<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; social media</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/social-media/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Krótkie treści medialne będą coraz częstsze</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/krotkie-tresci-medialne-beda-coraz-czestsze/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/krotkie-tresci-medialne-beda-coraz-czestsze/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 15 Jan 2026 00:16:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[informacje]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[newsy]]></category>
		<category><![CDATA[niusy]]></category>
		<category><![CDATA[nowe media]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[wiadomości]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28937</guid>
		<description><![CDATA[Seriale, teksty i inne formy medialne są coraz krótsze, tak aby móc konsumować je w biegu.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Nie wyprą one jednak klasycznych formatów, ale spowodują, że odbiorcy będą mieli szerszy wybór &#8211; uważa medioznawca dr Krzysztof Kuźmicz z Akademii Leona Koźmińskiego.</h3>
<p>Platformy streamingowe eksperymentują coraz częściej z bardzo krótkimi serialami &#8211; nie trwają już 50 czy 30 minut, ale nawet 10 minut. Podobnie jest z informacjami tekstowymi serwowanymi przez różne serwisy &#8211; czasem, aby zachęcić do przeczytania artykułu opatruje się je np. takim podpisem: ten tekst przeczytasz w 1 minutę.</p>
<blockquote><p>&#8222;Krótkie formy, zwłaszcza w postaci wideo, to odpowiedź na zmiany związane z oczekiwaniami odbiorców, czyli generacją post-milenialsów &#8211; obecnych 20 latków&#8221; &#8211; uważa medioznawca dr Krzysztof Kuźmicz z Akademii Leona Koźmińskiego. Dodaje, że skrócenie czasu trwania filmów czy zmniejszenie objętości tekstów w ostatnim czasie wynika głównie z faktu ich &#8222;konsumpcji&#8221; na urządzeniach mobilnych, czyli głównie telefonach &#8211; nie są one wygodne do jednostajnego oglądania np. dwugodzinnego filmu, tylko raczej do szybkiego zerkania w komunikacji miejskiej czy w ciągu dnia.</p>
</blockquote>
<p>Dr Kuźmicz przyznaje, że co prawda coraz bardziej popularne są niezwykle krótkie materiały wideo, np. w serwisie TikTok (kilkusekundowe), to równocześnie widoczny jest boom na treści typu storytelling, jak chociażby dłuższe opowieści dźwiękowe, najczęściej w formacie podcastów.</p>
<blockquote><p>&#8222;Przekazywanie informacji w formie ustnej znane jest ludzkości od tysiącleci. Do tej pory w kulturze masowej najbardziej popularnym medium audialnym było radio. Teraz wiele osób sięga po produkcje dźwiękowe w postaci słuchowisk czy książek dźwiękowych dostępnych w mediach strumieniowych i serwisach na żądanie. Wiele z nich trwa nawet ponad godzinę&#8221; &#8211; zwraca uwagę dr Kuźmicz.</p>
</blockquote>
<p>Nie zmienia to faktu, że powstaje coraz więcej produktów w formie bardzo krótkiej. Czy może mieć to negatywne konsekwencje dla naszego zdrowia? Psycholog dr Iwona Werner z Wyższej Szkoły Bankowej w Poznaniu uważa, że przebodźcowanie faktycznie może być problemem &#8211; ładunek emocjonalny do tej pory zawarty w godzinnym filmie musi zmieścić się w formie kilkukrotnie krótszej. &#8222;Dla dojrzałego odbiorcy obejrzenie jednego takiego odcinka raz na jakiś czas nie powinno być problemem. Co innego, gdy takich +ładunków emocjonalnych+ obejrzymy wiele pod rząd&#8221; &#8211; podkreśla. Dodaje, że w konsekwencji nasz system uwagowy może chcieć karmić się wyłącznie treściami szybkimi, intensywnymi i nieustannie zmieniającymi się.</p>
<p>&#8222;To z kolei może prowadzić do zaburzenia naszej sfery emocjonalnej i poznawczej. Symptomami są m.in. większa skłonność do niepokoju, irytacji, zwiększona impulsywność, brak cierpliwości oraz osłabienie zdolności do koncentracji uwagi&#8221; &#8211; dodaje.</p>
<blockquote><p>Skracanie przekazów w cyfrowych mediach nie jest jednak &#8211; w ocenie psycholog &#8211; rewolucją dla naszych mózgów, są nią bardziej właśnie same cyfrowe treści. &#8222;To raczej kolejny krok, który spowoduje, że będziemy z tych przekazów jeszcze częściej korzystać w sposób nieuświadomiony i kompulsywny&#8221; &#8211; podkreśla. W jej ocenie na ich negatywny wpływ najbardziej narażone są nastolatki, które nie posiadają jeszcze wyrobionego zmysłu krytycznego i dojrzałych mechanizmów związanych z zachowaniem kontroli.</p>
</blockquote>
<p>Psycholog radzi, aby zamiast korzystać z wielu mediów krótko, jeden po drugim, skupić się dłużej na jednym. &#8222;W ten sposób ustrzeżemy się przed powierzchownym zrozumieniem tematu i jednocześnie stworzymy warunki do inicjowania krytycznego i refleksyjnego myślenia&#8221; &#8211; zaznacza. Aby tego dokonać warto na przykład wyłączyć automatyczne powiadomienia w telefonie, które nieustannie rozpraszają naszą uwagę.</p>
<h3>Gdy nasz mózg przestawi się na zapotrzebowanie na liczne i zróżnicowane bodźce wtedy spacer po lesie może okazać się dla nas nudny i niesatysfakcjonujący. &#8222;Nie dostrzeżemy dzikich zwierząt, nie poczujemy zapachu lasu. Dlatego tak często można spotkać na łonie natury osoby ze słuchawkami lub głośnikami bluetooth, bo ich układ nerwowy nie jest dostatecznie dostymulowany&#8221; &#8211; mówi.</h3>
<blockquote><p>Dr Kuźmicz wskazuje jednak na pozytywne strony krótkich treści. &#8222;Krótkie formy medialne powodują, że odciąża się układ wzrokowy i słuchowy&#8221; &#8211; wskazuje. Takie spostrzeżenie jest słuszne, o ile użytkownik nie zacznie od razu &#8222;konsumpcji&#8221; innego, kolejnego przekazu.</p>
</blockquote>
<p>Zarówno dr Werner jak i dr Kuźmicz zwracają uwagę, że krótkie formy mogą spełniać dobrze swoje zadanie w e-learningu, zwłaszcza wśród dorosłych. Z badań medioznawcy wynika, że kurs składający się z 5-10 minutowych wykładów w formie wideo w połączeniu z towarzyszącymi interaktywnymi zadaniami i grami może być nawet bardziej skuteczną metodą nauczania-uczenia się niż klasyczny, godzinny wykład. &#8222;Nie oznacza to, że digital learning powinien wyprzeć tradycyjne środki i metody dydaktyczne np. w postaci czytania książek, które powinny być komplementarnym elementem procesów edukacyjnych&#8221; &#8211; uważa dr Kuźmicz.</p>
<p>Eksperci mówią, że kluczowa jest edukacja medialna na etapie szkolnym, tak aby młodzi ludzie z większą świadomością korzystali z różnego rodzaju mediów cyfrowych. Tej jednak w Polsce brakuje &#8211; ubolewają.</p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski, szz/ ekr/</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/krotkie-tresci-medialne-beda-coraz-czestsze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Nie jesteśmy przygotowani na dezinformację</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/nie-jestesmy-przygotowani-na-dezinformacje/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/nie-jestesmy-przygotowani-na-dezinformacje/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 04 May 2023 01:07:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[dezinformacja]]></category>
		<category><![CDATA[fake news]]></category>
		<category><![CDATA[praca kontrolera]]></category>
		<category><![CDATA[propaganda]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27510</guid>
		<description><![CDATA[Ponad połowa polskich internautów w ostatnich miesiącach zetknęła się z manipulacją lub dezinformacją, a 19 proc. badanych wprost twierdzi, że nie sprawdza wiarygodności internetowych informacji, ani ich źródeł - wynika z raportu Państwowego Instytutu Badawczego NASK.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W środę Państwowy Instytut Badawczy NASK przedstawił raport z badania  opinii nt. dezinformacji w sieci. Wynika z niego, że ponad połowa  polskich internautów w ostatnich miesiącach zetknęła się z manipulacją  lub dezinformacją, a 35 proc. Polaków ze sfałszowanymi informacjami w  sieci spotyka się raz w tygodniu albo częściej. Ponadto, raport  wykazuje, że 19 proc. badanych wprost twierdzi, że nie sprawdza  wiarygodności internetowych informacji, ani ich źródeł.</p>
<p>Najczęstszy rodzaj dezinformacji, z jakim spotykają się Polscy to  &#8222;fake news&#8221; (29,9 proc.). Respondenci wymieniają też trolling (15,6  proc.), działania przez fałszywe konta, np. na portalach  społecznościowych (14,9 proc.) i zmanipulowane zdjęcia (8,3 proc.).  Wśród miejsc, w których manipulacja i dezinformacja występuje,  najczęściej wymieniane są portale informacyjne (wskazało je 46,1 proc.  badanych), strony o tematyce politycznej na Facebooku (39,5 proc.) oraz  fora dyskusyjne (35,6 proc.).</p>
<p>Według Polaków, działania dezinformacyjne najczęściej podejmują  politycy &#8211; uważa tak 49,2 proc. respondentów. Najczęściej wskazywaną  ofiarą jest polski rząd (41,5 proc.), w dalszej kolejności respondenci  wymieniają partie opozycyjne (36,5 proc.), system oświaty i nauczycieli  (31,1 proc.) oraz partie koalicji rządowej (27,5 proc.).</p>
<p>Autorzy raportu wskazywali także na niską świadomość społeczeństwa &#8211;  aż 32,8 proc. badanych na pytanie o to, czy w ostatnich miesiącach  spotkali się z informacjami fałszywymi lub zmanipulowanymi odpowiadali  &#8222;trudno powiedzieć&#8221;.</p>
<div id="attachment_27511" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-27511" title="fake news" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/05/fake-news.jpg" alt="" width="700" height="466" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Współautor raportu dyrektor Pionu Rozwoju Społeczeństwa  Informacyjnego NASK Marcin Bochenek zwracał uwagę, że Polscy mają  problem z brakiem świadomości odczytywania prostych komunikatów.  Świadczy o tym &#8211; jego zdaniem &#8211; test na odróżnianie opinii i faktów.  &#8222;Tylko 4,5 proc. badanych zdało ten egzamin na bardzo dobrą (ocenę), na  oceną niedostateczną &#8211; 44 proc. respondentów&#8221; &#8211; mówił.</p>
<blockquote><p>&#8222;Wniosek z tych badań płynie taki, że społeczeństwo nie jest przygotowane do tej fazy dezinformacji&#8221; &#8211; oświadczył Bochenek.</p>
</blockquote>
<p>Obecny na prezentacji raportu minister cyfryzacji Marek Zagórski  wyraził nadzieję, że Polscy &#8222;nie dadzą&#8221; się dezinformacji przed wyborami  do PE. &#8222;Te badania, które pokazał NASK nie są optymistyczne. Nie są też  niespodzianką &#8211; mamy świadomość tego, że nie jest najlepiej, jeśli  chodzi o umiejętność rozpoznawania treści, ich identyfikowania i  analizowania&#8221; &#8211; mówił Zagórski.</p>
<p>Minister cyfryzacji podkreślił, że najlepszą metodą walki z  dezinformacją jest edukacja. &#8222;To nie jest kwestia cyfrowa, to kwestia  rozumienia tekstów, to zjawisko wtórnego analfabetyzmu. To edukacja u  podstaw, która później przekłada się także na kompetencje cyfrowe&#8221; &#8211;  mówił.</p>
<blockquote><p>Zagórski przyznał, że w raporcie NASK najbardziej zaniepokoiła go  niska świadomość społeczna. &#8222;To, że ktoś deklaruje w badaniu, że nie  zauważył dezinformacji, nie oznacza, że on jej faktycznie nie zauważył.  On po prostu nie jest w stanie tego odróżnić. Nie zauważa dlatego, że  nie potrafi tego zrobić, a nie dlatego, że nie był narażony na takie  zjawisko&#8221; &#8211; dodał.</p>
</blockquote>
<p>Minister zachęcał do odwiedzania portalu wwww.bezpiecznewybory.pl,  którego celem jest podniesienie świadomości społecznej dotyczącej  cyberzagrożeń, takich jak dezinformacja. Wyborcy na stronie  wwww.bezpiecznewybory.pl dowiedzą się, jak nie dać się zmanipulować w  mediach społecznościowych, jak sprawdzać wiarygodność profili, czy  rozpoznawać &#8222;fake newsy&#8221;. Komitety wyborcze dowiedzą się z kolei, jak  przeprowadzić cyberbezpieczną kampanię, czy jak bronić się przed  phishingiem (metoda oszustwa, w której ktoś podszywa się pod inną osobę  lub instytucję w celu wyłudzenia określonych informacji). Zaś media i  NGO – znajdą na portalu m.in. materiały edukacyjne.</p>
<p>Autorka: Aleksandra Rebelińska, <a href="http://naukawpolsce.pap.pl/">PAP &#8211; Nauka w Polsce</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/nie-jestesmy-przygotowani-na-dezinformacje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy FB może wywołać depresję?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/czy-fb-moze-wywolac-depresje/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/czy-fb-moze-wywolac-depresje/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 07 Jul 2022 00:02:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[kreacja]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[nadmiar informacji]]></category>
		<category><![CDATA[rzeczywistość]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29148</guid>
		<description><![CDATA[Czy używanie mediów społecznościowych ma wpływ na rozwinięcie objawów depresji czy też wprost przeciwnie? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Na to pytanie próbowali znaleźć odpowiedź naukowcy z brytyjskiego Lancaster University. Rezultat: w kontekście depresji nie tyle chodzi o to, czy ktoś w ogóle używa mediów społecznościowych, ale w jaki sposób ich używa i jakie znaczenie temu przypisuje.</h3>
<p>&#8222;Trudno przecenić skalę wpływu sieciowego networkingu na codzienne życie ludzi na całym świecie i nie zwracać uwagi na to, że zachowanie to może być wysoce szkodliwe z klinicznego czy społecznego punktu widzenia&#8221; – czytamy w artykule Davida A. Bakera i Guillermo Perez Algorta opublikowanym na łamach pisma Cyberpsychology, Behaviour and Social Networking w listopadzie tego roku.</p>
<blockquote><p>Autorzy dokonali systematycznego przeglądu prac na temat związku między używaniem mediów społecznościowych a objawami depresji. Choć znaleźli sporo publikacji na ten temat, to zaznaczają jednak, że uwzględnione do ich artykułu prace mają sporo ograniczeń jeśli chodzi o jakość danych. Dlatego też swoje wnioski formułują ostrożnie i postulują dalsze badania nad ewentualną korelacją między mediami społecznościowymi a objawami depresji. Tym bardziej, że w wirtualnym świecie dochodzi do tylu szybkich zmian, że ustalenia sprzed roku mogą nie mieć zastosowania dziś.</p>
</blockquote>
<h3>Facebookowa depresja? Raczej nie…</h3>
<p>W 2011 roku Amerykańska Akademia Pediatryczna, zrzeszająca ok. 64 tysięcy pediatrów, użyła terminu „facebookowa depresja”. Zauważono bowiem, że coraz więcej młodych osób ma zaburzenia nastroju związane z użytkowaniem serwisów społecznościowych. Choć jest ich wiele, to zdecydowanie najpopularniejszy z nich jest Facebook i stąd to jego nazwa znalazła się w ostrzeżeniu Akademii. Problem zdefiniowano jako „depresję, która się rozwija, kiedy dzieci w wieku 9-12 oraz nastolatki (13-18) spędzają dużo czasu na stronach mediów społecznościowych, takich jak Facebook, a potem zaczynają przejawiać klasyczne symptomy depresji”. AAP przestrzegało również przed skutkami izolacji społecznej osób spędzających zbyt wiele czasu w internecie, jak również możliwością wchodzenia przez nie w ryzykowne sieciowe interakcje, które także mogą przyczynić się do zaburzeń nastroju.</p>
<p><strong>Postawa Akademii została skrytykowana. Zarzucono jej, że istnienie „facebookowej depresji” nie zostało odpowiednio udokumentowane. </strong></p>
<blockquote><p>„Koncepcja +facebookowej depresji+ może się okazać zbytnim uproszczeniem nie uwzględniającym całej mozaiki czynników, które oddziałują na związek między mediami społecznościowymi a depresją zarówno pozytywnie, jak i negatywnie. Jednak pomimo ograniczeń wykazanych w niniejszej publikacji, wyniki badań sugerują, że dla niektórych ludzi sieciowy networking może być związany ze zwiększeniem objawów depresji, podczas dla innych może się on okazać dobroczynny&#8221; – oceniają autorzy publikacji.</p>
</blockquote>
<h3>Nie „Czy…?”, ale „Jak…?”</h3>
<p>Zatem nie można powiedzieć, że używanie mediów społecznościowych jest po prostu szkodliwe.</p>
<p>Istnieje bowiem bardzo wiele czynników (np. częstotliwość korzystania z mediów społecznościowych, czas spędzany w obrębie serwisu, rodzaje interakcji, liczba „znajomych”), które mogą mieć znaczenie dla samooceny i nastroju użytkownika. Ważne jest też to, jakie interakcje z innymi ludźmi w realnym świecie ma osoba używająca serwisów społecznościowych.</p>
<p><strong>Wyodrębniono jednak sytuacje, w których korzystanie z mediów społecznościowych może mieć znaczenie w pojawieniu się lub pogłębieniu objawów depresji. To:</strong></p>
<ul>
<li>porównywanie siebie z „przyjaciółmi” z mediów społecznościowych, a następnie nadmierne rozmyślanie na ten temat;</li>
<li>nadmierne rozpamiętywanie  tego, co się zobaczyło czy przeczytało w mediach społecznościowych;</li>
<li>nadmierne i „zazdrosne” obserwowanie działalności innych w mediach społecznościowych;</li>
<li>obserwowanie byłego partnera/partnerki za pomocą mediów społecznościowych.</li>
</ul>
<p>Większe ryzyko wystąpienia objawów depresji zauważono ponadto u kobiet (mają one tendencje do większej aktywności w serwisach społecznościowych, ale też częściej niż mężczyźni chorują na depresję), jak i u osób neurotycznych.</p>
<p>Z kolei <strong>częste publikowanie pozytywnych informacji w serwisach społecznościowych, a także częsta wymiana opinii i liczne interakcje, wykazują działanie pozytywne w odniesieniu do depresji. Co więcej, osoby, które mają depresję, a w mediach społecznościowych skutecznie znajdują wsparcie, odczuwają poprawę swojego nastroju.</strong></p>
<blockquote><p>Podsumowując, Baker i Perez Algorta zwrócili uwagę, że świat internetowych mediów społecznościowych wciąż ewoluuje, a zmiany te zachodzą bardzo szybko. W związku z tym dzisiejsze ustalenia jutro mogą być nieaktualne, chociażby ze względu na to, jaki rodzaj wiadomości dociera do użytkowników przez te serwisy społecznościowe. Autorzy zaznaczają, że rośnie udział reklam, profesjonalnych dostawców w odbieranych treściach, a ponadto wiele mediów społecznościowych nie jest już wyłącznie prywatna przestrzenią. Stąd zalecają przeprowadzenie podobnego przeglądu prac naukowych za pięć lat, by sprawdzić, czy wcześniejsze ustalenia nadal są aktualne.</p>
</blockquote>
<h3>W jaki sposób powstała praca?</h3>
<p>Baker i Perez Algorta przeprowadzili systematyczny przegląd prac naukowych związanych z mediami społecznościowymi (Facebookiem, Twitterem, MySpace) i depresją. Szukali oni jedynie artykułów, w których ten termin, o ugruntowanej w psychologii definicji, się pojawiał. Z analiz zostały więc wyłączone teksty, gdzie wzmiankowano o obniżeniu nastroju, niskiej samoocenie, bezsilności itd. Przeglądane przez badaczy teksty dotyczyły badań ilościowych, czyli opierających się na ankietach i kwestionariuszach. W sumie do przeglądu zakwalifikowano 30 prac obejmujących 35 tysięcy respondentów w wieku od 15 do 88 lat z 14 krajów.</p>
<p>Pracę można znaleźć <a rel="noopener" href="http://online.liebertpub.com/doi/10.1089/cyber.2016.0206" target="_blank">TU</a></p>
<p><em>Justyna Wojteczek, Anna Piotrowska, PAP Zdrowie</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/czy-fb-moze-wywolac-depresje/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Turystyka filmowa nie zaczęła się od schodów Jokera</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kino/turystyka-filmowa-nie-zaczela-sie-od-schodow-jokera/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kino/turystyka-filmowa-nie-zaczela-sie-od-schodow-jokera/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Feb 2020 00:23:05 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[kino]]></category>
		<category><![CDATA[wydarzenia]]></category>
		<category><![CDATA[Filadelfia]]></category>
		<category><![CDATA[film]]></category>
		<category><![CDATA[Joker]]></category>
		<category><![CDATA[kinematografia]]></category>
		<category><![CDATA[kultura masowa]]></category>
		<category><![CDATA[media]]></category>
		<category><![CDATA[Nowy Jork]]></category>
		<category><![CDATA[Rocky]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[turystyka medialna]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28384</guid>
		<description><![CDATA[Najnowsza atrakcja Nowego Jorku to nie muzeum, park czy instalacja. To... schody. Szybka sława tego miejsca pokazuje napięcia, jakie mogą towarzyszyć turystyce filmowej.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Upchnięte pomiędzy kamienice na Bronksie, przez kinomanów nazwane są „schodami Jokera”, oczywiście wskutek ujęcia w najnowszej ekranizacji historii o tej postaci. Od premiery filmu turyści zaczęli masowo odwiedzać schody i pozować do zdjęć – ku irytacji miejscowej społeczności – by następnie zamieścić je w mediach społecznościowych.</p>
<p>Jak nauczyło mnie badanie turystyki filmowej, jest czymś powszechnym, że ludzie odwiedzają miejsca znane z ulubionych filmów i seriali. Jednak relacje między miejscami, odwiedzającymi a miejscową ludnością nie zawsze są takie same, a niektóre miejscówki są bardziej życzliwe od innych.</p>
<h2>Pojawienie się na ekranie transformuje miejsce</h2>
<p>Schody Jokera są miejscem jednej z najbardziej pamiętnych scen: gdy Arthur Fleck, grany przez Joaquina Phoenixa, docenia swą morderczą tożsamość i beztrosko tańczy wzdłuż wspomnianej klatki schodowej przy jego mieszkaniu.</p>
<p>Film podprowadza widzów, sygnalizuje wagę tego momentu. Energiczna muzyka przysłania odgłosy miasta, a zwolnione tempo pozwala na napawanie się chwilą. Scena jest częścią promocji filmu na plakatach i w materiałach prasowych.</p>
<p>Kiedy fani dowiedzieli się, że kluczowy moment nagrano na schodach pomiędzy Shakespeare a Anderson Avenue w Bronksie, zaczęli ciągnąć w to miejsce. Niektórzy w kostiumach, inni puszczali muzykę z filmu. Jeszcze inni po prostu wzięli aparaty. Obrazki z hasztagiem #JokerStairs zalały Instagram, przedstawiając to uderzające wizualnie miejsce kolejnym ludziom, którzy chcieli je zobaczyć na własne oczy.</p>
<div id="attachment_28386" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-28386" title="joker 1" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2020/01/joker-1.jpg" alt="" width="700" height="563" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>To nic niezwykłego, że ludzie chcą zobaczyć na żywo miejsca znane z filmów, książek czy memów. W Eldon, Iowa, turyści robią sobie zdjęcia stylizowane na obraz „American Gothic”. Z kolei po filmie „The Beach” tak wielu ludzi nawiedzało Maya Bay w Tajlandii, że miejsce stało się zatłoczone i zanieczyszczone. W Irlandii Północnej z kolei są wycieczki trasą „Gry o tron”, podobnie jak w Korei Północnej fani śledzą miejsca z ulubionych seriali.</p>
<p>Turyści odwiedzający takie miejsca postrzegają je przez pryzmat tzw. „mediatyzowanego spojrzenia”, czyli postrzegania będącego efektem konkretnego obrazu tego miejsca w mediach. Takie spojrzenie może sprawić, że z pozoru nieznaczące miejsce staje się wielką atrakcją, a nawet miejscowi – nie tylko turyści – zaczynają patrzeć na nie inaczej.</p>
<p>Jeden z najbardziej znanych fenomenów tego typu dotyczy innych schodów. W 1976 „Rocky” zapoczątkował zwyczaj wbiegania na schody prowadzące do Philadelphia Museum of Art, dziś znane jako schody Rocky&#8217;ego.</p>
<h2>Schody schodom nie równe</h2>
<p>Poza faktem, że w obu przypadkach mówimy o schodach w otwartej miejskiej przestrzeni, schody Jokera i schody Rocky&#8217;ego są związane ze sobą w jeszcze inny sposób. Reżyser filmu Todd Philips przyznał, że to hołd dla wielu dzieł z lat 70. i 80. XX wieku. Sceny, stylistyka i postaci zawierają ukłony w stronę klasyków jak „Taksówkarz”, „Sieć” czy „Król komedii”. Niewielu krytyków dostrzegło jednak powiązanie z „Rockym”.</p>
<p>Każdy z tych filmów opowiada o szarym mężczyźnie, który z biegiem fabuły odnajduje swoją pewność. I Rocky, i Joker wykorzystują też symbolicznie schody, by symbolizowały przemianę.</p>
<p>Rocky, bokser grany przez Sylvestra Stallone, początkowo ma problem z wbiegnięciem na schody muzeum. Nie ma formy i jest przytłoczony perspektywą treningu przed największą walką w karierze. Dopiero po pracy nad siłą i pewnością siebie pokonuje schody, wznosi pięści i napawa się widokiem panoramy Filadelfii.</p>
<div id="attachment_28387" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28387" title="rocky" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2020/01/rocky-1024x520.jpg" alt="" width="700" height="355" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>W pierwszych scenach „Jokera” Arthur Fleck brnie przez schody – to rytuał podkreślający jego smutną egzystencję. Kiedy jednak staje się Jokerem, pokonuje schody z niesamowitą pewnością. W kluczowych momentach Rocky idzie pod górę, z kolei Joker schodzi po schodach. Dla obu zwiastuje to ich drogę – u jednego to potencjał bohaterstwa, u drugiego pogrążenie się w niesławie.</p>
<p>Schody obu bohaterów są inne z racji swojego miejsca docelowego. W Filadelfii mówimy o schodach do muzeum sztuki, miejsca stworzonego dla tłumów, przesiąkniętego siłą kultury. Schody u Jokera to tylko część ubogiej mieszkaniówki.</p>
<p>W filmie i późniejszym ruchu turystycznym, schody Rocky&#8217;ego prowadzą do miejsca przywilejów. Symbolizują sukces i spełnienie, tak dla wbiegających tu turystów, jak i dla miasta, które tak wiele zawdzięcza popkulturowej sławie.</p>
<p>Autorka: Prof. Laura H. Holzman, wykładowczyni IUPUI (tekst przetłumaczony i przedrukowany na licencji creative commons, oryginał dostępny na <a href="https://theconversation.com/joker-fans-flocking-to-a-bronx-stairway-highlights-tension-of-media-tourism-125907">The Conversation</a>)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kino/turystyka-filmowa-nie-zaczela-sie-od-schodow-jokera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Trudno zachować prywatność w dobie social media</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/trudno-zachowac-prywatnosc-w-dobie-social-media/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/trudno-zachowac-prywatnosc-w-dobie-social-media/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 11 Feb 2019 00:46:40 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona kobiet w pracy]]></category>
		<category><![CDATA[prywatność]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[Twitter]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27166</guid>
		<description><![CDATA[Nawet jeśli ukrywasz swoje informacje w mediach społecznościowych lub w ogóle nie masz konta, wiele o Tobie można się dowiedzieć od znajomych. Plany na najbliższą przyszłość, bieżące spotkania, poglądy polityczne, wyznanie – nawet z 95-procentową skutecznością.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W dobie wojny informacyjnej prowadzonej w mediach społecznościowych  coraz częściej zadawane jest pytanie: jak bardzo precyzyjnie można  ocenić odbiorcę i wybrać, do kogo należy z konkretną informacją dotrzeć.  Tzw. mikrotargetowanie dziś jest już niezwykle skuteczne. Nie pomogą  wklejane masowo łańcuszki o prawie autorskim do zdjęć i wypowiedzi,  nasze dane zbierane są stale i to nie tylko przez samych operatorów  facebooka czy twittera.</p>
<p>W połączonym badaniu uniwersytetów  publicznych stanu Vermont i australijskiej Adelajdy okazało się, że  nawet podmiot z zewnątrz może z powodzeniem zbierać dane. Nie tylko o  osobach aktywnych w mediach społecznościowych, ale również o tych, które  mają ustawione bariery dotyczące prywatności informacji. Ba, można  pozyskać sporo informacji nawet o ludziach, którzy kont w social media  nie zakładali nigdy!</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-27168" title="social media" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/01/social-media.jpg" alt="" width="700" height="394" /></p>
<p>Po analizie 30 mln kont na twitterze wniosek  analityków danych może przerażać. By prześledzić aktywność konkretnej  osoby nie trzeba mieć informacji o jej koncie, wystarczy 8-9 kont  znajomych.</p>
<p>Na facebooku efekty były bardzo zbliżone. Śledzenie  aktywności przyjaciół umożliwia przewidzenie działań danej osoby z  95-procentową pewnością, nawet jeśli ona sama nie jest użytkownikiem  tego portalu. Mówimy o preferencjach konsumenckich, kulinarnych,  poglądach politycznych czy wyznaniu.</p>
<p>Oczywiście badanie dotyczy  użytkowników z kręgu języka angielskiego, a w USA, Wielkiej Brytanii czy  Australii media społecznościowe są używane statystycznie częściej niż w  Polsce. Jednak szybki rozwój również w naszym kraju powinien dać do  myślenia: prywatność? Na pewno coraz trudniej będzie ją zachować.</p>
<p>Źródło: <a href="https://www.nature.com/articles/s41562-018-0510-5">Nature Human Behavior</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/trudno-zachowac-prywatnosc-w-dobie-social-media/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Katarzyna Kaca: Ciesz się z każdego dnia i z drobnostek, które przynosi</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/katarzyna-kaca-ciesz-sie-z-kazdego-dnia-i-z-drobnostek-ktore-przynosi/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/katarzyna-kaca-ciesz-sie-z-kazdego-dnia-i-z-drobnostek-ktore-przynosi/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 25 Jul 2017 22:52:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[blog]]></category>
		<category><![CDATA[blogerka]]></category>
		<category><![CDATA[facebook]]></category>
		<category><![CDATA[influenserka]]></category>
		<category><![CDATA[instagram]]></category>
		<category><![CDATA[katarzyna kaca]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta i sukces]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta sukcesu]]></category>
		<category><![CDATA[markeing w nowych mediach]]></category>
		<category><![CDATA[nowe media]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>
		<category><![CDATA[testerki sukcesu]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24070</guid>
		<description><![CDATA[Odkąd zaczęłam ćwiczyć jogę, czuję, że to mógłby być mój sposób na życie. Marzy mi się założenie własnej szkoły]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Co Cię najbardziej fascynuje?<br />
Katarzyna Kaca:</strong> Moje fascynacje bardzo często się zmieniają. Kobieta zmienną jest! Aktualnie fascynuje mnie joga i zdrowe odżywianie. Ale nigdy nie przestanie mnie fascynować moja córka.</p>
<p><strong>Jak wyobrażasz sobie swoją zawodową przyszłość za kilka lat?</strong><br />
Marzy mi się całkowita zmiana branży. Owszem, uwielbiam blogowanie i myślę, że z tego nigdy nie zrezygnuję, a tematyka związana z macierzyństwem zawsze będzie obecna w moim życiu. Zawodowo zajmowałam się grafiką i reklamą, co chyba nie do końca mnie uszczęśliwiało. Odkąd zaczęłam ćwiczyć jogę, czuję, że to mógłby być mój sposób na życie. Marzy mi się założenie własnej szkoły, prowadzenie zajęć. Mam wiele pomysłów i mam nadzieję, że kiedyś uda mi się je zrealizować.</p>
<p><strong>Co starasz się przekazać obserwującym Cię fanom?</strong><br />
Na blogu staram się zamieszczać teksty, które pomogą przyszłym mamom w odnalezieniu się w nowej roli. Moi czytelnicy znajdą tam wiele porad, ale też testów produktów, które polecam. Natomiast na Instagramie lubię pokazywać rzeczy, które mnie interesują, sprawiają mi radość. </p>
<p><strong>Co sprawia Ci w pracy największą radość?</strong><br />
Aktualnie moją prawdziwą pracą jest bycie mamą i zajmowanie się domem. To ciężka praca i nie lubię, gdy kobiety mówią, że nie robią nic, tylko zajmują się domem. Nic bardziej mylnego! Jest to praca taka jak inna. A to co sprawia mi w niej największą radość to postępy, jakie czyni każdego dnia moja córka. Uwielbiam razem spędzone chwile, a lada moment będziemy je dzieliły z drugim maluszkiem. </p>
<p><strong>Co chciałabyś przekazać innym kobietom, aby uwierzyły w siebie i w swoje możliwości? </strong><br />
Pamiętajcie, że po urodzeniu dziecka stajecie się mamami, ale nadal jesteście kobietami, żonami. Nie zapominajcie o sobie i swoich pasjach. Dajcie sobie pomóc i przestańcie być cierpiętnicami, bo to was zgubi. Weźcie życie w swoje ręce, bo jest ono jedno i tylko czeka aż będziecie z niego czerpać garściami. </p>
<p><strong>Największe marzenie przed Tobą to?</strong><br />
Największych marzeń chyba nie powinno się zdradzać i zachowam je dla siebie. Ale to – prawie największe moje marzenie, to właśnie to o czym wcześniej wspominałam , czyli zajęcie się zawodowo jogą.</p>
<p><strong>Jaka jest Twoja definicja sukcesu?</strong><br />
Sukces to dla mnie poczucie spełnienia życiowego. Jego miarą jest szczęście i wewnętrzny spokój. Gdy to czujesz, to wiesz, że odniosłaś swój własny sukces. </p>
<p>Zapraszam na: <a href="http://bedemamusia.blogspot.com/" target="_blank">http://bedemamusia.blogspot.com/</a></p>
<p style="text-align: right;">
<em>Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/katarzyna-kaca-ciesz-sie-z-kazdego-dnia-i-z-drobnostek-ktore-przynosi/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ważne, jak social media</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/wazne-jak-social-media/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/wazne-jak-social-media/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 09 Jun 2015 02:56:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek w internecie]]></category>
		<category><![CDATA[wizerunek w sieci]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=16944</guid>
		<description><![CDATA[Internet pozwala na błyskawiczne zdobywanie informacji. Także o nas samych. Które z nich są wykorzystywane przez rekrutera i jak kreować swój wizerunek w sieci, by zainteresować nim pracodawcę?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><br class="spacer_" /></p>
<div id="_mcePaste">Jak wynika z sondażu przeprowadzonego na zlecenie agencji Reuters, aż 61 proc. Polaków poszukuje pracy przez Internet. To najwięcej na świecie. Czy świadome kreowanie swojego wizerunku w sieci może zainteresować rekrutera i pomóc w znalezieniu zatrudnienia?</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Rekruter szuka</strong></div>
<div id="_mcePaste">Pomimo, że w Polsce nadal podstawowym źródłem informacji o kandydacie jest CV oraz referencje od poprzednich pracodawców, w celu zdobycia dodatkowych informacji o kandydacie rekruterzy sięgają właśnie do zasobów Internetu.</div>
<div id="_mcePaste">Dzieje się tak w sytuacjach, gdy dane zawarte w CV wymagają pogłębienia, bądź weryfikacji. &#8211; W takich przypadkach sprawdzamy przede wszystkim konta na portalach społecznościowych dla profesjonalistów, takich jak np. LinkedIn. Weryfikujemy zgodność umieszczonych tam informacji z zawartymi w CV aplikującego. W przypadku aplikujących na wyższe stanowiska, np. na członków zarządu, sprawdzamy ich dane wpisane do Krajowego Rejestru Sądowego.</div>
<div>Użytecznym narzędziem do sprawdzenia aktywności kandydata w sieci jest również wyszukiwarka Google – wylicza Rafał Dąbkowski, Manager Sales &amp; Marketing Division w Michael Page International. &#8211; Jednak zawsze są to informacje uzupełniające. W pierwszej kolejności kierujemy się referencjami od poprzednich pracodawców. Informacje te pogłębiamy podczas rozmowy kwalifikacyjnej – przekonuje..</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Znajdą cię na Facebooku</strong></div>
<div id="_mcePaste">Eksperci doradztwa personalnego dodają, że na bardziej zaawansowanym etapie rekrutacji, niektóre firmy same sprawdzają profile w mediach społecznościowych. Chcą dowiedzieć się czegoś więcej o osobach, które planują zatrudnić. &#8211; Takie metody należą do polityki firmy i należy to uszanować. Znam przypadki, gdy nieodpowiednie zdjęcia kandydatów w sieci, np. z butelką alkoholu, przesądziły o niepowodzeniu w procesie rekrutacyjnym – wyjaśnia Paweł Wierzbicki z Michael Page International.</div>
<div id="_mcePaste">Sprawdzenie aktywności kandydata w sieci zależy przede wszystkim od branży oraz stanowiska, na które prowadzana jest rekrutacja. &#8211; Specjalista od social media, grafik, czy projektant stron internetowych powinni wykorzystywać Internet do możliwie jak najszerszego prezentowania swoich umiejętności – podkreśla Paweł Wierzbicki.</div>
<div id="_mcePaste">W przypadku prawnika, księgowego, czy finansisty liczą się głównie konkretne kompetencje oraz doświadczenie. &#8211; Jednak przedstawiciele tych zawodów również mogą korzystać z sieci w celu kreowania profesjonalnego wizerunku. Przykładowo, o prawniku bardzo dobrze świadczy, jeśli pomimo codziennych obowiązków prowadzi poczytnego bloga z poradami prawnymi – dodaje Paweł Wierzbicki.</div>
<div id="_mcePaste"><strong>Jak to robić?</strong></div>
<div id="_mcePaste">Dbanie o profesjonalny wizerunek w sieci nie wymaga wiele wysiłku. Przede wszystkim należy mieć świadomość, że tak jak my odwiedzamy profile nowopoznanych osób, tak również nasz potencjalny pracodawca może to zrobić, zanim podejmie decyzję o zatrudnieniu. I chociaż profil na Facebooku należy do sfery prywatnej kandydata, a podczas rekrutacji weryfikowane są dane dotyczące jego profilu zawodowego, to należy mieć na uwadze, że wszystkie informacje dostępne w sieci kształtują wizerunek danej osoby. &#8211; Dlatego warto pamiętać, że to co piszemy w Internecie na własny temat powinno być spójne, przejrzyste i aktualne – podsumowuje Paweł Wierzbicki, ekspert Michael Page.</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/wazne-jak-social-media/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Social media w edukacji</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/social-media-w-edukacji/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/social-media-w-edukacji/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 01 Aug 2012 09:18:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja]]></category>
		<category><![CDATA[internet w nauce]]></category>
		<category><![CDATA[języki obce]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[nauka języków obcych]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=9418</guid>
		<description><![CDATA[Do nauki języków obcych coraz częściej są wykorzystywane nowe technologie, dzięki którym można m.in.: prowadzić rozmowy on-line z obcokrajowcami czy poznawać nowe słówka za pośrednictwem Facebooka]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jakie metody edukacji wykorzystują Polacy, aby wakacyjna nauka języka była efektywna i sprawiała radość?</strong></p>
<p>Nauka języka obcego może być równie ciekawa jak podróżowanie po świecie. Metoda wkuwania słówek z podręczników przechodzi do lamusa i jest zastępowana mobilnymi metodami edukacji, takimi jak: prowadzenie rozmów przez Internet z obcokrajowcami, korzystanie z multimedialnych aplikacji, słuchanie audiobooków czy zagranicznych stacji radiowych on-line.</p>
<p>Fenomen takiej nauki polega na połączeniu edukacji z rutynowymi czynnościami, które nie są czasochłonne i nie wymagają dużego wysiłku. Aby mieć dostęp do mobilnych narzędzi nauczania, wystarczy kilka minut – już po zalogowaniu się na specjalnej stronie zrzeszającej ludzi z całego świata, można porozmawiać w wybranym języku. Równie szybko można przejrzeć multimedialne fiszki ze słówkami oraz frazy umieszczone przez szkoły językowe na Facebooku.<br />
 <strong><br />
 Językowe podróże internautów</strong></p>
<p>Do ostatnich hitów wspomagających proces nauczania języków należą platformy internetowe przeznaczone dla osób, które chciałyby porozmawiać z obcokrajowcami z różnych części świata. Nowych znajomych można poznać m.in. na czacie za pośrednictwem amerykańskiej platformy edukacyjnej Livemocha.com. Bezpłatny dostęp umożliwia prowadzenie rozmów na dowolny temat, taki jak m.in.: szkoła, praca, rezerwacja hotelu.</p>
<p>W ten sposób można poprawić swoją znajomość języka podczas rozmowy zarówno z native speakerami, jak i osobami z innych krajów, np.: Shadi z Syrii uczy angielskiego, Czeszka Lenka S. pisze w języku francuskim a Matt L. z USA udziela korepetycji on-line z amerykańskiego w zamian za lekcje polskiego. Internauci, którym zależy na podszkoleniu się w mowie, mogą skorzystać z serwisu MyHappyPlanet.com, gdzie ludzie z różnych części świata rozmawiają za pośrednictwem Skype. Aby otrzymać dostęp do listy użytkowników, wystarczy podać informacje dotyczące miejsca pochodzenia oraz język, który chcemy poznać.</p>
<p><strong>Nauka w kilka minut</strong></p>
<p>Za najbardziej skuteczną metodę nauki uważa się częste powtarzanie niewielkiego materiału. Dlatego egzamin zdają multimedialne aplikacje na Facebooku, które codziennie na profilu użytkownika publikują kilka słówek w danym języku. W Polsce jednym z najpopularniejszych profilów jest fan page Nie mam czasu na naukę , który generuje treść dla ponad 37 tys. użytkowników. Na podobnej zasadzie działa serwis Fiszkoteka.pl , gdzie za pomocą tekstu, dźwięku i grafiki internauci przyswajają sobie słownictwo podzielone tematycznie.</p>
<p>Inną metodą mobilnej nauki języka jest słuchanie tzw. audiobooka w formacie AUDIO lub mp3, w którym lektor tłumaczy zarówno obcojęzyczne zwroty, jak i gramatykę: &#8211; Audiobooki są przeznaczone dla osób aktywnych, które przebywają często w podróży, uprawiają sport czy zajmują się małymi dziećmi. Oprócz wygodnej formy, nagrania pozwalają na szybsze rozumienie tzw. „żywego języka” oraz nabycie odpowiedniego akcentu – mówi Magdalena Szajbe z ESKK, szkoły specjalizującej się w nauczaniu języków obcych na odległość.</p>
<p>Warto również słuchać muzyki w danym języku za pośrednictwem zagranicznych stacji radiowych. Audycji warto szukać w katalogach internetowych, jak np. Mikesradioworld.com , gdzie znajdują się stacje z niemal całego świata. W ten sposób internauci mają okazję podszkolić się m.in. w języku tureckim, holenderskim czy norweskim. Z kolei osoby, które zamiast dźwięków wolą obraz, mogą w prosty i przyjemny sposób nabrać płynności językowej poprzez oglądanie kreskówek bądź obcojęzycznych filmów z polskimi napisami.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/social-media-w-edukacji/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak wykorzystać socjal media</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-wykorzystac-socjal-media/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-wykorzystac-socjal-media/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jul 2011 00:26:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[nowe media]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[rekrutacja]]></category>
		<category><![CDATA[serwisy społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[social media]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=4354</guid>
		<description><![CDATA[Media społecznościowe mogą pomagać w poszukiwaniu pracy – wynika z międzynarodowego badania pracowników Instytutu Badawczego Randstad. Społeczności umożliwiają prezentowanie siebie jako pracownika oraz są pomocne w zbieraniu i weryfikacji informacji o potencjalnym pracodawcy]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jednocześnie znacząca grupa pracowników odczuwa korzyści biznesowe dzięki wykorzystaniu portali w pracy, przy czym zaskakująco mało firm kontroluje sposób zawodowego wykorzystania społeczności przez swoich pracowników.</p>
<p>Najnowszy sondaż Instytutu Badawczego Randstad dedykowany mediom społecznościowym objął swoim zasięgiem ponad 13.000 pracowników z 29 krajów na pięciu kontynentach. Celem badania było sprawdzenie jak pracownicy wykorzystują społeczności internetowe w życiu zawodowym.</p>
<p>Rezultaty pokazują, że aż 2 na 3 uczestników badania w naszym kraju posiada profil osobisty w przynajmniej jednej społeczności. Wynik ten jest podobny do średniej dla wszystkich biorących udział w badaniu krajów. Jak zaznacza Agnieszka Bulik, Członek Zarządu Randstad: Duże wykorzystanie tego typu portali ma miejsce przede wszystkim w krajach o dużym udziale młodych pracowników, takich jak Chiny (90 proc.) i Indie (90 proc.). Najwyższy odsetek pracowników posiadających profil społecznościowy został odnotowany w Chile – 92 proc., z kolei Japonia odznacza się najniższym wynikiem (43 poc.).</p>
<p>Ponad połowa polskich respondentów (54 proc.) uważa, że obecność w mediach społecznościowych może pomóc w znalezieniu pracy. Co drugi badany używa społeczności jako źródła wiedzy o potencjalnym pracodawcy (55 proc.) podczas przygotowań do rozmowy kwalifikacyjnej. Informacje te pozwalają też respondentom na nabranie wyobrażenia o kulturze organizacyjnej firmy (54 proc.). Co istotne &#8211; podkreśla Agnieszka Bulik – blisko połowa respondentów ufa informacjom znajdowanym w społecznościach, a dla aż 61 proc. badanych negatywne komentarze dotyczące potencjalnych pracodawców są wystarczającym powodem, aby nie starać się stanowisko w takiej firmie.</p>
<p>Zdecydowana większość polskich respondentów badania (67 proc.) jest świadoma faktu, że pracodawca może obserwować prywatny profil pracownika w mediach społecznościowych. Jednocześnie co trzeci pytany (37 proc.) przyznał, że używa swojego profilu świadomie w celu prezentowania siebie jako pracownika. Zdecydowana większość badanych (89 proc.) deklaruje jednak, że korzysta z mediów społecznościowych jedynie w celach prywatnych – do śledzenia wiadomości dotyczących ich rodzin, bliskich i znajomych. Agnieszka Bulik zaznacza, że: Odpowiedzi polskich badanych nie odbiegają w tej kwestii od średniej dla pozostałych krajów biorących udział w projekcie. Wyjątkiem są Indie, gdzie aż 78 proc. respondentów zadeklarowało, że używa mediów społecznościowych, aby zaprezentować się profesjonalnie.</p>
<p>Co drugi polski badany przyznał, że jego pracodawca umożliwia mu w czasie pracy dostęp do portali społecznościowych (52 proc.), przy czym zdaniem zdecydowanej większości (66 proc.) aktywność w portalach nie koliduje z ich obowiązkami zawodowymi. Znacząca grupa (40 proc.) deklarowała z kolei, że czerpie wymierne korzyści z obecności w mediach społecznościowych w swojej pracy zawodowej. &#8211; Wyniki badania pokazują jednak, że stosunkowo niewielu pracodawców wykorzystuje i świadomie kontroluje potencjał mediów społecznościowych &#8211; zaledwie 1/3 firm wprowadziła wytyczne dotyczące prezentacji pracowników w internetowych społecznościach w kontekście wizerunku pracodawcy – podkreśla Agnieszka Bulik. &#8211; W zakresie regulacji tej kwestii znowu przodują Indie (70 proc.) oraz Chiny (52 proc.). Z kolei w Czechach takie wytyczne są udostępniane jedynie sporadycznie – dodaje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-wykorzystac-socjal-media/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->