<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; rozmowy o seksie</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/rozmowy-o-seksie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Uczucie dla każdego</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/uczucie-dla-kazdego/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/uczucie-dla-kazdego/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 28 Jul 2026 12:27:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[niepełnosprawność]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[seks młodych]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25806</guid>
		<description><![CDATA[Niepełnosprawność intelektualna nie oznacza upośledzenia płciowości. Seksualność osoby niepełnosprawnej jest normalna, a uczucia nie zależą od ilorazu inteligencji. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tymczasem wciąż zdarza się, że osoby niepełnosprawne intelektualnie postrzega się niesłusznie albo jako istoty aseksualne, albo hiperseksualne.</p>
<p>Wychowywanie dziecka niepełnosprawnego intelektualnie, z zespołem Downa lub innym zespołem klinicznym, zawsze stanowi wielkie wyzwanie dla rodziców i szkoły. W ostatnich dekadach polskie społeczeństwo przeszło przemianę – jeszcze trzydzieści lat temu, wiele takich dzieci chowano przed innymi, zamykano w zamkniętych ośrodkach lub domach. Wciąż jednak pokutuje wiele krzywdzących dla tych osób mitów i stereotypów – np. istnieje tendencja do infantylizacji osób z upośledzeniem intelektualnym.</p>
<p><strong>Jeszcze do niedawna w świadomości większości społeczeństwa takie osoby uchodziły też za kompletnie aseksualne lub – wprost przeciwnie – nadaktywne seksualnie.</strong></p>
<p>- Panują dwa mity: że są aseksualne albo wybitnie seksualne, hiperseksualne. I jedna i druga koncepcja jest na szczęście nieprawdziwa. Te osoby po prostu są seksualne, bo mają płeć, ponieważ są dziewczynkami, chłopcami, mężczyznami i kobietami – mówi dr Izabela Fornalik, autorka poradnika dla rodziców osób z niepełnosprawnością intelektualną „Dojrzewanie, miłość, seks” i wykładowczyni Podyplomowego Studium Seksualnego Wydziału Pedagogicznego UW.</p>
<p>Podkreśla, że podobnie, jak w przypadku osób pełnosprawnych, tak i w życiu osób niepełnosprawnych intelektualnie nadchodzi moment, kiedy pojawia się popęd seksualny. Nie różnią się od osób pełnosprawnych także tym, że podobnie jak one, mają potrzebę miłości i chcą ją realizować. Wielu rodziców czy opiekunów boi się zaś dopuścić do głowy myśl, że ich podopieczni mogą w ogóle mieć takie potrzeby.</p>
<p>„Drodzy Mamo i Tato! Wasz syn, córka dojrzewają płciowo i nic tego szaleńczego hormonalnego pędu nie powstrzyma! Nie pomoże dziecięcy ubiór, kolorowe spinki we włosach, ani też zabawy lalkami czy samochodzikami. Wiecie to przecież. Ale wiecie już także, że można z dzieckiem porozmawiać” – zwraca się do nich na kartkach poradnika dr Fornalik.</p>
<p><strong>Jak rozmawiać?<br />
Poziom rozmowy powinien zależeć od tego, jaki jest poziom sprawności danej osoby.</strong></p>
<p>- Są ludzie głęboko niepełnosprawni intelektualnie, z którymi nigdy nie będziemy w stanie się porozumieć. W tym przypadku przede wszystkim trzeba chronić ich intymność. Nie przebierać w miejscach, gdzie są inni, dbać o godne zaspokojenie potrzeby seksualnej. Ponieważ i te osoby taką potrzebę mają – mówi dr Fornalik.</p>
<p>Z ludźmi, którzy lepiej funkcjonują, należy rozmawiać na ich poziomie, korzystając z pomocy dostosowanych do ich możliwości. Są to na przykład rysunki, ilustracje. Autorka poradnika zwraca uwagę, że trzeba zwrócić uwagę na socjalizację rodzących się uczuć czy potrzeb seksualnych.</p>
<p>Jej zdaniem trzeba ich uczyć, co jest prywatne, co publiczne, że są intymne części ciała, które należy chronić, a nie pokazywać. Przyznaje, że w przypadku osób niepełnosprawnych intelektualnie dużym problemem jest dostosowanie sposobów zaspokojenia potrzeb seksualnych do norm społecznych. Błędem jest udawanie, że pewnych zachowań się nie widzi, skrajne reakcje na nie, próby pozbycia się ich.</p>
<p><strong>- Rozmawiajmy o dojrzewaniu, zmianach ciała. By, kiedy przyjdzie pierwsza erekcja, czy włos na ciele, te osoby nie denerwowały się, że coś złego się dzieje – mówi dr Fornalik.</strong></p>
<p>„Osoby z niepełnosprawnością intelektualną zakochują się, okazują swoją miłość, czasem są to krótkotrwałe, przelotne miłostki, niekiedy przez lata żyją w stałym związku. Zdarza się, że w uczucie lub związek wkracza rodzic, terapeuta, opiekun, twierdząc, że nie wolno, trzeba to skończyć, a niekiedy wszyscy wokół mówią, jak oni się kochają! i tylko dyskretnie wspierają związek” – czytamy w poradniku.</p>
<p>Jego autorka apeluje, by nie bagatelizować uczuć, bo miłość nie zależy od ilorazu inteligencji, a człowiek wyraża uczucie w taki sposób, w jaki potrafi. Ma swoje marzenia, pragnienia.</p>
<p>– W tym przypadku rozmowa będzie dotyczyła tego, na ile można realizować tą miłość, na ile się spotykać, randkować. Mój poradnik jest m.in. o tym, jak tłumaczyć swojemu dziecku, czym jest zakochanie, miłość, związek. O tym, że nie każda koleżanka to „narzeczona”. Ale i o tym, jak się chronić przed niechcianym dotykiem, jak w ogóle odróżnić dobry i zły dotyk &#8211; mówi dr Fornalik.</p>
<p>W ostatnich czasie, w Polsce zaszły ważne zmiany związane z życiem i seksualnością osób niepełnosprawnych intelektualnie. W wrześniu 2017 roku, została wprowadzono nowa podstawa programowa dla uczniów z niepełnosprawnością intelektualną w stopniu umiarkowanym i znacznym. Po raz pierwszy w historii, w oficjalnych dokumentach użyto słowa „seksualność”. Wskazano, że jej zadaniem jest wprowadzenie elementów wiedzy o seksualności człowieka w szkole podstawowej, oraz rozszerzenie tej wiedzy w placówce przysposabiającej do pracy.</p>
<p>W szkole podstawowej mamy więc przygotowanie do dojrzewania, zmiany wyglądu ciała, ochronę intymności, kwestię przygotowania się do wizyty u ginekologa czy urologa. W szkołach przysposabiających do pracy podejmowane są już bardziej „dorosłe” tematy: bycia dziewczyną, chłopakiem w związku, małżeństwa, rodzicielstwa.</p>
<p><strong>Dlaczego warto rozmawiać o seksualności?</strong><br />
Jeśli nie będziemy wspierać nauczania o seksualności, pojawią się problemy.<br />
- Różne. To, że ktoś rozbierze się na ulicy, może być pokłosiem braku zajęć dotyczących intymności. To, że dziewczynka odmówi noszenia podpasek i będzie płakać, kiedy pojawi się pierwsza miesiączka, może być wynikiem braku stosownych lekcji w szkole. Pamiętajmy, że taka osoba potrzebuje znacznie więcej czasu, by zrozumieć pewne treści – podsumowuje dr. Formalik.<br />
Trzeba też pamiętać, że osoby niepełnosprawne intelektualnie są narażone na przemoc seksualną, a umiejętność rozróżnienia przez nich dobrego i złego dotyku daje szansę na to, że nie dojdzie do tragedii.</p>
<p><em>Anna Piotrowska (zdrowie.pap.pl)</p>
<p>Źródło:<br />
Fornalik, „Dojrzewanie, miłość, seks. Poradnik dla rodziców osób z niepełnosprawnością intelektualną”, Stowarzyszenie Rodzin i Opiekunów Osób z Zespołem Downa &#8222;Bardziej Kochani&#8221;, Warszawa 2017.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/uczucie-dla-kazdego/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmowy o seksualności osób chorych</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/rozmowy-o-seksualnosci-osob-chorych/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/rozmowy-o-seksualnosci-osob-chorych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2026 01:20:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29489</guid>
		<description><![CDATA[Pacjenci z diagnozą nowotworu zmagają się z całą listą problemów seksualnych związanych z leczeniem. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Są przerażeni chorobą, tym co ich czeka, a do tego tracą swoje dotychczasowe życie, w tym często bliskość z osobą, z którą dzielą życie. O często przemilczanych, a ważnych problemach w trakcie leczenia opowiada psycholożka Marta Banout, zajmująca się m.in. pacjentami na oddziale onkologicznym szpitala specjalistycznego nr 3 w Rybniku.</h3>
<p><strong>Po co rozmawiać o seksie z pacjentem chorym na raka? Taka osoba ma przecież wtedy wiele innych problemów&#8230;</strong></p>
<p>A to może być jeden z nich, dla niektórych osób nie mniej ważny od samej choroby onkologicznej. Zresztą WHO definiuje zdrowie jako stan dobrostanu fizycznego, psychicznego i społecznego, możliwość realizowania potrzeb, a nie tylko brak choroby czy niepełnosprawności, więc troska o zdrowie pacjentów z chorobą nowotworową to również dbałość o ważne dla nich aspekty życia.</p>
<p>W kontekście aktywności seksualnej na przykład obniżenie nastroju związane z chorobą może wpływać na to, że pacjent nie będzie miał ochoty na współżycie. Podjęcie tego tematu podczas wizyty to dla obu stron furtka do porozmawiania o tym, czy jest to chwilowa przerwa w życiu intymnym, czy coś, co trwa od dłuższego czasu, oraz czy stanowi to dla pacjenta problem. Otwarta rozmowa pozwoli także zorientować się, czy to nie jeden z objawów depresji. Zadanie pacjentowi takiego pytania to też możliwość edukacji, a proszę mi wierzyć – wiele osób nie wie, czy może podjąć współżycie w trakcie leczenia, czy dopiero po jego zakończeniu, ponieważ nikt z nimi o tym nie rozmawiał.</p>
<blockquote><p>Chciałabym jednak na samym początku podkreślić jedną ważną rzecz: <strong>w sytuacji choroby nowotworowej, tak samo jak w każdym innym momencie życia, pacjenci mają prawo angażować się w aktywność seksualną lub z niej rezygnować, z wielu różnych powodów – dopóki nie stanowi to dla nich źródła cierpienia, nie jest to problemem czy anomalią. </strong></p>
</blockquote>
<p>Czasem brak ochoty na seks wynika z zupełnie innych niż choroba powodów: aseksualności, zmian związanych z wiekiem, problemów hormonalnych, konfliktów w relacji i tak dalej… Zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogą doświadczać różnych trudności związanych ze sferą płciowości, relacji i aktywnością seksualną, ale sam fakt chęci czy przeciwnie – braku chęci współżycia w trakcie choroby nie jest powodem do obaw czy interwencji.</p>
<p><strong>Dlaczego rozmowa o seksualności to problem? Wydawałoby się, że dotyczy przecież normalnych spraw w życiu człowieka.</strong></p>
<p>Powodów może być co najmniej kilka. Społecznie dyskusje o seksualności to ciągle tabu i dla wielu osób to krępujący temat, więc jeśli ktoś z personelu medycznego nie rozpocznie takiej rozmowy, to najczęściej pacjent sam nie zapyta. Brak edukacji seksualnej sprawia, że kłopotem bywa brak znajomości adekwatnego nazewnictwa, nieumiejętność dobrania słów umożliwiających opisanie sytuacji. Może pojawić się lęk przed stereotypami i stygmatyzacją, zwłaszcza u osób nieheteronormatywnych. Czasem chorzy obawiają się, że zostaną potraktowani jak ktoś, kto nie podchodzi poważnie do swojej choroby, że usłyszą coś w rodzaju: „Masz raka, a tylko seks ci w głowie; to nie czas na takie pytania”.</p>
<blockquote><p>Przeniesienie ciężaru rozpoczęcia takiej rozmowy na osobę przeprowadzającą wywiad przynosi im ulgę, daje im poczucie komfortu i normalizuje temat. Pytając o aktywność seksualną dowiadujemy się też innych rzeczy o życiu pacjenta: czy jest w związku, czy ma jakieś wsparcie w chorobie, jak sobie radzi. To pokazuje nam złożoność sytuacji życiowej, w której nasz pacjent się znajduje i może być dla nas sygnałem, że potrzebuje pomocy czy choćby skierowania do psychologa. Pytanie o aktywność seksualną może też sprawić, że pacjent podzieli się z nami objawami wcześniejszych schorzeń, o których nie mówiłby, gdybyśmy nie podjęli tego tematu, a które są dla niego problemem i mogą mieć znaczenie dla przebiegu leczenia onkologicznego.</p>
</blockquote>
<p><strong>Dlaczego wobec tego lekarze nie zadają takich pytań?</strong></p>
<p>Niektórzy zadają, ale kiedy tego nie robią, mają z pewnością wiele powodów. Może nie wydaje im się to istotne? Może sami się krępują? Czasami z góry zakładają, że konkretnego pacjenta takie sprawy nie dotyczą, a pytanie o to wywoła skrępowanie; np. rezygnują z poruszania tematu seksualności z pacjentami starszymi, podczas gdy badania pokazują, że dla wielu osób w wieku senioralnym aktywność seksualna nadal jest istotna i satysfakcjonująca.</p>
<p>Dlatego trzeba pamiętać, by potraktować ten temat jak każdy inny – zupełnie normalnie – i nawet jeśli reakcja pacjenta będzie dziwna, nietypowa, przykładowo wybuchnie on śmiechem, to rolą lekarza jest normalizowanie tematu. To daje przestrzeń do tego, by pacjent, jeśli tylko ma taką potrzebę, mógł podzielić się wątpliwościami czy obawami.</p>
<p><strong>Czego konkretnie dotyczą te rozmowy?</strong></p>
<p>Pacjenci i pacjentki zmagają się z całą listą problemów seksualnych związanych z chorobą i leczeniem. Trzeba jednak pamiętać, że seksualność to nie jest tylko aktywność seksualna, współżycie; to znacznie szersze pojęcie, które dotyczy zarówno poczucia tożsamości płciowej, orientacji psychoseksualnej, jak i różnych innych obszarów życia, podejmowanych ról społecznych, relacji międzyludzkich i całej sfery emocjonalnej.</p>
<blockquote><p>Jednym z najczęstszych problemów związanych ze współżyciem, które spotykają pacjentów w trakcie leczenia onkologicznego lub po nim, jest spadek popędu seksualnego spowodowany otrzymywanymi cytostatykami lub lekami antydepresyjnymi. Czasem to efekt fizycznych objawów choroby, które odczuwają pacjenci, np. nasilenia dolegliwości bólowych lub bólu przy współżyciu (co może wynikać z przebiegu choroby lub zmian hormonalnych spowodowanych leczeniem). Częstym problemem u kobiet, związanym bezpośrednio z przyjmowanymi lekami jest suchość pochwy – warto wtedy edukować na temat lubrykantów, które mogą wspomóc i ułatwić współżycie.</p>
</blockquote>
<p>Wiele osób podczas leczenia onkologicznego, w wyniku obniżonej odporności, zmaga się z dodatkowymi problemami i infekcjami intymnymi, utrudniającymi kontakt seksualny i wymagającymi leczenia. U niektórych pacjentów pojawiają się problemy z erekcją (co samo w sobie powoduje często stres, nawet jeśli nie uniemożliwia współżycia). Dodatkowo niektóre zabiegi, jak np. radykalna prostatektomia, mogą spowodować trwałą impotencję.</p>
<p>Warto zaznaczyć, że u części pacjentek pojawiają się zmiany okołomenopauzalne. Jednak co najważniejsze: większości tych problemów można zaradzić, ale żeby to zrobić, trzeba o nich mówić. Dlatego zachęcam też wszystkich pacjentów, aby nawet wtedy, kiedy lekarz nie porusza tematu, samodzielnie rozpoczęli rozmowę i uzyskali pomoc w ważnych dla siebie sprawach. W razie potrzeby można również skorzystać z pomocy seksuologów.</p>
<p>Na „techniczne” i logistyczne problemy nakładają się sprawy relacyjne, np. konflikty między partnerami, które łączą się z chorobą i przekładają się na życie seksualne. Wielu pacjentów obawia się, czy aktywność seksualna jest dla nich bezpieczna, czy nic im się nie stanie. Inni odczuwają strach przed tym, jak ciało, zmienione przez chorobę, będzie odbierane przez partnera/partnerkę.</p>
<blockquote><p>Pacjenci czasem martwią się własną nieatrakcyjnością, tym, że nie staną na wysokości zadania. Często są to obawy, które łączą się ze społecznymi stereotypami związanymi z leczeniem onkologicznym: przekonaniem o utracie kobiecości czy męskości w wyniku zabiegu chirurgicznego lub wypadania włosów, w związku z  wyglądem bez peruki. Bywa, że to wszystko powoduje ogromne cierpienie.  Zdarza się, że pacjent mówi: „Nie mam ochoty na seks, nie lubię swojego ciała”. Dobrze byłoby wtedy wysondować, czy to „nie mam ochoty” wynika ze strachu przed reakcją partnera/partnerki, czy to objaw depresji, a może jeszcze coś innego.</p>
</blockquote>
<p>Problem negatywnego postrzegania swojego ciała to zresztą osobny temat, który najczęściej wymaga pracy terapeutycznej, jednak w niektórych sytuacjach nawet jednorazowa konsultacja i poradnictwo psychologiczne mogą pomóc.</p>
<p>Jest też cały szereg problemów związanych z efektami zabiegów ratujących życie, jak bywa np. w przypadku wyłonienia stomii. Dla wielu pacjentów może to być poważne utrudnienie, również w kontekście współżycia. Rolą lekarza czy terapeuty jest wsparcie i edukacja pacjenta, udzielenie mu informacji na temat tego, że życie seksualne ze stomią jest możliwe, że są sposoby, aby zabezpieczyć worek stomijny. Nie wszyscy np. wiedzą, że dostępna jest odpowiednia bielizna, która pomaga utrzymać worek stomijny „na miejscu”, a równocześnie nie odbiega wyglądem od klasycznych modeli.</p>
<p>Tak więc różnorodność problemów u pacjentów i pacjentek onkologicznych, które mogą mieć wpływ na ich życie seksualne, jest ogromna. Nie dla każdej osoby będą one równie istotne, ale warto pamiętać, że mogą się pojawić.</p>
<p><strong>Czy kwestie światopoglądowe mogą przeszkadzać w leczeniu?</strong></p>
<p>Raczej nie przeszkadzają, ale mogą mieć istotne znaczenie.</p>
<p>Przy wielu rodzajach leczenia cytostatykami, jeśli dana osoba jest aktywna seksualnie, wymagane jest stosowanie antykoncepcji, co dla niektórych osób bywa nie do przyjęcia. Takie rozmowy wymagają sporo wyczucia, aby szanując poglądy pacjentów równocześnie rzetelnie poinformować ich o potencjalnych zagrożeniach płynących z ewentualnego zajścia w ciążę. Zawsze warto mieć kontakt przykładowo do rozsądnego duchownego, który może wesprzeć tych pacjentów, dla których ważne jest nauczanie kościoła w kwestiach seksualnych.</p>
<p>Jednak światopogląd to także ogólne przekonania o aktywności seksualnej. Czasem słyszę też od pacjentek i pacjentów, że skoro już „normalnie się nie da”, to „szkoda zachodu”. To po raz kolejny brak edukacji seksualnej, bo wspomniane „normalnie” najczęściej oznacza dla pacjentów stosunek waginalny (penis-pochwa), a tymczasem seks to przecież dużo więcej, to różne sposoby podejmowania aktywności: stosunek oralny, analny, pocałunki, wzajemne pieszczoty, masturbacja, wzajemna masturbacja partnerów. Właściwie wszystko, co nazywane jest „grą wstępną”, to nie żaden wstęp, tylko już aktywność seksualna, która też może dać partnerom przyjemność i satysfakcję. Jeśli na ten moment nie mogą, nie chcą lub nie są w stanie podejmować aktywności seksualnej takiej, jaką podejmowali do tej pory, to być może warto rozważyć razem inną formę współżycia. Warto wspominać też o tym, że bliskość można budować stopniowo i nawet jeśli nie można podjąć „tradycyjnego” współżycia, to czułość, bliskość, pieszczoty, pocałunki mogą być ważne i odpowiadać na najważniejsze potrzeby chorego. Ciągle powtarzam, że we wszystkich tych tematach najważniejszy jest jednak jeden aspekt: szczera rozmowa obojga partnerów na temat swoich oczekiwań, lęków, chęci lub ich braku.</p>
<p><strong>Choroba onkologiczna często dotyka pary, które są ze sobą od lat i wiele razem przeżyły, dlaczego więc teraz nie potrafią się dogadać? </strong></p>
<p>Najczęściej właśnie z powodu braku rozmowy. Proszę sobie wyobrazić parę, w której ona jest po mastektomii i partnerzy uczą się bliskości na nowo. W głowie partnerki pojawia się przekonanie: „Nie jestem już kobieca, na pewno mu się nie podobam”, a jej partner, z szacunku dla niej, myśli: „Muszę być ostrożny i delikatny, żeby nie sprawić jej bólu”, ale nie mówią sobie o tym. To może powodować różne problemy, bo jeżeli partner zbliży się do swojej partnerki z takim przekonaniem i zacznie jej dotykać ostrożnie, to dla niej może to stanowić potwierdzenie jej przypuszczeń: „Aha, dotyka mnie tak ostrożnie, na pewno się do tego zmusza”. Odsuwa się więc, albo wzdryga, a on może wtedy pomyśleć: „Mimo wszystko ją zabolało, więc lepiej przestać”. Kiedy partner cofa dłoń, partnerka myśli, że go obrzydza i tak dalej&#8230; Tego typu sytuacje mogą wiązać się z ogromnym cierpieniem psychicznym i emocjonalnym, mogą  prowadzić do utraty szeroko pojętej bliskości, a to głównie z powodu braku komunikacji.</p>
<p><strong>Kiedy mówimy o związku seksuologii i onkologii warto pamiętać, że seksualność pacjenta to jest coś, z czym on już wchodzi w chorobę. To oznacza, że lekarze powinni – oprócz swojej specjalności – mieć choćby podstawową wiedzę na temat seksualności człowieka&#8230; </strong></p>
<p>Zdecydowanie. Szczególnie, że może nam się „trafić” pacjent inny niż zwykle. Żyjemy w społeczeństwie, które jest nastawione jest na heteronormatywność, wychodzimy z założenia, że wszystkie osoby, z którymi się spotykamy są heteroseksualne, a ich tożsamość płciowa jest zgodna z płcią nadaną przy urodzeniu. Tymczasem tak nie jest i musimy umieć na to zareagować, szczególnie, że niejednokrotnie do wszystkich problemów, których dotychczas te osoby doświadczały, dochodzą teraz kłopoty związane z chorobą onkologiczną, co bardzo komplikuje ich sytuację. Na co dzień nie myślimy często o sytuacji osób nieheternormatywnych, więc tym bardziej nie wpadają nam do głowy ewentualne komplikacje związane z procesem choroby i leczenia, ale nawet, jeśli mielibyśmy towarzyszyć w takich sytuacjach rzadko, warto wiedzieć, jak zareagować.</p>
<blockquote><p>Na przykład jeśli osoba transpłciowa nie przeszła jeszcze korekty płci, to znaczy funkcjonuje już społecznie jako kobieta, ale nie odbyła się jeszcze rozprawa sądowa, która metrykalnie zmienia jej płeć lub nie odbyła się chirurgiczna korekta płci, to pojawia się pytanie: na jakiej sali położyć taką osobę? Nie ma rozwiązań prawnych pasujących do każdej sytuacji, czasami po prostu trzeba pomyśleć jak zorganizować leczenie, by z szacunkiem i życzliwością potraktować każdego pacjenta. Można na przykład wygospodarować jakąś pojedynczą salę, by nie naginać przepisów, ale też jednocześnie nie tworzyć problemu. Do dobrych praktyk należy zapytanie takiej osoby, jak się do niej zwracać – badania pokazują, że używanie imienia jakiego życzy sobie osoba transpłciowa zmniejsza współczynnik samobójstw w tej grupie. Polskie prawo nie uwzględnia państwowego dostępu do ginekologa dla transpłciowych mężczyzn, którzy nie zdecydowali się na korektę płci i mają wewnętrzne bądź zewnętrzne narządy płciowe żeńskie. To oznacza, że  tacy pacjenci nie są objęci ogólnodostępną, darmową opieką i profilaktyką zdrowotną, co może przekładać się np. na zbyt późne rozpoznawanie choroby nowotworowej.</p>
</blockquote>
<p>Trochę inny rodzaj problemów mają osoby o orientacji psychoseksualnej innej niż heteroseksualna, a więc m.in. lesbijki, geje i osoby biseksualne. Obawa przed homofobią ze strony personelu medycznego, problemy rodzinne (np. odrzucenie przez rodzinę pochodzenia, brak wsparcia społecznego), brak możliwości wzięcia zwolnienia opiekuńczego na członka rodziny w przypadku braku prawnego sformalizowania związku, obawa o przyszłość wspólnie wychowywanych dzieci w przypadku śmierci biologicznego rodzica&#8230; Ale to już temat na osobną rozmowę. W kontekście pomocy psychoonkologicznej warto po prostu zadbać o to, żeby każdego pacjenta i każdą pacjentkę traktować z szacunkiem i uważnością w odniesieniu do ich indywidualnych rozterek, problemów i trudności, nie zakładając i nie narzucając rozwiązań, ale mając świadomość różnorodnych zależności.</p>
<p>W XXI wieku wiedza jest dostępna na wyciągnięcie ręki – aby dobrze pomóc każdej osobie zmagającej się z diagnozą choroby nowotworowej w możliwie wielu aspektach jej życia, warto zdobyć chociaż podstawową wiedzę psychologiczną i seksuologiczną.</p>
<p><em>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</em></p>
<p><em>Wywiad powstał dzięki wykładowi wygłoszonemu przez Martę Banout podczas V FORUM PSYCHOONKOLOGII, organizowanym przez Stowarzyszenie UNICORN.<br />
</em></p>
<div id="biography-wrapper">
<p><em><img src="https://zdrowie.pap.pl/sites/default/files/styles/image_crop_portrait_100/public/202101/MBanout.jpg?itok=O5JcqZKk" alt="Fot. PAP" width="100" height="100" /></em></p>
<div id="biography-label"><em>Marta Banout, psycholożka</em></div>
<p><em>Psycholożka, psychoterapeutka w trakcie szkolenia w nurcie poznawczo-behawioralnym, certyfikowana terapeutka terapii Simontonowskiej, edukatorka seksualna. Członkini Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej. Doktorantka Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pracuje w Centrum Medycznym „Na Rudzkiej” i na oddziale onkologicznym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku oraz w gabinetach „Konkret” w Gliwicach. Ukończyła kursy Racjonalnej Terapii Zachowania, Dialogu Motywującego, High Speed Methods to Reduce Resistance and Boost Motivation (Drs. David Burns &amp; Jill Levitt) oraz szkolenia z zakresu pomocy psychologicznej osobom LGBTQ+ . Jest autorką artykułów w czasopiśmie „Psychologia w praktyce”; prowadzi warsztaty dla młodzieży i dorosłych (dotyczące m. in. komunikacji, higieny zdrowia psychicznego, stresu i profilaktyki zdrowotnej).</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/rozmowy-o-seksualnosci-osob-chorych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O seksie, z dziećmi? Wcześnie i często</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/o-seksie-z-dziecmi-wczesnie-i-czesto/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/o-seksie-z-dziecmi-wczesnie-i-czesto/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Oct 2019 03:20:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=28088</guid>
		<description><![CDATA[Rodzice mogą czuć się niekomfortowo, rozpoczynając „tę rozmowę”. Ale czy chcą, czy nie, i tak uczą swoje dzieci o seksie i seksualności. Dzieci bardzo wcześnie dowiadują się, jak wygląda relacja seksualna.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przejście na temat seksu może być dziwne. Rodzic może nie wiedzieć, jak podejść do tematu w sposób odpowiedni dla wieku dziecka. Może czuć się nieswojo z własną seksualnością, a może też obawiać się, że zaszczepi w dziecku niewłaściwe myśli.</p>
<p>Wpływ rodziców jest kluczowy w zrozumieniu sfery seksualnej, a jednak postawy i przekonania rodziców odnośnie do uczenia dzieci są naznaczone niepewnością. To, jak rodzic dotyka dziecko, jakim językiem mówi o seksualności, jak sam wyraża swoją seksualność i jak radzi sobie z pytaniami dzieci – to wszystko ma wpływ na rozwój seksualny dziecka.</p>
<p>Jako badacze edukacji intymnej niedawno przebadaliśmy studentów i odkryliśmy, że bardzo niewielu dowiedziało się o seksie od rodziców. Jednak ci, których rodzice wprowadzili do tematu, opisywali swoje doświadczenia jako lepsze niż w przypadku innych źródeł wiedzy, jak rówieśnicy, media czy lekcje religii.</p>
<h2>Fakty współczesnego życia</h2>
<p>Dzieci są wystawione na przekazy reklamowe już w wieku 6 miesięcy i nawet niemowlęta rozpoznają logotypy marek. Badaczka Jean Kilbourne, znana z badań nad wizerunkiem kobiet w reklamie, stwierdziła, że „seks nigdzie nie jest bardziej trywializowany niż w pornografii, mediach i reklamach”. Zniekształcony wizerunek sprawia, że młodzi ludzie mają nierealistyczne oczekiwania wobec relacji intymnych.</p>
<p>Długo przed erą mediów społecznościowych, w roku 2000, badanie wykazało, że nastolatki oglądają 143 zachowania seksualne tygodniowo, jeśli oglądają wieczorami telewizję. Niewiele z tych zachowań dotyczy bezpiecznych i zdrowych relacji seksualnych. Media wywyższają, upadlają i wykorzystują seksualność. Sprawiają także, że rozwiązłość i uprzedmiotowienie kobiet, a także agresywne zachowania seksualne, wydają się młodym ludziom normalne. Przemoc fizyczna i seksualna to przerażający, ale logiczny skutek uprzedmiotowienia.</p>
<div id="attachment_28089" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28089" title="ojciec z córkami" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/10/ojciec-z-córkami-1024x576.jpg" alt="" width="700" height="394" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Chociaż nie ma jednomyślności co do odpowiedniego poziomu komunikacji, wiemy na pewno, że wiarygodne, precyzyjne informacje o seksie zmniejszają ryzyko nieodpowiednich zachowań seksualnych. Jeśli rodzice czują się niekomfortowo w sprawach seksualnych, to właśnie taki przekaz – o dyskomforcie – wysyłają swoim dzieciom. Z kolei ci otwarci na rozmowę o seksie mogą wnieść wiele dobrego w życie seksualne dzieci.</p>
<h2>A może ktoś zrobi to za mnie?</h2>
<p>Edukacja seksualna w szkołach może dostarczyć dzieciom informacji o seksie, ale opinie rodziców nierzadko różnią się z tym, co prezentują nauczyciele. Niektórzy uczą, że tylko abstynencja ma sens, inni chcą szerokiej edukacji.</p>
<p>Dodatkowo, dzieci często otrzymują sprzeczne informacje ze źródeł świeckich i religijnych, przez co nie wiedzą, w co mają wierzyć i mogą mieć jeszcze większy mętlik niż wcześniej. W takiej sytuacji otwarta i szczera rozmowa w domu może znacznie poprawić sytuację i uporządkować chaos informacyjny.</p>
<p>Rodzic jest pierwszym źródłem w rozwoju seksualnym dziecka, na drugim miejscu jest rodzeństwo, a dalej nauczyciele. W późnym dzieciństwie na pierwsze miejsce wychodzi grupa rówieśnicza i wtedy wpływ rodzica jest znacznie zmniejszony, potencjalnie spóźniony.</p>
<p>Nawet jeśli rodzic nie czuje się kompetentny w dostarczaniu wiedzy seksualnej, dzieci przyjmują rady rodziców jako znacznie silniejsze i ważniejsze niż z jakiegokolwiek innego źródła.</p>
<p>Zaangażowanie w trudne rozmowy buduje zaufanie i upewnia dziecko, że może w kłopotliwej sytuacji zwrócić się do rodzica. Nawet zakładając niekoniecznie najlepsze prowadzenie rozmowy, wiedza o seksie najlepiej przyswajana jest od rodzica właśnie. Uczenie o seksie wcześnie i często pozwala dzieciom budować zdrową świadomość seksualną. To rodzic pomaga dziecku utrwalić zdrowy, realistyczny wizerunek relacji intymnych.</p>
<h2>Jak zacząć?</h2>
<p>No i jak się do tego zabrać? Nie ma idealnego sposobu na rozpoczęcie takiej rozmowy, ale sugerujemy kilka sposobów, które mogą dać rodzicom inspirację do otwarcia tematu. Dalej, metodą prób i błędów warto kontynuować te rozmowy.</p>
<ul>
<li>Poszukaj książek dostosowanych do wieku dziecka, które pokażą mu temat reprodukcji, choćby u zwierząt.</li>
<li>Oglądaj z dziećmi telewizję. Bajki i filmy mogą stanowić dobrą okazję do naturalnego rozpoczęcia rozmowy w kontekście postaci, z którymi dziecko może się utożsamiać.</li>
<li>Wykaż się otwartością i szczerością w kwestii wartości, zachęcaj dziecko do dociekliwości.</li>
<li>Nie hamuj rozmów o seksie w domu – o dzieciach innych par, o rozmnażaniu zwierząt czy o częściach ciała.</li>
<li>Zapoznaj się z dostępnymi materiałami edukacyjnymi z pewnych, bezpiecznych źródeł.</li>
</ul>
<p>Celem jest wspieranie dzieci w rozwoju zdrowych relacji seksualnych. Jeśli potrzebujesz, nie bój się szukać wsparcia w radzeniu sobie z wątpliwościami w tym zakresie. Przełam krąg milczenia wokół seksualności, który w wielu domach jest normą. Rodzic jest w najlepszej pozycji, by uczyć dziecko bezpieczeństwa seksualnego poprzez rozmowę, wcześnie i często.</p>
<p>Autorzy: prof. Veronica I. Johnson (University of Montana), prof. Guy Ray Backlund (New Mexico State University). Tekst przedrukowany na licencji creative commons, oryginał dostępny na <a href="https://theconversation.com/why-having-the-sex-talk-early-and-often-with-your-kids-is-good-for-them-82879">The Conversation</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/o-seksie-z-dziecmi-wczesnie-i-czesto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nieśmiali w rozmowach o seksie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/niesmiali-w-rozmowach-o-seksie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/niesmiali-w-rozmowach-o-seksie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 22 Apr 2018 16:50:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[jak rozmawiać o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[Michalina Wisłocka]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy w związku]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[seks w rozmowach]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25696</guid>
		<description><![CDATA[Od opublikowania przed 35 laty książki Michaliny Wisłockiej „Sztuka kochania“ zmieniła się obyczajowość seksualna Polaków, ale nadal nie potrafimy rozmawiać o seksie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>„Lubniewice to historyczne miejsce dla polskiej seksuologii, tutaj podczas pobytu wakacyjnego Michalina Wisłocka przeżyła swą wielką miłość, tutaj również postanowiła napisać książkę „Sztuka kochania“ – powiedział prof. Zbigniew Izdebski, seksuolog, przyjaciel Wisłockiej. Książka ukazała się w 1978 r. i natychmiast stała się bestsellerem. Wszystkie jej wydania sprzedały się w nakładzie aż 7 mln egzemplarzy, co dziś jest trudne do wyobrażenia.</p>
<p>Nestor polskiej seksuologii prof. Andrzej Jaczewski powiedział, że w tamtym czasie, w latach70. XX w., aż 40 proc. Polek nie przeżywało orgazmu podczas kontaktów seksualnych. Michalina Wisłocka doskonale o tym wiedziała, gdyż sama przeżyła swój pierwszy orgazm dopiero po 30. roku życia, gdy od kilku lat była już mężatką. W Lubniewcach przeżyła wielką miłość i uniesienia miłosne, o których wspominała do końca życia. „Chciała, żeby zadowolenie z seksu stało się wśród kobiet powszechne“ – podkreślił prof. Jaczewski.</p>
<p>Eksperci zwrócili uwagę, że dziś kłopoty z przeżywaniem orgazmu ma jedynie 2-3 proc. Polek. Są bardziej wyzwolone seksualnie, mają większe oczekiwania wobec swych partnerów niż ich matki i babki. Dla obojga partnerów seks stał się radością, a nie tylko obowiązkiem.</p>
<p>„Nie wszystko jednak się zmieniło tak korzystnie. Ubolewam, że nie zmienił się język jakim się posługujemy w odniesieniu do spraw intymnych &#8211; pokreślił dr Andrzej Depko, prezes Polskiego Towarzystwa Medycyny Seksualnej. Nadal jest on ubogi i często wręcz wulgarny. Wciąż nie potrafimy rozmawiać o swych problemach seksualnych. Nie rozwijamy języka miłości, choć mamy bogate tradycje, bo o miłości pięknie i kwieciście potrafiono rozmawiać w czasach staropolskich .Tę umiejętność całkowicie jednak zatraciliśmy.</p>
<p>Specjalista dodał, że jest to widoczne kiedy pacjent przyjdzie ze swymi problemami dotyczącymi sfery intymnej do lekarza i nie potrafi nawet nazwać tego co mu dolega. Myli na przykład erekcję z ejakulacją. Z kolei lekarze, zarówno podstawowej opieki medycznej jak i ginekolodzy, używają jedynie języka medycznego. O sprawy seksualne boją się w ogóle pytać swych pacjentów.</p>
<p>„Jest to zadziwiające, gdyż o sprawach seksualnych pisze się i mówi w mediach powszechnie dostępnych, mimo to nasz język się nie zmienia, nie rozwijamy również umiejętności rozmawiania na tematy intymne“ – powiedział dr Depko.</p>
<p>Edukatorka seksualna dr Alicja Długołęcka z AWF w Warszawie podkreśliła, że brakuje edukacji seksualnej w szkołach., która stała się sprawą polityczną. Jej zdaniem, jest to zadziwiające, nie oczekuję jednak, że cokolwiek się pod tym względem zmieni. „Jestem w tej sprawie zdecydowaną pesymistką“ –podkreśliła.</p>
<p>Jej zdaniem, edukacja seksualna jest bardzo ważna, ponieważ nie chodzi w niej tylko o uświadamianie seksualne, ale również o to, by pokazywać jak ważne jest uczucie w związku. O tym też przekonywała Michalina Wisłocka. Powtarzała, że nie chodzi jej o seks, ale o miłość. A co mamy dzisiaj?</p>
<p>„Dziewczęta mają większą wolność, to prawda, ale tylko teoretycznie, ponieważ ciało zostało skomercjalizowane. „Skutek tego jest taki, że młodzież często uprawia seks bez jakiejkolwiek intymności“ – dodała dr Długołęcka.</p>
<p>Androlog z Łodzi prof. Krzysztof Kula powiedział, że pozytywnym zjawiskiem jest to, że jako coś wstydliwego i wręcz grzesznego przestają być traktowane kontakty seksualne wśród ludzi starszych. Są one inne niż u ludzi młodych i w średnim wieku, ale mogą być równie satysfakcjonujące jak w czasach młodości.</p>
<p>Seksuolodzy przyznali, że seks staje się coraz bardziej zmedykalizowany. W ostatnich latach największym wydarzeniem było wprowadzenie leków na zaburzenia erekcji u mężczyzn. Wkrótce z tego postępu farmakologicznego będą mogły skorzystać również kobiety. Po wielu latach zapowiedzi planuje się wprowadzenie leków zwiększających popęd seksualny, zarówno u mężczyzn jak i kobiet. To może być kolejna rewolucja seksualna.</p>
<p><em>Źródło: PAP &#8211; Nauka w Polsce, Zbigniew Wojtasiński</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/niesmiali-w-rozmowach-o-seksie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak rozmawiamy o seksie?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/jak-rozmawiamy-o-seksie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/jak-rozmawiamy-o-seksie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 14 Dec 2015 21:30:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[jak Polacy rozmawiają o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19298</guid>
		<description><![CDATA[Czy potrafisz rozmawiać o seksie? A może wciąż Cię to krępuje? Czy Twoim zdaniem jest sens poruszać ten temat w rozmowach, skoro seks jest głównie działaniem?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przecież najczęściej seks to spontaniczny akt, nagły odruch, namiętność porywająca dwie osoby &#8211; po co więc rozmowa? A jeśli już, to jak taka rozmowa powinna wyglądać? Bez skrępowania, wprost, ze śmiałością i szczegółami, czy może po cichu, ogólnikami i tylko na ucho? Ale czy taka rozmowa nie skomplikuje relacji, czy w ogóle coś zmieni? Czy dzięki temu pożycie będzie lepsze, a może tylko zrodzą się frustracje? Największe internetowe biuro matrymonialne MyDwoje.pl zapytało swoich Użytkowników „Jak rozmawiasz z partnerką/partnerem o seksie?”</p>
<p>
Okazuje się, że niezależnie od płci, Polacy deklarują, że rozmowy dotyczące współżycia nie są dla nich problemem. Tym, co ich nieco różni, jest głównie sposób tego, jak o nim mówią. Panowie chętnie używają zdrobnień, kolokwializmów i potocyzmów. 52% panów zaznaczyło, że rozmawia o seksie często, używając zdrobnień, pieszczotliwych określeń, które rozumieją oboje z partnerką. Bardziej niż typowo książkowego słownictwa, wolą używać znanych tylko sobie i partnerce, często zmiękczonych, nazw – tworząc swój własny miłosny język. Również panie preferują ten sposób porozumiewania w tej kwestii. Aż 38% z nich preferuje właśnie taki styl rozmowy.</p>
<p>
Ku zaskoczeniu wielu panie są w sprawach seksu dużo bardziej elokwentne i konkretne od panów. 40% nie ma najmniejszego problemu ze szczerą rozmową, mówiąc o seksie często, otwarcie, a  nawet używając fachowego i dorosłego nazewnictwa. Również 26% panów nie ma potrzeby używania zdrobnień. Co trzeci pan zdaje się wcześniej studiować atlas anatomii.</p>
<p>
Część zapytanych nie widzi jednak potrzeby werbalizowania potrzeb i preferencji  w kwestii seksu. O seksie rozmawiają rzadko. Zamiast tego, wolą coś pokazać, naprowadzić partnera gestem. Aż 12 % kobiet i 10% mężczyzn wskazało właśnie tę odpowiedź.</p>
<p>
Co dwudziesty piaty, a dokładnie 4% respondentów, rozmawia rzadko o seksie, gdyż – jak deklarują – nie wiedzą jak to robić. Natomiast ponad 4% nie mówi o nim nigdy, ponieważ jest to dla nich temat krępujący, wstydząc się i uważając, że im to nie przystoi. Również 3% respondentów zadeklarowało, że nie rozmawia o łóżku nigdy, gdyż wydaje się to im zupełnie niepotrzebne. Jak wskazali, dogadują się bez słów.<br />
Okazuje się, ze Polacy coraz chętniej rozmawiają również na intymne tematy. Język polski jest często krytykowany za ubogie słownictwo dotyczące tej sfery. Dlatego znajdujemy własne odpowiedniki fachowego słownictwa i chętnie tworzymy swój własny miłosny język lub naprowadzamy partnerów stosując mowę ciała. Coraz mniej z nas odczuwa wstyd czy zażenowanie poruszając temat seksu. Większość widzi również korzyści wynikające z takich rozmów i ich potrzebę.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/jak-rozmawiamy-o-seksie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kiedy znika seks</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/kiedy-znika-seks/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/kiedy-znika-seks/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 26 Oct 2014 01:41:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karina Maciorowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Cysarz]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Cysarz seksuolog]]></category>
		<category><![CDATA[relacje damsko-męskie]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>
		<category><![CDATA[związek bez seksu]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17446</guid>
		<description><![CDATA[Sam akt seksualny jest jedynie małym wycinkiem bliskości cielesnej. Po jednym z wykładów podszedł do mnie 95-letni mężczyzna i powiedział, że mimo swojego wieku i „już nie tej sprawności” nadal jest bardzo zadowolony z intymności i bliskości cielesnej ze swoją o kilka lat młodszą żoną. To świadczy o tym, że bliskość jest bardzo istotna i wcale nie musi oznaczać seks]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><span style="font-weight: bold;">EksMagazyn: Czy można się „znudzić” seksem?</span></p>
<div id="_mcePaste"><strong>Daniel Cysarz, psycholog i seksuolog kliniczny:</strong> Seks raczej rzadko się nudzi, częściej możemy mówić o „znudzeniu obiektem seksualnym”. Jeśli mówimy o seksie w relacji, to za zmniejszenie częstotliwości zbliżeń lub ich całkowite zaniechanie rzadko odpowiada nuda. Bo przecież seks bardzo często jest jedynie wypadkową tego, co dzieje się w danym związku, stąd znudzenie w łóżku powinno być niepokojącym sygnałem świadczącym o kondycji danej relacji.</div>
<div id="_mcePaste">Doświadczenia moich pacjentów pokazują, że nuda w łóżku, częściej niż o braku inwencji, kreatywności i ogólnym marazmie, może informować o niewypowiedzianych pretensjach, tłumionych emocjach i zmniejszonym poczuciu bezpieczeństwa partnerów. Bo jakość seksu często bywa rodzajem papierka lakmusowego mierzącego temperaturę uczuć w związku. A sam akt seksualny, pomimo swojej powtarzalności i przewidywalności, jest zwykle na tyle gratyfikujący, że raczej rzadko się nudzi. Nudzić lub nużyć za to może nas relacja lub partner, z którym ten seks mamy uprawiać.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Z jakich powodów pary będące w związku nagle zaczynają unikać sytuacji intymnych?</strong></div>
<div id="_mcePaste">Z moich obserwacji wynika, że tylko w ekstremalnych sytuacjach, m.in. takich, jak zdrada czy choroba, dzieje to się nagle. Zwykle jest to proces, który trwa przynajmniej kilka miesięcy. Bardzo często też znużenie swoim życiem intymnym deklarują pary, które długo starały się o dziecko. U nich z czasem seks staje się mało przyjemnym obowiązkiem, pozbawionym spontaniczności, bliskości i namiętności. Czasem dzieje się również tak, że uprawiając seks, chcemy zaspokajać swoje inne ważne potrzeby (najczęściej nieświadomie), np. potrzebę bezpieczeństwa czy bycia chcianym i kochanym. Wyobraźmy sobie kobietę, która uprawia seks po to, by czuć się bezpiecznie w związku (np.: zaspokajając potrzeby seksualne partnera, by nie obawiać się o to, że ją zdradzi), i nagle zaczyna z innych powodów to bezpieczeństwo odczuwać (np.: stabilizacja finansowa, pojawienie się dziecka), często wówczas nie potrzebuje już używać seksu do zaspokojenia potrzeby bezpieczeństwa, bo jest ona zaspokojona już w inny sposób. Wtedy właśnie może pojawić się stwierdzenie, że „seks nie jest mi już potrzebny, seks mnie już nudzi”. To zwykle czas na przedefiniowanie roli seksu w danej relacji.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Kto, według pana obserwacji, częściej rezygnuje z seksu, kobiety czy mężczyźni?</strong></div>
<div id="_mcePaste">Często, paradoksalnie, rezygnacja z seksu wiąże się z odczuwaniem presji na jego uprawianie. A skoro zarówno kobiety, jak i mężczyźni podobnie mogą odczuwać społeczną presję na uprawianie seksu, to z czasem może to u jednych i drugich prowadzić do zniechęcenia do aktywności seksualnej. Mimo przemian społecznych ostatnich dekad, nadal funkcjonuje u nas model poświęcającej się partnerki/żony, która „oddaje się”, by zaspokoić potrzeby swojego partnera/męża. Niestety, to „oddawanie się” nie zawsze jest zgodne z chęciami i potrzebami danej kobiety. Dlatego czasem uprawia seks nie mając na niego ochoty.</div>
<div id="_mcePaste">Z drugiej strony, funkcjonuje również model męskości, która ma kojarzyć się z nieustanną ochotą i gotowością na seks oraz zaspokajaniem swojej partnerki, też bez względu na to, czy mężczyzna właściwie ma na to ochotę. Przy takim modelu, udowadniającego swoją męskość faceta i poświęcającej się kobiety, z czasem może dojść do rezygnacji któregoś z partnerów z seksu, ponieważ stłumienie swoich potrzeb seksualnych może wydawać się chwilowo „najlepszym”, ale z czasem oczywiście mocno frustrującym obydwie strony, rozwiązaniem.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Kiedy jedna strona przestaje interesować się sypialnią pod innym kątem niż spanie, jak ma się zachować druga strona?</strong></div>
<div id="_mcePaste">Przecież seks można uprawiać również w innych miejscach. A mówiąc poważnie, myślę, że warto potraktować to jako sygnał i impuls do zmian. Bo zawsze brak ochoty na seks ze strony partnera, nie jest problemem czy ułomnością tylko jednej ze stron, bo to embargo na seks pojawia się przecież w relacji dwojga osób. Zakładając, że w myśleniu o zmianie, powinniśmy rozważać przede wszystkim takie możliwości, na które sami mamy wpływ, pierwszym krokiem nie powinna być chęć wpłynięcia na zmianę postawy partnera (druga osoba sama musi chcieć zmiany), a raczej refleksja nad zmianą w sobie.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Jak pokonać taki „seksualny kryzys”?</strong></div>
<div id="_mcePaste">Odpowiedź jest prosta. W większości przypadków wystarczy zadbać o relację. Tutaj dobrym sposobem jest np. rozmowa na temat swoich potrzeb. Często o nich nie mówimy, obawiając się, że nasz partner nie jest nimi zainteresowany lub ich nie zrozumie. Okazuje się, że rzeczywistość może nas tutaj pozytywnie zaskoczyć.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Jak długo można „pociągnąć” małżeństwo czy relację, w której nie ma bliskości cielesnej?</strong></div>
<div id="_mcePaste">To zależy od tego, jakie inne „zyski” mają partnerzy z trwania w takiej relacji bez seksu. Znam pary, które, mimo młodego wieku, przez wiele lat nie uprawiają seksu, jednak relacja, w której się znajdują gratyfikuje im to na tyle, że nadal w niej trwają i gdyby nie zewnętrzne naciski (dziadkowie chcący mieć wnuka), prawdopodobnie sami nie zdecydowaliby się szukać pomocy.</div>
<div id="_mcePaste">Musimy też pamiętać o tym, że sam akt seksualny jest jedynie małym wycinkiem bliskości cielesnej. Wydaje się to potwierdzać sytuacja, w której po jednym z prowadzonych przeze mnie wykładów na temat seksualności dla osób w podeszłym wieku, podszedł do mnie 95-letni mężczyzna i powiedział, że mimo swojego wieku i „już nie tej sprawności” nadal jest bardzo zadowolony z intymności i bliskości cielesnej ze swoją o kilka lat młodszą żoną. To świadczy o tym, że bliskość cielesna jest bardzo istotna i wcale nie musi oznaczać seksu.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Podobno lepiej zapobiegać niż leczyć, jak zatem przeciwdziałać „oziębłości” partnera, nim ona się w związku pojawi?</strong></div>
<div id="_mcePaste">Sądzę, że chcąc mieć w łóżku pewnego siebie, męskiego i chętnego na seks partnera, trzeba trochę wspierać jego „męstwo” i poczucie sprawstwa, dając jednocześnie przestrzeń na akceptację jego słabości. Podobnie, jeśli chcemy, aby nasza kobieta czuła się atrakcyjna, kobieca i seksowna, powinniśmy wspierać te jej cechy, szanując jej różne potrzeby, w tym potrzebę bliskości, która nie musi wiązać się tylko z seksem. Oczywiście ważne jest też to, jakie fundamenty ma seksualność w danej relacji. Czyli jak rozwijała się seksualność partnerów i jak wspominają początki wspólnego seksu. Jest to często baza, na której można budować dojrzałą i świadomą seksualność dla której jednocześnie budulcem i szkieletem jest zawsze relacja dwojga.</div>
<div id="_mcePaste">Rozmawiała: Karina Maciorowska</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/kiedy-znika-seks/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O seksie warto rozmawiać</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/o-seksie-warto-rozmawiac/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/o-seksie-warto-rozmawiac/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 19 Apr 2014 02:17:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karina Maciorowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Cysarz]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Cysarz seksuolog]]></category>
		<category><![CDATA[intymne rozmowy]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o fantazjach]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[seksualne fantazje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=15186</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszym krokiem jest stworzenie w parze własnego słownika wspólnej seksualności. Parom takie ćwiczenia bardzo się podobają, a ich wyobraźnia jest w tej materii nieograniczona: magiczny róg, rakieta czy sekretna komnata i trusia, to tylko jedne z tych grzeczniejszych określeń narządów]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Dlaczego mężczyźni tak mało mówią?<br />
 <a href="http://www.seksuolog-psychoterapia.pl/" target="_blank">Daniel Cysarz, terapeuta i seksuolog kliniczny:</a></strong> Jako mężczyzna nigdy się nad tym nie zastanawiałem, a już na pewno na głos. Ale wydaje mi się, że istnieje pewne przyzwolenie społeczne na to żeby mężczyźni mniej mówili i rozwijali inne kompetencje. Patrząc ewolucyjnie jest to również uzasadnione, bo styl działania mężczyzn zawsze nastawiony był na współzawodnictwo i walkę, a kobiet na kooperację i budowanie relacji. Choć przy obecnych przemianach i dyskusji o gender, ta wizja może wydawać się coraz bardziej abstrakcyjna.<br />
 Mam wrażenie, że już od dziecka jesteśmy mniej nagradzani za zdolności werbalne niż dziewczynki. Jeśli chłopczyk zaczyna późno mówić, to przecież normalne, ale jeśli przydarzy się to dziewczynce, to jest to powód do niepokoju. Stąd wniosek, że może mężczyźni wcale nie muszą dużo mówić i często powtarzane przez moich pacjentów powiedzenie, że „prawdziwy mężczyzna robi, a nie mówi” ma swoje uzasadnienie.</p>
<p><strong>Zmierzam oczywiście do tematu seksualności. A, że przekłada on się na cały związek, zaczęłam od pytania bardzo ogólnego. Bo ta małomówność męska dotyczy też sfery erotycznej. Rzadko który mężczyzna lubi i chce rozmawiać z partnerką na przykład o fantazjach seksualnych…</strong><br />
 Każdy z nas, chcąc nie chcąc, ma tendencje do powielania dobrze znanych wzorców, najczęściej zaczerpniętych z domu. Stąd, jeśli w takim domu seks i seksualność była tematem tabu i nie rozmawiało się o niej, to też nie powinniśmy się dziwić, że w dorosłym życiu trudno jest nam się przełamać. Inny, często przytaczany przez pacjentów przekaz z domu, brzmi: ”o seksie się nie rozmawia” lub „prawdziwi mężczyźni nie rozmawiają o seksie”.</p>
<p><strong>Jak w takim razie wydobyć z partnera jego pragnienia? Nie zawsze przecież umiemy czytać w myślach…</strong><br />
 Tutaj trudności mogą zaczynać się u samych podstaw, to znaczy, „brakuje nam słów” nie potrafimy nazywać narządów i poszczególnych etapów gry miłosnej. Zwykle stosujemy określenia medyczne lub wulgaryzmy. Stąd często pierwszym krokiem jest stworzenie w parze własnego słownika wspólnej seksualności. Parom takie ćwiczenia bardzo się podobają, a ich wyobraźnia jest w tej materii nieograniczona: magiczny róg, rakieta czy sekretna komnata i trusia, to tylko jedne z tych grzeczniejszych określeń narządów.</p>
<p><strong>A co z pikantną korespondencją, szeptaniem do ucha, itp. Czy panowie po prostu nie lubią ubierać w słowa swoich seksualnych myśli czy zwyczajnie nie potrafią tego robić?</strong><br />
 Jeśli już uda nam się wyedukować i rozwinąć nasz słownik, tworząc swoisty kod intymny, wtedy kolejną trudnością jest rozwój zaufania do partnerki. Czasem trudno jest nam zaufać partnerowi i uwierzyć w to, że nasze fantazje przyjmie z aprobatą. Bo raczej nikt z nas nie chce zostać uznany za zboczeńca, choć z mojej praktyki wynika, że pojęcie normy w łóżku może być naprawdę szerokie…</p>
<p><strong>Z poprzednich pytań wynika kolejne. Kiedy, powiedzmy w dłuższym związku, pojawia się nuda w sypialni. Jak z tym walczyć i co ważniejsze – jak sprawdzić, czego oczekuje mężczyzna? </strong><br />
 Mi nuda kojarzy się nie z brakiem zajęć, a z rosnącym napięciem, które sprawia dyskomfort we wzajemnym przebywaniu. Wcześniej przecież potrafili godzinami przesiadywać ze sobą, jedynie przytulając się lub patrząc sobie w oczy, a teraz trudno jest razem wytrzymać nie mając w zanadrzu jakichś zajęć. Jeśli uznamy, że seks jest wypadkową relacji, to właśnie o nią należy zadbać w pierwszej kolejności, bo napięcia w relacji wpływają na ochotę na seks i jego jakość. Jeśli na przykład jesteśmy w konflikcie z partnerem i trudno jest nam mu ufać, to czy w łóżku będziemy chcieli powiedzieć mu o swoich skrytych fantazjach i wspólnie je realizować?</p>
<p><strong>Jak mężczyźni pobudzają wyobraźnię w sferze seksu? Ich inspiracje kończą się na opowieściach kolegów i filmach porno? A może zdarza im się sięgnąć po kobiece pismo, zajrzeć do Kamasutry czy poczytać na przykład coraz bardziej popularne powieści erotyczne?</strong><br />
 Różne badania potwierdzają, że bodźce wzrokowe są dla nas, facetów, bardzo istotne w tworzeniu fantazji oraz pobudzenia seksualnego. Mężczyźni często szukają materiałów wizualnych (zdjęcia, filmy), jednak to, na co trafiamy, w różny sposób może oddziaływać na naszą ochotę na seks. Ponieważ dostępne w sieci materiały mogą wypaczyć nasz obraz seksualności oraz oczekiwania względem siebie i partnerki. To może zaowocować powstawaniem kompleksów dotyczących wyglądu oraz sprawności lub wzrostem wymagań w wymienionych obszarach względem partnerki. Choć rzadko się do tego przyznają, to wiem też, że mężczyźni czasem, chcąc dowiedzieć się więcej o kobietach, sięgają po pisma kobiece i poradniki. Oczywiście z różnym skutkiem.</p>
<p><strong>Tekst pochodzi z 21. numeru EksMagazynu.</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/o-seksie-warto-rozmawiac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mówić czy nie?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/mowic-czy-nie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/mowic-czy-nie/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 May 2013 02:23:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[seks w związku]]></category>
		<category><![CDATA[szczerość kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[szczerość w sprawach seksu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=10422</guid>
		<description><![CDATA[- Kobieta myśli, że jak kocha swojego partnera, to powinna mu wszystko powiedzieć. Wyznaje zasadę „Oddaję Ci się cała, z całą swoją przeszłością” – tłumaczy prof. Zbigniew Lew-Starowicz, seksuolog i psychoterapeuta, prezes Polskiego Towarzystwa Seksuologicznego]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jest to jeden z największych błędów kobiet. Dopóki partner może objawić się, jako dobry kochanek, który uszczęśliwia swoją partnerkę, wszystko jest w porządku. Jeżeli jednak kobieta mówi o swoim udanym, bogatym życiu seksualnym, to on może czuć się zagrożony i odczuwać lęk przed niemożnością zaspokojenia swojej partnerki.</p>
<p>Taka sytuacja może nawet doprowadzić do pojawienia się zaburzeń erekcji i wytrysku. W konsekwencji nieudane kontakty seksualne prowadzą do rozpadu związku, załamań, unikania kobiet lub wręcz odczuwania wobec nich agresji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/mowic-czy-nie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Szczerość w sprawach seksu?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/szczerosc-w-sprawach-seksu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/szczerosc-w-sprawach-seksu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 24 Apr 2013 02:21:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[doświadczenia seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[fantazje seksualne]]></category>
		<category><![CDATA[problemy w sypialni]]></category>
		<category><![CDATA[problemy z seksem]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[szczerość w sprawach sesku]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=10421</guid>
		<description><![CDATA[Jak pokazuje najnowszy raport On Board PR Ecco Network w kwestiach doświadczenia seksualnego bycie szczerym nie zawsze się opłaca]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Prawie 3/4 mężczyzn uważa, że zwierzenia partnerki ze swoich wcześniejszych bogatych doświadczeń seksualnych mogą negatywnie wpłynąć na relacje z obecnym partnerem.</p>
<p>Jak wynika z badań na reprezentatywnej grupie Polaków, szczerość kobiet w sprawach seksu nie zawsze się opłaca. Panie powinny być ostrożne w ujawnianiu swoich wcześniejszych doświadczeń seksualnych, szczególnie, jeżeli były satysfakcjonujące. Zwierzenia kobiety o jej bogatej przeszłości seksualnej mogą bowiem negatywnie wpływać na relację z mężczyzną, co potwierdza prawie 3/4 panów. Kobiety (81 proc.) również wydają się być świadome negatywnego oddziaływania ich szczerości na partnera.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/szczerosc-w-sprawach-seksu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rozmowy o seksie w pracy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/rozmowy-o-seksie-w-pracy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/rozmowy-o-seksie-w-pracy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Nov 2012 02:03:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie w pracy]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=8319</guid>
		<description><![CDATA[Zamiast rozmawiać, wolimy z seksu żartować – taki wniosek płynie z sondażu przeprowadzonego przez agencję pracy Work Express. 22 proc. pracujących Polaków przyznało, że w pracy rozmawia o seksie, a 32 proc. ankietowanych omija ten temat szerokim łukiem]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><em>– Wszystko zależy od zespołu, w którym pracujemy. Jeśli dominują w nim osoby tolerancyjne i otwarte, to nigdy nie będzie to temat tabu. Niezależnie, czy mamy do czynienia z pikantnymi opowieściami, humorem sytuacyjnym, czy z przaśnym dowcipasem, seks jest obecny w naszych rozmowach w pracy</em> – mówi Artur Ragan, rzecznik Work Express. Za to aż 46 proc. stwierdziło asekuracyjnie, że woli żart, niż pikantną rozmowę. &#8211; <em>Konwencja żartu pozwala bezpiecznie poruszać ten temat i w razie potrzeby szybko go zakończyć. Odradza się toczenie poważnych rozmów o seksie w trakcie pracy, bo łatwo wkroczyć na czyjeś terytorium osobiste i narazić się na gwałtowne reakcje </em>– przestrzega Ragan.</p>
<p>Niezależnie od tego, czy rozmawiamy, czy żartujemy, temat ten poruszamy. 79 proc. Polaków stwierdziło, że  ten temat poruszany jest sporadycznie, a 12 proc., że często. – Wiek tutaj nie jest barierą, każdy lubi takie tematy. Wprawdzie wśród pracowników 45+ rzadziej i mniej śmiało porusza się gorące tematy, ale nie znaczy to, że w ogóle się nie pojawiają. Faktem jest, że roczniki 80. i późniejsze mają więcej odwagi w inicjowaniu takich rozmów i jednocześnie mniej liczą się z opinią otoczenia. Te osoby dorastały w otoczeniu popkultury lat 90, na co dzień posługują się internetem, więc mają o wiele więcej bodźców związanych ze sferą seksu – tłumaczy Ragan.</p>
<p>Kto częściej inicjuje rozmowy o seksie w pracy? Oczywiście mężczyźni – takiego zdania jest aż 84 proc. ankietowanych. &#8211; <em>Mężczyznom tradycyjnie przypisuje się postawę ekstrawertyczną i nieustanną chęć podkreślania swojej roli „macho”. Nierzadko też panowie są pamiętani jako „erotomani-gawędziarze” z powodu stylu, w jakim o seksie rozmawiają. Jedno i drugie może dać efekt komiczny, czyli odwrotny od zamierzonego. Dla kobiet ta sfera tematyczna jest nierozerwalnie związana z prywatnością i pewnie dlatego znacznie rzadziej rozmawiają o seksie w miejscu pracy. Nie znaczy to jednak, że w ogóle o nim nie ma mowy. Prawdę zna każdy, kto miał okazję przysłuchać się podobnym rozmowom w jednolicie damskim gronie w miejscu pracy. Niejeden domorosły „macho” mógłby się bardzo zdziwić, a już na pewno straciłby trochę pewności siebie </em>– uśmiecha się Ragan.</p>
<p>Temat seksu częściej poruszają mężczyźni, ale ankietowani przyznali jednocześnie, że o seksie rozmawiają z obiema płciami (61 proc.) &#8211; Ponieważ dla pewnej grupy osób zwykle są to naturalne tematy i nie widzą potrzeby dostosowywania tematu do rozmówcy – tłumaczy Ragan. 31 proc. o seksie rozmawia tylko z pracownikami tej samej płci, a 8 proc. przeciwnej. Co ciekawe, Polacy nie dość, że w pracy rozmawiają, bądź żartują z seksu, to robią to jeszcze w obecności szefa. Do tego przyznało się 26. proc. ankietowanych. Czy przełożonym takie rozmowy podwładnych nie przeszkadzają? &#8211; Istotne j<em>est, czy takie pogaduszki nie dekoncentrują i czy nie rzutują na dalsze relacje. To drugie jest nawet ważniejsze, bo męskie postrzeganie „tych spraw” może być przez niejedną kobietę odebrane jako prymitywne i pozbawione wyczucia. Słyszałem o licznych przypadkach, w których rozmowy o seksie powodowały, że jedna ze stron poczuła się urażona bądź „wyłączona z rozmowy” i komunikacja w zgranym do niedawna zespole, zaczynała kuleć, bo ktoś się na kogoś obraził. Seks to emocje, podobnie jak rozmowy o nim. Warto o tym pamiętać, nawet jeśli mamy liberalnego szefa </em>– zauważa Ragan.</p>
<p>O seksie coraz częściej rozmawiamy i żartujemy w godzinach pracy, bo temat ten nas nie krępuje – takiego zdania jest 67 proc. Polaków. Niewiele mniej, bo 64 proc. ankietowanych, zdaje sobie jednocześnie sprawę z tego, że takie rozmowy nas dekoncentrują. Na szczęście póki co tylko 4 proc. ankietowanych stwierdziło, że temat seksu w pracy ich uraził. Powinniśmy zatem częściej, czy rzadziej rozmawiać o seksie w pracy?</p>
<p>-<em> Praca to nie jest miejsce na tego typu pogawędki. Po pierwsze: to jeden z najszybciej i najmocniej angażujących tematów, który bardzo szybko odrywa od wykonywanej pracy, utrudnia koncentrację i obniża efektywność. Po drugie: łatwo doprowadzić do zepsucia relacji w zespole, bo wątek, który dla jednej osoby będzie wybitnie humorystyczny, dla sąsiada zza biurka, będzie śmianiem się z jakichś głęboko skrywanych problemów osobistych. Po trzecie: nie każdy szef będzie zachwycony – ta tematyka mocno angażuje i powoduje, że trudniej wrócić do spraw zawodowych</em> – wyjaśnia Ragan.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/rozmowy-o-seksie-w-pracy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->