<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; rozpad małżeństwa</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/rozpad-malzenstwa/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Tue, 15 Sep 2026 23:37:06 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>To już koniec? Czyli o ratowaniu małżeństwa</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/to-juz-koniec-czyli-o-ratowaniu-malzenstwa/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/to-juz-koniec-czyli-o-ratowaniu-malzenstwa/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Feb 2020 00:10:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[budowanie relacji]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys w związku]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[odbudowa związku]]></category>
		<category><![CDATA[rozpad małżeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[terapia małżeńska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28554</guid>
		<description><![CDATA[Tylko w 2018 r. odnotowano w naszym kraju ponad 65 tys. rozwodów. Czy jednak każdy z nich był koniecznością? Czy rozpadu małżeństwa da się uniknąć? Pewnie wiele osób zadaje sobie takie pytania. Są tacy, którzy uważają, że związek należy ratować za wszelką cenę, inni powiedzą – „nic na siłę”. A jak to jest w praktyce i w czym może pomóc terapia małżeńska prowadzona przez wykwalifikowanego psychologa? Na ten temat rozmawiamy z Moniką Dragunajtys-Sudoł, psychologiem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Życie w związku należy podzielić na kilka faz czy etapów. Początek  znajomości to czas fascynacji, miłosnych uniesień i postrzegania się  przez pryzmat różowych okularów. Zakochani idealizują obraz siebie, nie  widzą swoich wad, a uczucie ekscytacji i związanego z nim pobudzenia  utożsamiane z miłością jest podtrzymywane przez różne symbole. Różne  typy miłości, która ewoluuje na przestrzeni czasu, charakteryzują się  zmiennymi proporcjami namiętności, zaufania i oddania.</p>
<p>Tak, jak  zmienia się charakter i znaczenie relacji, tak samo zmieniają potrzeby,  cele i wartości osób będących w związku. Pojawia się rutyna, troski,  obowiązki, które czasem skutecznie potrafią ujarzmić spontaniczność i  latające w brzuchu motyle. Wiele par z czasem zaczyna dostrzegać, że  więcej je dzieli niż łączy, że nie radzą sobie ze wspólnym pokonywaniem  problemów, że mają rozbieżne cele. Wtedy pojawiają się nieporozumienia,  od których już tylko krok do kryzysu.</p>
<h2>Nie przegap sygnałów</h2>
<p>Przyczyn  kryzysu w związku może być wiele. Nie istnieje tu jeden schemat, który  możemy przełożyć na wszystkie zmagające się z problemami małżeństwa.  Jako najczęstszą przyczynę rozwodu wskazuje się niezgodność charakterów.  Małżonkowie wskazują jako problem brak porozumienia, problemy  osobowościowe, konflikt wartości i konflikty ról czy problemy  emocjonalne. Ważne jest jednak, by nie przegapić pojawiających się po  drodze oznak, że coś zaczyna się „psuć”, jak np. że przestajemy ze sobą  rozmawiać, a każdy dzień zaczyna się i kończy kłótnią, brakuje nam  zrozumienia i większość czasu spędzamy osobno.</p>
<blockquote><p>-  Małżonkowie z czasem częściej w negatywny, wybiórczy sposób interpretują  zachowania męża czy żony, przypisując im złe zamiary. Zdarza się, że  częściej widzą to, co niemiłe i nieprzyjemne niż miłe. Częstym błędem w  podejściu do kryzysu jest to, że winą obarczamy naszego partnera.  Łatwiej jest nam przenieść odpowiedzialność za problemy na drugą osobę.  Jednak naprawdę rzadko zdarza się, że sprawa jest tak prosta.  Najczęściej oboje mają sobie wzajemnie coś do zarzucenia, czegoś im w  związku brakuje, przestaje satysfakcjonować. Na początku trzeba wykonać  bardzo proste zadanie – zastanowić się, dlaczego do danych sytuacji  doszło – choćby zdrada jest zazwyczaj sygnałem, że problem pojawił się  już wcześniej, ale zabrakło rozmowy czy podjęcia próby rozwiązania  problemu. Warto przy tym zwrócić uwagę na naturalne rozbieżności w  stylach mówienia kobiet i mężczyzn, które wraz ze stereotypami i  nadawanym symbolicznym nieraz znaczeniom komunikacji w związku stymulują  lub pogłębiają konflikt. Dla przykładu: kobiety mówiąc o problemach  oczekują wsparcia i pocieszenia, podczas gdy mężczyźni traktują tę  sytuację jako sygnał do poszukiwania rozwiązań &#8211; wyjaśnia Monika  Dragunajtys-Sudoł, psycholog.</p>
</blockquote>
<h2>Pogadajmy, czyli gdzie szukać pomocy?</h2>
<p>W  sytuacji, gdy codzienne nieporozumienia uniemożliwiają małżonkom zgodne  funkcjonowanie, powodują znaczące cierpienie, konieczne może okazać się  poszukanie wsparcia u innych osób. I tak włączają w swoje konflikty  osoby bliskie – rodziców, rodzeństwo, przyjaciół, poszukując w nich  sojuszników lub oczekując sposobów rozwiązania trudności.  Niejednokrotnie konflikt wówczas eskaluje, rozszerza się i pogłębia  oddalając małżonków od siebie. Czasami decydują się na pomoc specjalisty  psychologa czy psychoterapeuty. Wyobrażenia dotyczące terapii pary mogą  utrudniać zaangażowanie się w nią lub rozczarowywać, kiedy nie przynosi  szybkich i zadowalających efektów.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-28556" title="rozbita" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2020/01/rozbita.png" alt="" width="700" height="350" /></p>
<p>Decydując się na podjęcie  terapii małżeńskiej warto wiedzieć, jak ona zazwyczaj przebiega.  Oczywiście każdy związek jest inny, zatem podejście terapeuty zwykle  jest elastyczne i dostosowane do możliwości potrzeb konkretnej pary. Z  reguły współpraca ze specjalistą rozpoczyna się od kilku spotkań  zapoznawczych. Najczęściej są to trzy sesje, podczas których psycholog  ma czas na poznanie obecnej i przeszłej sytuacji pary, a także ich  planów i oczekiwań. To też czas na ustalenie kontraktu i szczegółowe  określenie celów. Dopiero potem można przejść do dalszej części procesu.</p>
<h2>Terapia dla par – jakie niesie korzyści?</h2>
<p>Na  terapię najczęściej zgłaszają się pary stające w obliczu kryzysu lub w  przechodzące kryzys. Konflikty, których nie udaje się małżonkom  rozwiązać między sobą, często rosną do wielkich rozmiarów,  uniemożliwiając im wspólne, zgodne życie. W takiej sytuacji, pary  zapominają o uczuciu, które łączyło ich jeszcze jakiś czas temu, a  codzienną czułość i miłość zastępują negatywne emocje – złość czy  frustracja.</p>
<blockquote><p>- Spotkania ze specjalistą usprawnią  wzajemną komunikację i pomogą lepiej zrozumieć siebie nawzajem. Pary  stają się wtedy bardziej świadome swoich emocji, reakcji czy potrzeb.  Uczą się także znajdowania kompromisów, które są podstawą opartego na  zaufaniu i bliskości związku. Współpraca z terapeutą daje szansę na  jasną i czytelną komunikację, dzięki czemu małżonkowie w końcu mogą  usłyszeć i zrozumieć również oczekiwania i problemy drugiej osoby.  Zdarza się, że wiele małżeństw na bieżąco omawia pojawiające się  problemy, a mimo to nie udaje im się rozwiązać kłopotów samodzielnie.  Schematy myślenia i zachowania w relacji mają tendencję do usztywniania  się. Sposoby rozwiązywania problemów, które początkowo mogły w związku  pomagać, mogą być na dłuższą metę dezadaptacyjne. Wtedy potrzebne jest  neutralne spojrzenie kogoś z zewnątrz, czyli np. terapeuty czy mediatora  i zastosowanie innych niż dotychczas stosowane strategii &#8211; mówi  specjalistka.</p>
</blockquote>
<p>Ratowanie małżeństwa za wszelką cenę?</p>
<p>Przy  zaangażowaniu obojga małżonków zazwyczaj istnieje szansa na pokonanie  problemów. Bywa, że w wyniku terapii pary, które jeszcze rok wcześniej  chciały się rozejść, teraz na nowo cieszą wspólnym życiem, decydują się  na kolejne kroki w związku, np. na powiększenie rodziny. Należy mieć  jednak świadomość, że na odbudowanie relacji potrzeba czasu. Musimy  postrzegać to jako proces. Tak jak para nie przestała się dogadywać w  ciągu kilku dni, tak nie da się ich związku odbudować z dnia na dzień.  Pozytywne efekty to wspólna praca terapeuty i obojga zaangażowanych  małżonków.</p>
<blockquote><p>Pamiętajmy, że z czasem zmieniamy się i my, i  współmałżonek. Zmieniają się nasze plany, podejście do życia czy  oczekiwania. Czasem miłość między dwojgiem ludzi po prostu się zmienia. W  niektórych sytuacjach każde z małżonków chce pójść w swoją stronę i nie  ma w tym nic złego, o ile obie strony się na to zgadzają. Wtedy  naturalną koleją rzeczy jest rozstanie się. Częściej jednak pary,  zwłaszcza po uwzględnieniu wpływu rozstania na inne osoby i przebieg  rozwoju osobistego, decydują się na podjęcie próby odbudowania relacji.  Najczęściej z sukcesem &#8211; tłumaczy Monika Dragunajtys-Sudoł.</p>
</blockquote>
<p>Co  ważne, terapia małżeńska to nie są tylko sesje z terapeutą. Główna praca  i to na pełen etat jest do wykonania po opuszczeniu gabinetu – w domu, w  codziennym życiu.</p>
<p>Źródło: 38 PR</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/to-juz-koniec-czyli-o-ratowaniu-malzenstwa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy genetyka wyjaśni rozwody?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/czy-genetyka-wyjasni-rozwody/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/czy-genetyka-wyjasni-rozwody/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 22 Nov 2017 11:56:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[genetyka]]></category>
		<category><![CDATA[kto najczęściej się rozwodzi]]></category>
		<category><![CDATA[rozpad małżeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[rozwody]]></category>
		<category><![CDATA[tendencja do rozwodu]]></category>
		<category><![CDATA[związki małżeńskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25010</guid>
		<description><![CDATA[Dzieci rozwodników częściej same się rozwodzą w dorosłym życiu. Nie jest to wielkie odkrycie, ale nowe badanie naukowców z USA i Szwecji sugeruje, że geny mogą być głównym wytłumaczeniem takiej sytuacji...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Tak, Uniwersytet Lund i Virginia Commonwealth University występują z zaskakującą tezą na łamach „Psychological Science” na podstawie analizy danych osobowych Szwedów. Dotąd przyjęło się uważać skłonność do rozwodu za powodowaną psychologicznie: dzieci widzą niepowodzenia swoich rodziców i same powielają je w swoim życiu. Teraz może się okazać, że rozwód możemy mieć wpisany w kod genetyczny, przynajmniej częściowo.</p>
<p>– Próbowaliśmy dać odpowiedź na podstawowe pytanie: dlaczego rozwód jest przekazywany z pokolenia na pokolenie w rodzinach – tłumaczy dr Jessica Salvatore z VCU. – W tym celu sprawdzaliśmy dane ze szwedzkich narodowych spisów ludności i uważamy, że są spójne dowody na przekazywanie rozwodu genetycznie – zauważa badaczka.</p>
<p>Kluczowy zdaniem badaczy jest fakt, że dzieci adoptowane miały podobną historię matrymonialną nie do rodziców adopcyjnych, a do biologicznych, od których nie mogły czerpać wzorców poprzez wspólne życie. Nie ma więc mowy, by rozwód wziął się u nich „z domu”.</p>
<p>– Dotąd większość wiedzy naukowej sugeruje, że dorastanie w rozbitej rodzinie osłabia umiejętności interpersonalne i determinację potomstwa do tworzenia silnego małżeństwa. Dlatego, gdy terapeuta dowiadywał się o rozwodzie w historii rodziny, zalecał dotąd wzmacnianie właśnie umiejętności interpersonalnych. […] Jeśli jednak geny mają główne znaczenie, takie podejście okazuje się nieskuteczne w pracy z parami przechodzącymi przez problemy – wyjaśnia dr Salvatore.</p>
<p>Źródło: Psychological Science</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-25011" title="smutny" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/smutny.jpg" alt="" width="700" height="523" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/czy-genetyka-wyjasni-rozwody/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oraz, że cię nie opuszczę</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/oraz-ze-cie-nie-opuszcze/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/oraz-ze-cie-nie-opuszcze/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Jun 2011 04:12:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karina Maciorowska</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[małżeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[pozew rozwodowy]]></category>
		<category><![CDATA[rozpad małżeństwa]]></category>
		<category><![CDATA[rozwód]]></category>
		<category><![CDATA[związki małżeńskie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=3252</guid>
		<description><![CDATA[Moda ostatnich czasów, nowy trend w społeczeństwie czy nowy cel w życiu? Rozwody zdobywają ostatnio większą popularność niż zawieranie małżeństw]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedyś było to nie do pomyślenia aby rozstawać się na przykład kilka miesięcy po zawarciu związku małżeńskiego. Nawet gdy po latach mąż stał się alkoholikiem, ona zdradzała czy zaniedbywała dzieci. Takie pary żyły latami pod jednym dachem, często znosząc cierpienie w czterech ścianach. Nikt głośno nie mówił o sytuacji, jaka dominuje w życiu.</p>
<p>Statystyki pokazują, że coraz częściej Polacy decydują się na zakończenie nieudanego małżeństwa. Częściej są to kobiety niż mężczyźni.</p>
<p>W roku 2009 w Polsce 65345 razy orzeczono o rozwodzie. Obecnie czas oczekiwania na rozwód od momentu złożenia pozwu to zazwyczaj 2-3 miesiące.</p>
<p>Do większej liczby rozpadu małżeństw dochodzi w miastach. Główna przyczyną rozwodów jest niezgodność charakterów, drugą jest zdrada małżeńska, a trzecią &#8211; nadużywanie alkoholu przez współmałżonka. W większości rozprawy zakończyły się jednak bez orzekania o winie.</p>
<p>Choć liczba rozwodów jest ogromna, wcale nie łatwo jest podjąć tak ważną decyzję w życiu. W końcu, jakby nie patrzeć, zamykamy pewien rozdział w swoim życiu i trzeba zaczynać wszytko od nowa, bez względu na wiek i staż małżeński. Ogarniający strach, żal i poczucie winy, że jednak się nie udało i nie ułożyło w życiu tak, jak w marzeniach, powstrzymuje od złożenia pozwu.</p>
<p>Ten wyśniony książę okazał się gburem interesującym się telewizorem, gazetami i jest zakochany, ale raczej w piwku z kolegami, a nie w swojej wybrance, tak, jak to przysięgał przed ołtarzem. Prawda jest taka, że zakochani patrzą przez różowe okulary, partner czy partnerka jest bez wad i z wymarzonym charakterem.</p>
<p>Ale kiedy już tworzy się rodzinę i zaczynają się problemy życia codziennego, zazwyczaj ta sielanka się kończy. Zaczynają się pierwsze sprzeczki i kłótnie. Zaczynamy dostrzegać wady, czasami zaczynamy żyć obok siebie.</p>
<p>Miłość uleciała, namiętność też. Podobno najgorszych jest pierwszych siedem lat, słyszałam też, że worek soli trzeba zjeść by naprawdę zgrać się z współmałżonkiem i żyć w zgodzie, miłości, szacunku i wzajemnym zrozumieniu. Uważam jednak, że wystarczy, że nauczymy się kompromisu, co nie znaczy, że zawsze jedna strona ma ustępować.</p>
<p>Jeśli faktycznie przychodzą nam do głowy myśli o rozwodzie to w związkach, gdzie są dzieci, te decyzje są odsuwane nawet latami. A wszystko &#8222;dla dobra dzieci&#8221;.</p>
<p>Tylko czy to faktycznie dla ich dobra? Słuchanie kłótni rodziców, czy życie w nerwowej atmosferze, że coś jest nie tak, na pewno nie wychodzi im na zdrowie. Z drugiej jednak strony, jak tu odejść od męża, jak sobie poradzić z dziećmi, z utrzymaniem, z wychowaniem. Ciężko jest to wszystko sobie wyobrazić i podjąć konkretną decyzję.</p>
<p>A jeśli już decyzja zapadnie, pozew złożony, odbędzie się rozprawa i sąd orzeknie rozwód. W tym momencie powinien spaść kamień z serca .Ale czy tak faktycznie jest? Pomału dociera do świadomości informacja, że sprawa jest zamknięta, w końcu jestem wolny/wolna.</p>
<p>Nadchodzi też taki moment, gdy próbujemy to sobie przemyśleć, bo przecież współmałżonek był taką wielką miłością, spędzone wspólnie chwile, pierwsze pocałunki, randki, prezenty, kilka lat spędzonych razem i nagle staliście się sobie znowu zupełnie obcy, często wrodzy. Człowiek w todze rozdzielił Was. Zaczynają się dziwne wyrzuty sumienia, żal ,pustka i poczucie winy. Czy na pewno tak musiała się skończyć ta bajka z naszym księciem, księżniczką?</p>
<p>Jeśli tak potoczyło się nasze życie, widocznie tak nam było pisane. Decyzji o rozwodzie nie podejmuje się z dnia na dzień i pod wpływem chwili, po sprzeczce. Zawsze jest to przemyślana i świadoma .</p>
<p>Można żałować jedynie straconego czasu, który został poświęcony na odwlekanie złożenia pozwu. Jeśli nie było możliwości, by się dogadać, pogodzić, spróbować dać sobie szansę i nauczyć się kompromisu ,to po co żyć w związku, który już dawno się zakończył?</p>
<p>Moja dewiza życiowa dotycząca małżeństwa brzmi: &#8222;biednie, skromnie, ale razem i nie sztuką jest się rozwieść, tylko sztuką jest nauczyć się wspólnie rozwiązywać problemy&#8221;. Po rozwodzie mamy szansę ułożyć sobie życie na nowo. Jednak po swoich przeżyciach, zanim zaangażujemy się w kolejny związek, tę drugą osobę zaczyna się trzeźwo oceniać. Czas leczy rany i zamiast tkwić w martwym punkcie, jakim jest nasze małżeństwo, bez uczuć, zakłamane i zaprzepaszczone, trzeba zaryzykować rozwodem, by zmienić swój los.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/oraz-ze-cie-nie-opuszcze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->