<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; przemoc seksualna</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/przemoc-seksualna/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>O zaburzeniach wynikających z przemocy seksualnej</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/o-zaburzeniach-wynikajacych-z-przemocy-seksualnej/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/o-zaburzeniach-wynikajacych-z-przemocy-seksualnej/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 13 Aug 2026 22:07:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[dr andrzej depko]]></category>
		<category><![CDATA[gwałt]]></category>
		<category><![CDATA[molestowanie]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[przestępstwa seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[życie seksualne kobiet]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27528</guid>
		<description><![CDATA[Czy i na ile możliwa jest zdrowa i satysfakcjonująca relacja, oraz współżycie, w przypadku kobiety, która doświadczyła przemocy seksualnej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przemoc seksualna, także ta werbalna, może zaburzyć życie seksualne kobiety, przy czym czas często nie leczy ran. Wiele kobiet latami zmaga się z doświadczeniem naruszenia ich najbardziej intymnych granic.</p>
<p>Mechanizmy sterujące zachowaniami seksualnymi kobiety uzależnione są od harmonijnego współdziałania czynników biologicznych, osobowościowych, jakości relacji partnerskich oraz determinant społeczno-kulturowych. Następstwem zakłóceń w dowolnej z wymienionych sfer, będzie pojawienie się problemów z motywacją do podjęcia aktywności seksualnej, uzyskaniem podniecenia seksualnego czy też orgazmu.</p>
<p>Warto wiedzieć, że zdecydowaną większość zaburzeń seksualnych u kobiet stanowią tzw. zaburzenia czynnościowe, a więc takie, które nie są wynikiem uszkodzenia funkcji biologicznej narządów, układu lub całego organizmu. Powstają one z szeroko rozumianych przyczyn psychologicznych, a o dobrym lub złym funkcjonowaniu seksualnym kobiety decydują zarówno czynniki odległe, jak i te, które działają na nią w czasie teraźniejszym. Jednym z tych, które negatywnie determinują funkcjonowanie seksualne kobiety jest doświadczenie przemocy seksualnej.</p>
<h3>Przemoc seksualna to nie tylko gwałt</h3>
<p>Przemoc seksualna jest pojęciem bardzo szerokim. Polega na wymu¬szaniu lub wykorzystaniu określonych zachowań seksualnych ofiary &#8211; wbrew jej woli &#8211; w celu uzyskania przez sprawcę poczucia mocy, władzy, wartości, przyjemności seksualnej lub korzyści ekonomicznych.</p>
<p>Przemoc seksualna może wystąpić na każdym etapie życia kobiety: od okresu dzieciństwa, aż do później starości. Może przybierać różne formy: bez kontaktu fizycznego lub poprzez jego wymuszenie. Oprócz przemocy seksualnej kobiety narażone są również przez całe życie na niepożądane przez nie zachowania, które zakwalifikować należy jako molestowanie seksualne.</p>
<p>W zależności od społeczeństwa i obwiązujących w nim norm i poglądów na sferę seksualną człowieka molestowanie może przybierać różnorakie formy.</p>
<p>Będą nimi m.in.:</p>
<ul>
<li>nietaktowne uwagi na temat wyglądu kobiety,</li>
<li>nietaktowne i jednoznacznie erotyczne przyglądanie się kobiecie i taksowanie jej ciała,</li>
<li>dowcipy i żarty o seksualnym podtekście,</li>
<li>gadżety erotyczne w formie prezentów naruszające system wartości kobiety,</li>
<li>erotyczne zaczepki w mediach społecznościowych, niechciane maile, smsy i mmsy jednoznacznie wskazujące na ich seksualny charakter.</li>
</ul>
<p>Jak wynika z badań przeprowadzonych w 2014 roku, w 28 krajach Europy, dotyczących różnych form przemocy wobec kobiet, co druga kobieta ( 55 proc.) doświadczyła molestowania seksualnego  przynajmniej raz po ukończeniu 15 roku życia, a jedna na pięć ( 21 proc.) w okresie 12 miesięcy poprzedzającym badanie. O skali problemu może świadczyć, iż badaniem objęto łącznie 42 tys. respondentek.</p>
<p>Społeczna akceptacja faktu molestowania, choćby w formie bagatelizowania lub ignorowania tego problemu, stanowi furtkę dla kolejnego etapu, jakim jest stosowanie przemocy seksualnej wobec kobiet.</p>
<p>Przemoc seksualna bez kontaktu fizycznego występuje w przypadkach, kiedy sprawca &#8211; wbrew woli kobiety &#8211; eksponuje swoje intymne części ciała lub czynności seksualne, opowiada o swojej aktywności seksualnej z innymi osobami, zmusza do sporządzania lub wspólnego oglądania filmów i zdjęć pornograficznych.</p>
<p>W przypadku przemocy seksualnej związanej z kontaktem fizycznym  sprawca &#8211; wbrew woli ofiary &#8211; dotyka intymnych części jej ciała, wymusza współżycie lub dokonuje zgwałcenia. Kobieta może być zmuszana do praktyk seksualnych niezgodnych z jej poczuciem wstydu, systemem wartości, wrażliwością, np.:  do kontaktów analnych, homoseksualnych,  sadomasochistycznych, z zastosowaniem gadżetów erotycznych, podczas oglądania filmów pornograficznych lub w obecności innych osób. Przemocą seksualną jest również nakłanianie lub zmuszanie partnerki do współżycia z innymi mężczyznami, wymiany partnerów, zoofilii czy seksu grupowego. Zmuszanie do prostytucji lub udziału w nagrywaniu materiałów pornograficznych jest również zachowaniem przemocowym.</p>
<p>Gdy kobiety stają się dorosłe, zbyt często nakłaniane są do współżycia podstępem, poprzez szantaż emocjonalny albo przymus fizyczny, wykorzystane po podaniu narkotyków lub upiciu alkoholem. Jak wynika z danych publikowanych w różnych krajach, często dokonują tego osoby bliskie kobiecie. Nierzadko sprawcą jest mąż, stały partner, obdarzony zaufaniem przyjaciel lub sąsiad, którzy nadużywają pokładanego w nich zaufania i wymuszają kontakt seksualny.</p>
<h3>Skala przemocy seksualnej</h3>
<p>Z uwagi na różnorodność form wykorzystania seksualnego oraz rozpiętość wieku, w jakim kobiety mogą paść ofiarą wykorzystania seksualnego, trudno jest o obiektywną ocenę, ile kobiet aktualnie cierpi z powodu z swoich traumatycznych doświadczeń. Jaka jest rzeczywista liczba ofiar?</p>
<p>Jak wspomniano we wstępie, kobiety stają się ofiarami przemocy seksualnej w każdym wieku. Gdy ma to miejsce w dzieciństwie, to wciąż zbyt rzadko takie zachowania ulegają ujawnieniu. Ocenia się, iż 80 proc. zdarzeń z okresu przed ukończeniem 15 roku życia pozostaje tajemnicą ofiary. W przypadku ujawnienia takiego faktu, istotne jest, czy ofiara bezpośrednio po zdarzeniu korzystała z pomocy psychoterapeutycznej, czy miała oparcie w rodzinie, jak psychicznie udawało się jej poradzić z problemem.</p>
<p>Na typ oraz nasilenie następstw przemocy seksualnej wywiera wpływ wiele czynników: wiek kobiety, jej biografia seksualna, typ osobowości, forma i czas trwania przemocy seksualnej, zachowanie i osoba sprawcy. Przymus seksualny może pociągać za sobą poważniejsze szkody, kiedy dotyka kobietę w okresie dorastania (bardziej niż w życiu dorosłym). Trzeba pamiętać, że okres dorastania jest etapem życia, na którym u kobiety dopiero zaczyna się kształtować tożsamość seksualna i oczekiwania dotyczące przyszłych związków.</p>
<blockquote><p>Następstwa przemocy seksualnej mają różny poziom nasilenia. U niektórych osób mogą się utrzymywać przez całe życie i wywierać wpływ na ich postawy wobec mężczyzn, seksu, małżeństwa, relacji międzyludzkich.</p>
</blockquote>
<p>Im kobieta jest bardziej introwertywna, zamknięta w sobie i tłumiąca emocje, tym bardziej zaawansowane są u niej objawy doznanej traumy. W przypadku kobiet, które do chwili urazu darzyły mężczyzn głębokim, często infantylnym zaufaniem lub nadmiernie idealizowały ich obraz, zakres doznanej traumy będzie również zaawansowany. Mniejsze skutki pojawiają się u kobiety myślącej realnie, mającej adekwatną samoocenę i prawidłowy obraz samej siebie oraz dość udane dotychczasowe pożycie.</p>
<h3>Stało się. Jak kobiety reagują na przemoc</h3>
<p>Duże znaczenie w radzeniu sobie z konsekwencjami przemocy seksualnej odgrywa osobowość kobiety. Osobowość każdego człowieka jest w znacznym stopniu uwarunkowana biologicznie. Jednym z jej przejawów są predyspozycje do doświadczania pewnych stanów emocjonalnych. Istnieje uzasadnione przypuszczenie, że ludzie rodzą się z indywidualnym stylem emocjonalnym, to znaczy z przewagą i gotowością do przeżywania emocji pozytywnych lub negatywnych. Na przykład osoby o wysokim poziomie neurotyczności charakteryzuje między innymi łatwość doświadczania lęku, smutku. Nie jest to ich winą, ich psychika tak się właśnie wykształciła.</p>
<p><img src="http://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2019/05/rozbita.png" alt="" width="700" height="350" /><br />
 Emocje są nie tylko przeżywane, ale także zapamiętywane i odtwarzane w naszych odczuciach i zachowaniach, zazwyczaj poza kontrolą, nierzadko jako doznanie niespodziewane i niepożądane. Szczególną rolę w procesie doświadczania i zapamiętywania emocji odgrywają pewne struktury w mózgu, a mianowicie układ hipokampa oraz ciało migdałowate.</p>
<p>Pierwszy z nich odpowiada za pamięć deklaratywną, tj. zapis przebiegu pewnego emocjonalnego zdarzenia. Natomiast ciało migdałowate, które podejmuje swoje funkcje wcześniej, przechowuje ukrytą pamięć emocjonalną, tzn. doznania emocjonalne, doświadczone w danej sytuacji.</p>
<p>Takie predysponowanie biologiczne powoduje, że wykorzystana seksualnie kobieta wskutek skumulowanych negatywnych doświadczeń nie potrafi uwolnić się od negatywnych odczuć, które kojarzą się z aktywnością seksualną. Uwarunkowanie jest na tyle silne i niezależne ich kontroli, iż pomimo upływu czasu od negatywnych doświadczeń oraz/ lub zmiany partnera, są one dominujące w ich zachowaniu. Lęk przed kontaktem seksualnym niweczy autentyzm doznań miłosnych. Nawet pieszczoty pozbawione są przyjemności, towarzyszy im bowiem skojarzenie z traumatycznymi doświadczeniami.</p>
<p>Przemoc seksualna może upośledzać funkcjonowanie seksualne kobiety w późniejszych związkach intymnych. Kobiety skarżą się na problemy seksualne utrzymujące się przez dziesiątki lat po takich doświadczeniach.</p>
<p>Ponieważ  wiele zmiennych wpływa na występowanie negatywnych następstw, dlatego są one zróżnicowane. Większość ofiar zgwałceń ma stany lękowe, obniżoną aktywność życiową, depresję, poczucie bezradności i niską samoocenę. Większość  nie ma ochoty na seks w żadnej postaci, inne zaś przeciwnie &#8211; podejmują ryzykowne zachowania seksualne. Niektóre kobiety tak bardzo boją się seksu, że doświadczają napadów paniki za każdym razem, kiedy ich partner inicjuje współżycie. Inne mają trudności z uzyskaniem podniecenia seksualnego lub orgazmu. Są takie, które wskutek odległych złych doświadczeń  odczuwają silny ból w trakcie penetracji lub cierpią na pochwicę, co uniemożliwia odbycie stosunku z partnerem.</p>
<p>U 9/10 zgwałconych kobiet najczęstsze zaburzenia seksualne to:</p>
<ul>
<li>brak pożądania seksualnego ( 93 proc.),</li>
<li>awersja do seksu ( 85 proc.),</li>
<li>ból okolicy genitalnej ( 83 proc.).</li>
</ul>
<p>Niezależnie od wieku, w jakim kobieta pada ofiarą wykorzystania seksualnego, takie doświadczenie pociąga za sobą dalekosiężne skutki psychologiczne i może wywrzeć negatywny wpływ na niemal wszystkie aspekty życia kobiety. Nie warto czekać i liczyć, że ból i wstyd samoistnie zatrą się w pamięci, a ” z psychiką dam sobie radę sama ”. To jest myślenie życzeniowe, a ten mechanizm tak nie działa. Problem wykorzystania seksualnego zawsze pozostaje zakodowany głęboko w psychice i wymaga udzielenia profesjonalnej pomocy przez psychologa i seksuologa.</p>
<h3>Jak poradzić sobie z doświadczeniem wykorzystania seksualnego</h3>
<p>Terapia kobiet wykorzystywanych seksualnie nie jest łatwa i najlepiej, by prowadził ją profesjonalista, który zajmuje się tą problematyką. Czas jej trwania oraz skuteczność zależą od typu wykorzystania seksualnego oraz szeregu zmiennych: czy wiązało się ono z penetracją lub uszkodzeniem ciała, od częstości aktów przemocy seksualnej, od wieku ofiary, a także od tego kim był sprawca.</p>
<p>W czasie terapii wyjaśnia się ofierze, że nie jest ona ani winna, ani odpowiedzialna za to, co się zdarzyło. Przecież nie była ona w stanie odgadnąć strategii sprawcy, ani jej przeciwdziałać. Terapia pomaga w poradzeniu sobie z tymi negatywnymi emocjami, które blokują powrót do zdrowia. W leczeniu stosowana jest farmakoterapia, psychoterapia behawioralno-poznawcza oraz techniki relaksacyjne, które pomagają zredukować stres i uzyskać przekonanie o możliwości zapanowania nad reakcjami własnego organizmu.</p>
<p>O tym, jak efektywnie będzie przebiegać terapia, decyduje nie tylko wiedza i umiejętności terapeuty, ale również motywacja pacjentki.</p>
<h3>Co może zrobić partner kobiety</h3>
<p>Ważnym elementem motywującym lub demotywującym jest postawa i zachowanie partnera. Związek z kobietą wykorzystaną seksualnie w przeszłości wymaga od mężczyzny odpowiedzialności i wyrozumiałości.</p>
<p>Swoim zachowaniem, świadomym lub nieświadomym, może on pogłębiać objawy wykorzystania występujące u jego partnerki. Nigdy nie wolno dopytywać się o szczegóły przebytej przemocy, lub co gorsza osądzać kobiety, iż to, co ja spotkało jest również jej winą. Mężczyzna musi sobie uświadomić, że dramat, jaki spotkał jego kobietę spowodował, iż w jej psychice utrwalił się szereg negatywnych skojarzeń związanych z traumą z przeszłości. Należy wspólnie porozmawiać, aby poznać i opisać te skojarzenia, które wywołują negatywne wspomnienia i ból. Gdy będziemy razem wiedzieć, czego unikać, jakich sytuacji, ból nie będzie się powtarzał.</p>
<p>Czuły i kochający mężczyzna musi nauczyć się jak być delikatnym w sferze seksualnej, ponieważ jego aktywność będzie przypominała pracę sapera na polu minowym. Wzajemna interakcja seksualna odbywa się bowiem w obszarze, w którym jego partnerka została skrzywdzona, stąd łatwo o wyzwolenie negatywnych, zamiast pozytywnych emocji. Dlatego musicie się razem nauczyć, jak sprawić, aby wspólne doznania były przyjemne i bezpieczne.</p>
<p>To trudne wyzwanie, dlatego analogia do pracy sapera nie jest na wyrost. Saper również nie wie, ile zapalników posiada mina nieznanego mu typu i co może spowodować jej przedwczesną detonację. Poradzenie sobie z przeszłością przebiega w bardzo indywidualnym tempie. Nie można tego procesu przyspieszyć, trzeba zaufać terapeucie, który tempo procesu terapeutycznego dostosowuje do każdego pacjenta indywidualnie, w zależności od liczby zmiennych, które wspólnie należy przepracować. Dlatego mężczyzna musi być wyrozumiały i cierpliwy, co może osiągnąć, jeśli rzeczywiście kocha kobietę całym sercem.</p>
<p>Dopiero po zakończeniu terapii można optymistycznie spojrzeć w przyszłość i zacząć budować nową i zdrową relację emocjonalną i seksualną.</p>
<p>Autor: Dr Andrzej Depko dla zdrowie.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/o-zaburzeniach-wynikajacych-z-przemocy-seksualnej/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego długo można nie pamiętać strasznego wydarzenia</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/dlaczego-dlugo-mozna-nie-pamietac-strasznego-wydarzenia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/dlaczego-dlugo-mozna-nie-pamietac-strasznego-wydarzenia/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 17 May 2026 00:29:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[intymność]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[trauma]]></category>
		<category><![CDATA[walka z traumą]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29095</guid>
		<description><![CDATA[O mechanizmie wyparcia i o tym, dlaczego warto po latach podjąć terapię, opowiada neurolog i seksuolog dr Andrzej Depko, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Można latami nie pamiętać traumatycznego wydarzenia, choć będzie ono dawało o sobie znać uporczywymi flashbackami, zaburzeniami snu, chorobami, zachowaniami autodestruktywnymi, kłopotami w relacjach. O mechanizmie wyparcia i o tym, dlaczego warto po latach podjąć terapię, opowiada neurolog i seksuolog dr Andrzej Depko, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej.</h3>
<p><strong>Proszę powiedzieć, jak to jest możliwe, że w dzieciństwie dochodzi do gwałtu albo molestowania seksualnego, a ofiara takiego przestępstwa o nim nie pamięta? To możliwe, aby zapomnieć o czymś takim?</strong></p>
<p>Przekroczenie naszych intymnych granic, czy to w sytuacji wykorzystania seksualnego czy innego nadużycia, może stanowić dla wielu osób bardzo traumatyczne wydarzenie. Zarówno w przypadku dzieci, jak i dorosłych, w wyniku takich doświadczeń niejednokrotnie dochodzi do mechanizmu wyparcia tego zdarzenia, które jest źródłem urazu. Takie wyparcie pełni wówczas funkcję obronną organizmu. W przypadkach, gdy inne rozwiązanie wewnętrznego konfliktu nie jest możliwe, zepchnięcie w niepamięć ma za zadanie umożliwić ofierze odizolowanie się od przykrych następstw i konsekwencji tego zdarzenia.</p>
<blockquote><p>Niestety, po pewnym czasie, one powracają, a z pozoru niezwiązane sytuacje mogą przywołać odczuwane wówczas cierpienie.</p>
</blockquote>
<p><strong>Jak to się dzieje, że ofiara potem nagle zaczyna sobie o tym przypominać? W jakich sytuacjach najczęściej do tego dochodzi?</strong></p>
<p>Tego rodzaju doświadczeniom w naszym życiu może towarzyszyć nie tylko strach, ale i poczucie bezradności. Sytuacja urazowa może wówczas skutkować potrzebą wyparcia, zapomnienia, jednakże współwystępujące z nią napięcie emocjonalne, z którym jednak przez cały czas, w postaci przewlekłego stresu, żyje osoba poddana tego rodzaju przemocy, nie pozwala jej definitywnie wymazać tego z pamięci.</p>
<blockquote><p>Warto zauważyć, iż ta obecność może negatywnie wpływać na dalsze życie emocjonalne, które to chociażby w sytuacji, gdy będzie chciała zbudować bliższą relację z drugim człowiekiem, może okazać się dla niej rujnujące. Nierzadko taka osoba zgłasza się do gabinetu seksuologa, gdyż nie przejawia ochoty na seks, informuje o lęku przed kontaktami intymnymi, czy odczuwa dyskomfort w sytuacji dotyku ze strony partnera. Bywa również, iż dla niej samej nie jest zrozumiałe, dlaczego tak się dzieje i chce dowiedzieć się, o co chodzi, dlaczego inni w tych określonych sytuacjach przeżywają przyjemność, a ona nie.</p>
</blockquote>
<p>Wówczas jednym z etapów pracy terapeutycznej jest powrócenie do tych niechcianych wspomnień, które to jednakże mogą zostać przywołane nieintencjonalnie w innych sytuacjach, takich jak na przykład w trakcie podejmowanych czynności seksualnych.</p>
<p>Najczęściej opisywane jest to jako flashbacki, migawki jakiejś sceny, która przypomina, że już kiedyś brało się udział w określonej sytuacji i nie było to przyjemne.</p>
<p><strong>I co wtedy?</strong></p>
<p>Zacznijmy od tego, że człowiek wyposażony jest w osobowość, przejawia pewne cechy temperamentu i charakteru, posiada właściwe tylko sobie zdolności poznawcze, które to łącznie wpływają na to, jak odbieramy określone bodźce, interpretujemy sytuacje z naszego życia i jakie podejmujemy w wyniku tego decyzje. Na ten proces wpływają również żywione przez nas przekonania na temat siebie, świata czy innych osób. Przekonania te zazwyczaj nabywamy poprzez zasłyszane przekazy rodzinne czy inne kontakty społeczne.</p>
<blockquote><p>Bazując na naszych zasobach: intelektualnych, poznawczych jak i związanych ze strukturą osobowości, zaczynamy nabywać również umiejętności radzenia sobie w sytuacjach subiektywnie odczuwanych jako trudne. Wyparcie przykrego wspomnienia stanowi nieraz najprostszą metodę radzenia sobie tu i teraz. To dzieje się poza wolą, nie jest intencjonalne.</p>
</blockquote>
<p>Długofalowym efektem jednakże może być ukształtowanie się negatywnych przekonań na dany temat, bądź ich utrwalenie, które to mogą skutkować dyskomfortem w kontakcie z drugim człowiekiem. Możliwym jest więc zaobserwowanie związku pomiędzy wydarzeniami, które miały miejsce w przeszłości, a naszymi interpretacjami zdarzeń mających miejsce obecnie. To może być chociażby przekonanie: „Mężczyźni oczekują od kobiet tylko i wyłącznie seksu, więc jak się z nim nie prześpię, to mnie zostawi”, czy: „Kobieta w moim wieku liczy, że podejmiemy współżycie już na pierwszym spotkaniu”.</p>
<blockquote><p>Przekonania, jakie tworzą się w naszej głowie, niejako wywierają na nas presję, a czasami stanowią istotny czynnik w podejmowaniu przez nas w rzeczywistości niechcianych zachowań, to zaś utrwala nasze negatywne przekonania i towarzyszące im reakcje emocjonalne.</p>
</blockquote>
<p><strong>Co radzić osobom, które doznały tego rodzaju „olśnienia”, przypomniały sobie o traumatycznym wydarzeniu?</strong></p>
<p>W takich sytuacjach przede wszystkim warto zwrócić się po wsparcie do osób, przy których czujemy się bezpiecznie, komfortowo. Niejednokrotnie poinformowanie innych, iż taka sytuacja w naszym życiu miała miejsce, daje nam poczucie, że nie jesteśmy sami. Warto zwrócić się również po pomoc do specjalisty.</p>
<blockquote><p>Bywa niestety, że i ofiara przemocy seksualnej, jak i osoby z jej otoczenia poszukują winy w niej samej, w jej stroju czy zachowaniu. W takich sytuacjach kontakt z terapeutą może okazać się znaczący, zwłaszcza w kontekście zdjęcia poczucia winy z powodu stania się ofiarą cudzej agresji.</p>
</blockquote>
<p><strong>Często jednak dochodzi nie do gwałtu, ale do niestosownych sytuacji i ofiara myśli sobie: „W sumie to może nie ma o czym gadać”.</strong></p>
<p>Oczywiście, dlatego tak istotny jest kontakt z innymi, celem zweryfikowania co naprawdę miało miejsce, nazwania tego i jasnego nakreślenia granic. Taka reakcja powinna mieć miejsce w każdej sytuacji, gdy przypuszczamy, że wobec nas mogła lub może być stosowana jakakolwiek forma przemocy, nie tylko ta o charakterze seksualnym. Chodzi o zakreślenie swoich granic. Niektóre osoby nie zostały bowiem poinformowane i nauczone, czym są granice intymne, zarówno nasze własne, jak i innych osób, jak je respektować i jak dbać o to by nie zostały one przekraczane.</p>
<p><strong>Dlaczego to takie ważne?</strong></p>
<p>Brak wiedzy w tym zakresie może skutkować poczuciem niezrozumienia sytuacji, które miały miejsce. Z jednej strony pojawia się wówczas wewnętrzny sprzeciw, gdyż dzieje się coś bez naszej zgody, bez naszego przyzwolenia, z drugiej zaś, poczucie dezorientacji, czy zachowanie sprawcy jest właściwe czy też nie, a może w moim zachowaniu jest/było coś prowokującego. Bywa również, iż granice intymne drugiego człowieka były przekraczane już w okresie dzieciństwa, o czym dowiaduje się on w trakcie terapii, na którą zgłasza się, już jako osoba dorosła, z powodu problemów relacyjnych czy związanych z obniżeniem nastroju. W takich sytuacjach nie mówimy już o mechanizmie wyparcia, ale o braku podstawowej wiedzy z zakresu edukacji seksualnej.</p>
<p><strong>Ale zdarza się często, że ktoś myśli: „Nie będę histeryzować, może to i było niemiłe, ale to było dawno temu. Nie ma z czym chodzić do terapeuty, jakoś sobie z tym poradzę”. Czy takie nastawienie i brak „przepracowania” tego może rodzić problemy?</strong></p>
<p>Nieprzepracowanie traumy może skutkować różnymi dolegliwościami, z pozoru niezwiązanymi z wydarzeniami urazowymi. Mogą to być zaburzenia snu, odżywiania, dolegliwości somatyczne występujące na tle nerwowym i tak dalej. Jak wspomniałem również, istotne są konsekwencje w zakresie aspektu społecznego, relacyjnego, czy <em>stricte</em> seksualnego, które mogą przejawiać się niechęcią do partnera, do nawiązywania bliskich relacji czy wpływać na jakość życia seksualnego.</p>
<blockquote><p>Pamiętajmy również, iż elementem pracy terapeutycznej jest psychoedukacja. Jeżeli doszło do sytuacji przemocowej w przeszłości, przede wszystkim powinniśmy ją zdefiniować i nazwać w konkretnej sytuacji z życia pacjenta. Pominięcie tego etapu, jak i elementu uświadomienia pacjenta odnośnie granic intymnych, może skutkować dalszą niewiedzą z tego zakresu, a co za tym idzie, kolejnymi sytuacjami w życiu danej osoby, mającymi charakter nadużycia.</p>
</blockquote>
<p>Weźmy na przykład, dziewczynę, która nie posiada wiedzy na ten temat, zostało jej jednakże wpojone przekonanie, iż powinna spełniać oczekiwania innych osób. W tej sytuacji, pomimo odczuwanego dyskomfortu, będzie się ona zgadzała na takie zachowania, także przemocowe, pomimo braku aprobaty, a z poczucia czystej powinności.</p>
<p><strong>To rzeczy, które wcale nie muszą kojarzyć nam się z wydarzeniami z przeszłości. To, o czym pan mówi, wydaje się nie mieć z tym związku…</strong></p>
<p>Nie wiem, dlaczego tak się dzieje. Może się zdarzyć, że taka osoba siedzi z nowo poznanym partnerem i on zaczyna ją gładzić po przedramieniu czy dłoni, zupełnie nie sięgając do miejsc erogennych, a ona się spina i pojawia się odruch odsunięcia ręki. To reakcja zupełnie niezrozumiała, bo przecież teoretycznie powinno być jej przyjemnie.</p>
<p><strong>Można się z takich rzeczy wyzwolić za pomocą terapii?</strong></p>
<p>Tak, jak najbardziej. Trzeba tylko jasno sobie powiedzieć, że nie jesteśmy samowystarczalni, że nie ze wszystkim musimy sobie dawać radę samemu, dać sobie przyzwolenie na pomoc. Mamy niestety taką skłonność, by za wszelką cenę unikać proszenia o pomoc, umniejszamy swoje problemy, chcemy poradzić sobie samemu. Tak się nie da. Z takimi doświadczeniami będzie nam bardzo trudno dać sobie radę samemu, może być potrzebna w tym względzie pomoc specjalisty.</p>
<p><strong>Ale przeszkodą w proszeniu o pomoc często jest to, że te wspomnienia są bardzo niepełne: wydaje nam się, że nie pamiętamy zbyt dużo z tego co się wydarzyło, wiemy tylko, że coś takiego miało miejsce, ale nie umiemy zrelacjonować. Więc o czym tu opowiadać, skoro nie umiem sobie przypomnieć?</strong></p>
<p>Na tym polega umiejętność pracy psychologa, by ze szczątkowych informacji, kiedy pacjent opowiada jakieś urywki sytuacji – czasem to wygląda, jakby opowiadał o jakimś śnie, obejrzanym kiedyś filmie – powoli pomóc wydobyć historię, która się zdarzyła. To ważne, aby nie przypominało to uwolnienia przysłowiowej tamy w Solinie z całą wodą, która znajduje się po drugiej stronie, bo uczynimy potworne spustoszenia.</p>
<blockquote><p>Chodzi raczej o powolne dochodzenie do tego, jak rozległy jest obraz traumy, zobaczenie, co tam się dzieje, jak głęboka jest wyrwa po tej drugiej stronie. I delikatnej, spokojnej pracy z tymi wspomnieniami, kiedy pod wpływem tej pracy obraz świadomości będzie się poszerzać.</p>
</blockquote>
<p><strong>Trzeba się przygotować na to, że będzie bolało…</strong></p>
<p>Oczywiście, istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że powrót do zdarzeń z przeszłości, niechcianych i traumatycznych, nie będzie miłym doświadczeniem. Należy jednak w tym miejscu podkreślić, że łatwiej jest tę drogę pokonać z drugim człowiekiem, jak również to iż w procesie terapeutycznym nie chodzi o to, aby rozdrapywać stare rany i tak je zostawiać. Celem terapii winna być poprawa jakości życia pacjenta, a metodę dobieramy do jego indywidualnych potrzeb i możliwości na danym etapie życia.</p>
<p><strong>Jak odróżnić, czy po latach ktoś mówi prawdę czy zmyśla? W świecie celebryckim znamy wiele historii osób, które nagle ogłaszają, że coś takiego kiedyś wydarzyło się w ich życiu, padają oskarżenia wobec znanych osób i zawsze pojawiają się wtedy wątpliwości,  czy to naprawdę się zdarzyło? Komu tu wierzyć?</strong></p>
<p>Musimy w tym miejscu odróżnić dwie podstawowe rzeczy. Faktycznie, niektóre osoby dopiero pod wpływem otaczającego środowiska, wiadomości lub konkretnego zdarzenia zaczynają przypominać sobie traumatyczne przeżycia. To może mieć miejsce. Ale są i takie, które będą starały się wykorzystać panujący trend do tego, by w taki dziwny sposób zabłysnąć.</p>
<p><strong>Czy terapeuta jest w stanie odróżnić, że mamy do czynienia z manipulacją?</strong></p>
<p>Gdy ma się doświadczenie i dużo pracuje się z ofiarami przestępstw seksualnych można odróżnić, co jest prawdą, a co fałszem. Terapeuta zwraca uwagę nie tylko na treść wypowiadaną przez daną osobę, gdyż spotykamy się wówczas z postawą deklaratywną, czyli przekazem, który chciałaby nam dana osoba dostarczyć. Nawiązując do sposobów komunikacji w życiu codziennym, nie ograniczamy się tylko do informacji przekazywanych drogą werbalną, ale również tą pozawerbalną, a konsolidując uzyskane dane dokonujemy dopiero ich interpretacji.</p>
<p><strong>Czy domaganie się sprawiedliwości po latach ma sens?</strong></p>
<p>Dla niektórych osób jest to niezwykle istotne w procesie zdrowienia, gdyż daje im to poczucie, że pewien etap w ich życiu został zamknięty, zapanowała sprawiedliwość. Ma też korzystny wpływ na zmniejszenie poczucia winy, gdyż nastąpiła pewna jasność w zakresie tego, kto jest sprawcą, a kto ofiarą.</p>
<blockquote><p>Bywa jednak i tak, że próba dochodzenia do prawdy, jak i uzyskania sprawiedliwości, stanowi ponowną traumę, co możemy określić mianem wtórnej wiktymizacji. Dochodzi do niej wtedy, gdy ofiara przestępstwa doznaje kolejnej (wtórnej) krzywdy ze strony innych osób – otoczenia, rodziny, bliskich. To często wynik ciekawości, niewiedzy, nieumiejętności wczucia się w sytuację cierpiącej osoby. A także skutek obrony dobrego imienia sprawcy.</p>
</blockquote>
<p>Dla niektórych usłyszenie z usta agresora, że to nieprawda, że to wszystko zostało zmyślone, a osoba, która stawia te zarzuty, jest wariatką, oskarżanie jej, że niemożliwe jest, by teraz nagle sobie przypomniała i czemu to ma służyć, mogą być ponad siły. Dlatego najlepiej taką decyzję podjąć wspólnie z terapeutą, z osobą, do której się ma zaufanie. Nie pod wpływem impulsu. Niekiedy jednak ujawnienie prawdy i zmierzenie się ze sprawcą jest jednym z elementów niezbędnych, by przywrócić równowagę.</p>
<p><strong>Można uwolnić się zupełnie z tej traumy? Czy też jest to tak silne przeżycie, że to niemożliwe?</strong></p>
<p>Można się uwolnić od późnego stresu pourazowego, który będzie niszczył nam życie, który wpływa na nasz układ nerwowy, hormonalny. Już zawsze będziemy pamiętać, że tak traumatyczne zdarzenie było kiedyś naszym udziałem, ale nie będzie ono ewaluowało w kierunku kolejnych sytuacji stresowych, nie będzie aktywizowało układu neurohormonalnego, który odpowiada za ponowne przeżywanie stresu. Warto więc zawalczyć o lepszą jakość życia.</p>
<p><em>Rozmawiała Monika Wysocka, <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a>.pap.pl</em></p>
<div id="biography-wrapper"><img src="https://zdrowie.pap.pl/sites/default/files/styles/image_crop_portrait_100/public/202008/depko.png?itok=OtcOA0GT" alt="Fot. PAP" width="100" height="100" /></p>
<div id="biography-label"><em>Dr n. med. Andrzej Depko, neurolog i seksuolog,</em></div>
<p><em>Jest lekarzem, absolwentem Wojskowej Akademii Medycznej. Pełni funkcję prezesa Polskiego Towarzystwa Seksuologii Medycznej. Jest też członkiem zarządu Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego. Jest specjalistą seksuologiem, uzyskał też I stopień specjalizacji w neurologii. Jego praca doktorska dotyczyła oceny rozwoju psychoseksualnego sprawców przestępstw motywowanych seksualnie. Autor licznych publikacji naukowych i wykładów, biegły sądowy. Dr Depko jest znany z popularyzacji zdrowia seksualnego. Przez szereg lat był m.in. współprowadzącym audycję w TOK FM pt. „Kochaj się długo i zdrowo”.</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/dlaczego-dlugo-mozna-nie-pamietac-strasznego-wydarzenia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Gdyby mężczyźni nie mówili tego w kontekście napastowania</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/gdyby-mezczyzni-nie-mowili-tego-w-kontekscie-napastowania/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/gdyby-mezczyzni-nie-mowili-tego-w-kontekscie-napastowania/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Feb 2020 00:50:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[#MeToo]]></category>
		<category><![CDATA[molestowanie]]></category>
		<category><![CDATA[napaść]]></category>
		<category><![CDATA[napastowanie]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc seksualna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28465</guid>
		<description><![CDATA[Wybuchowy ruch #MeToo z 2017 roku pokazał, jak wiele kobiet miało własne historie napastowania seksualnego i napaści. I jak wiele z tych doświadczeń było ukrywane w milczeniu do tego momentu. W świetle wylewu tych opowieści, napastowanie seksualne stało się tematem codziennych rozmów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Już sama rozmowa jest krokiem naprzód, ale jasnym stało się, że kobiety wciąż muszą włożyć niemało pracy emocjonalnej, by wyjaśnić i usprawiedliwić swoje doświadczenia przed mężczyznami wokół nich. To widoczne zwłaszcza wtedy, gdy mężczyźni postanawiają stanąć w roli adwokatów diabła w dyskusji. To stawia kobietę w narożniku, w którym musi być defensywna i dowieść, że jej doświadczenie się liczy, a jej reakcja jest uzasadniona. To może być wyczerpujące, stąd określenie „praca emocjonalna”.</p>
<p>Badając doświadczenia kobiet z molestowaniem seksualnym w miejscach publicznych przez trzy lata, zaczęłam dostrzegać powszechne reakcje ze strony mężczyzn dotyczące skali i wpływu takich zachowań. Te częste odpowiedzi wypaczają rozmowę i utrudniają produktywną interakcję.</p>
<h2>„Inni mają gorzej”</h2>
<p>Trywializowanie napastowania/molestowania seksualnego jest naprawdę łatwe, zwłaszcza w porównaniu z bardziej drastycznymi napaściami seksualnymi. Może się wydawać, że pożądliwe spojrzenia na ulicy są gorsze niż łapanie za części ciała, ale część szkody w każdym takim zachowaniu leży w jego codzienności, powtarzalności. Najbardziej znormalizowane wtręty, jak zuchwałe oglądanie się, gwizdanie czy wycie na widok kobiet mają miejsce tak często, że w ogóle uchodzą uwadze wielu ludzi. Przyjmujemy to za normę.</p>
<p>Ale dla wielu kobiet takie incydenty „o niskiej szkodliwości” przypominają o ryzyku tych poważniejszych czy wręcz przemocy. Strach, z kolei, wpływa na codzienne życie, ograniczając swobodę poruszania się publicznie – taką, jaką ma choćby mężczyzna.</p>
<p><a href="https://www.ipsos.com/ipsos-mori/en-uk/perils-perception-2018">Badania z 2018</a> prowadzone w 13 krajach pokazują, że mężczyźni bardzo mocno zaniżają częstotliwość napastowań seksualnych, jakich doświadczają. Mężczyźni wskazywali, że nieco ponad jedna trzecia kobiet (36%) tego doświadcza w swoim życiu, podczas gdy realna liczba jest bliższa 60% (a i tak pewnie jeszcze zaniżona).</p>
<p>To martwi, ponieważ wpływa na sposób, w jaki rozmawiamy o napastowaniu seksualnym. Dla mężczyzn to zwykle abstrakcyjna sytuacja albo „interesujący temat”, który raczej się nie wydarzy. Mając to na uwadze łatwo zrozumieć, jaki punkt widzenia przyjmują w dyskusji, nie rozumiejąc jak wysoka jest stawka dla kobiet.</p>
<h2>„Nie wszyscy mężczyźni tacy są”</h2>
<p>Nierzadko zdarza się, że kobieta opowiada o swoim doświadczeniu, by zaraz usłyszeć podobną ripostę od mężczyzn reagujących tak, jakby osobiście zostali oskarżeni. Trzeba jednak wiedzieć, że w rozmowach o napastowaniu nie chodzi o atak na „wszystkich mężczyzn”, ale na sprawców i w pewnym sensie społeczeństwo, które pozwala na utrwalanie takich zachowań.</p>
<p>Jeśli mężczyzna odpowiada „nie wszyscy jesteśmy tacy”, to wskazuje, że jest bardziej zainteresowany tym, jak jest osobiście postrzegany, a nie na tym, co czuje kobieta, która była napastowana lub napadnięta.</p>
<h2>„Mężczyźni też są ofiarami”</h2>
<p>Mężczyźni i chłopcy również padają ofiarami przemocy seksualnej i można nawet stwierdzić, że są bardziej stygmatyzowani z powodu wstydu, jaki sprowadza kultura tzw. toksycznej męskości. Bycie ofiarą i poczucie słabości (zwłaszcza w kontekście seksualnym) nie przyjmuje się dobrze w społeczeństwie, w którym trzeba „być mężczyzną”.</p>
<p>Jednakże dostrzeganie, że kobiety nieproporcjonalnie częściej padają ofiarą przemocy seksualnej nie oznacza, że zaprzeczamy takim sytuacjom wśród mężczyzn. Próba budowania symetrii i udawania, że ten problem nie ma przypisanej płci, tylko umniejsza powadze i wpływowi, jaki takie sytuacje mają na codzienne życie kobiet.</p>
<h2>„Trzeba było zareagować”</h2>
<p>Feministyczna wykładowczyni Liz Kelly postrzegała napastowanie seksualne jako element <a href="http://sk.sagepub.com/books/rethinking-violence-against-women/n3.xml">„kontinuum przemocy seksualnej”</a>. To powinno pomóc w zrozumieniu, dlaczego kobiety obawiają się reakcji, gdy do napastowania dochodzi w miejscu publicznym – boją się eskalacji.</p>
<p>Może się wydawać, że gwizdanie za kimś czy wpatrywanie się w kobietę nie jest niebezpieczne, ale kobieta będąca adresatką takiego zachowania nie ma pojęcia, czy mężczyzna poprzestanie na tym, czy zamierza działać dalej. Dlatego niemal zawsze opuszczenie takiej sytuacji jest priorytetem, a nie wygarnianie sprawcy.</p>
<div class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/01/kobieta-wchodzi-do-tunelu.jpg" alt="" width="700" height="466" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Moje <a href="https://theconversation.com/he-just-pulled-my-hand-in-to-his-lap-what-its-really-like-to-be-assaulted-on-the-london-underground-88114#comment_1469872">badanie skupione na napastowaniu seksualnym w środkach transportu publicznego</a> i wykazało dokładnie to: kiedy mężczyzna na drugim końcu wagonu metra masturbował się, głównym zmartwieniem kobiety było wysiąść jak najszybciej z pojazdu.</p>
<p>Mówienie komuś, jak powinien był się zachować w takiej sytuacji to tak naprawdę zrzucanie winy na ofiarę. Skupia się na tym, jak ofiara postąpiła, a nie na zachowaniu sprawcy. Tym samym wpisuje się w narrację, że to kobiety powinny wystrzegać się mężczyzn i zmieniać swoje zachowania w świecie, w którym napastowanie jest tak znormalizowane, że wydaje się nieuniknione.</p>
<h2>Zrozum swoją reakcję</h2>
<p>Napastowanie seksualne jest często omawiane jako „kobiecy problem”. Ale problem nie leży w kobietach. On jest po stronie mężczyzn. Czy raczej – on stanowi symptom społeczeństwa, które przyzwala na seksistowskie zachowania. A mimo to ciężar walki z napastowaniem (i innymi formami przemocy seksualnej i nierówności płciowej) wciąż wydaje się spadać głównie na barki kobiet.</p>
<p>Mężczyzno, jeśli stawiasz się w roli adwokata diabła, możesz okazać się prowokującym rozmówcą czy umniejszać komuś bez zdawania sobie z tego sprawy. A to czyni dyskusję na ten temat jeszcze bardziej wyczerpującą z kobiecej perspektywy, czyli z perspektywy, w której napastowanie wpływa na codzienne życie.</p>
<p>Jeśli w konfrontacji z problemem agresji seksualnej mężczyźni wciąż będą reagować w ten sposób, przyczynią się do wyciszania głosu kobiet i ich codziennej rzeczywistości. Nie trzeba aż tak wiele, by po prostu wysłuchać, a to może stanowić ogromną różnicę dla osoby, która opowiada.</p>
<p>Autorka: Dr Sian Lewis, wykładowczyni kryminologii i socjologii na University of Roehampton (tekst przetłumaczony i przedrukowany na licencji creative commons, oryginał dostępny na <a href="https://theconversation.com/what-not-to-say-when-women-talk-to-you-about-sexual-harassment-112813">The Conversation</a>)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/gdyby-mezczyzni-nie-mowili-tego-w-kontekscie-napastowania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Molestowanie na polskich uczelniach &#8211; raport</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/molestowanie-na-polskich-uczelniach-raport/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/molestowanie-na-polskich-uczelniach-raport/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 30 Jul 2019 09:03:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[molestowanie]]></category>
		<category><![CDATA[Molestowanie na polskich uczelniach publicznych]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[raport]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27881</guid>
		<description><![CDATA[Od momentu rozpoczęcia studiów 40,7% studentek i studentów doświadczyło molestowania seksualnego — alarmuje Helsińska Fundacja Praw Człowieka. W latach 2010-2018 na wszystkich polskich uczelniach zgłoszonych zostało 50 przypadków molestowania bądź dyskryminacji, które doprowadziły do wszczęcia postępowań dyscyplinarnych lub wyjaśniających.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W 2018 roku Helsińska Fundacja Praw Człowieka przesłała zapytania dotyczące liczby przypadków molestowania seksualnego oraz procedur, które były wdrażane w ich następstwie, a także metod prewencji do 94 uczelni publicznych na terenie całego kraju. Spośród nich wszystkie z wyjątkiem Uniwersytetu Rzeszowskiego przesłały odpowiedzi, na kanwie których powstał raport autorstwa Julii Gerlich pod tytułem “Molestowanie na polskich uczelniach publicznych”.</p>
<p>Spośród wszystkich ankietowanych uczelni 66 zadeklarowało, że nie miało zgłoszonych żadnych przypadków molestowania. Na pozostałych uczelniach odnotowano w sumie 50 zgłoszeń w latach 2010-2018.</p>
<p>Wśród zachowań, wobec których wszczęte zostały postępowania można wymienić między innymi “pochwycenie studentki za pierś i wypowiedzenie pod jej adresem komentarza o charakterze seksualnym oraz próbę pocałowania studentki w gabinecie wykładowcy” (ASP w Warszawie, sprawca został pozbawiony przez komisję dyscyplinarną prawa do wykonywania zawodu na dwa lata, decyzja została jednak uchylona przez komisję odwoławczą), “molestowanie seksualne, obraźliwe zachowanie i seksistowskie oraz prostackie żarty o podtekście seksualnym” (Uniwersytet Jagielloński, w sprawie została wszczęta “procedura wyjaśniająca”), “dyskryminacja na tle narodowościowym i wyznaniowym” (SGGW, spośród pięciu winnych osób trzy zostały ukarane upomnieniem, jedna naganą i jedna skreśleniem z listy studentów).</p>
<div id="attachment_27882" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27882" title="molestowanie" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/07/molestowanie-1024x537.jpg" alt="" width="700" height="367" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Z analizy przesłanych odpowiedzi wynika, że niemal żadna uczelnia nie wprowadziła osobnej procedury, która mogłaby zostać uruchomiona w reakcji na przypadek molestowania seksualnego. Większość uczelni korzysta w takich sytuacjach z procedury odpowiedzialności dyscyplinarnej. Co więcej, tylko 14 z nich powołało organy do przeciwdziałania dyskryminacji. Warto także zauważyć, że niemal każda z uczelni wprowadziła procedury antymobbingowe i antydyskryminacyjne, jednak odnoszą się one wyłącznie do pracowników zatrudnionych na umowie o pracę, co w oczywisty sposób wyłącza z tej grupy studentów i doktorantów.</p>
<p>Raport wymienia uczelnie, które wprowadziły osobne procedury o charakterze antydyskryminacyjnym lub wymierzone przeciwko molestowaniu, jednak podkreśla, że stanowią one marginalną część wszystkich uczelni publicznych. Do tej grupy zaliczają się między innymi Uniwersytet Warszawski, Pomorski Uniwersytet Medyczny w Gdańsku czy Uniwersytet Adama Mickiewicza w Poznaniu.</p>
<p>Niektóre uczelnie podejmują także działania mające zapobiegać zdarzeniom o charakterze dyskryminacyjnym i molestowaniu. Przygotowanie Podręcznika antydyskryminacyjnego (Uniwersytet Warszawski), darmowa pomoc prawna i psychologiczna oraz możliwość darmowego skorzystania z usług mediatorów (Uniwersytet Jagielloński), szkolenie pracowników w zakresie przeciwdziałania mobbingowi i molestowaniu (Warszawski Uniwersytet Medyczny) czy wywieszenie skrzynki na anonimowe skargi (Zachodniopomorski Uniwersytet Technologiczny) to niektóre z rozwiązań proponowanych przez polskie uczelnie.</p>
<p>We wnioskach autorka raportu sugeruje możliwe kierunki działań, jakie mogą zostać podjęte w celu minimalizacji zjawiska. Odnosi się także do innego dokumentu na ten temat, powstałego kilka miesięcy wcześniej Raportu Rzecznika Praw Obywatelskich. Autorzy tego dokumentu zwrócili uwagę na to, że konieczne jest “wzmocnienie ochrony prawnej przed molestowaniem, rozpowszechnianie wiedzy o tych zjawiskach oraz wsparcie studentek i studentów doświadczających dyskryminacji lub molestowania”. Helsińska Fundacja Praw Człowieka proponuje do tego podjęcie publicznej debaty, która może pozwolić na zmniejszenie występowania tych zjawisk i jednocześnie nie naruszy autonomii uczelni wyższych.</p>
<p>Źródło: Helsińska Fundacja Praw Człowieka</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/molestowanie-na-polskich-uczelniach-raport/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dlaczego trwamy w przemocowych związkach?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/dlaczego-trwamy-w-przemocowych-zwiazkach/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/dlaczego-trwamy-w-przemocowych-zwiazkach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 28 Dec 2018 14:06:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni w związkach]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc domowa]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc w związku]]></category>
		<category><![CDATA[relacja przemocowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26950</guid>
		<description><![CDATA[Latami trwają w związku, w którym są bite i poniżane. Wycofują zeznania, czym wręcz irytują otoczenie. Dowiedz się, dlaczego tak trudno wyjść z relacji przemocowej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Centrum Praw Kobiet szacuje, że rocznie około 800 tysięcy Polek  doświadcza w domu przemocy. Dane policyjne są znacznie niższe: w  ubiegłym roku zarejestrowano 92 529 ofiar przemocy domowej, w tym:</p>
<ul>
<li>67 984 &#8211; kobiet,</li>
<li>11 030 – mężczyzn</li>
<li>13 515 &#8211; dzieci.</li>
</ul>
<p>Rozbieżność danych wynika z tego, że te pierwsze są szacunkowe,  te drugie – ustalone na podstawie Niebieskich Kart, które nie  odzwierciedlają skali zjawiska przemocy, bo olbrzymia część ofiar latami  jej nie zgłasza tylko znosi.</p>
<p>W tym tekście mowa jest o kobietach – ofiarach przemocy domowej, bo  to one, a nie mężczyźni, zdecydowanie najczęściej są bite, okaleczane i  poniżane w związkach.</p>
<p>Według Światowej Organizacji Zdrowia na świecie 38 proc.  zamordowanych w 2015 roku kobiet zginęło z rąk swojego partnera. Dla  porównania: wśród zamordowanych mężczyzn 6 proc. padło ofiarą swoich  partnerek. To szacunki dotyczące świata.</p>
<p>W Polsce skalę zabójstw w wyniku przemocy w rodzinie próbowała oszacować  prof. Beata Gruszczyńska z Instytutu Wymiaru Sprawiedliwości; jej  szacunek z badań sprzed dekady to 150 kobiet zabitych przez swoich  partnerów czy członków rodziny. Znacznie rzadziej dochodzi do zabójstw  partnerów przez kobiety, przy czym w dwóch trzecich zabójczynie to  ofiary trwającej latami przemocy z ich strony.</p>
<h3>Dlaczego przemoc nie jest ujawniana</h3>
<p>Psychoterapeutka dr Małgorzata Kowalczyk z Kliniki Psychiatrii  Dorosłych Uniwersytetu Medycznego w Łodzi przyznaje, że ofiary przemocy  to o tyle trudne pacjentki w terapii, że jest ona długotrwała, a  pacjentka często wycofuje się z podejmowania działania na rzecz ochrony  siebie i (ewentualnie) dziecka czy dzieci.</p>
<p>- To, że kobieta latami żyje w przemocowym związku, nie jest jej  winą. I nie jest też tak, że taka kobieta lubi być w tego rodzaju  związku. Kiedy odwołujemy się do jej racjonalizmu, mówiąc o podobnej  sytuacji innej kobiety, odpowie, że to związek przemocowy, z którego  kobieta powinna wyjść. U siebie tego jednak nie dostrzega. Trwanie w  związku przemocowym związane jest bowiem z pewnymi nieuświadomionymi  mechanizmami, które nie pozwalają na racjonalne działanie – tłumaczy dr  Kowalczyk.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-26951" title="przemoc" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/12/przemoc.jpg" alt="" width="700" height="600" /></p>
<h3>Po pierwsze: strach i stereotypy</h3>
<p>Ofiary przemocy często obawiają się o swoje życie. Niestety, jest to  obawa słuszna, co pokazują choćby ostrożne szacunki prof. Beaty  Gruszczyńskiej. W aktach spraw o znęcanie się często pojawiają się też  zarzuty o groźby zabicia. Do zabójstw, niestety, dochodzi. Urszula  Nowakowska z Centrum Praw Kobiet wspomina kobietę, która zgłosiła się do  Centrum o pomoc po wielu latach przemocy. Ostatecznie została  zamordowana na zlecenie swojego męża w przeddzień rozprawy, która miała  decydować o sprzedaży wspólnego mieszkania, czemu on był przeciwny.</p>
<p>Kiedy prof. Małgorzata Fuszara z Instytutu Stosowanych Nauk  Społecznych przeprowadzała badania wśród wiejskich kobiet, wiele z nich  deklarowało, że sytuacje przemocy nie mają u nich w domu miejsca. Z  pogłębionych rozmów wynikało coś zupełnie odwrotnego. Padały na przykład  sformułowania: „mąż ma za długie ręce”, a to ewidentnie wskazuje na  przemoc fizyczną.</p>
<p>- Niestety, wiele z tych kobiet uważa, że tak musi być, że taki ich  los, obwiniają siebie za to co je spotyka, starają się zachowywać tak,  aby „nie prowokować” męża, czy partnera – wyjaśnia Nowakowska.</p>
<p>Przypomina jedną z kobiet, która twierdziła, że mąż jej przecież nie  gwałci, bo ona mu się nie sprzeciwia. Raz jednak odmówiła, ale w reakcji  tak dotkliwie ją pobił, że był to ostatni raz, kiedy mu się  sprzeciwiła. Doszła do wniosku, że odmowa spowoduje, że będzie jeszcze  gorzej.</p>
<h3>Po drugie: przekonanie, że bezpieczne jest to, co znane</h3>
<p>Małgorzata Kowalczyk wskazuje, że często dorosła ofiara przemocy  pochodzi albo z przemocowej rodziny, albo z takiej, gdzie ktoś był  uzależniony, albo w rodzinie była zarówno przemoc, jak i uzależnienie.  Niekoniecznie przemoc była bezpośrednio na nią skierowana, często bita  była na przykład matka albo jedno z rodzeństwa.</p>
<p>Jak tłumaczą psychoterapeuci, dziecko w takiej rodzinie oddycha  napięciem – to dla niego naturalna i paradoksalnie bezpieczna atmosfera,  tj. bezpieczna w tym znaczeniu, że stabilna i przewidywalna.</p>
<p>- Dziecko uczy się też tego, że jego potrzeby są spychane na dalszy  plan, że nie jest wartością samo w sobie, że życie trzeba podporządkować  cyklom przemocy &#8211; opowiada psychoterapeutka.</p>
<p>Zaburzenie osobowości typu zależnego jest najczęściej występującym w  populacji – przejawia je od 2 do 4 proc. osób. Dla porównania –  zaburzenia osobowości border-line to 2 proc, dyssocjalna – 3 proc. (ale  30 proc.  wśród więźniów), paranoiczna – 0,5- 2,5 proc.</p>
<p>Nieprawidłowa osobowość zależna, jak każde zaburzenie osobowości,  kształtuje się w dzieciństwie. Na budowanie osobowości (każdej) składają  się nie tylko predyspozycje genetyczne, ale i wpływ środowiska. Jeśli  jest przemocowe, jeśli dziecko nie wzrasta w atmosferze bezpieczeństwa i  poczucia wartości, które nie jest uzależnione od tego, co robi lub  czego nie robi, może wykształcić nieprawidłową osobowość, którą w  dorosłym wieku bardzo trudno zmienić.</p>
<p>- Pacjentki w terapii często mi mówią kwestię typu: „Mój mąż bywa  miły”. Słowo „bywa” jest istotne &#8211; tym, że mąż „bywa” miły  usprawiedliwiają to, że poza tymi sytuacjami, kiedy „bywa miły”, stosuje  przemoc – mówi Kowalczyk.</p>
<p>Wskazuje, że jednocześnie ofiara przemocy ma wewnętrzne przekonanie o  tym, iż jeśli będzie się starać,  nie będzie „prowokować”, mąż będzie  częściej „miły”.</p>
<h3>Po czwarte: poczucie winy</h3>
<p>Relacja ofiara-kat to relacja oparta o bezwzględną dominację jednej  strony – sprawcy. Urszula Nowakowska podkreśla, że najczęściej jest on  świetnym manipulatorem i odgrywa różne role na zewnątrz, ale także w  stosunku do partnerki. Często to ją obwinia za to, że stosuje wobec niej  przemoc. Karnistka, prof. Eleonora Zielińska z Uniwersytetu  Warszawskiego przytacza sformułowania z akt spraw sądowych o przemoc, w  których sprawca usprawiedliwiał swoją agresję wobec partnerki swoimi  posądzeniami o jej bałaganiarstwo czy zdrady. Ofiara czuje się zaś winna  i wyłącznie odpowiedzialna za stan, w jakim znajduje się rodzina.</p>
<h3>Po piąte: poczucie odpowiedzialności za rodzinę i dzieci</h3>
<p>Kobiety często nie zdają sobie sprawy, że dzieci, które są świadkami  przemocy wobec matki, są także ofiarami przemocy, nawet wtedy, gdy  sprawca bezpośrednio wobec nich jej nie stosuje.</p>
<p>Zmiana – o której ktoś postronny powie, że z pewnością będzie na  lepsze – dziecko, a następnie dorosły ulegający przemocy &#8211; odbiera jako  sytuację zagrożenia, nie wie czego może się spodziewać.</p>
<p>- Można nauczyć się być ofiarą przemocy. Zazwyczaj oznacza to, że  kiedyś już się nią było, a wtedy granice odporności się przesuwają.  Osoba taka jest uodporniona na ból zarówno psychiczny, jak i fizyczny.  Przyjmuje postawę, jakby tego nie było. Często wiąże się to z wyuczoną  bezradnością. Większy jest lęk takiej kobiety przed tym, że będzie  musiała poradzić sobie sama, niż przed tym, że on przyjdzie i będzie  znowu bił. Taka kobieta zastanawia się: co wtedy zrobi z dziećmi, jak  sobie poradzi? – dodaje dr Mariola Kosowicz, która kieruje Poradnią  Psychoonkologii w Warszawskim Centrum Onkologii, ale specjalizuje się  też w leczeniu depresji i terapii par w kryzysie.</p>
<h3>Po trzecie: zależność</h3>
<p>Eksperci wskazują, że ofiary przemocy mają często osobowość zależną;  zaburzenia te przejawiają się także ową wyuczoną bezradnością. Co  istotne, osoby z zaburzeniami osobowości zależnej w zamian za  otrzymywanie opieki, którego potrzebują najbardziej, mogą się całkowicie  podporządkować.</p>
<p>- Tymczasem przemoc odbywa się w cyklach. Wybuchy przemocy przerywane  są okresami, kiedy sprawca przeprasza, daje prezenty albo okazuje  czułość, opiekuje się – mówi Małgorzata Kowalczyk.</p>
<p>To, że ojciec czy ojczym ich nie bije, matki-ofiary przemocy  odbierają zaś jako oznakę dobrego ojcostwa, dla którego warto poświęcić  swoje cierpienie w imię zachowania całości rodziny.</p>
<p>- Kobiety często są tak wychowywane, że powinny być grzeczne, dbać o  ognisko domowe za wszelką cenę – bo jeżeli coś w domu nie gra, to jest  jej wina, bo nie potrafi zadbać o relacje domowe – mówi Nowakowska.<br />
 Podaje przykład kobiety, która zgłosiła się do Centrum po podjęciu decyzji o odejściu od męża.</p>
<p>- Zdecydowała się odejść od niego, kiedy dzieci dorosły. One  wspierały ją w tej decyzji. Przez lata godziła się na przemoc, bo  wierzyła, że to najlepsze wyjście dla dzieci, bo przecież on ich nie  bił, przynosił pieniądze do domu. A po latach syn powiedział jej: „Mamo,  czy ty myślisz, że dla dzieci takie piekło, które ojciec nam zgotował,  było czymś dobrym?”. To był dla niej szok. Powiedziała mu: „Przecież ja  dla was tak cierpiałam, a ty mi teraz coś takiego mówisz?” – opowiada.</p>
<h3>Po szóste: wstyd i odwrócone poczucie wartości</h3>
<p>Jak mówi Nowakowska, przemocy w domu towarzyszy wstyd.</p>
<p>- Zdarza się, że kobiety chronią sprawcę przed odpowiedzialnością, bo  obawiają się, co powiedzą inni, rodzina, znajomi. Wstydzą się, że  otrzymają piętno tej, która męża wsadziła do więzienia, czy naraziła go  na kłopoty – dodaje.</p>
<p>Obawiają się też, że inni pomyślą: „Przecież bez powodu krzywdy by  jej nie robił, musiała go czymś sprowokować, przecież to taki porządny  facet”.</p>
<p>Jednocześnie ofiara przemocy paradoksalnie może w pewien sposób  odnosić psychologiczną korzyść z takiej relacji: staje się tą jedyną,  która może sprawcę uratować.</p>
<p>- Kobiety mówią: „Beze mnie by się stoczył, zapił” – opowiada Małgorzata Kowalczyk.</p>
<h3>Po siódme: brak wiary w to, że można tej sytuacji zaradzić</h3>
<p>Sprzyjają temu zarówno uwarunkowania psychologiczne ofiary przemocy  (zależność, zastraszenie), jak i czynniki zewnętrzne: obojętność  otoczenia lub presja rodziny czy znajomych, by związek ratować  („przecież są dzieci”, „on bywa miły”), a także złe doświadczenia z  wymiarem ścigania i sprawiedliwości.</p>
<p>- Sprawcy stosują przemoc wobec tych, których postrzegają jako  słabszych, zależnych od siebie, co do których mogą mieć poczucie, że  mogą mieć nad nimi władzę i reakcja otoczenia będzie żadna albo  przynajmniej słabsza niż gdyby pobili np. szefa w pracy czy obcego  człowieka na ulicy. Tu mogą liczyć na milczenie ofiary, niewielką liczbę  świadków lub ich brak – bo najczęściej odbywa się to w domu, a  sąsiedzi, nawet jeśli coś słyszą, to nie chcą się angażować w pomoc –  opowiada Urszula Nowakowska.</p>
<h3>Jak nie stać się ofiarą przemocy</h3>
<p>Eksperci zalecają zasadę „Zero tolerancji”, czyli szukać pomocy już  po jednym akcie agresji, nie dając się w ten sposób zastraszyć i nie  doprowadzić do eskalacji przemocy. Warto szukać w swoim otoczeniu  wsparcia i osób, które wysłuchają i uwierzą.</p>
<p>Najskuteczniejsza profilaktyka zaczyna się jednak w dzieciństwie. &#8211; Bardzo ważne jest budowanie w dziecku poczucia własnej wewnętrznej  wartości i zapewnienie mu bezpiecznego środowiska. Jeśli ono wie, że  jest ważne, bo po prostu jest, a nie tylko dlatego, że spełnia pewne  oczekiwania, przynosi piątki czy odnosi sukcesy w jakiejś dziedzinie, to  w dużej mierze będzie budowało poczucie własnej wartości. Chodzi o  wspieranie rozwoju dziecka. Wówczas spełnianie oczekiwań i dorastanie  jest czymś bezpiecznym, a nie budzącym lęk i niepokój przed karą.  Sytuacja, w której dziecko wie, że może zawsze liczyć na dorosłych,  najbliższych, daje podłoże do poczucia bezpieczeństwa w późniejszych  bliskich relacjach lub szukania pomocy, jeśli dzieje się coś nie tak –  podkreśla Małgorzata Kowalczyk.</p>
<p>Ubolewa, że współczesne czasy nie sprzyjają tworzeniu takiej relacji z  dzieckiem, w której jest czas spokojną rozmowę, analizowanie trudności i  uczuć dziecka, tłumaczenie różnych rozwiązań, by uczyło się  podejmowania własnych świadomych decyzji.</p>
<p>- W rodzinach, gdzie występuje problem przemocy i uzależnienia jest  to szczególnie trudne, bo może nie być na to przestrzeni, trzeba się  nadmiernie dostosować by przetrwać – to kształtuje pewnego rodzaju  zależność emocjonalną, która sprzyja tkwieniu w cyklach przemocy – mówi  psychoterapeutka.</p>
<p>Podkreśla, że osoba o spójnym wewnętrznym poczuciu wartości, nawet  jeśli ulegnie przemocy, z większą łatwością będzie w stanie z niej  wyjść.</p>
<h3>Pierwsze sygnały przemocy</h3>
<p>Wiele kobiet ma problem z dostrzeżeniem pierwszych oznak przemocy. To niekoniecznie musi być przemoc fizyczna.</p>
<p>- Kobieta może być najpierw nękana psychiczne. Czasem może to przyjąć  formę nadmiernej opiekuńczości. Często kobiety są izolowane od innych,  partnerzy w różny sposób zabraniają kontaktów z przyjaciółmi, znajomymi,  a nawet utrudniają kontakty z rodziną, nie chcąc, by ktokolwiek  udzielał jej rad, czy wtrącał się w ich związek. Wielu takich mężczyzn  ma skłonności do tego, by przechodzić do przemocy fizycznej, kiedy  kobieta zaczyna wyłamywać się z tego układu – przestrzega Urszula  Nowakowska.</p>
<h3>Gdzie szukać wsparcia</h3>
<p><strong> </strong></p>
<p><strong>Wsparcia należy poszukać zarówno wtedy, gdy doświadczyło się  przemocy, jak i wtedy, gdy jest się jej świadkiem lub się ją podejrzewa.<br />
 Przydatne telefony i miejsca:</strong></p>
<p><strong> </strong></p>
<ul>
<strong> </strong></p>
<li><strong>Ośrodek Pomocy Społecznej &#8211; znajduje się w każdej gminie</strong></li>
<p><strong> </strong></p>
<li><strong>Policja &#8211; 997 lub 112</strong></li>
<p><strong> </strong></p>
<li><strong>Prokuratura</strong></li>
<p><strong> </strong></p>
<li><strong>Telefon wsparcia dla osób w kryzysie psychicznym 800 70 2222 (czynny całą dobę siedem dni w tygodniu)</strong></li>
<p><strong> </strong></p>
<li><strong>Niebieska Linia: 22 668-70-00 (czynna codziennie w godz. 12.00-18.00)</strong></li>
</ul>
<p>Autorki: Justyna Wojteczek, Monika Wysocka (zdrowie.pap.pl)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/dlaczego-trwamy-w-przemocowych-zwiazkach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Każda forma molestowania może wyrządzić szkodę</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/kazda-forma-molestowania-moze-wyrzadzic-szkode/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/kazda-forma-molestowania-moze-wyrzadzic-szkode/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 15 Nov 2017 00:10:53 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[molestowanie]]></category>
		<category><![CDATA[molestowanie w szkole]]></category>
		<category><![CDATA[napastowanie]]></category>
		<category><![CDATA[obmacywanie]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc seksualna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24845</guid>
		<description><![CDATA[– Bycie obiektem molestowania seksualnego nawet w niefizycznej formie może wzmagać niepokój, depresję, niską samoocenę czy postrzeganie siebie – alarmuje prof. Mons Bendixen z Norweskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mówimy o uwłaczających uwagach na temat wyglądu, zachowania czy orientacji seksualnej, ale też o niechcianych awansach seksualnych, rozpuszczaniu plotek czy wystawianiu ofiar na obrazy o przekazie seksualnym. Lista pozornie niegroźnych sytuacji jest długa.</p>
<p>Norwescy badacze przepytali uczniów szkół średnich w dwóch osobnych badaniach i uważają, że mają jasny obraz. W ich ankietach brało udział ok. 3 tysiące uczniów liceów.</p>
<p><strong>Dziewczyny mają gorzej</strong></p>
<p>Molestowanie nie jest problemem wyłącznie na linii chłopcy – dziewczęta. Jest równie powszechne wśród samych młodych mężczyzn. Średnio uczniowie byli wystawieni na niefizyczne formy molestowania seksualnego w podobnym stopniu niezależnie od płci, ok. 62 proc. doświadczyło tego w minionym roku.</p>
<p>Jednocześnie odpowiedzi uczniów wskazują, że dziewczęta znacznie gorzej znoszą takie formy molestowania niż chłopcy. Negatywne zachowania znacznie częściej prowadzą u nich do niepokoju, depresji czy złej samooceny. Co ważne, wystawienie na molestowanie jest silniej związane z samopoczuciem młodzieży niż przymuszenie do seksu czy nawet napaść na tle seksualnym.</p>
<p><img title="metoo" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/metoo.jpg" alt="" width="701" height="467" /></p>
<p><strong>Ważne rozróżnienie</strong></p>
<p>Badacze uważają, że kluczowe jest rozróżnienie pomiędzy formami molestowania. Podzielili je na dwie grupy: niefizyczne molestowanie i fizyczny przymus seksualny. W tej drugiej grupie mieszczą się niechciane pocałunki, obmacywanie i inne formy kontaktu aż do stosunku seksualnego. Fizyczne formy z tej grupy często są określane wykorzystywaniem seksualnym.</p>
<p>Badania bardzo często nie rozróżniają zachowań i zbijają je w jedną grupę, przez co negatywny komentarz znajduje się w tym samym „worku”, co fizyczny gwałt. Na taki stan Norwegowie nie chcieli się zgodzić, by nie łączyć stosunkowo łagodnych form z tymi najbardziej radykalnymi.</p>
<p><strong>Co kogo dotyka</strong></p>
<p>Jednocześnie te pozornie łagodne formy molestowania mogą, zależnie od adresata, również wyrządzić spore szkody, dlatego zostały ujęte w badaniu. Bycie nazwanym „dziwką” lub „ciotą” nie dla każdego jest bolesne, dlatego w badaniach pozwolono licealistom, by sami ocenili, co odebrali jako seksualnie dotkliwe.</p>
<p>Co ciekawe, mówimy o dwóch badaniach prowadzonych z przerwą aż 6 lat. Pierwsze odbyło się w 2007, drugie w 2013-14 i wyniki obu są prawie bliźniacze.</p>
<p>– Zauważyliśmy, że przedstawiciele mniejszości seksualnych są w najgorszym stanie psychologicznym – komentuje Mons Bendixen, współautor badania. I ten element wydaje się oczywisty, bardzo przewidywalny. Jednocześnie molestowanie nie było bardziej dotkliwe w odbiorze przez mniejszości seksualne, mogło go być po prostu więcej. Co istotne, uczniowie z problemami rodzinnymi – jak brak zatrudnienia rodziców – również sygnalizowali podobne problemy. Nie zauważono natomiast zwiększonego niepokoju wśród młodych imigrantów.</p>
<p><strong>Co z tym zrobić?</strong></p>
<p>Podstawowy wniosek z badania jest taki, że przypadki niefizycznego molestowania mają bardzo szkodliwy wpływ na stan psychiczny młodzieży. Tylko co z tym zrobić? Na to na razie nie ma odpowiedzi. – Molestowanie jest badane od wielu lat w skali międzynarodowej, jednak nie udało się dotąd ustalić skutecznych metod walki ze skutkami przemocy seksualnej. Wiemy, że kampanie edukacyjne zmieniają podejście ludzi do molestowania, ale nie ma spadku w liczbie zgłaszanych spraw – rozkłada ręce Bendixen. Zapowiada jednocześnie, że kolejne badania na norweskiej uczelni mają właśnie to postawić za cel: ograniczyć skalę zjawiska wśród młodzieży.</p>
<p>Źródło: International Journal of Public Health</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/kazda-forma-molestowania-moze-wyrzadzic-szkode/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->