<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; psychika dziecka</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/psychika-dziecka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Jak rozstanie rodziców wpływa na dzieci?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-rozstanie-rodzicow-wplywa-na-dzieci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-rozstanie-rodzicow-wplywa-na-dzieci/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Feb 2021 02:12:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[psychika dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[rozstanie]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28965</guid>
		<description><![CDATA[Po rozstaniu rodziców dzieci często cierpią. Może to odbić się negatywnie także na ich zdrowiu fizycznym, zwłaszcza w obszarze chorób rozwijających się na gruncie psychosomatycznym. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Jednak dorośli, którzy wspólnie potrafią zadbać o potrzeby swoich dzieci, dają im szansę na wyjście z tej trudnej sytuacji bez szwanku.</h3>
<p>Aż 62843 rozwodów miało miejsce w Polsce w 2018 roku. Na 1000 nowo zawartych małżeństw to, bagatela prawie 327 rozwodów. Dla porównania w 2010 liczba ta wyniosła 268 na tysiąc nowych małżeństw, a w 2000 r. &#8211; 203. Głowna przyczyna rozpadu małżeństwa to niezgodność charakterów, na drugim miejscu znalazło się niedochowanie wierności małżeńskiej, na trzecim – nadużywanie alkoholu. Nie ma równie dokładnych danych na temat tego, jak często rozstają się pary z dziećmi, które nie zawarły małżeństwa. A w takich nieformalnych związkach rodzi się w Polsce jedna czwarta dzieci.</p>
<blockquote><p>Statystyki dotyczące rozpadu związków mogą martwić z różnych powodów. Jeden jest taki, że często cierpią w takiej sytuacji dzieci. Niestety, jak wskazują badania, nierzadko pogarsza się ich zdrowie. Kłopoty mogą być przy tym różnorakie.</p>
</blockquote>
<p><strong>Ciało w stresie</strong></p>
<p>Autorzy pracy opublikowanej na łamach „Journal of Epidemiology &amp; Community Health” wskazują na problemy psychosomatyczne pojawiające się u nastolatków. Swoich obserwacji naukowcy dokonali na podstawie analizy wyników państwowego badania, w którym ankietowano aż 150 tys. uczniów w wieku 12-15 lat.</p>
<blockquote><p>Badacze sprawdzili takie objawy, jak bóle głowy, brzucha, uczucie napięcia, smutek, zawroty głowy i utrata apetytu. Jak się okazało, nastolatki, które po rozpadzie rodziny żyły głównie z jednym rodzicem, miały najwięcej psychosomatycznych symptomów, podczas gdy żyjące w pełnej rodzinie &#8211; najmniej. Innymi słowy, dzieci, które po rozwodzie wychowywało oboje rodziców, miały mniej niepokojących objawów, niż żyjące z jednym rodzicem, ale nadal więcej niż pochodzące z pełnych rodzin. Jednocześnie, jak podają badacze, znaczenie miała jakość relacji młodych ludzi z rodzicami.</p>
</blockquote>
<p>Różnice w tym zakresie nie mogły jednak wyjaśnić rozbieżności w stanie zdrowia. Badanie, jak wiele tego typu, miało charakter obserwacyjny, a zatem jest obarczone sporym marginesem niepewności i nie pokazuje związków przyczynowo-skutkowych, a jedynie pewne zjawisko. Jednak naukowcy podkreślają, że wyniki odzwierciedlają rezultaty innych projektów badawczych sprawdzających wpływ rozwodu na dzieci. Zwracają przy okazji uwagę, że za wystąpienie objawów psychosomatycznych zwykle odpowiada stres, a jego poziom może być różny, zależnie od tego, jak funkcjonuje rodzina (tu akurat nie ma znaczenia, czy w pełnej, czy rozbitej rodzinie).</p>
<p><strong>Kłopoty po latach od rozstania rodziców</strong></p>
<p>Niewykluczone, że niektóre problemy mogą się objawić po długim czasie. Zespół z University of Toronto odkrył, że mężczyźni, którzy w wieku poniżej 18 lat przeżyli rozwód rodziców, są aż trzykrotnie bardziej zagrożeni udarem niż pochodzący z pełnych rodzin. Z jakiegoś powodu, zależności takiej badacze nie zauważyli u kobiet.</p>
<blockquote><p>„Silny związek, jaki odkryliśmy u mężczyzn, dotyczący rozwodów i udarów jest wyjątkowo niepokojący” &#8211; podkreśla prof. Esme Fuller-Thomson, główna autorka pracy opublikowanej w „International Journal of Stroke”.</p>
</blockquote>
<p><strong>„Może to budzić szczególną konsternację ze względu na to, że wyłączyliśmy z badania osoby, które doświadczyły jakiejkolwiek przemocy domowej czy uzależnień rodziców. Przewidzieliśmy, że związek między doświadczeniem w dzieciństwie rozwodu rodziców i udarem może wynikać z innych czynników, takich jak bardziej ryzykowne nawyki zdrowotne, czy niższy status społeczno-ekonomiczny mężczyzn, których rodzice się rozwiedli. Jednak uwzględniliśmy w statystykach większość znanych czynników ryzyka dla udaru, w tym wiek, rasa, przychody i wykształcenie, nawyki związane ze zdrowiem w dorosłości (palenie, ruch, otyłość, używanie alkoholu), wsparcie społeczne, zdrowie psychiczne i dostęp do opieki zdrowotnej. Nawet po wzięciu ich pod uwagę, rozwód rodziców nadal wiązał się z trzykrotnie większym ryzykiem udaru u mężczyzn” &#8211; tłumaczy współautorka pracy, Angela Dalton.</strong></p>
<p>Badacze nie wiedzą, jaka jest przyczyna podwyższonego zagrożenia. Domyślają się, że może chodzić o działanie kortyzolu, czyli tzw. hormonu stresu. Otóż, ich zdaniem, po rozwodzie rodziców chłopcy mogą uczyć się pewnego, szkodliwego sposobu reagowania na stres, którego potem używają w dorosłym życiu. Badacze sugerują nawet, aby lekarze uwzględniali informację o statusie małżeńskim rodziców swoich pacjentów, jako część działań zapobiegających udarom.</p>
<p><strong>Uzdrawiająca moc kontaktu z obojgiem rodziców</strong></p>
<p>Naukowcy, w tym odkrywający wpływ rozstania rodziców na zdrowie u ich dzieci zauważają, że ogromne znacznie ma sposób, w jaki rodzice zachowują się po rozwodzie, na ile sami dobrze sobie radzą w nowej sytuacji i jak traktują dzieci. Badacze z Uniwerytetu w Sztokholmie zauważyli np., że dzieci, które mieszkają u obojga rodziców, doświadczają mniej stresu niż mieszkające tylko z jednym. Co może zaskakiwać, zdaniem szwedzkich specjalistów, korzyści te utrzymują się niezależnie od konfliktu między rodzicami, a także między którymś z rodziców i dzieckiem.</p>
<blockquote><p>„Wyjaśnienie może być takie, że dzieci, które spędzają większość czasu z dala od jednego rodzica tracą zasoby, takie jak krewni, przyjaciele i pieniądze. Wcześniejsze badania pokazały także, że dzieci mogą martwić się o rodzica, którego rzadko widują, co rodzi w nich stres” &#8211; wyjaśnia Jani Turunen, jeden z autorów odkrycia.</p>
</blockquote>
<p>Ważna jest najprawdopodobniej także aktywna relacja z każdym z rodziców.</p>
<blockquote><p>„Pojawiały się do tej pory obawy, że wspólna opieka nad dzieckiem może stanowić dla niego niestabilną sytuację, która wywoła więcej stresu. Jednak ci, którzy zwracali na to uwagę, opierali się na teoretycznych założeniach, a nie na badaniach empirycznych” &#8211; podkreśla szwedzki specjalista.</p>
</blockquote>
<p>Opieka naprzemienna i w ogóle zajęcie się dziećmi po rozwodzie to bardzo delikatny i złożony temat. Warto przeczytać wywiad z psycholożką i psychoterapeutką, dr Kamilą Lenkiewicz, który ukazał się na łamach Serwisu Zdrowie” . Lepiej zdobywać wiedzę, bo z pewnością zaprocentuje na kolejne lata, a nawet dekady.</p>
<p><em>Marek Matacz dla zdrowie.pap.pl, PAP Zdrowie</em></p>
<p><em>Źródła:</em></p>
<p><em>Główny Urząd Statystyczny</em></p>
<p><em>Praca naukowa na temat wpływu rozwodu na objawy psychosomatyczne u dzieci</em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe na temat ryzyka zaburzeń różnych układów</em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe na temat ryzyka udaru</em></p>
<p><em>Doniesienie prasowe na temat dobroczynnego wpływu wspólnej opieki</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-rozstanie-rodzicow-wplywa-na-dzieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Raport specjalny: Jak rozmawiać z dzieckiem?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-jak-rozmawiac-z-dzieckiem/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-jak-rozmawiac-z-dzieckiem/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 18 Mar 2020 13:20:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[epidemia]]></category>
		<category><![CDATA[jak rozmawiać z dzieckiem]]></category>
		<category><![CDATA[psychika]]></category>
		<category><![CDATA[psychika dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa o epidemii]]></category>
		<category><![CDATA[wpływ na dzieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28670</guid>
		<description><![CDATA[Jesteśmy wręcz bombardowani informacjami o groźnym koronawirusie. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Dzieci także. Mogą być i one zaniepokojone lub wręcz wystraszone sytuacją. Zdaniem psychoterapeutki Marii Rotkiel największym błędem jest udawanie, że się nic nie dzieje: wtedy dziecko dostaje sprzeczne komunikaty. To zaś nie jest dla niego dobre.</h2>
<p>Wielu z nas nie zwraca uwagi, na to że kilkuletnie dzieci, które są przecież uczestnikami obecnej sytuacji też ją, po swojemu, przeżywają. Co robić, aby nie udzielał im się strach czy przerażenie, które być może odczuwamy w obcowaniu z epidemią?</p>
<p><strong>Dzieci reagują silnymi emocjami, kiedy obserwują dorosłych, rozemocjonowanych, zaaferowanych, nie radzących sobie z tymi uczuciami. Podstawowa zasada brzmi więc: należy z dziećmi rozmawiać i na bieżąco mówić, co się dzieje. Jeśli my czujemy niepokój, to dziecko będzie to widziało i też będzie się niepokoić.</strong></p>
<blockquote><p>Najlepszym sposobem na to, żeby zapanować nad nerwową atmosferą, by przejąć kontrolę nad emocjami, jest nazwanie tego, co się dzieje. A więc powiedzenie: „To nowa sytuacja, pewne rzeczy muszą się teraz zmienić, ale wiemy co robić”. Gdy dziecko dostanie taki komunikat, będzie spokojniejsze. Ważne, by dać mu sygnał, że do tych zmian dostosujemy się chętnie, bo to ma nam dać bezpieczeństwo. Wtedy nie zostanie to potraktowane jak kara, jako coś niepokojącego, lecz wręcz odwrotnie: dziecko zrozumie, że fakt, iż nie idzie do szkoły czy do przedszkola, wynika z przemyślanych decyzji, które nam służą.</p>
</blockquote>
<h3>Przeczytaj, jak radzić sobie z emocjami dzieci</h3>
<p>Jeśli uda się przeprowadzić taką rozmowę w sposób, który sam w sobie niesie ładunek spokoju i wsparcia, pokażemy mu, że wiemy, co mamy robić, mamy sytuację pod kontrolą, będzie czuło, że może nam zaufać i to je uspokoi.</p>
<p><strong>Niektórzy uważają, że lepiej na takie tematy nie rozmawiać z dzieckiem..</strong></p>
<blockquote><p>Nierozmawianie z dzieckiem, niedopowiadanie na pytania, udawanie, że się nic nie dzieje jest największym błędem, bo wtedy dziecko dostaje sprzeczne komunikaty: doświadcza zmian, których nie rozumie, obserwuje trudne do zrozumienia emocje, a nie ma wyjaśnienia, z czego to wynika i czemu to ma służyć.</p>
</blockquote>
<p>Dzieci na pewno na tę sytuację reagują ciekawością, ale i niepokojem. Pamiętajmy, że one przywiązane są do codziennych rytuałów i stałe punkty dnia dają im poczucie bezpieczeństwa. Dlatego tym ważniejsze jest, aby wytłumaczyć, dlaczego z dnia na dzień to się zmieniło.</p>
<p><strong>Dlaczego nie wstajemy jak zwykle? Dlaczego nie idziemy do przedszkola? Po to, żeby zostać w domu.</strong></p>
<p>A dlaczego mamy zostać w domu? Po to, żeby chronić zdrowie i zminimalizować ryzyko, że zachorujemy. Na pytanie: „A co, jeśli zachorujemy?”, odpowiedzmy spokojnie, że wiemy, co robić: jeżeli poczujemy się gorzej, zadzwonimy po pomoc i tę pomoc dostaniemy. Jeżeli dzielę się z dzieckiem swoją wiedzą, która wynika ze świadomości, co robić, to ono naprawdę będzie spokojniejsze. Tylko wytłumaczmy mu, co się dzieje i nie wybiegajmy w przyszłość dalej niż na najbliższe kilkanaście dni. Mówmy o tym, co wiemy – przez dwa tygodnie zostajemy w domu, ale zorganizujemy sobie ten czas w ciekawy sposób. Ważne, aby dziecko widziało, że mamy na ten czas pomysł. Warto zwrócić uwagę, że wszystko co mówimy dzieciom i co je uspokaja &#8211; wpływa też kojąco na nas. Tak więc jeżeli uspokajamy dzieci, to wspieramy samych siebie.</p>
<h3>A co z tym planem?</h3>
<p>Można to zrobić w formie relacji: będziemy wstawać koło 9.00, razem jeść śniadanie, potem będziemy mieć czas wolny – każdy porobi coś fajnego, na co ma ochotę. Potem trochę razem posprzątamy, przygotujemy obiad i usiądziemy na chwilkę do nauki. Ale pouczę się z tobą – jestem ciekawy, o czym teraz się teraz uczycie w szkole, a potem sobie odpoczniemy, w taki sposób, jak najbardziej lubimy. W ten sposób dziecko dostaje komunikat, że my tym czasem zarządzamy, że on będzie miał swój rytm, swoje punkty, zaplanowane aktywności. Nie egzystujmy w poczuciu niepewności – i co ja mam teraz robić? Pokażmy mu, że wiemy to, możemy nawet usiąść z kalendarzem i sobie to rozpisać.</p>
<blockquote><p>Byłoby też fajnie, gdyby udało się zaplanować ten czas w miły sposób &#8211; niech tam będzie dużo przyjemności, niech to będzie czas, z którego będziemy się cieszyli, który będzie miał wspólny mianownik – jak fajnie, że mamy więcej czasu dla siebie. Może uda się porobić coś, na co nie ma czasu w codziennej bieganinie? Ale niech znajdą się w nim także ważne rzeczy do zrobienia zaplanujmy też obowiązki, żeby dzień był konstruktywny, maksymalnie dynamiczny. Jeżeli będziemy te dni planowali i uwzględniali w nich dzieci, to one będą się w tym odnajdywały.</p>
</blockquote>
<h3>Jak wytłumaczyć kilkulatkowi, że nie może spotykać się z babcią i dziadkiem, bo to niebezpieczne?</h3>
<p>Zasada jest taka sama – porozmawiajmy o tym, wyjaśnijmy mu tę sytuację, ale skoncentrujmy się na tych komunikatach, które są zgodne z prawdą, ale jednocześnie są wspierające. Jeżeli dziecko słyszy, że coraz więcej osób choruje, to nie zaprzeczajmy temu, powiedzmy mu, że tak bywa z chorobą zakaźną i dlatego tym ważniejsze jest to, żebyśmy przestrzegali reguł i starali się nie wychodzić z domu. I jeżeli będziemy tego przestrzegać, to ryzyko, że zachorujemy, jest mniejsze, a nawet, jeżeli zachorujemy, to wiemy, co robić. Wytłumaczmy, że o starsze osoby musimy dbać szczególnie, ponieważ ich zdrowie jest delikatniejsze, dlatego nie widzimy się z babcią i dziadkiem.</p>
<blockquote><p>Warto powiedzieć dziecku, że w każdej chwili, gdy poczuje tęsknotę za babcią lub dziadkiem, możemy do nich zadzwonić. Ja wielu rodzinom podpowiadam, żeby rozmowy z dziadkami wpisali w codzienny rytm. U nas w domu to się doskonale sprawdza: koło godziny 19.00, kiedy już staramy się kończyć dzień i wyciszyć różne aktywności, dzwonimy do babci i dziadka &#8211; opowiadamy jak minął nam dzień, pytamy, jak się czują i umawiamy się, że następnego dnia o tej porze znowu zadzwonimy.</p>
</blockquote>
<p>Pamiętajmy, że takie stałości są dla dzieci bardzo ważne. Spróbujmy na ten czas wprowadzić takie stałe punkty, które są adekwatne do tego wyjątkowego czasu. Podobnie możemy zrobić z przyjaciółmi i ze znajomymi. Możemy np. umówić się na telekonferencję po obiedzie, pozwólmy dziecku zadzwonić do koleżanki czy do przyjaciela, czy porozmawiać na jakimś komunikatorze.</p>
<h3>Dzięki nowym technologiom mamy spore możliwości komunikowania się…</h3>
<p>Dokładnie! Dzięki temu nie musimy mieć poczucia izolacji. Fakt, że fizycznie się ze sobą nie widujemy, nie musi budować w nas poczucia osamotnienia, nie musi tak być. Bądźmy ze sobą w stałym kontakcie: piszmy do siebie sms-y, wysyłajmy zdjęcia, komunikujmy się ze sobą, pielęgnujmy poczucie bliskości psychicznej, a mamy do tego wiele narzędzi. Wykorzystujmy nowe technologie, niech nam teraz służą. Poczucie emocjonalnej bliskości, wsparcie, bycie ze sobą w kontakcie jest bardzo ważnym filarem naszej psychofizycznej kondycji na tu i teraz.</p>
<h3>A co jeśli faktycznie babcia trafi do szpitala?</h3>
<p>Dopóki większość z nas jest w dobrej formie, nie koncentrujmy się na takich scenariuszach. Jeżeli dziecko zapyta: „A co, jeśli babcia zachoruje?”, odpowiedzmy: „Robimy wszystko, aby tak się nie stało.</p>
<p><strong>Teraz rozmawiamy przez telefon, a zobaczymy się dopiero, kiedy lekarze powiedzą, że będzie to bezpieczne. Jeśli mimo wszystko babcia zachoruje i będzie musiała pójść do szpitala, to po to, aby pomogli jej tam szybciej wyzdrowieć”.</strong></p>
<h3>A co powiedzieć, gdy padnie to najtrudniejsze pytanie: &#8222;Czy babcia umrze?&#8221;</h3>
<p>Niezależenie kogo to pytanie dotyczy: czy dziecko pyta o babcię, mamę czy o siebie – bo takie myśli też może mieć &#8211; mówmy to, co jest prawdą: „Nie wiem jak będzie, nie mogę ci obiecać, że coś się wydarzy, albo nie wydarzy, ale mogę ci obiecać, że zrobię wszystko co w mojej mocy, aby nas chronić. A jeżeli ktoś z nas będzie potrzebował pomocy, to zrobię wszystko, aby każdy z nas wyzdrowiał”. I tu postawmy kropkę. Czyli nie obiecujmy dziecku, że nic się nie wydarzy, bo tego nie możemy obiecać, ale uspokójmy je. Nie uciekajmy przed tym pytaniem, ale pokażmy, że wiemy co robić. Bo to pozwala odzyskać poczucie bezpieczeństwa w sytuacji trudnej i niestabilnej.</p>
<p><em>oprac. Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl, Redakcja</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/raport-specjalny-jak-rozmawiac-z-dzieckiem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->