<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; seksualność</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/seksualnosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Rozmowy o seksualności osób chorych</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/rozmowy-o-seksualnosci-osob-chorych/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/rozmowy-o-seksualnosci-osob-chorych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 27 Feb 2026 01:20:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[choroba]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29489</guid>
		<description><![CDATA[Pacjenci z diagnozą nowotworu zmagają się z całą listą problemów seksualnych związanych z leczeniem. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Są przerażeni chorobą, tym co ich czeka, a do tego tracą swoje dotychczasowe życie, w tym często bliskość z osobą, z którą dzielą życie. O często przemilczanych, a ważnych problemach w trakcie leczenia opowiada psycholożka Marta Banout, zajmująca się m.in. pacjentami na oddziale onkologicznym szpitala specjalistycznego nr 3 w Rybniku.</h3>
<p><strong>Po co rozmawiać o seksie z pacjentem chorym na raka? Taka osoba ma przecież wtedy wiele innych problemów&#8230;</strong></p>
<p>A to może być jeden z nich, dla niektórych osób nie mniej ważny od samej choroby onkologicznej. Zresztą WHO definiuje zdrowie jako stan dobrostanu fizycznego, psychicznego i społecznego, możliwość realizowania potrzeb, a nie tylko brak choroby czy niepełnosprawności, więc troska o zdrowie pacjentów z chorobą nowotworową to również dbałość o ważne dla nich aspekty życia.</p>
<p>W kontekście aktywności seksualnej na przykład obniżenie nastroju związane z chorobą może wpływać na to, że pacjent nie będzie miał ochoty na współżycie. Podjęcie tego tematu podczas wizyty to dla obu stron furtka do porozmawiania o tym, czy jest to chwilowa przerwa w życiu intymnym, czy coś, co trwa od dłuższego czasu, oraz czy stanowi to dla pacjenta problem. Otwarta rozmowa pozwoli także zorientować się, czy to nie jeden z objawów depresji. Zadanie pacjentowi takiego pytania to też możliwość edukacji, a proszę mi wierzyć – wiele osób nie wie, czy może podjąć współżycie w trakcie leczenia, czy dopiero po jego zakończeniu, ponieważ nikt z nimi o tym nie rozmawiał.</p>
<blockquote><p>Chciałabym jednak na samym początku podkreślić jedną ważną rzecz: <strong>w sytuacji choroby nowotworowej, tak samo jak w każdym innym momencie życia, pacjenci mają prawo angażować się w aktywność seksualną lub z niej rezygnować, z wielu różnych powodów – dopóki nie stanowi to dla nich źródła cierpienia, nie jest to problemem czy anomalią. </strong></p>
</blockquote>
<p>Czasem brak ochoty na seks wynika z zupełnie innych niż choroba powodów: aseksualności, zmian związanych z wiekiem, problemów hormonalnych, konfliktów w relacji i tak dalej… Zarówno kobiety, jak i mężczyźni mogą doświadczać różnych trudności związanych ze sferą płciowości, relacji i aktywnością seksualną, ale sam fakt chęci czy przeciwnie – braku chęci współżycia w trakcie choroby nie jest powodem do obaw czy interwencji.</p>
<p><strong>Dlaczego rozmowa o seksualności to problem? Wydawałoby się, że dotyczy przecież normalnych spraw w życiu człowieka.</strong></p>
<p>Powodów może być co najmniej kilka. Społecznie dyskusje o seksualności to ciągle tabu i dla wielu osób to krępujący temat, więc jeśli ktoś z personelu medycznego nie rozpocznie takiej rozmowy, to najczęściej pacjent sam nie zapyta. Brak edukacji seksualnej sprawia, że kłopotem bywa brak znajomości adekwatnego nazewnictwa, nieumiejętność dobrania słów umożliwiających opisanie sytuacji. Może pojawić się lęk przed stereotypami i stygmatyzacją, zwłaszcza u osób nieheteronormatywnych. Czasem chorzy obawiają się, że zostaną potraktowani jak ktoś, kto nie podchodzi poważnie do swojej choroby, że usłyszą coś w rodzaju: „Masz raka, a tylko seks ci w głowie; to nie czas na takie pytania”.</p>
<blockquote><p>Przeniesienie ciężaru rozpoczęcia takiej rozmowy na osobę przeprowadzającą wywiad przynosi im ulgę, daje im poczucie komfortu i normalizuje temat. Pytając o aktywność seksualną dowiadujemy się też innych rzeczy o życiu pacjenta: czy jest w związku, czy ma jakieś wsparcie w chorobie, jak sobie radzi. To pokazuje nam złożoność sytuacji życiowej, w której nasz pacjent się znajduje i może być dla nas sygnałem, że potrzebuje pomocy czy choćby skierowania do psychologa. Pytanie o aktywność seksualną może też sprawić, że pacjent podzieli się z nami objawami wcześniejszych schorzeń, o których nie mówiłby, gdybyśmy nie podjęli tego tematu, a które są dla niego problemem i mogą mieć znaczenie dla przebiegu leczenia onkologicznego.</p>
</blockquote>
<p><strong>Dlaczego wobec tego lekarze nie zadają takich pytań?</strong></p>
<p>Niektórzy zadają, ale kiedy tego nie robią, mają z pewnością wiele powodów. Może nie wydaje im się to istotne? Może sami się krępują? Czasami z góry zakładają, że konkretnego pacjenta takie sprawy nie dotyczą, a pytanie o to wywoła skrępowanie; np. rezygnują z poruszania tematu seksualności z pacjentami starszymi, podczas gdy badania pokazują, że dla wielu osób w wieku senioralnym aktywność seksualna nadal jest istotna i satysfakcjonująca.</p>
<p>Dlatego trzeba pamiętać, by potraktować ten temat jak każdy inny – zupełnie normalnie – i nawet jeśli reakcja pacjenta będzie dziwna, nietypowa, przykładowo wybuchnie on śmiechem, to rolą lekarza jest normalizowanie tematu. To daje przestrzeń do tego, by pacjent, jeśli tylko ma taką potrzebę, mógł podzielić się wątpliwościami czy obawami.</p>
<p><strong>Czego konkretnie dotyczą te rozmowy?</strong></p>
<p>Pacjenci i pacjentki zmagają się z całą listą problemów seksualnych związanych z chorobą i leczeniem. Trzeba jednak pamiętać, że seksualność to nie jest tylko aktywność seksualna, współżycie; to znacznie szersze pojęcie, które dotyczy zarówno poczucia tożsamości płciowej, orientacji psychoseksualnej, jak i różnych innych obszarów życia, podejmowanych ról społecznych, relacji międzyludzkich i całej sfery emocjonalnej.</p>
<blockquote><p>Jednym z najczęstszych problemów związanych ze współżyciem, które spotykają pacjentów w trakcie leczenia onkologicznego lub po nim, jest spadek popędu seksualnego spowodowany otrzymywanymi cytostatykami lub lekami antydepresyjnymi. Czasem to efekt fizycznych objawów choroby, które odczuwają pacjenci, np. nasilenia dolegliwości bólowych lub bólu przy współżyciu (co może wynikać z przebiegu choroby lub zmian hormonalnych spowodowanych leczeniem). Częstym problemem u kobiet, związanym bezpośrednio z przyjmowanymi lekami jest suchość pochwy – warto wtedy edukować na temat lubrykantów, które mogą wspomóc i ułatwić współżycie.</p>
</blockquote>
<p>Wiele osób podczas leczenia onkologicznego, w wyniku obniżonej odporności, zmaga się z dodatkowymi problemami i infekcjami intymnymi, utrudniającymi kontakt seksualny i wymagającymi leczenia. U niektórych pacjentów pojawiają się problemy z erekcją (co samo w sobie powoduje często stres, nawet jeśli nie uniemożliwia współżycia). Dodatkowo niektóre zabiegi, jak np. radykalna prostatektomia, mogą spowodować trwałą impotencję.</p>
<p>Warto zaznaczyć, że u części pacjentek pojawiają się zmiany okołomenopauzalne. Jednak co najważniejsze: większości tych problemów można zaradzić, ale żeby to zrobić, trzeba o nich mówić. Dlatego zachęcam też wszystkich pacjentów, aby nawet wtedy, kiedy lekarz nie porusza tematu, samodzielnie rozpoczęli rozmowę i uzyskali pomoc w ważnych dla siebie sprawach. W razie potrzeby można również skorzystać z pomocy seksuologów.</p>
<p>Na „techniczne” i logistyczne problemy nakładają się sprawy relacyjne, np. konflikty między partnerami, które łączą się z chorobą i przekładają się na życie seksualne. Wielu pacjentów obawia się, czy aktywność seksualna jest dla nich bezpieczna, czy nic im się nie stanie. Inni odczuwają strach przed tym, jak ciało, zmienione przez chorobę, będzie odbierane przez partnera/partnerkę.</p>
<blockquote><p>Pacjenci czasem martwią się własną nieatrakcyjnością, tym, że nie staną na wysokości zadania. Często są to obawy, które łączą się ze społecznymi stereotypami związanymi z leczeniem onkologicznym: przekonaniem o utracie kobiecości czy męskości w wyniku zabiegu chirurgicznego lub wypadania włosów, w związku z  wyglądem bez peruki. Bywa, że to wszystko powoduje ogromne cierpienie.  Zdarza się, że pacjent mówi: „Nie mam ochoty na seks, nie lubię swojego ciała”. Dobrze byłoby wtedy wysondować, czy to „nie mam ochoty” wynika ze strachu przed reakcją partnera/partnerki, czy to objaw depresji, a może jeszcze coś innego.</p>
</blockquote>
<p>Problem negatywnego postrzegania swojego ciała to zresztą osobny temat, który najczęściej wymaga pracy terapeutycznej, jednak w niektórych sytuacjach nawet jednorazowa konsultacja i poradnictwo psychologiczne mogą pomóc.</p>
<p>Jest też cały szereg problemów związanych z efektami zabiegów ratujących życie, jak bywa np. w przypadku wyłonienia stomii. Dla wielu pacjentów może to być poważne utrudnienie, również w kontekście współżycia. Rolą lekarza czy terapeuty jest wsparcie i edukacja pacjenta, udzielenie mu informacji na temat tego, że życie seksualne ze stomią jest możliwe, że są sposoby, aby zabezpieczyć worek stomijny. Nie wszyscy np. wiedzą, że dostępna jest odpowiednia bielizna, która pomaga utrzymać worek stomijny „na miejscu”, a równocześnie nie odbiega wyglądem od klasycznych modeli.</p>
<p>Tak więc różnorodność problemów u pacjentów i pacjentek onkologicznych, które mogą mieć wpływ na ich życie seksualne, jest ogromna. Nie dla każdej osoby będą one równie istotne, ale warto pamiętać, że mogą się pojawić.</p>
<p><strong>Czy kwestie światopoglądowe mogą przeszkadzać w leczeniu?</strong></p>
<p>Raczej nie przeszkadzają, ale mogą mieć istotne znaczenie.</p>
<p>Przy wielu rodzajach leczenia cytostatykami, jeśli dana osoba jest aktywna seksualnie, wymagane jest stosowanie antykoncepcji, co dla niektórych osób bywa nie do przyjęcia. Takie rozmowy wymagają sporo wyczucia, aby szanując poglądy pacjentów równocześnie rzetelnie poinformować ich o potencjalnych zagrożeniach płynących z ewentualnego zajścia w ciążę. Zawsze warto mieć kontakt przykładowo do rozsądnego duchownego, który może wesprzeć tych pacjentów, dla których ważne jest nauczanie kościoła w kwestiach seksualnych.</p>
<p>Jednak światopogląd to także ogólne przekonania o aktywności seksualnej. Czasem słyszę też od pacjentek i pacjentów, że skoro już „normalnie się nie da”, to „szkoda zachodu”. To po raz kolejny brak edukacji seksualnej, bo wspomniane „normalnie” najczęściej oznacza dla pacjentów stosunek waginalny (penis-pochwa), a tymczasem seks to przecież dużo więcej, to różne sposoby podejmowania aktywności: stosunek oralny, analny, pocałunki, wzajemne pieszczoty, masturbacja, wzajemna masturbacja partnerów. Właściwie wszystko, co nazywane jest „grą wstępną”, to nie żaden wstęp, tylko już aktywność seksualna, która też może dać partnerom przyjemność i satysfakcję. Jeśli na ten moment nie mogą, nie chcą lub nie są w stanie podejmować aktywności seksualnej takiej, jaką podejmowali do tej pory, to być może warto rozważyć razem inną formę współżycia. Warto wspominać też o tym, że bliskość można budować stopniowo i nawet jeśli nie można podjąć „tradycyjnego” współżycia, to czułość, bliskość, pieszczoty, pocałunki mogą być ważne i odpowiadać na najważniejsze potrzeby chorego. Ciągle powtarzam, że we wszystkich tych tematach najważniejszy jest jednak jeden aspekt: szczera rozmowa obojga partnerów na temat swoich oczekiwań, lęków, chęci lub ich braku.</p>
<p><strong>Choroba onkologiczna często dotyka pary, które są ze sobą od lat i wiele razem przeżyły, dlaczego więc teraz nie potrafią się dogadać? </strong></p>
<p>Najczęściej właśnie z powodu braku rozmowy. Proszę sobie wyobrazić parę, w której ona jest po mastektomii i partnerzy uczą się bliskości na nowo. W głowie partnerki pojawia się przekonanie: „Nie jestem już kobieca, na pewno mu się nie podobam”, a jej partner, z szacunku dla niej, myśli: „Muszę być ostrożny i delikatny, żeby nie sprawić jej bólu”, ale nie mówią sobie o tym. To może powodować różne problemy, bo jeżeli partner zbliży się do swojej partnerki z takim przekonaniem i zacznie jej dotykać ostrożnie, to dla niej może to stanowić potwierdzenie jej przypuszczeń: „Aha, dotyka mnie tak ostrożnie, na pewno się do tego zmusza”. Odsuwa się więc, albo wzdryga, a on może wtedy pomyśleć: „Mimo wszystko ją zabolało, więc lepiej przestać”. Kiedy partner cofa dłoń, partnerka myśli, że go obrzydza i tak dalej&#8230; Tego typu sytuacje mogą wiązać się z ogromnym cierpieniem psychicznym i emocjonalnym, mogą  prowadzić do utraty szeroko pojętej bliskości, a to głównie z powodu braku komunikacji.</p>
<p><strong>Kiedy mówimy o związku seksuologii i onkologii warto pamiętać, że seksualność pacjenta to jest coś, z czym on już wchodzi w chorobę. To oznacza, że lekarze powinni – oprócz swojej specjalności – mieć choćby podstawową wiedzę na temat seksualności człowieka&#8230; </strong></p>
<p>Zdecydowanie. Szczególnie, że może nam się „trafić” pacjent inny niż zwykle. Żyjemy w społeczeństwie, które jest nastawione jest na heteronormatywność, wychodzimy z założenia, że wszystkie osoby, z którymi się spotykamy są heteroseksualne, a ich tożsamość płciowa jest zgodna z płcią nadaną przy urodzeniu. Tymczasem tak nie jest i musimy umieć na to zareagować, szczególnie, że niejednokrotnie do wszystkich problemów, których dotychczas te osoby doświadczały, dochodzą teraz kłopoty związane z chorobą onkologiczną, co bardzo komplikuje ich sytuację. Na co dzień nie myślimy często o sytuacji osób nieheternormatywnych, więc tym bardziej nie wpadają nam do głowy ewentualne komplikacje związane z procesem choroby i leczenia, ale nawet, jeśli mielibyśmy towarzyszyć w takich sytuacjach rzadko, warto wiedzieć, jak zareagować.</p>
<blockquote><p>Na przykład jeśli osoba transpłciowa nie przeszła jeszcze korekty płci, to znaczy funkcjonuje już społecznie jako kobieta, ale nie odbyła się jeszcze rozprawa sądowa, która metrykalnie zmienia jej płeć lub nie odbyła się chirurgiczna korekta płci, to pojawia się pytanie: na jakiej sali położyć taką osobę? Nie ma rozwiązań prawnych pasujących do każdej sytuacji, czasami po prostu trzeba pomyśleć jak zorganizować leczenie, by z szacunkiem i życzliwością potraktować każdego pacjenta. Można na przykład wygospodarować jakąś pojedynczą salę, by nie naginać przepisów, ale też jednocześnie nie tworzyć problemu. Do dobrych praktyk należy zapytanie takiej osoby, jak się do niej zwracać – badania pokazują, że używanie imienia jakiego życzy sobie osoba transpłciowa zmniejsza współczynnik samobójstw w tej grupie. Polskie prawo nie uwzględnia państwowego dostępu do ginekologa dla transpłciowych mężczyzn, którzy nie zdecydowali się na korektę płci i mają wewnętrzne bądź zewnętrzne narządy płciowe żeńskie. To oznacza, że  tacy pacjenci nie są objęci ogólnodostępną, darmową opieką i profilaktyką zdrowotną, co może przekładać się np. na zbyt późne rozpoznawanie choroby nowotworowej.</p>
</blockquote>
<p>Trochę inny rodzaj problemów mają osoby o orientacji psychoseksualnej innej niż heteroseksualna, a więc m.in. lesbijki, geje i osoby biseksualne. Obawa przed homofobią ze strony personelu medycznego, problemy rodzinne (np. odrzucenie przez rodzinę pochodzenia, brak wsparcia społecznego), brak możliwości wzięcia zwolnienia opiekuńczego na członka rodziny w przypadku braku prawnego sformalizowania związku, obawa o przyszłość wspólnie wychowywanych dzieci w przypadku śmierci biologicznego rodzica&#8230; Ale to już temat na osobną rozmowę. W kontekście pomocy psychoonkologicznej warto po prostu zadbać o to, żeby każdego pacjenta i każdą pacjentkę traktować z szacunkiem i uważnością w odniesieniu do ich indywidualnych rozterek, problemów i trudności, nie zakładając i nie narzucając rozwiązań, ale mając świadomość różnorodnych zależności.</p>
<p>W XXI wieku wiedza jest dostępna na wyciągnięcie ręki – aby dobrze pomóc każdej osobie zmagającej się z diagnozą choroby nowotworowej w możliwie wielu aspektach jej życia, warto zdobyć chociaż podstawową wiedzę psychologiczną i seksuologiczną.</p>
<p><em>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</em></p>
<p><em>Wywiad powstał dzięki wykładowi wygłoszonemu przez Martę Banout podczas V FORUM PSYCHOONKOLOGII, organizowanym przez Stowarzyszenie UNICORN.<br />
</em></p>
<div id="biography-wrapper">
<p><em><img src="https://zdrowie.pap.pl/sites/default/files/styles/image_crop_portrait_100/public/202101/MBanout.jpg?itok=O5JcqZKk" alt="Fot. PAP" width="100" height="100" /></em></p>
<div id="biography-label"><em>Marta Banout, psycholożka</em></div>
<p><em>Psycholożka, psychoterapeutka w trakcie szkolenia w nurcie poznawczo-behawioralnym, certyfikowana terapeutka terapii Simontonowskiej, edukatorka seksualna. Członkini Polskiego Towarzystwa Psychoonkologicznego oraz Polskiego Towarzystwa Terapii Poznawczej i Behawioralnej. Doktorantka Wydziału Pedagogiki i Psychologii Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Pracuje w Centrum Medycznym „Na Rudzkiej” i na oddziale onkologicznym Wojewódzkiego Szpitala Specjalistycznego nr 3 w Rybniku oraz w gabinetach „Konkret” w Gliwicach. Ukończyła kursy Racjonalnej Terapii Zachowania, Dialogu Motywującego, High Speed Methods to Reduce Resistance and Boost Motivation (Drs. David Burns &amp; Jill Levitt) oraz szkolenia z zakresu pomocy psychologicznej osobom LGBTQ+ . Jest autorką artykułów w czasopiśmie „Psychologia w praktyce”; prowadzi warsztaty dla młodzieży i dorosłych (dotyczące m. in. komunikacji, higieny zdrowia psychicznego, stresu i profilaktyki zdrowotnej).</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/rozmowy-o-seksualnosci-osob-chorych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Badania nad seksualnością</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/badania-nad-seksualnoscia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/badania-nad-seksualnoscia/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Feb 2024 02:06:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[Judith Butler]]></category>
		<category><![CDATA[płeć]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[świadomość płci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29457</guid>
		<description><![CDATA[Płeć nie jest czymś biologicznym, z czym się rodzimy, ale tym wytworem kulturowym, który kształtujemy w zależności od kultury i obyczajów, w których się wychowujemy. Tak twierdzi Judith Butler, twórczyni znanej na całym świecie „queer theory”. A coraz więcej rodziców decyduje się wychowywać dzieci „bezpłciowo” Gdy na świat przyszło pierwsze dziecko państwa Laxton, przez pół [...]]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Płeć nie jest czymś biologicznym, z czym się rodzimy, ale tym wytworem kulturowym, który kształtujemy w zależności od kultury i obyczajów, w których się wychowujemy. Tak twierdzi Judith Butler, twórczyni znanej na całym świecie „queer theory”. A coraz więcej rodziców decyduje się wychowywać dzieci „bezpłciowo”</strong></p>
<p>Gdy na świat przyszło pierwsze dziecko państwa Laxton, przez pół godziny po porodzie nie zapytali położnej o jego płeć. Beck Laxton i Kieran Cooper po narodzinach Sashy postanowili, że nie będą ujawniać światu płci swojego dziecka.</p>
<p><strong>Chłopiec czy dziewczynka?</strong><br />
Jak tłumaczą, nie chcieli, żeby jego rozwój ograniczały stereotypy. Dopiero po pięciu latach opublikowali w internecie film, w którym Sasha zdradza, że jest chłopcem. &#8211; Jeśli Sasha chce się ubierać w dziewczęce ubrania, to w porządku. Ma samochodziki i klocki lego, ale też lalki. Sukienki zakłada w domu dla zabawy, nie każemy mu w nich wychodzić. Nie zmuszamy go do niczego &#8211; tłumaczy matka Sashy.<br />
Beck podkreśla, że ujawniła płeć Sashy tylko dlatego, że chłopiec idzie w tym roku do szkoły. Twierdzi, że &#8222;neutralne płciowo&#8221; wychowanie miało dobry wpływ na chłopca &#8211; mały Sasha jest radosny i bez problemu nawiązuje przyjaźnie.<br />
Ta historia brytyjskiej pary i ich dziecka nie jest odosobniona. Świat co chwilę obiegają podobne, z dziećmi bez płci w rolach głównych. Oto przykład amerykańskiej: Storm ma 4 miesiące, duże niebieskie oczy i słodki uśmiech, ale nie wiadomo, czy to on, czy ona. W tym przypadku rodzice postanowili również wychowywać je bezpłciowo i, aby uniknąć wpadek, nie zdradzili nikomu, poza najbliższą rodziną, jakiej jest płci. &#8211; Kiedy pojawia się dziecko, pierwszym pytanie jest zawsze: chłopiec czy dziewczynka? &#8211; mówi matka. &#8211; Jeśli naprawdę chcesz kogoś poznać, to nie pytasz się, co ma między nogami &#8211; dodaje ojciec. Inspiracją dla Amerykanów była książka z 1978 roku &#8222;X: A Fabulous Child&#8217;s Story&#8221; opowiadająca o dziecku imieniem X, które nie ma płci.<br />
Para ze Stanów jest głęboko przekonana, że w ten sposób zwalnia swoje dziecko z ograniczeń, jakie społeczeństwo narzuca na kobiety i mężczyzn. Rodziców, którzy podejmują decyzje za własne dzieci, nazywają odpychającymi. W ich domu każdy ma prawo głosu i sam decyduje o sobie. Dla przykładu 5-letni Jazz i 2-letni Kio &#8211; starsi bracia Storm/-a &#8211; najlepiej wiedzą, kiedy chcą ściąć włosy, w co się ubierać, jakimi zabawkami bawić. Mama pozwala im na szukanie ubranek zarówno w działach dla chłopców jak i dziewczynek. Starszy syn nosi warkocze. Młodszy natomiast uwielbia kolor różowy.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2020/08/Judith-butler-frankfurt-2012.jpg" alt="" width="505" height="714" /></p>
<p><strong>Kim jestem?</strong><br />
Dzieci wychowywanych w poczuciu wolności w kwestii płci jest coraz więcej. &#8211; Tożsamość płciowa zwykle kształtuje się około 3. roku życia, więc maluch nie wie, jak to jest iść jedną czy drugą drogą &#8211; twierdzi dr Scott Leibowitz, psychiatra z bostońskiego szpitala dla dzieci. Niektórzy twierdzą, że to nic innego, jak ucieleśnienie poglądów na to, że nie rodzimy się z płcią, a „nabywamy” ją w procesie socjalizacji. Najbardziej znanym nazwiskiem przekonującym do tej teorii jest Judith Butler – jej poglądy przedstawione na początku lat 90&#8242; zapoczątkowały tzw. „queer theory&#8221;. Badaczce chodzi o to, że płeć nie jest czymś biologicznym, z czym się rodzimy („sex&#8221;), ale tym wytworem kulturowym, który kształtujemy w zależności od kultury właśnie i obyczajów, w których się wychowujemy („gender&#8221;) .<br />
Judith Butler zanegowała podział na „sex&#8221; i „gender&#8221; twierdząc, że kategoria „gender&#8221; zawłaszcza całkowicie kategorię sex i zajmuje jej miejsce. Jeżeli zarówno kategoria „sex&#8221; jak i „gender&#8221; są wynikiem produkcji władzy, to tożsamość płciowa nie zawiera w sobie żadnej prawdy, a kategorie te są jedynie technologią władzy.<br />
Punktem wyjścia dla Judith Butler jest krytyka feminizmu jako ruchu, który próbował ściśle samookreślać się przez wyznaczanie granic własnego głosu. Feministki, definiując się w sposób ograniczający (poprzez klasę, przynależność kulturową itd.) automatycznie wykluczały inne kobiety, które nie realizowały pewnego wprost lub pośrednio zakładanego wzorca (na przykład białe heteroseksualne kobiety wykluczały kobiety homoseksualne czarne itp.). Butler dopatrywała się w tym niepokojącego echa znanych w tradycyjnym społeczeństwie twardych podziałów na płeć (męską i żeńską), które wyznaczały hierarchię. Wniosek z tego płynął taki, że feminizm zamiast podkreślając indywidualizm i otwierać – unifikował i zamykał.<br />
Butler, radykalizując opozycję między płcią kulturową (gender) a płcią biologiczną (sex), stwierdziła, że płeć to konstrukcja, której nie należy traktować wiążąco, ale którą należy rozpatrywać z perspektywy danego czasu i historii. Badaczka zdaje się mówić, że naszą gender definiuje nie to, czym jesteśmy, ale raczej to, co robimy, jak się zachowujemy, co – w sposób performatywny – chcemy pokazać innym.</p>
<p><strong>Fantazja płci</strong><br />
Aby pokazać, jak tworzy się „gender&#8221;, Butler wprowadziła koncepcję matrycy heteroseksualnej. Pojęcie to zakłada, że istnieje logiczna ciągłość pomiędzy płcią w sensie biologicznym, płcią w sensie kulturowym i seksualnością, co oznacza, że kategoria „gender&#8221; wynika z płci biologicznej lub jest jej konsekwencją, a orientacja heteroseksualna ma tę jedność pomiędzy biologią a kulturą potwierdzać. Butler twierdzi, że są dwa sposoby naturalizowania tej jedności, mianowicie, paradygmat naturalistyczny oraz ekspresywny.<br />
Najważniejsza wydaje się być tutaj teza o performatywności tożsamości, która mówi, że system heteroseksualny, w którym żyjemy, tworzy ideał prawdziwej kobiety i prawdziwego mężczyzny, w którym kobieta jest tym, czym nie jest mężczyzna, a mężczyzna tym, czym nie jest kobieta. Para ta jest oczywiście heteroseksualna. Dziś wielu socjologów mówi o tożsamości płciowej, wyjaśniając niejako zachowania transseksualistów. Według Judith Buler, tożsamość płciowa jest fantazją realizowaną na ciele. Tzw. akt tożsamości płciowej zawiera się w komunikacie „jestem kobietą”, „jestem mężczyzną”, ale ten repertuar zawiera się również w całym repertuarze gestów, póz, zachowań, ubiorów i stylów.<br />
Performatywność jest procesem ledwo uchwytnym i przez to niezauważalnym. Butler na jego trop wpadła obserwując występy drag queens, transwestytów oraz motywy cross – dressingu w kinematografii, które wskazują na to, iż tożsamość płciowa jest rodzajem imitacji, zyskując status rzeczywistości – przede wszystkim przez niezmienne oraz regularne powtarzanie gestów i wywołuje wrażenie naturalności tego zachowania.</p>
<p><strong>Sztuczny ideał?</strong><br />
Ponieważ ideały mężczyzny i kobiety są jedynie ideałami i to bez oryginału (czy ktoś widział prawdziwego mężczyznę i prawdziwą kobietę?), nikt nie jest w stanie ucieleśnić tych ideałów, czyli powtórzyć norm w sposób doskonały.<br />
„Queer&#8221; nie oznacza jednak wolności wyboru tożsamości na jaką się ma w danej chwili ochotę. Gdyby to było możliwe, tożsamość płciowa byłaby fikcją, a przecież nie jest. Stawiając tezę o performatywności, Butler nie mówi, że każdy mężczyzna może być kobietą i vice versa lub, że każdy heteroseksualista może stać się homoseksualistą i na odwrót. Pokazuje, że nikt nie jest w stanie powtórzyć ideału mężczyzny lub kobiety dokładnie, że każdy znajdzie u siebie coś „niekobiecego&#8221; lub „niemęskiego&#8221; .<br />
Ten wątek poruszył Neil Jordan w filmie „Gra pozorów&#8221; (1992). W sensacyjną treść filmu (walki i zamachy bojowników IRA) wpleciony został związek dwóch mężczyzn, gdzie jeden nie zdaje sobie sprawy z tego, że jego partner jest homoseksualistą i transseksualistą. Fabuła w skrócie wygląda następująco: Ferguson (terrorysta z ugrupowania IRA) zakochuje się w Dil (dziewczynie mężczyzny, którego wcześniej zamordowali właśnie bojownicy IRA). Kiedy Ferguson dowiaduje się, że Dil jest transwestytą, reaguje obrzydzeniem, później jednak stara się ją ratować przed niebezpieczeństwem. Oswaja się z tą prawdą, nader szokującą, a ich przyjaźń (niektórzy krzykną: o dziwo!) umacnia się. Na koniec trafia do więzienia, tam wyznaje jej miłość i czeka, kiedy będzie mógł z nią być.<br />
Kiedy Neil Jordan przystępował do realizacji „Gry pozorów&#8221;, niewiele osób wierzyło, że kolejna produkcja o członku IRA odniesie sukces. Mimo zaangażowania Stephena Rei i Foresta Whitakera wróżono filmowi klęskę. Tymczasem, pomysłowość reżysera przeszła oczekiwania wszystkich &#8211; film nie tylko odniósł sukces kasowy, ale i zdobył uznanie krytyków, w tym pięć nominacji i jednego Oscara.</p>
<p>fot. Wikipedia</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/badania-nad-seksualnoscia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Psycholog wyjaśnia, czy kultura może wpłynąć na orientację seksualną</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/psycholog-wyjasnia-czy-kultura-moze-wplynac-na-orientacje-seksualna/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/psycholog-wyjasnia-czy-kultura-moze-wplynac-na-orientacje-seksualna/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 06 Jul 2022 00:37:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[homoseksualizm]]></category>
		<category><![CDATA[intymność]]></category>
		<category><![CDATA[kultura]]></category>
		<category><![CDATA[orientacja seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[socjalizacja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29147</guid>
		<description><![CDATA[ Żaden pojedynczy czynnik nie steruje jakimikolwiek zachowaniami człowieka, dotyczącymi choćby orientacji seksualnej. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Czy kultura może wpływać na orientację seksualną? Żaden pojedynczy czynnik nie steruje jakimikolwiek zachowaniami człowieka, dotyczącymi choćby orientacji seksualnej. Zachowania te są wynikiem wielu oddziaływań: biologicznych, genetycznych, hormonalnych czy społeczno-kulturowych &#8211; mówi prof. Wojciech Dragan.</h3>
<div>
<p><em>Psycholog i biolog dr hab. Wojciech Dragan, profesor z Wydziału Psychologii Uniwersytetu Warszawskiego jest współautorem książki &#8222;Orientacja seksualna. Źródła i konteksty&#8221;.</em></p>
<blockquote><p>Współcześnie przyjmuje się &#8211; mówi naukowiec w rozmowie z portalem Nauka w Polsce &#8211; że na orientację seksualną składają się trzy komponenty. Pierwszy to zachowania seksualne &#8211; a więc to, z kim się współżyje. Drugi to pożądanie seksualne i romantyczne &#8211; a więc kogo się pragnie, z kim chce się wejść w związek romantyczny. Trzeci to sfera tożsamości seksualnej: czy ktoś identyfikuje się np. jako osoba heteroseksualna czy homoseksualna. &#8222;Te trzy komponenty nie muszą być u jednej osoby ze sobą spójne&#8221; &#8211; zaznacza.</p>
</blockquote>
<p>Jak tłumaczy, w psychologii nie ma twardych wskaźników, które jednoznacznie identyfikowałyby kogoś jako osobę o konkretnej orientacji seksualnej. &#8222;Można korzystać z miar pobudzenia erotycznego, ale i to nie jest rozstrzygające&#8221; &#8211; zastrzega naukowiec.</p>
<p><strong>Pytany o to, czy kultura, którą się otaczamy (np. &#8211; co pojawia się teraz w debacie publicznej &#8211; dostęp do treści związanych z tzw. ideologią LGBT), może wpłynąć na orientację seksualną, odpowiada: &#8222;Debaty, które toczą się w przestrzeni publicznej, odnoszą się raczej do pewnych przekonań dyskutantów, niż do faktów&#8221;.</strong></p>
<blockquote><p>Zauważa, że bardzo mało jest badań, które wprost pokazywałyby, jak się kształtuje orientacja seksualna. Jest tak m.in. dlatego, że chodzi o kontrowersyjną społecznie tematykę, obarczoną uprzedzeniami. &#8222;Domniemania jednak, że jest jakaś moda, &#8216;ideologia&#8217;, która miałaby wpływ na kształtowanie się orientacji seksualnej, nie jest podparta wiedzą naukową. To tylko przekonania ludzi, którzy się posługują tego typu argumentami. One nie są oparte na wiedzy naukowej&#8221; &#8211; mówi psycholog.</p>
</blockquote>
<p>A czy kultura wpływa na orientację seksualną? Wojciech Dragan mówi: &#8222;Orientacja seksualna jest jednym z wymiarów zachowania. Odkrylibyśmy Świętego Graala, gdybyśmy znaleźli jeden (tzn. pojedynczy) czynnik, który pozwala kształtować swobodnie ludzkie zachowania. A takiego Świętego Graala &#8211; co wiedzą już współcześni psychologowie &#8211; nie ma i nigdy nie będzie. Pora odejść od myślenia o funkcjonowaniu człowieka jako kogoś, kogo zachowania mogą być sterowane za pomocą jednego czynnika&#8221;.</p>
<p><strong>Tłumaczy, że zachowanie człowieka jest wytworem szeregu reakcji pomiędzy czynnikami o charakterze biologicznym, genetycznym, hormonalnym, immunologicznym, społeczno-kulturowym. Ma też związek z tym, jak wyglądają relacje danej osoby z innymi ludźmi.</strong></p>
<blockquote><p>W opinii prof. Dragana najbardziej dogłębny sposób zrozumienia, skąd bierze się zróżnicowanie w zakresie orientacji seksualnej, dają badania prowadzone metodą genetyki zachowania. W tym ujęciu wśród czynników, które determinują zróżnicowanie, mówi się o tzw. wpływie genetycznym i wpływie środowiskowym. Wpływ genetyczny to między innymi informacje zapisane w DNA, które otrzymujemy od rodziców. Wpływ środowiskowy rozumiany jest zaś dwojako.</p>
</blockquote>
<p>Po pierwsze &#8211; jest to wpływ tzw. środowiska specyficznego. &#8222;Pod tym hasłem należy rozumieć indywidualny zestaw doświadczeń środowiskowych. W przypadku orientacji seksualnej mogą one mieć charakter czysto biologiczny, ale nie genetyczny. To może być choćby to, co dzieje się jeszcze przed narodzinami: w okresie prenatalnym, w czasie ciąży. W grę wchodzą tu m.in. relacje między poziomami tzw. hormonów płciowych &#8211; testosteronu i estrogenu &#8211; w okresie ciąży czy działalność układu immunologicznego matki&#8221; &#8211; wymienia badacz.</p>
<p><strong>Drugim rodzajem wpływu środowiskowego jest tzw. środowisko wspólne. W tej grupie czynników jest wychowanie, warunki społeczno-gospodarcze, czynniki kulturowe. To te czynniki sprawiają np., że członkowie danej rodziny upodabniają się do siebie &#8211; podaje przykład naukowiec.</strong></p>
<blockquote><p>&#8222;W przypadku orientacji seksualnej u mężczyzn na razie pokazano, że zróżnicowanie determinują dwa rodzaje wpływów: mniej więcej w 40 proc. można je wyjaśniać poprzez czynniki genetyczne, a pozostałe 60 proc. &#8211; to czynniki środowiska specyficznego&#8221; &#8211; informuje naukowiec.</p>
</blockquote>
<p>W przypadku kobiet jest inaczej. Badania z zakresu genetyki zachowana pokazują, że u kobiet wpływ genetyczny jest dużo mniejszy niż u mężczyzn i wynosi ok. 20 proc. W 80 procentach zaś zmienność wyjaśniana jest tu zaś przez czynniki środowiskowe: przede wszystkim środowiska specyficznego (np. prenatalnego), ale również środowiska wspólnego.</p>
<p><strong>Istnieją więc spore różnice w tym, jak może kształtować się orientacja seksualna u kobiet i mężczyzn. &#8222;Niektóre badania pokazują, że kobiety charakteryzuje większa płynność, jeśli chodzi o zachowania seksualne. A część z tych zachowań jest związana ze specyficznymi kontekstami kulturowymi&#8221; &#8211; mówi naukowiec.</strong></p>
<blockquote><p>&#8222;Jeśli więc jest pytanie, czy kultura może mieć znaczenie w kształtowaniu się orientacji seksualnej, to z perspektywy genetyki zachowania, w jakimś stopniu czynniki społeczno-kulturowe mogłyby mieć znaczenie, choć raczej u części kobiet. Ale jakie &#8211; i w jaki sposób &#8211; tego jeszcze nie wiemy&#8221; &#8211; podsumowuje psycholog.</p>
</blockquote>
<p>Przypomina jednak, że żaden czynnik &#8211; czy to społeczno-kulturowy, czy to wynikający ze środowiska prenatalnego, czy to genetyczny &#8211; nie ma ultymatywnego znaczenia. &#8222;Te czynniki wchodzą ze sobą w interakcje&#8221; &#8211; zwraca uwagę prof. Dragan.</p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Ludwika Tomala, lt/ zan/</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/psycholog-wyjasnia-czy-kultura-moze-wplynac-na-orientacje-seksualna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Tinder? Ech, strata czasu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/tinder-ech-strata-czasu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/tinder-ech-strata-czasu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Dec 2019 04:30:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[aplikacje mobilne]]></category>
		<category><![CDATA[aplikacje randkowe]]></category>
		<category><![CDATA[seks po pierwszej randce]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[Tinder]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=28269</guid>
		<description><![CDATA[To nie nasza subiektywna recenzja, ale wnioski norweskich badaczy, którzy sprawdzili powodzenie kilkuset studentów na aplikacji i w życiu codziennym. Efekt rozczarowuje – popularna aplikacja randkowa bardzo rzadko pomaga kogoś znaleźć.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jej funkcjonowanie znamy wszyscy, nawet jeśli nie każdy z najbardziej znanej aplikacji randkowej korzysta. Tinder ma łączyć ze sobą ludzi, jeśli ci się sobie nawzajem spodobają. Z pozoru oznacza to ogromne możliwości, pokonując ograniczenia przestrzenne i czasowe, z jakimi mamy do czynienia poznając kogoś na ulicy.</p>
<p>Tyle teorii, praktyka wypada niestety dość blado. Przekonują o tym badacze z Norwegii na łamach „Evolutionary Psychological Science”. Ich wnioski są bardzo rozczarowujące, co przejawia się niemal w każdej wypowiedzi.</p>
<blockquote><p>– Jeśli ktoś prowadzi aktywne życie seksualne poza Tinderem, to aplikacja ma mu do zaoferowania co najwyżej niewielki wzrost możliwości w spotkaniach na jedną noc – zwraca uwagę Trond Viggo Grøntvedt, główny autor analizy. Jednocześnie rozczarowuje tych, którym nie wiedzie się poza Tinderem: na aplikacji pewnie nie będą szczęśliwsi.</p>
</blockquote>
<p>Oczywiście od reguły są wyjątki, ale zbadanie prawie 300 norweskich studentów (62% stanowiły kobiety) wykazuje, że Tinder jest najzwyczajniej przedłużeniem normalnego życia. Nie sprzyja wcale rozwiązłości, ale jeśli ktoś z łatwością flirtuje i podrywa w barze czy na mieście, to i na Tinderze się odnajdzie.</p>
<blockquote><p>– Tak jest też w życiu, niektórzy uprawiają dużo seksu, a dużo ludzi nie uprawia wcale – podsumowuje prof. Leif Edward Ottesen Kennair.</p>
</blockquote>
<div id="attachment_28270" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-28270" title="para-tinder1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/12/para-tinder1.jpg" alt="" width="700" height="467" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Oczywiście w aplikacjach wyraźnie widać różnice w oczekiwaniach i zachowaniach pomiędzy mężczyznami i kobietami, ale i tu różnice są podobne do życia codziennego: kobiety częściej szukają głębszej relacji i oceniają potencjalnego partnera dłużej, rzetelniej. Z kolei mężczyźni zwykle nie odrzucają potencjalnych partnerek, licząc na coś szybszego i płytszego.</p>
<p>Zresztą, do tego zdaniem uczonych Tinder nadaje się najbardziej. Szanse na stworzenie trwałej relacji na podstawie znajomości zawartej w aplikacji nie są niestety wyższe niż w przypadku codziennego życia. Nawet z jednorazowym seksem nie jest jednak szczególnie dobrze. Tylko co piąty uczestnik badania umówił się na takie spotkanie kiedykolwiek, 80% tylko raz w życiu. Reszta wcale nie znalazła seksualnego partnera. Okazuje się, że zbudowanie relacji nawet na lekkiej i niezobowiązującej stopie, zajmuje więcej czasu niż uczestnicy oczekiwali&#8230;</p>
<p>Istotnym czynnikiem w osiągnięciu sukcesu była – to znów żadna niespodzianka – samoocena. Osoby, które same oceniały się jako mniej atrakcyjne, miały mniejsze szanse na znalezienie partnera. Jednak niezależnie od stosowania aplikacji lub nie, norwescy naukowcy nie zauważyli zwiększonej częstotliwości w życiu seksualnym. – Po prostu, ludzie umawiający się na Tinderze, umawiali się i bez niego – wzrusza ramionami prof. Kennair.</p>
<p>Źródło: „Evolutionary Psychological Science”</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/tinder-ech-strata-czasu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bez seksu, wbrew woli</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/bez-seksu-wbrew-woli/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/bez-seksu-wbrew-woli/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 17 Sep 2018 00:15:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[abstynencja seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[incel]]></category>
		<category><![CDATA[porzucenie]]></category>
		<category><![CDATA[samotność]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[singiel]]></category>
		<category><![CDATA[singiel i związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26491</guid>
		<description><![CDATA[Aż jedna trzecia społeczeństw zachodnich to single, często single wbrew woli. Chcielibyśmy z kimś być, ale nie jesteśmy. Dlaczego? Oto najczęściej podawane powody.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jeśli życie publiczne USA nie jest Wam obce, z pewnością słyszeliście o incelach, czyli samotnych facetach, którzy chcieliby znaleźć sobie kobietę, ale nie mogą. Słowo wzięło się od pierwszych sylab wyrażenia „involuntary celibate” (celibat/abstynent wbrew woli).</p>
<p lang="pl-PL">Opisuje mężczyzn, głównie białych i heteroseksualnych, którzy stworzyli w sieci swego rodzaju subkulturę osób samotnych, nieuprawiających regularnie seksu. Szczególnie aktywna jest w mediach społecznościowych, a jednym z nich jest mało znany w Polsce Reddit. Tam środowisko incel było szczególnie aktywne, choć administratorzy zaczęli je „wygaszać” z uwagi na coraz drastyczniejsze treści, jakie publikowali sfrustrowani mężczyźni. Od usprawiedliwiania gwałtów do nawoływań do przemocy, w tym seksualnej.</p>
<p>Zrobiło się nieprzyjemnie, bo i poczucie odrzucenia społecznego prowadzi do ogromnej niepewności i frustracji. Z dużej aktywności „abstynentów bez wyboru” postanowił skorzystać cypryjski naukowiec Menelaos Apostolou z Uniwersytetu w Nikozji. Zamieścił na Reddicie proste pytanie: „Guys, why are you single?” (<strong>Chłopaki, dlaczego nikogo nie macie?</strong>). Liczba odpowiedzi może zaskakiwać: prawie 13,5 tysiąca!</p>
<p>Z tej puli co prawda tylko co drugi wpis kwalifikował się do uwzględnienia w badaniu, ale nawet połowa (prawie 6,8 tys. głosów) to wciąż ogromna próba. Na pierwszym miejscu wśród przyczyn znalazły się wątpliwa uroda, niski wzrost oraz łysienie. Zaraz za nimi, jako pierwsza cecha niefizyczna, znalazł się brak pewności siebie.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-26492" title="abstynent" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/08/abstynent.jpg" alt="" width="700" height="467" /></p>
<p>Wysoko były też powody mniej negatywnie nacechowane. Wielu mężczyzn pisało, że najzwyczajniej nie chcą być w związku lub nie chce im się starać dla kogoś. Inni z kolei czuli się zranieni po poprzedniej relacji i nie chcieli się angażować. Jedni twierdzą, że są wybredni, a inni, że nie spotkali dostępnej i odpowiedniej dla siebie kobiety.</p>
<p>Tu lista neutralnych przyczyn się kończy, ponieważ dalej słyszymy o nieśmiałości, nieumiejętności flirtowania i nawiązania kontaktu z kobietą, problemy natury seksualnej, zaburzenia emocjonalne, nałogi lub niepełnosprawność. Wszystkie te cechy mogą być negatywnie odbierane przez kobiety, przez co odbierają mężczyznom śmiałość i zmniejszają ich szanse.</p>
<p>Autor badania uważa, że rosnąca fala frustracji u samotnych mężczyzn nie musi być przypadkowa. Jego zdaniem wielu współczesnych panów nie przystaje do panujących norm społecznych. Nie z własnej winy, zresztą. W przeszłości mężczyźni często nie musieli mieć żadnych społecznych umiejętności, flirt nie był potrzebny. W czasach pierwotnych partnerki dobierano siłą, w czasach przedindustrialnych decydowała ranga społeczna i głos rodziców, a dla „młodych” zostawało niewiele.</p>
<p>Dziś panuje względna dowolność w obu płciach i trzeba umieć zawalczyć o zbliżenie z poszukiwaną partnerką na nowych zasadach. Te zasady, choć zwykle nie sprawiają problemów, dla sporej części mężczyzn pozostają trudne do przyjęcia. Niska samoocena, wycofanie społeczne, kompleksy spowodowane realnymi lub wyimaginowanymi wadami sprawiają, że trudno o zbudowanie trwałej relacji z kobietą. Menelaos Apostolou posuwa się do stwierdzenia, że to kwestia wręcz ewolucyjna. Czy to nie zbyt daleko idąca teza? Polecamy sprawdzić oryginał badania, a wszystkim samotnym życzymy bratniej duszy!</p>
<p>Źródło: Evolutionary Psychological Science</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/bez-seksu-wbrew-woli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O zdrowiu i seksualności z autorkami bestsellera „Radości z kobiecości”</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/o-zdrowiu-i-seksualnosci-z-autorkami-bestsellera-%e2%80%9eradosci-z-kobiecosci%e2%80%9d/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/o-zdrowiu-i-seksualnosci-z-autorkami-bestsellera-%e2%80%9eradosci-z-kobiecosci%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Mar 2018 00:40:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[książki]]></category>
		<category><![CDATA[poradnik]]></category>
		<category><![CDATA[premiera książki]]></category>
		<category><![CDATA[Radości z Kobiecości]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie seksualne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25571</guid>
		<description><![CDATA[To było jedyne w Polsce spotkanie z twórczyniami bestsellera „Radości z kobiecości”. Autorki bezpruderyjnego podręcznika dla każdej kobiety (i nie tylko) pojawiły się w Warszawie. Zdaniem młodych pisarek „seksualność należy odczarować, a my musimy przejąć kontrolę nad własnym ciałem”. Przegapiłaś? Nic nie szkodzi, można obejrzeć tutaj!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><img class="alignleft size-large wp-image-25573" title="radosci-z-kobiecosci" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/03/radosci-z-kobiecosci-708x1024.png" alt="" width="300" height="434" />Choć czwartkowy wieczór należał do najzimniejszych w tym roku, w Big Book Cafe przy Dąbrowskiego 81 trudno było o wolne miejsce. Do Warszawy przyjechały dwie młode dziewczyny, które najpierw napisały bloga, później wydały książkę, a ta okazała się wielkim hitem i dziś jest już dostępna w 33 językach.</p>
<p>Nina Brochman i Ellen Støkken Dahl z Norwegii stworzyły książkę wypełniającą lukę w edukacji seksualnej, mierząc się przy tym z mitami kulturowymi. To kompendium wiedzy, które odważnie, ze skandynawską prostotą mówi o zdrowiu seksualnym kobiet. Podobnie jak głośna kampania #sexedpl, autorki udowadniają, że głupie pytania nie istnieją, a świadomość naszego ciała pozwala czerpać radość z życia erotycznego.</p>
<p>Autorkami poradnika są dwie norweskie studentki medycyny, które postanowiły, początkowo w Internecie, uczyć o zdrowiu seksualnym, seksie i kobiecym ciele. Zaczęło się właśnie od bloga, który założyły w 2015 roku z myślą o młodych czytelniczkach. Ich strona szybko stała się odpowiedzią na frapujące pytania i wątpliwości. Ogromne zainteresowanie blogiem sprawiło, że Nina i Ellen postanowiły napisać poradnik.</p>
<p>„Mamy nadzieję, że nasza książka da Wam pewność siebie, której Wam brakuje. (&#8230;) Chcemy, by kobiety mogły podejmować niezależne decyzje, poznawszy wszystkie dostępne fakty i by swoje wybory opierały na wiedzy medycznej, nie zaś plotkach, nieporozumieniach i strachu”.</p>
<p>Dahl i Brochmann obalają mit za mitem, a wszystko przy użyciu rzeczowego, zrozumiałego i dowcipnego języka. Ich książka to doskonała odpowiedź na brak odpowiedniej edukacji seksualnej w szkole, a także kompleksów związanych z otwartym mówieniem o seksualności. Skierowany do dziewczynek, nastolatek i kobiet  podręcznik odpowiada na wszystkie bolączki, o których nie mogła pisać Michalina Wisłocka pół wieku temu.</p>
<p><strong>Spotkanie z młodymi norweskimi pisarkami <a href="https://www.facebook.com/bigbookcafe/videos/2464044930488063/">było transmitowane i można je obejrzeć w dowolnej chwili</a>. To doskonała zachęta dla tych z Was, które po samym opisie nie są pewne, czy sięgnąć po „Radości z Kobiecości”!</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/premiery-ksiazek/o-zdrowiu-i-seksualnosci-z-autorkami-bestsellera-%e2%80%9eradosci-z-kobiecosci%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Ja, kobieta, mogę osiągnąć wszystko”</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/%e2%80%9eja-kobieta-moge-osiagnac-wszystko%e2%80%9d/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/%e2%80%9eja-kobieta-moge-osiagnac-wszystko%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 19 Jun 2017 07:14:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[Main Kuch Bhi Kar Sakti Hoon]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[Poonam Muttreja]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc domowa]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>
		<category><![CDATA[serial]]></category>
		<category><![CDATA[tabu]]></category>
		<category><![CDATA[telenowela]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23752</guid>
		<description><![CDATA[Hinduska telenowela walcząca ze społecznym tabu – od przemocy domowej, przez ataki kwasem i menstruację, po małżeństwa z dziećmi – stała się jednym z najchętniej oglądanych seriali świata, przyciągając przed ekrany aż 400 milionów widzów!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Napisana jako wyzwanie dla postaw patriarchalnych i dyskryminacji seksualnej, telenowela „Main Kuch Bhi Kar Sakti Hoon” (tłumaczenie: „Ja, kobieta, mogę osiągnąć wszystko”) śledzi życie młodej kobiety, która rezygnuje z pracy w dużym mieście, by wrócić do rodzinnej wioski.</p>
<p>Dzięki bohaterce Snesze Mathur widzowie mierzą się z powszechnymi, ale rzadko kwestionowanymi praktykami, jak aborcja na podstawie płci czy menstruacja. Wszystkie mają odzwierciedlenie w życiu przeważająco konserwatywnych Indii.</p>
<p>W jednym odcinku siostra Mathur jest zmuszona do późnej aborcji córeczki i umiera w trakcie zabiegu. Inny epizod z kolei pokazuje inną jej siostrę oblaną kwasem po tym, jak dołączyła do damsko-męskiej drużyny piłkarskiej.</p>
<p>Serial mierzy się też z seksualnością, by pomóc młodzieży lepiej zrozumieć zmiany zachodzące w ich ciałach. Jednocześnie zdejmuje tabu z miesiączkowania, uważanego za nieczyste, a także masturbacji, uznawanej za nienaturalną.</p>
<p style="text-align: center;"> </p>
<p>Opera mydlana zakończyła drugi sezon emisji i liczy już 170 odcinków od uruchomienia w 2014 roku. Jej producent i nadawca, telewizja Doordarshan, określa jej łączną widownię na ok. 400 mln ludzi w aż 50 krajach.</p>
<p>Matka sukcesu serialu Poonam Muttreja, dyrektor charytatywnej Population Foundation of India, potwierdza przytłaczającą skalę powodzenia telenoweli. Jednocześnie jest oszołomiona zmianami, jakie dzięki niej zachodzą w społeczeństwie.</p>
<p>– Otrzymujemy tak wiele historii z wiosek w całych Indiach, jak postawy zmieniają się wskutek tego serialu – mówi Muttreja w rozmowie z Thomson Reuters Foundation. – Na przykład jest naprawdę wiele wiosek, w których mężczyźni zaprzestają bicia żon, a jedna dziewczynka dzięki temu serialowi postanowiła sprzeciwić się całej wsi i poszła na studia – relacjonuje twórczyni, uznawana za jeden z największych autorytetów wśród i dla kobiet w Indiach.</p>
<p>Ankiety prowadzone wśród 3200 mężczyzn i kobiet zamieszkujących małe wsie pokazują zmiany w postrzeganiu świata pomiędzy pierwszym a drugim sezonem serialu. Po obejrzeniu pierwszego mieszkańcy wykazują zdecydowanie wyższą świadomość dyskryminacji kobiet czy planowania rodziny, niż przed emisją serialu.</p>
<p>Na przykład, o 31% więcej kobiet nie godzi się na bycie bitymi przez mężów za podejrzenie zdrady. O 14% więcej kobiet przestało uważać, że muszą rodzić dzieci tak długo, aż urodzi im się synek. A aż o 29% więcej kobiet uważa, że zbyt wczesne małżeństwo to dla nich stracona okazja na lepsze życie.</p>
<p>Serial sfinansowany częściowo z brytyjskiej pomocy zagranicznej został już przetłumaczony na 14 języków. Jest również emitowany na 240 kanałach radiowych oraz przez internet. Filmowanie trzeciego sezonu już trwa.</p>
<p>Muttreja źródła sukcesu upatruje w wielu czynnikach, w tym w dogłębnych badaniach, wysokiej jakości produkcji, czułości kulturowej w trudnych tematach oraz silnie zarysowanych postaciach, które mogą być wzorcem dla widzów. – To musi być rozrywkowe i musi być wysokiej jakości. Ale chodzi nie tylko o dobry produkt, ludzie muszą być gotowi na zmianę. I wydaje mi się, że dziś w Indiach ludzie są już na nią otwarci – cieszy się aktywistka.</p>
<p><strong>Reportaż autorstwa Nity Bhalli, redakcja Ros Russell, <a href="http://news.trust.org/item/20170602164333-hjnu3">Thomson Reuters Foundation</a>. Tłuaczenie: Michał Karaś</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/%e2%80%9eja-kobieta-moge-osiagnac-wszystko%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Porno przed pierwszą randką</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/przed-pierwsza-randka-obejrzyj-porno/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/przed-pierwsza-randka-obejrzyj-porno/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Apr 2017 10:34:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[pierwsza randka]]></category>
		<category><![CDATA[relacje damsko-męskie]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23251</guid>
		<description><![CDATA[Dobierasz buty, sukienkę i makijaż. Może warto też dobrać szybki filmik lub ulubione zdjęcie? Tak, badania pokazują, że to może przynieść dobre skutki]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsza randka zawsze ma szczególny smak, ale też często towarzyszy jej uczucie niepewności, stres. Zwłaszcza w przypadku randki w ciemno czy relacji rozpoczętej przez Internet. Tym ciekawsze są wyniki trzech badań przeprowadzonych w Izraelu.</p>
<p>Testy prowadzone na studentach przez prof. Gurita E. Birnbauma pokazały, że zobaczenie seksualnie atrakcyjnego obrazu nawet przez ułamek sekundy pomaga otworzyć się na randce. W serii badań 246 studentów obu płci przed spotkaniami oglądało zdjęcia i filmy z erotycznym/pornograficznym przekazem.</p>
<p>Wynik wszystkich trzech badań wskazał jednoznacznie, że tzw. torowanie (nastawienie umysłu na dany bodziec) seksu w naszym umyśle przed spotkaniem ułatwia nam komunikację, chętniej zdradzamy informacje o sobie. Nie bez powodu tytuł artykułu naukowego podsumowującego badania to &#8222;Seks rozwiązuje język&#8221;.</p>
<p>-  Otwarcie się sprawia, że druga osoba bardziej nas lubi, co z kolei powoduje odwzajemnienie. W efekcie my nabieramy przeświadczenia, że rozmówca nas lubi i też go lubimy, wszak mamy tendencję do lubienia ludzi, którzy lubią nas. Jesteśmy wtedy milsi, komplementujemy rozmówcę lub flirtujemy. Seks w tym przypadku zaczyna pozytywny cykl zbliżania się do osoby, z którą możemy docelowo zbudować więź emocjonalną, choć na starcie nawet się nie znaliśmy – tłumaczy efekty swoich badań prof. Birnbaum.</p>
<p>To co, może warto nacieszyć oko przed pierwszą randką?</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/przed-pierwsza-randka-obejrzyj-porno/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rak to nie koniec kobiecości</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/rak-to-nie-koniec-kobiecosci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/rak-to-nie-koniec-kobiecosci/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 07 Feb 2017 06:34:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[nowotwór]]></category>
		<category><![CDATA[partner]]></category>
		<category><![CDATA[rak]]></category>
		<category><![CDATA[relacja]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22839</guid>
		<description><![CDATA[Z roku na rok coraz więcej kobiet choruje na nowotwory. Zachorowalność wzrosła niemal dwukrotnie. Skutki wystąpienia raka są dla pań często trudne do przyjęcia. Utrata włosów, szarzenie cery, wymioty, bóle głowy to tylko część efektów, z którymi musi się zmierzyć chory. Co jednak ze sferą intymną chorych kobiet?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak wynika z badań, w samym tylko 2013 roku odnotowano ponad 17 000 zachorowań na nowotwory piersi. O profilaktyce i sposobach leczenia raka piersi na szczęście coraz więcej się mówi. To co jednak często pozostaje przemilczane to wpływ terapii nowotworowej na sferę intymną kobiety, a także jej seksualność.</p>
<p>Czułość i bliskość są niezwykle ważne nawet w trakcie ciężkiego przebiegu choroby. Jednak utrata zainteresowania seksem w trakcie leczenia nowotworu jest czymś normalnym. Na początku obawy o własne życie mogą być tak wielkie, że seks zdaje się ostatnią rzeczą jakiej potrzebujemy. Rak sprawia też, że zostaje zaburzona gospodarka hormonalna, a to z kolei ma wpływ na poziom libido. Jednym ze skutków ubocznych leczenia może być także przedwczesna menopauza. Symptomy takie jak uderzenia gorąca, wahania nastroju, nadmierne wysuszenie skóry, w tym tej z okolic intymnych, są przy niej dużo bardziej uciążliwe, niż przy naturalnej menopauzie.</p>
<p>Chorobie towarzyszy również dotyczy ogólny niepokój, negatywne i rozpraszające myśli, a także poczucie utraty atrakcyjności lub obawy, że objawy choroby odstraszą partnera. Wszystkie te czynniki mogą znacznie blokować podniecenie. Pochwa pozostaje wtedy ściśnięta i sucha co powoduje, że stosunki są bolesne.</p>
<p>Jak zatem na nowo rozpocząć życie seksualne? Warto zacząć od konsultacji z lekarzem. Jednak uprawianie seksu w trakcie choroby nowotworowej często jest wręcz wskazane. Dobrze jest jednak otwarcie rozmawiać z partnerem, a w momencie gdy przyjdzie ochota na seks rozpocząć najpierw od pieszczot. Wyznaczcie na początek konkretne granice, nie skupiajcie się od samego początku na podnieceniu – wystarczy zmysłowa przyjemność. Dopiero później włączcie w pieszczoty okolice intymne. Pełne współżycie rozpocznijcie dopiero, gdy oboje będziecie na to gotowi.</p>
<p>Źródło: Profile</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/rak-to-nie-koniec-kobiecosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bezpłodni mężczyźni</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/bezplodni-mezczyzni/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/bezplodni-mezczyzni/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jun 2016 04:39:29 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[bezpłodność]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[płodność]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21757</guid>
		<description><![CDATA[W Polsce bezpłodność coraz częściej dotyka również mężczyzn. Niejednokrotnie odrzucają oni od siebie jednak taką opcje. Akceptacja tego i zmiana podstawowych nawyków mogłaby pomóc u wielu z nich zmienić ten stan rzeczy
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Mężczyźni mający problemy z poczęciem dziecka zazwyczaj w ogóle o siebie nie dbają, a konkretnie nie dbają o kondycję swoich plemników. U źródeł tych kłopotów można znaleźć takie kwestie jak: nieodpowiednia dieta, gorące kąpiele, częste korzystanie z sauny, codzienne picie piwa, przyciasne bokserki, a nawet zbyt rzadki seks. Jak wynika z przeprowadzonych badań, 62% mężczyzn biorących w nich udział, ma problemy z jednym markerem płodności. U jednego na 5 mężczyzn ruchliwość plemników była poniżej dolnej granicy normy. Prawie co drugi przebadany miał nieprawidłową morfologię plemników, czyli budowa zewnętrzna męskich komórek rozrodczych odbiegała od ogólnie akceptowalnych norm. To kiepski wynik &#8211; zauważają specjaliści &#8211; tym bardziej, że dotyczy mężczyzn poniżej 35 roku życia.</p>
<p>Te wyniki da się jednak poprawić. Aby tego dokonać wystarczy zmienić kilka codziennych nawyków. Zacznijmy jednak od jedzenia, ponieważ to od niego zależy, jakich substancji dostarczymy naszemu organizmowi. Wpływa ono nie tylko na jakość spermy, ale i na zdrowie całego męskiego ciała. Jeżeli zbyt często mężczyzna spożywa niezdrowe jedzenie to zwiększa się prawdopodobieństwo obniżenia płodności i spadków libido. Często zbiega się to również z innymi chorobami, takimi jak cukrzyca czy otyłość. Zmiana nawyków żywieniowych jest zatem bardzo ważna.</p>
<p>Co właściwie oznacza ta zdrowa dieta? Chodzi przede wszystkim o to, aby była ona bogata L-karnitynę, czyli aminokwas będący źródłem energii dla plemników. Aby dostarczać jej swojemu organizmowi dobrze jest jeść m.in. czerwone mięso i mleko. Dietę należy wzbogacić także o lizynę i kwas foliowy, najczęściej w połączeniu z cynkiem. Taki zestaw zwiększa ilość i jakość produkowanej spermy oraz poprawia kondycję plemników. Dlatego dobrze jest jeść również ziarna zbóż, słonecznika, rośliny strączkowe, kiełki pszenicy. Przydać się mogą także ciemnozielone warzywa, a więc m.in. brokuły lub brukselka. W diecie nie powinno zabraknąć także L-argininy wzmacniającej spermę. Bogate są w nią orzechy, ale i migdały. Zalecanym dopełnieniem diety powinny być także witaminy E i C oraz selen. Mężczyzna powinien zwrócić uwagę także na to, aby dieta była beztłuszczowa i wspomagana suplementami. Niezbyt miło widziane są spulchniacze i substancje konserwujące.</p>
<p>Trudne dla panów może się okazać zerwanie z alkoholem. Tradycyjne dwa wieczorne piwka powinny zostać usunięte z codziennego rytuału. Najlepiej gdyby alkohol został w ogóle wyeliminowany z życia. Im więcej pijemy napojów alkoholowych, tym męski organizm wytwarza więcej estrogenu, a więc hormonu, który jest domeną kobiet. Alkohol nie tylko obniża libido czy pogarsza parametry nasienia, ale i negatywnie wpływa na wchłanianie się witaminy A. Poza alkoholem zniknąć powinny również papierosy. Nałóg nikotynowy, podobnie jak inne używki, wpływa na jakość nasienia i zdrowie całego organizmu mężczyzny.</p>
<p>Poza dietą istotny jest również ruch. Chodzi przede wszystkim o to, by znaleźć sobie taką formę aktywności, która będzie regularna i w rezultacie wpłynie na zwiększenie wytrysku oraz objętość ejakulatu. Chociaż dla samego procesu zapłodnienia ma to mniejsze znaczenie, może poprawić psychiczne nastawienie mężczyzny.</p>
<p>Nadmierna abstynencja seksualna nie jest wskazana w przypadku starań o dziecko. Udane współżycie seksualne, częsty seks partnerski lub masturbacja połączona z wytryskiem mogą mieć wpływ na poprawę jakości nasienia, a zwłaszcza plemników. Co więcej, starającym się o dziecko zaleca się wstrzemięźliwość seksualną nie dłuższą niż 3 dni.</p>
<p>Panom, a właściwie nasieniu nie służy ciepło. To, że jądra są osłonięte w taki sposób jest już wystarczającym potwierdzeniem na to, iż ta część ciała powinna być utrzymywana w innej temperaturze, znacznie niższej. Dlatego też ważne jest unikanie sytuacji, w których może dojść do nadmiernego nagrzewania jąder. Po pierwsze, w przypadku starań o dziecko należy unikać gorących kąpieli i sauny.</p>
<p>Źródło: Guarana PR</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/bezplodni-mezczyzni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->