<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; rozwój dziecka</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/rozwoj-dziecka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Kontakt z matką dobry dla dziecka</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/kontakt-z-matka-dobry-dla-dziecka/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/kontakt-z-matka-dobry-dla-dziecka/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Sep 2026 23:01:48 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[kontakt dziecka z matką]]></category>
		<category><![CDATA[kontakt z matką skin to sin]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój małego dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28822</guid>
		<description><![CDATA[Kontakt typu "skóra do skóry" małego dziecka z matką pomaga w rozwoju jego mózgu i obniża stres. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Na takiej bliskości z dzieckiem zyskuje także mama.</h2>
<p>Naukowcy z Florida Atlantic University zauważyli pozytywne zmiany u niemowląt, które mają bliski kontakt z ciałem matki.</p>
<p>Badacze z pomocą elektroencefalografu sprawdzali aktywność mózgów terminowo urodzonych dzieci. Oprócz tego mierzyli poziom oksytocyny (hormon promujący więzi międzyludzkie) i kortyzolu (tzw. hormon stresu) u dzieci i u matek.</p>
<p><strong>W ramach eksperymentu cześć mam utrzymywała kontakt z dzieckiem typu &#8222;skóra do skóry&#8221; (tzw. kangurowanie) przez godzinę dziennie, przez 6 tygodni. Trzymały dziecko blisko klatki piersiowej tak, że jego odkryta skóra dotykała do skóry matki. Kobiety z grupy kontrolnej używały natomiast specjalnej poduszki nawet przy karmieniu dzieci.</strong></p>
<blockquote><p>„Chcieliśmy dowiedzieć się, czy wystawienie na bodźce dotykowe w czasie kangurowania zwiększy poziom oksytocyny i obniży aktywność kortyzolu u dzieci” &#8211; mówi współautorka badania prof. Nancy Aaron Jones. „Chcieliśmy także sprawdzić, czy kangurowanie wpłynie na poziom oksytocyny u matek, co ma ważny wpływ na ryzyko depresji poporodowej” &#8211; dodaje badaczka.</p>
</blockquote>
<p>Wyniki opublikowane na łamach pisma „Behavior and Development” pokazują wyraźny wpływ bliskiego kontaktu z matką na dziecko oraz na kobietę. Lewa strona przedniej części mózgów dzieci (związana z wyższym myśleniem i kontrolą emocji) wydaje się być stymulowana w czasie kangurowania. Do tego rośnie ilość oksytocyny u matki i dziecka, a maleje stężenie kortyzolu.</p>
<blockquote><p>„Urodzone po pełnej ciąży dzieci i ich matki prawdopodobnie skorzystają z pozytywnych wzajemnych interakcji doświadczanych w wydłużonym czasie kangurowania” &#8211; rezultaty podsumowuje prof. Jones.</p>
</blockquote>
<p><em>mat/ ekr/, PAP Nauka w Polsce</em></p>
<p><em>Więcej informacji na stronach:</em></p>
<p><em>https://www.eurekalert.org/pub_releases/2020-03/fau-mst032420.php</em></p>
<p><em>https://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0163638319301365?via%3Dihub (PAP)</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/kontakt-z-matka-dobry-dla-dziecka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak książki w domu wpływają na rozwój dzieci</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-ksiazki-w-domu-wplywaja-na-rozwoj-dzieci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-ksiazki-w-domu-wplywaja-na-rozwoj-dzieci/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Sep 2026 23:03:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[dom rodzinny]]></category>
		<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dzieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28811</guid>
		<description><![CDATA[Wzrost dziecka w dorosłym życiu zależy m.in. od wykształcenia rodziców i ich umiejętności rozumienia czytanego tekstu, mierzonej liczbą książek znajdujących się w domu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Tak wynika z badania opublikowanego na łamach „European Journal of Public Health” i „Journal of Biosocial Science”.</h2>
<p>Chociaż wzrost dorosłego człowieka zależy głównie od czynników genetycznych, nie bez znaczenia są też warunki, w jakich się on wychowuje. W poprzednich badaniach wykazano, że niebagatelną rolę w regulacji wzrostu (i zdrowia) odgrywa na przykład poziom wykształcenia rodziców. Teraz dr Ewa Jarosz z Instytutu Filozofii i Socjologii PAN oraz dr Alexi Gugushvili z Uniwersytetu Oksfordzkiego (W. Brytania) potwierdzili tę zależność i ustalili, że równie duże znaczenie w tym przypadku ma umiejętność rozumienia czytanego tekstu (functional literacy).</p>
<p><strong>Badacze uwzględnili dane pochodzące od prawie 40 tys. osób biorących udział w Life in Transition Survey – sondażu przeprowadzonym w 2016 roku w 34 krajach Europy i Azji, w tym także w Polsce.</strong></p>
<p>Okazało się, że ze wzrostem dziecka w dorosłym życiu korelował zarówno poziom wykształcenia matki, jak i stopień opanowania umiejętności rozumienia czytanego tekstu przez oboje rodziców, którego wskaźnikiem wykorzystanym w badaniu była liczba posiadanych w domu książek.</p>
<blockquote><p>„Pozytywny związek między liczbą książek a wzrostem jest rozszerzeniem poprzednich badań i wynika z faktu, że wysoka liczba książek jest dobrym wskaźnikiem tzw. functional literacy rodziców. Functional literacy oznacza umiejętność rozumienia czytanego tekstu. Rodzice mający tę umiejętność potrafią lepiej zadbać o zdrowie i dobrostan potomków, co w rezultacie przyczynia się do ich lepszego stanu zdrowia i wyższego wzrostu, także w dorosłym życiu” – komentuje dr Ewa Jarosz.</p>
</blockquote>
<p><strong>„To kolejne badanie pokazujące, że umiejętność czytania jest ważna nie tylko dla własnego zdrowia i zdrowia potomków, ale także dla wzrostu dzieci w przyszłości” – dodaje badaczka.</strong></p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Aleksandra Piasta, ooo/ zan/</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-ksiazki-w-domu-wplywaja-na-rozwoj-dzieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zwierzęta wpływają na rozwój najmłodszych</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/jak-zwierzeta-wplywaja-na-rozwoj-najmlodszych/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/jak-zwierzeta-wplywaja-na-rozwoj-najmlodszych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Mar 2026 01:45:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[zwierzęta]]></category>
		<category><![CDATA[dorastanie]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko i pies]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29010</guid>
		<description><![CDATA[Wielu lekarzy poleca spokojnego psiego towarzysza starszym ludziom - mobilizuje ich do aktywności fizycznej, łagodzi napięcia i lęki. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Ale i młode pokolenie odnosi niebanalne korzyści z wychowywania się w domu z psem. Sprawdź, jakie.</h3>
<p>Na łamach pisma „Pediatric Research”, naukowcy z University of Western Australia i Telethon Kids Institute podają kolejny powód, aby twierdzić, że pies to najlepszy przyjaciel człowieka.</p>
<blockquote><p>Na podstawie ankiet przeprowadzonych w ponad 1600 rodzin z dziećmi w wieku od 2 do 5 lat badacze zauważyli wyraźne różnice w zachowaniu maluchów, zależnie od tego, czy w domu mieszkał pies.</p>
</blockquote>
<p>Dzieci z rodzin z psem o 23 proc. rzadziej miały kłopoty z emocjami i relacjami społecznymi. O 30 proc. mniejsze było ich zaangażowanie w zachowania antyspołeczne. O 40 proc. mniejszy było też ryzyko pojawienia się problemów w relacjach z innymi dziećmi.</p>
<p>Za to o 34 proc. rosło prawdopodobieństwo empatycznych zachowań, jak np. dzielenie się.</p>
<blockquote><p>Oczywiście jest to badanie obserwacyjne, a zatem nie wykrywające związków przyczynowo-skutkowych. Jednak badacze uzyskali powyższe wyniki po uwzględnieniu szeregu zmiennych zakłócających, a zatem wieku i płci dzieci, ich zwyczajów związanych ze snem, czasu spędzanego przed ekranami, a także wykształcenia rodziców.</p>
</blockquote>
<p>- Choć spodziewaliśmy się, że posiadanie psa przyniesie jakieś korzyści dla samopoczucia małych dzieci, jesteśmy zaskoczeni tym, że jego sama obecność w rodzinie wiązała się z tak wieloma pozytywnymi zachowaniami i emocjami &#8211; mówi współautorka odkrycia prof. Hayley Christian.</p>
<h3>Spacery z psem służą dziecku</h3>
<p>Dzieci, które wychodziły z czworonogiem na spacer co najmniej raz w tygodniu, o 36 proc. rzadziej miały słabo rozwinięte kompetencje społeczne, w porównaniu do tych, które robiły to rzadziej niż raz na tydzień.</p>
<blockquote><p>Z kolei dzieci, które bawiły się z psem trzy razy w tygodniu, miały o 74 proc. więcej szans na to, że będą regularnie angażowały się w świadczące o empatii zachowania, w porównaniu do dzieci, które bawiły się z psem rzadziej.</p>
</blockquote>
<p>Naukowcy zastrzegają, że ponieważ badanie miało charakter obserwacyjny, to nie można jasno wskazać mechanizmów relacji między posiadaniem psa a rozwojem dzieci, czy wskazać przyczyn i skutków. Mają jednak pewną teorię co do genezy zaobserwowanych zjawisk.</p>
<blockquote><p>- Nasze wyniki wskazują, że posiadanie psa może przynieść korzyści dl rozwoju i samopoczucia dzieci. Spekulujemy, że może to mieć związek z więzią między dzieckiem i psem. Silniejsze przywiązanie dzieci do domowych zwierząt może znaleźć odbicie w czasie, jaki spędzają na wspólnej zabawie czy spacerach. Takie zachowania mogą wspierać społeczny i emocjonalny rozwój &#8211; wyjaśnia prof. Christian.</p>
</blockquote>
<p><strong>Zdaniem naukowców, dalsze badania mogłyby sprawdzić wpływ innych zwierząt domowych na rozwój dzieci.</strong></p>
<p><em>Marek Matacz dla zdrowie.pap.pl, PAP Zdrowie</em></p>
<p><em>więcej informacji na stronach:</em></p>
<p><em>https://www.eurekalert.org/pub_releases/2020-07/s-pdm070120.php</em></p>
<p><a href="https://www.nature.com/articles/s41390-020-1007-2"><span style="text-decoration: underline;"><em>https://www.nature.com/articles/s41390-020-1007-2</em></span></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zwierzeta-spoleczenstwo/jak-zwierzeta-wplywaja-na-rozwoj-najmlodszych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Walka z nieśmiałością u najmłodszych</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/walka-z-niesmialoscia-u-najmlodszych/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/walka-z-niesmialoscia-u-najmlodszych/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 13 Apr 2024 00:28:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[nieśmiałe dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[nieśmiałe dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29594</guid>
		<description><![CDATA[Etykieta przypisująca dziecku jakieś cechy może działać jak samospełniająca się przepowiednia. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Tak jest też z nieśmiałością &#8211; jeśli często mówimy o dziecku, że jest nieśmiałe, ono zacznie tak o sobie myśleć. Warto jednak uważać, nieśmiałym nie jest łatwo w życiu, a nieśmiałemu dziecku warto pomóc.</h3>
<p>Krótkotrwałą nieśmiałość od czasu do czasu przeżywa każdy z nas, często nazywamy ją po prostu onieśmieleniem. Pojawia się na przykład, gdy wchodzimy w jakąś nową grupę: trochę się wstydzimy, nie wiemy co mówić, musimy się oswoić. Może być też onieśmielenie w postaci tremy, gdy na przykład mamy jakiś publiczny występ. Czasem nieśmiałość objawia się w postaci lęku społecznego czy niepewności, która towarzyszy nowym sytuacjom.</p>
<blockquote><p>Zdaniem specjalistów powyższe nie jest powodem do zmartwienia. Problem pojawia się, gdy nie są to pojedyncze epizody, lecz stałość funkcjonowania. Osoby nieśmiałe odczuwają taki lęk przed sytuacjami społecznymi, że ograniczają swoje działania lub wręcz się wycofują. Ale wbrew pozorom, bywają osoby nieśmiałe, które… są duszami towarzystwa.</p>
</blockquote>
<p>- Często takie osoby, żeby ukryć swoją nieśmiałość, przyjmują wymuszoną postawę &#8211; zagadują swoją nieśmiałość, wygłupiają się, robią żarty nauczycielom, podczas gdy w rzeczywistości odbywa się to wielkim kosztem – wyjaśnia Joanna Krysiak, pedagog rodzinny i terapeuta integracji sensorycznej z ośrodka Famiga.</p>
<h3>Co z tym wstydem</h3>
<p>Nieśmiałość, która bywa nazywana przez psychologów „pierwotną formą sumienia”, powiązana jest z wieloma emocjami: wstydem, niepewnością, onieśmieleniem tremą, ale też strachem, lękiem, smutkiem, a nawet agresją.</p>
<blockquote><p>Jeśli chodzi o wstyd, to jest on emocją społeczną, której uczymy się w relacjach z innymi ludźmi. Pierwszymi nauczycielami są pierwsi opiekunowie, czyli zazwyczaj rodzice, sugerując, czego należy się wstydzić, a czego nie.</p>
</blockquote>
<p>- To rozbudowana emocja, która pojawia się w życiu człowieka dość późno i angażuje złożone mechanizmy psychologiczne. Nazywamy ją „uczuciem rzekomym” za którym dziecko ukrywa swoje prawdziwe uczucia &#8211; najczęściej nieuświadomioną potrzebę akceptacji, zrozumienia, wsparcia, uznania, poczucia wspólnoty – mówi pedagog.</p>
<blockquote><p>Wstyd wbrew pozorom jest potrzebny. Pełni ważną rolę w procesie socjalizacji, pozwala odróżnić adekwatne i nieadekwatne zachowania, co wypada, a czego nie wypada robić, pozwala zachować się zgodnie z normami obecnymi w danej kulturze. To też emocja, która odgrywa bardzo istotną rolę w rozwoju każdego dziecka: pozwala na ustalenie własnych granic, dzięki którym dziecko rozpoznaje osoby, którym może zaufać i te, których jeszcze nie zna, świadczy o rozwoju mózgu, a także stanowi element kształtowania się osobowości dziecka, kształtuje jego wrażliwość.</p>
</blockquote>
<p>Problem pojawia się wtedy, gdy wstyd jest nieuzasadniony i do tego zbyt intensywny. Mówimy wtedy o chorobliwej nieśmiałości, która powiązana jest z lękiem spowodowanym naszymi myślami. W rezultacie dochodzi do ograniczania aktywności w różnych sferach życia, a czasem wycofania.</p>
<h3>Zawstydzenie to forma przemocy</h3>
<p>Dorośli bardzo często zawstydzają dzieci sądząc, że te łatwiej zapamiętają, co wolno, a czego nie wolno. Joanna Krysiak podkreśla, że zawstydzanie to forma przemocy i nic z niego dobrego nie wynika, zwłaszcza dla nieśmiałych dzieci.</p>
<p><strong>Jak można zawstydzić? Na przykład:</strong></p>
<ul>
<li><strong>Moralizując („Grzeczne dziewczynki tak się nie zachowują”)</strong></li>
<li><strong>Upokarzając („Ale z ciebie beksa”, „Niezdara z ciebie!”)</strong></li>
<li><strong>Oczekując nieadekwatnych zachowań („Chłopaki nie płaczą”, „Nie zachowuj się jak dziecko”)</strong></li>
<li><strong>Oczekując niedostępnych dla dziecka umiejętności i kompetencji („Oj, głuptasku, przecież 2 i 2 to 4! Jak można tego nie wiedzieć?)</strong></li>
<li><strong>Porównując z innymi dziećmi („Zobacz, jak dziewczynka grzecznie siedzi, nie to co ty!”)</strong></li>
<li><strong>Wygłaszając uwagi dotyczące fizyczności: („Ależ ty chudy!”, „Grubas z ciebie!”).</strong></li>
</ul>
<h3>Zatrzymani w miejscu</h3>
<blockquote><p>Nieśmiałe dzieci są trochę osamotnione. Najczęściej są bierne w zabawie w przedszkolu, na przerwie w szkole nie szukają kontaktu z innymi dziećmi, unikają nieprzewidywalnych sytuacji, nie odpowiadają na pytania albo mówią bardzo cicho, często odpowiadają tylko gestami (np. kręcą głową lub wskazują ręką), chowają się za rodzicem, ukrywają twarz w rękach. Zdaniem Joanny Krysiak w dorosłym życiu osoby takie zakładają różne maski, stronią od publicznych wystąpień, są nieasertywne i bardzo wrażliwe. Chorobliwa nieśmiałość często uniemożliwia realizację życiowych zadań, ról, marzeń i aspiracji, zatrzymuje taką osobę w miejscu.</p>
</blockquote>
<p>- Większość z nas ma jakieś zadania do wykonania: jest przedszkolakiem, uczniem albo pracownikiem. Osoby chorobliwie nieśmiałe nie są w stanie tych ról realizować, a to trudne, bo przecież nie da się żyć bez pracy, nie da się ukończyć szkoły bez chodzenia do szkoły. Osoby nieśmiałe niestety wiele rzeczy kończą na etapie myślenia o nich, chciałyby, ale nie są w stanie ich zrealizować. Cierpią. Walka z nieśmiałością połączona jest najczęściej z negatywnym myśleniem o sobie, a także ze stanami depresyjnymi. Wywołuje silne negatywne emocje, np. dziecko jest złe na siebie, że czegoś nie zrobiło, wraca ze szkoły, gdzie pozornie wszystko było ok, albo wydarzyło się coś dla innych nieważnego, a dziecko jest pełne emocji, wyrzuca sobie brak reakcji, prowadzi ze sobą wewnętrzne monologi. Czasem ta złość przeradza się w agresywne zachowania w stosunku do innych, powoduje myślenie: „ci głupi ludzie, ten niedobry kolega” – wyjaśnia specjalistka.</p>
<blockquote><p>Nieśmiałość często wynika z niestabilnej samooceny dziecka, może być spowodowana etykietowaniem lub wygórowanymi oczekiwaniami rodziców, ale też nauczycieli czy rówieśników, którzy często wzmacniają w dziecku poczucie niespełniania standardów. Często jest konsekwencją przykrych doświadczeń, bycia wyśmianym, niezrozumianym.</p>
</blockquote>
<p>- To zdarzenia, które innym wydają się niewinne, a jednak dla takiego dziecka to prawdziwy dramat, który może zablokować je na kilka kolejnych lat i mieć poważne konsekwencje dla jego rozwoju, szczególnie w obszarze kompetencji społecznych – ostrzega Joanna Krysiak.</p>
<h3>Z nieśmiałości się wyrasta?</h3>
<p>Specjalistka dodaje, że bardzo często bez pomocy, bez wsparcia społecznego dziecko z nieśmiałością albo znajdzie niekorzystne kompensacje, albo dojdzie do jakiegoś celu, będzie wypełniać swoje role, ale olbrzymim kosztem emocjonalnym, a nawet zdrowotnym.</p>
<blockquote><p>Dla nieśmiałego każde wyjście, działanie, a nawet myślenie o tym jest stresujące. A to ma określone konsekwencje, przyczynia się do rozwoju różnych chorób, sprawia też, że dochodzi do wzmożonego odbierania wszelkich bodźców.</p>
</blockquote>
<p>- Wyobraźmy sobie dziecko, które cały czas jest zestresowane i wszystko rejestruje. Takie dziecko będzie przestymulowane, przemęczone i nie będzie zauważało tych rzeczy, które są ważne, bo jeżeli widzi i czuje zbyt dużo, to może umknąć mu to, co jest najważniejsze – tłumaczy pedagog.</p>
<h3>Mutyzm i introwersja to nie nieśmiałość</h3>
<blockquote><p>Joanna Krysiak zaznacza, że u około 1 proc. dzieci od 3 do 12 lat pojawia się mutyzm wybiórczy (selective mutism) &#8211; zaburzenie lękowe polegające na wybiórczości mówienia, często mylone z nieśmiałością. W domu takie dziecko zazwyczaj opowiada pełnymi zdaniami, odmienia przez przypadki, mówi trudne wyrazy, a pewnego dnia rodzice są wzywani do przedszkola, gdzie pada pytanie: „Czy dziecko w ogóle mówi? Bo w przedszkolu od dwóch miesięcy nie zamieniło z nikim ani słowa”.</p>
</blockquote>
<p>Z nieśmiałością mylona bywa też cecha temperamentu &#8211; introwersja, w której nie ma niczego zagrażającego. O ile introwertyk, także mały, nie ma potrzeby rozbudowanych działań społecznych, o tyle nadmiernie nieśmiałe dziecko ma te potrzeby, ale obawia się je realizować, a z powodu zaniechania przeżywa cierpienie.</p>
<h3>Jak pomóc nieśmiałemu dziecku</h3>
<blockquote><p>Warto zrozumieć, jak myśli dziecko nieśmiałe. Ma ono np. wybiórcze zapamiętywanie &#8211; z wycieczki szkolnej zapamięta tylko tę rzecz, która mu się nie udała albo własne negatywne odczucia, przy czym inni mogą mieć na temat tej samej sytuacji zupełnie inne zdanie albo nawet jej nie zauważyć. Nieśmiałe dziecko ocenia siebie bardzo negatywnie, z góry zakłada, że powie coś głupiego, że coś mu nie wyjdzie.</p>
</blockquote>
<p>Joanna Krysiak podkreśla, że należy uczyć je zaufania do siebie i okazywać zrozumienie. Oto garść porad, jak:</p>
<ul>
<li>Jeśli mówi, że coś jest dla niego za trudne, podpowiedz mu konkretne rozwiązanie, np. pokaż jak to zrobić, jakieś słów użyć, jakim tonem zapytać.</li>
<li>Często chwal &#8211; szczególnie przy innych dzieciach.</li>
<li>Daj mu czas. Nieśmiałe dziecko potrzebuje cierpliwości. Jak z każdym  dzieckiem warto rozmawiać z nim o jego emocjach i problemach, ale nie w momencie, gdy występują.</li>
<li>Nie mów: „Nie bądź nieśmiały”, gdy ma problem, żeby do kogoś podejść.  Nie mów: „Nie denerwuj się”, gdy jest spięte przed rozpoczęciem przedstawienia. Lepiej uprzedzać stresującą sytuację i zaplanować, co ma robić, podpowiedzieć alternatywne rozwiązania.</li>
</ul>
<blockquote><p>- Na przykład, gdy wysyłamy dziecko do sklepu, omówmy to: <em>Najpierw trzeba powiedzieć: „Dzień dobry”, a jak nie chcesz mówić, to możesz się uśmiechnąć do pani albo kiwnąć głową. Jeżeli chcesz kupić chleb, to mówisz: „Dzień dobry, chciałbym kupić chleb”, albo mogę dać ci kartkę, na której napiszę, co masz kupić.</em> I nie chodzi o to, żeby dziecko chronić, ale dawać mu możliwość zrobienia tego w jego normach – tłumaczy specjalistka.</p>
</blockquote>
<ul>
<li>Jeżeli dziecko nie chce się odzywać, poszukajmy razem z nim jednej osoby w grupie, z którą będzie rozmawiać. Potem stopniowo poszerzajmy krąg rozmówców o kolejne osoby.</li>
<li>Zadając pytanie, dajmy mu kilka sekund na odpowiedź, ale nie odpowiadajmy za nie. Jeśli nie odpowiada, zmieńmy pytanie na zamknięte, np. zamiast pytać: „Co chcesz zjeść?”, spytaj: „Zjesz budyń czy kisiel?” Albo wręcz: „Zjesz budyń?”. Jeśli powie: „Nie”, pytaj dalej: „To może kisiel?”</li>
<li>Prowadź rozmowy z innymi w obecności dziecka &#8211; dziecko uczy się także poprzez obserwację. Widząc, że rozmawiamy z innymi, że wchodzimy w interakcje, z czasem zacznie nas naśladować.</li>
<li>Rozmawiaj z dzieckiem w miejscach publicznych: na spacerze, w tramwaju, przy innych. To je ośmieli.</li>
<li>Uprzedzaj o niecodziennych wydarzeniach, np. o wizycie św. Mikołaja w przedszkolu lub o przedstawieniu. Uprzedź, że może będzie musiało z kimś porozmawiać.</li>
<li>Zapraszaj inne dzieci do domu &#8211; w swoim środowisku łatwiej mu się otworzyć, a taką znajomość łatwiej potem kontynuować w przedszkolu.  Jeśli w domu to niemożliwie zorganizuj spotkanie na placu zabaw lub w parku. Stopniowo poszerzaj grupę znajomych dziecka.</li>
<li>Zaproponuj, aby dziecko upubliczniło swoje cechy, ale zapewnij mu do tego akceptujące je środowisko. O tym, że czuje się grube, albo brzydkie z powodu rudych włosów, może powiedzieć wśród ludzi, którzy go z tego powodu nie odrzucą. Jeśli usłyszy w odpowiedzi: „Podobasz mi się taki i jesteś dobrym kolegą”, albo „Rude włosy są bardzo oryginalne i piękne” , może spojrzy na siebie inaczej.</li>
<li>Popracuj z nim nad postawą: niech trzyma wyprostowaną głowę, wypnie klatkę piersiową, utrzymuje kontakt wzrokowy, mówi pewnym siebie tonem.</li>
<li>Można rozważyć zapisanie dziecka &#8211; za jego zgodą &#8211; na zajęcia teatralne, taneczne itp.</li>
</ul>
<p>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/walka-z-niesmialoscia-u-najmlodszych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak surowi rodzice szkodzą rozwojowi dziecka</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-surowi-rodzice-szkodza-rozwojowi-dziecka/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-surowi-rodzice-szkodza-rozwojowi-dziecka/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 11 Apr 2024 00:16:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[rodzice]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[surowi rodzice]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29592</guid>
		<description><![CDATA[Kanadyjscy naukowcy zauważyli, że badane przez nich dzieci, które tak były traktowane między 2. a 9. rokiem życia, miały zmniejszone części mózgu odpowiadające za emocje.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Surowe rodzicielstwo, wyrażające się wybuchami złości rodzica, częstym karceniem, klapsami czy potrząsaniem dziecka niesie poważne negatywne konsekwencje dla rozwoju takiego małego człowieka.  Kanadyjscy naukowcy zauważyli, że badane przez nich dzieci, które tak były traktowane między 2. a 9. rokiem życia, miały zmniejszone części mózgu odpowiadające za emocje.</h3>
<p>To, że maltretowanie czy wykorzystanie seksualne w dzieciństwie skutkuje wieloma negatywnymi konsekwencjami w wieku dojrzewania i w dorosłości, wiadomo nie od dziś. Nowe badania sugerują, że negatywne skutki niesie też łagodniejsze, choć wciąż przemocowe traktowanie dzieci.</p>
<blockquote><p>- To pierwszy raz, kiedy surowe rodzicielskie praktyki niespełniające kryteriów poważnego nadużycia powiązano ze zmniejszeniem objętości struktur mózgu, podobnym do obserwowanego u ofiar wyraźnego maltretowania &#8211; podkreśla dr Sabrina Suffren z Uniwersytetu w Montrealu, którego naukowcy, wspólnie z kolegami ze Stanford University, śledzili losy dzieci przez kilka lat i mierzyli w wielu aspektach to, jak przebiega ich rozwój.</p>
</blockquote>
<p>Podobnie jak w przypadku dzieci maltretowanych, porzucanych i wykorzystywanych seksualnie, u dzieci, które były wychowywane za pomocą (powtarzalnych) surowych metod wychowawczych, ale bez bardzo poważnych nadużyć, naukowcy zaobserwowali problemy w rozwoju emocjonalnym oraz zmniejszenie masy kory przedczołowej i ciała migdałowatego. To struktury mózgu istotne dla regulowania emocji. Mają też duże znaczenie dla tego, czy dana osoba jest podatna na zaburzenia lękowe i depresję. Wcześniej badacze stwierdzili, że u dzieci, których rodzice stosowali surowe metody wychowawcze, prezentowały większe natężenie lęku niż rówieśnicy z rodzin, które miały łagodny styl rodzicielstwa.</p>
<blockquote><p>Badanie było prowadzone przez wiele lat. Dzieci i rodzice w nim uczestniczące były monitorowane od urodzenia. Sprawdzano m.in. natężenie lęku dzieci, a w wieku 12 i 16 lat mierzono ich mózgi. Jednocześnie badacze przydzielili maluchy do różnych grup pod względem narażenia na surowe rodzicielstwo.</p>
</blockquote>
<p>- Trzeba pamiętać, że dzieci te były ciągle wystawione na działanie przykrych praktyk rodzicielskich w wieku od 2 do 9 lat. To oznacza, że różnice w budowie ich mózgów wiążą się z powtarzającym się wystawieniem na działanie surowych zachowań ze strony rodziców w dzieciństwie” &#8211; mówi dr Suffren.</p>
<p><em>jw., zdrowie.pap.pl</em></p>
<p><em>Źródło: </em><a rel="noopener noreferrer" href="https://medicalxpress.com/news/2021-03-harsh-parenting-smaller-brains.html?utm_source=nwletter&amp;utm_medium=email&amp;utm_campaign=daily-nwletter" target="_blank"><em>Informacja o rezultatach badania</em></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-surowi-rodzice-szkodza-rozwojowi-dziecka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Badanie moczu może pomóc przewidzieć rozwój dziecka</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/badanie-moczu-moze-pomoc-przewidziec-rozwoj-dziecka/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/badanie-moczu-moze-pomoc-przewidziec-rozwoj-dziecka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 07 Dec 2020 00:28:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[badania rozwoju dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[jak badać rozwój dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[jak rozwija się dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28895</guid>
		<description><![CDATA[Zespół Margaret Kosek z University of Virginia opracował model, który pozwala przewidywać rozwój niemowląt na podstawie obecności kilku biomarkerów. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Badając próbki moczu lub krwi można przewidzieć, jak urośnie dziecko w ciągu najbliższych sześciu miesięcy – informuje pismo “Science Advances”.</h3>
<p>Zespół Margaret Kosek z University of Virginia opracował model, który pozwala przewidywać rozwój niemowląt na podstawie obecności kilku biomarkerów. Zdaniem autorów model ten można wykorzystać w przypadku chronicznie niedożywionych dzieci z krajów rozwijających się.</p>
<blockquote><p>W ciągu dwóch lat badacze regularnie pobierali próbki moczu od 779 pochodzących z Bangladeszu, Peru i Tanzanii niemowląt w wieku od 3 miesięcy do 2 lat. Co miesiąc mierzyli także długość ciała.</p>
</blockquote>
<p>9 proc. najszybciej rozwijających się dzieci posłużyło za zdrową grupę referencyjną. To niemowlęta, które dobrze rosły pomimo niesprzyjających warunków, chociaż długość ich ciała oraz tempo wzrostu często były poniżej mediany dla dobrze odżywionych dzieci z innych krajów.</p>
<blockquote><p>Naukowcy mierzyli poziomy ośmiu różnych związków wydalanych z moczem. W niektórych przypadkach już w wieku 3 miesięcy zaznaczyły się wyraźne różnice pomiędzy grupą referencyjną a pozostałymi dziećmi.</p>
</blockquote>
<p>Szczególnie przydatne dla prognozowania wzrostu okazały się substancje związane z cyklem kwasu cytrynowego, znanym również jako cykl Krebsa. Cykl Krebsa to seria reakcji chemicznych, dzięki którym komórki wytwarzają energię. Wiarygodna okazała się także betaina, która jest związana z metabolizmem niezbędnego aminokwasu – tryptofanu.</p>
<p><strong>Jak sugerują uzyskane wyniki, uczestniczącym w badaniu dzieciom może brakować białka bardziej, niż dotychczas uważano – zwłaszcza, gdy są narażone na choroby zakaźne. Na podstawie wyników badania moczu pracownicy ochrony zdrowia mogliby szybciej identyfikować dzieci z opóźnionym wzrostem i wcześnie interweniować. (PAP)</strong></p>
<p><em>Autor: Paweł Wernicki, pmw/ zan/, PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/badanie-moczu-moze-pomoc-przewidziec-rozwoj-dziecka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dbasz o stopy? Pamiętaj też o stopach dziecka</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/pielegnacja-ciala/dbasz-o-stopy-pamietaj-tez-o-stopach-dziecka/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/pielegnacja-ciala/dbasz-o-stopy-pamietaj-tez-o-stopach-dziecka/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Jul 2017 01:38:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[pielęgnacja ciała]]></category>
		<category><![CDATA[pielęgnacja stóp]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[stopy dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe stopy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23940</guid>
		<description><![CDATA[Pielęgnacja stóp malucha jest niezwykle ważna. Niestety często o tym zapominamy, a dziecięce stopy trzeba regularnie obserwować, aby móc odpowiednio szybko reagować na każdą niepokojącą zmianę]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Stopy dziecka są zupełnie inne niż stopy osoby dorosłej. Wydaje nam się, że nie trzeba o nie dbać, gdyż są nawilżone, różowe, nie mają odcisków i modzeli – mówi dr Mirosława Gałęcka, która zwraca uwagę na to, że jest to tylko pozorne wrażenie. Chcąc wiedzieć, w jaki sposób najlepiej o nie zadbać, warto zastosować się do kilku, podstawowych rad.</p>
<p><strong>Obserwuj uważnie stopy dziecka</strong></p>
<p>Pierwszy rok życia malucha jest niezwykle ważny nie tylko ze względu na rozwój jego mózgu, ale również rozwój psychoruchowy. Wszelkiego rodzaju zaniedbania czy przeoczenia w wieku niemowlęcym, mogą mieć wpływ na późniejsze zdrowie dziecka. Chcąc uniknąć w przyszłości problemów ze stawami czy kręgosłupem, należy bacznie obserwować stopy malucha. Niezwykle ważna dla jego zdrowia i komfortu jest również odpowiednia pielęgnacja i obserwacja wzrostu paznokci.</p>
<p>– Niektóre dzieci rodzą się z tendencją do ich wrastania, dlatego należy uważać, aby nie miały za ciasnych skarpetek albo za małych śpioszków, które mogą prowadzić do wrastania paznokci – mówi dr Gałęcka. Należy również zwrócić uwagę na to, w jaki sposób obcinamy paznokcie małego dziecka, gdyż nie mogą być zbyt krótkie.</p>
<p>Najlepiej, aby były skracane do długości 1 mm. Powinniśmy również starać się, aby paznokcie były obcinane tak, jak pozwala na to ich kształt, a nie chcieć na siłę uzyskać np. kąt prosty na bokach – radzi dr Gałęcka.</p>
<p>Warto również pamiętać, aby były one opiłowane, żeby nie zaciągały skarpetek albo śpioszków, ponieważ i to może doprowadzić do wrastania paznokci.</p>
<p><strong>Profesjonalna pielęgnacja</strong></p>
<p>– U małego dziecka możemy zastosować różnego rodzaju kosmetyki, musimy jednak pamiętać, aby były to kosmetyki profesjonalne. Zawierają one wszystkie potrzebne substancje, aby nawilżyć i natłuścić delikatną skórę dziecka – mówi dr Gałęcka.</p>
<p>Stopy malucha posiadają bardzo dużo gruczołów potowych. Warto o tym pamiętać, wybierając dla niego odpowiednie skarpetki. Powinny być one delikatne i przewiewne, najlepiej bawełniane. Zmieniajmy je także za każdym razem, kiedy maluch się spoci, aby uniknąć rozwoju grzybów i bakterii. Najlepiej, aby dziecko jak najczęściej chodziło boso. Dzięki temu żadna część stopy nie jest uciskana i maluch może prawidłowo wzmacniać swoje mięśnie, próbując stawiać pierwsze kroki.</p>
<p>– Musimy pamiętać o tym, że 90% wszystkich maluszków rodzi się ze zdrowymi stopami, jednakże 10% ma wady stóp. Możemy je odkryć już podczas USG, kiedy maluch jest jeszcze w łonie matki. Niektóre z nich należy od razu korygować poprzez wczesne wspomaganie rozwoju – mówi dr Gałęcka.</p>
<p>Źródło: 38 PR</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/pielegnacja-ciala/dbasz-o-stopy-pamietaj-tez-o-stopach-dziecka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->