<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; samotność</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/samotnosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Relacje: jakość, a nie ilość lekiem na samotność</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/relacje-jakosc-a-nie-ilosc-lekiem-na-samotnosc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/relacje-jakosc-a-nie-ilosc-lekiem-na-samotnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 05 Jul 2022 00:25:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[dobre relacje]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29145</guid>
		<description><![CDATA[Można być w stałym związku i odczuwać samotność. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Samotność zabija, a lekiem na nią jest jakość i głębia naszych relacji.</h3>
<p><strong>Z ustaleń duńskich uczonych ze Kopenhaskiego Szpitala Uniwersyteckiego wynika, że samotność zarówno w przypadku kobiet, jak i u mężczyzn dwukrotnie lub prawie dwukrotnie zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci z powodu rozmaitych chorób serca. Samotność zdefiniowano jako poczucie braku właściwej więzi z innymi. Nowe podejście?</strong></p>
<p>Badania dotyczące wpływu samotności na zdrowie, które robiono w przeszłości, zajmowały się innymi czynnikami. Brano pod uwagę fakt, czy ktoś mieszka sam, czy jest singlem, wdowcem, czy rozwodnikiem. Chodziło więc o stan cywilny i skład gospodarstwa domowego. Tutaj wzięto pod uwagę subiektywne poczucie samotności, czyli nacisk położony został na jakość relacji, na odczuwanie satysfakcji ze zbudowanych więzi. I okazało się, że nie sam fakt bycia w relacji, ale jakość tej relacji jest w stanie chronić człowieka przed chorobami cywilizacyjnymi, chorobami serca.</p>
<p><strong>Dlaczego samotność może dosłownie zabić? Co daje nam bliska relacja z innymi?</strong></p>
<p>Bliska relacja chroni na kilka sposobów. Daje nam poczucie bezpieczeństwa, które wiąże się z relacjami stałymi, trwałymi, pełnymi życzliwości, wspierającymi. To są takie relacje, w których człowiek ma poczucie, że nie sam jest odpowiedzialny za dźwiganie swoich trudności, że może je z kimś podzielić. Bliskie więzi z innymi ludźmi dają nam nieocenione wsparcie psychiczne.</p>
<p>Dalej jest poczucie sensu. Widzę, że ktoś był przede mną, ktoś jest po mnie w relacjach rodzinnych. Dużo się teraz mówi, że relacje rodzinne zastępują nam znajomi i przyjaciele, ale więzów krwi nie da się tak łatwo wykluczyć. Potrzebne są ciepłe, bliskie relacje, z rodzicami, z dziećmi, świadomość bycia potrzebnym i dla kogoś ważnym, obserwowanie zmian pokoleniowych. To też sprawia, ze nie czujemy się samotni.</p>
<p><strong>Że jesteśmy częścią czegoś większego?</strong></p>
<p>Tak, że widzimy, że coś było przed nami i kawałek naszego życia jest kontynuowany.</p>
<p>Kolejny element dobrych relacji: dają nam bodźce do rozwoju. Zwracamy uwagę na bodźce zmysłowe, na estetykę, doświadczenia, doznania, wrażenia, które nas rozwijają. Tymczasem bycie w bliskiej relacji również stanowi bodziec do rozwoju, pewne życiowe wyzwanie, którego współczesny człowiek potrzebuje. Jeżeli tego nie ma, czujemy w tym obszarze samotność, bo nie ma relacji, która by nas pobudzała do odkrywania różnorodnych wymiarów życia społecznego, do pracy nad sobą. Ostatnia rzecz, nie mniej ważna, którą daje nam dobra relacja to pozytywne emocje &#8211; odprężenie, przyjemność, błogość, ekscytacja, szczęście. Dobre emocje mają duży wpływ na zdrowie i funkcjonowanie całego organizmu.</p>
<p><strong>Można być w relacji, nawet z kimś mieszkać, ale tych punktów, elementów o których rozmawialiśmy może nie być.</strong> </p>
<p>Tak, wtedy pojawia się poczucie samotności. To relacja, która nie chroni przed chorobami cywilizacyjnymi.</p>
<p><strong>Nie ma pani wrażenia, że jest takich relacji jest coraz więcej? Że ludzie mieszkają ze sobą, ale jakość ich relacji jest niewystarczająca, żeby zapewnić te wszystkie rzeczy, o których mówimy?</strong></p>
<p>Powiedziałabym, że może być wręcz odwrotnie, bo dziś ludzie nie mają tendencji do trwania w relacjach, które nie dają im spełnienia. Od związku nie oczekujemy jedynie stabilności, bezpieczeństwa ekonomicznego, pozycji społecznej, którą kiedyś dawało małżeństwo. Potrzebujemy też bezpieczeństwa emocjonalnego, poczucia sensu, bodźca do rozwoju itd. To są w dużej mierze nowe oczekiwania w stosunku do naszych związków. I kiedy te warunki nie są spełnione &#8211; łatwiej kończymy takie relacje. Żyjemy w świecie czystych relacji, które są zbudowane na uczuciach, na miłości. Gdy tego nie ma, gdy pojawia się samotność w związku, łatwiej jest nam, przynajmniej w naszym kręgu kulturowym, takie relacje zakończyć.</p>
<p>Mamy kulturowo, prawnie oraz instytucjonalnie większe przyzwolenie, na to, bytaką relację zakończyć i wejść w nową.  Nawet w późnym wieku dać sobie szansę na szczęście w miłości,  a nie tkwić w toksycznym albo choćby niesatysfakcjonującym układzie.</p>
<p><strong>Czy to nie oznacza jednak, że nasze oczekiwania wobec relacji stają się nierealne? Że wciąż będziemy czegoś szukać, bo relacja nie będzie nam dawać tego co chcemy?</strong></p>
<p>Zgadza się, to pierwsza narzucająca się interpretacja, poparta zresztą statystykami. W wielu przypadkach mogą to być nierealne oczekiwania, które prowadzą do częstszego rozpadania się związków i pogoni za tym, co nie istnieje, ale z drugiej strony obserwujemy przeciwne trendy. Na przykład rozwija się kultura terapeutyczna, rynek poradnictwa rodzinnego, terapii par. Ludzie zaczynają zdawać sobie sprawę, że można pracować nad związkiem. Że sami nie jesteśmy idealni i żyjemy z ludźmi, którzy też nie są idealni. Tak więc wiele z naszych oczekiwań może być nierealistycznych, ale z drugiej strony mamy takie instytucje, które pozwalają nam przepracować te oczekiwania.</p>
<p>Z jeszcze innej strony rodzina dużo bardziej niż kiedyś się otwiera. Mamy outsourcing emocjonalny i różne potrzeby nie tylko te w zakresie emocji pomiędzy partnerem i partnerką, mężem – żoną, chłopakiem – dziewczyną można zaspokoić na zewnątrz. Mówię tu na przykład o praktykach związanych z wychowywaniem dzieci. Czas i zaangażowanie rodzica mogą zastąpić w różnym wymiarze niania, żłobek, przedszkole, szkoła, zajęcia dodatkowe, grupa rówieśnicza. Powiedziałabym, że z jednej strony oczekiwania w stosunku do bliskich relacji są większe, ale z drugiej strony obserwujemy, że centrum naszego świata relacji lokuje się coraz częściej poza domem.</p>
<p><strong>Czyli tak naprawdę wszystko zmierza w tym kierunku, żeby człowiek  był coraz mniej sam?</strong></p>
<p>I tak i nie. Jeśli chodzi o zagęszczenie relacji, mamy coraz więcej szans na kontakt z drugim człowiekiem, czy to sieciowy, czy face to face.  Są to jednak kontakty, które mogą być emocjonalnie obojętne albo stresogenne, dostarczać bodźców, które wcale nie są pozytywne. Fakt, że w życiu zawodowym i osobistym jesteśmy zmuszeni do intensywnego wchodzenia w interakcje wiąże się także z tym, że jesteśmy poddawani ocenie, krytyce, pojawia się poczucie zagrożenia związanego z wchodzeniem w relacje. Kontakty międzyludzkie generują różne emocje. Również te zagrażające. Ciągle stoimy więc na stanowisku, że głębokie relacje czy to rodzinne, przyjacielskie czy miłosne, pomagają nam funkcjonować w zdrowiu psychicznym, i jak się okazuje &#8211; także w zdrowiu fizycznym. Generalnie nie warto być samotnym, warto mieć bliskie relacje, bo nawet liczne ale powierzchowne kontakty nie zapobiegają poczuciu samotności.</p>
<p><strong>Pytanie, czy nam się chce pracować na takie głębokie relacje?</strong></p>
<p>I czy mnogość interakcji czy kontaktów krótkotrwałych, nie konsumuje budżetu czasu, jakim w ogóle dysponujemy na relacje międzyludzkie. Ten czas się nie rozmnoży.</p>
<p>Każdy z nas ma inne możliwości i potrzeby związane z wchodzeniem w interakcje. Są ludzie introwertyczni, mniej potrzebujący kontaktów i ekstrawertycy, którzy potrzebują ich więcej. Jak ktoś się „wyprztyka” z czasu w „small talkach”, to potem może być tak, że nie znajdzie go na głębszą relację. Trzeba ustalić sobie priorytety, ocenić co jest dla nas ważne.</p>
<p><em>Rozmawiała Anna Piotrowska, zdrowie.pap.pl, PAP Zdrowie<br />
</em></p>
<div id="biography-wrapper"><em><img src="https://zdrowie.pap.pl/sites/default/files/styles/image_crop_portrait_100/public/201807/WZ1257-2_bied.jpg?h=9f61a476&amp;itok=WQtMVbLU" alt="Katarzyna_Kalinowska/PAP" width="100" height="100" /></em></p>
<div id="biography-label"><em>dr Katarzyna Kalinowska</em></div>
<p><em>badaczka społeczna, socjolog, antropolog współczesności, absolwentka Instytutu Stosowanych Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego. Zajmuje się m.in. badaniami młodzieży, socjologią emocji i miłości, problematyką stylów życia oraz metodologią badań jakościowych. Współpracuje z instytucjami kultury i organizacjami pozarządowymi przy diagnozach i ewaluacjach projektów społecznych, szczególnie w obszarze edukacji kulturalnej oraz pedagogiki teatru.</em></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/relacje-jakosc-a-nie-ilosc-lekiem-na-samotnosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słabo rozpoznajemy złe emocje u partnera</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/slabo-rozpoznajemy-zle-emocje/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/slabo-rozpoznajemy-zle-emocje/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Feb 2019 00:04:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[konflikty w związkach]]></category>
		<category><![CDATA[rola emocji w życiu]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[samotny mężczyzna]]></category>
		<category><![CDATA[uczucia]]></category>
		<category><![CDATA[złe emocje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25599</guid>
		<description><![CDATA[Ludzie wiedzą, kiedy ich partnerzy czują się szczęśliwi, zadowoleni i radośni. Nie zawsze orientują się jednak, gdy ich ukochani znajdują się w gorszym nastroju – wynika z badania opublikowanego w czasopiśmie „Family Process”.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Niezdolność do zauważania subtelnych, negatywnych emocji, takich jak smutek, czy poczucie osamotnienia, może być związana z nieracjonalnym przekonaniem, że druga osoba myśli i czuje dokładnie to samo, co my.</p>
<p>– Nic się nie stanie, jeśli nie uda nam się wyłapać negatywnych emocji przez dzień lub dwa. Ale gdy takie niepowodzenia kumulują się, może to prowadzić do problemów w związku. Przegapianie okazji do udzielenia wsparcia czy przegadania czegoś może z biegiem czasu negatywnie wpływać na związek – mówi Chrystyna Kouros, psycholog z Southern Methodist University.</p>
<p><a href="http://onlinelibrary.wiley.com/doi/10.1111/famp.12344/abstract;jsessionid=7D64C5FF2E5773EB15F80A7CFF356C2C.f04t02">W badaniu</a> uczestniczyło 51 par, które przez siedem dni zapisywały w dzienniczkach swoje uczucia oraz przypuszczenia na temat stanu emocjonalnego swojego partnera.</p>
<p>– Wykazaliśmy, że jeśli chodzi o codzienne wzloty i upadki emocjonalne, pary nie dostrzegają u siebie okazjonalnych zmian wskazujących na pojawienie się negatywnych emocji, takich jak smutek, czy uczucie zawodu – komentuje Kouros.</p>
<p>Chociaż nie jest to powód, by szukać pomocy u specjalisty, naukowcy uważają, że warto unikać takich sytuacji. Jak to robić? Wystarczy nie zakładać z góry, że wiemy, co czuje nasz partner, a zamiast tego poświęcać mu więcej uwagi i częściej rozmawiać.</p>
<p>Źródło: <a href="http://naukawpolsce.pap.pl/">PAP – Nauka w Polsce</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/slabo-rozpoznajemy-zle-emocje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak wiele znaczy wspólna wigilia</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-wiele-znaczy-wspolna-wigilia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-wiele-znaczy-wspolna-wigilia/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Dec 2018 05:03:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[akcja charytatywna]]></category>
		<category><![CDATA[mali bracia Ubogich]]></category>
		<category><![CDATA[Podaruj Wigilię]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[stowarzyszenie]]></category>
		<category><![CDATA[święta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26931</guid>
		<description><![CDATA[Przed Świętami śpieszymy się, nie nadążamy z przygotowaniami, ale przede wszystkim mamy dla kogo to robić. Jak byśmy się czuli, gdyby nie było komu kupić prezentu, dla kogo ugotować, z kim połamać się opłatkiem? Tacy ludzie są, a my możemy rozjaśnić im Boże Narodzenie!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dla większości z nas wigilia to wyjątkowy wieczór, na który czekamy cały rok. <a href="http://www.fitmagazyn.pl/czy-wigilia-moze-byc-lekkostrawna-i-zdrowa/">Może być fit</a>, ale wcale nie musi, nie o to w niej chodzi. To czas serdeczności, ciepła i bliskości, a jednym z jego symboli jest wspólne kolędowanie w rodzinnym gronie.</p>
<p>Jednak są wśród nas osoby, dla których „Cicha noc&#8221; w wigilię brzmi zupełnie inaczej. Skomponowana jest z przejmujących dźwięków samotności: powtarzalnego tykania zegara czy przytłumionego brzdękania świątecznej zastawy stołowej. Zastawy dla jednej osoby. Czasami ciszę łata grający w tle telewizor, ale częściej to niestety odgłosy sąsiadów za ścianą, do których przyjechała rodzina.</p>
<p>Tak wcale nie musi być. Stowarzyszenie mali bracia Ubogich co roku organizuje doskonałą akcję, w której zaprasza samotne osoby do wspólnego przeżywania Świąt. Dla każdego jest nie tylko wieczerza, nie tylko upominek rzeczowy, ale przede wszystkim towarzystwo, rozmowa, wspólne spędzenie czasu, kolędy, życzenia – wszystko to, co czyni Boże Narodzenie wyjątkowym okresem.</p>
<p>Logistycznie to jednak niemałe wyzwanie. Chodzi o organizację wieczerzy dla ok. 300 osób w Warszawie, Poznaniu i Lublinie. Dlatego mali bracia proszą o wsparcie. Za 50 zł można pokryć koszt transportu, posiłków oraz prezentu dla jednej potrzebującej tego osoby.</p>
<p>Dlatego gorąco zachęcamy do wpłaty, której w łatwy sposób można dokonać <a href="https://podarujwigilie.pl/"><strong>poprzez stronę internetową akcji PodarujWigilie.pl</strong></a>. Jeśli wolisz to zrobić bezpośrednio z własnego konta, zostawiamy dane stowarzyszenia, które jest organizacją pożytku publicznego. Wielkiego pożytku!</p>
<p><strong>Stowarzyszenie mali bracia Ubogich | KRS: 0000160750<br />
Nr rachunku: 83 1600 1462 1818 9539 9000 0002</strong></p>
<p style="text-align: center;"><a href="https://podarujwigilie.pl/"><img class="size-full wp-image-26933 aligncenter" title="podaruj wigilie 1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/12/podaruj-wigilie-1.jpg" alt="" width="600" height="375" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-wiele-znaczy-wspolna-wigilia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bez seksu, wbrew woli</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/bez-seksu-wbrew-woli/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/bez-seksu-wbrew-woli/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Sep 2018 00:15:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[abstynencja seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[incel]]></category>
		<category><![CDATA[porzucenie]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[singiel]]></category>
		<category><![CDATA[singiel i związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26491</guid>
		<description><![CDATA[Aż jedna trzecia społeczeństw zachodnich to single, często single wbrew woli. Chcielibyśmy z kimś być, ale nie jesteśmy. Dlaczego? Oto najczęściej podawane powody.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli życie publiczne USA nie jest Wam obce, z pewnością słyszeliście o incelach, czyli samotnych facetach, którzy chcieliby znaleźć sobie kobietę, ale nie mogą. Słowo wzięło się od pierwszych sylab wyrażenia „involuntary celibate” (celibat/abstynent wbrew woli).</p>
<p lang="pl-PL">Opisuje mężczyzn, głównie białych i heteroseksualnych, którzy stworzyli w sieci swego rodzaju subkulturę osób samotnych, nieuprawiających regularnie seksu. Szczególnie aktywna jest w mediach społecznościowych, a jednym z nich jest mało znany w Polsce Reddit. Tam środowisko incel było szczególnie aktywne, choć administratorzy zaczęli je „wygaszać” z uwagi na coraz drastyczniejsze treści, jakie publikowali sfrustrowani mężczyźni. Od usprawiedliwiania gwałtów do nawoływań do przemocy, w tym seksualnej.</p>
<p>Zrobiło się nieprzyjemnie, bo i poczucie odrzucenia społecznego prowadzi do ogromnej niepewności i frustracji. Z dużej aktywności „abstynentów bez wyboru” postanowił skorzystać cypryjski naukowiec Menelaos Apostolou z Uniwersytetu w Nikozji. Zamieścił na Reddicie proste pytanie: „Guys, why are you single?” (<strong>Chłopaki, dlaczego nikogo nie macie?</strong>). Liczba odpowiedzi może zaskakiwać: prawie 13,5 tysiąca!</p>
<p>Z tej puli co prawda tylko co drugi wpis kwalifikował się do uwzględnienia w badaniu, ale nawet połowa (prawie 6,8 tys. głosów) to wciąż ogromna próba. Na pierwszym miejscu wśród przyczyn znalazły się wątpliwa uroda, niski wzrost oraz łysienie. Zaraz za nimi, jako pierwsza cecha niefizyczna, znalazł się brak pewności siebie.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-26492" title="abstynent" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/08/abstynent.jpg" alt="" width="700" height="467" /></p>
<p>Wysoko były też powody mniej negatywnie nacechowane. Wielu mężczyzn pisało, że najzwyczajniej nie chcą być w związku lub nie chce im się starać dla kogoś. Inni z kolei czuli się zranieni po poprzedniej relacji i nie chcieli się angażować. Jedni twierdzą, że są wybredni, a inni, że nie spotkali dostępnej i odpowiedniej dla siebie kobiety.</p>
<p>Tu lista neutralnych przyczyn się kończy, ponieważ dalej słyszymy o nieśmiałości, nieumiejętności flirtowania i nawiązania kontaktu z kobietą, problemy natury seksualnej, zaburzenia emocjonalne, nałogi lub niepełnosprawność. Wszystkie te cechy mogą być negatywnie odbierane przez kobiety, przez co odbierają mężczyznom śmiałość i zmniejszają ich szanse.</p>
<p>Autor badania uważa, że rosnąca fala frustracji u samotnych mężczyzn nie musi być przypadkowa. Jego zdaniem wielu współczesnych panów nie przystaje do panujących norm społecznych. Nie z własnej winy, zresztą. W przeszłości mężczyźni często nie musieli mieć żadnych społecznych umiejętności, flirt nie był potrzebny. W czasach pierwotnych partnerki dobierano siłą, w czasach przedindustrialnych decydowała ranga społeczna i głos rodziców, a dla „młodych” zostawało niewiele.</p>
<p>Dziś panuje względna dowolność w obu płciach i trzeba umieć zawalczyć o zbliżenie z poszukiwaną partnerką na nowych zasadach. Te zasady, choć zwykle nie sprawiają problemów, dla sporej części mężczyzn pozostają trudne do przyjęcia. Niska samoocena, wycofanie społeczne, kompleksy spowodowane realnymi lub wyimaginowanymi wadami sprawiają, że trudno o zbudowanie trwałej relacji z kobietą. Menelaos Apostolou posuwa się do stwierdzenia, że to kwestia wręcz ewolucyjna. Czy to nie zbyt daleko idąca teza? Polecamy sprawdzić oryginał badania, a wszystkim samotnym życzymy bratniej duszy!</p>
<p>Źródło: Evolutionary Psychological Science</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/bez-seksu-wbrew-woli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Samotność nie musi być obciążeniem</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/samotnosc-nie-musi-byc-obciazeniem/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/samotnosc-nie-musi-byc-obciazeniem/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Nov 2017 00:34:30 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[aspołeczność]]></category>
		<category><![CDATA[kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[samotność z wyboru]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25015</guid>
		<description><![CDATA[U osób, które wycofują się z kontaktów społecznych, bo po prostu lubią spędzać czas w odosobnieniu, samotność nie wiąże się z pogorszeniem jakości życia. Wręcz przeciwnie – koreluje ze wzrostem kreatywności]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chociaż większość badań sugeruje, że samotność jest szkodliwa dla zdrowia, naukowcy z Uniwersytetu Stanu Nowy Jork w Buffalo (USA) przekonują – istnieje jeden rodzaj wycofania społecznego, który nie pociąga za sobą negatywnych konsekwencji. Jest to tzw. samotność z wyboru &#8211; samotność wynikająca z braku potrzeby przebywania z innymi ludźmi i posiadania umiejętności cieszenia się własnym towarzystwem.</p>
<p>– Liczy się motywacja. Zanim zaczniemy badać potencjalne zagrożenia lub korzyści, musimy wiedzieć, dlaczego ktoś wycofuje się z kontaktów społecznych – komentuje prof. Julie Bowker, główna autorka badania.</p>
<p>Według specjalistki wycofanie społeczne, u podłoża którego leży lęk, jest rzeczywiście niekorzystne z punktu widzenia rozwoju społecznego, czy poczucia jakości życia. Jednak wycofanie społeczne, które polega na tym, że jednostka nie inicjuje kontaktów z innymi ludźmi, bo lubi spędzać czas samotnie, wcale nie jest szkodliwe, a jak wynika z analiz – wiąże się ze wzrostem kreatywności.</p>
<p>– Chociaż nietowarzyska młodzież spędza więcej czasu w odosobnieniu, nie unika kontaktu z rówieśnikami. Aspołeczność to nie antyspołeczność. Takie osoby nie inicjują interakcji, ale też zwykle nie odrzucają propozycji spotkań towarzyskich. Mają na tyle dużo kontaktu z rówieśnikami, że gdy znajdą się w samotności, potrafią cieszyć się tym stanem. Mogą wtedy rozwijać kreatywne myślenie i pielęgnować swoje pomysły – tłumaczy Bowker.</p>
<p>– Przez lata nietowarzyskość była charakteryzowana jako niegroźna forma wycofania społecznego. Wyniki naszego badania pokazują, że jest to cecha związana z kreatywnością, dlatego może lepiej byłoby ją postrzegać jako korzystną formę wycofania społecznego – sugeruje badaczka.</p>
<p>Artykuł na temat badania opublikowano w czasopiśmie „<a href="http://www.sciencedirect.com/science/article/pii/S0191886917304920?via=ihub">Personality and Individual Differences</a>”.</p>
<p><img title="samotna kreatywna" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/samotna-kreatywna.jpg" alt="" width="700" height="466" /></p>
<p>Źródło: <a href="http://naukawpolsce.pap.pl/">PAP – Nauka w Polsce</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/samotnosc-nie-musi-byc-obciazeniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Grozi nam epidemia samotności?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/grozi-nam-epidemia-samotnosci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/grozi-nam-epidemia-samotnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Aug 2017 15:34:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia społeczna]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[więzi społeczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24214</guid>
		<description><![CDATA[Samotność i izolacja społeczna mogą stanowić większe zagrożenie zdrowia publicznego niż otyłość społeczeństwa – wynika z analizy przeprowadzonej przez naukowców z Brigham Young University w USA. Swoje wnioski zaprezentowali podczas 125. zjazdu Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego, który odbywał się w Waszyngtonie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ogólnonarodowa ankieta przeprowadzona przez American Association of Retired Persons (AARP) wykazała, że blisko 42,6 mln Amerykanów po 45. roku życia cierpi na przewlekłą samotność. Ponad jedna czwarta Amerykanów mieszka samotnie, a ponad połowa nie wstąpiła w związek małżeński, co przekłada się na spadek dzietności.</p>
<p>– Te wyniki sugerują, że Amerykanie stają się coraz mniej zintegrowani społecznie i częściej doświadczają samotności – zauważa dr Julianne Holt-Lunstad, autorka raportu.</p>
<p>Badaczka zaprezentowała wyniki metaanalizy 148 badań, w których udział wzięło łącznie ponad 300 tys. uczestników. Wykazała ona, że silniejsze więzi społeczne przekładały się na zmniejszenie ryzyka przedwczesnego zgonu o 50 proc.</p>
<p>Podczas kolejnej analizy wzięto pod uwagę 70 badań, w których uczestniczyło łącznie ponad 3,4 mln osób (głównie z Ameryki Północnej, ale także z Europy, Azji i Australii). Okazało się wówczas, że ryzyko przedwczesnego zgonu było w równym stopniu związane z izolacją społeczną, samotnością i mieszkaniem samemu, przy czym ryzyko to było takie samo, a czasami większe niż w przypadku innych znanych czynników ryzyka, takich jak otyłość.</p>
<p>– Więzi społeczne stanowią jedną z podstawowych potrzeb człowieka, wpływających na jego dobrobyt i przetrwanie. Wraz ze starzeniem się społeczeństwa możemy spodziewać się zwiększenia wpływu samotności na zdrowie publiczne. Wiele krajów na świecie sugeruje, że mamy obecnie do czynienie z epidemią samotności. Musimy zastanowić się, co możemy zrobić, by tej epidemii zapobiegać – zauważa dr Holt-Lunstad.</p>
<p>125. doroczny zjazd Amerykańskiego Towarzystwa Psychologicznego odbywał się między 3 a 6 sierpnia br. w Waszyngtonie.</p>
<p>Źródło: <a href="http://naukawpolsce.pap.pl/">PAP &#8211; Nauka w Polsce</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/grozi-nam-epidemia-samotnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Taka straszna trwoga*</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/taka-straszna-trwoga/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/taka-straszna-trwoga/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 19 Aug 2015 02:47:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[powiązania intymne]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[uczucia]]></category>
		<category><![CDATA[ważny temat]]></category>
		<category><![CDATA[znajomi]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=18505</guid>
		<description><![CDATA[Z badań opublikowanych przez chicagowskiego psychologa Johna Cacioppo wynika, że lepiej być otyłym niż samotnym. To drugie zabije nas szybciej. Życie w pojedynkę, coraz częściej wybierane przez młodych i z przymusu obierane przez osoby starsze, ma dewastujący wpływ na psychikę]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie mylił się tragicznie zmarły Rysiek Riedel, wokalista grupy „Dżem”, który śpiewał: „Samotność, to taka straszna trwoga. Ogarnia mnie, przenika mnie”. To, co Riedlowi grało w duszy, naukowo udowodnił prof. John T. Cacioppo z Uniwersytetu w Chicago. Cacioppo wraz ze współpracownikami obserwowali przez sześć lat ponad dwa tysiące osób w wieku powyżej 50. roku życia. Okazało się, że osoby, które nie miały bliskich i czuły się osamotnione, były bardziej zagrożone przedwczesną śmiercią. Ryzyko zgonu było u nich dwa razy wyższe niż u osób otyłych, lecz aktywnych towarzysko. Psycholog John Cacioppo przeprowadził analizy, z których wynika, że wpływ samotności na stan naszego zdrowia jest podobny do życia w biedzie, która aż o 19 proc. zwiększa ryzyko przedwczesnej śmierci po 50. roku życia. Osób starszych, a zatem również samotnych, przybywa. W wiek starczy wchodzą teraz osoby urodzone w latach 50. i 60., kiedy nastąpił boom demograficzny. Samotność w wieku dojrzałym wpływa na jakość snu, podnosi ciśnienie krwi, zwiększa poziom kortyzolu (tzw. hormonu stresu), zwiększa ryzyko depresji, u osób samotnych pojawia się otępienie. Naukowiec podkreślił też, że nieumiejętność radzenia sobie z samotnością w żadnym wypadku nie jest oznaką słabości. W końcu ewolucja uczyniła nas „zwierzęciem stadnym”.</p>
<p>Prof. Cacioppo podzielił zdrowe związki międzyludzkie na trzy kategorie. Pierwsza z nich to powiązania intymne, które łączą nas z osobami, które kochamy, które również nas darzą uczuciem i są nam bardzo bliskie. Druga kategoria obejmuje powiązania z innymi ludźmi, znajomymi, z którymi bezpośredni kontakt daje nam uczucie przyjemności. Do trzeciej kategorii zaliczają się powiązania kolektywne, które dają nam poczucie przynależenia do jakieś zbiorowości, grupy. Jeśli wszystkie trzy kategorie funkcjonują w życiu człowieka, to przekłada się to na dobre samopoczucie. Amerykańscy naukowcy zbadali uczucie osamotnienia w kontekście mieszkania w pojedynkę. Okazało się, że mieszkanie samemu nie jest największym problemem samotnych. Kluczową rolę odgrywa subiektywne odczucie osamotnienia. Odczuwanie samotności jest też bardzo indywidualną sprawą, jedni znoszą je lepiej od innych.</p>
<p>Według prof. Cacioppo na samotność może cierpieć nawet 60 milionów Amerykanów. Kiedy Amerykanom w 1985 r. zadano pytanie, ile zaufanych osób, powierników mają w życiu, najczęstszą odpowiedzią było trzy. To samo badanie w 2004 roku wykazało, że najczęstszą odpowiedzią było zero. Idolka Amerykanów Oprah Winfrey wymyśliła nawet akcję społeczną „Just Say Hello. Fight Loneliness”, w której ona oraz inne gwiazdy srebrnego ekranu oraz telewizji zachęcają do zwykłego powiedzenia „Cześć” do kogo tylko mamy ochotę, tak aby dać sobie i innym szansę na nowe znajomości, a przez to zminimalizowanie dręczącego uczucia samotności.</p>
<p>– Byłem bardzo zmartwiony, kiedy zacząłem prowadzić to badanie, że dojdę do wniosków, że samotni są otyli, niewysportowani, nieatrakcyjni jako dzieci. Ale nie o to tu chodzi – stwierdza Cacioppo. Samotność, więzy ludzkie i izolacja są przedmiotem badań naukowca z Chicago od ponad trzydziestu lat. W swojej książce z 2009 r. zatytułowanej po prostu „Samotność” stawia tezę, że ludzie są z natury bezinteresowni, a przynajmniej powinni być dla własnego zdrowia i wyższego celu, jakim jest przekazanie genów. – Żyjemy i trwamy, i nasze geny też żyją i trwają tylko dlatego, że jesteśmy ze sobą społecznie połączeni. Odwrotnością więzi społecznej jest samotność – twierdzi Cacioppo. Według profesora, ból samotności jest takim samym bólem jak ten fizyczny i takim samym odczuciem jak głód czy pragnienie. Odczuwanie samotności zatem jest ostrzeżeniem, które wysyła nam ciało, abyśmy coś z tym zrobili, tak aby móc dalej przetrwać. Samotność jest wtedy, kiedy jednostka odczuwa społeczną izolację. Można mieć mnóstwo znajomych, współpracowników, być otoczonym przez tabuny ludzi i nadal czuć się samotnie. W związkach międzyludzkich liczy się jakość, a nie ilość. Jeżeli szukamy ukojenia w małżeństwie lub ramionach partnera, możemy się rozczarować. O ile ludzie będący w związkach małżeńskich są mniej narażeni na samotność, to nie są na nią uodpornieni. Cacioppo twierdzi jednak, że samotność nie jest wcale aż taka zła! Pod warunkiem, że zdarza się od czasu do czasu. Co więcej – ma wartość dla całych społeczeństw, ponieważ osoba, która czuje się samotna, ma impuls do działania.</p>
<p>Cacioppo wysunął tezę, że kiedykolwiek nie przeprowadzilibyśmy badania, pytając ludzi o to, czy czują się samotnie, zawsze odpowiedzi zsumowałyby się do minimum 20 proc. Przyczyn samotności specjalista w temacie upatruje w dłuższym życiu a także technologii, choć wskazuje, że chodzi głównie o to, jak jest ona wykorzystywana. – Mój syn jest duszą towarzystwa. Pisze SMS-y non stop. Ale prawie zawsze dotyczą one spotkania się gdzieś – mówi Cacioppo. – Jeśli jednak masz 4000 znajomych z Facebooka, ale nigdy nie zobaczyłeś żadnego z nich twarzą w twarz, to tylko fasada, która daje złudne poczucie, że mamy przyjaciół – dodaje. Cacioppo ma swoich krytyków. Jerome Kagan, emerytowany profesor psychologii na Harvardzie, na ogół zgadza się z Cacioppo i nie zaprzecza fizjologicznym odkryciom badacza, ale zastanawia się, czy Cacioppo nie próbuje na siłę odpowiedzieć na odwieczne pytanie, dlaczego my, jako gatunek, czujemy lukę i niepokój.</p>
<p>– Ludzie, którzy czuli się samotnie w XV wieku, zrzucali winę na niepobożne życie. W epoce industrialnej, że nie żyją jak baronowie mafii. Społeczeństwo mówi nam, że aby odnieść sukces, trzeba mieć pieniądze i przyjaciół. Jeśli tego nam brakuje, to szukamy odpowiedzi – mówi Kagan. Czy profesor od samotności sam czasem bywa samotny?</p>
<p>– Dużo podróżuję i naprawdę brakuje mi kontaktu z żoną, dziećmi i przyjaciółmi – mówi Cacioppo. Stosuje się wówczas do własnych rad – jest wolontariuszem w domu dla osób starszych lub jeździ na rowerze. Lekiem na samotność od lat było opium, które nie tylko przytępiało ból, ale także zmysły. Cacioppo jest zdania, że leki oparte na opiatach nigdy nie powinny być stosowane jako rozwiązanie długoterminowe.</p>
<p>– Wyłączenie w sobie samotności dzięki środkom farmakologicznym, to jak wyłączenie w sobie uczucia głodu. Nie wiemy, kiedy jesteśmy głodni. Nie można tego robić – twierdzi profesor.</p>
<p>*Tytuł to cytat z piosenki zespołu Dżem – „List do M”</p>
<p><em>Artykuł pochodzi z 26. wydania EksMagazynu. Pełny tekst znajdziecie w numerze drukowanym.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/taka-straszna-trwoga/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>26. numer EksMagazynu już w sprzedaży!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/26-numer-eksmagazynu-juz-w-sprzedazy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/26-numer-eksmagazynu-juz-w-sprzedazy/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2015 02:10:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[26. numer]]></category>
		<category><![CDATA[eksmagazyn]]></category>
		<category><![CDATA[Hanna Żudziewicz]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety w armii]]></category>
		<category><![CDATA[Rafał Maślak]]></category>
		<category><![CDATA[reportaże]]></category>
		<category><![CDATA[Roma Ligocka]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[teksty]]></category>
		<category><![CDATA[Weronika Rosati]]></category>
		<category><![CDATA[wywiady]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=18562</guid>
		<description><![CDATA[Wiosenny numer pełen jest niespodzianek, a jedną z nich jest sesja z Rafałem Maślakiem, 3. Vicemisterem International i zdobywcą nagrody publiczności w plebiscycie internautów. Wraz z 26. numerem EksMagazynu ponownie oddajemy w Wasze ręce książkę "Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu"]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Wiosna dla Kobiet!</strong><br />
 Drogie Panie, życzymy Wam wszystkiego najlepszego tej wiosny! Niech będzie to Wasz czas &#8211; czas zmian na lepsze, czas nowych planów i realizacji marzeń, tych ważnych dla Was, czas rozwoju i spokoju ducha. O kobietach myślimy i piszemy przez cały rok, nie tylko od święta, ale tradycyjnie już z okazji Dnia Kobiet mamy dla Was kilka niespodzianek.<br />
 Jedną z nich jest sesja z Rafałem Maślakiem, modelem i najbardziej gorącym nazwiskiem sezonu. W momencie, kiedy oddawaliśmy do druku numer EksMagazynu, który trzymacie w rękach, Rafał Maślak, walczył w Korei o tytuł Mister International. Nie znamy wyników konkursu, natomiast jesteśmy przekonane, że dobrze wcielił się w rolę dzielnego Gladiatora i spodoba się również Wam. <br />
 To właśnie kobiety &#8211; wspaniałe, dzielne, odważne i inspirujące są bohaterkami książki „Sukces jest Kobietą! Piękna twarz biznesu”, którą z ogromną przyjemnością ponownie oddajemy w Wasze ręce. W 2015 roku startujemy z nowym cyklem Biznes coaching, w którym będziemy przedstawiać tematy związane z rozwojem osobistym, a jak zawsze zapraszamy Was do lektury naszych raportów i wywiadów. <br />
 Niezwykłe panie, walczące na frontach wojennych, prezentujemy w reportażu „Kobiety za sterami”. O pasji i podążaniu własną ścieżką rozmawiamy z Romą Ligocką, Weroniką Rosati, Katarzyną Bosacką i Hanną Żudziewicz. O intymności z prof. Zbigniewem Izdebskim i Januszem L. Wiśniewskim, a o kobiecym libido w sEKSownym Temacie. <br />
 To kobiety są muzami Szymona Brodziaka, który na Festiwalu Filmowym w Cannes zdobył nagrodę dla najlepszego na świecie fotografa czarno-białych zdjęć. Specjalnie dla EksMagazynu zgodził się udostępnić swoje prace w dziale Ekstra Obiektyw. <br />
 Zapraszamy także do prenumeraty EksMagazynu (szczegóły w portalu www.eksmagazyn.pl) połączonej z atrakcyjnymi bonusami dla tych Czytelniczek, które się nią zdecydują.<br />
 Zachęcamy do lektury!</p>
<p>Anna Chodacka<br />
 Joanna Jałowiec<br />
 Aneta Zadroga</p>
<p>Poniżej dwie okładki najnowszego wydania EksMagazynu:</p>
<p><a rel="attachment wp-att-18564" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/26-numer-eksmagazynu-juz-w-sprzedazy/attachment/iokladka_650/"><img class="aligncenter size-full wp-image-18564" title="Iokladka_650" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/02/Iokladka_650.jpg" alt="" width="650" height="931" /></a></p>
<p><a rel="attachment wp-att-18563" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/26-numer-eksmagazynu-juz-w-sprzedazy/attachment/iiokladka_650-2/"><img class="aligncenter size-full wp-image-18563" title="IIokladka_650" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/02/IIokladka_6501.jpg" alt="" width="650" height="974" /></a></p>
<p>Fot. Żaneta Niżnikowska /NM Studio<br />
 <a href="http://www.nmstudio.eu" target="_blank">www.nmstudio.eu</a><br />
 Charakteryzacja: Make-up Artist Dagmara Wróbel<br />
 Asystent fotografa: Szymon Fit<br />
 Studio: Qbek Studio <br />
 <a href="http://www.studiodowynajecia.pl" target="_blank">www.studiodowynajecia.pl</a><br />
 Produkcja: PressFactory</p>
<p><strong>I okładka:  &#8222;Gladiator&#8221;</strong><br />
 Kostium:  Legio XXI Rapax</p>
<p><strong>II okładka</strong></p>
<p>Garnitur: Pawo <br />
 <a href="http://www.pawo.pl" target="_blank">www.pawo.pl</a><br />
 Buty: Domeno <br />
 <a href="http://www.domeno.com.pl" target="_blank">www.domeno.com.pl</a><br />
 Biżuteria męska: Manoki <br />
 <a href="http://www.manoki.pl" target="_blank">www.manoki.pl</a></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p><a rel="attachment wp-att-18383" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/agnieszka-jelonkiewicz-kreowanie-wizerunku/attachment/okladka_sukcesjestkobieta_650-30/"><img class="aligncenter size-full wp-image-18383" title="okladka_sukcesjestkobieta_650" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/01/okladka_sukcesjestkobieta_6501.jpg" alt="" width="650" height="909" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/26-numer-eksmagazynu-juz-w-sprzedazy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie-single</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/singlem-nie-jestem/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/singlem-nie-jestem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 01 Mar 2013 02:26:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[partnerzy]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[single]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2108</guid>
		<description><![CDATA[Z badań dr Katarzyny Palus z Instytutu Psychologii Uniwersytetu Adama Mickiewicza wynika, że to, czy ktoś w dorosłym życiu będzie żył w związku, czy samotnie, w dużej mierze zależy od tego, z kim zadawał się w okresie dorastania i jak bardzo bal się odrzucenia przez rówieśników]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dr Katarzyna Palus badała wybrane psychologiczne uwarunkowania braku partnera życiowego wśród osób w wieku 20-35 lat. Skupiła się zwłaszcza na tych osobach, które deklarowały, że chcą być w związku, ale mimo to nie miały partnera dłużej niż pół roku. Okazało się, że pewne cechy wyniesione z lat młodości wpływają na stosunki z partnerami w dorosłym życiu.</p>
<p>- Osoby żyjące w pojedynkę posiadają mniejszą wiedzę na temat zachowań w związkach i mają słabszą umiejętność odnalezienia się m.in. w zachowaniach: bliskości fizycznej, pojednawczych, seksualnych &#8211; zauważa dr Palus. Na brak partnera życiowego ma również wpływ sposób, w jaki dana osoba przywiązuje się do innych ludzi. Otóż singli charakteryzuje często lęk przed odrzuceniem. Lęk ten jest wśród nich wyższy niż u osób, które spędzają życie w związku.</p>
<p>Większe szanse na znalezienie partnera życiowego mają osoby, które często umawiały się w szkole na randki, w fazie wchodzenia w dorosłe życie miały chłopaka czy dziewczynę, podejmowały kontakty seksualne, czy osoby, które w ramach swoich grup towarzyskich otaczały się znajomymi różnej płci. &#8211; Pytani o przyczyny braku partnera, badani najczęściej mówili, że nie spotkali jeszcze właściwej osoby. Wśród popularnych odpowiedzi znalazły się również: brak zainteresowania ze strony potencjalnego partnera, nieśmiałość, czy własna decyzja &#8211; mówi Palus.</p>
<p>Ciekawy jest sposób, w jaki określali siebie uczestnicy badania. Mówili o sobie: &#8222;nie mający partnera&#8221;, &#8222;żyjący w pojedynkę&#8221;, &#8222;poszukujący partnera&#8221;. Mało kto nazywał się &#8222;singlem&#8221;, większości badanych to słowo kojarzyło się negatywnie.</p>
<p>Z danych Powszechnego Spisu Ludności z 2002 r. wynika, że w Polsce w roku 1988 na 100 osób w wieku 20-24 lata przypadało przeciętnie 48 panien oraz 77 kawalerów, a w roku 2002 proporcje te wynosiły odpowiednio 71 oraz 87. W kolejnej grupie wiekowej &#8211; 25-29 lat odsetek kawalerów zwiększył się z 34 proc. do 47 proc., a panien &#8211; z 16 proc. do 29 proc.</p>
<p><em>Źródło: PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/singlem-nie-jestem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najważniejsza jest wolność</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/najwazniejsza-jest-wolnosc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/najwazniejsza-jest-wolnosc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Mar 2012 04:51:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[single]]></category>
		<category><![CDATA[single w wielkim mieście]]></category>
		<category><![CDATA[wolność]]></category>
		<category><![CDATA[życie w pojedynkę]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=7341</guid>
		<description><![CDATA[Single to osoby, dla których najważniejszą wartością jest wolność i niezależność w każdym obszarze życia - powiedziała PAP dr Julita Czernecka, autorka książki "Wielkomiejscy single", która niedawno ukazała się nakładem wydawnictwa Poltext]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dr Julita Czernecka z Zakładu Socjologii Płci i Ruchów Społecznych Uniwersytetu Łódzkiego w swojej pracy doktorskiej badała życie łódzkich i warszawskich singli. Na tej podstawie napisała książkę &#8222;Wielkomiejscy single&#8221;.</p>
<p>W Polsce od lat funkcjonowały określenia &#8222;stara panna&#8221; lub &#8222;stary kawaler&#8221; odnoszące się do osób, które nie mogły znaleźć partnera. Czy teraz nazywamy ich singlami?</p>
<p>- Singiel to osoba, która z różnych powodów żyje sama, ale jest to jej wybór a nie konieczność. Media pisały o singlach wielkomiejskich i ten wizerunek singla chciałam skonfrontować z rzeczywistością. Postanowiłam zbadać osoby od 25 do 40. roku życia, bo najczęściej w tym wieku zakładamy rodziny, wchodzimy w nieformalne związki i rodzą nam się dzieci. I oczywiście chodziło mi o singli w dużych miastach, ze względu na ich styl życia. Ludzie, którzy żyją w pojedynkę w mniejszych miejscowościach albo na wsiach nadal nie utożsamiają się z singlami, mówią raczej o sobie, że są &#8222;starymi pannami&#8221; czy &#8222;starymi kawalerami&#8221; – mówi dr Czarnecka. – Single w wielkim mieści to osoby, dla których najważniejszą wartością jest wolność i niezależność w każdym obszarze życia i wolność w podejmowaniu decyzji o swoim życiu. Nie chcą mieć drugiej połowy, która ma wpływ na to, czy podejmują pracę na drugim krańcu świata, albo chociażby w innym mieście. Kim są? To przede wszystkim ludzie, którzy pracują w wolnych zawodach, w wielkich korporacjach, prowadzą własne firmy. Większość z nich jest bardzo zadowolona ze swojego życia, tylko nieliczni mówią, że woleliby mieć kogoś u boku.</p>
<p>Z książki wynika, że singli łączy przede wszystkim silne zaangażowanie w pracę zawodową. Jedna grupa nastawia się na rozwój kariery &#8211; w niej młodsi chcą szybko osiągać jej kolejne szczeble, a ci starsi chcą utrzymać swoją wysoką pozycję. Jedni i drudzy poświęcają pracy nawet 16 godzin dziennie. Inna grupa singli łączy dwie prace zawodowe, bo w jednej zarabiają na utrzymanie, a w drugiej realizują swoje pasje. Oni też dużo pracują, po 12-14 godzin dziennie.</p>
<p>I trzeci typ, to osoby, które poświęcają się pracy, ale nie dlatego, że to jest ich pasja, tylko dlatego, że chcą żyć na wysokim poziomie. Jak powiedziała mi jedna z dziewczyn &#8222;ona nie wie czy jest singielką dlatego, że tak dużo pracuje, czy tak dużo pracuje dlatego, że jest singielką&#8221;.</p>
<p>I są też single bezkompromisowi, którzy nie chcą z byle kim, byle jak, tylko chcą mieć partnera, który spełni ich bardzo wysokie oczekiwania. Natomiast romantycy, to ludzie, którzy bujają w obłokach i bywają mocno przekonani, że jest tylko jedna osoba na świecie, która do nich pasuje. I oni na nią nieustannie czekają.</p>
<p>Single na ogół traktują bardzo przedmiotowo drugiego człowieka. Oczekują, że od razu związek będzie bliski ideałowi i nie biorą pod uwagę, że trzeba nad nim bardzo długo pracować, że to jest proces nawet kilku czy kilkunastoletni. Chcą gotowych przepisów na szczęście, a jak nie są szczęśliwi w danej relacji to zamieniają partnera na &#8222;kolejny model&#8221;. Z jednej strony chcą wierzyć w miłość &#8222;do grobowej deski&#8221;, z drugiej, nie dają sobie na to szansy.</p>
<p>Źródło: PAP &#8211; Nauka w Polsce</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/najwazniejsza-jest-wolnosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->