doświadczony polityk stracił miejsce w  radzie na rzecz kobiety, którą wkurzył kilka miesięcy wcześniej.  Oczywiście teraz przed Bennett stoi zadanie godnego reprezentowania  Dystryktu 3, ale już osiągnęła to, o czym rok temu w ogóle nie myślała:  boleśnie rozliczyła polityka z jego postawy.</p>
<p>Choć „obyczaj nakazuje”, Carman nie zadzwonił do Bennett z  gratulacjami. W ramach uznania porażki zamieścił, dokładnie jak 9  miesięcy wcześniej, post w mediach społecznościowych. – Nie rozmawiałam z  nim, ale w porządku, rozumiem. Widziałam post na facebooku – skwitowała  Ashley na antenie MSNBC zanim sama, łamiącym się głosem, podziękowała  za wsparcie społeczności, w której się wychowała.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/ashley-bennett-polityku-nie-obrazaj-kobiety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->