<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; smutek</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/smutek/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Sposoby na smutek</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/sposoby-na-smutek/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/sposoby-na-smutek/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Nov 2022 01:09:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys]]></category>
		<category><![CDATA[obniżony nastrój]]></category>
		<category><![CDATA[psychika]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29390</guid>
		<description><![CDATA[Smutek czasami dopada każdego z nas, nie da się od niego uciec.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Obniżenie nastroju zdarza się wszystkim i stanowi ono część życia emocjonalnego każdego człowieka. Warto jednak zadbać, aby smutek nie przekształcił się w kryzys psychiczny. Zobacz jak możesz radzić sobie ze smutkiem.</h3>
<blockquote><p>Smutek to stan emocjonalnego bólu o mniejszym lub większym nasileniu. Najczęściej związany jest z jakąś przykrą sytuacją, której doświadczamy, rozczarowaniem.<br />
Sam w sobie jest odczuciem całkowicie normalnym, stanowi równowagę dla chwil szczęścia. Dzięki niemu łatwiej nam odczuwać zadowolenie. Nie powinien trwać zbyt długo. Kiedy jednak smutek przekształca się w długotrwałe przygnębienie, może doprowadzić do dolegliwości fizycznych lub poważnych chorób natury psychologicznej, np. do depresji.</p>
</blockquote>
<p><strong>Zwróć uwagę, gdy wraz ze smutkiem pojawia się:</strong></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<ul>
<li>brak apetytu</li>
<li>apatia</li>
<li>brak energii</li>
<li>ciągłe zmęczenie</li>
<li>niezidentyfikowane bóle</li>
<li>spowolnione ruchy</li>
</ul>
<p>W takiej sytuacji należy skonsultować się z psychologiem bądź psychiatrą. Może to być oznaka poważnych zaburzeń natury psychologicznej.<br />
Kryzysom psychicznym można i warto zapobiegać, dbając o siebie na co dzień. Kiedy nie wiesz dokładnie co jest powodem smutku, warto zastanowić się chwilę nad tym uczuciem. Bagatelizowane problemy spychane do podświadomości dają bowiem o sobie znać w najmniej spodziewanym momencie.</p>
<p><strong>Gdy dopada cię smutek: </strong></p>
<ul>
<li>Sprawdź, czy możesz zmienić przyczynę smutku, czasem niewiele potrzeba, by sytuacja się zmieniła.</li>
<li>Gdy smutkowi towarzyszą myśli o własnej nieudolności, przypomnij sobie sytuację w których odniosłeś sukces.</li>
<li>Odtwórz sobie w myślach sytuacje, w których dobrze się czułeś, skup się na poszczególnych fragmentach</li>
<li>Umów się na rozmowę z przyjacielem, opowiedz mu o swoim nastroju, czasem ulgę przynosi samo powiedzenie komuś o smutku</li>
<li>Naucz się czerpać przyjemność z przebywania ze sobą tu i teraz</li>
<li>Obejrzyj komedię lub kabaret &#8211; śmiechoterapia bardzo pomaga</li>
<li>Dostrzegaj i zachwycaj się drobiazgami: pogodą za oknem, kwiatami na stole, obrazem</li>
<li>Rób plany krótkoterminowe: np. spacer 3 razy w tygodniu, wyjście do kina w najbliższy weekend, spotkanie ze znajomymi</li>
<li>Uprawiaj regularnie sport &#8211; wysiłek fizyczny powoduje wydzielanie endorfin, hormonu szczęścia.</li>
<li>Jeśli nie umiesz sobie poradzić ze swoim smutkiem, pomyśl o wizycie u specjalisty. Są sytuacje, w których warto skorzystać z fachowej pomocy.</li>
</ul>
<p><em>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</em><br />
<em> </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/sposoby-na-smutek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W żałobie nie ma złych uczuć</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-zalobie-nie-ma-zlych-uczuc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-zalobie-nie-ma-zlych-uczuc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Nov 2022 01:08:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[strata]]></category>
		<category><![CDATA[żaloba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29379</guid>
		<description><![CDATA[Żałoba po odejściu osoby starszej, którą się opiekował ktoś bliski, może mieć swoją specyfikę. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Wśród szeregu emocji i uczuć niektórzy opiekunowie mogą doświadczać ulgi. Psycholog dr Joanna Szczuka z Kliniki i Polikliniki Geriatrii w Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie podkreśla, że nie ma w żałobie złych uczuć.</h3>
<p><strong>Na czym polega żałoba?</strong></p>
<p>W ujęciu psychologicznym proces żałoby składa się z pięciu etapów. Najpierw jest okres zaprzeczenia –nie do końca wierzymy, że ktoś nam bliski zmarł, że już go nie ma. Następnie przechodzimy przez etapy gniewu i targowania się. A potem przez rozpacz dochodzimy do pogodzenia się ze śmiercią osoby bliskiej. Takie są etapy opisywane w literaturze przedmiotu. Jednak nie każdy człowiek przeżywa żałobę tak samo. Niektóre z wymienionych etapów mogą w ogóle nie wystąpić albo mogą na siebie zachodzić, być trudne do rozróżnienia. Dzieje się tak dlatego, że przeżywanie żałoby jest procesem indywidualnym i ma bardzo intymny charakter.</p>
<p><strong>Co innego oznacza odejście podopiecznego, który był bliskim dla opiekuna, a co innego, gdy to osoba spoza rodziny. Jak to się różni w sferze emocji?</strong></p>
<p>W przypadku opiekunów rodzinnych osób starszych pierwsze etapy żałoby w ogóle nie muszą wystąpić. Opiekun może nie doświadczać zaprzeczania, ponieważ w pewien sposób był świadomy, że taka sytuacja prędzej czy później nastąpi. Jeśli jednak pojawi się zaprzeczanie, może ono objawiać się tym, że opiekun mechanicznie wykonuje wszystkie czynności związane z pożegnaniem zmarłego albo podczas pogrzebu jawi się jako pozbawiony emocji.</p>
<p>Z racji tego, że opiekun wiedział, że prędzej czy później moment śmierci osoby bliskiej nastąpi, może nie występować u niego etap gniewu. Jeśli jednak występuje, może wyrażać się w myślach typu: „Może gdyby rodzina bardziej mi pomogła, mój bliski żyłby dłużej?” albo: „Nie jestem pewien, czy lekarz zrobił wszystko, żeby pomóc mojemu bliskiemu”.</p>
<blockquote><p>Etap targowania się również może nie występować. Jeśli jednak się pojawia, to ujawnia się pod postacią pytań: „Dlaczego zgodziłem się na tę operację, czy gdybym się nie zgodził, to mój tata żyłby dłużej?”, „Czy mogłem postąpić inaczej?”.  Przybiera to postać obwiniania siebie i zastanawiania się, czy mogliśmy zrobić coś więcej dla bliskiej osoby.</p>
</blockquote>
<p>Najczęściej u opiekunów rodzinnych występują dwa ostatnie etapy żałoby, czyli rozpacz i akceptacja. Rozpacz związana jest ze sprzecznymi odczuciami opiekuna, może on też doświadczać dolegliwości somatycznych typowych dla depresji, np. może mieć problemy ze snem, z apetytem, niechęć do wstawania rano i rozpoczynania codziennych czynności.</p>
<blockquote><p>Ostatni etap, czyli pogodzenie się ze śmiercią bliskiego, w przypadku opiekuna osoby starszej zaczyna się właściwie już za życia podopiecznego z racji jego wieku. Śmierć osoby starszej najczęściej nie jest nagła, to proces, do którego można się w pewnym stopniu przygotować.</p>
</blockquote>
<p>Warto dodać, że w przypadku opiekunów rodzinnych bardzo często po śmierci bliskiego pojawia się uczucie ulgi. Wiąże się ono z tym, że bliski nie doświadcza już cierpienia. Bywa też, że opiekunowie są przeciążeni opieką i śmierć podopiecznego daje im możliwość wytchnienia. Jednak ulga w takiej sytuacji nadal jest w naszym społeczeństwie uczuciem nieakceptowanym kulturowo, dlatego opiekunowie nie przyznają się do niej. Dopiero kiedy trafią na grupę wsparcia, albo dowiadują się, że inni też odczuwają podobnie, są skłonni przyznać się do tego uczucia – choć jest ono naturalne i powinno być pozbawione jakichkolwiek ocen ze strony osób trzecich.</p>
<p><strong>A jak wygląda to w przypadku profesjonalnych opiekunów? Oni często też przywiązują się do swoich podopiecznych&#8230;</strong></p>
<p>Także w przypadku opiekunów zawodowych żałoba jest zjawiskiem jak najbardziej naturalnym. Kiedy opiekujemy się podopiecznym, on też może stać się dla nas kimś bliskim. Towarzyszenie mu w cierpieniu lub chorobie staje się aktem intymnym, więc nie sposób w takiej sytuacji całkowicie uniknąć zaangażowania emocjonalnego. Ale trzeba przyznać, że w przypadku opiekunów zawodowych przyzwolenie społeczne na żałobę jest mniejsze.</p>
<blockquote><p>Kiedy umiera ktoś z rodziny, niektórzy na znak żałoby noszą czarne ubrania. Naturalnym jest, że zamykają się w sobie, czasowo odcinają się od kontaktów z innymi. Tymczasem po śmierci podopiecznego rola opiekuna zawodowego często jeszcze się nie kończy – zdarza się, że wspiera on rodzinę zmarłego w żałobie, pomaga w przygotowaniu pogrzebu. Dlatego często opiekunowie zawodowi tłumią swoje emocje, bo tego się od nich wymaga jako od osoby wspierającej.</p>
</blockquote>
<p>Niektórzy uważają, że profesjonalny opiekun nie powinien przywiązywać się do swojego podopiecznego.<br />
Kiedy jesteśmy opiekunami zawodowymi i zmarł nasz podopieczny, warto zastanowić się, czy przeżywana przez nas żałoba wpływa też na inne sfery naszego życia. To pozwoli nam uświadomić sobie, czy granice pomiędzy profesjonalizmem a empatią zostały przekroczone. Warto zadać sobie pytanie, czy przeżywając żałobę po podopiecznym zaniedbujemy naszą rodzinę, dzieci? Czy poświęcamy im mniej czasu? Czy nie zaniedbujemy naszych podstawowych potrzeb, jak jedzenie, spanie, higiena? Czy realizujemy aktywności, które jeszcze niedawno sprawiały nam przyjemność? Dobrze jest więc odpowiedzieć sobie na pytanie: jak funkcjonujemy w naszej codzienności? Nie możemy bowiem zapominać, że jako opiekunowie profesjonalni oprócz sytuacji zawodowej, a w niej przeżywanej żałoby, mamy też swoją rodzinę i swoje życie. To jest nasz główny punkt odniesienia.</p>
<p><strong>Czy zawód opiekuna to zawód na lata, czy jednak niekoniecznie?</strong></p>
<p>Zdarza się, że opiekunowie zawodowi w pewnym momencie czują, że muszą zakończyć swoją pracę, na przykład po śmierci któregoś z podopiecznych, z którym byli blisko związani. Czasem mają poczucie wypalenia albo odczuwają przedłużoną żałobę. Bywa i tak, że opiekunowie rezygnują z pracy, kiedy umiera ktoś z ich rodziny, albo gdy dowiadują się o ciężkiej chorobie wśród swoich najbliższych. To przewartościowuje ich sposób widzenia, czują, że nie są wtedy w stanie pomagać innym, lub jednocześnie i rodzinie, i komuś obcemu.</p>
<blockquote><p>Zawód opiekuna jak najbardziej może być na całe życie. Myślę, że zależy to od tego, jakie sami mamy doświadczenia życiowe i jakie mamy podejście do śmierci. Co myślimy na temat naszej starości? Co myślimy na temat śmierci, która jest przecież czymś nieuniknionym? Nasze podejście ujawnia się w momencie, kiedy jako opiekunowie towarzyszymy podopiecznemu w umieraniu: czy skupiamy się wtedy na procedurach medycznych, na kontaktach z lekarzem i uciekamy od przebywania z osobą, która umiera? Czy umiemy być z podopiecznym, spędzać z nim ostatnie chwile jego życia, patrzeć mu w oczy, być blisko? Czy nie czujemy się niezręcznie w milczeniu?</p>
</blockquote>
<p>Towarzyszenie w procesie umierania jest przywilejem, jest współuczestniczeniem w jednym z najbardziej intymnych momentów. Wielu opiekunów dzięki takim doświadczeniom zaczyna żyć inaczej. Mówią oni, że zaczynają żyć bardziej świadomie, że bardziej doceniają to, co mają. Niektórzy widząc, że to proces nieunikniony i naturalny, mniej boją się własnej śmierci. Zdarza się i tak, że osoba zaczyna swoją aktywność jako opiekun właśnie po tym, gdy umiera jej ktoś bliski, kim długo się opiekowała. Zauważa wtedy u siebie predyspozycje do tego zajęcia, może wykorzystać swoje doświadczenie, wiedzę, intuicję.</p>
<p><strong>Co można poradzić osobom, które są w żałobie i wydaje im się, że nie mogą sobie z tym poradzić? </strong></p>
<p>Przede wszystkim możemy w pewien sposób, choć oczywiście nie do końca, przygotować się do przyszłej żałoby, zanim nastąpi moment śmierci podopiecznego. Czyli jeszcze za życia podopiecznego warto zastanowić się, jak możemy ten ostatni wspólny czas dobrze wykorzystać. Jak możemy pożegnać się z podopiecznym, jak możemy spełnić jego wolę? Przygotowanie się do śmierci to uświadamianie sobie, że ten moment kiedyś nastąpi i nie mamy na to wpływu. To naturalna kolej rzeczy.</p>
<blockquote><p>Po śmierci podopiecznego pomocny może być, i to dla obu stron, kontakt z jego rodziną. Bycie współtowarzyszem żałoby może nam pomóc lepiej zrozumieć własne emocje, na które powinniśmy dać sobie przyzwolenie.</p>
</blockquote>
<p><strong>Czy przeżywanie żałoby to taka sytuacja, kiedy potrzebne jest profesjonalne wsparcie?</strong></p>
<p>Żałoba to naturalny kryzys w naszym życiu, najczęściej więc nie wymaga profesjonalnego wsparcia czy pomocy z zewnątrz. Warto więc po prostu dać sobie czas na to, żeby odpocząć, przeżyć to z najbliższymi, w swoim naturalnym środowisku. Każdy ma swój indywidualny sposób przeżywania żałoby. Nie ma lepszego i gorszego sposobu przeżywania żałoby. Jeśli chodzi o opiekunów zawodowych w procesie żałoby, lepiej jest jednak nie podejmować na tym etapie istotnych decyzji. Nie rezygnujmy więc nagle z pracy.</p>
<blockquote><p>Dajmy sobie czas, żeby uporać się z emocjami, szczególnie, jeśli nas zaskakują. Być może postrzegaliśmy siebie jako osobę przygotowaną na takie zdarzenia, a okaże się, że jesteśmy w kompletnej rozsypce. Albo wręcz przeciwnie – odczuwając wcześniej strach, będziemy zaskoczeni, że po śmierci podopiecznego jesteśmy spokojni i opanowani.</p>
</blockquote>
<p><strong>Gdzie możemy zwrócić się o pomoc, jeżeli czujemy, że sytuacja nas jednak przerasta?</strong></p>
<p>Jeśli mamy poczucie, że potrzebujemy pomocy z zewnątrz, najlepiej poszukać pomocy psychologicznej albo grupy wsparcia. Istnieje wiele takich miejsc, gdzie można otrzymać wsparcie w żałobie. Warto poszukać konkretnej grupy, która wspiera opiekunów osób starszych. Wtedy uzyskamy pomoc opartą o doświadczenia osób, które były w podobnej sytuacji.</p>
<p><em>Rozmawiała Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</em></p>
<div id="biography-wrapper">
<p><em><img src="https://zdrowie.pap.pl/sites/default/files/styles/image_crop_portrait_100/public/202011/Szczuka_J.jpg?itok=FxOmGfsK" alt="Fot. PAP/Archiwum dr Szczuki" width="100" height="100" /></em></p>
<div id="biography-label"><em>Dr Joanna Szczuka, psycholog,</em></div>
<p><em>Pracuje w Klinice i Poliklinice Geriatrii w Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie. Ponadto udziela wsparcia psychologicznego członkom rodzin osób z chorobami otępiennymi w postaci konsultacji indywidualnych, grupowych oraz szkoleń dla opiekunów. Jest współautorką książki „Opiekun szyty na miarę. Poradnik dla opiekunów osób z chorobami otępiennymi”.</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-zalobie-nie-ma-zlych-uczuc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kłopotliwa depresja</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/klopotliwa-depresja/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/klopotliwa-depresja/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Jun 2022 01:17:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[objawy]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[złość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21660</guid>
		<description><![CDATA[Czasami po prostu mamy gorszy czas. Zły nastrój i smutek nie musi jednak oznaczać, że mamy depresję. Niektórzy zbyt pochopnie oceniają objawy, a tymczasem u naprawdę chorych symptomy nie są rozpoznane]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Depresja to poważna choroba psychiczna, która nie u wszystkich jest rozpoznana. Szacuje się, że co drugi chory nie jest świadomy, że się z nią boryka. Czasami musi minąć nawet kilka lat do momentu, aż wystąpią pierwsze objawy. Potem zazwyczaj zostaje ona już wykryta. Dlatego też czasowe obniżenie nastroju nie jest jeszcze potwierdzeniem depresji. W takich sytuacjach, zamiast zgłaszać się do psychiatry warto najpierw udać się do psychologa.</p>
<p>Zmiany w nastroju i lęki pojawiają się u większości społeczeństwa. Samopoczucie pojawia się u znacznej części ludzi cyklicznie, np. w niedzielę. Wtedy zaczynają się oni obawiać nadchodzącego tygodnia. Jest to tylko jeden z przykładów na to, że takie chwilowe załamania mogą dotyczyć różnych kwestii i zdarzać się każdemu, a nie oznaczają depresji.  Nie da się jednak ukryć, iż powtarzające się pogorszenia nastroju mogą jednak zwiększać ryzyko tego najczęściej występującego zaburzenia psychicznego.</p>
<p>Trzeba jednak zwrócić uwagę na to, że wiele osób zgłasza się do lekarza pierwszego kontaktu chcąc uzyskać pomoc w sprawie depresji, choć wcale jej nie ma. Pacjenci skarżą się na ciągle nawracający stres, ale rzadko się zdarza, że doprowadza on do depresji. Wiele osób zażywa też w tych sytuacjach leki antydepresyjne, ale nie rozwiązuje to wcale ich faktycznych problemów.</p>
<p>Depresja tak naprawdę pojawia się zazwyczaj, gdy utracimy coś ważnego: pracę, prestiż czy partnera. Idąc dalej warto powiedzieć, że o depresji można mówić, gdy to obniżenie nastroju utrzymuje się dłużej, np. dwa tygodnie. Dodatkowo pojawiają się jeszcze inne dolegliwości, takie jak: brak napędu psychoruchowego, niepokój i napady lęku, zaburzenia snu oraz objawy somatyczne (mogą to być kołatania serca czy silne zmęczenie). Niejednokrotnie pojawia się także apatia i anhedonia, a więc stan, w którym nic nas już nie cieszy.</p>
<p>Depresja może być maskowana. Występuje wtedy, gdy chory zgłasza się do lekarza jedynie z dolegliwościami somatycznymi. Osoby, które z nimi przychodzą myślą, że mają problemy zdrowotne, ale w ogóle nie biorą pod uwagę, że może to być depresja. Wielu chorych, którzy mimo wszystko zdecydują się na terapię zbyt szybko ją także przerywa. Właściwie wtedy, gdy nieco poprawi się ich samopoczucie. Warto mimo wszystko w takich sytuacjach zdać się na wiedzę i doświadczenie lekarza.</p>
<p>Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/klopotliwa-depresja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Mówienie o sobie nie musi oznaczać narcyzmu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/mowienie-o-sobie-nie-musi-oznaczac-narcyzmu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/mowienie-o-sobie-nie-musi-oznaczac-narcyzmu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 16 Mar 2018 02:51:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[lęk]]></category>
		<category><![CDATA[narcyzm]]></category>
		<category><![CDATA[negatywne emocje]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25627</guid>
		<description><![CDATA[Skłonność do częstego stosowania zaimków pierwszoosobowych może świadczyć o problemach emocjonalnych, a nie o przesadnej miłości do samego siebie – czytamy na łamach „Journal of Personality and Social Psychology”.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Naukowcy z Uniwersytetu Arizony (USA) wykazali, że osoby często używające zwrotów „ja”, „mnie”, „mi” mają tendencję do doświadczania negatywnych emocji: smutku, lęku, złości, napięcia, a nawet depresji.</p>
<p>W badaniu przeprowadzonym na terenie dwóch krajów – Niemiec i Stanów Zjednoczonych &#8211; uczestniczyło prawie 5 tys. ochotników. Wypełniali oni kwestionariusze mierzące natężenie negatywnych emocji. Specjaliści analizowali też częstotliwość stosowania przez nich zaimków pierwszoosobowych liczby pojedynczej w mowie i w piśmie.</p>
<p>Okazało się, że badani ze skłonnością do odczuwania negatywnych emocji używali więcej słów z tej kategorii. Podczas gdy przeciętny człowiek wypowiada dziennie około 1400 zwrotów typu „ja”, „mnie”, osoby z tendencją do negatywnej emocjonalności wypowiadają średnio około 2000 takich słów.</p>
<p>Chociaż związek pomiędzy stosowaniem zaimków pierwszoosobowych a negatywną emocjonalnością nie jest duży, można go porównać do związku pomiędzy negatywną emocjonalnością a używaniem słów wskazujących na kiepski stan psychiczny, takich jak „smutny”, „nieszczęśliwy”, czy „nienawiść”, które stanowią językowy wyznacznik depresji.</p>
<p>– Poprzednie badania sugerowały występowanie związku pomiędzy mówieniem o sobie a depresją. Nasze badanie sugeruje, że mówienie o sobie nie jest być może dobrym wyznacznikiem depresji, ale pozwala z dobrym skutkiem ocenić generalną skłonność do odczuwania negatywnych emocji – komentuje Allison Tackman, koordynatorka badania.</p>
<p>Źródło: <a href="http://naukawpolsce.pap.pl/">PAP &#8211; Nauka w Polsce</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/mowienie-o-sobie-nie-musi-oznaczac-narcyzmu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Święta po stracie bliskiej osoby</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/swieta-po-stracie-bliskiej-osoby/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/swieta-po-stracie-bliskiej-osoby/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Dec 2017 07:24:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Boże Narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o śmierci]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[smutne święta]]></category>
		<category><![CDATA[utrata bliskiej osoby]]></category>
		<category><![CDATA[żaloba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25301</guid>
		<description><![CDATA[Przed nami okres, gdy szarą codzienność zamieniamy na odświętną atmosferę spotkań z bliskimi. To jednak koszmarna wiadomość dla tych z nas, którzy najbliższą osobę niedawno stracili. Właśnie w trakcie Świąt najtrudniej wypełnić wyrwę, która powstaje w życiu...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nadchodzące Boże Narodzenie będzie dla niektórych z nas pierwszym bez bliskiej osoby. Nawet jeśli dokoła jest wielu życzliwych, uczucie pustki może być szczególnie bolesne właśnie teraz. Zła wiadomość jest taka, że nie mamy dla Was porady, jak sobie z tym poradzić. Nie da się, ból pozostanie. Jednak dobra wiadomość jest taka, że ten ból można przepracować i łagodzić. Oto kilka rad, jak to zrobić.</p>
<p><strong>Nie bój się smutku</strong></p>
<p>Nawet osoby, które najbliższą osobę straciły długie lata temu, w grudniu szczególnie odczuwają jej brak. Pozwól sobie na delikatność, nie martw się, że nie możesz się pozbierać. Jeśli o czymś to świadczy, to o ogromnej wadze relacji, jaką miałaś z tą osobą.</p>
<p>Pisarka Kristin Meekhof w książce „Poradnik zdrowej wdowy” (luźne tłumaczenie „A widow&#8217;s guide to healing”) przepytała ponad sto wdów, by sprawdzić jak wygląda ich życie. Jej podstawowy wniosek: smutek zawsze wygląda inaczej. Dlatego może Ci się wydawać, że inni radzą sobie lepiej, że coś z Tobą jest nie tak. Nie idź tym tropem, nie bój się pustki, którą czujesz. Na początek najlepsze, co możesz z trudnymi uczuciami zrobić, to przyjąć je, nazwać po imieniu i nie uciekać.</p>
<p><strong>Daj sobie czas na przepracowanie straty</strong></p>
<p>Dla niektórych to oczywiste, ale inni mają taktykę zapychania swojego kalendarza czym się da, byle tylko pozostać w ruchu. Bo jeśli się zatrzymają, mogą zacząć myśleć o bólu, a wtedy rozpadają się na milion kawałeczków. Przyjmują to za oznakę słabości, niesłusznie!</p>
<p>Skoro smutek, nawet rozpacz są naturalnymi uczuciami, to tym bardziej ich okazywanie powinno przychodzić nam łatwo. Duszenie emocji w sobie nic nie da, dlatego nie uciekaj od trudnych chwil wspominania i poczucia braku tej najbliższej osoby. Chce Ci się płakać? Płacz! Chcesz wspominać? Daj sobie parę chwil, nawet godzin, i wspominaj! Nie uciekaj przed stratą, ona już się dokonała i najzdrowiej jest zmierzyć się z jej ogromem.</p>
<p><img title="smutne-święta-1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/12/smutne-święta-1-1024x683.jpg" alt="" width="701" height="467" /></p>
<p><strong>Poproś o pomoc</strong></p>
<p>Większość z nas stara się zbierać do kupy w kontaktach z innymi ludźmi. Nie chcemy dać po sobie poznać, że w sercu mamy ogromną i bolesną dziurę wyrwaną wraz z odejściem najbliższej osoby. Słusznie, ludzie mają swoje problemy i nie lubimy przeciążać ich własnymi. Zresztą, inna osoba może nawet nie mieć pojęcia, jakie uczucia nami targają i jakie katusze przeżywamy.</p>
<p>Czym innym jest jednak niezamęczanie innych swoim bólem, a czym innym prosta prośba o pomoc. Nie musisz nawet wchodzić w szczegóły, ale nie bój się poprosić zaufaną osobę o pomoc. Nie ma wstydu w przyznaniu się, że przechodzisz przez coś bardzo trudnego i przydałaby się dodatkowa para rąk czy cierpliwie słuchające uszy raz na jakiś czas.</p>
<p><strong>Okaż współczucie innym</strong></p>
<p>Nie zbawisz świata, ale możesz – jakkolwiek egoistycznie to zabrzmi – pomóc sobie poprzez wsparcie drugiej osoby. Nierzadko po stracie zmieniamy swoje podejście do ludzkiej krzywdy, którą tak silnie właśnie odczuwamy. Wykorzystaj to.</p>
<p>Nie wypełnisz swojej pustki poprzez działanie na rzecz innych, ale to naprawdę poprawia samopoczucie. Wolontariat w dobie internetu jest naprawdę łatwy, a w tym trudnym okresie pomaga dodatkowo ponownie odnaleźć cel w życiu. Można to również połączyć z zamykaniem spraw bliskiej osoby. Ilekroć umiera ktoś z domowników, wejście do pokoju zajmowanego dotąd przez tę osobę dla wielu osób oznacza katusze.</p>
<p>Być może dobrym rozwiązaniem okaże się przekazanie części elementów tego pokoju na rzecz potrzebujących? W ten sposób Twoje cierpienie może zostać nieco uśmierzone dobrym uczynkiem i z czystym sumieniem możesz powiedzieć, że osoba zmarła byłaby z tego zadowolona.</p>
<p><strong>Zrób sobie prezent</strong></p>
<p>Nie chodzi wcale o szturm na galerię handlową, bo zakupami nie wypełni się pustki. Mamy raczej na myśli prezent dla serca i duszy. Na przykład pozwól sobie na drzemkę, daj sobie czas na kawę z koleżanką.</p>
<p>Miej współczucie również dla siebie i nie odmawiaj sobie prawa do ulgi, radości czy innych pozytywnych uczuć. Co innego nazwać smutek po imieniu i pogodzić się z nim, a co innego trwać w nim usilnie. Twój mózg potrzebuje też pozytywnych bodźców i nie powinnaś go ich pozbawiać w imię pamięci o bliskiej osobie. Nie obawiaj się, nie zapomnisz i masz prawo do chwil nieskrępowanej radości.</p>
<p>Dla nas wszystkich w okresie Świąt Bożego Narodzenia pamięć o stracie jest szczególna. Nie ma z nami tych, którzy tak wiele znaczyli. Nie zmienisz tego, za to możesz zmienić to, jak ten okres przejdziesz. Być może któraś z powyższych porad znajdzie zastosowanie również w Twoim przypadku.</p>
<p>Na podstawie porad Kristin Meekhof</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/swieta-po-stracie-bliskiej-osoby/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Emocje czerpiemy od innych</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/emocje-czerpiemy-od-innych/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/emocje-czerpiemy-od-innych/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Nov 2016 03:28:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[emocje]]></category>
		<category><![CDATA[granty]]></category>
		<category><![CDATA[radość]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[uczucia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22257</guid>
		<description><![CDATA[Skąd biorą się emocje? Część z nich pożyczamy od osób, które żyją wokół nas. Jeśli ktoś żyjący obok nas jest radosny, nam również łatwiej jest o uśmiech. Smutek udziela nam się w bardzo podobny sposób]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>To odczuwanie emocji drugiego człowieka może się wiązać ze strukturami lub obwodami neuronalnymi, znajdującymi się w mózgu po to, aby zapewnić nam sprawne relacje z innymi ludźmi. Czy tak faktycznie jest? Sprawdza to zespół dr Eweliny Knapskiej. Uczona prowadzi badania w ramach grantu Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych (ERC Starting Grant) o wartości 1,3 mln euro. Celem tych badań jest zdobycie informacji na temat tego, czy zarażanie się emocjami innych jest związane z pracą tych samych grup neuronów, co emocje o charakterze niespołecznym.</p>
<p>Ciało migdałowate to niewielka struktura o charakterystycznym kształcie migdała, znajdującą się głęboko w mózgu. Przy bezpośrednim pobudzeniu osobnika wykazuje ono zwiększoną aktywność, szczególnie silną w przypadku emocji negatywnych, takich jak strach wywołany zagrożeniem. Wiadomo jednak, że ciało migdałowate jest zaangażowane także w kontrolę emocji społecznych, a więc powstających w wyniku interakcji z innymi, pobudzonymi emocjonalnie istotami.</p>
<p>Badania, przeprowadzone do tej pory na szczurach, pokazują, że strach jednego z nich faktycznie aktywuje układy neuronów, które znajdują się w ciele migdałowatym drugiego zwierzęcia. Nie jest to jednak takie proste jak się wydaje. Emocje przekazywane społecznie zostają przetworzone przez mózg w bardzo złożony sposób. Dlatego też neurony mogą jeszcze wielokrotnie zaskoczyć naukowców.</p>
<p>Granty Europejskiej Rady ds. Badań Naukowych należą do najbardziej prestiżowych i zarazem najtrudniejszych do zdobycia grantów europejskich. Od 2007 roku przyznano je ok. 6,5 tysiąca naukowcom, w tym 22 badaczom z Polski. Dzięki temu grantowi być może uda się określić mechanizmy różnych chorób, np. autyzmu czy psychopatii, gdzie umiejętności komunikacji społecznej są silnie zaburzone.</p>
<p>Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/emocje-czerpiemy-od-innych/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Słowa pełne emocji</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/slowa-pelne-emocji/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/slowa-pelne-emocji/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Jun 2016 04:30:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[analiza]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[szczęście]]></category>
		<category><![CDATA[słowa]]></category>
		<category><![CDATA[słowa nacechowane]]></category>
		<category><![CDATA[wstręt]]></category>
		<category><![CDATA[złość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21792</guid>
		<description><![CDATA[Każde ze słów zawiera odpowiedni zespół cech, które kojarzą nam się pozytywnie lub negatywnie. Badacze z Instytutu Nenckiego wybrali z listy blisko 3 tys. wyrazów, te które zawierają konkretny bagaż emocjonalny]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Istniejącą już, ogólnopolską bazę Nencki Affective Word List (NAWL) stworzył zespół polskich psychologów. Zawartych jest w niej blisko 3 tys. popularnych polskich słów (rzeczowników, czasowników i przymiotników) wraz z informacjami o tym, jakiego rodzaju emocje (szczęście, złość, smutek, strach, wstręt) kojarzyły się Polakom z tymi słowami oraz jak bardzo te słowa są pobudzające. Informacje te opracowane zostały na podstawie ocen ponad 500 osób, które zaproszono do udziału w projekcie badawczym. Dzięki temu można było rozsądzić, które ze słów są nacechowane różnymi emocjami, a które można uznać za te bardziej neutralne.</p>
<p>Z bazy opracowanej przez Monikę Riegel i Małgorzatę Wierzbę z Instytutu Nenckiego wynika np. że „awaria&#8221; i „komar&#8221; są wśród rzeczowników, które intensywnie i jednoznacznie kojarzą się nam się ze złością, „lawina&#8221; i „skalpel&#8221; &#8211; ze strachem, „ścieki&#8221; i „padlinę&#8221; powiążemy ze wstrętem, „żałobę&#8221; i „kondolencje&#8221; &#8211; określimy najczęściej jako słowa smutne, a „weekend&#8221; i „zwycięstwo&#8221; &#8211; jako wywołujące szczęście.</p>
<p>- <em>Spośród podstawowych emocji (ang. basic emotions) najłatwiej wywołać językiem poczucie szczęścia. Mamy tendencję &#8211; nazywaną positivity bias of language &#8211; do wiązania języka z pozytywnymi emocjami. Słowa, które są nam bardziej znane z dużym prawdopodobieństwem będziemy określali jako pozytywne. Znacznie trudniej natomiast jest wzbudzić słowami wyizolowanymi z kontekstu emocje negatywne, zwłaszcza wstręt </em>- mówi Małgorzata Wierzba.</p>
<p>Z przeprowadzonych analiz wynika też, że sporo mamy takich słów, które nie wzbudzają wyłącznie jednej emocji albo są raczej neutralne. Do neutralnych zaliczyć można m.in. „stronę” „miesiąc” czy „rękę”. Dobrym przykładem na słowo, które nie kojarzy się w sposób jednoznaczny jest natomiast wyraz „praca”, który z jednej strony kojarzy się ze szczęściem, a z drugiej ze strachem czy smutkiem. W bazie nie ma słów, które uznać można za wulgarne, obraźliwych, odnoszących się do seksualności i narządów płciowych.</p>
<p>Kierownik zespołu badawczego, dr Artur Marchewka zaznacza, że baza może znaleźć wiele zastosowań, np. przydaje się lingwistom w badaniach języka, psychologom klinicznym w badaniu, czy pacjenci prawidłowo potrafią rozpoznawać emocje, a kognitywistom &#8211; w badaniu funkcjonowania mózgu. Dzięki analizie procesów oddziaływania niektórych słów możliwe jest precyzyjne porównanie emocji zawartych m.in. w różnych środkach przekazu.</p>
<p>Lista pozwala również porównywać odczucia Polaków wobec różnych słów. Np. słowo „mama&#8221;, choć znajduje się wśród pierwszej dziesiątki słów najbardziej kojarzonych ze szczęściem, to oceniane jest też czasem jako słowo smutne. Znacznie niżej w zestawieniu kojarzonych ze szczęściem słów wylądował „tata&#8221;, którego znajdziemy dopiero w czwartej setce takiego zestawienia. Wyraz ten również czasem kojarzy się ze smutkiem, ale bardziej &#8211; ze złością.</p>
<p>Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/slowa-pelne-emocji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->