<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; psy</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/psy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Naukowcy zbadali, czego boją się psy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/naukowcy-zbadali-czego-boja-sie-psy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/naukowcy-zbadali-czego-boja-sie-psy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2026 00:38:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[badania lęków zwierząt]]></category>
		<category><![CDATA[czego boją się psy]]></category>
		<category><![CDATA[lęki psów]]></category>
		<category><![CDATA[psy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28866</guid>
		<description><![CDATA[Lęk społeczny u psów ma związek z rozmiarem, płcią, rasą, a nawet miejscem zamieszkania. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Głównym czynnikiem leżącym u podłoża nadmiernej bojaźliwości jest jednak niewłaściwa socjalizacja szczeniąt – czytamy na łamach „Scientific Reports”.</h2>
<p>Naukowcy z Uniwersytetu Helsińskiego (Finlandia) wyodrębnili czynniki, które mogą zwiększać ryzyko występowania lęku społecznego u psów. Stwierdzili, że nadmiernie bojaźliwe w stosunku do obcych ludzi i zwierząt są zazwyczaj czworonogi, które zostały nieumiejętnie przystosowane do różnych sytuacji i bodźców jako szczenięta. Większa bojaźliwość cechuje też małe psy, wysterylizowane samice oraz zwierzęta mieszkające w mieście.</p>
<blockquote><p>„Nie badano tego wcześniej u psów. Wiemy tylko, że problemy zdrowia psychicznego częściej występują u ludzi mieszkających w mieście niż u ludzi żyjących na wsi. Potrzebne są jednak dalsze badania zanim będzie można więcej powiedzieć na temat czynników związanych z miejscem zamieszkania” – komentuje współautorka pracy dr Jenni Puurunen.</p>
</blockquote>
<p><strong>Okazało się, że do najbardziej lękliwych czworonogów zaliczają się hiszpańskie psy dowodne oraz owczarki szetlandzkie. Dużą odwagą cechują się za to teriery, np. wheaten terrier oraz cairn terrier, a także psy rasy welsh corgi pembroke.</strong></p>
<blockquote><p>„Różnice pomiędzy rasami wspierają pogląd, że geny wywierają wpływ na bojaźliwość, tak jak na wiele innych problemów zdrowia psychicznego. To zachęca nas do prowadzenia dalszych badań nad dziedzicznością” – mówi inny badacz prof. Hannes Lohi.</p>
</blockquote>
<p><strong>Specjaliści ustalili ponadto, iż strachliwe psy są mniej aktywne niż pozostałe. Wraz z właścicielami rzadziej biorą udział w treningach i innych rodzajach aktywności. Nie wiadomo jednak, czy jest to skutek czy przyczyna bojaźliwości.</strong></p>
<blockquote><p>„Wykazano, że aktywność i bodźce mają pozytywny wpływ na zachowanie, zarówno u psów, jak i u ludzi. Oczywiście mniejsza aktywność strachliwych psów może wynikać z tego, że ich właściciele chcą im zaoszczędzić ekspozycji na stresujące sytuacje” – zaznacza prof. Lohi.</p>
</blockquote>
<p>Naukowcy podkreślają, że nie każdy przejaw bojaźliwości u psa można uznać za zaburzenie behawioralne. Strach to adaptacyjna reakcja, która pozwala przetrwać w sytuacji zagrożenia. Niestety nadmierna lękliwość u psów może upośledzać jakość ich codziennego życia i wpływać na osłabienie więzi z właścicielem.</p>
<blockquote><p>„Ogólnie rzecz biorąc, nasze badanie zapewnia nam narzędzia do poprawy dobrostanu naszych podopiecznych. Wszechstronna socjalizacja w okresie szczenięcym, aktywny tryb życia i ostrożny dobór rasy to czynniki mogące znacząco zmniejszyć lękliwość społeczną” – podsumowuje prof. Lohi.</p>
</blockquote>
<p><em>ooo/ agt/, PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/naukowcy-zbadali-czego-boja-sie-psy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Psy odczytują niektóre emocje z twarzy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/psy-odczytuja-emocje-z-twarzy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/psy-odczytuja-emocje-z-twarzy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 26 Jun 2018 00:17:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[pies towarzysz]]></category>
		<category><![CDATA[psy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26287</guid>
		<description><![CDATA[Kiedy pies widzi rozgniewaną, przestraszoną lub szczęśliwą osobę, obraca głowę w lewo, a przy twarzy pokazującej zdziwienie – w prawo. W odpowiedzi na różne ludzkie emocje uruchamiają się u psów inne obszary mózgu oraz pojawiają się zmiany w fizjologii i zachowaniu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Żyjąc od tysięcy lat z ludźmi, w toku ewolucji psy wykształciły różnorodne mechanizmy, które pomagają im dzielić przestrzeń z człowiekiem – mówią autorzy badania opisanego w magazynie „Learning &amp; Behavior”.</p>
<p>Dotychczasowe eksperymenty wskazywały na to, że mózg czworonoga potrafi wychwycić emocje wyrażane przez ludzki głos, zapach, postawę ciała czy twarz.</p>
<p>W nowym badaniu, zespół z włoskiego Uniwersytetu im. Aldo Moro w Bari przyjrzał się bliżej zdolności odczytywania emocji na twarzy człowieka przez zwierzę.</p>
<p>Badacze umieszczali zdjęcia mężczyzn i kobiet na linii wzroku karmionych psów. Twarze na fotografiach wyrażały sześć podstawowych ludzkich emocji – gniew, strach, szczęście, smutek, zdziwienie i obrzydzenie lub też miały neutralny wyraz.</p>
<p>Zwierzęta inaczej reagowały zależnie od prezentowanej emocji. Przy zdjęciach pokazujących stany pobudzenia, takie jak gniew, strach czy szczęście, tętno psów wyraźnie się zmieniało i mijał dłuższy czas, zanim zwierzęta wracały do jedzenia. Wskazuje to na reakcję stresową.</p>
<p>Różnic było więcej. Gniew, strach i szczęście sprawiały, że patrząc na zdjęcie, psy obracały głowę w lewo, a przy twarzach pokazujących zdziwienie – w prawo. Prawdopodobnie zdziwione twarze nie kojarzyły im się z zagrożeniem – uważają naukowcy.</p>
<p>Niepozorna zmiana ułożenia głowy wiele mówi o pracy mózgu psów. Zdaniem badaczy, na różne emocje reagują inne jego części.</p>
<p>– Najwyraźniej pobudzające, negatywne emocje są przetwarzane przez prawą półkulę mózgu psa, a bardziej pozytywne – przez lewą – wyjaśnia prof. Marcello Siniscalchi, autor badania.</p>
<p>Wyniki te zgadzają się z badaniami psów oraz innych ssaków pokazującymi, że prawa półkula odgrywa ważniejszą rolę w sterowaniu układem współczulnym m.in. pobudzającym pracę serca.</p>
<p>Jak tłumaczą naukowcy, reakcja ta ma ścisły związek z niezbędną dla przetrwania tzw. reakcją walki i ucieczki.</p>
<p>Wiadomość dla właścicieli psów jest więc taka, że także na czworonożnego przyjaciela wpływa dobry lub zły dzień ich pana.</p>
<p><img title="pies z matką i dzieckiem" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/06/pies-z-matką-i-dzieckiem.jpg" alt="" width="701" height="468" /></p>
<p>Źródło: <a href="http://naukawpolsce.pap.pl/">PAP &#8211; Nauka w Polsce</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/psy-odczytuja-emocje-z-twarzy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przywiązanie psów dzięki oksytocynie?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/przywiazanie-psow-dzieki-oksytocynie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/przywiazanie-psow-dzieki-oksytocynie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Sep 2017 23:58:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[oksytocyna]]></category>
		<category><![CDATA[pies towarzysz]]></category>
		<category><![CDATA[przywiązanie]]></category>
		<category><![CDATA[psy]]></category>
		<category><![CDATA[uczucia psa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24628</guid>
		<description><![CDATA[Skłonność psów do kontaktu z właścicielem ma związek z genetyczną podatnością danej rasy, czy danego osobnika na hormon zwany oksytocyną – informuje pismo „Hormones and Behavior”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przyjazne, a nawet przymilne zachowanie psów skłonnych do współpracy z ludźmi wyraźnie różni się od zachowania wilków. Typowe dla psów jest na przykład „proszenie o pomoc”, gdy napotkają zbyt trudny problem. Jednak pomiędzy poszczególnymi rasami, a także osobnikami tej samej rasy istnieją duże różnice.</p>
<p>Zespół prof. Pera Jensena z uniwersytetu w Linkoping (Szwecja) postanowił zbadać, od czego zależą różnice w skłonności do współpracy.</p>
<p>Wiadomo, że dużą rolę w relacjach społecznych ludzi i zwierząt odgrywa oksytocyna (czasami nazywana „hormonem miłości”). Efekty jej działania zależą od komórkowego receptora, z którym się wiąże. Wcześniejsze badania sugerowały, że różnice w zdolnościach komunikacyjnych psów mogą mieć związek ze zmiennością materiału genetycznego ulokowanego w pobliżu genu kodującego receptor dla oksytocyny.</p>
<p><img title="golden" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/09/golden.jpg" alt="" width="700" height="466" /></p>
<p>Szwedzcy naukowcy zbadali 60 psów rasy golden retriever, próbujących rozwiązać przerastający je problem. Najpierw psy nauczono wydobywania ukrytego pod pokrywką smakołyku, a później pokrywkę przymocowano na stałe. Eksperymentatorzy mierzyli czas, przez który psy próbowały poradzić sobie z nierozwiązywalnym problemem – zanim poprosiły o pomoc.</p>
<p>Przed przeprowadzeniem testu do nosów psów wprowadzono oksytocynę w aerozolu (co podniosło jej poziom we krwi). Grupie kontrolnej popsikano do nosa sól fizjologiczną. Od psów pobrano także próbki DNA za pomocą wacika potartego o wewnętrzną stronę policzka, by ustalić, jaki mają wariant genu dla receptora oksytocynowego.</p>
<p>Jak się okazało, specyficzny wariant genu wyraźnie zwiększał reakcję na oksytocynę – takie psy chętnej prosiły o pomoc po zastosowaniu hormonu niż w przypadku roztworu soli.</p>
<p>Analiza DNA 21 wilków wykazała, że zaobserwowany wariant genu występował także u niektórych z nich – a zatem mógł odegrać rolę w procesie udomowienia, który rozpoczął się 15 tys. lat temu. Prawdopodobnie ludzie wybierali wówczas najbardziej skore do współpracy wilki z odpowiednim wariantem genu.</p>
<p>Źródło: <a href="http://naukawpolsce.pap.pl/">PAP &#8211; Nauka w Polsce</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/przywiazanie-psow-dzieki-oksytocynie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zwierzęta i urlop?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/zwierzeta-i-urlop/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/zwierzeta-i-urlop/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 15 May 2012 10:08:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[opieka nad zwierzętami]]></category>
		<category><![CDATA[psy]]></category>
		<category><![CDATA[raport]]></category>
		<category><![CDATA[wakacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=8379</guid>
		<description><![CDATA[„Przywiązaną do drzewa suczkę znalazł w sopockim lesie patrol straży leśnej”, „Kierowca granatowego kombi porzucił psa na os. Borek we Wronkach”, „Uwięzionego w worku po paszy psa ktoś wyrzucił w Starej Przysiece Drugiej” – takie informacje straszą w mediach przez cały rok, w wakacje jednak ich liczba się zwiększa: wielu właścicieli zwierząt, mając do wyboru urlop lub psa, stawia na wypoczynek, żegnając się z czworonogiem w sposób nie zawsze humanitarny]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Smutne statystyki starają się zwalczyć co roku organizacje zajmujące się zwierzętami, ale też instytucje państwowe, jak choćby stołeczny ratusz rok temu. Czy wejście w życie nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt pomogło czworonogom? Czy urlop i zwierzę to sprawy naprawdę nie do pogodzenia?  – odpowiedzi na to pytania szukał  Instytutu Monitorowania Mediów w ramach projektu Kompas Social Media.</p>
<p>Instytut Monitorowania Mediów zbadał przekazy internetowe, które pojawiły się między 1 stycznia a 25 kwietnia 2012 roku i dotyczyły sytuacji zwierząt domowych w obliczu wyjazdu właściciela. Najwięcej materiałów – 630 – dotyczyło porzucania zwierząt. Na szczęście, nie każdy z tych materiałów oznaczał psią czy kocią tragedię. 1 stycznia 2012 roku weszła w życie nowelizacja Ustawy o ochronie zwierząt. Wśród nowych zapisów znalazł się także wątek zwierząt porzucanych – stało się to tematem ponad 60 spośród wspomnianych publikacji internetowych. Artykuły z portali internetowych informujące o porzuconych zwierzętach skutkują z reguły lawiną bardzo emocjonalnych komentarzy. Właściciele, którzy decydują się pozbyć zwierzęcia poprzez np. wyrzucenie go z samochodu, nie mogą liczyć na zrozumienie internautów. Reakcje na doniesienia o nieszczęściach zwierząt pozwalają wierzyć, że dla wielu ludzi dobro czworonogów ma znaczenie. Jak przyjaciele zwierząt radzą sobie z organizowaniem urlopów?</p>
<p><strong>Jak właściciel zwierzaka radzi sobie z urlopem? Prosta sprawa!</strong><br />
 „Planujesz wyjazd i nie wiesz co zrobić z kotem? Zabierz go ze sobą”, „Co zrobić z psem podczas ferii? Najlepiej wziąć ze sobą &#8211; jemu też należy się odpoczynek i trochę rozrywki” – dla wielu internautów zwierzę nie jest problemem na urlopie. Na forach internetowych, zarówno tematycznych, jak i ogólnych, (m.in. gazeta.pl czy kafeteria.pl), znaleźć można wiele porad dotyczących transportu zwierząt czy zapewniania im optymalnych warunków podczas wypoczynku. Da wielu miłośników zwierząt naturalne jest dopasowywanie terminu czy miejsca urlopu do potrzeb zwierzęcia. „Pytanie, kim dla kogo jest kot. Czy tylko kotem, który przecież poradzi sobie sam, czy członkiem rodziny, który przecież chce uczestniczyć w każdym wydarzeniu” – a urlop jest takim właśnie wydarzeniem rodzinnym.</p>
<p><strong>Problemy w podróży? Kot w kokpicie</strong><br />
 Pies w samolocie? „Osobiście uważam, że to nie jest tragedia latanie z psem. Psy latają i nic się im nie dzieje. Po necie chodzą różne drastyczne opowiadanka, których nie przytaczam bo pawia można puścić” – stwierdza stanowczo jeden z internautów, choć nie wszyscy się z nim zgadzają: „Odradzam zabieranie psa w podróż lotnicza jeśli nie jest przeprowadzka, to zbyt duży stres”. Czasem podróż lotnicza z czworonogiem jest jednak konieczna – w takich wypadkach przydają się informacje i spostrzeżenia zgromadzone w kilku wątkach na forach internetowych. Podróżowanie ze zwierzęciem nie zawsze jest bezstresowe: w styczniu media informowały o kocie, który opóźnił lot samolotu linii Air Canada do Toronto o 4 godziny. Zwierzak uciekł ze swojej klatki i schował się w kokpicie. W poszukiwania włączył się cały personel. Bardziej powszechne jest podróżowanie z czworonogami pociągiem, choć jeden z blogerów narzekał na konieczność wykupienia biletu dla psa, mimo że leży on podłodze, oraz prawdopodobieństwo spotkania nieprzychylnych zwierzęciu współpasażerów. Jeśli nie transport publiczny – zostają jeszcze samochody. Jeden z koncernów motoryzacyjnych przygotował dla swoich klientów akcesoria, które pozwalają każdemu kierowcy dopasować auto do swoich i zwierzęcia potrzeb w podróży.</p>
<p><strong>Zwierzak wypoczywa na urlopie</strong><br />
 Na jednym z for internetowych dużym zainteresowaniem cieszył się wątek dotyczący urlopu z psem w Chorwacji: „Z naszych doświadczeń muszę powiedzieć, że Chorwaci są przyjaźni zwierzętom i w ogóle nie spotkaliśmy się z jakimikolwiek &#8222;ograniczeniami&#8221;. Ale fakt faktem, jeździmy wyłącznie we wrześniu i korzystamy z plaż, które nie są zatłoczone. Co do pory wyjazdu z psem&#8230; zdecydowanie polecam końcówkę sierpnia i wrzesień! Chorwackie lato, to dla zwierzaka masakra”. Adresy hoteli i pensjonatów przyjaznych zwierzętom cieszą się sporą popularnością w sieci. Najczęściej polecane są gospodarstwa agroturystyczne. Pewnym rozwiązaniem są też wyjazdy całkowicie podporządkowane zwierzęciu: na przykład wyjazdowe szkolenia psów.</p>
<p><strong>Nie wszystkie zwierzęta lubią podróże</strong><br />
 Jak wynika z wypowiedzi internautów, prawdziwy miłośnik zwierząt zna swojego pupila, i niekiedy po prostu wie, że zwierzę nie lubi podróżować. Rozwiązaniem są wtedy – wg niektórych – środki uspokajające. Inni, zwłaszcza właściciele kotów, zalecają rezygnację ze wspólnych wyjazdów ze zwierzęciem. „Na 3 dni spokojnie można kota zostawić samego, na trochę dłużej też można, poprosiwszy sąsiada/rodzinę/znajomego, żeby zajrzał raz dziennie czy co drugi dzień dokarmić i pogłaskać stwora”, „zostaw kota w domu, poproś sąsiadkę żeby przychodziła przez parę dni zanim wyjedziecie, niech daje kotu jeść, trochę z nim posiedzi, kot się oswoi. Tez kiedyś zostawiałam kota na weekend samego, nikt do niego nie przychodził, musiał przeżyć. Kot sobie poradzi” – właściciele kotów są niewątpliwie w lepszej sytuacji niż posiadacze psów, którym pomoc z zewnątrz jest niezbędna.</p>
<p><strong>Hotel dla zwierząt – dobry pomysł na biznes?</strong><br />
 „Coraz więcej mieszkańców Świecia korzysta z usług specjalnych hoteli, w których za opłatą można na jakiś czas zostawić swojego ukochanego psa lub kota” – na temat rosnącej popularności takich placówek w analizowanym okresie napisano prawie 20 publikacji. W internecie znaleźć można ogłoszenia osób oferujących odpłatną opiekę nad zwierzętami w okresie urlopowym. Niektórzy widzą w tym dobry pomysł na biznes: „Duże miasto = dużo mieszkańców = dużo zwierząt = dużo osób chcących jechać na wakacje bez zwierzaków. Dobry marketing, promocja i klienci sami się znajdą, jak ktoś ma gotówkę to niech inwestuje a raczej musi zainwestować. Na pewno taką usługę można połączyć z innymi usługami typu wyprowadzanie psów, sklep z artykułami dla zwierząt, ośrodek szkoleniowy, ogólnie jest dużo możliwości”. Pomysł przedyskutowany został na forum internetowym, z reguły cieszył się poparciem, przy zastrzeżeniu, że jest to usługa przeznaczona wyłącznie dla dużych miast. Pojawiły się też nieliczne ostrzeżenia, dotyczące np. właścicieli, którzy nie zgłoszą się po odbiór zwierzęcia.</p>
<p><strong>Nie tak łatwo o schronisko</strong><br />
 „Kolejny dramat psa, którego rodzina nie uwzględniła w swoich wyjazdowych planach. Zbyt dużo formalności, załatwiania, a przecież to tylko pies. Dzień przed wyjazdem „kochana” familia zadzwoniła do schroniska dla zwierząt celem oddania swojej bokserki Roxy. Niestety schronisko odmówiło, więc rodzinka wpadła na genialny pomysł przywiązania i porzucenia psa” – tak rozpoczyna się umieszczony na Facebooku apel o przygarniecie porzuconego psa. Niestety, schronisko to wciąż jedyny „hotel”, który rozważają właściciele nie dość przywiązani do swoich zwierząt. Niemal 100 publikacji z analizowanego okresu dotyczyło zwierząt, które trafiają lub są oddawane do schroniska przez właścicieli, którym pies czy kot skomplikowałby plany wyjazdowe. Kilkanaście publikacji informowało o przepełnionych schroniskach. Jednocześnie na jednym z for internetowych pojawił się post właścicielki kota, która chce oddać zwierzę, ponieważ jest ono przyczyną alergii dziecka. Choć kobieta deklaruje, że zależy jej na przekazaniu kota „w dobre ręce”, użyte w poście słowa „nie chcę oddać jej do schroniska” i tak wywołują burzę na forum. W obliczu kolejnych informacji o porzuconych zwierzętach dobrze wiedzieć, że są też ludzie, dla których zbrodnią jest używanie słowa „schronisko” w odniesieniu do zwierzaka.</p>
<p>Nina Olszewska, IMM.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/zwierzeta-i-urlop/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Straszny pies!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/straszny-pies/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/straszny-pies/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 May 2012 02:57:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[niebezpieczny pies]]></category>
		<category><![CDATA[pies]]></category>
		<category><![CDATA[pies ze schroniska]]></category>
		<category><![CDATA[psi ekspert]]></category>
		<category><![CDATA[psi ekspert sonia maciuszek]]></category>
		<category><![CDATA[psy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=8244</guid>
		<description><![CDATA[Środowiskiem udomowionego psa jest środowisko ludzkie, dlatego pies jest wszędzie tam gdzie żyje i dociera człowiek - czy to równik, czy Arktyka. Dzięki swoim zdolnościom przystosowawczym i niezwykłej zdolności do zmian anatomicznych, psy są najbardziej różnorodnymi ssakami pod względem wyglądu. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hodowcy od setek lat, krzyżując psy, biorą pod uwagę nie tylko budowę ciała, ale również wzmacnianie i wygaszenie konkretnych cech , takich jak pogoń za zdobyczą, aportowanie, odporność na ból, zaganianie, stróżowanie. Taka różnorodność, ułatwia ludziom dobór psa, odpowiadającego konkretnym potrzebom.</p>
<p>Wybór odpowiedniego psa, jest krokiem, którego następstwem może być spokojne i szczęśliwe życie z ukochanym przyjacielem lub pasmo niekończących się problemów. Mamy duże zróżnicowanie ras psów, od malutkich jak pchełki, do torebki i portmonetki -  chihuahua, po olbrzymie, onieśmielające swoją majestatyczna budową &#8211; dogi niemieckie. A może „pies maskotka”- pomeranian, albo łobuzowaty buldog angielski? Są też rasy, które sprawdzić się mogą dla alergików, także wymówek już nie ma -  psy z włosem jak yorki, shi-tzu, psy nagie &#8211; grzywacz chiński, nagi pies meksykański (Mexican hairless dog, polecam „zguglować”, wygrywa często konkursy na najbrzydszego psa).</p>
<p>Ważniejsze od decyzji „rasowy czy kundelek”, jest dobranie psa pod względem poziomu energii, temperamentu i oczekiwań względem towarzysza. Przyszli właściciele czworonogów, często sugerują się jedynie ich wyglądem i na przykład kupują beagla, ponieważ jest śliczny: mordeczka aniołka, krótka sierść, odpowiedni wzrost i masa idealna do mieszkanka w bloku. Nic bardziej mylnego! Beagle kiedy złapią trop &#8211; momentalnie tracą kontakt ze światem, a już na pewno właścicielem! Stworzone są by żyć i pracować w sforze. Beagle w mieszkaniu, czekając dziewięć godzin na właściciela, demolują, gryzą, niszczą, obżerają się. Dlatego w podejmowaniu decyzji o kupnie lub adopcji psa, zachęcam do spojrzenia na niego przede wszystkim pod kątem poziomu energii. Wybierajmy psy o niższym lub równym poziomie energii w stosunku do naszej, by w przyszłości nie borykać się z efektami frustracji psa, wywołanej niemożnością rozładowania skumulowanej energii, co przerodzić się może nawet w zachowania agresywne.</p>
<p>Wszystkie psy mają takie same podstawowe potrzeby. Ponieważ w pierwszej kolejności są zwierzęciem/psem, te potrzeby to: aktywność fizyczna, jasno określone zasady postępowania, zdrowa dieta i miłość człowieka. Ja wybrałam swojego obecnego psa z ponad pięciuset zwierzaków w schronisku. Postanowiłam wybrać takiego, który ma praktycznie zerowe szanse na adopcję i wybór padł na trzy letnią suczkę staffordshire terier (amstaff), niesłyszącą, z licznymi alergiami. Moja suczka Pigi jest teraz spokojna, uważna, lubi psy, ludzi i koty. Lubi wygrzewać się na słońcu, spać pod kocem i obserwować odbicia w szybach i lustrach. Jaka była u poprzednich właścicieli? Nie mam pojęcia, mogła różnić się o 180 stopni od tego jaka jest teraz. Pigi ma jeszcze jedną cechę &#8211; jak się okazało w niedalekiej przeszłości- jest naprawdę przerażająca z wyglądu. Moje cudo, jest na tyle  straszne, że kilka dni temu odstraszyła swoją obecnością czterech napastników, którzy w biały dzień zaatakowali młodego człowieka. Zaczęli mocno go okładać i wyzywać, a jeden z nich starał się rabować. Działając impulsywnie zaczęłam krzyczeć: „Zostawcie go!”, a oni nie reagując nadal, oddawali się biciu leżącego już człowieka.  Dalej nie myśląc, krzyknęłam „Zostawcie go, bo spuszczę psa” i ku mojemu zdziwieniu &#8211; obejrzeli się! Popatrzyli na mnie, na psa i … uciekli, rzucając wyzwiska za plecami. Do tej pory pamiętam spojrzenie jednego z nich, które padło na Pigi -  mieszanka strachu i respektu, jak do recydywisty. Gdybym ją spuściła, prawdopodobnie radośnie przywitałaby się z agresorami. Pobity się wyzbierał, a Pigi w całej sytuacji nie uczestniczyła, stała znudzona i czekała kiedy będziemy kontynuować spacer – zupełnie nieświadoma, że właśnie została bohaterką.</p>
<p><strong><em>Autorką tekstu jest Sonia Maciuszek, <a href="http://www.psi-ekspert.pl" target="_blank">Psi Ekspert</a></em><a href="http://www.psi-ekspert.pl" target="_blank">.</a></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/straszny-pies/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pies to nie człowiek</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/pies-to-nie-czlowiek/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/pies-to-nie-czlowiek/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 13 Apr 2012 03:13:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[postępowanie z psami]]></category>
		<category><![CDATA[psy]]></category>
		<category><![CDATA[szkolenie psów]]></category>
		<category><![CDATA[tresura]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie psa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=8060</guid>
		<description><![CDATA[Człowiek podnosi psu poprzeczkę coraz wyżej i wraz ze zmianą stylu  życia, sprowadza go do roli przyjaciela, który ma zapewnić mu rozrywkę w słoneczne weekendy i krótką zabawę po powrocie do domu z pracy. Najlepiej aby podczas nieobecności właścicieli pies spokojnie spał, radośnie witał wszystkich domowników, gdy pojawią się na horyzoncie, oglądał wspólnie telewizję, nie brudził  i szczekał raz do roku]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mamy wrażenie, że pogłębiamy więź z ukochanym pupilem, mówiąc do niego jak do człowieka, opisując sytuacje i motywy swoich działań, przy użyciu wielokrotnie zbudowanych zdań. Tymczasem psy mocno się wytężają i słuchają w skupieniu by wyłapać ze zdań wyrazy, takie jak &#8222;smycz&#8221;, &#8222;spacer&#8221;, &#8222;nagroda&#8221;. Na dodatek właściwie jest im obojętne czy idą na spacer czy na parter, nie widzą różnicy miedzy &#8222;kochany&#8221; a &#8222;zasmarkany&#8221;, liczy się raczej ton głosu, skojarzenia i energia jaką emanujemy w tym momencie.</p>
<p>Większość właścicieli psów, których spotykam twierdzi, że daje  „wszystko” swoim psom. Najlepszą karmę, mięciutkie posłanie, regularną pielęgnację, designerskie kreacje, wizyty u fryzjera (fachowo u groomera), wspólne wakacje i miłość jak ocean. Intencje są dobre, chcemy by nasz pies był szczęśliwy, ale zakładamy, że jego potrzeby są tożsame z naszymi  ( może z wyjątkiem preferencji toaletowych, chociaż kuwety dla psów, stają się coraz bardziej popularne).</p>
<p>Wydaje się że antropomorfizacja psa, przyczynia się do jego lepszego traktowania. Wychodzimy poza myślenie „my lepsi oni gorsi”, ponieważ traktujemy psa jak członka rodziny.  Niestety często przez uczłowieczanie psów, nie dajemy im przyzwolenia na bycie sobą, a przecież nie ma nic złego w byciu psem! Szanując czworonoga i jego potrzeby, otwieramy się na towarzystwo innego gatunku, który perfekcyjnie adaptuje się do nowych warunków i jest gotowy dostosować się do zasad panujących w domu i trybu życia właściciela. Nie zapominajmy, że główną przyczyną udomowienia psów, było zdanie sobie przez człowieka sprawy z korzyści jakie może czerpać, trzymając psie sfory w pobliżu- odstraszały one drapieżniki i stanowiły źródło pożywienia. Z biegiem lat okazało się że psy są nie tylko fantastycznymi stróżami, ale są również wspaniałymi pomocnikami w polowaniach i wypasaniu owiec. I mimo tego że psy wykazują niezwykłe zdolności przystosowawcze &#8211; chyba najciężej odnaleźć się im w naszych czasach. Podstawową kwestią jest brak pracy. Nie wędrują, nie polują, nie poszukują wody, nie ostrzegają. Nasze psy najczęściej są bezrobotne. A  pies nie tylko potrzebuje zapracować na pożywienie, ale także kontaktu z innymi psami, aktywności fizycznej i jasno określonych zasad postępowania, dających poczucie bezpieczeństwa.</p>
<p>Problemy z zachowaniem psów, wynikają z negatywnego sposobu adaptacji do świata człowieka, w którym zakłada się, że ludzka psychika, jest jedynym słusznym układem odniesienia.  Coś się jednak zmienia w podejściu do zwierząt i cieszę się gdy spotykam empatycznych właścicieli czworonogów, którzy dają przyzwolenia na spokojne i zrównoważone pieskie życie, swoim czworonożnym przyjaciołom.</p>
<p><strong><em>Autorką tekstu jest Sonia Maciuszek, <a href="http://www.psi-ekspert.pl" target="_blank">Psi Ekspert</a></em></strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/pies-to-nie-czlowiek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->