<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Skłodowska</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/sklodowska/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Kobiety przełomu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/kobiety-przelomu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/kobiety-przelomu/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 02 May 2016 03:16:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[kobiety]]></category>
		<category><![CDATA[nauka]]></category>
		<category><![CDATA[Skłodowska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21402</guid>
		<description><![CDATA[Łatwiej jest pójść pewną drogą, gdy zostanie ona przetarta przez kogoś innego. Łatwiej też pracować nad czymś przełomowym, kiedy mamy świadomość, że ten przełom jest możliwy. Czy kobiety działałyby prężniej, gdyby wiedziały, że ich poprzedniczki były kobietami sukcesu?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na lekcjach historii nie stroni się od mówienia o ruchach robotniczych czy chłopskich. Mężczyźni od samego początku mieli w tej kwestii przetarte szlaki. Byli bohaterami, znanymi osobistościami, z którymi trzeba było się liczyć i których  chęcią podziwiano. Kobiety w tej kwestii zostają nieco z tyłu. Tak twierdzi między innymi historyk dr Agnieszka Janiak-Jasińska. Uważa też, że ruchy emancypacyjne są dla całej historii równie ważne co wspomniane ruchy chłopskie i robotnicze.</p>
<p>Problemy z przełamywaniem stereotypów i aktywizowaniem pań w życiu publicznym czy politycznym mogą się zatem wiązać z tym, że nie mają one odpowiednich wzorców, które mogłyby naśladować. O tym, czego uczy się jednak w szkołach najczęściej decydują środowiska akademickie. I tak przykładowo w bardzo popularnym wśród nauczycieli podręczniku dr Anny Radziwiłł i prof. Wojciecha Roszkowskiego wymienia się zaledwie 15 kobiet, z tego większość to królowe i żony polityków.</p>
<p>Badaczka podkreśla też, jak ważna dla Polek może być Maria Skłodowska-Curie. Jest ona świetnym przykładem na to, że można nie tylko być cenionym naukowcem, ale także osobą, która świetnie łączy wspomnianą aktywność naukową i zawodową z życiem rodzinnym. W podręczniku tym pojawia się również Narcyza Żmichowska.</p>
<p><em>- Wymienia się ją jednak tylko dlatego, że w jednym ze swoich pism odnosiła się do ruchów rewolucyjnych w pierwszej połowie XIX w. Ale uczniowie nie dowiedzą się już, jaką ważną rolę pełniła w ruchu emancypacyjnym. A była to pierwsza kobieta, która skupiła wokół siebie panie walczące o swoje prawa. Dobrze byłoby, aby te kobiety, o których się wspomina w podręczniku były pokazywane nie tylko ze względu na ich rolę w życiu politycznym i narodowym, gdyby o Elizie Orzeszkowej mówiło się nie tylko, jako o ważnej pisarce, ale także jako o ważnej działaczce ruchu kobiecego </em>– zaznacza badaczka historii społecznej XIX i XX w.</p>
<p>Dodaje również, że ważne jest przypominanie o tym, iż po odzyskaniu niepodległości w 1918 roku Polska była drugim krajem w Europie, który przyznał kobietom prawa wyborcze. Stanowiliśmy pewną awangardę, dziś jednak niewielu o tym mówi. W roku 1928, gdy Wielka Brytania przyznała kobietom prawo głosu, w polskim parlamencie zasiadało już 8 posłanek i 4 senatorki.</p>
<p>Innym przykładem, o którym mówi badaczka, jest generał brygady Elżbieta Zawacka ps. Zo, legenda Armii Krajowej, jedyna kobieta wśród cichociemnych. Zawacka przeszło sto razy przekraczała granice, przenosząc na Zachód wiadomości i meldunki. Jej najsłynniejsza misja, trwająca od lutego do maja 1943 r., wiodła przez Niemcy, Francję, Andorę, Hiszpanię i Gibraltar do Anglii. W Londynie zdała gen. Władysławowi Sikorskiemu relację z sytuacji w okupowanym kraju. Tymczasem niewielu osobom, poza grupą związaną w jakikolwiek sposób z AK, jest ona znana.</p>
<p>Zmiany w podawaniu historii kolejnym pokoleniom być może zmieniłyby także postrzeganie ich własnego życia i wpłynęły na przyszłość, a więc rozwój kolejnych pokoleń kobiet. Wystarczy jedynie pokazać, że poza Marią Skłodowską-Curie i kilkoma innymi znanymi paniami, mieliśmy jeszcze inne godne podziwu przedstawicielki płci pięknej. Takie, o których podręczniki do historii milczą.</p>
<p>Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/kobiety-przelomu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przyjaźń na szczycie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/przyjazn-na-szczycie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/przyjazn-na-szczycie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Apr 2016 04:06:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[Curie]]></category>
		<category><![CDATA[Einstein]]></category>
		<category><![CDATA[przyjaźń]]></category>
		<category><![CDATA[Skłodowska]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21354</guid>
		<description><![CDATA[Każdy słyszał o Einsteinie. Każdy miał także do czynienia z nazwiskiem Skłodowskiej-Curie. Co jednak mogło łączyć te dwie osoby? Byli oni wielkimi przyjaciółmi]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Relacja, która ich łączyła była wyjątkowa. Nie chodzi tu jednak o to, że połączyła ich miłość do nauki. Ich pola działań raczej nie nakładały się na siebie. Ona pracowała nad fizyką eksperymentalną, on natomiast wciąż skupiał się na teoriach. Potwierdzić to można również na podstawie korespondencji, którą między sobą wymieniali. Chodziło tutaj zatem wyłącznie o kwestie towarzyskie. Wyjątkowe było jednak to, że nawet po 25 latach tej przyjaźni nie przeszli na „ty”. Ci, którzy myślą, że trudno mówić w takim wypadku o bliskich relacjach, są w błędzie.</p>
<p>Ich <strong>pierwsze spotkanie</strong> miało miejsce w 1909 roku podczas obchodów 350-lecia Uniwersytetu Genewskiego, gdzie oboje odbierali tytuł doktorów honorowych. Wtedy mieli okazję porozmawiać, ale jeszcze nie zawarli bliższej znajomości. Być może stwierdzili wtedy, że nie jest im ze sobą po drodze. W końcu Maria Skłodowska-Curie była już znaną uczoną, która w ręku trzymała Nagrodę Nobla. Była też o 12 lat starsza od Alberta Einsteina, który w świecie nauki nie stanowił byle kogo. Miał 30 lat i teorię względności na koncie. Jakby tego było mało, mieszkali w dwóch różnych miejscach &#8211; on w Szwajcarii, a ona we Francji. Różnili się też osobowością. Ona należała raczej do tych powściągliwych, a on był z kolei otwarty i towarzyski.</p>
<p><strong>Przełom nastąpił jakieś 2 lata później,</strong> podczas kongresu w Brukseli zorganizowanego przez Ernesta Solveya. Prof. Jan Piskurewicz z Instytutu Historii Nauki PAN podejrzewa nawet, że podczas tego wydarzenia zapoznać mógł ich wspólny przyjaciel, znakomity fizyk i laureat Nobla Hendrik Lorentz. Nie da się ukryć, że zebrała się wtedy cała śmietanka europejskich fizyków, a więc taki rozwój wydarzeń jest oczywiście możliwy.</p>
<p>Maria i Albert <strong>wspierali się także w trudnych momentach</strong>. Skłodowska-Curie polecała go na stanowisko profesora na Politechnice w Zurychu, a o z kolei wyrażał dezaprobatę dla mediów w momencie, gdy jego przyjaciółkę posądzono o romans z żonatym fizykiem Paulem Langevinem. Wszystko to sprawiało, że stawali się sobie bardziej bliscy. Kwestia wspomnianego romansu była dla Einsteina wątpliwa również dlatego, że nie do końca uważał Skłodowską-Curie za kobietę atrakcyjną. Tak przynajmniej twierdził pisząc do swojego przyjaciela.</p>
<p><em>- Einstein po prostu nie uważał Marii za kobietę atrakcyjną. Nie wierzył, że mogłaby uwieść kogokolwiek nawet, gdyby tego chciała </em>– zaobserwował prof. Piskurewicz.</p>
<p>W 1913 roku, kiedy Einstein przyjechał na konferencję naukową do Paryża, znów miał okazję spotkać się ze Skłodowską-Curie. Z listów uczonego wynika, że <strong>był on pod dużym wrażeniem osobowości noblistki z Polski</strong>. Zrodził się wtedy pomysł, by oboje uczeni &#8211; w rodzinnym gronie &#8211; wybrali się wspólnie na kilkudniową wycieczkę w Alpy. Einstein miał pojechać z żoną &#8211; Milevą &#8211; i dwójką synów, a Skłodowska-Curie &#8211; z córkami Ireną i Ewą. Jednak młodszy syn Alberta zachorował i musiał zostać ze swoją mamą w domu. Na wycieczkę pojechała więc Maria z córkami i ich guwernantką oraz Albert ze starszym synem. Uczeni mieli wtedy okazję spędzić ze sobą sporo czasu. Ewa Curie wspominała potem, że podczas tej wycieczki Maria i Albert szli zazwyczaj razem z przodu, dyskutując między innymi na tematy naukowe.</p>
<p>Einstein był wtedy akurat na etapie rozwodu i dążył do tego, by poślubić swoją kuzynkę Elsę. Pisał do niej zresztą o wycieczce w Alpy i o tym, że Maria, mimo swych wielkich zdolności naukowych, w kwestii uczuć jest bardzo zimna. Można się tutaj jednak zastanawiać, czy nie była to zwykła zagrywka ze strony Alberta, dzięki której chciał oszczędzić Elsie zazdrości.</p>
<p>W czasie I wojny światowej kontakty między obojgiem uczonych ustały. Nawiązali je jednak znów po wojnie. Maria prężnie działała wtedy w Międzynarodowej Komisji Współpracy Intelektualnej przy Lidze Narodów. Komisja ta (na jej bazie powstało potem UNESCO) miała nawiązywać kontakty między europejskimi intelektualistami i działać w ten sposób na rzecz pokoju w Europie i na świecie. Einstein, który cieszył się już wtedy dużą sławą, był w tym gronie naukowcem bardzo pożądanym. Był jednak niechętny udziałowi w Komisji, nie wierząc w możliwości Ligi Narodów.</p>
<p>Po namowach Skłodowskiej-Curie Albert w końcu wstąpił do tego grona. Potem złożył rezygnację, a później &#8211; znów po namowach uczonej z Polski &#8211; do komisji powrócił. Członkowie komisji przyjeżdżali na obrady do Genewy na kilka dni raz w roku. Wtedy Einstein i Skłodowska-Curie spotykali się i mogli spędzać ze sobą trochę czasu.<strong> Nie były to więc spotkania tylko fachowe, ale i przyjacielskie.</strong> To podczas jednego z takich spotkań powstało znane zdjęcie obojga uczonych nad Jeziorem Genewskim.</p>
<p>Einstein nawet po śmierci Marii Skłodowskiej-Curie podkreślał jej wyjątkowość. Zaznaczał, że był to dla niego wielki przywilej móc się przyjaźnić z kimś takim jak ona.</p>
<p>Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/przyjazn-na-szczycie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->