<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; starzenie</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/starzenie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Sun, 04 Oct 2026 00:49:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Dzisiejsi 20-30-latkowie będą dożywać setki</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/dzisiejsi-20-30-latkowie-beda-dozywac-setki/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/dzisiejsi-20-30-latkowie-beda-dozywac-setki/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 23 Sep 2026 00:44:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[długość życia]]></category>
		<category><![CDATA[ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[młodzi ludzie]]></category>
		<category><![CDATA[starzenie]]></category>
		<category><![CDATA[żywotność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29236</guid>
		<description><![CDATA[To, jak życie po 70. będzie wyglądało, zależy m.in. od ich dzisiejszych decyzji - mówi demografka prof. Irena E. Kotowska.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Średni czas życia się wydłuża, a ludność Polski będzie się starzeć. Warto, by młodzi ludzie uświadomili sobie, że w ich pokoleniu dożywanie 100 lat nie będzie taką rzadkością. A to, jak życie po 70. będzie wyglądało, zależy m.in. od ich dzisiejszych decyzji &#8211; mówi demografka prof. Irena E. Kotowska.</h3>
<div>
<p>W prestiżowym czasopiśmie naukowym <a href="https://www.thelancet.com/journals/lancet/article/PIIS0140-6736(20)30677-2/fulltext">&#8222;Lancet&#8221; </a>ukazały się w lipcu br. prognozy ludnościowe, z których wynika, że dzietność na świecie będzie nadal spadać. Według autorów artykułu liczba ludności świata ma osiągnąć maksimum w 2064 r. (9,7 mld ludzi), a potem zacznie maleć do 8,8 mld w 2100 r. (według scenariusza podstawowego). Zgodnie przewidywaniami dla Polski zawartymi w tej publikacji do 2100 roku liczba ludności zmniejszy się z obecnych blisko 38 mln do prawie 15 mln. W publikacji zwraca się też uwagę, że przyszłe zmiany liczby ludności na świecie są zróżnicowane – w niektórych regionach ludność będzie wzrastać (np. Afryka, Argentyna, Meksyk, Peru, Boliwia, Uzbekistan, Tadżykistan), jednak dla większości regionów, zwłaszcza rozwiniętych ekonomicznie, przewidywany jest spadek liczby ludności. W obliczu tych zmian demograficznych migracje staną się koniecznością.</p>
<p><strong>Demografka prof. Irena E. Kotowska z Instytutu Statystyki i Demografii SGH, członkini Komitetu Nauk Demograficznych PAN komentuje w rozmowie z PAP, że projekcje przedstawione w &#8222;Lancecie&#8221; są ciekawym &#8222;ćwiczeniem&#8221; prognostycznym, ale do uzyskanych wyników trzeba podchodzić z ostrożnością. Warto je np. porównać z projekcjami ludnościowymi ONZ z 2019 r. Według ONZ liczba ludności na świecie będzie stale rosnąć, choć coraz wolniej, osiągając w 2100 roku 10,9 mld. Wyniki projekcji liczby ludności dla Polski są tu nieco bardziej optymistyczne – wielkość populacji ma się do tego czasu zmniejszyć do około 23 mln. Różnice przewidywań zmian liczby ludności są związane głównie z odmiennymi założeniami dotyczącymi zmianami dzietności – projekcja ONZ zakłada mniejszy jej spadek i nieznaczną odbudowę w krajach o niskiej dzietności.</strong></p>
<blockquote><p>Obie projekcje ludnościowe różnią się w ocenie dynamiki wielkości populacji, ale są jednak zgodne co do pewnych trendów, w tym dotyczących zmian w Europie Środkowo-Wschodniej. &#8222;To tendencja spadkowa liczby ludności oraz tendencja intensywnego starzenia się populacji, czyli szybkiego wzrostu liczby i udziału osób starszych, któremu będzie towarzyszyć spadek liczby ludności w wieku produkcyjnym&#8221; &#8211; podsumowuje prof. Kotowska.</p>
</blockquote>
<p><strong>I przyznaje: &#8222;To bardzo trudne wyzwanie &#8211; zarówno dla systemu ekonomicznego, jak i dla systemu zabezpieczenia społecznego&#8221;.</strong></p>
<p>Pytana, jakie jest praktyczne znaczenie tych prognoz dla zwykłego człowieka, odpowiada: &#8222;Warto, by osoby z młodszych generacji uświadomiły sobie, że będą dożywały około 100 lat. A to nie musi być wcale życie w dobrym stanie zdrowia. Musimy pamiętać, że to, w jakiej kondycji zdrowotnej przeżyjemy swoje życie, zwłaszcza po siedemdziesiątce, zależy nie tylko od czynników zewnętrznych, ale i od naszych zachowań przez całe życie. Warto pomyśleć o swojej odpowiedzialności za przebieg życia&#8221; &#8211; mówi.</p>
<p>Na pytanie, czy w związku z tym, że spadać będzie odsetek osób w wieku produkcyjnym, powszechne powinno być to, by już młodzi ludzie &#8211; we własnym zakresie &#8211; odkładali pieniądze na emeryturę, odpowiada: &#8222;Ogromnie ważne jest to, by pracować i pozyskiwać dochody, póki można. Musimy zakładać, że konieczne będzie uzupełnianie istniejących rozwiązań zabezpieczenia emerytalnego, bowiem one nie zagwarantują wystarczających dochodów w coraz dłuższym okresie życia po osiągnięciu wieku emerytalnego. Trzeba się do tego przygotować&#8221;.</p>
<blockquote><p>&#8222;Zdaję sobie sprawę, że 30-latkom trudno przyswoić myśl, że będą żyć 100 lat i muszą sami już teraz zastanowić się, jak może wyglądać ostatnich 30 lat ich życia i wziąć odpowiedzialność za to. Taka zmiana perspektywy myślenia o własnym życiu (&#8230;) należy jednak do najważniejszych zmian mentalnych, o których musimy dyskutować&#8221; &#8211; podkreśla demografka.</p>
</blockquote>
<p>Czy da się np. za pomocą instrumentów polityki państwa &#8211; odwrócić trend starzenia się ludności i zwiększyć dzietność? Zdaniem rozmówczyni PAP wzrost dzietności może spowolnić zmiany struktury wieku, ale ich nie odwróci. Starzenie się ludności jest nieuchronnym skutkiem spadku umieralności i wydłużania życia ludzkiego. Równoległa tendencja spadku dzietności wpływa na nasilenie zmian struktury wieku. Badania wskazują &#8211; mówi prof. Kotowska &#8211; iż rodzicielstwu sprzyja praca obojga rodziców oraz zwiększenie udziału mężczyzn w obowiązkach rodzinnych. Chodzi zatem zarówno o zmiany kulturowe związane ze społecznymi rolami kobiet i mężczyzn, jak i o zmiany na rynku pracy, a zwłaszcza coraz większe zaangażowanie kobiet na rynku pracy i ich rosnący poziom kapitału ludzkiego. &#8222;Z badań wynika, że praca obojga rodziców sprzyja podejmowaniu decyzji o drugim dziecku – w tych rodzinach częściej pojawia się drugie dziecko niż w rodzinach, gdzie tylko ojciec pracuje&#8221; &#8211; mówi badaczka.</p>
<blockquote><p>Podaje przykład Japonii, która ma problem z niską dzietnością. &#8222;Tam zmiany kulturowe zachodzą bardzo wolno mimo tego, że coraz więcej kobiet pracuje. Mężczyźni nadal są postrzegani jako jedyni żywiciele rodziny. A duża niepewność na rynku pracy sprawia, że mężczyźni nie są w stanie udźwignąć tej odpowiedzialności. To powstrzymuje ich przed zakładaniem rodzin&#8221; &#8211; mówi prof. Kotowska. Podsumowuje, że z punktu widzenia funkcjonowania rodziny i wspierania wzrostu dzietności, model z jedynym żywicielem rodziny czy okresowym wycofywaniem się kobiet z rynku pracy jest nieefektywny.</p>
</blockquote>
<p>Dodaje, że w warunkach niepewności i niestabilności pracy zarobkowej na współczesnym rynku pracy odpowiedzialność materialna za rodzinę powinna być dzielona przez oboje partnerów, przyczyniając się do zmniejszenia ryzyka utraty środków utrzymania rodziny.</p>
<p><strong>Aby to jednak działało, należy zwiększać dostępność mężczyzn do urlopów dotyczących opieki nad dziećmi i promować ich wykorzystywanie przez ojców. To zaś wymaga zmiany podejścia nie tylko państwa &#8211; poprzez odpowiednie regulacje &#8211; a także zmian postaw rodziców co do podziału obowiązków w rodzinie, ale przede wszystkim podejścia pracodawców do łączenia pracy i życia rodzinnego przez ich pracowników. Ważny jest też rozwój usług edukacyjno-opiekuńczych.</strong></p>
<blockquote><p>W podejmowaniu decyzji o zakładaniu rodziny ważne jest jednak nie tylko bezpieczeństwo zatrudnienia. &#8222;Jest jeszcze kwestia szerszego poczucia niepewności związanego ze zmianami globalnymi, choćby globalnym ociepleniem. A pandemia COVID-19 uświadomiła, jak wiele jest nowych zagrożeń, przed którymi nie umiemy się bronić&#8221; &#8211; wskazuje rozmówczyni PAP.</p>
</blockquote>
<p>Choć pojawiały się nadzieje, że okres izolacji społecznej może wpłynąć pozytywnie na dzietność, to zdaniem demografki wcale tak nie będzie. &#8222;Organizacja życia codziennego wymaga znacznie więcej wysiłku i jest trudniejsza: rodzice muszą łączyć własną pracę z nadzorowaniem nauki dzieci i opieką nad nimi, a dostęp do wszelkich usług społecznych znacznie ograniczony &#8211; a to określa warunki funkcjonowania rodzin. Obawiam się też, że osobom bezdzietnym jest teraz trudniej decydować się na pierwsze dziecko&#8221; &#8211; ocenia.</p>
<p>Jej zdaniem w dzisiejszym świecie niepewność dotyczy nie tylko tego, czy będę mieć pracę i jaką, ale i jak będzie wyglądała gospodarka podlegająca wpływom globalizacyjnym i głębokim zmianom technologicznym. &#8222;Pojawiają się nowe zagrożenia społeczne, napięcia polityczne i konflikty międzynarodowe&#8221; &#8211; wymienia.</p>
<p><strong>To zaś według niej może potęgować wśród młodych osób poczucie niepewności, a także wątpliwości, czy mogą podejmować zobowiązania wobec swoich przyszłych dzieci. &#8222;A skoro sam się czuję zagubiony, nie wiem, jak będzie wyglądało moje życie, to czy mogę podejmować jakieś zobowiązania wobec innych?&#8221; &#8211; opowiada prof. Kotowska.</strong></p>
<blockquote><p>&#8222;Wyraźnie wybrzmiewa teraz przekaz, że to młode osoby będą płacić cenę za zaniedbania starszych generacji prowadzące, między innymi, do kryzysu klimatycznego. A to może mieć efekt mrożący, jeśli chodzi o decyzję o powoływaniu na świat dzieci. Tym bardziej, że młodzi ludzie &#8211; dzięki edukacji i dostępowi do środków antykoncepcyjnych &#8211; mają kontrolę nad swą prokreacją&#8221; &#8211; komentuje badaczka.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;Jest więc możliwe, że obawa przed zagrożeniami globalnymi będzie zmniejszać obserwowany dotąd pozytywny wpływ na dzietność niektórych narzędzi polityki społecznej&#8221; &#8211; podsumowuje prof. Kotowska.</p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Ludwika Tomala, lt/ agt/</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/dzisiejsi-20-30-latkowie-beda-dozywac-setki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->