<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; stereotypy</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/stereotypy/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Hormony a funkcje poznawcze</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/hormony-a-funkcje-poznawcze/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/hormony-a-funkcje-poznawcze/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Jul 2023 11:42:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[hormony]]></category>
		<category><![CDATA[hormony a zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[kobiece hormony]]></category>
		<category><![CDATA[menstruacja]]></category>
		<category><![CDATA[miesiączka]]></category>
		<category><![CDATA[okres]]></category>
		<category><![CDATA[stereotypy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25801</guid>
		<description><![CDATA[Wiele kobiet zna z doświadczenia lekceważące uwagi typu: „To hormony!” na przykład w reakcji na przejęzyczenie. Uwaga! Cykl menstruacyjny, związany naturalnie z wahaniami hormonów, raczej nie wpływa na funkcje poznawcze!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dowodzi tego eksperyment przeprowadzony przez badaczy z Medical School  Hannover (Niemcy) i University Hospital Zürich (Szwajcaria). Wykazali  oni, że wahania hormonów u kobiet pozostawiają pamięć roboczą,  spostrzegawczość i sposób rozumowania nietkniętymi. Wyniki swojej pracy  opublikowali w czasopiśmie „Frontiers in Behavioral Neuroscience.”<br />
Dlaczego kobieta gotuje zupę w trzech garnkach? BO TAAAK!</p>
<p>Wokół  hormonalnych huśtawek u kobiet narosło już wiele krzywdzących mitów i  dowcipów. Praca niemiecko-szwajcarskiego zespołu to już kolejna  publikacja, przecząca powszechnym teoriom na temat wpływu cyklu  menstruacyjnego na funkcje poznawcze kobiety. Wprawdzie jest kilka  artykułów, które je potwierdzają, ale najnowsza praca dowodzi, że tak  naprawdę opisują on zjawiska nieistniejące (anegdotyczne, przypadkowe)  albo wyniki badań na bardzo małych grupach (np. 10 kobiet.)</p>
<p>Autorzy  pracy w „Frontiers in Behavioral Neuroscience” podkreślają zresztą, że  większość opublikowanych wcześniej badań nie potwierdziła znaczącego i  trwałego związku między wahaniami hormonów płciowych a funkcjami  poznawczymi kobiet.</p>
<p>Warto tu też pamiętać, że badanie takich  związków jest dodatkowo utrudnione ze względu na naturę wahań poziomu  hormonów płciowych w organizmie kobiety. Dlaczego? Przykładowo:  wprawdzie co do zasady poziom estrogenów w fazie jajeczkowania jest  wyższy niż tuż przed miesiączką, niemniej jednak jest bardzo wiele pań,  które mają wyższy poziom estrogenów właśnie przed miesiączką, a nie w  czasie owulacji.</p>
<p><strong>Metodologia badania</strong></p>
<p>Do  swojego eksperymentu badacze początkowo włączyli grupę prawie 100  kobiet, jednak część z nich ostatecznie zostało wykluczonych z uwagi na  niektóre problemy zdrowotne, które mogły wpływać albo na poziom hormonów  płciowych, albo na funkcje poznawcze. Z badania wykluczono także  karmiące matki i ciężarne, pracujące na zmiany czy przyjmujące środki  antykoncepcyjne. Ostatecznie w badaniu wzięło udział 68 ochotniczek z  Niemiec i Szwajcarii w wieku 18-40 lat.</p>
<p>W kolejnych fazach cyklu  menstruacyjnego mierzono ochotniczkom poziomy hormonów: estrogenów,  progesteronu i testosteronu, a ponadto rozwiązywały one szereg testów  sprawdzających ich funkcje poznawcze związane z działaniem kory  przedczołowej.<br />
Rezultaty</p>
<p>Okazało się, że zmiany hormonalne w  ciele kobiet nie wpływały na ich funkcje poznawcze. Zdarzało się, że w  trakcie jednego cyklu u niektórych ochotniczek obserwowano nieznaczne  pogorszenie którejś z funkcji poznawczych, np. podzielności uwagi albo  pamięci roboczej, jednak w kolejnym cyklu nie miało to już miejsca. Stąd  badacze uznali, iż przyczyny tego zjawiska były inne niż hormony.</p>
<p>-  Jako specjalista medycyny reprodukcyjnej i psychoterapeuta często mam  do czynienia z kobietami, które odnoszą wrażenie, że cykl menstruacyjny  wpływa na ich poziom dobrostanu i funkcjonowania poznawczego – mówi  główna autorka badania prof. Brigitte Leeners.</p>
<p>- Nie wykazano  jednak, by zmiany hormonalne zachodzące podczas cyklu menstruacyjnego  miały jakikolwiek związek z funkcjami poznawczymi. Być może są wyjątki  od tej reguły, ale generalnie funkcje poznawcze kobiet nie ulegają  zakłóceniu w trakcie cyklu menstruacyjnego – dodaje.</p>
<p><strong>A co z emocjami?</strong></p>
<p>Ochotniczki  wypełniały też testy dotyczące emocji, jednak badacze świadomie  wykluczyli te wyniki z publikacji, jako że głównym celem ich badania  było sprawdzenie funkcji poznawczych. Trzeba zatem poczekać na kolejną  publikację. Tymczasem warto zwrócić uwagę, że naukowcy badali w testach  czynności, za które odpowiedzialna jest kora przedczołowa. Jest ona  odpowiedzialna w dużej mierze za działanie pamięci roboczej, planowanie  ruchów i działań, rozważanie ich konsekwencji, ale wpływa także hamująco  na spontaniczne i często gwałtowne stany emocjonalne.<br />
Ograniczenia badania</p>
<p>Autorzy  przyznają, że choć badana przez nich grupa kobiet była większa niż w  wielu innych badaniach, to jednak warto podobny eksperyment  przeprowadzić na co najmniej 100-osobowej grupie. Ponadto ich  eksperyment dotyczył dwóch cykli, zatem trzeba sprawdzić, czy podobne  rezultaty uzyskałoby się w większej liczbie cykli menstruacyjnych.</p>
<p>Dlaczego  warto sprawdzać ewentualną zależność między hormonami płciowymi a  funkcjami poznawczymi? Nie można zapominać, że istniała teoria, która  uzasadniała podawanie kobietom zaraz po menopauzie estrogenów w celu  zmniejszenia ryzyka demencji. Teoria ta została obalona w randomizowanym  badaniu z podwójnie ślepą próbą i placebo, jednak wciąż nie jest jasne,  na ile i czy w ogóle hormony płciowe wpływają na nasze funkcje  poznawcze. Jeśli zostanie dobitnie wykazane, że np. estrogeny na funkcje  poznawcze nie wpływają, można liczyć więc nie tylko na koniec  seksistowskich uwag i dowcipów, ale i poszukiwanie skutecznej terapii  zapobiegającej demencji.</p>
<p><em>Źródło: http://journal.frontiersin.org/article/10.3389/fnbeh.2017.00120/full</em></p>
<p><em>Justyna Wojteczek (www.zdrowie.pap.pl)</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/hormony-a-funkcje-poznawcze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Piękno może szkodzić karierze</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/piekno-moze-szkodzic-karierze/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/piekno-moze-szkodzic-karierze/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 Apr 2019 00:09:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[efekt femme fatele]]></category>
		<category><![CDATA[femme fatale]]></category>
		<category><![CDATA[społeczne postrzeganie płci]]></category>
		<category><![CDATA[stereotypy]]></category>
		<category><![CDATA[stereotypy seksualne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27395</guid>
		<description><![CDATA[Piękne kobiety na wysokim stanowisku rzadziej są postrzegane jako kompetentne, a częściej – niebezpieczne, nieszczere, niegodne zaufania i warte zwolnienia z pracy. I kto powiedział, że ładni mają łatwiej?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Utarło się, że atrakcyjniejszym ludziom wiele rzeczy przychodzi łatwiej. I są na to twarde, naukowe dowody. „Piękniejsi” z nas szybciej wzbudzają zaufanie, częściej mogą liczyć na taryfę ulgową i urokiem są w stanie nadrobić braki merytoryczne. Okazuje się jednak, że w przypadku kobiet ten efekt ma swoje granice.</p>
<p>Do granic dochodzimy, gdy piękna kobieta staje się osobą wysoko postawioną, wpływową, osiąga sukces. Wtedy jej atrakcyjność zaczyna działać na niekorzyść, co stanowi tzw. efekt femme fatale. Mit pięknych, dumnych kobiet prowadzących mężczyzn do zguby sięga starożytności, jest utrwalony w kulturze masowej, ale czy ma podstawy? To, niestety, drugorzędne. Na pierwszym planie staje bowiem postrzeganie kobiet w oparciu o utarte już wzorce.</p>
<blockquote><p>– Bardzo atrakcyjne kobiety częściej są postrzegane jako zagrożenie. A to ma istotne znaczenie, gdy przychodzi nam oceniać zaufanie do nich czy szerzej ich prawdomówność. Dochodzi do zwarcia dwóch sprzecznych stereotypów. Z jednej strony mamy przeświadczenie, że atrakcyjnym jest łatwiej. Z drugiej, gdy chodzi o kobiety, piękno fizyczne może okazać się przeszkodą w konkretnym kontekście – ocenia autorka sześciu badań na ten temat, prof. Leah Sheppard z Washington State University.</p>
</blockquote>
<p>Na takie wnioski naprowadziły ją właśnie badania, podsumowane niedawno na łamach periodyku „Sex Roles”. Wspólnie z prof. Stefanie Johnson z University of Colorado Boulder, badaczka ze stanu Waszyngton przeprowadziła szereg internetowych badań na zróżnicowanych grupach odbiorców.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-27396" title="femme fatale" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/03/femme-fatale.jpg" alt="" width="700" height="466" /></p>
<p>W pierwszych czterech badaniach przedstawiano kobiety piastujące wysokie stanowiska, udzielające wypowiedzi w fikcyjnych artykułach prasowych. Za każdym razem, w dodatku niezależnie od branży czy konkretnego stanowiska, kobiety bardziej atrakcyjne były oceniane przez uczestników jako mniej prawdomówne, a zatem mniej godne zaufania, od kobiet odbiegających od wzorców piękna. Warto tu zwrócić uwagę, że prawidłowość dotyczyła tak samo typowo męskiej branży nowych technologii, jak mocniej sfeminizowanej obsługi szpitala.</p>
<p>W piątym i szóstym badaniu autorki użyły bodźca zmieniającego nastawienie uczestników. Najpierw część osób poproszono o opisanie sytuacji, w której czuły się bezpiecznie i komfortowo w związku z partnerem/partnerką. W ten sposób wprowadzono ich w stan poczucia bezpieczeństwa, by następnie sprawdzić, jak oceniają pokazywane im kobiety na wysokich stanowiskach. Okazuje się, że osoby czujące się mniej zagrożonymi niewiernością w związku, korzystniej oceniały atrakcyjne kobiety. U drugiej grupy piękno zewnętrzne zaczynało działać jako czynnik wprowadzający niepewność.</p>
<p>Dokładnie ten sam efekt zaobserwowano w przypadku szóstego badania, gdy uczestnicy byli pytani, kogo należy zwolnić z powodu braku zaufania. Kobiety mniej atrakcyjne były z reguły oceniano jako piastujące swoje stanowisko z uwagi na kompetencje. Natomiast kobiety szczególnie atrakcyjne pod względem urody i figury były odczytywane jako potencjalnie mniej prawdomówne i kompetentne, zwłaszcza w grupie osób „niepewnych seksualnie”, a więc z zaszczepionymi wątpliwościami na temat wierności i bezpieczeństwa w ich własnym związku.</p>
<p>Źródło: <a href="https://link.springer.com/article/10.1007%2Fs11199-019-01031-1">Sex Roles</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/seksowne-ciekawostki/piekno-moze-szkodzic-karierze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Noor Daoud: Łamie granice i stereotypy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/noor-daoud-lamie-granice-i-stereotypy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/noor-daoud-lamie-granice-i-stereotypy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 12 Dec 2017 09:40:02 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[granice]]></category>
		<category><![CDATA[Noor Daoud]]></category>
		<category><![CDATA[stereotypy]]></category>
		<category><![CDATA[łamanie granic]]></category>
		<category><![CDATA[łamanie stereotypów]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25264</guid>
		<description><![CDATA[W konserwatywnym arabskim społeczeństwie Palestyny wielu uważa, że zachowała się nieodpowiednio. Ale Noor postanowiła, że nie będzie na siłę szukać męża ani siedzieć w domu. Zrobiła wręcz przeciwnie i osiąga sukcesy w najbardziej „męskich” dyscyplinach...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Palestyńska gwiazda driftu spędziła całe dorosłe życie przełamując bariery w świecie zawodowego sportu i tak naprawdę dopiero się rozkręca. Zaczęła karierę w sportach motorowych w 2009, gdy w roli kierowcy ścigała się na prostej. Do świata driftu awansowała dwa lata później, dowodząc, że nie ma dyscyplin „tylko dla mężczyzn”. A jeśli jej konkurenci myślą, że to nie jej miejsce, to tym bardziej musi ich boleć porażka z młodą Palestynką&#8230;</p>
<p>Nie poprzestała jednak na sukcesach za kierownicą. Noor jest też trenerem personalnym, uprawia boks tajski, a dla przyjemności skacze ze spadochronem. Bo, właściwie, dlaczego nie?</p>
<p><img class="alignnone size-large wp-image-25266" title="Noor Daoud 2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/12/Noor-Daoud-2-1024x682.jpg" alt="" width="699" height="465" /></p>
<p>Hartowała się z konieczności od wczesnego dzieciństwa, gdy wychowywała się na okupowanym przez Izrael Zachodnim Brzegu. Dziękuje swojej matce za to, że była dla niej wzorem, jak przeciwstawiać się arabskim oczekiwaniom społecznym raz za razem.</p>
<p>– Zawsze wiedziałam, że samochody to moja miłość. Mama bardzo mnie wspierała i czasami brałam jej samochód, żeby próbować driftu. A to na parkingach supermarketów, a to na terenie w zasięgu izraelskiej broni. Ludzie mówią: po co to robisz, powinnaś zająć się czymś lepszym, na przykład wyjść za mąż – wylicza Noor.</p>
<p><img class="alignnone size-large wp-image-25267" title="Noor Daoud 3" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/12/Noor-Daoud-3-1024x682.jpg" alt="" width="700" height="466" /></p>
<p>– A ja boksuję przed każdym wyścigiem, by się skupić. Kiedy zakładam kask, czuję się jednością z moim samochodem. Trenerem personalnym jestem dlatego, że lubię pomagać ludziom w osiąganiu celów – ripostuje.</p>
<p>Sława pomogła jej i innym kobietom-kierowcom stworzyć zespół, który nazwały Speed Sisters. To pięć kobiet, które w swoich wypatroszonych BMW, Volkswagenach i Datsunach stają w szranki z mężczyznami na torze.</p>
<p><img class="alignnone size-large wp-image-25268" title="Noor Daoud 4" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/12/Noor-Daoud-4-1024x724.jpg" alt="" width="701" height="495" /></p>
<p>– Jesteśmy jednym zespołem. Kochamy się i wspieramy nawzajem. Jesteśmy dziewuchami z Bliskiego Wschodu reprezentującymi Palestynę, więc nie było nam łatwo stworzyć taki zespół i zacząć się ścigać.</p>
<p>Noor dodaje: – Wielu ludzi nie chciało, bym się tym zajmowała. Spotkało mnie dużo niechęci, ale nigdy się nie poddałam i nie zamierzam się poddać. To moje życie, moja pasja, jedyna rzecz dająca mi szczęście. Wierzę, że jeśli się czegoś bardzo mocno chce, to się to osiągnie – kończy kobieta, która jest żywym potwierdzeniem swoich słów.</p>
<p>Dzięki uprzejmości Red Bull Content Pool</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/noor-daoud-lamie-granice-i-stereotypy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wzór na ideał</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/wzor-na-ideal/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/wzor-na-ideal/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 Nov 2015 02:31:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[być kobietą]]></category>
		<category><![CDATA[ideał]]></category>
		<category><![CDATA[ideały]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecość]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta idealna]]></category>
		<category><![CDATA[seksapil]]></category>
		<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[stereotypy]]></category>
		<category><![CDATA[typy urody]]></category>
		<category><![CDATA[urok]]></category>
		<category><![CDATA[wzór kobiety]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17280</guid>
		<description><![CDATA[Jeśli chcecie zrobić wrażenie na mężczyźnie, załóżcie sukienkę. Ponieważ szukamy w was naszych przeciwieństw, czyli kobiecości, to jest to taki chwyt, na który zawsze się nabieramy. Otaczają mnie ładne koleżanki, ale to, że są atrakcyjnymi kobietami „przypominam sobie” dopiero wtedy, kiedy ubiorą sukienkę.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Adam, 35 lat</strong><br />
 Idealna kobieta to ta, w której jestem zakochany. Jej wszystkie wady i zalety, uroda, figura, składają się na całość, której nie oceniam według ogólnie przyjętych kanonów. Kiedy jest między nami chemia, nieważne, czy jest przy kości czy chuda, uwielbiam ją całą. A kiedy nie jestem zakochany i oceniam kobietę, to mam jedno kryterium – w twarzy i w ciele muszą być zachowane odpowiednie proporcje i musi mieć to trudne do uchwycenia w słowach „coś”. Wzrost, rozmiar i kilogramy się tu absolutnie nie liczą. Jeśli chcecie zrobić wrażenie na mężczyźnie, załóżcie sukienkę. Ponieważ szukamy w was naszych przeciwieństw, czyli kobiecości, to jest to taki chwyt, na który zawsze się nabieramy. Otaczają mnie ładne koleżanki, ale to, że są atrakcyjnymi kobietami „przypominam sobie” dopiero wtedy, kiedy ubiorą sukienkę. <br />
 Obejrzę się za kobietą, która ma piękne oczy, przeszywające, intrygujące spojrzenie. Takie, jak na przykład aktorka Eva Green. Nawet nie zdajecie sobie sprawy, jakie to seksowne, kiedy kobieta nie odwraca wzroku, tylko spojrzy znacząco na mężczyznę. Oczami można wiele obiecać, wyrazić mnóstwo emocji. Tak zaczęło się wiele moich związków. To ona mnie wybrała, zatrzymała spojrzenie na dłużej. I byłem trafiony.</p>
<p><strong>Mariusz, 31 lat</strong><br />
 Kobieta idealna? Rudowłosa z zielonymi oczami. Elficka uroda, jasna skóra, delikatne, dziewczęce rysy twarzy, długie, proste włosy. Podobają mi się bardzo szczupłe, drobne dziewczyny z wcięciem w talii i dużym biustem. Raczej niewysokie, takie, które łatwo podnieść. Od razu wyobrażam sobie, co mógłbym z nią robić, będąc w sytuacji intymnej. To, co mnie najbardziej uwodzi, to jej naturalny zapach: wyjątkowa mieszanka tego, czym pachnie jej skóra, włosy, perfum i kosmetyków, których używa. <br />
 Oglądam się za fajnie ubranymi dziewczynami, takimi, które mają swój styl, gdzie strój, makijaż i fryzura współgrają i tworzą jedną harmonijną całość. Irytuje mnie nachalne „szczucie cycem”, piersi wywalone do połowy bluzki albo majtki wystające ze spodni i jeszcze do tego nadęta mina pod tytułem: „Gdzie się patrzysz i tak tobą gardzę”. Lubię kobiety tajemnicze, subtelne, empatyczne, takie, które nie są nachalne w prezentowaniu całemu światu swojego „ja”. Nie znoszę księżniczkowania, udawania niedostępnej i domagania się specjalnego traktowania, tylko dlatego, że ona jest kobietą. Idealna dziewczyna to taka, która mnie akceptuje, a nie próbuje zmieniać, która mnie rozumie, jest ciepła i potrafi okazywać czułość.</p>
<p><strong>Tomek, 29 lat</strong><br />
 Najważniejsza jest twarz. Podoba mi się Emma Watson, jest śliczna, dziewczęca. Nie musi mieć żadnej tapety, jest naturalnie piękna i takie dziewczyny zawsze zwracały moją uwagę. Nieważny jest kolor oczu czy fryzura. Kobieta idealna dobrze wygląda bez makijażu, bo w jej twarzy wszystko jest harmonijne, cera po której widać, że skóra jest zdrowa, promienny uśmiech, ładny kształt oczu i ust, gęste włosy. Może farbować włosy, doklejać rzęsy, ale nawet bez tego jest po prostu ładna, sama w sobie.<br />
 Jeśli chodzi o figurę, to fajnie kiedy kobieta jest wysportowana, taka w typie Lary Croft, czyli ma okrągły, wyćwiczony tyłeczek, delikatnie zarysowane mięśnie nóg, płaski brzuch. Nie wierzę w photoshopa, to znaczy wiem, do czego go się używa, dlatego wyretuszowane laski w gazetach i na billboardach są dla mnie jak manekiny. Pokaż mi swoją fotkę, po tym jak wstaniesz z łóżka, a powiem ci czy jesteś ładna. Kobieta idealna jest wesoła, dużo się śmieje, jest rozsądna, zaradna, potrafi poradzić sobie w wielu sytuacjach i nie muszę jej cały czas, na zasadzie męskiego ramienia, wspierać i zachęcać do działania. Na ulicy zwracam uwagę na dziewczynę, która się ładnie uśmiecha.</p>
<p><strong>Maciej, 26 lat</strong><br />
 Jest jeden typ urody, który kręci większość facetów, kobieta musi mieć dziewczęcą buzię, taką jak Anna Przybylska. I tyle w temacie.</p>
<p><strong>Grzegorz, 37 lat</strong><br />
 Rozważania o kobietach idealnych są bezzasadne, bo przecież każdy ma subiektywny gust. Kobieta nie musi być piękna ani nawet bardzo ładna, żeby błyszczeć. Jak wejdziesz do sali, gdzie będzie 100 kobiet, to mężczyzna zwróci uwagę na tę, która ma jeden wyróżniający ją wabik. Może być cała przeciętna, ale jeśli ma super zgrabne, opalone nogi w seksownych szpilkach, będzie królową. <br />
 <strong><br />
 Wiktor, 30 lat</strong><br />
 Blondynka, nieważne czy długie czy krótkie włosy, niebieskie lub brązowe oczy, sympatyczna twarz. Kobieca figura, czyli wszelkie okrągłości mile widziane. Nie musi być szczupła, na modelki i wyretuszowane zdjęcia patrzę raczej w kategoriach estetycznych, te dziewczyny nie są dla mnie kobiece i seksowne. Są jakieś takie za wysokie i nieprzytulne. Lubię miękkość w ciele kobiety, dlatego taka Ewa Chodakowska w ogóle mi się nie podoba. Wolę, kiedy kobieta ma szerokie biodra i całe jej ciało jest przyjemne w dotyku, ma okrągły brzuszek, raczej większe piersi. Kobiety ciągle narzekają na te swoje fałdki, ale seksowne są takie szczegóły, jak gładka skóra, pachnące włosy, wasze mniejsze od naszych stópki. Jeśli chodzi o strój i makijaż, to może być lekki lub mocny, to jest zupełnie nieważne, jeśli pasuje do danej dziewczyny. Jeśli ona próbuje być kimś innym niż jest, i na przykład ubiera się wyzywająco, a naprawdę jest nieśmiała, to po dłuższym czasie to widać i jest zgrzyt. Idealna kobieta lubi swoje ciało i seks, jest pozytywnie nastawiona do innych i można z nią porozmawiać za pomocą argumentów.</p>
<p><strong>Jarek, 28 lat</strong><br />
 Idealna kobieta ma w sobie coś kociego. Nie potrafię inaczej nazwać tej cechy. Drapieżne spojrzenie, dzikość w oczach albo niski, zmysłowy głos, którym potrafi w jednej chwili wprowadzić seksowną atmosferę. Albo to, jak ona chodzi, porusza się, przeciąga, odgarnia włosy. Jeśli jest w tym coś trochę leniwego, trochę bardzo kobiecego, a trochę dzikiego, jestem kupiony. Na ulicy oglądam się za bardzo różnymi dziewczynami, niekoniecznie za tymi najładniejszymi albo z piersiami na wierzchu. Lubię, jak kobieta jest ciekawie ubrana, na przykład wygląda jak słodka dziewczynka albo bizneswoman z klasą. Czasem nawet bardzo zgrabna, piękna kobieta, idzie jak na szczudłach, przygarbiona, albo zamaszyście jak facet i wtedy, mimo jej śliczności, ona mi się nie podoba. Ale jak zobaczę pewną siebie, zmysłowo ruszającą się kobietę, mogę ją podziwiać godzinami.</p>
<p><strong>Krzysztof, 50 lat</strong><br />
 Obraz idealnej kobiety zmieniał się w moim przypadku wraz z wiekiem. Kiedy byłem młody, podobał mi się dosyć stereotypowy typ seksownej kobiety, a więc szczupły blond kociak, z dużym biustem i okrągłą, dużą pupą. Do tego słodka twarzyczka, czyli duże, niebieskie oczy, mały nos i piękne, raczej duże usta. Oczywiście najlepiej w krótkiej, obcisłej sukience albo taka typowa amerykańska dziewczyna kowboja, w dżinsowych spodenkach i koszulą w kratę przewiązaną tak, żeby odsłaniała brzuch. Kiedy bliżej poznałem kobiety, ta blondyna &#8211; laleczka odeszła w niepamięć. Teraz idealna kobieta ma dla mnie w twarzy coś, co ją wyróżnia, może to nawet być coś niedoskonałego, ale nadającego jej uroku. Na ulicy zwracam uwagę na klasyczne piękności, w stylu Grażyny Szapołowskiej, ale to dlatego, że takich babeczek jest bardzo niewiele.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/wzor-na-ideal/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dawid Ożóg: Bez łaty „Biedny gość”</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/dawid-ozog-bez-laty-biedny-gosc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/dawid-ozog-bez-laty-biedny-gosc/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Feb 2012 04:06:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Dawid Ożóg]]></category>
		<category><![CDATA[niepełnosprawność]]></category>
		<category><![CDATA[schematy]]></category>
		<category><![CDATA[stereotypy]]></category>
		<category><![CDATA[Wściekłe Psy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=7350</guid>
		<description><![CDATA[Z Dawidem Ożogiem, 27 latkiem, jeżdżącym na wózku inwalidzkim studentem AGH, bohaterem sesji „Wściekłe psy”, rozmawiamy o ograniczeniach, śpiączce, politowaniu i atrakcyjności niepełnosprawnych mężczyzn]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Dlaczego siedzisz na wózku?<br />
 Dawid Ożóg:</strong> Chyba dlatego, że nie doceniałem ludzi, wszystko wskazuje na to, ze ktoś pomógł mi zejść ze schodów butem.<br />
 <strong><br />
 Po wypadku byłeś w śpiączce, przez kilka tygodni</strong><br />
 Śpiączka to ciekawa rzecz, choć nie zawsze wesoła. Ludzie w śpiączce mają „sny pułapki”, czyli powtarzającą się sytuację bez wyjścia. Taki głupi sen, że nie mogę wstać z wielkiej drewnianej kołyski, a nikt nie chce mi dać pić&#8230; Poza tym, mnóstwo innych rzeczy… Poznałem reprezentację Janasa, byłem w kilku dużych zachodnich miastach, poznałem mnóstwo kobiet. Od czasu do czasu latałem! Nie tak, jak superman, ale tak, jak chciałem. Co dziwne, latał ze mną czarny kudłaty pies. Jak leciałem i mi się nudziło, to z nim gadałem. Czasami wracałem do czasów podstawówki i latałem nad miastem do znajomych grać w piłkę. To wspominam najlepiej i nigdy nie zapomnę. Docierał do mnie zarys tego, co dzieje się naprawdę, bo pomiędzy sny wkradały się epizody związane z urazem kręgosłupa, jak operacja czy rozmowy z lekarzem o rehabilitacji. Pomimo kilku mało przyjemnych rzeczy, jakie pamiętam, cieszę się, że miałem okazję to przeżyć.</p>
<p><strong>Co studiujesz? Jaką ścieżkę kariery zawodowej dla siebie widzisz po studiach?</strong><br />
 Studiuję zarządzanie i inżynierię produkcji na AGH w Krakowie. Nie mam planu na przyszłość. Zobaczę, co mi zaoferuje każde miasto. Ludzi w mojej sytuacji widzi się przed komputerem. Ja chciałbym od tego uciec, nie zdecydowałem się jeszcze, jak. Mam kilka pomysłów, ale zweryfikuje je najbliższa przyszłość.</p>
<p><strong>Jakie sporty uprawiasz, jak starasz się być w formie?</strong><br />
 Nie mam dyscypliny sportowej, którą uprawiam regularnie. Może przewalanie ciężarów. Gram czasem w kosza, dużo jeżdżę, a ostatnio odkryłem nurkowanie. To jedna z tych rzeczy, po zrobieniu których jesteś zadowolony sam z siebie.</p>
<p><strong>Co najbardziej wkurza cię w tym, że jeździsz na wózku? Że nie pójdziesz sam na imprezę, bo potrzebujesz kogoś, kto cię zniesie lub wniesie do tego klubu?</strong><br />
 Tak, jak mówisz, najbardziej wkurzające są utrudnienia w poruszaniu się. Całe to przestawienie się na inne życie bywa irytujące. To jak z wyjazdem za granicę &#8211; nie możesz przeliczać. Jak zaczniesz przeliczać, w ile zrobią to inni, a w ile ty, dostaniesz szału. A jak skoncentrujesz się na tym, czego już nie możesz robić, to zawiążesz sobie pętlę.<br />
 <strong><br />
 Czy wkurza cię, jak ludzie się nad tobą litują?</strong><br />
 Zależy, co rozumiesz poprzez litowanie się, bo jeżeli ustępowanie w kolejkach do urzędów czy lekarza, to spokojna głowa, nie pamiętam żeby mi się coś takiego przytrafiło (śmiech). Do kilku pociągów też nie wsiadłem, bo były pełne, więc jako takie litowanie się, rzadko występuje. W mojej sytuacji bywają dni, że się dużo prosi. To znaczy w pociągu czy na peronie, przed sklepem czy ogólnie kiedykolwiek. W końcu się przyzwyczajasz i nie zwracasz na to aż takiej uwagi. Czego nienawidzę, to politowania w ludzkich oczach.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/01/dawidozogsesja.jpg" alt="" width="640" height="464" /></p>
<p><strong>Byłeś w związku przed wypadkiem. A później?</strong><br />
 Byłem i przed, i po. Kilka razy się nie udawało, ale od pewnego czasu myślę, że karta się odwróciła.</p>
<p><strong>Czy dziewczyny nadal cię podrywają?</strong><br />
 Czasami spotkam się wzrokiem z jakąś, ale myślę, że dziewczyny spoglądają bardziej z ciekawości…</p>
<p><strong>A ty? Podrywasz? Wózek w tym przeszkadza?</strong><br />
 Aktualnie nie podrywam, jestem w szczęśliwym związku z piękną kobietą. Chociaż sam fakt, że z nią jestem, świadczy o tym, że podrywam (śmiech). A wózek przeszkadza, jak wszystko inne. Niektórzy znajdą sobie powody i nie podrywają. Mają niską samoocenę z różnych błahych przyczyn. Ja do nich nie należę.</p>
<p><strong>Pogodziłeś się z tym, że jeździsz na wózku?</strong><br />
 Nie można się z tym pogodzić, można to zaakceptować. Z myślą, że to tymczasowe. Nie można dopuścić do głosu, że tak już zostanie, tak już będzie na zawsze. Żyję w przeświadczeniu, że to my pierwsi dopuszczamy, aby sprawy się urzeczywistniły. Jak się z tym pogodzisz &#8211; przegrasz. Myślę, że tak, jak ja ma dużo osób w podobnej sytuacji. Nie mówimy o tym, ale to w nas jest.</p>
<p><strong>Jak chciałbyś, żeby ludzie cię postrzegali?</strong><br />
 Nie chciałbym być postrzegany „z nastawieniem”. Wiem, że brzmi to śmiesznie, ale wiemy o co chodzi. Chcę poznawać ludzi bez łaty na czole ”biedny gość”. Wierzę, że nie trzeba być odizolowanym i przestraszonym, tylko z takiego powodu, że się od innych odstaje. Trzeba wyjść treścią poza formę.<br />
 <em><br />
 Rozmawiała: Anna Chodacka</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/dawid-ozog-bez-laty-biedny-gosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Czy to ważne, z kim sypiam?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/czy-to-wazne-z-kim-sypiam/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/czy-to-wazne-z-kim-sypiam/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 24 Jan 2011 12:43:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Aneta Zadroga</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[geje]]></category>
		<category><![CDATA[mniejszości]]></category>
		<category><![CDATA[praca]]></category>
		<category><![CDATA[stereotypy]]></category>
		<category><![CDATA[tolerancja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=796</guid>
		<description><![CDATA[Co mają ze sobą wspólnego były hutnik spod Krakowa w podeszłym wieku, młoda Romka z okolic Nowego Targu i grafik - gej? To, że mało kto postrzega ich najpierw przez pryzmat zdolności i umiejętności, a dopiero później przez pryzmat wieku, uprzedzeń rasowych i orientacji seksualnej...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Trzy różne historie, nie wszystkie od razu zakończone happy endem. W każdej główny bohater jest inny, ale zmierza do tego samego &#8211; do życia, może nawet nie takiego, jakie sobie wymarzył, ale takiego, które nie będzie się różniło od życia innych.</p>
<p><strong>Gejom mówimy &#8222;nie&#8221;</strong></p>
<p>Maciek ma 33 lata. Urodził się w małej podlaskiej miejscowości. Zawsze dobrze się uczył, bo zamiast ganiać za piłką z kolegami, czytał książki, chodził do biblioteki i uczył się na kolejne klasówki. Odkąd w wieku 13 lat dostał swój pierwszy komputer, wiedział, że jego praca będzie jakoś związana z tym urządzeniem. I tak się też stało. Maciek skończył liceum, poszedł na studia i znalazł dobrą pracę blisko domu. Wszystko było pięknie. Do czasu.</p>
<p>- Mam jeden mankament, który utrudnia bardzo życie w małej miejscowości, gdzie każdy wie o każdym wszystko &#8211; uśmiecha się młody mężczyzna. &#8211; Jestem gejem. Nigdy nie miałem dziewczyny, nigdy nie chodziłem na randki, nie jestem już ojcem co najmniej dwójki dzieci, jak większość moich znajomych ze szkoły. Nie pasuję do otoczenia &#8211; przyznaje Maciek.</p>
<p>Do takiego samego wniosku doszedł były szef Maćka. Na jednym z wyjazdów integracyjnych, podczas suto zakrapianej imprezy, wśród współpracowników mężczyzny rozgorzała dyskusja na temat mniejszości seksualnych. &#8211; Choć trudno to nazwać dyskusją. Były to niewybredne uwagi na temat homoseksualistów. Poczułem się nimi bardzo dotknięty i stanąłem w obronie tego, kim jestem. Oczywiście nie przyznałem się wtedy. Ale od tamtego wieczoru moja tajemnica ciążyła mi coraz bardziej &#8211; opowiada Maciek. &#8211; Aż pewnego dnia wysłałem do wszystkich, łącznie z szefem maila, w którym poinformowałem po pierwsze o tym, że jestem gejem, a po drugie, że odchodzę z pracy. Od szefa usłyszałem tylko, że to dobra decyzja, bo dla takich ludzi jak, ja w firmie nie ma miejsca. Spakowałem się w jeden dzień, tydzień później byłem już w Warszawie, u znajomych. Pracę znalazłem w ciągu miesiąca. Od razu na rozmowie poinformowałem przyszłego pracodawcę, że jestem homoseksualistą. Nie zrobiło to na nim żadnego wrażenia. Powiedział, że nie obchodzi go to, z kim sypiam, byle bym nie robił tego w godzinach pracy. Jestem w tej firmie do dziś &#8211; mówi grafik.</p>
<p>Rodzicom Maciek nigdy nie powiedział o swojej orientacji seksualnej, ale to taka tajemnica Poliszynela w jego rodzinie. &#8211; Oni nie pytają, ja nie muszę kłamać. Myślę, że zdają sobie sprawę z tego, że nigdy się nie ożenię i nie dostarczę im wnuków &#8211; uśmiecha się Maciek. &#8211; Dlaczego tak myślę? Kiedy mój ojciec, który całe życie przepracował w fabryce mebli i całe życie o gejach wiedział tylko tyle, że to chorzy zboczeńcy, powiedział ostatnio podczas rodzinnego obiadu, że każdy ma prawo żyć i kochać, jak chce, dotarło do mnie, że przed najbliższymi coming out nie jest konieczny &#8211; wyznaje młody mężczyzna. &#8211; Szkoda, że nie wszyscy ludzie są w stanie wytłumaczyć sobie różnorodność tak, jak mój tata &#8211; dodaje.</p>
<p><strong>I 100 tysięcy nie pomoże</strong></p>
<p>Praca, nawet nie taka, w której można się realizować, ale często jakakolwiek, jest dla wielu osób celem bardzo trudnym do osiągnięcia. Z wielu przyczyn. Na przykład z powodu sześćdziesiątki na karku.</p>
<p>- Jakbym wiedział, że te sto tysięcy to tak mało na życie, tobym nie wziął odprawy. Jak człowiek ma mniej pieniędzy, to je umie wydawać. Jakoś to wszystko idzie wtedy łatwiej, sprawniej, a i odłożyć coś można. Jak dostanie za dużo, to przepływają przez palce jak woda &#8211; mówi były hutnik spod Krakowa. Pana Wiesława poznaliśmy przed ponad rokiem, kiedy stracił pracę. Nie chciał wtedy rozmawiać. &#8211; Później napiszecie, że jestem nieudacznikiem, bo przepuściłem sto tysięcy &#8211; mówił. &#8211; A to nie tak, że wydaliśmy z żoną te pieniądze, one po prostu rozeszły się szybciej, niż się spodziewaliśmy.</p>
<p>Mężczyzna dostał blisko 100 tys. zł odprawy w krakowskiej Hucie im. Sendzimira, w której w 2009 i 2010 przeprowadzono zwolnienia grupowe. Zakład się wówczas modernizował, a zbędni pracownicy odchodzili, za sporą odprawą, która zależała głównie od czasu przepracowanego w zakładzie.</p>
<p>Pan Wiesław mieszka na obrzeżach krakowskiej Nowej Huty w 45-metrowym mieszkaniu spółdzielczym. Przepracował w hucie ponad 30 lat swojego życia. Dziś jest, jak o sobie mówi, panem pod sześćdziesiątkę. Jak odchodził z pracy, dostawał prawie 3 tys. na rękę. Żona nigdy nie pracowała. Dzieci już na swoim. Z odprawy się ucieszył. &#8211; Żona powiedziała: &#8222;Bierz, a później coś znajdziesz. Później cię zwolnią, bo mają młodszych i lepszych&#8221;, więc złożyłem wniosek &#8211; opowiada pan Wiesław.</p>
<p>Pieniądze szybko się rozeszły. Na początek trzeba było wykupić mieszkanie &#8211; bo jak długo można mieszkać w nie swoim. Później przyszła kolej na urządzenie. Po 10 tysięcy dla dzieci i jakiś lepszy samochód, bo ten opel, którym jeździli, to potrafił się zepsuć na środku skrzyżowania w mieście&#8230; I tak ze stu tysięcy po pół roku zrobiło się 10 tys. zł. Wtedy przyszedł czas na działanie.</p>
<p>– Człowiek łatwo się do dobrego przyzwyczaja, ale trzeba myśleć o przyszłości – zauważa pan Wiesław. I opowiada, że kiedy pieniądze z odprawy się rozeszły, przypomniał sobie, że trzeba poszukać pracy. Zapisał się do pośredniaka, ale tam pojawiała się jedna oferta miesięcznie i to zanim się dodzwonił do jakiegoś pracodawcy, była już nieaktualna. &#8211; Szukałem w gazetach. Dzwoniłem, umawiali mnie na wizyty &#8211; opowiada mężczyzna. &#8211; Ubrany jak na jakieś święto chodziłem na te spotkania. A tam mówili o rzeczach, których nie rozumiałem, krzywo patrzyli, żem taki stary. Raz, czy dwa to mi nawet w biurze powiedzieli, że się nie nadaję, bo lata nie te i źle się prezentuję&#8230; I to do jakiej roboty &#8211; stróża nocnego, albo zwykłego chłopa na budowie&#8230;</p>
<p>Pan Wiesław szukał długo. Ponad pół roku. &#8211; Nawet ulotki poszedłem już rozdawać, bo pieniędzy było coraz mniej, a do emerytury daleko. A ja zdrowy chłop jestem, nie jednego dwudziestolatka przegonię w robocie &#8211; wzdycha. W końcu zadzwoniła do niego jedna z firm, do której syn pomógł mu wysłać CV &#8211; szukali ochroniarza. &#8211; Zdziwiłem się, bo to ze trzy miesiące do tyłu było. Ale poszedłem na spotkanie. Dostałem tę pracę, ale, wie pani, zrozumiałem przez te pół roku, że staremu ciężko się u nas żyje. Nawet jeśli chciałby pracować, to nie ma lekko. Ale ja tam się nie zrażam, powtarzam sobie, że jak nie tu, to gdzie indziej, i jak widać, działa &#8211; uśmiecha się mężczyzna. Dziś już nie bezrobotny.</p>
<p><strong>Zaczęło się od porwania</strong></p>
<p>Większość z ponad 20 tys. Romów żyjących w Polsce nie ma pracy i korzysta z pomocy społecznej. To przyczynia się do ich społecznego wykluczenia. Według ostatniego badania przeprowadzonego dwa lata temu, ponad połowa Romów mieszkających na przykład w Małopolsce, nigdy nie pracowała, jakiekolwiek zajęcie miała jedynie co 10 osoba. Co piąty obywatel romskiego pochodzenia ma wykształcenie zawodowe, a średnim może pochwalić się tylko 4 proc.</p>
<p>Inga pochodzi spod Tarnowa. Jest bezrobotna. W dodatku jest Romką, co utrudnia jeszcze znalezienie pracy. To stwierdzenie jest niepoprawne politycznie, dlatego nikt głośno nie powie Indze, że nie da jej pracy, bo jest Cyganką, a jak wiadomo, na Cyganów liczyć nie można, ale Inga czuje, że ma to spore znaczenie. Uwielbia kwiaty i umie z nich wyczarować wszystko. Tera się cieszy, bo na warsztatach uczy się profesjonalnych zasad bukieciarstwa. &#8211; Nie myślałam, że układanie kwiatów może być pracą. Może mi to przynosić nie tylko przyjemność, ale i korzyści. Może nawet, jak skończę kurs, to ktoś mnie zatrudni, jak zwykłego, dobrego pracownika &#8211; wzdycha młoda kobieta.</p>
<p>Inga bierze udział w projekcie &#8222;Romska droga do pracy&#8221;. Pieniądze pochodzą z unijnych środków, a cel to przygotowanie kilkuset Romów z Małopolski i Podkarpacia do samodzielnego szukania pracy. Są też staże dla najbardziej aktywnych. &#8211; Poza pomocą w odnalezieniu się na rynku, ważna jest poprawa wizerunku Romów i ich integracja ze społecznościami lokalnymi &#8211; podkreśla Anna Wieczorek, jedna z koordynatorek projektu prowadzonego wspólnie przez Uniwersytet Łódzki, UEK z Krakowa oraz Centrum Aktywizacji Zawodowej Romów.</p>
<p>- Początki były trudne. Najpierw nikt nie chciał z nami rozmawiać, bo byliśmy obcy w tej zamkniętej społeczności &#8211; wspomina Marcin Stańczak z Uniwersytetu Łódzkiego. &#8211; Nikt też nie podchodził poważnie do tego, co proponowaliśmy &#8211; dodaje, i wspomina jedną z przygód, która przydarzyła się organizatorom szkoleń zawodowych w Małopolsce. &#8211; Wysłaliśmy po grupę mężczyzn autokar, który miał ich dowieźć na miejsce spotkania. Nie zjawiali się przez kilka godzin, więc zadzwoniłem, żeby spytać, co się stało. Okazało się, że mężczyźni porwali pojazd! &#8211; opowiada.<br />
 &#8211; Jak to porwali? &#8211; pytamy.<br />
 &#8211; Wsiedli i poprosili kierowcę o kurs do innego miasta, bo jeden z nich miał tam akurat coś do załatwienia. Kierowca oczywiście się zgodził, bo trudno odmówić z czterdziestu rosłym mężczyznom &#8211; uśmiecha się Stańczak.</p>
<p>Podobnych przygód było więcej, ale kiedy do współpracy udało się uczelniom zaprosić organizacje i liderów romskich, bariera braku zaufania zaczęła powoli znikać. &#8211; Musieliśmy ich przekonać, że nie chcemy ingerować w ich odrębność. Nie chcemy się też narzucać. Chcemy doradzać, odpowiadać na pytania i pomagać w tych dziedzinach, w których sami Romowie poproszą o pomoc &#8211; wyjaśnia Stańczak.</p>
<p>Rekrutację chętnych do znalezienia pracy prowadzono już w Krośnicy, Ochotnicy Górnej, Nowym Targu, Krakowie, Mielcu, Tarnowie i Krośnie. Na każde ze spotkań z pracodawcami przychodziło po kilkadziesiąt osób. &#8211; Pomoc w szukaniu pracy to doskonały pomysł. Bo wśród Romów bezrobocie, obok niskiego poziomu edukacji, to największy problem &#8211; ocenia pełnomocnik wojewody małopolskiego ds. mniejszości zawodowych Elżbieta Mirga-Wójtowicz. &#8211; Przez pracę Romowie mogą się integrować, a to zmniejsza negatywne stereotypy i nietolerancję &#8211; zaznacza.</p>
<p>Inga o stereotypach i nietolerancji wie sporo. &#8211; Nie raz widziałam zdziwione spojrzenia, kiedy pojawiałam się na rozmowie kwalifikacyjnej i starałam się o pracę, jak każdy inny człowiek. Dopiero na tych warsztatach popatrzyli na mnie, jak na pracownika, a nie Cygankę, która na pewno okradnie, albo po kilku dniach rzuci pracę &#8211; wyznaje. &#8211; Ale na szczęście się da &#8211; uśmiecha się.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/czy-to-wazne-z-kim-sypiam/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->