<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; przemoc domowa</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/przemoc-domowa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Tue, 28 Jul 2026 12:27:09 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Umoja: Mężczyznom wstęp wzbroniony!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/umoja-mezczyznom-wstep-wzbroniony/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/umoja-mezczyznom-wstep-wzbroniony/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Mar 2023 23:01:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstrawaganckie wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[kenia]]></category>
		<category><![CDATA[matriarchat]]></category>
		<category><![CDATA[ofiary przemocy]]></category>
		<category><![CDATA[prawa kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc domowa]]></category>
		<category><![CDATA[Rebecca Lolosoli]]></category>
		<category><![CDATA[równouprawnienie]]></category>
		<category><![CDATA[Umoja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27642</guid>
		<description><![CDATA[Choć w większości światowych mediów materiały o tej maleńkiej wiosce w Kenii są utrzymane w niemal żartobliwym, ciekawostkowym tonie, to prawda jest bolesna. Tutejsze kobiety lubią się śmiać, ale każda ma jakieś wspomnienie, o którym wolałaby nie mówić...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Być może już znacie tę historię: Umoja (w suahili znaczy jedność) to wioska w Kenii, gdzie mężczyźni nie mają wstępu. Tylko kobiety i dzieci mają prawo zamieszkiwać tutejsze domy, same się opodatkowały i stworzyły szkołę, później przedszkole. Ten wyjątkowo rzadki przykład matriarchatu cieszy się światową sławą, choć codzienność nie zawsze jest równie barwna, jak może się wydawać.</p>
<p><strong>Pod „Drzewem Mowy”</strong></p>
<p>Umoja leży niemal w sercu Kenii, ponad 200 kilometrów od Nairobi, w pobliżu miasteczka Archer&#8217;s Point. Całkowity obwód miejscowości nie wynosi nawet 400 metrów, jest tu dosłownie trzydzieści domków. Wszystkie wykonane zgodnie z tradycją ludową – ściany z przewiewnego drewna, a dach kryty skorupą z gliny i krowich odchodów. No, jest też plastik, ponieważ brezentowe płachty lepiej chronią przed deszczem.</p>
<p>Obwód wsi można obliczyć tylko dlatego, że jest w całości ogrodzona. I choć nie jest to nawet prymitywny ostrokół (płot składa się z cierni i drutu kolczastego), to wystarcza dla zapewnienia bezpieczeństwa wewnątrz. Chatki, tzw. manyata, umieszczone są na obwodzie. W centrum jest zagrody dla zwierząt, sklepik z pamiątkami, zacienione miejsce spotkań i drzewo. Nie byle jakie, bo Drzewo Mowy. Tu kobiety spotykają się formalnie, podczas rady wioski. Głosują, dyskutują i ustalają kolejne działania. Szkoła i przedszkole to jedyne murowane budynki, ale one znajdują się już za ogrodzeniem i nocą stoją puste.</p>
<p>Choć Umoja formalnie nie ma autonomii, to otrzymała opiekę władz krajowych Kenii. Policjanci są uczuleni, by interweniować w przypadku wezwań z wioski. Kobiety nie płacą podatków nikomu na zewnątrz, oddają część swoich przychodów wyłącznie na cele wioski – przybory szkolne, utrzymanie zwierząt, rozwój infrastruktury. Bo nawet jeśli mieszkają w chatkach z nawozu, to są przedsiębiorcze. Sprzedają ręcznie robione pamiątki, prowadzą camping dla turystów (to miejsce popularne wśród miłośników safari) ok. kilometr od wioski, a nawet handlują własnej produkcji piwem. Bo jakoś trzeba sobie radzić.</p>
<p><a name="firstHeading1"></a>Choć wszystkie mieszkanki są sobie równe, rządzić może tylko jedna. To widoczna na zdjęciu poniżej Rebecca Lolosoli, jedna z 15 pierwotnych założycielek Umoji z 1990 roku. Dziś już po sześćdziesiątce, ale wciąż dziarska i niezłomna, Rebecca trzyma wszystko w ryzach.</p>
<div id="attachment_27643" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27643" title="Umoja2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/06/Umoja2-1024x481.jpg" alt="" width="700" height="329" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p><strong>Za każdą kobietą stoi dramat</strong></p>
<p>Ale nawet postawna liderka do dziś pamięta, dlaczego postanowiła na suchej równinie założyć swoją wieś. W wieku 18 lat została wydana za mąż, w zamian za 17 krów przekazanych w posagu przez rodziców. Podczas nieobecności męża czterech miejscowych mężczyzn napadło ją, okradło i brutalnie pobiło. Gdy małżonek po powrocie nie chciał jej pomóc ani znaleźć sprawców, odeszła od niego. Później wielokrotnie groził jej śmiercią, w 2009 (a więc po ok. 20 latach!) wbiegł nawet z bronią do Umoji i chciał ją zabić, ale Rebeki akurat nie było. Kobiety i dzieci czasowo uciekły wówczas ze wsi – pierwszy i jedyny dotąd raz.</p>
<p>Jej historia nie robi tu na nikim wrażenia, bywają znacznie brutalniejsze. W znacznym stopniu winna jest miejscowa kultura. Naród Samburu (lud wywodzący się od Masajów) jest skrajnie patriarchalny. Mężczyźni mają po kilka żon, przemoc wobec nich jest akceptowana społecznie, a bywa, że partnerki traktowane są jak własność. Za mąż wydawane są nawet w wieku kilku lat, a 10-letnie dziecko w ciąży nie jest rzadkim widokiem.</p>
<p>Na dodatek gigantyczne spustoszenie wywołali stacjonujący nieopodal brytyjscy żołnierze. Miejscowe kobiety na przestrzeni 30 lat zgłosiły grubo ponad tysiąc przypadków gwałtu, często zbiorowego, z ich strony. Nie mogły jednak liczyć na pomoc swoich rodzin. U Samburu kobieta zgwałcona poza małżeństwem jest zbrukana i może nawet zostać wykluczona z rodziny. Wyrzucane z domów, rodzące dzieci o jasnej karnacji kobiety często były zdane na siebie i właśnie w takich okolicznościach powstała Umoja – było ich kilkanaście, nie miały gdzie iść, postanowiły stworzyć coś same.</p>
<p>Warto przy okazji dodać, że brak wsparcia po niemal masowych gwałtach dotyczył nie tylko miejscowych mężczyzn. Rząd Wielkiej Brytanii również okrył się hańbą, bowiem żandarmeria wojskowa uznała wszystkie zebrane przez prawników zarzuty za wyssane z palca – co do jednego. Nie tylko nikogo nie postawiono w stan oskarżenia, nie tylko podważono wiarygodność ofiar – żandarmi zrobili coś znacznie gorszego: nigdy nie zwrócili przekazanej im dokumentacji, w tym obdukcji lekarskich, spisanych zeznań czy raportów policyjnych. Wszystko oficjalnie „zaginęło”. A bez tego nie da się dochodzić sprawiedliwości, ani w postępowaniu karnym, ani cywilnym.</p>
<p><strong>Jak to jest z tymi mężczyznami?</strong></p>
<p>Mamy więc liczne ofiary gwałtów, pobić, okaleczeń, rytualnego wyrzezania, ale też sieroty. Wiele dzieci jest porzucanych np. z powodu zachorowania na HIV. Tu mogą przyjść i otrzymają pomoc, również medyczną. Na obecną chwilę w Umoji mieszka ok. 50 dorosłych kobiet i do 200 dzieci. W przypadku dzieci płeć nie gra roli, ale nawet biologiczni synowie tutejszych kobiet muszą opuścić siedlisko po osiągnięciu pełnoletności. Dla dorosłych mężczyzn miejsca nie ma.</p>
<div id="attachment_27644" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27644" title="Umoja1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/06/Umoja1-1024x481.jpg" alt="" width="700" height="329" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>No&#8230; prawie nie ma. Po pierwsze, wstęp do wsi mają turyści. Za drobną opłatą i kierowani szybko do sklepiku z pamiątkami, ale wejść mogą. Nie mogą za to nocować w Umoji. Takiego przywileju nie mają również lokalni pasterze, którzy wstęp do wioski mają w zamian za pomoc przy inwentarzu. Kobiety mogą odwiedzać również krewni, ale i na nich mieszkanki patrzą z dużą ostrożnością.</p>
<p><strong>Dzieci są ich przyszłością</strong></p>
<p>Jest jeszcze jedno, po co przyjść można: seks. Bo może i kobiety z Umoji są szczęśliwe w matriarchacie, ale życie seksualne również chcą mieć. I mają, wreszcie na swoich warunkach. To one wybierają, kogo zaproszą po zmroku do chatki i kto cichaczem będzie musiał wyjść przed świtem (lub dla kogo nie wrócą na noc). Nie robią z tego zresztą wielkiej tajemnicy – reporterom i turystom o podbojach opowiadają bez skrępowania.</p>
<p>Partnerów szukają zresztą nie tylko dla przyjemności, ale i potomstwa. Posiadanie wielu dzieci to u Samburu norma. Podobnie jak w wielu innych pierwotnych wspólnotach, dzieci w dojrzałym wieku często opiekują się starszymi rodzicami. A jest kim się zająć, bowiem najstarsze mieszkanki mają ponad 90 lat!</p>
<p>Choć warunki nie są luksusowe, to miejscowe dzieci mają jeden zasadniczy luksus: edukacja zamiast pracy od najmłodszych lat. W sąsiednich osadach dzieci muszą zajmować się zwierzętami lub rzemiosłem w wieku nawet kilku lat i pozostają często niepiśmienne aż do śmierci, tymczasem w Umoji na pierwszym miejscu jest szkoła. Na tyle dobra, zresztą, że pozwala mieszkankom myśleć o wyjeździe do dużego miasta i samodzielnym życiu.</p>
<p>Nie muszą wyjeżdżać daleko, ponieważ sukces Umoji pozwolił rozpocząć budowę ruchu społecznego w całej Kenii. Dzieci uczone w miejscowej szkole równości i szacunku niezależnie od płci trafiają też do innych matriarchalnych wiosek, których jest już prawie 30!</p>
<p>Zdjęcia: <a href="https://umojajewellery.com/">Umoja Jewellery</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/umoja-mezczyznom-wstep-wzbroniony/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Te buty to tragedia, dosłownie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/bez-kategorii/te-buty-to-tragedia-doslownie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/bez-kategorii/te-buty-to-tragedia-doslownie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Oct 2019 00:35:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[Bez kategorii]]></category>
		<category><![CDATA[ofiary przemocy]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc domowa]]></category>
		<category><![CDATA[sztuka współczesna]]></category>
		<category><![CDATA[Turcja]]></category>
		<category><![CDATA[Vahit Tuna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=28048</guid>
		<description><![CDATA[Ta instalacja nie ma tytułu, ma za to przekaz. Głęboki, bolesny i oburzający, choć wyrażony bardzo prostymi środkami. Na dwóch ścianach zawieszono 440 par szpilek, każda na cześć kobiety zabitej wskutek przemocy domowej w Turcji w zeszłym roku.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli miałyście okazję być w Stambule, pewnie zdarzyło Wam się przejechać lub przejść obok tego miejsca. W ścisłym centrum, na osiedlu Kabataş, zaledwie kilkaset metrów od legendarnego placu Taksim, znajduje się niezwykły narożnik. To dwie ściany 5-piętrowego biurowca położone tuż przy linii tramwajowej, kilka kroków od wód Bosforu. Codziennie mija je kilkadziesiąt tysięcy ludzi.</p>
<div id="attachment_28050" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28050" title="440-3" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/440-3-847x1024.jpg" alt="" width="700" height="846" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Od 2017 roku te dwie ściany stały się miejscem wystaw sztuki, jedynym w Stambule tak otwartym na odbiorcę, że niemal wychodzącym do niego. Fakt „wychodzenia” do przechodniów wykorzystał Vahit Tuna. Artysta sięgnął dosłownie po to, w czym wychodzi się z domu. A także po przedmiot tradycyjnie wystawiany w Turcji przed dom, gdy ktoś z domowników umrze.</p>
<p>Buty. Nie byle buty, ale czarne szpilki, będące jednym z atrybutów kobiecości. Nie należały do nikogo konkretnego, są tylko symbolem. Za to symbolem bardzo dosadnym, wyraźnym i bolesnym. Każda para butów symbolizuje kobietę, która zginęła w Turcji wskutek przemocy domowej. To dane organizacji Kadın Cinayetlerini Durduracağız (KCD, dosłowne tłumaczenie „Zatrzymajmy zabijanie kobiet”) tylko za 2018 rok, gdy w skali kraju zabito 440 kobiet. Im dedykowana jest wystawa „İsimsiz” (Bezimienne).</p>
<div id="attachment_28051" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-28051" title="440-5" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/440-5.jpg" alt="" width="700" height="467" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Na chwilę zatrzymajmy się przy samym zjawisku. KCD zlicza przypadki niezależnie od władz i w najnowszym raporcie wskazuje, że skala problemu nasila się z roku na rok. 440 zgonów to wzrost aż o 31 ofiar w stosunku do 2017 roku. Według raportu obniża się wiek ofiar, a rośnie okrucieństwo sprawców i brutalność napaści.</p>
<p>– Ten projekt ma nie tylko podnieść świadomość społeczną, ale też ująć ją jak pomnik – mówi Vahit Tuna. To pomnik dla bezimiennych ofiar, którym w najlepszym razie poświęca się nagłówek w gazecie, a potem tragedia znów zamyka się w gronie kilku najbliższych osób, nie wychodzi poza obręb domu. Dlatego właśnie praca Tuny wyszła, przełamując milczenie wokół niewygodnego tematu.</p>
<div id="attachment_28052" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-28052" title="440-4" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/440-4.jpg" alt="" width="700" height="1159" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Zdjęcia: Yanköşe</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/bez-kategorii/te-buty-to-tragedia-doslownie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Reaguj na krzywdę dzieci</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/reaguj-na-krzywde-dzieci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/reaguj-na-krzywde-dzieci/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Sep 2019 12:46:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[agresja]]></category>
		<category><![CDATA[manipulacja]]></category>
		<category><![CDATA[opieka nad dziećmi]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc domowa]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dzieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=28007</guid>
		<description><![CDATA[Przemoc, która dotyka dzieci, to nie tylko bicie, wyzywanie czy nadużycie seksualne. Przemocą jest także manipulowanie dzieckiem, zaniedbanie jego psychologicznych potrzeb, emocjonalne porzucenie. – To rodzi później demony. Reagujmy na przemoc wobec dzieci – apeluje Mirosława Kątna, psycholog i przewodnicząca Komitetu Ochrony Praw Dziecka.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Krzywdzenie dzieci to straszny, haniebny proceder – podkreślała na  konferencji prasowej, którą zainaugurowano kampanię społeczną „<a href="http://kopd.pl/aktualnosci/nie-pozwol-aby-narodzily-sie-w-nim-demony/" target="_blank">Nie pozwól, aby narodziły się w nim demony</a>”, organizowaną we współpracy z Mazowieckim Centrum Polityki Społecznej.</p>
<p>Co gorsza, przemoc doświadczona w dzieciństwie może pozostawić ślady w  psychice na całe życie, dlatego tak ważne, by do niej nie dochodziło i  by wiedzieć, co robić, kiedy do niej doszło.</p>
<h2>Przemoc wobec dzieci: skala zjawiska i przyczyny</h2>
<p>Z badań prowadzonych przez TNS OBOP na zlecenie Ministerstwa Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, że jednym z głównych czynników sprzyjających stosowaniu przemocy wobec dzieci są problemy w rodzinie lub życiu osobistym dorosłych.</p>
<p>Eksperci uczulają, że przemoc nie jest zamknięta tylko do stereotypowych tzw. trudnych rodzin, czyli np. takich, gdzie dorośli zmagają się z uzależnieniem od alkoholu czy substancji psychoaktywnych.</p>
<blockquote><p>– Czasem drobne nieporozumienia, codzienne sprzeczki w tzw. dobrych domach urastają do rangi poważnych problemów, których  nierozwiązanie może stać się źródłem przemocy. Przemoc może dotyczyć każdego – podkreśla psycholożka.</p>
</blockquote>
<p>Dodaje, że problemem wielu współczesnych rodzin jest „hodowanie” zamiast „wychowywania” dziecka. – To nie jest mądre rodzicielstwo. Nie wystarczy zapewnienie wysokich warunków bytowych – podkreśla Kątna.</p>
<p>Eksperci zaznaczają, że przemocą jest też manipulowanie uczuciami dziecka w sytuacji rozstania rodziców, odrzucenie emocjonalne, niezważanie na jego psychologiczne potrzeby.</p>
<h2>Jak poznać krzywdzone dziecko</h2>
<p>- Krzywdzone dziecko nie poskarży się na swojego oprawcę – podkreślają psychologowie z Komitetu. Uczulają, że każda przemoc wobec dziecka zostawia ślady w psychice, które mogą się manifestować kłopotami wychowawczymi, agresją, samookaleczaniem się, depresją, skłonnościami do zachowań ryzykownych, lękiem, wycofaniem, bojaźliwością czy objawami somatycznymi (bóle głowy, brzucha, duszności itp.).</p>
<blockquote><p>- Jeśli dziecko w wieku szkolnym wagaruje, nie uczy się, to często w ten sposób woła o pomoc, o zwrócenie na siebie uwagi – podkreśla Kątna. Dodaje, że każda forma przemocy bardzo szybko prowadzi do osłabienia poczucia własnej wartości. &#8211; Dziecko bardzo szybko zaczyna uważać, że zasługuje na złe traktowanie – mówi.</p>
</blockquote>
<p>Kątna zwraca uwagę, że zaledwie 2-3 proc. dzieci rodzi się z uszkodzeniami mózgu. Niektóre dzieci z tej grupy mogą sprawiać kłopoty wychowawcze ze względu na takie organiczne obciążenie. Ale dzieci w wieku szkolnym z problemami wychowawczymi jest znacznie więcej. Przytoczyła rezultaty badań nad uczniami kończącymi szkołę podstawową, z których wynika, że aż 30 proc. 11-12 latków sprawia kłopoty wychowawcze. Zdaniem Kątnej wiele z tych dzieci to te „zepsute” przez dorosłych stosowaniem przemocy w jakiejś formie.</p>
<div id="attachment_28009" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-28009" title="dziecko za płotem" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/dziecko-za-płotem.jpg" alt="" width="700" height="470" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<h2>Krzywdzone dziecko: co robić</h2>
<p>Specjaliści z Komitetu Ochrony Praw Dziecka podkreślają, że w razie podejrzenia przemocy wobec dziecka trzeba reagować. Można to zrobić na wiele sposobów: począwszy od zapytania dorosłego z takiej rodziny, czy można mu jakoś pomóc, przez poradzenie się w którejś z organizacji pozarządowych (przykładowe kontakty na końcu tekstu), co zrobić w tej sytuacji, aż po zawiadomienie policji czy pomocy społecznej.</p>
<blockquote><p>- Nie myślmy, że taka reakcja to donosicielstwo. To ratowanie – podkreśla Kątna.</p>
</blockquote>
<h2>Gdzie zgłosić przemoc wobec dzieci:</h2>
<ul>
<li>Policja – 112</li>
<li>Komitet Ochrony Praw Dziecka &#8211; 22 626 94 19</li>
<li>Telefon dla Rodziców i Nauczycieli w sprawie Bezpieczeństwa Dzieci &#8211; 800 100 100</li>
<li>Krzywdzonemu dziecku można przekazać numer telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży &#8211; 116 111.</li>
<li>Najbliższy ośrodek pomocy społecznej</li>
<li>Można wysłać (także anonimowo) list do najbliższego sądu czy prokuratury z dokładnym opisem sytuacji. </li>
</ul>
<h2>O kampanii „Nie pozwól, aby narodziły się w nim demony”</h2>
<p>Cele kampanii:</p>
<ul>
<li>zwiększanie uważności społeczeństwa na zjawisko przemocy wobec dzieci;</li>
<li>motywowanie osób z najbliższego otoczenia dziecka (rodzina, sąsiedzi, nauczyciele) do działań mających na celu ochronę dziecka przed przemocą;</li>
<li>kształtowanie pozytywnych postaw wśród dzieci i młodzieży poprzez promowanie i wzmacnianie zachowań empatycznych wobec rówieśników dotkniętych krzywdzeniem;</li>
<li>wsparcie profesjonalistów pracujących z rodzinami zagrożonymi przemocą przez zwiększanie umiejętności rozpoznania objawów krzywdzenia dziecka;</li>
<li>zwiększanie wrażliwości profesjonalistów pracujących z dziećmi (w szczególności nauczycieli, pracowników socjalnych, pracowników służby zdrowia, policji, służby kuratorskiej);</li>
<li>pogłębianie wiedzy specjalistów pracujących z rodzinami na temat specyfiki konfliktu rodzinnego i rozpoznawania w nich zjawiska przemocy (m.in. poprzez webinaria);</li>
<li>wspieranie rodzin zagrożonych przemocą skutkujące poprawą sposobu funkcjonowania dziecka w rodzinie.</li>
</ul>
<blockquote><p>– Ważne jest to, żeby rodziny, w których występuje konflikt wspierać w taki sposób, by nie dochodziło do jego eskalacji, a w konsekwencji przekształcenia konfliktu w przemoc. Wsparcie instytucjonalne może pomóc poszczególnym członkom rodziny w braniu odpowiedzialności za rodzinę, a w praktyce ogranicza występowanie zjawiska przemocy. Istotne są także działania informacyjne, zwiększające świadomość na temat mechanizmów powstawania przemocy – podsumowuje Mirosława Kątna.</p>
</blockquote>
<p>Kampania „Nie pozwól, aby narodziły się w nim demony” formą swojego przekazu nawiązuje do skojarzenia z tatuażem – fizycznego znaku na ciele, który podobnie jak trauma z dzieciństwa może pozostać z człowiekiem na zawsze.</p>
<p>Autorka: Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/reaguj-na-krzywde-dzieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego trwamy w przemocowych związkach?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/dlaczego-trwamy-w-przemocowych-zwiazkach/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/dlaczego-trwamy-w-przemocowych-zwiazkach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Dec 2018 14:06:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni w związkach]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc domowa]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc w związku]]></category>
		<category><![CDATA[relacja przemocowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26950</guid>
		<description><![CDATA[Latami trwają w związku, w którym są bite i poniżane. Wycofują zeznania, czym wręcz irytują otoczenie. Dowiedz się, dlaczego tak trudno wyjść z relacji przemocowej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Centrum Praw Kobiet szacuje, że rocznie około 800 tysięcy Polek  doświadcza w domu przemocy. Dane policyjne są znacznie niższe: w  ubiegłym roku zarejestrowano 92 529 ofiar przemocy domowej, w tym:</p>
<ul>
<li>67 984 &#8211; kobiet,</li>
<li>11 030 – mężczyzn</li>
<li>13 515 &#8211; dzieci.</li>
</ul>
<p>Rozbieżność danych wynika z tego, że te pierwsze są szacunkowe,  te drugie – ustalone na podstawie Niebieskich Kart, które nie  odzwierciedlają skali zjawiska przemocy, bo olbrzymia część ofiar latami  jej nie zgłasza tylko znosi.</p>
<p>W tym tekście mowa jest o kobietach – ofiarach przemocy domowej, bo  to one, a nie mężczyźni, zdecydowanie najczęściej są bite, okaleczane i  poniżane w związkach.</p>
<p>Według Światowej Organizacji Zdrowia na świecie 38 proc.  zamordowanych w 2015 roku kobiet zginęło z rąk swojego partnera. Dla  porównania: wśród zamordowanych mężczyzn 6 proc. padło ofiarą swoich  partnerek. To szacunki dotyczące świata.</p>
<p>W Polsce skalę zabójstw w wyniku przemocy w rodzinie próbowała oszacować  prof. Beata Gruszczyńska z Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości; jej  szacunek z badań sprzed dekady to 150 kobiet zabitych przez swoich  partnerów czy członków rodziny. Znacznie rzadziej dochodzi do zabójstw  partnerów przez kobiety, przy czym w dwóch trzecich zabójczynie to  ofiary trwającej latami przemocy z ich strony.</p>
<h3>Dlaczego przemoc nie jest ujawniana</h3>
<p>Psychoterapeutka dr Małgorzata Kowalczyk z Kliniki Psychiatrii  Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi przyznaje, że ofiary przemocy  to o tyle trudne pacjentki w terapii, że jest ona długotrwała, a  pacjentka często wycofuje się z podejmowania działania na rzecz ochrony  siebie i (ewentualnie) dziecka czy dzieci.</p>
<p>- To, że kobieta latami żyje w przemocowym związku, nie jest jej  winą. I nie jest też tak, że taka kobieta lubi być w tego rodzaju  związku. Kiedy odwołujemy się do jej racjonalizmu, mówiąc o podobnej  sytuacji innej kobiety, odpowie, że to związek przemocowy, z którego  kobieta powinna wyjść. U siebie tego jednak nie dostrzega. Trwanie w  związku przemocowym związane jest bowiem z pewnymi nieuświadomionymi  mechanizmami, które nie pozwalają na racjonalne działanie – tłumaczy dr  Kowalczyk.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-26951" title="przemoc" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/12/przemoc.jpg" alt="" width="700" height="600" /></p>
<h3>Po pierwsze: strach i stereotypy</h3>
<p>Ofiary przemocy często obawiają się o swoje życie. Niestety, jest to  obawa słuszna, co pokazują choćby ostrożne szacunki prof. Beaty  Gruszczyńskiej. W aktach spraw o znęcanie się często pojawiają się też  zarzuty o groźby zabicia. Do zabójstw, niestety, dochodzi. Urszula  Nowakowska z Centrum Praw Kobiet wspomina kobietę, która zgłosiła się do  Centrum o pomoc po wielu latach przemocy. Ostatecznie została  zamordowana na zlecenie swojego męża w przeddzień rozprawy, która miała  decydować o sprzedaży wspólnego mieszkania, czemu on był przeciwny.</p>
<p>Kiedy prof. Małgorzata Fuszara z Instytutu Stosowanych Nauk  Społecznych przeprowadzała badania wśród wiejskich kobiet, wiele z nich  deklarowało, że sytuacje przemocy nie mają u nich w domu miejsca. Z  pogłębionych rozmów wynikało coś zupełnie odwrotnego. Padały na przykład  sformułowania: „mąż ma za długie ręce”, a to ewidentnie wskazuje na  przemoc fizyczną.</p>
<p>- Niestety, wiele z tych kobiet uważa, że tak musi być, że taki ich  los, obwiniają siebie za to co je spotyka, starają się zachowywać tak,  aby „nie prowokować” męża, czy partnera – wyjaśnia Nowakowska.</p>
<p>Przypomina jedną z kobiet, która twierdziła, że mąż jej przecież nie  gwałci, bo ona mu się nie sprzeciwia. Raz jednak odmówiła, ale w reakcji  tak dotkliwie ją pobił, że był to ostatni raz, kiedy mu się  sprzeciwiła. Doszła do wniosku, że odmowa spowoduje, że będzie jeszcze  gorzej.</p>
<h3>Po drugie: przekonanie, że bezpieczne jest to, co znane</h3>
<p>Małgorzata Kowalczyk wskazuje, że często dorosła ofiara przemocy  pochodzi albo z przemocowej rodziny, albo z takiej, gdzie ktoś był  uzależniony, albo w rodzinie była zarówno przemoc, jak i uzależnienie.  Niekoniecznie przemoc była bezpośrednio na nią skierowana, często bita  była na przykład matka albo jedno z rodzeństwa.</p>
<p>Jak tłumaczą psychoterapeuci, dziecko w takiej rodzinie oddycha  napięciem – to dla niego naturalna i paradoksalnie bezpieczna atmosfera,  tj. bezpieczna w tym znaczeniu, że stabilna i przewidywalna.</p>
<p>- Dziecko uczy się też tego, że jego potrzeby są spychane na dalszy  plan, że nie jest wartością samo w sobie, że życie trzeba podporządkować  cyklom przemocy &#8211; opowiada psychoterapeutka.</p>
<p>Zaburzenie osobowości typu zależnego jest najczęściej występującym w  populacji – przejawia je od 2 do 4 proc. osób. Dla porównania –  zaburzenia osobowości border-line to 2 proc, dyssocjalna – 3 proc. (ale  30 proc.  wśród więźniów), paranoiczna – 0,5- 2,5 proc.</p>
<p>Nieprawidłowa osobowość zależna, jak każde zaburzenie osobowości,  kształtuje się w dzieciństwie. Na budowanie osobowości (każdej) składają  się nie tylko predyspozycje genetyczne, ale i wpływ środowiska. Jeśli  jest przemocowe, jeśli dziecko nie wzrasta w atmosferze bezpieczeństwa i  poczucia wartości, które nie jest uzależnione od tego, co robi lub  czego nie robi, może wykształcić nieprawidłową osobowość, którą w  dorosłym wieku bardzo trudno zmienić.</p>
<p>- Pacjentki w terapii często mi mówią kwestię typu: „Mój mąż bywa  miły”. Słowo „bywa” jest istotne &#8211; tym, że mąż „bywa” miły  usprawiedliwiają to, że poza tymi sytuacjami, kiedy „bywa miły”, stosuje  przemoc – mówi Kowalczyk.</p>
<p>Wskazuje, że jednocześnie ofiara przemocy ma wewnętrzne przekonanie o  tym, iż jeśli będzie się starać,  nie będzie „prowokować”, mąż będzie  częściej „miły”.</p>
<h3>Po czwarte: poczucie winy</h3>
<p>Relacja ofiara-kat to relacja oparta o bezwzględną dominację jednej  strony – sprawcy. Urszula Nowakowska podkreśla, że najczęściej jest on  świetnym manipulatorem i odgrywa różne role na zewnątrz, ale także w  stosunku do partnerki. Często to ją obwinia za to, że stosuje wobec niej  przemoc. Karnistka, prof. Eleonora Zielińska z Uniwersytetu  Warszawskiego przytacza sformułowania z akt spraw sądowych o przemoc, w  których sprawca usprawiedliwiał swoją agresję wobec partnerki swoimi  posądzeniami o jej bałaganiarstwo czy zdrady. Ofiara czuje się zaś winna  i wyłącznie odpowiedzialna za stan, w jakim znajduje się rodzina.</p>
<h3>Po piąte: poczucie odpowiedzialności za rodzinę i dzieci</h3>
<p>Kobiety często nie zdają sobie sprawy, że dzieci, które są świadkami  przemocy wobec matki, są także ofiarami przemocy, nawet wtedy, gdy  sprawca bezpośrednio wobec nich jej nie stosuje.</p>
<p>Zmiana – o której ktoś postronny powie, że z pewnością będzie na  lepsze – dziecko, a następnie dorosły ulegający przemocy &#8211; odbiera jako  sytuację zagrożenia, nie wie czego może się spodziewać.</p>
<p>- Można nauczyć się być ofiarą przemocy. Zazwyczaj oznacza to, że  kiedyś już się nią było, a wtedy granice odporności się przesuwają.  Osoba taka jest uodporniona na ból zarówno psychiczny, jak i fizyczny.  Przyjmuje postawę, jakby tego nie było. Często wiąże się to z wyuczoną  bezradnością. Większy jest lęk takiej kobiety przed tym, że będzie  musiała poradzić sobie sama, niż przed tym, że on przyjdzie i będzie  znowu bił. Taka kobieta zastanawia się: co wtedy zrobi z dziećmi, jak  sobie poradzi? – dodaje dr Mariola Kosowicz, która kieruje Poradnią  Psychoonkologii w Warszawskim Centrum Onkologii, ale specjalizuje się  też w leczeniu depresji i terapii par w kryzysie.</p>
<h3>Po trzecie: zależność</h3>
<p>Eksperci wskazują, że ofiary przemocy mają często osobowość zależną;  zaburzenia te przejawiają się także ową wyuczoną bezradnością. Co  istotne, osoby z zaburzeniami osobowości zależnej w zamian za  otrzymywanie opieki, którego potrzebują najbardziej, mogą się całkowicie  podporządkować.</p>
<p>- Tymczasem przemoc odbywa się w cyklach. Wybuchy przemocy przerywane  są okresami, kiedy sprawca przeprasza, daje prezenty albo okazuje  czułość, opiekuje się – mówi Małgorzata Kowalczyk.</p>
<p>To, że ojciec czy ojczym ich nie bije, matki-ofiary przemocy  odbierają zaś jako oznakę dobrego ojcostwa, dla którego warto poświęcić  swoje cierpienie w imię zachowania całości rodziny.</p>
<p>- Kobiety często są tak wychowywane, że powinny być grzeczne, dbać o  ognisko domowe za wszelką cenę – bo jeżeli coś w domu nie gra, to jest  jej wina, bo nie potrafi zadbać o relacje domowe – mówi Nowakowska.<br />
 Podaje przykład kobiety, która zgłosiła się do Centrum po podjęciu decyzji o odejściu od męża.</p>
<p>- Zdecydowała się odejść od niego, kiedy dzieci dorosły. One  wspierały ją w tej decyzji. Przez lata godziła się na przemoc, bo  wierzyła, że to najlepsze wyjście dla dzieci, bo przecież on ich nie  bił, przynosił pieniądze do domu. A po latach syn powiedział jej: „Mamo,  czy ty myślisz, że dla dzieci takie piekło, które ojciec nam zgotował,  było czymś dobrym?”. To był dla niej szok. Powiedziała mu: „Przecież ja  dla was tak cierpiałam, a ty mi teraz coś takiego mówisz?” – opowiada.</p>
<h3>Po szóste: wstyd i odwrócone poczucie wartości</h3>
<p>Jak mówi Nowakowska, przemocy w domu towarzyszy wstyd.</p>
<p>- Zdarza się, że kobiety chronią sprawcę przed odpowiedzialnością, bo  obawiają się, co powiedzą inni, rodzina, znajomi. Wstydzą się, że  otrzymają piętno tej, która męża wsadziła do więzienia, czy naraziła go  na kłopoty – dodaje.</p>
<p>Obawiają się też, że inni pomyślą: „Przecież bez powodu krzywdy by  jej nie robił, musiała go czymś sprowokować, przecież to taki porządny  facet”.</p>
<p>Jednocześnie ofiara przemocy paradoksalnie może w pewien sposób  odnosić psychologiczną korzyść z takiej relacji: staje się tą jedyną,  która może sprawcę uratować.</p>
<p>- Kobiety mówią: „Beze mnie by się stoczył, zapił” – opowiada Małgorzata Kowalczyk.</p>
<h3>Po siódme: brak wiary w to, że można tej sytuacji zaradzić</h3>
<p>Sprzyjają temu zarówno uwarunkowania psychologiczne ofiary przemocy  (zależność, zastraszenie), jak i czynniki zewnętrzne: obojętność  otoczenia lub presja rodziny czy znajomych, by związek ratować  („przecież są dzieci”, „on bywa miły”), a także złe doświadczenia z  wymiarem ścigania i sprawiedliwości.</p>
<p>- Sprawcy stosują przemoc wobec tych, których postrzegają jako  słabszych, zależnych od siebie, co do których mogą mieć poczucie, że  mogą mieć nad nimi władzę i reakcja otoczenia będzie żadna albo  przynajmniej słabsza niż gdyby pobili np. szefa w pracy czy obcego  człowieka na ulicy. Tu mogą liczyć na milczenie ofiary, niewielką liczbę  świadków lub ich brak – bo najczęściej odbywa się to w domu, a  sąsiedzi, nawet jeśli coś słyszą, to nie chcą się angażować w pomoc –  opowiada Urszula Nowakowska.</p>
<h3>Jak nie stać się ofiarą przemocy</h3>
<p>Eksperci zalecają zasadę „Zero tolerancji”, czyli szukać pomocy już  po jednym akcie agresji, nie dając się w ten sposób zastraszyć i nie  doprowadzić do eskalacji przemocy. Warto szukać w swoim otoczeniu  wsparcia i osób, które wysłuchają i uwierzą.</p>
<p>Najskuteczniejsza profilaktyka zaczyna się jednak w dzieciństwie. &#8211; Bardzo ważne jest budowanie w dziecku poczucia własnej wewnętrznej  wartości i zapewnienie mu bezpiecznego środowiska. Jeśli ono wie, że  jest ważne, bo po prostu jest, a nie tylko dlatego, że spełnia pewne  oczekiwania, przynosi piątki czy odnosi sukcesy w jakiejś dziedzinie, to  w dużej mierze będzie budowało poczucie własnej wartości. Chodzi o  wspieranie rozwoju dziecka. Wówczas spełnianie oczekiwań i dorastanie  jest czymś bezpiecznym, a nie budzącym lęk i niepokój przed karą.  Sytuacja, w której dziecko wie, że może zawsze liczyć na dorosłych,  najbliższych, daje podłoże do poczucia bezpieczeństwa w późniejszych  bliskich relacjach lub szukania pomocy, jeśli dzieje się coś nie tak –  podkreśla Małgorzata Kowalczyk.</p>
<p>Ubolewa, że współczesne czasy nie sprzyjają tworzeniu takiej relacji z  dzieckiem, w której jest czas spokojną rozmowę, analizowanie trudności i  uczuć dziecka, tłumaczenie różnych rozwiązań, by uczyło się  podejmowania własnych świadomych decyzji.</p>
<p>- W rodzinach, gdzie występuje problem przemocy i uzależnienia jest  to szczególnie trudne, bo może nie być na to przestrzeni, trzeba się  nadmiernie dostosować by przetrwać – to kształtuje pewnego rodzaju  zależność emocjonalną, która sprzyja tkwieniu w cyklach przemocy – mówi  psychoterapeutka.</p>
<p>Podkreśla, że osoba o spójnym wewnętrznym poczuciu wartości, nawet  jeśli ulegnie przemocy, z większą łatwością będzie w stanie z niej  wyjść.</p>
<h3>Pierwsze sygnały przemocy</h3>
<p>Wiele kobiet ma problem z dostrzeżeniem pierwszych oznak przemocy. To niekoniecznie musi być przemoc fizyczna.</p>
<p>- Kobieta może być najpierw nękana psychiczne. Czasem może to przyjąć  formę nadmiernej opiekuńczości. Często kobiety są izolowane od innych,  partnerzy w różny sposób zabraniają kontaktów z przyjaciółmi, znajomymi,  a nawet utrudniają kontakty z rodziną, nie chcąc, by ktokolwiek  udzielał jej rad, czy wtrącał się w ich związek. Wielu takich mężczyzn  ma skłonności do tego, by przechodzić do przemocy fizycznej, kiedy  kobieta zaczyna wyłamywać się z tego układu – przestrzega Urszula  Nowakowska.</p>
<h3>Gdzie szukać wsparcia</h3>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Wsparcia należy poszukać zarówno wtedy, gdy doświadczyło się  przemocy, jak i wtedy, gdy jest się jej świadkiem lub się ją podejrzewa.<br />
 Przydatne telefony i miejsca:</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<ul>
<strong> </strong></p>
<li><strong>Ośrodek Pomocy Społecznej &#8211; znajduje się w każdej gminie</strong></li>
<p><strong> </strong></p>
<li><strong>Policja &#8211; 997 lub 112</strong></li>
<p><strong> </strong></p>
<li><strong>Prokuratura</strong></li>
<p><strong> </strong></p>
<li><strong>Telefon wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym 800 70 2222 (czynny całą dobę siedem dni w tygodniu)</strong></li>
<p><strong> </strong></p>
<li><strong>Niebieska Linia: 22 668-70-00 (czynna codziennie w godz. 12.00-18.00)</strong></li>
</ul>
<p>Autorki: Justyna Wojteczek, Monika Wysocka (zdrowie.pap.pl)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/dlaczego-trwamy-w-przemocowych-zwiazkach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Ja, kobieta, mogę osiągnąć wszystko”</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/%e2%80%9eja-kobieta-moge-osiagnac-wszystko%e2%80%9d/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/%e2%80%9eja-kobieta-moge-osiagnac-wszystko%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jun 2017 07:14:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[Main Kuch Bhi Kar Sakti Hoon]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[Poonam Muttreja]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc domowa]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[serial]]></category>
		<category><![CDATA[tabu]]></category>
		<category><![CDATA[telenowela]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23752</guid>
		<description><![CDATA[Hinduska telenowela walcząca ze społecznym tabu – od przemocy domowej, przez ataki kwasem i menstruację, po małżeństwa z dziećmi – stała się jednym z najchętniej oglądanych seriali świata, przyciągając przed ekrany aż 400 milionów widzów!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Napisana jako wyzwanie dla postaw patriarchalnych i dyskryminacji seksualnej, telenowela „Main Kuch Bhi Kar Sakti Hoon” (tłumaczenie: „Ja, kobieta, mogę osiągnąć wszystko”) śledzi życie młodej kobiety, która rezygnuje z pracy w dużym mieście, by wrócić do rodzinnej wioski.</p>
<p>Dzięki bohaterce Snesze Mathur widzowie mierzą się z powszechnymi, ale rzadko kwestionowanymi praktykami, jak aborcja na podstawie płci czy menstruacja. Wszystkie mają odzwierciedlenie w życiu przeważająco konserwatywnych Indii.</p>
<p>W jednym odcinku siostra Mathur jest zmuszona do późnej aborcji córeczki i umiera w trakcie zabiegu. Inny epizod z kolei pokazuje inną jej siostrę oblaną kwasem po tym, jak dołączyła do damsko-męskiej drużyny piłkarskiej.</p>
<p>Serial mierzy się też z seksualnością, by pomóc młodzieży lepiej zrozumieć zmiany zachodzące w ich ciałach. Jednocześnie zdejmuje tabu z miesiączkowania, uważanego za nieczyste, a także masturbacji, uznawanej za nienaturalną.</p>
<p style="text-align: center;"> </p>
<p>Opera mydlana zakończyła drugi sezon emisji i liczy już 170 odcinków od uruchomienia w 2014 roku. Jej producent i nadawca, telewizja Doordarshan, określa jej łączną widownię na ok. 400 mln ludzi w aż 50 krajach.</p>
<p>Matka sukcesu serialu Poonam Muttreja, dyrektor charytatywnej Population Foundation of India, potwierdza przytłaczającą skalę powodzenia telenoweli. Jednocześnie jest oszołomiona zmianami, jakie dzięki niej zachodzą w społeczeństwie.</p>
<p>– Otrzymujemy tak wiele historii z wiosek w całych Indiach, jak postawy zmieniają się wskutek tego serialu – mówi Muttreja w rozmowie z Thomson Reuters Foundation. – Na przykład jest naprawdę wiele wiosek, w których mężczyźni zaprzestają bicia żon, a jedna dziewczynka dzięki temu serialowi postanowiła sprzeciwić się całej wsi i poszła na studia – relacjonuje twórczyni, uznawana za jeden z największych autorytetów wśród i dla kobiet w Indiach.</p>
<p>Ankiety prowadzone wśród 3200 mężczyzn i kobiet zamieszkujących małe wsie pokazują zmiany w postrzeganiu świata pomiędzy pierwszym a drugim sezonem serialu. Po obejrzeniu pierwszego mieszkańcy wykazują zdecydowanie wyższą świadomość dyskryminacji kobiet czy planowania rodziny, niż przed emisją serialu.</p>
<p>Na przykład, o 31% więcej kobiet nie godzi się na bycie bitymi przez mężów za podejrzenie zdrady. O 14% więcej kobiet przestało uważać, że muszą rodzić dzieci tak długo, aż urodzi im się synek. A aż o 29% więcej kobiet uważa, że zbyt wczesne małżeństwo to dla nich stracona okazja na lepsze życie.</p>
<p>Serial sfinansowany częściowo z brytyjskiej pomocy zagranicznej został już przetłumaczony na 14 języków. Jest również emitowany na 240 kanałach radiowych oraz przez internet. Filmowanie trzeciego sezonu już trwa.</p>
<p>Muttreja źródła sukcesu upatruje w wielu czynnikach, w tym w dogłębnych badaniach, wysokiej jakości produkcji, czułości kulturowej w trudnych tematach oraz silnie zarysowanych postaciach, które mogą być wzorcem dla widzów. – To musi być rozrywkowe i musi być wysokiej jakości. Ale chodzi nie tylko o dobry produkt, ludzie muszą być gotowi na zmianę. I wydaje mi się, że dziś w Indiach ludzie są już na nią otwarci – cieszy się aktywistka.</p>
<p><strong>Reportaż autorstwa Nity Bhalli, redakcja Ros Russell, <a href="http://news.trust.org/item/20170602164333-hjnu3">Thomson Reuters Foundation</a>. Tłuaczenie: Michał Karaś</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/%e2%80%9eja-kobieta-moge-osiagnac-wszystko%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->