<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; strefa przyjemności</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/strefa-przyjemnosci/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>American dream w sypialni</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/american-dream-w-sypialni/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/american-dream-w-sypialni/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Oct 2017 01:00:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[kobiecy orgazm]]></category>
		<category><![CDATA[seks w USA]]></category>
		<category><![CDATA[stymulacja]]></category>
		<category><![CDATA[łechtaczka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24643</guid>
		<description><![CDATA[Ponad jedna trzecia kobiet za oceanem nie osiąga orgazmu bez stymulacji łechtaczki, a jedna na dwadzieścia nie szczytuje wcale. Jak wygląda życie seksualne Amerykanek? Odpowiedzi już są, dzięki precyzyjnemu badaniu z Indiany]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Badania naukowe nad seksem mają swoje wady, a tą najważniejszą jest fakt, że za rzadko skupiają się na tym, co ludzie lubią w seksie najbardziej: przyjemności. Na szczęście na Indiana University właśnie przyjemność stała się głównym tematem badania, przez które przeszła reprezentatywna próba 1055 kobiet w wieku od 18 do 94 lat.</p>
<p>Niezależnie, co myślicie o tak wielkim rozstrzale wiekowym, jeden wynik może zaskoczyć: tylko 8 z ponad tysiąca kobiet w ostatnim roku nie uprawiało seksu z partnerem i nie stawiajcie wcale na sędziwą 94-latkę, bo możecie się zdziwić! Pań w wieku 70+ było prawie 100, więc prawie wszystkie były aktywne seksualnie w ostatnich miesiącach.</p>
<p><strong>Królowa łechtaczka</strong></p>
<p>Mniej niż jedna na pięć Amerykanek (18,4%) jest w stanie osiągnąć orgazm bez stymulacji łechtaczki, a 36% ankietowanych pań odczuwa znacznie większą przyjemność właśnie dzięki udziałowi łechtaczki. Największą grupę stanowią jednak kobiety, dla których seks bez stymulacji <a href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/lechtaczka-czyli-piekna-nieznajoma/">„pięknej nieznajomej”</a> nie kończy się szczytowaniem wcale. Niestety, jedna na 20 pań nie osiąga orgazmu.</p>
<p>Prawie dokładnie dwie trzecie ankietowanych (66,6%) stwierdziło, że najbardziej podnieca je dotykanie bezpośrednio łechtaczki podczas stymulacji, natomiast prawie połowa (45,3%) wskazała na skórę wokół niej.</p>
<p>Tylko jedna na 20 kobiet nie lubi dotykania łechtaczki wcale, natomiast inne zdecydowanie preferują ruchy posuwiste w górę i w dół (63,7%), ruchy okrężne (51,6%) i na boki (30,6%). Co istotne dla panów, najczęściej panie mają od jednego do trzech ulubionych rodzajów ruchu (72%), tylko co czwarta badana ceni szerszy wachlarz doznań związanych ze stymulacją łechtaczki.</p>
<p><strong>By orgazm był lepszy</strong></p>
<p>Amerykanki najczęściej do osiągnięcia pełniejszego orgazmu potrzebują przede wszystkim czasu (77,2%). Oczywiście czasu spędzonego z partnerem na budowaniu podniecenia! Istotne jest również, by partner znał potrzeby i oczekiwania partnerki (58,6%) i nie poganiał jej pod swoje dyktando (43,9%).</p>
<p>Ponad połowa badanych wskazuje, że istotne jest też poczucie intymności i bliskości (55,5%). I choć prawie każda z ankietowanych kobiet ma ulubione pozycje czy rodzaje stymulacji, to aż co czwarta (23,9%) wskazuje, że poczucie nowego doznania jest źródłem dodatkowej przyjemności.</p>
<p>Aż 13,3% uważa, że najlepszy efekt osiąga masturbując się podczas seksu, a co dziesiąta Amerykanka odczuwa większą przyjemność przy stymulacji analnej. Co ciekawe, nawet rytm oddychania w trakcie seksu ma niemałe znaczenie – wskazało na niego 7% pań.</p>
<p>Źródło: „<a href="http://www.tandfonline.com/doi/full/10.1080/0092623X.2017.1346530">Journal of Sex &amp; Marital Therapy</a>”</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/american-dream-w-sypialni/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Instrukcja obsługi kobiety</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/instrukcja-obslugi-kobiety/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/instrukcja-obslugi-kobiety/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 30 Nov 2015 02:02:01 +0000</pubDate>
		<dc:creator>joanna</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[mężczyźni]]></category>
		<category><![CDATA[orgazm]]></category>
		<category><![CDATA[pierwszy raz]]></category>
		<category><![CDATA[samoświadomosć seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[świadomy seks]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17279</guid>
		<description><![CDATA[Dziewczynki dojrzewają szybciej niż chłopcy, ale nie do seksu. Edukacja i dojrzałość seksualna kobiet nadal ma wiele ubytków. Jak wspierać proces świadomej seksualizacji kobiety?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Marta, 29 lat</strong><br />
 Wyobrażasz sobie, że do 25. roku życia seks oralny nie sprawiał mi przyjemności? Ja też nie mogę w to uwierzyć. On machał językiem w górę i w dół, a ja dawałam trójkę w skali od 1 do 10 i ziewałam z nudów. <br />
 <strong><br />
 Uświadomienie</strong><br />
 Kiedy miałam naście lat, dostęp do świata erotyki nie był tak oczywistą sprawą, jak dzisiaj. Byliśmy dzieciakami, które o internecie usłyszały na studiach. Wiadomości na temat seksu przechodziły ze starszych na młodszych, zdradzane w największej tajemnicy i raczej z nastawieniem „Fuj, to musi być okropne!”. O tym, jak się robi dzieci, dowiedziałam się z niemieckich gazetek erotycznych, które moi bracia zdobyli z nieznanego mi do tej pory źródła. Na zdjęciach panowie i panie w różnych pozycjach, raczej bez upiększeń w postaci silikonowych biustów i retuszu. Miałam dowody! Mężczyzna naprawdę wkłada penisa w kobietę. Ale jak on się tam w środku mieści? Razem z koleżankami żartowałyśmy okrutnie z dorosłych, którzy są zmuszeni bawić się w te niehigieniczne wygibasy.<br />
 <strong><br />
 Pierwszy mężczyzna </strong><br />
 Pierwszy raz w wieku 17 lat, z kolegą, który mi się podobał. Trochę flirtowaliśmy, ale nie byliśmy parą. Byłam typową zbuntowaną nastolatką, która wie wszystko najlepiej i chce być bardziej dorosła, niż jest. Oczywiście, ani on, ani ja nie mieliśmy pojęcia, że istnieje coś takiego jak gra wstępna i że kobieta potrzebuje więcej czasu, niż mężczyzna, żeby osiągnąć podniecenie. Pierwszy raz był szybki i nieporadny. Przyjemność? Żadna. Bolało i miałam obtarcia. No, ale teraz byłam dorosłą kobietą, więc nie zastanawiałam się nad całą resztą. Kolejne razy też nie były lepsze. Nawet, jeśli przez chwilę, tam na dole było przyjemnie, to chyba tylko przez hormony i adrenalinę (że ktoś nas przyłapie) szalejące w głowie. Pamiętam, że na potrzebę seksu z kolegą wymyśliłam zgrabną teorię. Historyjki z „Bravo”, w kultowej rubryce „Mój pierwszy raz”, głosiły wprawdzie o gwiazdach i motylkach, ale starsze koleżanki straszyły, że to nic fajnego, więc postanowiłam, że w takim razie, nie będę tego robić z mężczyzną, w którym się na zabój zakocham. Blada dziewica bez doświadczenia, to nie było to, z czym chciałam wkroczyć do sypialni ukochanego.<br />
 <strong><br />
 Pierwszy mężczyzna na poważnie </strong><br />
 Jako – jak mi się wtedy zdawało – wyzwolona kobieta z bujnym temperamentem, zaczęłam spotykać się z Tomkiem. Mieliśmy po 22. lata i jak przystało na typowych studentów z akademika, zero prywatności. Seks trwał więc góra kwadrans (prysznic, winda, wspólna kuchnia zamknięta na chwilę na klucz, balkon w nocy, współlokator na zakupach), ale za to leciały iskry. Było namiętnie i&#8230; bezorgazmicznie. Byłam w stanie odlecieć tylko wtedy, kiedy Tomek długo pieścił mnie dłonią. Owszem, uwielbiałam seks, byłam zrelaksowana, otwarta na nowe pomysły, pożądana i kochana, ale cóż z tego, skoro na samym końcu nie pojawiały się finalne fajerwerki? Te musiałam sobie zapewniać sama. Po kilku miesiącach eksperymentów pojawiło się światełko w tunelu. Kiedy kochaliśmy i Tomek delikatnie dotykał mojej łechtaczki (oraz nie zmieniał nagle rytmu) przeżyłam pierwszy orgazm. Trwał jakąś sekundę i w porównaniu z tym, co odczuwam teraz, mogłabym użyć metafory słuchania koncertu na pełny regulator i podsłuchiwania go przez ścianę ze szklanką przy uchu. Jest różnica, prawda?<br />
 Najbardziej zadziwiające było moje rozczarowanie seksem oralnym. Tyle się nasłuchałam o wijących się z rozkoszy kobietach, że kiedy Tomek zabrał się za mnie pierwszy raz, oczekiwałam naprawdę nieziemskiej przyjemności. Tymczasem&#8230; było nijako. On machał językiem w górę i w dół, a ja dawałam trójkę w skali od 1 do 10 i ziewałam z nudów. Próbowaliśmy różnych technik i nic. Dopiero po kilku miesiącach, kiedy poszliśmy do łóżka po mocno zakrapianej imprezie, coś drgnęło. Moje ciało postanowiło pójść na współpracę i nastąpiło, przyjęte z entuzjazmem, przejście do klubu miłośników pozycji 69.<br />
 <strong><br />
 Pierwszy orgazm na poważnie </strong><br />
 Pierwszy orgazm waginalny miałam z moim kolejnym ukochanym – Pawłem. Odkryłam, że w pozycji kiedy on leży, a ja siedzę na nim, mogę doskonale kontrolować każdy mój ruch i dowolnie dawkować sobie przyjemność. Nie wiem, czemu nie wpadłam na to wcześniej (być może dlatego, że śpieszyłam się), ale to było TO. Długa, rozlewająca się po całym ciele rozkosz&#8230; I pomyśleć, że to odkrycie zajęło mi jakieś siedem lat! Kiedy zaspokajałam się sama, przeżywałam orgazmy stulecia, ale nijak nie potrafiłam tego przełożyć na seks z facetem. I nawet jakoś nie bardzo mi to przeszkadzało. W końcu kobiety nie zawsze muszą osiągać szczyty, żeby były zadowolone ze swojego życia erotycznego. Tak wtedy myślałam.</p>
<p><strong>Teraz</strong><br />
 Dziś, idąc do łóżka, doskonale wiem, czy będę mieć super orgazm czy z jakichś powodów, tylko przyjemny seks z moim facetem. A kiedy mam odpowiedni nastrój, potrafię dojść w minutę. Nie wiem, na czym polega ten power kobiet w okolicach 30. i dlaczego tak długo zajęło mi, najpierw odkrywanie, a potem nauczenie się optymalnego pobudzania najczulszych punktów na moim ciele.</p>
<p><strong>Agnieszka, 30 lat</strong><br />
 Owszem, jako dwudziestolatka miałam super jędrny tyłek i żadnej fałdki na ciele, ale za nic w świecie nie chciałabym się sama ze sobą zamienić. Połowę czasu w łóżku zajmowało mi myślenie o 100 wyimaginowanych kompleksach. Teraz myślę o swojej przyjemności.</p>
<p><strong>Makijaż do sklepu</strong><br />
 10 kilo temu, kiedy mama wysyłała mnie rano po bułki do sklepu za rogiem, nakładałam na twarz pełny makijaż. Nie pokazywałam się ludziom bez wytuszowanych rzęs, mocnej kreski i podwójnej warstwy pudru na twarzy. Źle czułabym się spotykając kogoś znajomego. Wstydziłam się wyjść bez makijażu, bo bez niego czułam się brzydsza, niż jestem. Miałam powodzenie u kolegów, ale uważałam, że to z powodu dbania o image. Chodziłam tylko w krótkich spódnicach, bardzo obcisłych dżinsach, najchętniej w butach na obcasie i w bluzkach z dekoltem. Mój perfekcjonizm w byciu super-kobiecą posunął się do tego, że nie nosiłam żadnej innej bielizny niż stringi. Chociaż nikt mnie nie oglądał, uważałam, że majtki są odpowiednie dla statecznych matron z dziećmi. Godzinami potrafiłam analizować każdą część ciała porównując się do top-modelek z gazet. Miałam długie nogi, ale łydki zaokrąglone nie w tym miejscu, co trzeba, fajny, duży biust, ale kiedy leżałam na plecach, piersi rozjeżdżały się na boki i wyglądałam, jakbym miała rozmiar A. Ciągle coś było nie tak.<br />
 <strong><br />
 Makijaż do łóżka</strong><br />
 Pierwszego chłopaka miałam dopiero na studiach. Zanim poszliśmy do łóżka, sporo czytałam, na temat tego, co lubią mężczyźni, jak sprawić im przyjemność. Każde wyjście na randkę poprzedzała długa lista rytuałów – depilacja, peeling, balsam, seksowna bielizna, makijaż, układanie włosów. W łóżku postanowiłam być perfekcyjną kochanką. Wzdychałam głośno, bo tak robiły gorące laski. Przećwiczyłam przed lustrem seksowne pozy i kiedy kochaliśmy się od tyłu, zawsze dodatkowo się wyginałam, kiedy staliśmy, zmysłowo zawijałam nogę wokół jego ud. Chociaż było mi niewygodnie. Mimo, że na pozór byłam idealną kochanką, tak naprawdę nie miałam jakiejś dużej ochoty na seks. Bardziej, niż na swojej przyjemności koncentrowałam się na byciu seksowną. Byłam zadowolona, kiedy mój chłopak szalał z rozkoszy i przez tydzień wspominał mój boski języczek. Tak naprawdę zależało mi na adoracji z jego strony, uwielbieniu – to mi sprawiało psychiczną satysfakcję z seksu. Często myślałam o tym, jak wyglądam. Często też udawałam orgazmy, bo nie chciałam, żeby on pomyślał, że jestem jak kłoda. Kiedy odkryłam na komputerze mojego chłopaka, że przeglądał zdjęcia nagich kobiet w sieci, robiłam sceny zazdrości. Nie mogłam w sobie przetrawić tego, że niby jest zakochany, a potrzebuje oglądać nago inne dziewczyny. Zamartwiałam się, że mu się znudziłam. Przeczytałam kilkadziesiąt męskich forów, zanim dotarło do mnie, że to normalne, że nie oznacza nic niepokojącego i że nawet jeśli mój chłopak ma na ścianie w garażu plakat Pameli Anderson, to nie oznacza, że chciałby, żebym była do niej podobna. <br />
 <strong><br />
 Bez makijażu</strong><br />
 Takie zadaniowe podejście do seksu minęło dopiero, kiedy poznałam mojego obecnego męża. Na pierwszej randce powiedział, że najbardziej podobają mu się naturalne dziewczyny, że wyglądałam prześlicznie, kiedy miałam lekki makijaż. Świetnie znał się na modzie i komplementował dziewczyny, które były gustownie, a nie tylko seksownie ubrane. Nie mogłam w to na początku uwierzyć, ale był bardzo konsekwentny. Zanim poszliśmy do łóżka, pytał, co lubię, o czym fantazjuję, jak ma mnie dotykać. Nie znałam prawdziwych odpowiedzi na te pytania, a on to zauważył. Zimny prysznic przyszedł wtedy, kiedy trochę w żartach powiedział, że moje ochy i achy są lekko wyćwiczone. Powoli zmieniałam nastawienie do seksu, bo mój partner wcale nie był zachwycony powtarzaniem, tego, co przeczytałam w poradnikach dla kobiet. Chciał poznać, co mi sprawia przyjemność. Często też najpierw doprowadzał mnie do orgazmu, zanim zaczęliśmy się kochać. Kiedy zamieszkaliśmy razem, bycie perfekcyjną 24 godziny na dobę, stało się niemożliwe. Okazało się, że przed najbardziej szalonym seksem, nie są w stanie go powstrzymać moje nieogolone od trzech dni nogi i czerwony od kataru nos. Było to dla mnie odkrycie na miarę rewolucji.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/instrukcja-obslugi-kobiety/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Seks po 30.</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/seks-po-30/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/seks-po-30/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 15 Nov 2015 01:01:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Cysarz seksuolog]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[seks po 30]]></category>
		<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17231</guid>
		<description><![CDATA[Dlaczego seks po 30. smakuje lepiej? Im kobiety są starsze, tym bardziej są skłonne akceptować siebie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Daniel Cysarz, seksuolog:</strong><br />
 To jest pewien paradoks. Seksualność kobiet między 20. a 30. rokiem życia jest skonstruowana raczej w taki sposób, żeby seks był celowy – albo sprawiał przyjemność partnerowi, albo służył do prokreacji. Kobiety, dopiero kiedy mają dzieci albo wiedzą doskonale, jak zaspokoić swojego mężczyznę, zaczynają sobie uświadamiać swoje potrzeby. Radość z seksu wiąże się z akceptacją siebie i swojej kobiecości. Akceptacja ciała bardzo często przychodzi z wiekiem, często dopiero po ciąży, kiedy wygląd fizyczny kobiety się zmienia i nie ma wyjścia, trzeba się z tym pogodzić.</p>
<p>To jednak trochę późno, dlatego ważne, by młode, dorastające kobiety, miały szanse słyszeć pozytywne komunikaty na temat seksualności. To się na szczęście powoli zmienia na lepsze. Kiedy pracuję ze studentami, widzę, że młodsze pokolenie jest tego bardziej świadome. Mam wrażenie, że obecne 20-latki potrafią bardziej cieszyć się z seksu, niż ich mamy, kiedy były w wieku córek.</p>
<p>Świetną sprawą są coraz liczniejsze grupy wspierające kobiety, organizujące warsztaty i spotkania na temat akceptacji ciała, mówienia o ciele. Młode kobiety mają szansę skorzystać z doświadczeń starszych koleżanek, które kiedyś przeżywały to, co one.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/seks-po-30/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>sEKS ciekawostki</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/seks-ciekawostki/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/seks-ciekawostki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 14 Aug 2015 19:44:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[dopamina]]></category>
		<category><![CDATA[Efekt Coolidge'a]]></category>
		<category><![CDATA[intymność]]></category>
		<category><![CDATA[masturbacja]]></category>
		<category><![CDATA[miłość]]></category>
		<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność Polaków]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19104</guid>
		<description><![CDATA[Zabawne, zaskakujące czasem szokujące. Sfera ludzkiej intymności to kopalnia wiedzy, zachowań i nierzadko zdumiewających ciekawostek]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><br />
 *Efekt Coolidge&#8217;a</strong><br />
 To najprościej tłumacząc wzrost męskiego libido przy jednoczesnej zmianie partnerki. &#8211; Gdy do byka, który przestał być zainteresowany seksem ze znanymi sobie krowami, przyprowadzono nową krowę, natychmiast przystępował on do jej pokrywania &#8211; pisze prof. Izdebski w publikacji „Intymnie”. Skąd wzięła się nazwa „Efekt Coolidge&#8217;a? Anegdota głosi, że kiedy prezydent Stanów Zjednoczonych John Calvin Coolidge pewnego razu zwiedzał fermę drobiu wraz z żoną, ta na wieść, że kogut może odbywać dziesiątki stosunków dziennie, powiedziała: „Proszę powtórzyć to panu Coolidge&#8217;owi!”. Kiedy wiadomość dotarła do prezydenta, ten zapytał czy kogut odbywa te stosunki zawsze z tą samą kurą. Kiedy otrzymał odpowiedź, że nie, polecił czym prędzej przekazać ją małżonce. <br />
 <strong><br />
 *Miłość to uzależnienie! </strong><br />
 Tematem uczucia jako uzależnienia po raz pierwszy w sposób kompleksowy zajął się prof. George Koob. Osoby zakochane mają niezwykle podwyższoną koncentrację dopaminy. Dopamina pojawia się w przypadku, kiedy zaspokoimy głód czy po seksie. To nagroda dla organizmu. Mózg dostaje sygnał, że coś jest super. Seks, budowanie relacji, bycie z drugą osobą to tak naprawdę ciągłe dążenie do dostania nagrody, chęć poczucia się wspaniale po raz kolejny! Na pewnym etapie rozwoju, ludzie wpadli na sposób, w jaki można oszukać „ścieżkę nagrody” i wyprodukować dopaminę bez pracy, np. spożywając alkohol czy przyjmując środki odurzające. W tym kontekście mózg nie rozróżnia czy dopamina, którą dostał, wzięła się z zadowolenia po udanym stosunku czy też używki. <br />
 Analogia uzależnienia od miłości, jak od substancji odurzających została przebadana na nornikach, a wnioski odniesione do ludzi. Z owych badań wynikł jednak jeden bardzo ważny wniosek &#8211; stałe przyjmowanie substancji odurzających prowadzi do niszczenia mózgu oraz braku produkcji dopaminy, „narkotyki” związane z miłością i pożądaniem nie czynią tego rodzaju szkód.</p>
<p><strong>*Trwałość stanu zakochania </strong><br />
 Naukowcy w rozmaitych badaniach potwierdzili, że stan zakochania, fascynacji drugą osobą utrzymuje się od 18 miesięcy do maksymalnie 4 lat. Na tyle wystarcza fenyloetyloaminy, aby nieustannie zachłystywać się szczęściem. &#8211; U większości ludzi miłość można porównać do nerwicy natręctw. 97 proc. czasu osoby zakochane myślą wyłącznie o obiekcie miłości. To jest takie samo natręctwo, jak nieustanne mycie rąk przez osoby, które co 10 minut muszą iść do łazienki &#8211; pisze Janusz L. Wiśniewski w książce napisanej razem z wybitnym seksuologiem prof. Zbigniewem Izdebskim „Intymnie”.</p>
<p><strong>*Na własną rękę</strong><br />
 Dopiero w latach 60. XX wieku, za sprawą naukowców &#8211; Virginii Johnson i Williama Mastersa masturbację, bardzo powoli zaczęto uznawać za normalny stan rozwojowy człowieka, który nie skutkuje negatywnymi konsekwencjami dla zdrowia. Naukowcy poparli swoją tezę licznymi badaniami. Do 1968 roku masturbacja znajdowała się na liście zaburzeń psychicznych APA (Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego). Przez wiele lat była określana, jako samogwałt i nosiła piętno ciężkiego „upośledzenia”, które grozi w najlepszym wypadku trzęsieniem rąk, padaczką, ślepotą, rozmiękczeniem kości. W starożytności twierdzono nawet, że przy każdym wytrysku mężczyzna traci trochę masy mózgowej i w ten sposób sam siebie okalecza. Do myślenia o masturbacji, jak o ciężkim schorzeniu, które prowadzi do jeszcze cięższych konsekwencji, przyczyniły się m.in. publikacje tj. Wielka tajemnica autorstwa ks. Włodzimierza Okońskiego czy „Samogwałt u mężczyzn i kobiet i jego skutki. Środki wyleczenia za pomocą praktycznych wskazówek medycznych”. Jak wynika z badań przeprowadzonych przez prof. Izdebskiego („Seksualność Polaków&#8221; &#8211; przyp. red.) 1/3 Polaków uważa, że będąc w stałym związku nie powinno się masturbować, a 15 proc. badanych wolałoby sie przespać z przypadkową osobą niż się masturbować.<br />
 <strong><br />
 *Mały, duży, średni</strong><br />
 Unia Europejska po raz pierwszy w 2014 roku podała oficjalną klasyfikację penisów. Do kategorii małych penisów zaliczamy te, które nie przekraczają 14, 1 cm, średnie &#8211; do 16, 1 cm, duże to te, których długość zaczyna się od 18 cm. Największe penisy mają mieszkańcy Południowego Sudanu, a najmniejsze Koreańczycy i Japończycy. Długość penisa ma jednak niewielki związek z zadowoleniem i satysfakcją z życia seksualnego. Na pytanie „Czy kiedykolwiek mierzył pan swój penis” 36 proc. ankietowanych Polaków odpowiedziało: „zdecydowanie tak”, a 49 proc. „raczej tak”. Średnia długość penisa w Polsce, w stanie erekcji to 17, 2 cm, średnia długość na świecie to 18, 5 cm. Najnowsze badania firmy Durex wskazują, że mężczyźni depilują okolice genitaliów, aby penis sprawiał wrażenie większego.<br />
 <strong><br />
 *Rekordzista</strong><br />
 Micha Stunz to 45-letni mężczyzna, na stałe mieszkający w Niemczech, który zdecydował się na powiększenie i poszerzenie penisa za pomocą zastrzyków z silikonu. Obecnie jego penis waży ok. 4,5 kg, mierzy ok. 22 cm i ma ok. 9 cm szerokości. Ogromnego przyrodzenia nie sposób ukryć, choć Micha twierdzi, że żyje normalnie i nie doznaje nieprzyjemności z powodu wielkości penisa. Narzeka jedynie przy kupowaniu spodni, gdyż standardowe rozmiary na niego nie pasują. &#8211; 20 lat temu po raz pierwszy spróbowałem pompki do penisa. Uczucie było rewelacyjne! To wtedy pierwszy raz poczułem, że nie muszę być zamknięty w ciele, w którym się urodziłem, i że mam możliwość siebie zmienić &#8211; powiedział w wywiadzie dla magazynu VICE Micha Stunz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/seks-ciekawostki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Oblicza miłości przez wieki</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/oblicza-milosci-przez-wieki/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/oblicza-milosci-przez-wieki/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Aug 2015 19:44:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[historia seksu]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[seks przez wieki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=19106</guid>
		<description><![CDATA[Średniowiecze to bardzo dziwna epoka. Niby nic specjalnego się wówczas nie działo, niby dopiero renesans przyniósł ludzkości odrodzenie, ale średniowiecza ignorować nie należy]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przede wszystkim dlatego, że to właśnie średniowiecze dało podwaliny pod to wszystko, co wydarzyło się później. Po umartwianiu się w czasach średniowiecza, nadszedł czas na odrodzenie w dziedzinie sypialnianych igraszek. Renesans i barok to okresy, w których w alkowach działo się dużo i ciekawie. I dość sadystycznie…</p>
<p><strong>Rozpusta precz?</strong><br />
 Jednak największy wpływ na życie ludzi w średniowieczu miał Kościół. Chcąc władać sferą duchową mieszkańców kontynentu, musiał zawładnąć całkowicie ich codziennym życiem, dając zasady, stojące w całkowitej opozycji do tego co działo się w czasach upadku rzymskiego imperium.<br />
 Seks w średniowieczu oficjalnie był tematem tabu. Starożytnej rozpuście i uciechom cielesnym przeciwstawiano wstrzemięźliwość i cnotę, a seks był dozwolony jedynie w celach prokreacyjnych, przynajmniej w kościelnej doktrynie. Co nie znaczy, że w praktyce życie seksualne pozbawione było pikantnych urozmaiceń.<br />
 Współżycie seksualne było wykluczone w czasie Wielkiego Postu i Adwentu, a także w święta i niedziele. Obliczono, że ci którzy zachowywali te wskazania, mogli współżyć 185 dni w roku. Nie było to mało dla ludzi, którym współżycie seksualne jawiło się jako zagrożenie zdrowia, a nawet życia. Nie było też mało dla zarażonych chorobami wenerycznymi, dla których współżycie seksualne stawało się często czynnością bolesną. Ascetyzm był sposobem obrony przed wszechobecnym cierpieniem i śmiercią.<br />
 Po raz pierwszy w historii życie erotyczne mieszkańców Europy podzieliło się na dwa odrębne nurty płynące przez wieki niezależnie od siebie. Do połączenia tych nurtów doszło dopiero w szesnastym, czy siedemnastym wieku, a w niektórych krajach, w tym w Polsce, znacznie później.</p>
<p><strong>Seks w worku</strong><br />
 Pierwszy nurt to życie erotyczne niższych warstw społeczeństwa: mieszczaństwa i chłopów. Reguły, które wpajał wiernym Kościół przekonywały o grzeszności fizycznych uciech. Cielesna sfera życia był tabu, a seks był ciężkim grzechem. Wśród tzw. „pospólstwa” dochodziło do sytuacji, kiedy miłość cielesną uprawiano wyłącznie w celach prokreacyjnych, ubierając się wcześniej w workowate koszule jedynie z otworami w okolicach narządów płciowych… Jeśli do tego dodamy powszechną tendencję do umartwiania się, przejawiającą się m.in. unikaniem kąpieli (w ramach przeciwstawiania się starożytnemu uwielbieniu ciała i higieny), otrzymamy obraz społeczeństwa, gdzie dość łatwo szerzyło się wiele chorób i grzybic, które naturalnie utrudniały czerpanie przyjemności z seksu.<br />
 Cała sztuka erotyczna, jako grzeszna, czy wręcz zakazana odchodziła w zapomnienie, ograniczając zachowania seksualne do kilku podstawowych pozycji, wśród których nawet pozycja „od tyłu&#8221; uważana była za zboczoną. Jednak klasy niższe radziły sobie w inny sposób. Chłopi ratowali się odprawianiem rytuałów o charakterze czysto seksualnym (np. noc Kupały), a mieszczaństwo korzystało z usług prostytutek. Profesja ta w średniowieczu miała się bardzo dobrze.</p>
<p>Autorka korzystała z książki „Tajemnice starodawnej medycyny i magii” Jana Niżnikiewicza, wydanej przez Wydawnictwo TowerPress oraz z fragmentów opracowań i kronik umieszczonych na stronie www.msfera.pl.</p>
<p><em>Cały tekst dostępny w drukowanym wydaniu EksMagazynu (nr 27).</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/oblicza-milosci-przez-wieki/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Anatomia kobiecego pożądania</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/anatomia-kobiecego-pozadania/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/anatomia-kobiecego-pozadania/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 14 Apr 2015 01:28:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[afrodyzjaki]]></category>
		<category><![CDATA[dr n. med. Aleksander Prejbisz]]></category>
		<category><![CDATA[Lew Starowicz]]></category>
		<category><![CDATA[libido]]></category>
		<category><![CDATA[libido kobiece]]></category>
		<category><![CDATA[libido męskie]]></category>
		<category><![CDATA[pożądanie]]></category>
		<category><![CDATA[seksowne ciekawostki]]></category>
		<category><![CDATA[seksuolog dr Andrzej Depko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=18552</guid>
		<description><![CDATA[Świat zmienia się nieustannie, a z nim to jak, gdzie i kiedy uprawiamy seks. Niemniej, podstawowe fakty dotyczące popędu płciowego u kobiet pozostają, na ten moment, niezmienne ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Należy pamiętać, że libido nie jest wartością stałą, a cechą indywidualną każdej kobiety. U części kobiet obserwowane jest największe nasilenie popędu seksualnego w fazie owulacyjnej, u innych w okresie przedmenstruacyjnym i pomenstruacyjnym, a jeszcze u innych w czasie menstruacji. Podobnie jest z częstotliwością zbliżeń, tu również potrzeby kobiet są indywidualne: raz na tydzień, raz na dziesięć dni czy raz na dwa tygodnie. Niektóre panie taką potrzebę mogą odczuwać nawet codziennie. Jednak, jeśli młoda kobieta jest od jakiegoś czasu w związku i ma ochotę na seks jedynie raz w miesiącu – to rzeczywiście rzadko i należy szukać przyczyny takiego stanu rzeczy – tłumaczy seksuolog dr Andrzej Depko.</p>
<p><strong>Teoria libido</strong><br />
 Popularyzatorem terminu libido był, nie kto inny, a Zygmunt Freud, który definiował je, jako energię rządzącą podstawowymi funkcjami organizmu. Opierając się na pracach Karla Abrahama, Freud rozwinął ideę serii faz rozwojowych, w których libido utrwalone zostaje w różnych strefach erogennych: najpierw w fazie ustnej (niemowlęca przyjemność z faktu bycia zaopiekowanym), a następnie w fazie analnej (odczuwanie przyjemności z dotyku genitaliów), a następnie w etapie fallicznym, przez stadium latencji, w którym popęd płciowy jest uśpiony, jego ponowne pojawienie się w okresie dojrzewania, w stadium genitalnym. Frued podkreślał, że żądze libido mogą stać w konflikcie ze społecznie przyjętymi normami zachowań. Potrzeba podporządkowania go i kontroli sprawia, że jednostka odczuwa napięcie i niepokój, a tłamszone, nieuświadomione potrzeby rozpraszają się i ujawniają w rozmaitych formach. Według szwajcarskiego psychiatry Carla Gustava Junga, libido identyfikuje się, jako energię psychiczną. Dwoistość, która tworzy energię (lub libido) psychiki, którą wg Junga wyraża się jedynie poprzez symbole: „Jest to energia, która przejawia się w procesie życia i jest postrzegana subiektywnie, jako dążenia i pragnienia&#8221;.<br />
 Ciekawostką jest, że interpretatorzy Freuda ukuli termin „morbido” lub „destrudo”, który stanowił przeciwieństwo terminu „libido”. Oznaczał on energię instynktu śmierci. Termin spopularyzował uczeń Freuda – Paul Federn. Sam Freud pracował nad tematem, ale pozostawił go otwartym.</p>
<p><strong>Zabójcy kobiecego libido</strong><br />
 To czy kobieta ma ochotę na seks zależy od bardzo wielu czynników, które roboczo możemy podzielić na psychiczne, fizyczne i leki. <br />
 &#8211; Badania wykazują, że wiek też ma istotny wpływ na poziom libido. U kobiet poniżej 25. roku życia zaburzenia związane z popędem seksualnym dotyczą jedynie 10 proc. Natomiast, powyżej 45. roku życia, te problemy odczuwa już niemal 60 proc. kobiet &#8211; podkreśla dr Depko. <br />
 Depresja, stres, zmęczenie, brak prywatności czy intymności, a także trauma, złe doświadczenia w alkowie, zaburzony obraz siebie wpływają na popęd seksualny. Zbyt niska waga, anemia, styl życia, palenie papierosów, zażywanie narkotyków, picie alkoholu również wpływają na zaburzenie popędu. <br />
 Na poprawę libido wpływają proste zmiany w stylu życia: ruch, ograniczenie spożywania alkoholu, rzucenie palenia, nabycie umiejętności radzenia sobie ze stresem. Jeśli chodzi o czynniki fizyczne to zaliczamy do nich również afrodyzjaki, które wpływają na ochotę na seks. <br />
 We współczesnym, „zabieganym” świecie na libido w znacznym stopniu wpływa poziom stresu. Zwłaszcza u mężczyzn może on powodować problemy z potencją. <br />
 Z pewnością kobieta nie będzie mieć ochoty na seks, kiedy jest mocno zakatarzona, ma zatkany nos i mocno kicha. To jeden z łagodniejszych przykładów. Walka z nowotworem również nie wpływa pozytywnie na ochotę na seks. Suchość w pochwie spowodowana spadkiem estrogenu z racji wieku. Problemy w związku odbijają się na relacjach w sypialni. Zabójcą libido może być także zaburzony obraz siebie. Jeżeli nie czujemy się dobrze i komfortowo z własnym ciałem, z pewnością przełoży się to na sytuację w sypialni. Przyjście na świat dziecka, to nie tylko ogromne zmęczenie wynikające z opieki nad niemowlakiem i wyczerpaniem po porodzie. To także obniżony poziom estrogenu w trakcie laktacji, co wywołuje suchość ścian pochwy i może powodować ból w trakcie stosunku.</p>
<p><strong>Pigułka hormonalna a seks</strong><br />
 Jeśli chodzi o ostatnią grupę czynników (leki) to oczywiście chodzi o antykoncepcję hormonalną. Szacuje się, że tabletki antykoncepcyjne powodują obniżenie libido nawet u 30 proc. kobiet, które je stosują. Kombinacja progesteronu oraz estrogenu wpływa na zmniejszoną ochotę na seks u kobiet. <br />
 Osłabienie popędu seksualnego to w opinii kobiet najczęstszy skutek uboczny stosowania antykoncepcji hormonalnej. Do tego dochodzą nudności oraz wzrost wagi ciała. <br />
 &#8211; Zmniejszenie ochoty na seks, to głównie objawy psychogenne, czyli brak reakcji na bodźce erotyczne ze strony partnera, brak chęci na pieszczoty okolic erogennych, brak snów erotycznych lub fantazji erotycznych. Brak potrzeby zachowań masturbacyjnych. Brak skojarzeń erotycznych w przypadku kontaktu z zewnętrznymi bodźcami erotycznymi, np.: sceny erotyczne w filmach czy opisy erotyczne występujące w czytanej aktualnie powieści. Typowym objawem somatycznym zmniejszenia ochoty na seks, może być brak lubrykacji pod wpływem myśli erotycznych, fantazji lub stymulacji erotycznej partnera &#8211; podkreśla dr Depko. <br />
 Eksperci podkreślają, że spadek libido jest wskazaniem do zmiany przyjmowanych dotychczas pigułek. Medycyna stara się wychodzić naprzeciw potrzebom kobiet. Od października ubiegłego roku na polskim rynku dostępne są tabletki antykoncepcyjne, które w swoim składzie zawierają octan chlormadinonu, który jest pochodną naturalnego progesteronu. &#8211; To ważne, aby o tym wspomnieć, gdyż ta substancja nie powoduje negatywnego wpływu na libido kobiety, co zostało potwierdzone licznymi badaniami. Do tej pory w naszym kraju dostępne były pigułki zawierające inną substancję czynną. Dodatkowo nowe tabletki posiadają udowodnione działanie na poprawę stanu skóry i kondycji włosów. W Niemczech tabletki antykoncepcyjne zawierające octanu chlormadinonu przyjmuje, co 4. kobieta, co plasuje je na 1. miejscu wśród najczęściej przepisywanych pigułek. Pamiętajmy, że pigułki muszą być dobrane indywidualnie, a gdy powodują skutki uboczne – zmienione na inne. Nie bójmy się, więc rozmawiać z lekarzem o swoich potrzebach, ponieważ spadek libido może przekładać się też na relacje w związku – wyjaśnia dr Andrzej Depko.<br />
 Zostając w temacie leków, które zaburzają popęd seksualny – do tej grupy zaliczymy także antydepresanty czy leki na nadciśnienie. <br />
 Niektóre leki stosowane właśnie w leczeniu nadciśnienia tętniczego mogą niekorzystnie wpływać na funkcje seksualne. Problem dotyczy głównie mężczyzn po 45. roku życia, którzy stosują tzw. „starsze” grupy leków hipotensyjnych. Należy mieć na uwadze, że optymalnie dobrana terapia, zwłaszcza lekami należącymi do „nowszych” grup leków hipotensyjnych wywiera, co najmniej neutralny wpływ na funkcje seksualne. Jeżeli jest inaczej, należy o tym fakcie poinformować lekarza, który prowadzi leczenie. &#8211; Często prosta zmiana schematu leczenia może zmniejszyć jego niekorzystny wpływ terapii na funkcje seksualne. Najczęściej polega to na zamianie starszych leków na nadciśnienie tętnicze na nowsze. Możliwe jest również obecnie stosowanie dwóch nowszych leków hipotensyjnych w jednej tabletce, co znacznie ułatwia terapię – mówi dr n. med. Aleksander Prejbisz, ekspert programu „Zdrowa ONA”.<br />
 Związek zaburzeń seksualnych z nadciśnieniem tętniczym u kobiet nie jest tak oczywisty jak w przypadku mężczyzn. Brak ochoty na współżycie często nie jest traktowany, jako objaw czysto fizyczny, dlatego ciężko wskazać jego przyczynę. Jeżeli kobieta z nadciśnieniem tętniczym zauważa u siebie problemy tego typu, powinna bezwzględnie zgłosić się do lekarza.</p>
<p><strong>Co zabija ochotę na seks – ciekawostki</strong><br />
 Jak pokazują powyższe przykłady to czy kobieta ma ochotę na seks jest uzależnione od bardzo licznej grupy czynników. Stosujemy rozmaite sposoby, aby popęd przywrócić lub zwiększyć &#8211; z różnym skutkiem. <br />
 Grupa badaczy pod kierunkiem prof. Faya Guarraciego z Uniwersytetu Southwestern, kilka lat temu udowodniła bezpośredni związek pomiędzy składnikami zawartymi w kofeinie z podniesieniem poziomu libido. <br />
 Seks zabawki, których pary używają, aby przywrócić życiu erotycznemu pikanterii, to nie zawsze najlepszy pomysł. Lateks zawiera ftalany, które mogą wpływać na poziom hormonów i w rezultacie doprowadzić do obniżonego libido. Podobnie może być ze świecami zapachowymi, które ustawia się w sypialni przed stosunkiem, aby wprowadzić się w romantyczny nastrój. Mogą one emitować benzen i toluen (!)– szkodliwe dla zdrowia substancje. Sztuczne zapachy działają też jak „fałszywe” hormony i prowadzą do obniżenia poziomu testosteronu. <br />
 Poziom cukru we krwi może być problemem zwłaszcza dla panów w sypialni. W 2009 roku Journal of Sexual Medicine opublikował rezultaty badań przeprowadzonych na 800 mężczyznach z cukrzycą typu 2. Okazało się, że mężczyźni z wysokim poziomem cukru we krwi, częściej zgłaszali zaburzenia erekcji.<br />
 Spożywanie dużej ilości soi przez mężczyzn także nie jest najlepszym pomysłem. Wpływa ona, bowiem na podwyższenie poziomu estrogenów, zmniejszenie liczby plemników, prowadzi do zaburzeń erekcji.</p>
<p><strong>Libido męskie a kobiece</strong><br />
 Utarło się przekonanie, że mężczyzna ma ochotę na seks zawsze i wszędzie, a u kobiety jest to o wiele bardziej skomplikowane. Jest to tylko po części prawda. <br />
 – U kobiet, które znajdują poczucie bezpieczeństwa w związku, gwałtownie spada popęd seksualny – wynika z niemieckich badań. U mężczyzn natomiast libido utrzymuje się na stałym poziomie, niezależnie od długości trwania związku, napisali autorzy pracy na łamach pisma „Human Nature”.<br />
 Prowadzący badania dr psychologii Dietrich Klusmann uważa, że różnice te mają korzenie w ewolucji obu płci. W przypadku mężczyzn stały poziom libido może być cechą zabezpieczającą przed ewentualnymi rywalami. U kobiet silny na początku popęd ułatwia wytworzenie trwałych więzi z partnerem. Kiedy związek jest stały libido słabnie. Naukowcy ukuli teorię, że rzadsze stosunki seksualne pozwalają kobietom utrzymać zainteresowanie partnera.<br />
 Wielu naukowców zakłada, że ludzie uprawiają seks z przyczyn tak prostych, jak np. chęć doświadczenia przyjemności czy potrzeba rozmnażania. Ostatnio jednak badacze stworzyli listę ponad dwóch setek zróżnicowanych i skomplikowanych motywacji dla tej czynności – od powodów duchowych po zemstę.</p>
<p>Najbardziej wyczerpujące badania tego, dlaczego ludzie uprawiają seks, przeprowadzili psycholodzy z University of Texas w Austin. Ostatecznie dwójka badaczy: David Buss i Cindy Meston wskazali 237 takich powodów. A co z powodami do nieuprawiania miłości fizycznej?<br />
 Z ostatniego raportu Centers for Disease Control and Prevention (CDC) w Atlancie w USA wynika, że aż 28 proc. Amerykanów w wieku 15-24 lat (29 proc. mężczyzn i 27 proc. kobiet) w latach 2006-2008 nie rozpoczęło jeszcze życia seksualnego. Nie mieli oni stosunków waginalnych, nie uprawiali również seksu oralnego ani analnego. W 2002 r., gdy po raz pierwszy przeprowadzono podobne badania, takich osób było w USA tylko 22 proc.<br />
 Zdaniem amerykańskich seksuologów oznacza to, że w dobie rozwijającej się globalizacji i Internetu, młodzi ludzie bardziej skupiają się na przeglądaniu pornograficznych stron w sieci, niż realnym współżyciu.<br />
 Z jakich jeszcze powodów ludzie rezygnują z uprawiania seksu? Są ich setki. Zagrożona ciąża, problemy emocjonalne związane ze stratą bliskiej osoby, czy rozpad związku lub małżeństwa, gdyż rozstanie wiąże się często z utratą poczucia bezpieczeństwa, własnej atrakcyjności i trudnością z obdarzeniem zaufaniem kolejnej osoby. – Zaufanie, poczucie bezpieczeństwa i własnej atrakcyjności są bardzo ważną podwaliną dla odczuwania potrzeb seksualnych i cieszenia się seksem – tłumaczy seksuolog, doktor Michał Lew-Starowicz.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/anatomia-kobiecego-pozadania/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Damski strój biurowy cz.I</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/damski-stroj-biurowy-cz-i/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/damski-stroj-biurowy-cz-i/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 16 Feb 2015 14:00:06 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[sztuka ubioru]]></category>
		<category><![CDATA[Agnieszka Jelonkiewicz]]></category>
		<category><![CDATA[Akademia Stylu]]></category>
		<category><![CDATA[biuro]]></category>
		<category><![CDATA[biznes]]></category>
		<category><![CDATA[moda]]></category>
		<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[strój]]></category>
		<category><![CDATA[stylizacje]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=18570</guid>
		<description><![CDATA[A skąd w ogóle wziął się strój? Okazuje się, że wszystko przez kobiety, a dokładnie przez jedną - rajską Ewę. Od momentu, gdy skusiła Adama dorodnym jabłuszkiem, ubranie niezmiennie towarzyszy człowiekowi. Zapraszamy do nowego, autorskiego cyklu tekstów Agnieszki Jelonkiewicz (Akademia Stylu Agnieszki Jelonkiewicz)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>I nawet w najstarszych kulturach strój nie tylko okrywał, ogrzewał, ale też zawsze wyróżniał i zdobił.  Męski strój biurowy związany jest z rewolucją przemysłową. Pod koniec XIX wieku w miastach powstała nowa klasa ludzi administracji i biur. W tym samym czasie  wynalezienie maszyny do szycia przyczyniło się (pierwszy raz w historii mody) do stworzenia jednakowej odzieży szytej już na skalę przemysłową. Tak narodził się męski strój dla nowej klasy urzędniczej. Był nim garnitur, który potem odegra dużą rolę w modzie damskiej. Ale po kolei.</p>
<p>Damski strój biurowy związany jest z emancypacją kobiet. Kobieta najpierw musiała wyjść z domu i zdobyć prawo do tego, by móc pracować. Sprzyjały temu lata 20. XX wieku. Był to czas narodzin kobiety wyzwolonej, chłopczycy, a w modzie dokonał się skok w nowoczesność. Miały na to wpływ nowe kierunki artystyczne: futuryzm i kubizm. Dzięki nim klarowność linii i funkcjonalizm widoczny w ówczesnej architekturze znalazł swe miejsce i we wzornictwie przemysłowym. Z kolei rewolucja przemysłowa i techniczna przyczyniła się do powstania nowych urządzeń znacznie ułatwiających wykonywanie prac domowych. W konsekwencji kobiety zaczęły spędzać coraz więcej czasu poza domem. Podjęły się pracy zarobkowej i obok typowych zawodów takich jak krawcowa, bona do dzieci, gospodyni, zaczęły wykonywać pracę biurową. Ta stała się odtąd klasycznym damskim zajęciem, umożliwiającym kobietom niezależny byt.</p>
<p><strong>Kiedy powstał kostium? Skąd wzięła się moda na krótkie włosy? Jak powstał dress code? Wszystkich dociekliwych czytelników zapraszam na kolejne odcinki historii mody biurowej. </strong></p>
<p><a rel="attachment wp-att-18571" href="http://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/damski-stroj-biurowy-cz-i/attachment/portret_a-jelonkiewicz_ikona-2/"><img class="aligncenter size-full wp-image-18571" title="portret_A.Jelonkiewicz_ikona" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/02/portret_A.Jelonkiewicz_ikona.jpg" alt="" width="800" height="600" /></a></p>
<p><strong>Agnieszka Jelonkiewicz</strong> &#8211; konsultantka wizerunku, historyk sztuki, ekspert z dress code’u.  Jedna z bohaterek książki „Sukces jest kobietą! Piękna twarz biznesu”.  Szkoli Zarząd i naczelne kierownictwo firm z profesjonalnej autoprezentacji i etykiety w biznesie. Przygotowuje wizerunek medialny ekspertów i rzeczników prasowych.  Prowadzi zajęcia dydaktyczne dla młodzieży i grona pedagogicznego.</p>
<p><a href="http://www.twoj-wizerunek.com" target="_blank">Akademia Stylu Agnieszki Jelonkiewicz</a> <br />
 <a href="https://www.facebook.com/AkademiaStyluAgnieszkiJelonkiewicz?fref=ts" target="_blank">FB Akademia Stylu Agnieszki Jelonkiewicz</a></p>
<p><a rel="attachment wp-att-18382" href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/agnieszka-jelonkiewicz-kreowanie-wizerunku/attachment/akademia-stylu_logonet/"><img class="aligncenter size-full wp-image-18382" title="Akademia-Stylu_logonet" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2015/01/Akademia-Stylu_logonet.jpg" alt="" width="650" height="394" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/moda/sztuka-ubioru/damski-stroj-biurowy-cz-i/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kobiecy model seksualności</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/kobiecy-model-seksualnosci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/kobiecy-model-seksualnosci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 13 Oct 2014 16:34:22 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[ciało]]></category>
		<category><![CDATA[intymność]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta]]></category>
		<category><![CDATA[seks]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność kobiet]]></category>
		<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[wzorzec seksualności]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=17229</guid>
		<description><![CDATA[Pierwszą rzeczą, o której powinnyśmy pamiętać, i to zarówno kobiety, które dopiero zaczynają życie intymne, jak i weteranki, to fakt, że seksualność jest pewnym procesem. To taka podróż, która towarzyszy nam przez całe życie]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong><br />
 EksMagazyn: Dlaczego tak wiele dziewczyn i kobiet nie potrafi cieszyć się seksem?</strong><br />
 <strong>Joanna Keszka, publicystka, edukatorka seksualna:</strong> Bo od samego początku nie mówi się nam, że seks jest po to, żebyśmy czuły się dobrze. Jesteśmy wychowane w kulturze, gdzie bycie seksowną ogranicza się do wyglądu. Za wzorzec stawia się chude modelki albo aktorki z dużym biustem. I przez to daje się kobietom informacje, że dobra zabawa polega na tym, żeby przyciągnąć do siebie mężczyzn i ich zaspokoić. Tyle, że niestety, koniec końców, często my same zostajemy z niczym. <br />
 <strong><br />
 Dlaczego nie myślimy przede wszystkim o sobie?</strong><br />
 Nas kobiet nie zachęca się do tego, żebyśmy poznawały swoje ciało, potrzeby seksualne i potrafiły te potrzeby komunikować. W ten sposób nasze oczekiwania w łóżku, nagle stają się nieistotne. Ważne jest to, żeby mężczyzna miał orgazm. Kobiety mają nadzieję, że następnym razem będzie lepiej, że może z innym mężczyzną im się uda.</p>
<p><strong>Jak zmienić takie nastawienie?</strong><br />
 Trzeba zacząć rozmawiać z kobietami o podstawowych rzeczach związanych z seksualnością. A rzeczą podstawową nie jest nasz wygląd, ani to, ilu partnerów miałyśmy. Rzeczą najistotniejszą jest to, czy idziemy do sypialni z mocnym przekonaniem, że nasze ciało należy do nas. Żebyśmy nie miały wątpliwości, że tylko my decydujemy, co się z nim dzieje. Mając takie nastawienie, seks powinien się nam kojarzyć tylko z przyjemnością. Bo jeśli coś jest nieprzyjemne, to nie zgadzamy się na to i wyznaczamy granice. To jest bardzo ważne.</p>
<p><strong>Dziewczyny nie potrafią wyznaczać granic?</strong><br />
 Mają z tym problem. Są piękne i młode, ale nie potrafią o seksie szczerze rozmawiać, wstydzą się. Taką dziewczynę łatwo wykorzystać. Ona nie powie: zrób mi to, albo nie rób mi tego, bo jej to przez gardło nie przejdzie. Wielu kobiet nikt nie nauczył, że w kwestii własnego ciała, to one powinny wyznaczać standardy. Uwierzmy, że to my same potrafimy kreować sytuacje. Po pierwsze: odrzućmy męski model seksualności. Proszę zwrócić uwagę na to, że rozmowy na temat seksu dotyczą zazwyczaj penetracji i orgazmu waginalnego. Penetracja ciągle jest promowana jako najważniejszy element seksu. To prawda, że seks waginalny jest najlepszą drogą do orgazmu. Tyle, że dla mężczyzn.<br />
 <strong><br />
 A co jest najlepsze dla kobiet?</strong><br />
 Kobiecy wzorzec seksualności dopiero się tworzy, bo przez wiele wieków potrzeby kobiet nie były istotne. Odpowiedzi każda z nas powinna szukać dla siebie. Czego ja chcę? Co sprawia, że ja czuję się dobrze? Jakie są moje marzenia seksualne? Odpowiedzialnie dobierać sobie partnerów, nie mówić „zakochałam się w draniu, nic się nie da z tym zrobić”, bo wszystko w naszym życiu jest wyborem. Kiedy kobieta lubi seks, potrzebuje od mężczyzny czegoś więcej, niż tylko jego zainteresowania. Często jest tak, że te młode kobiety utożsamiają seksualność z atrakcyjnością. To jest problem. Idą do sypialni z takim poczuciem, że jeśli będą chciały czegoś więcej, to zostaną odrzucone. Nie wymagają, bo nie wiedzą czego właściwie mogłyby chcieć. A penetracja nie zawsze wystarcza do tego, żeby przeżyć orgazm albo poczuć się dobrze i kobiety mają poczucie, że coś z nimi jest nie tak. A to wcale tak nie działa, bo każdy z nas jest inny.<br />
 <strong><br />
 Od czego kobieta powinna zacząć, żeby odnaleźć się w seksie?</strong><br />
 Po pierwsze trzeba być dla siebie dobrym. Po drugie &#8211; być ciekawym – ani się nie wstydzić seksualności, ani jej nie wykorzystywać, żeby na przykład udowadniać sobie swoją atrakcyjność albo wartość jako kobiety. Dla młodych kobiet bardzo ważne jest to, żeby poznały swoje ciało. Kobieta nie istnieje od pasa w dół. Dziewczyny często nie oglądają, nie znają swoich części intymnych. Jak mamy się cieszyć seksem, jeśli tego nie wiemy? Tylko my same możemy poznać, co na nas działa, a co nie i dopiero tą wiedzą możemy się podzielić z otwartym i czułym partnerem. Takim, który nie boi się tego, że kobieta też może lubić seks.<br />
 <strong><br />
 A są tacy, którzy obawiają się wyzwolonych, świadomych kobiet?</strong><br />
 Jest dużo mężczyzn, którzy deklarują że lubią takie partnerki, tylko okazuje się, że owszem, lubią, ale kiedy kobieta realizuje ich fantazje. A gdy ona zaczyna wcielać w życie swoje  pragnienia i odbiegają one od tego, do czego ci mężczyźni są przyzwyczajeni, to się wycofują. Czują się zagubieni, krytykują: „Czego ci się zachciewa?”, „Żadna moja poprzednia dziewczyna tego nie chciała”. Powinni pamiętać, że kiedy kobieta dobrze czuje się w łóżku, oni tylko na tym korzystają.</p>
<p><strong>Mężczyźni mają coś przeciwko samoedukacji kobiet?</strong><br />
 Trzeba pozwolić kobietom, żeby sięgały tam, gdzie penis nie sięga. A wielu facetów jest tak zapatrzonych w czubek swojego penisa, że już nic poza nim nie widzą. Jak kobieta zaczyna szukać wsparcia dla odczuwania swojej przyjemności, np. sięga do łechtaczki, albo bierze do ręki wibrator, mężczyzna czuje się zagrożony: „To ja cię nie podniecam?” Pamiętajmy, po co idziemy do łóżka. Po to żeby podbudować męskie ego? Albo żeby udowadniać stereotypowo pojmowaną kobiecość? Seks to plac zabaw dla dorosłych. Zabawa jest najlepszym afrodyzjakiem, dlatego zachęcam do tego, żeby bawić się seksem.</p>
<p><strong>Co nam to da?</strong><br />
 Kiedy robimy to tak strasznie poważnie, to doświadczamy seksu na podstawowym poziomie. Z seksem jest tak samo jak z jedzeniem. Możemy ugotować cztery gary ziemniaków, postawić na podłodze, zjeść i w ten sposób nie umrzemy z głodu. Ale możemy też kupić kolorowe warzywa, zrobić zupę, sałatkę, deser i mieć fantastyczny posiłek. Można uprawiać seks byle jak, nie rozmawiając o nim, nie zastanawiając się, co nam sprawia przyjemność i jakoś będzie się to kręciło, ale w ten sposób nigdy nie poczujemy pełnej energii, jaka może płynąć z seksu. <br />
 <strong><br />
 Co się dzieje z kobietą, której nie cieszy seks? </strong><br />
 Zaczyna go unikać, bo nasze ciało nie kłamie. Możemy się oszukiwać, szukać różnych wymówek na głębszym lub płytszym poziomie. Możemy mieć na głowie dom, utrzymywać naszego faceta, obsługiwać go, ale potem przychodzi ten moment, kiedy do gry ma być włączone ciało i nagle okazuje się, że nie mamy ochoty na seks. Ciało mówi: „nie”. Ten gość, ta sytuacja nie kojarzy się nam z przyjemnością. Dlatego zachęcam, żeby wsłuchiwać się w to, co nasze ciało ma do powiedzenia. Raz jest go mniej, raz więcej, ale seks jest częścią naszego życia. Kochajmy się po to, żeby nam to sprawiało radość. Uczmy tego swoje córki – dobra zabawa polega na tym, że obie strony czują się dobrze. To świetnie sprawdza się na podwórku i tak samo jest w łóżku. Jeśli nie czujemy się dobrze, czujemy się wykorzystywane, to już nie jest seks. Seks jest wtedy, kiedy dwie dorosłe osoby wyrażają entuzjastyczne: tak, tak, tak!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/kobiecy-model-seksualnosci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Seks w wersji 50+</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/seks-w-wersji-50/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/seks-w-wersji-50/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 01 Sep 2014 02:05:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[seks 50+]]></category>
		<category><![CDATA[seks w dojrzałym wieku]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[seksualność Polaków]]></category>
		<category><![CDATA[Zbigniew Lew Starowicz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=16495</guid>
		<description><![CDATA[Nie spodziewałam się, że będę jeszcze kiedyś z mężczyzną, ale jak już jest, to okazuje się, że tam wszystko działa, jak należy. Trzy kobiety i specjaliści opowiadają o temacie tabu – seksie w dojrzałym wieku]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Według badań seksuologa Zbigniewa Lwa-Starowicza, większość kobiet po 50. roku życia ma ochotę na seks. „Raport o seksualności Polaków” z 2002 roku pokazuje, że 41 proc. emerytów przyznaje się do aktywnego życia seksualnego, a 15 proc. chciałoby je prowadzić, ale nie ma partnera.</p>
<p><strong>Z rówieśnikiem</strong><br />
 Anna jest pogodną, wiecznie uśmiechniętą brunetką. Ma 60. lat, prowadzi własny gabinet stomatologiczny. Miesiąc temu wzięła ślub z Romanem, po ośmiu miesiącach znajomości. Roman jest lekarzem chirurgiem, ma 62. lata. Poznali się w Sylwestra.<br />
 – Powiedział, że zakochał się we mnie od pierwszego wejrzenia. Spodobał mi się, bo traktował mnie, jak damę. Prawił komplementy, że taki ładny uśmiech, że mam piękne dłonie, zabierał na długie spacery po starówce. Wszystko to było takie spokojne, romantyczne, odpowiednie do naszego wieku. Wspólna znajoma powiedziała, że to dusza człowiek, który by muchy nie skrzywdził. Po pół roku znajomości się oświadczył: „Aneczko, nie mamy czasu do stracenia, a widzisz, że nam dobrze razem. To może ślub, bo bardzo bym pragnął, żebyś była moją żoną”. <br />
 Anna ma trójkę dorosłych dzieci. Mąż zostawił Annę, kiedy najmłodsza córka miała 4. lata.<br />
 &#8211; Wyjechał na kongres do USA i już nie wrócił. Napisał list, że układa sobie po drugiej stronie oceanu nowe życie. Byłam w bardzo trudnej sytuacji, sama z trójką dzieci w podobnym wieku. Musiałam im zastąpić tatę, bo ojciec nie utrzymywał z nimi żadnego kontaktu, oprócz paczki raz w roku na Boże Narodzenie. Przez te wszystkie lata nie miałam głowy do myślenia o nowych spodniach w domu. Wiadomo, jak to jest. Może i ktoś się koło mnie kręcił, ale nie zwracałam uwagi – opowiada Anna. &#8211; Kiedy dzieci się usamodzielniły, zaczęłam prowadzić bujniejsze życie towarzyskie. Moje koleżanki, na emeryturze, miały dużo wolnego czasu. A to do kina poszłyśmy, a to na spotkanie czy odczyt, a to na dancing. Na wakacje też jeździłyśmy razem. Nie czułam się samotna, bo dzieci w tym samym mieście, było do kogo się odezwać.<br />
 Dzieci Anny zaakceptowały to, że w jej życiu, po wielu latach, pojawił się mężczyzna.<br />
 &#8211; Obawiałam się, że będą krytykować nasz związek, ale najmłodsza córka wiele razy żartowała: „Muszę ci znaleźć jakiegoś adoratora, żebyś na starość nie siedziała nam na głowie.” A jak już był ten adorator, to razem z braćmi bardzo pomagali mi w organizacji ślubu. Chyba się cieszą, że kogoś mam. Że nie będę sama. Że jesteśmy szczęśliwi. Roman jest podobny do mnie. Też interesuje się nauką, jeździ na kongresy. Dba o zdrowie, chodzimy na nordic walking. W sypialni jest tak na spokojnie. Powolutku się przyzwyczajaliśmy do siebie. Ja już zapomniałam, co to znaczy seks, ale Roman cierpliwie czekał. Dla niego to wszystko było bardzo naturalne, skoro się kochamy, dobrze czujemy, to będziemy też jak prawdziwy mąż i żona razem w sypialni. „Aneczko, jaka ty jesteś piękna i młoda” mówi za każdym razem, kiedy kładziemy się do łóżka. Ja w długiej, eleganckiej koszuli nocnej. Nie lubię mu się pokazywać nago, ciało – chociaż jestem szczupła – ma już swoje lata. Wolę, jak trochę jest odkryte, na przykład piersi, które wciąż dobrze się trzymają, a trochę zakryte. Roman to akceptuje, bardzo się do mnie dopasował. Wie, że lubię, jak pali się mała lampka, wie, że lubię się długo całować. Seks mamy raz w tygodniu, dużo jest w tym śmiechu i zabawy. On mi się podoba jako mężczyzna, nie ma brzuszka, nie ma siwych włosów, ma taką elegancką urodę. Nie spodziewałam się, że będę jeszcze kiedyś z mężczyzną, ale jak już jest, to okazuje się, że tam wszystko działa jak należy. Nie ma się co wstydzić.”</p>
<p><strong>Z młodszym</strong><br />
 Barbara niedawno skończyła 45. lat. Wygląda na co najmniej pięć lat mniej. Wysoka, kobieca, naturalna blondynka. Zawsze na obcasach, ulubiony, czerwony lakier na paznokciach, starannie ułożone, długie włosy, dobre perfumy. Szybko mówi i chodzi, tryska energią. Szczupła, 5 razy w tygodniu biega na jogę, basen lub siłownię. Faceci oglądają się za nią, bo uwielbia krótkie, seksowne sukienki, a nóg mogłaby jej pozazdrościć niejedna o kilkanaście lat młodsza kobieta.<br />
 &#8211; Nie odmładzam się na siłę. Owszem, korzystam z tych wszystkich botoksów, kwasów, laserów, ale z umiarem. Kiedy ktoś pyta, ile mam lat, zawsze mówię prawdę, bo wiem, że wyglądam o wiele młodziej – mówi.<br />
 Amerykańscy socjolodzy nazwaliby ją typową kuguarzycą – zamożną, dojrzałą kobietą, która korzysta z życia pełnymi garściami. Również erotycznego. Barbara podjeżdża do modnych restauracji mercedesem, który kupiła sobie sama na ostatnie urodziny. Prowadzi własną firmę konsultingową w Warszawie, zatrudnia zespół ludzi. Typowa kobieta sukcesu, która własną, ciężką pracą, doszła do wszystkiego, co ma. A ma sportowy samochód, dwa domy i apartament w modnym wieżowcu w centrum miasta, dwa razy w roku bajeczne wakacje po drugiej stronie świata. Barbara jest rozwiedziona, a w spadku po poprzednim mężu pozostał jej dorastający syn, od dwóch lat na uczelni w USA. <br />
 &#8211; Z mężem poznaliśmy się na studiach i szybko zostaliśmy małżeństwem. On stateczny, obowiązkowy, rówieśnik. Wspólnie prowadziliśmy biznes. Jak to w życiu, bywały wzloty i upadki, ale szybko udało się nam uzyskać wysoki status materialny i nie mieliśmy większych problemów. Przez całe lata miałam w nim oparcie i byłam przekonana, że na starość będziemy siedzieć przy jednym kominku, gdzieś w alpejskiej wiosce. <br />
 Barbara rozwiodła się trzy lata temu. Z orzeczeniem o jego winie. Wina? Kobieta na boku. – W zupełnie niespodziewanym momencie, poprosił mnie o rozwód. Byłam w takim szoku, że przez rok nie wychodziłam z domu. Depresja, rozpacz, gryzłam ścianę. On nie pozostawił żadnych złudzeń – to nie był przelotny romans z sekretareczką tuż po studiach. Poznał miłość swojego życia, kobietę, która go bezwarunkowo wspiera. Po roku doszłam do wniosku, że jeśli nadal będę się nad sobą użalać, skończę jako zgorzkniała, samotna, porzucona kobieta. I to porzucona nie dla młodszej! Rzuciłam się w wir zabawy i robienia rzeczy, na które wcześniej nie było czasu, albo nie wypadało ich robić. Teraz miałam na wszystko ochotę. <br />
 Kurs windsurfingu? W godzinę jestem spakowana na wyprawę. Kurs pilota szybowców? Byłam najbardziej odważnym uczestnikiem, a panowie uwielbiali mój dowcip. Zabawa do białego rana? Młodsze koleżanki pokazały mi najlepsze kluby w mieście. O nie, nie ustępowałam im w szaleństwach na parkiecie. <br />
 Mężczyźni? &#8211; Było kilka przelotnych romansów z mężczyznami poznanymi w internecie, ale chyba bardziej dlatego, żeby pokazać eks, że ja też potrafię kogoś zdobyć. Zawsze lubiłam seks, więc nie widziałam powodu, żeby sobie odmawiać. <br />
 Barbara poznała Tomasza, swojego obecnego partnera na urodzinach u wspólnej znajomej. Szarmancki, zadbany brunet. Dwadzieścia lat młodszy. <br />
 &#8211; Nie zwróciłam na niego uwagi, ale poprosił mnie do tańca i przez cały wieczór nie odstępował na krok. Potem były kwiaty, telefony, zaproszenia do teatru i restauracji. Bawiłam się tą adoracją i nie pozwoliłam zbliżyć na krok, bo sądziłam, że szybko się znudzi. Ale on był wytrwały. Przekonywał, że się zauroczył, wpatrywał jak w obrazek. Po miesiącu takich podchodów kolejna randka zakończyła się w moim apartamencie. On był pełen entuzjazmu, a mnie kręciło podniecenie w jego oczach. Nie dał mi zasnąć przez całą noc. Zaczął się okres szalonego seksu. On niecierpliwy, nieokrzesany, pełen wigoru. Zawsze uważałam się za atrakcyjną babkę, ale nie byłam pewna, jak zareaguje o tyle młodszy mężczyzna, więc byłam troszkę onieśmielona. Ale tylko za tym pierwszym razem. On zachwycał się tym, że jestem trzy razy bardziej zadbana od jego rówieśniczek. Na dodatek od wielu lat nie miałam w sypialni mężczyzny o takim samym temperamencie, jak mój, więc cóż… unosiłam się metr nad ziemią. <br />
 Po pół roku spotkań, przedstawiłam go rodzinie i przyjaciółkom. Były zachwycone, słuchając moich relacji z kolejnej gorącej nocy. „Co ci zależy, nawet jeśli nie będzie to długo trwało, to przynajmniej będziesz dobrze się bawić. Dosyć się nacierpiałaś.” Starsza siostra pukała się w czoło: „To najmniej odpowiedni dla ciebie facet! On na dorobku, ty z własną firmą. Jaka jest między wami równość finansowa? Nie dość, że młodszy, to jeszcze nie wygląda na swój wiek. Wiesz, że niektórzy mogliby pomylić go z twoim synem – kiwała głową. A ja miałam na to tylko jedną odpowiedź – skoro nie wyszło mi z mężczyzną, który miał wszelkie cechy ku temu, żeby być moim mężem do grobowej deski, to teraz nie będę zważać na stereotypy.” Po roku znajomości i jego nieustającej fascynacji, ba, nawet małych scen zazdrości, sama zaangażowałam się emocjonalnie. No cóż, namiętny seks, który mamy, jest dowodem na to, że układ starsza-młodszy, ma swoje ogromne zalety.</p>
<p><strong>Na stałe</strong><br />
 Paweł i Karolina mają po 50. lat. Dorosłą córkę, która założyła już własną rodzinę. Pracują zawodowo, prowadzą małe biuro wynajmu nieruchomości. – Między nami bywało bardzo różnie. Na początku byliśmy jak para hippisów, która mogła kochać się zawsze, wszędzie i o każdej porze. Na studiach prowadziliśmy szalone życie, zdarzały się nam różne eksperymenty. Po tym, jak urodziłam dziecko, przytyłam 20 kilo i zupełnie straciłam ochotę na seks – opowiada Karolina. – Tym bardziej, że miałam zagrożoną ciążę i ciężki poród. Długotrwały stres i trauma skutecznie stłumiły mój bujny temperament.<br />
 &#8211; Żona nie dość, ze zachowywała się inaczej, to jeszcze wyglądała inaczej. Dobrze, że ja miałem wtedy tak dużo pracy i byłem tak zmęczony, że sam nie miałem czasu myśleć o seksie. Przez niemal dwa lata praktycznie była posucha. Dopiero, kiedy córka trochę podrosła i poszła do przedszkola, zaczęliśmy regularnie uprawiać seks – dodaje Paweł.<br />
 &#8211; To jednak nie było to samo, długo walczyłam o powrót do mojego dawnego ciała, nie mogłam się odnaleźć w łóżku tak, jak kiedyś. Rozpraszał mnie płacz dziecka, byłam przede wszystkim mamą.<br />
 &#8211; Potem ja przez kilka lat miałem problemy z kręgosłupem. Zwijałem się z bólu, a siedząca praca nie pomagała. Brałem leki, które wpływały na potencję, ale Karolinie jakoś to nie przeszkadzało. Byliśmy jak sprawnie działające przedsiębiorstwo, do tego zachorowała mama Karoliny i żona dużo czasu spędzała pomagając jej. Ze mną było niewesoło, specjalista skierował mnie na operację, która sprawiła, że moje dolegliwości minęły. Odzyskałem wigor. Czułem się spokojny, firma zaczęła się świetnie kręcić, córka poszła do liceum, miała własny świat.<br />
 &#8211; Nagle okazało się, że mamy sporo więcej czasu niż kiedyś, oboje pierwsze siwe włosy na głowie, ale w końcu psychiczny luz. Nie musimy rano zrywać się do pracy. Wnuków jeszcze nie ma. Przypomniałam sobie, jak dobrze nam było kiedyś, nie wiem, chyba coś się stało z moim libido, bo zaczęłam uwodzić męża, tak jak kiedyś – śmieje się Karolina.<br />
 &#8211; Żona nie dość, że wygląda lepiej niż 10 lat temu, to jeszcze jest dla mnie w łóżku bardzo dobra. Kochamy się teraz średnio trzy razy w tygodniu, ale nie o częstotliwość chodzi. Doskonale znamy nasze ciała, wiemy, co lubimy, a czego nie. Nie gonimy cały czas za czymś, a to bardzo sprzyja życiu intymnemu. Żartujemy, że teraz jesteśmy lepsi w łóżku, niż kiedy mieliśmy po 20. lat, ale taka jest prawda. Może nie jestem zawsze w formie, może nie zrobimy już tych wszystkich akrobatycznych pozycji, co kiedyś, ale doświadczenie pozwala nam cieszyć się zupełnie nowymi smakami w seksie. Gdyby ktoś powiedział mi kilkanaście lat temu, że tak może być, to bym nie uwierzył. Wtedy uważałem, że w naszym wieku, będziemy co najwyżej siedzieć wspólnie przed telewizorem.</p>
<p>Ela Prochowicz</p>
<p>Ramka 1<br />
 Z forum</p>
<p>„Mam 61 lat, dwa razy rozwiedziona, dwoje dorosłych samodzielnych dzieci i regularnie, 4 &#8211; 5 razy w tygodniu kocham się z moim stałym partnerem z dużą fantazją na bazie dostępnych obecnie filmów porno. Dodam, że robię to częściej niż w młodości, bo pozbyłam się lęku przed niepożądaną ciążą i z większą swobodą, bo mam własny dom.”</p>
<p>„Ja mam 44, żona 41 lat. Jesteśmy kochankami już od ponad 20 lat &#8211; w tym 19 lat małżeństwa. Niedawno stwierdziłem, że żona jest już moją trzecią kochanką: najpierw miałem ją jako dwudziesto-, potem trzydziesto-, a teraz jako czterdziestolatkę. Pierwsza była świeża, druga zmysłowa i dojrzała, a ta trzecia&#8230; boska.”</p>
<p>„Co Wy wiecie o seksie w starszym wieku. Ja mam 51 lat, mój mąż 53, kochamy się dwa razy w tygodniu. Może nasz seks już nie jest taki ognisty, jak kiedyś, ale wciąż jest w nim namiętność. Bez seksu nie wyobrażamy sobie oboje bliskości. Wciąż śpimy wtuleni w siebie i nie ma zasady kto inicjuje&#8230; to po prostu się czuje.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/seks-w-wersji-50/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->