<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; relacje damsko-męskie</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/relacje-damsko-meskie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Porno przed pierwszą randką</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/przed-pierwsza-randka-obejrzyj-porno/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/przed-pierwsza-randka-obejrzyj-porno/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2017 10:34:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsza randka]]></category>
		<category><![CDATA[relacje damsko-męskie]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23251</guid>
		<description><![CDATA[Dobierasz buty, sukienkę i makijaż. Może warto też dobrać szybki filmik lub ulubione zdjęcie? Tak, badania pokazują, że to może przynieść dobre skutki]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsza randka zawsze ma szczególny smak, ale też często towarzyszy jej uczucie niepewności, stres. Zwłaszcza w przypadku randki w ciemno czy relacji rozpoczętej przez Internet. Tym ciekawsze są wyniki trzech badań przeprowadzonych w Izraelu.</p>
<p>Testy prowadzone na studentach przez prof. Gurita E. Birnbauma pokazały, że zobaczenie seksualnie atrakcyjnego obrazu nawet przez ułamek sekundy pomaga otworzyć się na randce. W serii badań 246 studentów obu płci przed spotkaniami oglądało zdjęcia i filmy z erotycznym/pornograficznym przekazem.</p>
<p>Wynik wszystkich trzech badań wskazał jednoznacznie, że tzw. torowanie (nastawienie umysłu na dany bodziec) seksu w naszym umyśle przed spotkaniem ułatwia nam komunikację, chętniej zdradzamy informacje o sobie. Nie bez powodu tytuł artykułu naukowego podsumowującego badania to &#8222;Seks rozwiązuje język&#8221;.</p>
<p>-  Otwarcie się sprawia, że druga osoba bardziej nas lubi, co z kolei powoduje odwzajemnienie. W efekcie my nabieramy przeświadczenia, że rozmówca nas lubi i też go lubimy, wszak mamy tendencję do lubienia ludzi, którzy lubią nas. Jesteśmy wtedy milsi, komplementujemy rozmówcę lub flirtujemy. Seks w tym przypadku zaczyna pozytywny cykl zbliżania się do osoby, z którą możemy docelowo zbudować więź emocjonalną, choć na starcie nawet się nie znaliśmy – tłumaczy efekty swoich badań prof. Birnbaum.</p>
<p>To co, może warto nacieszyć oko przed pierwszą randką?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/przed-pierwsza-randka-obejrzyj-porno/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miłość zrodzona z kamienia</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/milosc-zrodzona-z-kamienia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/milosc-zrodzona-z-kamienia/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Mar 2016 03:11:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[kwarc różowy]]></category>
		<category><![CDATA[medycyna niekonwencjonalna]]></category>
		<category><![CDATA[relacje damsko-męskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21313</guid>
		<description><![CDATA[Istnieje kamień półszlachetny, który nie dość, że pięknie się prezentuje to nazwany jest także „kamieniem miłości”. Kilka słów o tym, jak działa on na nasz organizm i przyczynia się do relacji damsko–męskich]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kamień, o którym mowa to nic innego jak kwarc różowy. Na pierwszy rzut oka, z pewnością może w nim zachwycać kolor. Stanowi on zresztą jeden z najmodniejszych w bieżącym roku. Jednak to nie wszystko! Kwarc różowy wiąże się także z szeregiem innych ciekawych właściwości. Będąc w jego posiadaniu możemy stać nie tylko modni, ale i zdrowsi!</p>
<p>Pole do popisu ma tu z pewnością medycyna niekonwencjonalna, ponieważ to właśnie jej przedstawiciele twierdzą, że kamień ten łagodzi problemy z sercem i krążeniem, a także  podnosi odporność i likwiduje stres. Co więcej, powinny go także nosić panie, które chcą zostać w najbliższej przyszłości mamami.</p>
<p>Co jednak ze wspomnianymi relacjami damsko–męskimi? Okazuje się, że kwarc różowy nazwany jest „kamieniem miłości”. Dlaczego? Odpowiedź leży w zachowaniu osób, które go noszą. Jego posiadacze stają się pozytywnie nastawieni do świata i otaczających ludzi, a do tego lepiej radzą sobie ze stosunkami międzyludzkimi. Kwarc różowy pomaga budować dobre relacji między zakochanymi, przyjaciółmi czy członkami rodziny. Jego energia pomaga nam odczuwać pozytywne intencje innych, odczuwać współczucie, doceniać piękno i podejmować właściwe decyzje. Z różowym kwarcem łatwiej jest zapomnieć o negatywnych doświadczeniach, zaufać i pokonać dawne urazy.</p>
<p>Pozostaje zatem zdobyć choć jeden taki egzemplarz i zyskać tym samym pozytywne nastawienie do tych, których trzymamy na dystans. Nic nie stoi również na przeszkodzie, aby ten piękny kolor połączyć na przykład z szarościami, błękitem, granatem czy subtelną zielenią. Niech pomyślą o nim szczególnie panie o urodzie blondynek i szatynek, gdyż to je kwarc różowy uwielbia najbardziej.</p>
<p>Źródło: Newsrm.tv</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/milosc-zrodzona-z-kamienia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kiedy znika seks</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/kiedy-znika-seks/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/kiedy-znika-seks/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Oct 2014 01:41:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karina Maciorowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Cysarz]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Cysarz seksuolog]]></category>
		<category><![CDATA[relacje damsko-męskie]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[związek bez seksu]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17446</guid>
		<description><![CDATA[Sam akt seksualny jest jedynie małym wycinkiem bliskości cielesnej. Po jednym z wykładów podszedł do mnie 95-letni mężczyzna i powiedział, że mimo swojego wieku i „już nie tej sprawności” nadal jest bardzo zadowolony z intymności i bliskości cielesnej ze swoją o kilka lat młodszą żoną. To świadczy o tym, że bliskość jest bardzo istotna i wcale nie musi oznaczać seks]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight: bold;">EksMagazyn: Czy można się „znudzić” seksem?</span></p>
<div id="_mcePaste"><strong>Daniel Cysarz, psycholog i seksuolog kliniczny:</strong> Seks raczej rzadko się nudzi, częściej możemy mówić o „znudzeniu obiektem seksualnym”. Jeśli mówimy o seksie w relacji, to za zmniejszenie częstotliwości zbliżeń lub ich całkowite zaniechanie rzadko odpowiada nuda. Bo przecież seks bardzo często jest jedynie wypadkową tego, co dzieje się w danym związku, stąd znudzenie w łóżku powinno być niepokojącym sygnałem świadczącym o kondycji danej relacji.</div>
<div id="_mcePaste">Doświadczenia moich pacjentów pokazują, że nuda w łóżku, częściej niż o braku inwencji, kreatywności i ogólnym marazmie, może informować o niewypowiedzianych pretensjach, tłumionych emocjach i zmniejszonym poczuciu bezpieczeństwa partnerów. Bo jakość seksu często bywa rodzajem papierka lakmusowego mierzącego temperaturę uczuć w związku. A sam akt seksualny, pomimo swojej powtarzalności i przewidywalności, jest zwykle na tyle gratyfikujący, że raczej rzadko się nudzi. Nudzić lub nużyć za to może nas relacja lub partner, z którym ten seks mamy uprawiać.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Z jakich powodów pary będące w związku nagle zaczynają unikać sytuacji intymnych?</strong></div>
<div id="_mcePaste">Z moich obserwacji wynika, że tylko w ekstremalnych sytuacjach, m.in. takich, jak zdrada czy choroba, dzieje to się nagle. Zwykle jest to proces, który trwa przynajmniej kilka miesięcy. Bardzo często też znużenie swoim życiem intymnym deklarują pary, które długo starały się o dziecko. U nich z czasem seks staje się mało przyjemnym obowiązkiem, pozbawionym spontaniczności, bliskości i namiętności. Czasem dzieje się również tak, że uprawiając seks, chcemy zaspokajać swoje inne ważne potrzeby (najczęściej nieświadomie), np. potrzebę bezpieczeństwa czy bycia chcianym i kochanym. Wyobraźmy sobie kobietę, która uprawia seks po to, by czuć się bezpiecznie w związku (np.: zaspokajając potrzeby seksualne partnera, by nie obawiać się o to, że ją zdradzi), i nagle zaczyna z innych powodów to bezpieczeństwo odczuwać (np.: stabilizacja finansowa, pojawienie się dziecka), często wówczas nie potrzebuje już używać seksu do zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa, bo jest ona zaspokojona już w inny sposób. Wtedy właśnie może pojawić się stwierdzenie, że „seks nie jest mi już potrzebny, seks mnie już nudzi”. To zwykle czas na przedefiniowanie roli seksu w danej relacji.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Kto, według pana obserwacji, częściej rezygnuje z seksu, kobiety czy mężczyźni?</strong></div>
<div id="_mcePaste">Często, paradoksalnie, rezygnacja z seksu wiąże się z odczuwaniem presji na jego uprawianie. A skoro zarówno kobiety, jak i mężczyźni podobnie mogą odczuwać społeczną presję na uprawianie seksu, to z czasem może to u jednych i drugich prowadzić do zniechęcenia do aktywności seksualnej. Mimo przemian społecznych ostatnich dekad, nadal funkcjonuje u nas model poświęcającej się partnerki/żony, która „oddaje się”, by zaspokoić potrzeby swojego partnera/męża. Niestety, to „oddawanie się” nie zawsze jest zgodne z chęciami i potrzebami danej kobiety. Dlatego czasem uprawia seks nie mając na niego ochoty.</div>
<div id="_mcePaste">Z drugiej strony, funkcjonuje również model męskości, która ma kojarzyć się z nieustanną ochotą i gotowością na seks oraz zaspokajaniem swojej partnerki, też bez względu na to, czy mężczyzna właściwie ma na to ochotę. Przy takim modelu, udowadniającego swoją męskość faceta i poświęcającej się kobiety, z czasem może dojść do rezygnacji któregoś z partnerów z seksu, ponieważ stłumienie swoich potrzeb seksualnych może wydawać się chwilowo „najlepszym”, ale z czasem oczywiście mocno frustrującym obydwie strony, rozwiązaniem.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Kiedy jedna strona przestaje interesować się sypialnią pod innym kątem niż spanie, jak ma się zachować druga strona?</strong></div>
<div id="_mcePaste">Przecież seks można uprawiać również w innych miejscach. A mówiąc poważnie, myślę, że warto potraktować to jako sygnał i impuls do zmian. Bo zawsze brak ochoty na seks ze strony partnera, nie jest problemem czy ułomnością tylko jednej ze stron, bo to embargo na seks pojawia się przecież w relacji dwojga osób. Zakładając, że w myśleniu o zmianie, powinniśmy rozważać przede wszystkim takie możliwości, na które sami mamy wpływ, pierwszym krokiem nie powinna być chęć wpłynięcia na zmianę postawy partnera (druga osoba sama musi chcieć zmiany), a raczej refleksja nad zmianą w sobie.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Jak pokonać taki „seksualny kryzys”?</strong></div>
<div id="_mcePaste">Odpowiedź jest prosta. W większości przypadków wystarczy zadbać o relację. Tutaj dobrym sposobem jest np. rozmowa na temat swoich potrzeb. Często o nich nie mówimy, obawiając się, że nasz partner nie jest nimi zainteresowany lub ich nie zrozumie. Okazuje się, że rzeczywistość może nas tutaj pozytywnie zaskoczyć.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Jak długo można „pociągnąć” małżeństwo czy relację, w której nie ma bliskości cielesnej?</strong></div>
<div id="_mcePaste">To zależy od tego, jakie inne „zyski” mają partnerzy z trwania w takiej relacji bez seksu. Znam pary, które, mimo młodego wieku, przez wiele lat nie uprawiają seksu, jednak relacja, w której się znajdują gratyfikuje im to na tyle, że nadal w niej trwają i gdyby nie zewnętrzne naciski (dziadkowie chcący mieć wnuka), prawdopodobnie sami nie zdecydowaliby się szukać pomocy.</div>
<div id="_mcePaste">Musimy też pamiętać o tym, że sam akt seksualny jest jedynie małym wycinkiem bliskości cielesnej. Wydaje się to potwierdzać sytuacja, w której po jednym z prowadzonych przeze mnie wykładów na temat seksualności dla osób w podeszłym wieku, podszedł do mnie 95-letni mężczyzna i powiedział, że mimo swojego wieku i „już nie tej sprawności” nadal jest bardzo zadowolony z intymności i bliskości cielesnej ze swoją o kilka lat młodszą żoną. To świadczy o tym, że bliskość cielesna jest bardzo istotna i wcale nie musi oznaczać seksu.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Podobno lepiej zapobiegać niż leczyć, jak zatem przeciwdziałać „oziębłości” partnera, nim ona się w związku pojawi?</strong></div>
<div id="_mcePaste">Sądzę, że chcąc mieć w łóżku pewnego siebie, męskiego i chętnego na seks partnera, trzeba trochę wspierać jego „męstwo” i poczucie sprawstwa, dając jednocześnie przestrzeń na akceptację jego słabości. Podobnie, jeśli chcemy, aby nasza kobieta czuła się atrakcyjna, kobieca i seksowna, powinniśmy wspierać te jej cechy, szanując jej różne potrzeby, w tym potrzebę bliskości, która nie musi wiązać się tylko z seksem. Oczywiście ważne jest też to, jakie fundamenty ma seksualność w danej relacji. Czyli jak rozwijała się seksualność partnerów i jak wspominają początki wspólnego seksu. Jest to często baza, na której można budować dojrzałą i świadomą seksualność dla której jednocześnie budulcem i szkieletem jest zawsze relacja dwojga.</div>
<div id="_mcePaste">Rozmawiała: Karina Maciorowska</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/kiedy-znika-seks/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wstrzemięźliwość z wadami</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/wstrzemiezliwosc-z-wadami/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/wstrzemiezliwosc-z-wadami/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Jun 2014 02:31:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karina Maciorowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[brak seksu]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Cysarz seksuolog]]></category>
		<category><![CDATA[erotyka]]></category>
		<category><![CDATA[prawiczek]]></category>
		<category><![CDATA[relacje damsko-męskie]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowa]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>
		<category><![CDATA[życie erotyczne]]></category>
		<category><![CDATA[łóżko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=15485</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli brak seksu powiążemy z brakiem związku, to z czasem możemy go odczuwać jako wyraz braku pożądania, miłości i akceptacji ze strony drugiej osoby. To może sprawiać, że zacznie na tym cierpieć nasze poczucie wartości, pewność siebie i atrakcyjności. Każdy potrzebuje czuć się kochany, dlatego często mówi się o sfrustrowanych i zrzędliwych starych kawalerach i pannach, których nikt nie kocha]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Na początek zadam dość stereotypowe pytanie, jednak ciekawi mnie odpowiedź specjalisty: Dlaczego kobiety są w stanie dłużej wytrzymać, prowadząc wstrzemięźliwy tryb życia niż mężczyźni? A może to tylko mit?<br />
 Daniel Cysarz, terapeuta i seksuolog kliniczny: </strong>Faktycznie istnieje takie przekonanie, że kobiety potrafią wytrzymać bez seksu dłużej niż mężczyźni. Ale czy jest ono słuszne? Trudność w utrzymaniu wstrzemięźliwości seksualnej może dotyczyć obydwojga płci, z tą jednak różnicą, że mężczyźni do tej pory mieli większe przyzwolenie społeczne na otwarte mówienie o swoich potrzebach i frustracjach seksualnych, niż „mające mniejsze potrzeby seksualne” kobiety. Na szczęście to się zmienia.</p>
<p><strong>Panuje też przekonanie, że to mężczyźni nie mogą bez seksu wytrzymać, znam jednak panów, którzy długo nie są w związkach, nie „zaliczają” jednonocnych przygód, zwyczajnie nie uprawiają fizycznej miłości. Jak sobie z tym radzą?</strong><br />
 Seks i związana z nim przyjemność jest jedną z podstawowych potrzeb dla większości ludzi, stąd myślę, że zarówno mężczyznom, jak i kobietom, może brakować seksu, choć przyczyny tego braku mogą być różne. Z moich doświadczeń wynika, że faceci, częściej niż kobiety, wykorzystują seks lub masturbację do redukowania napięcia emocjonalnego (stres, lęk itp.). Dla nas seks częściej jest potrzebą ciała, a dla kobiet równie ważny jest aspekt emocjonalny każdego zbliżenia. Większość mężczyzn odczuwających popęd seksualny i nie mogących go zrealizować z partnerką, używa masturbacji, by zredukować napięcie. Kobiety statystycznie rzadziej się masturbują, jednak coraz częściej potrafią o tym otwarcie mówić, stąd dowiadujemy się, że nie jest to domena jedynie mężczyzn.</p>
<p><strong>A jeśli już tego seksu nie ma, czym mężczyzna jest w stanie go zastąpić?</strong><br />
 Część moich pacjentów ma swoje sposoby na zredukowanie towarzyszącego im napięcia seksualnego, którego nie mogą realizować z partnerką. Jednym z nich jest aktywność fizyczna, podczas której, wraz ze spadkiem napięcia w organizmie, wytwarzane są endorfiny, hormony szczęścia, podobne, jak podczas seksu. Jednak nawet taki substytut nie jest w stanie na dłuższą metę zastąpić realnych zbliżeń z partnerką.  <br />
 <strong><br />
 Jednak fizyczność pozostaje fizycznością. Czy mężczyzna nie uprawiający seksu kilka lat, zmienia się w jakiś sposób osobowościowo? Przecież nie może to pozostać bez wpływu na codzienne funkcjonowanie?</strong><br />
 Nie znam badań, które wiązałyby brak seksu ze zmianami w osobowości. Jeśli jednak brak seksu powiążemy z brakiem związku, to z czasem możemy go odczuwać jako wyraz braku pożądania, miłości i akceptacji ze strony drugiej osoby. To może sprawiać, że zacznie na tym cierpieć nasze poczucie wartości, pewność siebie i atrakcyjności. Każdy potrzebuje czuć się kochany, dlatego często mówi się o sfrustrowanych i zrzędliwych starych kawalerach i pannach, których nikt nie kocha. Jeśli potraktujemy seks jako coś więcej, niż kontakt fizyczny, wtedy jego brak może bardzo wpływać na nasze życie oraz postrzeganie siebie i innych osób.</p>
<p><strong>Poruszę w tej rozmowie jeszcze wątek czegoś, co wydaje się totalnie niemożliwe, znam jednak takie przypadki – co, kiedy mężczyzna ma powiedzmy 30 lat i jest dziewicą…</strong>.<br />
 Trzydziestoletni prawiczek to wcale nie jest taka rzadkość, jak by się mogło wydawać. Zwykle jest to związane z pewnymi deficytami w zakresie umiejętności interpersonalnych oraz z lękiem przed niespełnieniem oczekiwań ewentualnej partnerki. W ostatnich latach ten lęk jest dodatkowo podkręcany przez wszechobecną pornografię, która kreuje bardzo nierealistyczny obraz seksu. Młody mężczyzna, oglądający tego typu materiały, może odczuwać kompleksy dotyczące swojego ciała, np.: wielkości penisa, jak i obawy przed seksem prezentowanym jako wielogodzinna kopulacja w dziesiątkach pozycji. Taki obraz seksu może faktycznie spinać, bo ma on zwykle niewiele wspólnego z tym, co dzieje się w łóżku typowego Kowalskiego. Co więcej, im dłużej taki mężczyzna nie będzie konfrontował się z rzeczywistością, tym z wiekiem trudniej mu będzie rozpocząć swoje życie seksualne.</p>
<p><strong>Czy taka, dojrzała już osoba, jest w stanie stworzyć owocny związek?</strong><br />
 Kusi mnie, żeby zapytać o jakiej dojrzałości tutaj mówimy, czy metrykalnej, czy emocjonalnej? Bo to, że ktoś ma 30 lat, nie jest równoznaczne z tym, że jest dojrzałym mężczyzną. Niektórzy dojrzewają o wiele później, są też tacy, których bliscy wspierają ich w tym, żeby nigdy nie musieli dojrzeć i wziąć odpowiedzialności za swoje życie. Często taką osobą jest matka, dla której syn jest jedyną opoką i całym światem i nie chcąc go stracić, uczy go bezradności i utrzymuje w pewnej zależności od siebie. Stąd, jeśli ktoś już dojrzeje do bycia dojrzałym, to wtedy z pewnością będzie w stanie stworzyć dobry związek.</p>
<p><strong>Jak w ogóle „obchodzić się” z takim mężczyzną, zakładając, że jesteśmy jego partnerką, tyle, że jeszcze nie seksualną?</strong><br />
 Myślę, że należy wystrzegać się wchodzenia przy takim facecie w rolę matki. Stąd powyższe pytanie powinno brzmieć raczej: „Jak zadbać o siebie w takiej relacji i nie przyjmować nie swojej odpowiedzialności?”. Bo jeśli w tej relacji ma kiedyś pojawić się seks, to dobrze, jeśli będzie w niej miejsce na mężczyznę i kobietę w roli partnerów, a nie matkę i syna. Bo, jak wiadomo, seksu między matką a synem nigdy nie będzie, a jeśli nawet się pojawi, to nie rokuje to pozytywnie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/wstrzemiezliwosc-z-wadami/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wiem, co dla ciebie dobre</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/wiem-co-dla-ciebie-dobre/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/wiem-co-dla-ciebie-dobre/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 10 Jul 2013 02:34:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[relacje damsko-męskie]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>
		<category><![CDATA[związki z mężczyznami]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=12328</guid>
		<description><![CDATA[Jedna strona przeżywa trudny moment, potrzebuje opieki i wtedy nadciąga z pomocą „terapeuta”. Wyciąga rękę, pomaga, a druga strona jest bardzo wdzięczna. Problem pojawia się w momencie, kiedy terapia przestaje być potrzebna. O związkach, w których jedna strona chce pomagać „za bardzo” rozmawiamy z psychologiem Piotrem Mosakiem]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Czy w role „terapeutów” częściej wchodzą kobiety? Spotykają na przykład mężczyznę, który nie potrafi okazywać emocji albo życiową fajtłapę i chcą go „wyprowadzić na ludzi”?<br />
 Piotr Mosak, psycholog:</strong> Nawet jeżeli nie częściej, to bardziej to widać.</p>
<p><strong>Czy taka sytuacja jest w stanie doprowadzić do happy endu? Mamy osobę, która potrzebuje pomocy. Jeśli ją uzyska, to przecież wszystko powinno być w porządku?</strong><br />
 Osoba terapeutowana czuje wdzięczność, natomiast jeśli w związku nadal funkcjonują procedury doradzania, wyjaśniania, próby zmiany drugiej strony, to „pacjent” źle się tym czuje. Nie chce tego i już dłużej nie potrzebuje. Chce być samodzielny.</p>
<p><strong>Co na to „terapeuta”?</strong><br />
 Jeśli dostrzeże zmianę na plus, powinien się cieszyć, że będzie mieć w związku partnera. Ale to oznacza również, że nie trzeba już więcej pomagać, tylko równo traktować. Musi sobie odpuścić pozycję tego, który wie więcej, bardziej doświadczonego, mądrzejszego. Tyle, że „terapeuta” zamiast spijać śmietankę – w końcu pomógł komuś w tarapatach – zazwyczaj nie odpuszcza.</p>
<p><strong>Dlaczego?</strong><br />
 Bycie „terapeutą” jest na tyle kuszące, że bardzo trudno przejść do poziomu partnerskiego, choć oczywiście można.</p>
<p><strong>Na czym właściwie polega bycie „terapeutą” w praktyce? Doradzenie mężczyźnie, w jakiej koszuli dobrze wygląda albo dobra rada, kiedy pokłóci się z kumplem, to chyba normalne sprawy?</strong><br />
 Powiedzmy, że jest kobieta, która ma silną potrzebę pomagania, cały świat chce zbawić. I trafi się jej mężczyzna po przejściach, traumach, który ma kryzysy zawodowe, emocjonalne, został porzucony albo jest nieszczęśliwy. Ona sobie myśli: „Jak on mnie potrzebuje! Takiej dobrej duszy jak ja mu brakowało. Zrobię tak, że on stanie na nogach!”. I ona oczywiście to robi – głaszcze, wspiera, wysłuchuje, załatwia za niego różne rzeczy, przygotowuje, organizuje.</p>
<p><strong>Co się dzieje dalej?</strong><br />
 Jeśli jest w tym dobra, to efekt jest szybki – facet staje na nogi. I myśli sobie: „Jest super, mogę rządzić światem, wiem, czego chcę”.</p>
<p><strong>Brzmi wspaniale. I co wtedy robi „terapeuta”?</strong><br />
 Cieszy się, owszem, ale dodaje: „Dobrze, to ja ci jeszcze załatwię to i to”. A tu okazuje się, że nowo narodzony partner chce to załatwić sam.</p>
<p><strong>Kto tutaj ma problem – osoba, która odzyskała wiarę w siebie i zaczyna czuć się ograniczona czy „terapeuta”?</strong><br />
 Problem jest w związku. Terapeutyzowany osiągnął cel „terapii”. Czuje się lepiej, lepiej funkcjonuje, nie potrzebuje pomocy. Żeby taki związek przetrwał, „terapeuta” musi przestać być terapeutą. Między innymi dać prawo drugiej stronie do popełniania błędów.</p>
<p><strong>Jeśli ktoś ma takie skłonności, na co powinien uważać? Może powinien wysłać drugą połówkę do prawdziwego terapeuty?</strong><br />
 On i tak wie lepiej. Chodzi o to, żeby zastanowić się czy potrafi żyć z osobą, która nie potrzebuje pomocy.</p>
<p><strong>Jaka jest różnica między partnerem a „terapeutą”? </strong><br />
 „Terapeuta” ma jakiś cel i oczekuje efektu. Oczekuje w drugiej osobie zmiany, nauczenia się pewnych umiejętności. Celem związku partnerskiego jest szczęśliwość wszelaka i cudowne życie. W partnerskim związku akceptujemy siebie takimi, jakimi jesteśmy. „Terapeuta” chce zmienić swoją kobietę lub mężczyznę, myśląc, że mu w ten sposób pomaga. Podam pewien przykład: zgłosił się do mnie pan, który chciał schudnąć. Próbował różnych diet i stwierdził, że problem leży być może w psychice. Panu całkiem nieźle poszło, zaczął tracić na wadze – z 120 kg zszedł do 95 kg – a potem powiedział: dziękuję. Zapytałem: „Jak to dziękuję, przecież tak dobrze panu szło?”<br />
 „Nie chcę więcej tracić na wadze, bo całe życie byłem misiem i jeśli schudnę, będę musiał uczyć cały świat dookoła mojej nowej tożsamości. A mnie się to opłaca. W pracy byłem misiem, kobiety mnie traktowały inaczej przez to, że byłem misiem i to mi odpowiada. Potrzebowałem schudnąć dla zdrowia. Osiągnąłem wagę, która sprawia mi satysfakcje, dziękuję, do widzenia” – odpowiedział.<br />
 Jeśli coś takiego zdarzy się w związku pacjent-terapeuta, to padnie oczywiście propozycja: „Ależ misiu, schudnij więcej! Będziesz szczuplejszy, zdrowszy, seksowniejszy, będziemy cudnie razem wyglądać na sobotnim joggingu.”</p>
<p><strong>Jak wytłumaczyć „terapeucie”, żeby przestał? Skoro on/ona twierdzi, że przecież pomaga tej drugiej stronie? </strong><br />
 Trzeba pamiętać, że zbawienie nie jest obowiązkowe. Każdy ma prawo zmierzać tam, gdzie chce i robić błędy. Terapeuci profesjonalni przechodzą trening. Uczymy się tego, że nie wolno nam chcieć bardziej niż klient, bo klient może nie być na pewne rzeczy gotowy. Może się okazać, że zmiana spowoduje większe koszty niż zyski. Nie możemy pełnić roli decydenta tego, co jest dla danej osoby najlepsze.</p>
<p><strong>„Terapeuta” nie zauważa momentu, w którym powinien odpuścić?</strong><br />
 Tak, dlatego rozstania w związkach pacjent-terapeuta są takie przykre. Kończy się zazwyczaj ucieczką, bo druga strona ma dosyć wmawiana, decydowania, narzucania, uszczęśliwiana na siłę. Nikt tego nie lubi i nie chce. Normalnie to pacjent decyduje, kiedy jest koniec terapii, prawda? W związku z „terapeutą” nie pojawia się pytanie: „Czego ty chcesz? Czego potrzebujesz?” Przez lata takich rozmów nie było, w końcu „pacjent” nie wiedział czego chce… a teraz nagle wie.</p>
<p><em><strong>Cały materiał dostępny w 17. numerze EksMagazynu.</strong></em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/wiem-co-dla-ciebie-dobre/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Po co mu auto?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/po-co-mu-auto/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/po-co-mu-auto/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Dec 2012 02:24:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[przelotne znajomości]]></category>
		<category><![CDATA[relacje damsko-męskie]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=8208</guid>
		<description><![CDATA[Mężczyźni wolą droższe samochody nie dlatego, by pokazać zasobność swego portfela. Chcą w ten sposób zrobić większe wrażenie na kobietach i liczą jedynie na przelotną znajomość – pisze „Journal of Personality and Social Psychology”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dr Jill Sundie, psycholog z University of Texas w San Antonio, chciała wykazać czy u ludzi sprawdza się pogląd biologów ewolucyjnych, że mężczyźni okazując swe możliwości finansowe chcą zrobić na kobietach lepsze wrażenie jako potencjalny żywiciel rodziny.</p>
<p>Uczona poddała studentów testom psychologicznym, podczas których obserwowano jak wydają pieniądze po tym gdy ich uwagę próbowano zaabsorbować krótkotrwałymi lub dłuższymi związkami z atrakcyjna partnerką. Sprawdzano również, na którym z tych związków bardziej im zależy.</p>
<p>Okazało się, że gdy ich zamiary wobec kobiet były głównie erotyczne, badani studenci bardziej interesowali się markowymi ubraniami, ekskluzywnymi perfumami i drogimi zegarkami. I jeszcze więcej się nimi interesowali, gdy próbowano skupić ich uwagę na skandalach obyczajowych.</p>
<p>Mężczyźni, którzy nie byli poddawani takim naciskom i woleli poważne związki, a nie tylko przelotne romanse, nie zaprzątali sobie uwagi kosztownymi przedmiotami.</p>
<p>U kobiet nie wykryto takiej zależności. Jill Sundie twierdzi, że ich zainteresowanie zakupami i drogimi przedmiotami nie miało związku z ich zamiarami wobec partnera.</p>
<p>Uczona wraz ze swym zespołem badała także jak kobiety reagują na mężczyzn, którzy obnoszą się z drogimi przedmiotami. Pokazywano im studentów w markowych ubraniach, którzy byli zainteresowani kupnem drogiego samochodu, np. porsche. Okazało się, że zwracały na nich uwagę te z nich, które były zainteresowane jedynie przelotnym flirtem. O kandydacie na męża bardziej myślały wtedy, gdy oglądały równie atrakcyjnie wyglądającego mężczyznę, ale kupującego mniej prestiżowy pojazd, np. hondę.</p>
<p><strong>PAP Nauka w Polsce</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/po-co-mu-auto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zabawimy się?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/zabawimy-sie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/zabawimy-sie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 25 Jun 2012 04:08:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Mia</dc:creator>
				<category><![CDATA[nie tylko o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[flirt]]></category>
		<category><![CDATA[podrywanie]]></category>
		<category><![CDATA[relacje damsko-męskie]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[zabawy damsko - męskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=9126</guid>
		<description><![CDATA[To podobno kobiety są jak przebiegłe modliszki, które stosują wyszukane gierki w relacjach damsko – męskich. Czyżby? Mężczyźni również, może nie do końca świadomie, są w tym całkiem nieźli!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Myślę, że mogłabym nazwać siebie szczęściarą, gdybym zawsze trafiała na facetów, którzy szczerze i od początku znajomości, oznajmialiby mi, że jedyne na co liczą, to „dobra zabawa”, bo wtedy na wstępie wiedziałabym w co i z kim się pakuję. Ale, niestety w tej materii do tzw. ”lucky girls” nie należę i kilka razy miałam już wątpliwą przyjemność uczestniczenia w różnego rodzaju grach, gierkach i zabawach z udziałem płci przeciwnej. I bynajmniej nie były to tylko zabawy zręcznościowe, w których tak na marginesie, panom rzadko udaje się stanąć na „podium”.</p>
<p>Jeśli komuś powyższy tytuł zasugerował, że będzie tu mowa jedynie o igraszkach łóżkowych, niestety muszę go trochę rozczarować. Poza oczywistymi, mam tutaj również na myśli przeróżne inne zabawy, jak na przykład: „w kotka i myszkę”, „co ci zrobię (lub nie zrobię), jak cię już zdobędę”, „poflirtujmy troszkę, bo z żoną jest jakoś nudno”.</p>
<p>W skrócie mówiąc, wszystkie te zabawy sprowadzają się do tego, żeby uatrakcyjnić życie panom, którzy albo są znudzeni obecnym związkiem, albo przechodzą kryzys wieku średniego, albo też potrzebują więcej adrenaliny w swoim nudnym, często małżeńskim życiu. <br />
I kiedy pompowanie na siłowni, czy nowy samochód,  nie dają rady podniecić ich męskiego ego, skupiają się na prowadzeniu „gier w terenie”, udowadniając samym sobie, że nadal są niepokonanymi samcami alfa. Istnieją oczywiście męskie wyjątki, które sięgają po gry komputerowe, jednak powalająca większość koncentruje się na uprzykrzaniu życia swoim byłym, przyszłym lub obecnym partnerkom.</p>
<p>I tylko problem w tym, że „my – kobiety”, nie zawsze podzielamy męski entuzjazm i chęci na takowe „podchody”, bo często kończą się one dla jednej ze stron w naprawdę mało „zabawny” sposób.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ostra-niezmieszana/nie-tylko-o-seksie/zabawimy-sie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->