<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; starożytność</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/starozytnosc/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Jak muzykowali Egipcjanie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-muzykowali-egipcjanie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-muzykowali-egipcjanie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 06 Aug 2020 05:19:57 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[jak kiedyś muzykowano]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka]]></category>
		<category><![CDATA[muzyka w starożytności]]></category>
		<category><![CDATA[starożytność]]></category>
		<category><![CDATA[starożytny Egipt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28768</guid>
		<description><![CDATA[W starożytnym Egipcie grano w sumie aż na kilkudziesięciu typach instrumentów muzycznych. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Mimo tego, że odkryto ich sporo i znane są ich przedstawienia na ścianach grobowców &#8211; nie da się zrekonstruować brzmienia muzyki kraju faraonów &#8211; mówi w rozmowie z PAP archeolog Katarzyna Tatoń.</h2>
<p>Gdy Egiptem zaczęli władać pierwsi faraonowie ok. 3100 lat p.n.e. muzyka rozwijała się już prężnie. Zdaniem archeolog zajmującej się dawnymi instrumentami muzycznymi, Katarzyny Tatoń, początków instrumentarium staroegipskiego należy doszukiwać się właśnie ponad 5 tysięcy lat temu.</p>
<blockquote><p>Możliwe jest odtworzenie prawie kompletnej listy używanych instrumentów w starożytnym Egipcie. Część z nich zachowała się do naszych czasów, a inne są przedstawione na płaskorzeźbach w grobowcach – zauważa badaczka. Były to instrumenty perkusyjne, dęte i strunowe. W sumie naukowcom udało się naliczyć kilkadziesiąt typów instrumentów używanych w starożytnym Egipcie.</p>
</blockquote>
<p>Niestety naukowcy nie potrafią odtworzyć brzmienia muzyki wykonywanej w czasach budowy piramid. &#8222;Podstawowym problemem, jaki spotykamy podczas badań, jest brak zabytków w postaci notacji muzycznej czy dokumentów dotyczących teorii muzyki&#8221; – wskazuje Tatoń.</p>
<p><strong>Opowiada, że na podstawie dotychczasowych badań można stwierdzić jedynie, że w starożytnym Egipcie w użyciu było kilka systemów do zapisu różnego typu informacji muzycznych. Wymienić tu można m.in. gesty wykonywane dłońmi, zastosowanie niektórych hieroglifów, a w okresie późnym także systemu kropek nad tekstem. &#8222;Ciągle nie wiadomo, jak je właściwie interpretować&#8221; – zastrzega.</strong></p>
<p>&#8222;Mamy niewielkie pojęcie na temat tego, w jaki sposób strojono instrumenty czy jakich używano skal. Przy braku notacji muzycznej, w dzisiejszym znaczeniu tego słowa, możemy jedynie poczynić pewne założenia, dotyczące systemów dźwiękowych i stosowanych interwałów&#8221; &#8211; dodaje Tatoń.</p>
<blockquote><p>Schyłek muzyki starożytnego Egiptu przypada na okres zapoczątkowany przez podbój Aleksandra Wielkiego w IV w. p.n.e., kiedy to Egipt wszedł w orbitę oddziaływań sztuki greckiej, a później rzymskiej i ulega jej wpływom. Ostateczny koniec nastąpił wraz z nastaniem w Dolinie Nilu panowania arabskiego w VII w. n.e.</p>
</blockquote>
<p>Badaczka podkreśla jednak, że muzyka egipska nie była jednorodna i niezmienna przez cały okres rozwoju cywilizacji. &#8222;Muzyka starożytnego Egiptu stanowi odbicie jego dziejów. Musimy zdawać sobie sprawę z tego, o jak długim okresie rozwoju mówimy. Ludziom żyjącym w czasach np. Ramzesa II, piramidy musiały wydawać się stare, dla Kleopatry VII były wręcz starożytne. Przez ten czas kultura muzyczna również ulegała zmianom” &#8211; zaznacza.</p>
<p><strong>Do najstarszych instrumentów egipskich należy m. in. flet, klarnet dwoisty oraz harfa. Wraz z intensyfikacją kontaktów z innymi cywilizacjami pojawiły się nowe instrumenty. Stało się tak np. w okresie Nowego Państwa (XVI-XI w. p.n.e.), kiedy do Egiptu dotarły lutnia, lira, podwójny obój, tamburyn.</strong></p>
<blockquote><p>Tylko pojedyncze instrumenty były używane nieprzerwanie przez kilka tysiącleci. Wśród nich jest np. harfa. &#8222;Nie oznacza to jednak, że nie zmieniała się ich forma. Harfa z okresu budowniczych piramid (ok. 4,5 tys. lat temu) wyglądała zupełnie inaczej, niż ta z przełomu er. Wykształciło się tak wiele jej typów, że w literaturze starożytny Egipt bywa nazywany +kulturą harfy+&#8221; &#8211; mówi badaczka.</p>
</blockquote>
<p>Charakterystycznym dla starożytnego Egiptu instrumentem było sistrum. Składało się zazwyczaj z cylindrycznego uchwytu i metalowej ramy w kształcie podkowy, łukiem zwróconej ku górze. Przez otwory w ramie przechodziły pręty, które przesuwając się, wydawały dźwięk. Dla jego wzmocnienia, pręty czasem były zaopatrzone dodatkowo w blaszki. &#8222;Tego typu instrumenty były używane na przykład w czasie świąt. Z pewnością wsłuchiwanie się w ich dźwięk byłoby z perspektywy naszej wrażliwości trudne&#8221; – uważa badaczka.</p>
<p><strong>Niektórzy muzycy podejmują dziś co prawda próby rekonstrukcji brzmienia muzyki staroegipskiej, jednak nie są one &#8211; w ocenie Tatoń &#8211; merytorycznie uzasadnione. &#8222;Po prostu nie mamy podstaw do ich tworzenia. Nie znamy stosowanych wówczas skal ani estetyki muzycznej. Możemy jedynie wyobrażać sobie barwę dźwięków wydawanych przez instrumenty. To zdecydowanie za mało&#8221; – mówi.</strong></p>
<p>Coś jednak wiemy. Ówczesna muzyka mogła być jedno i wielogłosowa, wokalna i instrumentalna, czy też wokalno-instrumentalna, solowa i zespołowa. Muzykami mogły być zarówno kobiety, jak i mężczyźni – wylicza archeolog.</p>
<blockquote><p>&#8222;Muzyka była obecna podczas ceremonii oficjalnych i czynności codziennych, wydarzeń dworskich i świąt religijnych. Była na tyle ważnym elementem życia, że stała się atrybutem jednego z największych bóstw, czczonych na terenie całego państwa: bogini Hathor&#8221; – kontynuuje.</p>
</blockquote>
<p>Co prawda nie wiemy, jak brzmiała muzyka w starożytnym Egipcie to część nadal używanych na Bliskim Wschodzie instrumentów ma swoje korzenie w starożytnym Egipcie. Wśród nich jest zummara – instrument podobny do klarnetu dwoistego, w Afryce północnej używane są: nây i uffâtah &#8211; podobne do staroegipskiego fletu.</p>
<p><strong>Natomiast w samym Egipcie używany do dzisiaj jest bębenek darabukka: rodzaj glinianego naczynia w kształcie półkuli, otwartego od dołu, z przyklejoną lub przywiązaną do górnego brzegu membraną.</strong></p>
<blockquote><p>&#8222;Nie możemy co prawda odtworzyć konkretnych utworów, ale możemy sobie wyobrazić, że wykonywane przez profesjonalne zespoły były równie charakterystyczne jak pozostałe dziedziny sztuki starożytnego Egiptu&#8221; &#8211; kończy.</p>
</blockquote>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski, szz/ ekr/ zan/</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-muzykowali-egipcjanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak obserwowano gwiazdy wieki temu?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-obserwowano-gwiazdy-wieki-temu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-obserwowano-gwiazdy-wieki-temu/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Aug 2020 05:10:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[astrologia]]></category>
		<category><![CDATA[astronomia]]></category>
		<category><![CDATA[badania gwiazd]]></category>
		<category><![CDATA[gwiazdy]]></category>
		<category><![CDATA[historia astronomii]]></category>
		<category><![CDATA[starożytność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28767</guid>
		<description><![CDATA[W badanych przez polski zespół kanionach znajdują się pozostałości około czterdziestu małych osad, skupionych wokół centralnej siedziby nazywanej Castle Rock Pueblo. W XIII wieku n.e. zbudowała je i z nich korzystała ludność kultury Pueblo.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Niektóre ryty naskalne, wykonane przez Indian około 800 lat temu w kanionach na terenie dzisiejszego pogranicza Kolorado i Utah w USA, miały związek z obserwacjami astronomicznymi, np. z przesileniami zimowym i letnim &#8211; ustalili archeolodzy z Krakowa.</h2>
<p>Naukowcy z Instytutu Archeologii UJ w Krakowie prowadzą badania w regionie Mesa Verde od 2011 r. Jest to jeden z najbogatszych archeologicznie regionów w Ameryce Północnej, znany głównie ze słynnych prekolumbijskich miast skalnych, zbudowanych w niszach i schroniskach skalnych, w malowniczych i głębokich kanionach.</p>
<p>W badanych przez polski zespół kanionach znajdują się pozostałości około czterdziestu małych osad, skupionych wokół centralnej siedziby nazywanej Castle Rock Pueblo. W XIII wieku n.e. zbudowała je i z nich korzystała ludność kultury Pueblo.</p>
<p><strong>&#8222;Od 2014 r. odkrywamy tam liczne ryty i malowidła naskalne. Część z nich nie była do tej pory znana naukowcom&#8221; &#8211; opowiada PAP szef projektu badawczego dr Radosław Palonka z Instytutu Archeologii UJ w Krakowie.</strong></p>
<p>Znaki te mają różną formę, niektóre z nich to figury geometryczne, czasem tworzące skomplikowane wzory.</p>
<p>Uwagę polskich badaczy przykuła część rytów, które znajdują się w specyficznych miejscach: ukrytych w załomach skalnych. Zaczęli przypuszczać, że być może mają one związek z obserwacjami astronomicznymi i bywają oświetlone jedynie w określonych dniach w ciągu roku.</p>
<blockquote><p>&#8222;Intuicja nas nie myliła. Uważamy, że w co najmniej w sześciu z badanych przez nas osad znajdują się tego typu ryty, a w dwóch z nich prowadziliśmy bezpośrednie, wielogodzinne i wielodniowe obserwacje&#8221; &#8211; mówi dr Palonka.</p>
</blockquote>
<p>Jedno ze skupisk rytów znajduje się w niszy skalnej obok pozostałości po obronnym domostwie sprzed ok. 800 lat. Ryty te znajdują się na płaskiej, skierowanej na południe ścianie skalnej, która jest przysłonięta przez nawis skalny. Tworzą je trzy spirale i liczne mniejsze elementy, np. prostokątne motywy i zagłębienia. Aby sprawdzić swoje przypuszczenia, archeolodzy prowadzą od kilku lat obserwacje panelu w konkretnych momentach w roku &#8211; w okresie przesileń i równonocy.</p>
<blockquote><p>&#8222;Okazało się, że podczas przesilenia zimowego, 22 grudnia, promienie słońca przesuwają się po całej środkowej części panelu z rytami i przechodzą równo przez kolejne spirale oraz podłużne nacięcia&#8221; &#8211; opowiada archeolog. Częściowo to zjawisko jest także widoczne w okolicach równonocy wiosennej i jesiennej. Przez pozostałą większość roku panel i obecne na nim ryty cały czas znajdują się w cieniu, bądź w pełnym słońcu.</p>
</blockquote>
<p>Jaką funkcje pełniły tak usytuowane panele naskalne? Z rozmów ze współczesnymi Indianami Pueblo, jak również z informacji etnograficznych z XIX w. wynika, że mogły to być kalendarze. Obserwacja ruchu Słońca wyznaczała dawniej rytm życia religijnego i towarzyszących rytuałów.</p>
<p><strong>&#8222;Początek interakcji słońca ze spiralami na panelu pokrytym rytami miał miejsce na kilka tygodni przed przesileniem zimowym. Zjawisko to mogło wyznaczać początek przygotowań i całego procesu rytuałów i rytualnych zabiegów, tańców i uroczystości, które miały kulminację właśnie podczas przesilenia zimowego&#8221; &#8211; opowiada dr Palonka. Naukowiec dodaje, że do dzisiaj przesilenia &#8211; szczególnie letnie i zimowe &#8211; mają ogromne znaczenia religijne dla różnych grup Indian Pueblo z Arizony i Nowego Meksyku.</strong></p>
<p>&#8222;Nawet dziś wyznaczają one rytuały, uroczystości i momenty związane z rolnictwem: zasiewami, zbiorami oraz przygotowaniami do tych praktyk&#8221; &#8211; podkreśla.</p>
<p>Podobne zjawisko, dotyczące oświetlania rytów naskalnych przez słońce w specyficznych momentach roku, archeolodzy odnotowali w innej osadzie w Sand Canyon. Tyle że tam ryt był doświetlony w regularny sposób przez promienie słoneczne wyłącznie w godzinach porannych i wczesnych południowych w czasie przesilenia letniego, czyli w czerwcu. Dr Palonka podkreśla, że jego zespół będzie kontynuował badania sztuki naskalnej pod kątem jej powiązania z astronomią.</p>
<blockquote><p>Do badania sztuki naskalnej Polacy stosują również nowoczesne techniki, np. skanowanie laserowe, łącznie z wizualizacjami 3D. Dzięki temu są w stanie dostrzec elementy sztuki naskalnej niewidoczne gołym okiem. Chodzi tu ryty, które ze względu na upływ czasu zostały niemal zatarte, ale precyzyjne pomiary wychwytują nawet niewielkie różnice na powierzchni skał.</p>
</blockquote>
<p><strong>Indianie Pueblo byli jednym z najbardziej rozwiniętych rolniczych społeczeństw indiańskich Ameryki Północnej już na długo przed przybyciem Kolumba do Nowego Świata. Do dzisiaj region ten jest zamieszkały przez wiele plemion indiańskich, m.in. Pueblo, Nawaho i Apaczów, które w dalszym ciągu czują silną więź z ziemią przodków i praktykują wiele dawnych tradycji i obrzędów.</strong></p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski, szz/ zan/</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-obserwowano-gwiazdy-wieki-temu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Prostytucja w starożytnym Rzymie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/prostytucja-w-starozytnym-rzymie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/prostytucja-w-starozytnym-rzymie/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 23 Jul 2020 01:37:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[prostytucja]]></category>
		<category><![CDATA[prostytutki]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[starożytność]]></category>
		<category><![CDATA[starożytny Rzym]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28751</guid>
		<description><![CDATA[Prostytucja była w starożytnym Rzymie legalna i akceptowana przez państwo. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Jej zadaniem była &#8222;ochrona&#8221; małżeństwa &#8211; skorzystanie z usługi prostytutki miało być &#8222;wentylem bezpieczeństwa&#8221;. Jednak była to ochrona raczej z męskiego punktu widzenia, odczuć kobiet nie znamy &#8211; mówi w rozmowie z PAP historyk prof. Paweł Sawiński.</h2>
<p>Takie nastawienie starożytnych Rzymian dobrze ilustrują słowa przypisywane Katonowi Starszemu (234 &#8211; 149 p.n.e.), który miał zwrócić się następującymi słowami do młodzieńca, który zawstydzony opuszczał dom publiczny: „Nie jest hańbą tu wchodzić, hańbą jest tylko nie umieć stąd wyjść.” Prof. Paweł Sawiński, historyk starożytności z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu uważa, że wśród męskich przedstawicieli cywilizacji rzymskiej korzystanie z usług prostytutek nie było co prawda powodem do dumy, ale też nie wstydzono się tego. Należało jednak zachować pewien umiar – podkreśla.</p>
<blockquote><p>Prostytucja była w Rzymie zjawiskiem dość powszechnym i akceptowanym przez państwo. Jeżeli wierzyć Swetoniuszowi (69 – 130 n.e.) cesarz Kaligula miał nawet założyć dom publiczny na Palatynie, czyli na jednym z siedmiu wzgórz, na których założono stolicę. Wiemy też, że administracja rzymska czerpała korzyści z działalności prostytutek, dzięki ściąganiu podatków. Ponoć Kaligula wprowadził np. podatek dla prostytutek od jednorazowego stosunku.</p>
</blockquote>
<p>Mamy też pewne informacje z Pompejów na temat cennika usług prostytutek. Wynika z nich, że koszt takiej usługi sytuował się od 1-5 asów.</p>
<p><strong>„Przy dziennym zarobku przeciętnego robotnika, który wynosił średnio 16 asów, nie były to zbyt wygórowane ceny. Najtańsze prostytutki oferowały swoje usługi nawet za 1 asa (&#8230;)” – wylicza prof. Sawiński.</strong></p>
<p>Prostytutki oferowały swoje wdzięki zarówno w domach publicznych (w Pompejach zidentyfikowano dwupiętrowy budynek w centrum miasta), ale zapewne też w ulicznych tawernach, w których znajdowały się &#8222;pokoje na godziny&#8221;. &#8222;Można było je również spotkać poza miastem. W Rzymie np. oferowały one swoje usługi m.in. przy słynnej drodze (via Appia), wzdłuż której ciągnęły się liczne grobowce” &#8211; mówi prof. Sawiński. Było to miejsce ruchliwe i powszechnie uczęszczane. Dlatego znalezienie klienta w rejonie nekropolii było stosunkowo proste.</p>
<p>Z usług prostytutek korzystali zarówno kawalerowie, jak i mężczyźni żonaci. Ci drudzy wcale nie robili tego po kryjomu.</p>
<blockquote><p>&#8222;Mogli z tych usług korzystać swobodnie. Do +dyspozycji+ mieli również niewolnice i niewolników. Żony innych obywateli były natomiast nietykalne. Ewentualny romans z mężatką był niebezpieczny, gdyż wiązało się to z wkroczeniem w +strefę wpływów+ innego obywatela, a to mogło zakończyć się przykrymi konsekwencjami dla cudzołożnika” – podkreśla badacz. W jego ocenie, oznacza to, że w oczach rzymskich mężczyzn prostytucja miała na swój sposób chronić małżeństwo, a raczej ich własne interesy.</p>
</blockquote>
<p><strong>Co kobiety sądziły na ten temat? &#8222;Nie znamy odczuć kobiet, bo nie ma żadnego tekstu, który wyszedłby spod ich ręki. Wiemy tylko co mężczyźni myśleli o kobietach&#8221; &#8211; zaznacza historyk.</strong></p>
<p>Średnia wieku zamążpójścia w starożytnym Rzymie to ok. 14-15 lat, ale rzymscy prawnicy dopuszczali nawet zawarcie związku z dziewczynkami w wieku 12 lat. Tymczasem mężczyźni mieli wówczas około 25 lat.</p>
<p>Prof. Sawiński przytacza treść zachowanego na papirusie listu, w którym mąż zwraca się do swojej żony. &#8222;Jest co prawda pełen troski, bo jego małżonka jest w stanie błogosławionym, to zaskakuje fragment dotyczący spodziewanego dziecka. Pisze w nim: +jeśli będzie to chłopiec &#8211; zaopiekuj się nim, ale jeśli dziewczynka &#8211; wyrzuć+&#8221;. Historyk mówi, że tego typu praktyka była dość powszechna. Niechciane dzieci (głównie dziewczynki) porzucano poza miastem, najczęściej na śmietniskach. Tam często przejmowały je osoby, które wychowały takie porzucone dzieci na niewolników.</p>
<p><strong>„Trzeba jednak podkreślić, że taka praktyka odnosiła się przede wszystkim to niższych grup rzymskiego społeczeństwa” – zaznacza naukowiec.</strong></p>
<p>Mamy też świadectwa istnienia męskiej prostytucji. Z zachowanych graffiti z Pompejów wiemy, że niektórzy mężczyźni oferowali swoje usługi seksualne, które były adresowane zarówno do mężczyzn jak i kobiet &#8211; podkreśla historyk.</p>
<blockquote><p>Mniej lub bardziej usatysfakcjonowani klienci domów publicznych pozostawiali wewnątrz domów uciech lub na murach okolicznych domostw swoje wrażenia. Tego typu napisy znane są na przykład z Pompejów. &#8222;Najczęściej mężczyźni przechwalają się ile to odbyli stosunków seksualnych lub jakiego rodzaju &#8211; na przykład grupowe. Często są to napisy bardzo wulgarne.</p>
</blockquote>
<p><strong>&#8222;Często mówi się, że nasza cywilizacja bazuje na antycznej. Tymczasem standardy starożytnego Rzymu były na wielu polach różne od dzisiejszych. Dotyczy to na przykład statusu kobiet i ich pozycji w rzymskiej rodzinie i społeczeństwie (m.in. brak praw politycznych), porzucania nowonarodzonych dzieci, czy traktowania niewolników” &#8211; podsumowuje naukowiec.</strong></p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski, szz/ ekr/</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/prostytucja-w-starozytnym-rzymie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Hatszepsut: Potężna kobieta-faraon</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/hatszepsut-potezna-kobieta-faraon/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/hatszepsut-potezna-kobieta-faraon/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 11 Jan 2017 05:01:36 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[Faraon]]></category>
		<category><![CDATA[hatszsupt]]></category>
		<category><![CDATA[Kleopatra]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[Nefretete]]></category>
		<category><![CDATA[starożytność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=22593</guid>
		<description><![CDATA[Postać kobiety faraona już na stałe wrosła do kultury masowej, obok Nefertiti czy Kleopatry. W najnowszej monografii na temat Hatszepsut autorstwa Petera Nadiga dowiadujemy się tego, jak niewiele pewnych rzeczy wiemy na temat życia tej potężnej kobiety-faraona, która żyła 3,5 tys. lat temu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kim była Hatszepsut? Kobietą o silnym charakterze, która podporządkowała sobie dwór królewski, a może wręcz przeciwnie – marionetką w rękach kapłanów, którzy nią sterowali podczas prowadzenia rządów? Kiedy i dlaczego przestała sprawować rządy? Co stało się impulsem dla jej koronacji? Mimo najszczerszych chęci na te i na wiele innych pytań na temat kobiety-faraona nie uzyskamy dziś jednoznacznej odpowiedzi.</p>
<p>„Wynika to przede wszystkim z faktu, że w sumie nie było egipskich historiografów, którzy rzetelnie opisywaliby czyny egipskich władców. Choć byłoby to niezwykle interesujące, nigdy niestety nie pojawił się żaden biograf lub kronikarz, który na przykład w stylu Tacyta lub Swetoniusza spisałby kronikę lub opisał żywoty władców XVIII dynastii lub jakiegoś innego okresu” – pisze Nadig.</p>
<p>Dlatego na potrzeby napisania kilkusetstronicowej książki o Hatszepsut autor posiłkował się w dużej mierze propagandą królewską, czyli zapisami wykonanymi na ścianach świątyń czy obelisków. Przedstawiano na nich wyidealizowaną wizję rządów każdego z faraonów, w tym Hatszepsut. Ale, jak zauważa Nadig, trudno tego typu doniesienia traktować dosłownie. Stąd badacz poszukiwał informacji o rządach Hatszepsut w innych źródłach- w tym w zapisach umiejscowionych w grobowcach urzędników, którzy żyli w czasach panowania królowej. Jednocześnie szeroko opisał wizerunki na świątyniach, po czym krytycznie je omówił.</p>
<p>Nadig obala część mitów na temat Hatszesput. Na przykład ten mówiący o jej rzekomych pacyfistycznych rządach. Tymczasem znanych jest sześć wypraw wojennych z okresu jej panowania. Przygląda się tez postaci Senenmuta, bliskiego Hatszepsut wysokiego urzędnika. Część badaczy uważała, że był nawet jej kochankiem i pomysłodawcą słynnej świątyni w Deir el-Bahari. Jednak Nadig ostrożnie podchodzi do tych rewelacji i dystansuje się wobec nich.</p>
<p>Interesującym wątkiem jest dłuższe wprowadzenie w znaczenie kobiet w Egipcie faraońskim. Autor wylicza wpływowe członkinie dworu królewskiego poczynając od początków cywilizacji egipskiej 5 tys. lat temu. Jeszcze przed rządami Hatszepsut zdarzało się, że kobiety sprawowały regencje w imieniu swoich małoletnich synów. „Natomiast samodzielne rządy kobiety były dla Egipcjan zdarzeniem zupełnie niesłychanym, chociaż w niektórych sytuacjach nieuniknionym” – pisze Nadig.</p>
<p>O tym, że rola kobiet w starożytnym Egipcie była znacząca, świadczy też opisany w książce harem królewski, który w powszechnej opinii kojarzony jest wyłącznie jako miejsce uciech króla. „W rzeczywistości owe egipskie instytucje dysponowały własną administracją i były prowadzone niczym przedsięwzięcia gospodarcze” – czytamy. Co ciekawe ich zadaniem był też np. wytwarzanie tkanin na krosnach tkackich. Nadig wymienia też Boskie Kapłanki Amona, które od IX di VI w. p.n.e. osiągnęły bardzo silne wpływy polityczne. Wszystkie te przykłady wskazują, że dojście Hatszepsut do tronu nie było całkiem przypadkowe.</p>
<p>Książkę opatrzył ekskursem egiptolog, wieloletni członek misji pracującej w świątyni Hatszepsut w Deir el-Bahari, dr Andrzej Ćwiek z Muzeum Archeologicznego w Poznaniu i Instytutu Prahistorii UAM w Poznaniu. Naukowiec w skrócie przedstawił dzieje zaangażowania Polaków w badanie i odbudowę budowli, począwszy od 1961 r. Wyliczył też współcześnie realizowane polskie projekty realizowane przez Centrum Archeologii Śródziemnomorskiej UW w obrębie tej świątyni.</p>
<p>Z kolei tłumacz książki w wielu miejscach umieścił przypisy, w których dodał interpretacje polskich badaczy dotyczące kształtu i funkcji poszczególnych części świątyni w Deir el-Bahari. Autor zresztą szczególnie podkreśla rozmiary i znaczenie tej budowli – „(…) była zapewne największą pojedynczą budowlą od czasu budowy ostatnich piramid Średniego Państwa.” Była to jednak zaledwie jedna z niezliczonych inwestycji budowlanych, których podjęła się w czasach swoich rządów – częściowy spis zawarto w rozdziale zatytułowanym „Budowle”.</p>
<p>Źródło: <a href="http://www.naukawpolsce.pap.pl/"><strong>PAP – Nauka w Polsce</strong></a>, Szymon Zdziebłowski</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/hatszepsut-potezna-kobieta-faraon/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Optymistyczni Egipcjanie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/optymistyczni-egipcjanie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/optymistyczni-egipcjanie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 27 Jun 2016 03:04:31 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[egipcjanie]]></category>
		<category><![CDATA[grobowce]]></category>
		<category><![CDATA[optymizm]]></category>
		<category><![CDATA[starożytność]]></category>
		<category><![CDATA[zmarli]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21873</guid>
		<description><![CDATA[Czy pragmatycy mogą być też niepoprawnymi optymistami? Wygląda na to, że tak. Tacy byli bowiem starożytni Egipcjanie. Te cechy objawiały się u nich szczególnie jeżeli chodzi o życie po życiu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Groby miały służyć ich „lokatorom” zawsze. W starożytnym Egipcie, już kilkaset lat po pogrzebie, a czasami i wcześniej oddawano jednak wspomniane groby komuś innemu, zakłócając w tej sposób spokój zmarłych. Egiptolog Patryk Chudzik z Instytutu Archeologii Uniwersytetu Wrocławskiego uważa, że świadczy to o niepoprawnym optymizmie ówczesnych Egipcjan, którzy liczyli na wieczne życie i spokój, dzięki bezpiecznej kryjówce w masywie skalnym. Tymczasem wiele miejsc wiecznego spoczynku Egipcjan powtórnie wykorzystywano.</p>
<p>Nekropola w Asasifie Północnym, przebadana przez naukowca, należała do najwyższych urzędników państwowych, w tym dwóch wezyrów &#8211; czyli drugich osób w państwie po faraonie. Groby, które udało się przebadać Chudzikowi składały się właściwie z trzech części. Pierwszą był olbrzymi, widoczny z oddali, dziedziniec otoczony murem ceglanym lub kamiennym. Tam, jeszcze przez długi czas po pogrzebie, przychodziła rodzina zmarłego, składała dary i modliła się.</p>
<p>Kolejną część stanowił długi, wykuty w masywie skalnym korytarz i kaplica, która umiejscowiona była na jego końcu. W tym miejscu można było obejrzeć sceny z życia zmarłego oraz wizerunki tego, co miało się dziać po jego śmierci.</p>
<p>Wejście do kolejnej części z założenia znajdowało się w kaplicy na końcu korytarza. Po pogrzebie przejście maskowano, budując ścianę z cegieł mułowych, a następnie ją tynkując. Wszystko po to, aby zapewnić zmarłemu wieczny spokój. Tak naprawdę były to tylko marzenia, ponieważ po jakimś czasie groby służyły już innym. Co ciekawe, ok. XI wieku p.n.e. do grobowców, w których pierwotnie umieszczano jednego zmarłego, wsadzano nawet po kilkanaście trumien. Zarówno osoby, dla których wykuto grobowce, jak i te, które trafiły do nich 1000 lat później, zgodnie z tradycją musiały mieć ze sobą dary grobowe, które umożliwiały im życie po śmierci.</p>
<p>Zdaniem egiptologa ponowne wykorzystanie grobowców nie wynikało jedynie z chęci zaoszczędzenia. Było to „nawiązanie&#8221; do przeszłości i chwały przodków. Odbywało się to też w majestacie prawa, a wszystkim zarządzali miejscowi kapłani.</p>
<p>Egipcjanie w tamtych czasach przeznaczali też wiele środków na życie pozagrobowe. Świadczyć o tym mogą choćby liczne dary i zdobienia, które obecne były wtedy w grobach.</p>
<p><em>- W przypadku badanych przez nas grobów z okresu Średniego Państwa mówimy o czasach bogactwa i spokoju &#8211; być może nieco zbyt optymistycznie wierzono, że taki stan będzie trwać wiecznie i nic nie zagrozi wyraźnie eksponowanym w terenie grobowcom i ich wyposażeniu -</em> wyjaśnia egiptolog.</p>
<p>Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/optymistyczni-egipcjanie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->