<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; tatuaże</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/tatuaze/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Tatuaż: jak zrobić go dobrze i zdrowo?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/tatuaz-jak-zrobic-go-dobrze-i-zdrowo/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/tatuaz-jak-zrobic-go-dobrze-i-zdrowo/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Nov 2022 01:53:41 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[skóra]]></category>
		<category><![CDATA[tatuaż]]></category>
		<category><![CDATA[tatuaże]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy tatuaż]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29387</guid>
		<description><![CDATA[Tatuaż zakłada relatywnie dużą ingerencję w skórę – nie tylko przerywana jest jej ciągłość, ale i wstrzykiwane są barwniki.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Tego rodzaju działanie zawsze wiąże się z możliwością problemów zdrowotnych. Dowiedz się, jakich, i jakie ryzyko wiąże się z usuwaniem tatuaży.</h3>
<p>Jak podaje CBOS, w Polsce tatuaż ma jedna na osiem dorosłych osób &#8211; 10 proc. mężczyzn i 6 proc. kobiet. Na świecie odsetek ten jest jeszcze wyższy. W Polsce ciało tatuują głównie ludzie młodzi, najczęściej w wieku 25-34 lata. Najczęściej taką ozdobę ludzie robią sobie na ramieniu (37 proc.). Popularne są też inne części rąk oraz plecy. Ponad 60 proc. osób ozdabiających permanentnie skórę robi to, ponieważ chce zwrócić na siebie uwagę. Niecała połowa kieruje się modą i chce być na czasie. Zwolennicy tatuaży często chcą także podkreślić własną indywidualność.</p>
<blockquote><p>To nie jest nowa moda &#8211; tatuaż znany jest już od tysięcy lat, choć zmieniała się jego funkcja i postrzeganie. Nie zawsze kojarzył się pozytywnie, bo na przestrzeni wieków tatuowano m.in. niewolników czy skazańców. Ale mógł oznaczać też np. przynależność do jakiejś grupy, społeczną pozycję czy po prostu ozdabiał ciało. Dzisiaj artyści tatuażu mają do dyspozycji wielokolorowe barwniki i nowoczesne maszyny. Z ich pomocą potrafią tworzyć na skórze małe dzieła sztuki. Czy posiadanie takiej ozdoby jest jednak w pełni bezpieczne?</p>
</blockquote>
<h3>Wysypka, opuchlizna, infekcje</h3>
<p>Aby odpowiedzieć na to pytanie, spójrzmy najpierw, jak powstają tatuaże. Dzisiaj tworzy się je z pomocą maszyny, która działa trochę jak maszyna do szycia. Mała igła przebija skórę od 50 nawet do 3 tys. razy na minutę, ale zamiast nici niesie małe kropelki tuszu i zostawia w skórze właściwej. To stawia na w stan alertu układ odpornościowy &#8211; wysyła wyspecjalizowane komórki, które pochłaniają tusz. Jednak, kiedy już to zrobią, z tuszem w środku pozostają na miejscu. Łatwo się domyślić, że wielokrotne przebijanie skóry i, co więcej, wprowadzanie do niej obcej substancji może stwarzać zagrożenie. Naukowcy z NYU Langone Medical Center odkryli, że 6 proc. dorosłych mieszkańców Nowego Jorku, którzy zdecydowali się na tatuaż, miało jakieś powikłania &#8211; wysypkę, silne swędzenie czy opuchliznę. Niektóre dolegliwości utrzymywały się przy tym przez kilka miesięcy a nawet lat.</p>
<blockquote><p>- Byliśmy dosyć mocno zaalarmowani tym, jak często pojawiały się związane z tatuażem chroniczne komplikacje &#8211; opowiada autorka badania, dr  Marie Leger. &#8211; Biorąc pod uwagę rosnącą popularność tatuaży, lekarze, specjaliści zajmujący się zdrowiem publicznym i konsumenci powinni sobie zdawać sprawę z ryzyka – dodaje.</p>
</blockquote>
<p>Niektóre z zauważonych problemów można leczyć lekami przeciwzapalnymi, inne mogą wymagać trudniejszych procedur, np. zabiegu laserowego a nawet usunięcia wytatuowanego fragmentu skóry. Oprócz przewlekłych zaburzeń, pojawiały się też krótkotrwałe problemy, takie jak wydłużone gojenie, ból, opuchlizna czy infekcje. Dotyczyły one aż 10 proc. wytatuowanych osób. Jednocześnie badacze zauważyli, że najdłużej utrzymujące się powikłania pojawiały się najczęściej przy dwóch kolorach tuszu &#8211; czerwonym i czarnym. Czerwony tusz spowodował aż 44 proc. przypadków komplikacji, choć był stosowany tylko w 36 proc. tatuaży.</p>
<h3>Tusze z kadmem, ołowiem, arsenem</h3>
<p>Zagrożenie wynika więc z przebijania skóry, w czasie którego mogą do niej wniknąć bakterie, wirusy czy grzyby, a także z użycia samych tuszy, które mogą zawierać różne potencjalnie szkodliwe substancje. Działanie salonów tatuażu podlega regulacjom Sanepidu, ale zawsze warto pytać o stosowane procedury zapewnienia bezpieczeństwa. Warto przy tym wspomnieć, że z dostępnych badań wynika, iż wiele salonów zdaje sobie sprawę z ryzyka związanego na przykład z możliwością zakażenia wirusem HCV i podejmuje konieczne działania, by temu przeciwdziałać. Jednak skład tuszów nie jest na razie w Polsce w pełni uregulowany. Nie są one bowiem uznawane ani za kosmetyki, ani za wyroby medyczne, a zatem nie muszą podlegać reżimom specyficznej produkcji. Prawo Unii Europejskiej zobowiązuje jednak właścicieli gabinetów tatuażu do posiadania karty charakterystyki dla każdego ze stosowanych tuszów, w której w sekcji 3.2 widnieją tylko te składniki, które należy wymienić zgodnie z rozporządzeniem 2015/860/UE.</p>
<blockquote><p>Na jedno z zagrożeń związanych ze składem tuszów zwrócili przed trzema laty naukowcy ze Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach. Polski zespół przebadał dziesięć różnych tuszów &#8211; pięć kolorowych i pięć czarnych, pod kątem zawartości metali ciężkich, takich jak kadm, ołów, cynk, arsen, chrom i miedź. Niestety, tusze często zawierały niebezpieczne metale. Czarne miały najwięcej miedzi i chromu, biały &#8211; kadmu, ołowiu i cynku, a zielony &#8211; arsenu.</p>
</blockquote>
<p>„Badanie to wskazuje na znaczącą zawartość metali ciężkich w tuszach do tatuaży, która zależy od koloru i producenta” &#8211; piszą w swojej pracy naukowcy. „Używanie kolorowych tuszów w dużych ilościach (gęstsze wzory i na większych powierzchniach ciała) może stanowić zagrożenie dla zdrowia” &#8211; podsumowują.</p>
<h3>Białaczka przetrwała w tatuażu</h3>
<p>Czasami obecność obcej substancji w skórze może doprowadzić do trudnej do przewidzenia reakcji. Na łamach serwisu Medexpress.pl znany polski specjalista chorób wewnętrznych, hematolog, onkolog kliniczny i transplantolog opisał niecodzienną sytuację: nacieki ostrej białaczki w miejscu tatuażu u jednego z pacjentów profesora. Co gorsza, chemioterapia działała na chorobę w pozostałych częściach organizmu, ale nie w zmienionej tkance skóry. Pacjent zmarł.</p>
<blockquote><p>- Sądzę, że dzięki obecności tuszu tworzą się swoiste kieszenie, w których łatwiej mogą się rozwijać komórki białaczkowe w pewnym ukryciu przed komórkami odpornościowymi. Odnośnie powszechności zagrożenia trudno się wypowiadać. Dotychczas tatuaże nie były tak powszechne oraz tak rozległe. Z pewnością jednak opisane zjawisko wystąpiło, co oznacza, że może wystąpić ponownie &#8211; powiedział Serwisowi Zdrowie prof. Jędrzejczak.</p>
</blockquote>
<p>Okazuje się przy tym, że tusze mogą działać nie tylko w miejscu tatuażu. Specjaliści z niemieckiego Federalnego Instytutu Oceny Ryzyka (BfR) po zbadaniu tkanek od zmarłych posiadaczy tatuaży odkryli, że tusze przemieszczają się do pobliskich węzłów chłonnych, w których się gromadzą. „Kolorowe pigmenty z tatuaży nie pozostają w ograniczonym miejscu w skórze, ale przemieszczają się po ciele” &#8211; ostrzega prof. Andreas Hensel, prezes BFR.</p>
<h3>Nikiel i chrom z igieł wędruje do skóry i dalej</h3>
<p>To nie wszystko, toksyczne substancje mogą też uwalniać się z samej igły, co także pokazali eksperci z BfR i Europejskiego Ośrodka Promieniowania Synchrotronowego w Grenoble.</p>
<blockquote><p>Zauważyli oni, że w trakcie nakłuwania z igły uwalniają się niewielkie cząstki metalu, z którego jest zrobiona. Zawierają one często powodujące alergie nikiel i chrom. „Jeśli chodzi o tatuaże, to w ich przypadku dzieje się znacznie więcej, niż widać. Nie chodzi tylko o zasady higieny panujące w salonie, sterylizację sprzętu czy nawet pigmenty. Teraz zauważyliśmy, że także ścierająca się igła oddziałuje na organizm” &#8211; podkreśla Hiram Castillo, jeden z badaczy.</p>
</blockquote>
<p>Uwalniające się z igły cząstki, podobnie jak pigmenty, przemieszczają się do węzłów chłonnych. Naukowcy odkryli jednocześnie, że igła ulega zniszczeniu pod wpływem dwutlenku tytanu dodawanego często w celu rozjaśniania kolorowych tuszy, np. zielonego, niebieskiego czy czerwonego.</p>
<blockquote><p>- Gromadzenie się pigmentów i cząstek z igły w węzłach chłonnych wymaga szczególnej uwagi ze względu na możliwość powodowania alergii. Niestety, na obecną chwilę nie jesteśmy w stanie dokładnie określić wpływu ścierającej się igły na zdrowie człowieka i ryzyko powstania w ten sposób alergii. To długofalowe skutki, które można ocenić tylko w długoterminowych epidemiologicznych badaniach, które monitorują zdrowie tysięcy ludzi przez okres kilku dekad – zastrzega współautorka badania, dr Ines Schreiver.</p>
</blockquote>
<h3>Laserowe usuwanie tatuaży: też niesie ryzyko</h3>
<p>Naukowcy z BfR sprawdzili jeszcze inny aspekt zdobienia skóry, mianowicie przyjrzeli się produktom rozpadu składników tuszu, które powstają w czasie laserowego usuwania tatuażu. Po przetestowaniu 36 pigmentów okazało się, że z niektórych z nich uwalniają się szkodliwe substancje, np. aminy aromatyczne czy cyjanowodór. Niektóre z powstających związków mają nawet działanie rakotwórcze.</p>
<blockquote><p>Przy okazji warto powiedzieć, że szkodliwe substancje mogą powstawać z tuszu pod skórą także pod wpływem promieni UV. Laserowe usuwanie tatuażu, które uważane jest jednak za najbezpieczniejsze, może prowadzić także m.in. do powstania dolegliwości bólowych, strupów i owrzodzeń oraz długotrwałych kłopotów takich jak zmiany w zabarwieniu skóry, blizny czy odczyny alergiczne.</p>
</blockquote>
<p>Marek Matacz dla zdrowie.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/tatuaz-jak-zrobic-go-dobrze-i-zdrowo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Biżuteria malowana na skórze</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/bizuteria-malowana-na-skorze/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/bizuteria-malowana-na-skorze/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Sep 2020 04:56:12 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[moda na tatuaże]]></category>
		<category><![CDATA[tatuaż]]></category>
		<category><![CDATA[tatuaże]]></category>
		<category><![CDATA[zdobienie ciała]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=2752</guid>
		<description><![CDATA[Tatuaż dawno już przestał kojarzyć się wyłącznie z subkulturami i kręgami przestępczymi. Dziś wiele osób traktuje go albo jak swego rodzaju pamiętnik pisany na skórze, albo jak ozdobę]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na zdobienie swojego ciała tatuażem coraz częściej decydują się kobiety. Wybory są bardzo różne. Motywy również. Monika, pracująca na Poczcie Polskiej w zeszłym roku skończyła 40 lat. Na urodziny zafundowała sobie tatuaż – różę na dekolcie. – Myślałam o tatuażu od dawna, ale jakoś nigdy nie starczało mi odwagi, żeby pójść do salonu. Myślałam o tych wszystkich wytatuowanych mężczyznach, którzy tam pracuję i zwyczajnie się wstydziłam. Ale po czterdziestce uznałam, że pora przestać się wstydzić i poszłam do salonu, o którym przeczytałam w sieci, że jest najlepszy w moim mieście – opowiada.</p>
<p><strong>Pociągająca zmysłowość</strong></p>
<p>Okazało się, że tatuatorzy nie są potworami, a w salonie Monika spotkała kobietę starszą od siebie, która również zdecydowała się, jak to określiła, na małe szaleństwo. To przekonało ją całkowicie. – Jeśli nie teraz, to kiedy – uśmiecha się Monika i z dumą pokazuje zgrabny motyw kwiatu wystający spod bluzki.</p>
<p>Kobiety jednak nie ograniczają się jedynie do małych wzorków na szyi, dekolcie, stopie, czy łopatce, choć eksperci od zdobienia ciała przyznają, ze te części ciała nadal są i zapewne długo będą najpopularniejsze. – Są zmysłowe. Tatuaż w tym miejscu panie uznają za coś, co doda im seksapilu. I mają rację – mówi Arek, tatuator z Poznania. Coraz częściej można też spotkać kobiety z dużymi tatuażami, zakrywającymi całe plecy, dekolt, albo w tzw. rękawami – czyli tatuażami na ramionach i przedramionach.</p>
<p>Przemysław Sasor współpracujący ze słynnym w całej Polsce salonem Incognito z Rybnika potwierdza, że na tatuaż decyduje się coraz więcej osób: &#8211; Taka ozdoba jest bardzo popularna, tatuują się gwiazdy, celebryci, dziś tatuażu nie trzeba się wstydzić. Najważniejsze, żeby tę decyzję dobrze przemyśleć i wybrać sprawdzony salon. Poza tym dziś łatwo można zmienić wzór, który się znudzi, albo rozwinąć istniejący już tatuaż. To ośmiela tych, którzy wcześniej się wahali – dodaje.</p>
<p><strong>Pamiętnik zapisany na ciele</strong></p>
<p>Dla wielu osób tatuaż to jednak coś więcej niż ozdoba. Darek, informatyk z Krakowa właśnie zrobił sobie trzeci tatuaż w życiu. Wybrał gitarowy gryf na ramieniu. Do tej pory jego ciało zdobiły wyłącznie tribale. Tatuował się u artysty ze Stanów Zjednoczonych, który przyjechał do Polski na konwent tatuażu. Dlaczego wybrał akurat gryf? &#8211; Bo gitara to moja największa miłość. Gram, śpiewam, nie wyobrażam sobie życia bez muzyki. Jest częścią mnie, równie dobrze może widnieć na mojej skórze.</p>
<p>Dziś bowiem coraz więcej osób, decydując się na tatuaż, rezygnuje z przypadkowych wzorów i nieznanych oraz niesprawdzonych tatuatorów. Wybierają coś, z czym się identyfikują, niektórzy jak Przemek zapisują na skórze najważniejsze w swoim życiu wydarzenia i emocje, których doświadczają. &#8211; Pierwszy tatuaż zrobiłem sobie sześć lat temu. Po ciężkim wypadku. Ma mi przypominać ciężkie chwile w moim życiu, ale też to, jak sobie z nimi poradziłem &#8211; tłumaczy.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/bizuteria-malowana-na-skorze/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zdobimy swoje ciało</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/moda/trendy/zdobimy-swoje-cialo/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/moda/trendy/zdobimy-swoje-cialo/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Apr 2016 04:48:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[trendy]]></category>
		<category><![CDATA[mity]]></category>
		<category><![CDATA[pieprzyki]]></category>
		<category><![CDATA[tatuaże]]></category>
		<category><![CDATA[zdobienie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21361</guid>
		<description><![CDATA[Tatuaże stanowią coraz popularniejszy sposób na ozdobienie swojego ciała. Wokół nich nadal krąży jeszcze wiele legend. Czas rozwiać kilka z nich!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>O tym, że posiadaczy tatuaży jest coraz więcej świadczy między innymi fakt, że ma go już co dziesiąty mieszkaniec naszego kraju od 15. do 50. roku życia. Nie oznacza to jednak, że tylko tylu mamy fanów tych zdobień. Co trzeci Polak chciałby mieć tatuaż, a to może świadczyć o tym, że tatuaże stają się coraz popularniejsze. Tak też wynika z najświeższych badań.</p>
<p>Jedną z wielu kwestii, o których warto wiedzieć po zrobieniu sobie tatuażu jest fakt, że naskórek naruszony podczas zabiegu regeneruje się w ciągu 28 dni. Naskórek składa się z wielu warstw, ale dla procesu odbudowy kluczowa jest podstawowa, inaczej zwana rozrodczą, w której powstają nowe komórki. Jeżeli chodzi jednak o sam obrzęk ranionej skóry to znika on zazwyczaj już w ciągu pierwszej doby. Natomiast podrażniony naskórek złuszczy się w ciągu kilku dni.</p>
<p>Warto pamiętać o tym, że tatuaż mimo wszystko jest formą modyfikacji ciała. Do skóry właściwej zostaje bowiem wprowadzony tusz i na trwałe zmienia uprzednio zawarty tam pigment. Z technicznego punktu widzenia podczas zabiegu maszynka do tatuażu przebija warstwy naskórka i kotwiczy pigment. Taka ingerencja może skutkować krwawieniem w przypadku bardzo delikatnych mikronaczynek. Żeby temu zapobiegać spożywaj pokarmy bogate w rutynę – związek ten poprawia przepływ krwi w mikronaczyniach i sprawia, że są aż tak delikatne. Rutyna jest najbardziej powszechnym flawonoidem i występuje między innymi w cytrusach, cebuli, pomidorach, marchwi, batatach, jagodach i winogronach. Zalecana dzienna dawka to 12 mg, którą dostarczysz organizmowi zjadając na przykład 50 dag wiśni.</p>
<p>Pieprzyki, szczególnie te wystające, nie mogą być tatuowane. Natomiast piegi i blizny zazwyczaj nie stanowią żadnego przeciwwskazania do zabiegu, jednak są to kwestie indywidualne. Dlaczego kolor tatuażu może się różnić u poszczególnych ludzi? Wszystko zależy bowiem od koloru i gęstości skóry. Stąd też u jednych tatuaż może wyjść zupełnie czarny, a u innych szaro-niebieski. Ostateczny wynik to kwestia indywidualnych preferencji ciała i reakcji obronnej organizmu.</p>
<p>Źródło: www.prasoweinfo.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/moda/trendy/zdobimy-swoje-cialo/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kolczyk w pępku Faraona</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/moda/kreatorzy-mody/kolczyk-w-pepku-faraona/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/moda/kreatorzy-mody/kolczyk-w-pepku-faraona/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 18 Mar 2016 04:43:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Makos</dc:creator>
				<category><![CDATA[kreatorzy mody]]></category>
		<category><![CDATA[biżuteria]]></category>
		<category><![CDATA[Faraon]]></category>
		<category><![CDATA[historia]]></category>
		<category><![CDATA[makijaż]]></category>
		<category><![CDATA[tatuaże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=21242</guid>
		<description><![CDATA[Kolczyki w pępku nie są nowoczesnym wymysłem. Ozdabiano się nimi również w starożytności. Co ciekawe, nosili je początkowo tylko mężczyźni. Oni również jako pierwsi postawili na makijaż]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>- Człowiek dość wcześnie zorientował się, że ciało nie służy tylko do zaspokajania potrzeb, ale również do wyrażania własnego „ja”. Właśnie dlatego szukano sposobów, by to ciało zmodyfikować zaznaczając w ten sposób przynależność do jakiejś grupy – zauważyła Hanna Łopatyńska z Muzeum Etnograficznego im. Marii Znamierowskiej-Prüfferowej.</p>
<p>Makijaż umożliwia nie tylko dostosowanie się do kanonu urody obowiązującego w danym czasie, ale – w dawnych czasach – oznakowanie osób spoza marginesu społecznego np. więźniów. Choć dzisiaj malują się głównie kobiety, to jako pierwsi zaczęli wykorzystywać go mężczyźni. Malowali się głównie wojownicy czy czarownicy. &#8211; Ich celem nie było jednak podobanie się i wzbudzenie wrażeń estetycznych , ale wzbudzenie strachu czy przywołanie duchów. Barwy i sposób wykonania makijażu nie były przypadkowe, symbolizowały np. przynależność do konkretnego plemienia. Z kolei makijaż kapłanów miał podkreślać ich wyższość wobec innych – wyjaśniała.</p>
<p>Ojcem nowoczesnej kosmetyki był Nostradamus, który spreparował wiele recept na zachowanie urody. Nieco wcześniej kobiety, by uzyskać efekt białej cery uważanej za najpiękniejszą, używały maści z dodatkiem odchodów specjalnie hodowanego jeża. &#8211; W średniowieczu zbytnia dbałość o urodę mogła skończyć się jednak tragicznie. Piękne kobiety, które dodatkowo swoja urodę potrafiły podkreślić, oskarżano czasem o czary – powiedziała Łopatyńska.</p>
<p><strong>Tatuaże</strong></p>
<p>Inną formą zdobienia ciała jest tatuaż. Wytatuowany jest co piąty mieszkaniec Stanów Zjednoczonych, co dziesiąty Europejczyk i co 30 Polak. Pierwsi miłośnicy malunków na skórze musieli wykazać się jednak niezwykłą odpornością na ból. Zanim pojawiła się elektryczna maszynka służąca do tatuowania – a stało się to w 1890 roku &#8211; radzono sobie na inne sposoby. Jednym z nich było np. przeciąganie pod skórą igły z nitką wcześniej zanurzoną w barwniku.</p>
<p>- W kulturach pierwotnych tatuaż informował o hierarchii społecznej, pełnił funkcję odstraszającą, był również amuletem chroniącym przed złymi urokami – wyjaśniała Łopatyńska.</p>
<p>W Europie moda na tatuowanie ciała pojawiła się w XVIII wieku. Na kontynent przywieźli ją marynarze, którzy podróżując po całej kuli ziemskiej spotykali się z makijażem wykonywanym przez rozmaite lokalne plemiona.</p>
<p>Czasem tatuaż pełnił funkcję bardzo praktyczną. W Paryżu akuszerki ten sam wzór tatuowały na skórze matki i noworodka, by uniknąć pomyłek i powrotu do domu z nie swoim dzieckiem.</p>
<p>Renesans tatuażu nastąpił w latach 60., kiedy stał się on jedną z form wypowiedzi artystycznej. &#8211; Popularność zdobył też w środowisku więźniów, gdzie był oznaką miejsca zajmowanego w więziennej hierarchii. Często tatuaże wykonywano po prostu z żelu do długopisów, a wychodzący na wolność więźniowie uzupełniali je nowymi elementami tak, by nie zdradzały one ich przeszłości – powiedziała mówczyni.</p>
<p>Bezpieczniejszą, bo mniej trwałą formą ozdabiania ciała jest zwyczaj malowania henną, która na skórze utrzymuje się najdłużej przez trzy tygodnie. Jest on znany od 5 tysięcy lat głównie w krajach Dalekiego Wschodu.</p>
<p>Niezwykle popularny jest w Maroku, gdzie przed ślubem henną ozdabia się całą rodzinę pary młodej, co ma ją uchronić przed nieszczęściem. Z kolei w Indiach jednym z powszechnych zwyczajów weselnych jest „mehendi”. &#8211; Wśród misternych wzorów malowanych na ciele panny młodej ukryte jest imię pana młodego. Jeśli ten go nie odnajdzie oznacza, że w małżeństwie będzie pantoflarzem. Czasem, dopóki nie odnalazł swojego imienia, małżeństwo nie mogło być skonsumowane – wyjaśniła Łopatyńska.</p>
<p><strong>Biżuteria</strong></p>
<p>Formą ozdabiania ciała jest również deformująca je biżuteria. W starożytnym Egipcie kolczyki mogły nosić wyłącznie osoby z najwyższych sfer społecznych. Kolczyk w pępku nosił jedynie Faraon i jego najbliższa rodzina.</p>
<p>Jednym z najbardziej znanych przejawów deformowania ciała biżuterią, jest zakładanie na szyję obręczy, znane głównie w plemieniu Padaung żyjącego w Birmie i Tajlandii. Pierwszą obręcz – ważącą około 1 kilograma – otrzymują pięcioletnie dziewczynki. Każdego roku dokładany jest kolejny krąg. W efekcie obojczyk i żebra kobiety obniżają się. &#8211; Zwyczaj ten miał chronić przed atakami tygrysów rzucających się do szyi dziewcząt. Przede wszystkim był jednak bardzo skuteczną metodą na zniechęcanie do małżeńskiej zdrady – zauważyła Łopatyńska.</p>
<p>Przyłapanej na małżeńskiej zdradzie kobiecie zdejmowano obręcze. To zazwyczaj kończyło się śmiercią, bo krępowana przez laty szyja po prostu się łamała. W najlepszym wypadku kobieta skazana była na dalsze życie w unieruchomieniu. Zwyczaj ten cały czas jest praktykowany, ale dziś przede wszystkim dlatego, że stanowi atrakcję turystyczną.</p>
<p>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Ewelina Krajczyńska<br />
Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/moda/kreatorzy-mody/kolczyk-w-pepku-faraona/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Okładkę łatwo zmienić</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/okladke-latwo-zmienic/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/okladke-latwo-zmienic/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 10 Nov 2015 03:12:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[modyfikacje]]></category>
		<category><![CDATA[modyfikacje ciała]]></category>
		<category><![CDATA[piercing]]></category>
		<category><![CDATA[Ronix]]></category>
		<category><![CDATA[tatuaże]]></category>
		<category><![CDATA[wywiad]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=4423</guid>
		<description><![CDATA[Roland Lachowicz fascynuje i odrzuca. Budzi kontrowersje. To osoba o najbardziej zmodyfikowanym ciele w Polsce - ma rozcięty na pół język, kilkadziesiąt kolczyków w całym ciele, implanty na skroniach i przedramionach oraz wytatuowaną gałkę oczną. Nas zaskoczył dystansem  i radością życia]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Jak zaczęła się twoja przygoda z modyfikacjami ciała?<br />
 Roland Lachowicz (Ronix): </strong>Zobaczyłem kolczyk w języku w jednym z filmów Disney&#8217;a, to był pierwszy bodziec.<strong></strong></p>
<p><strong><br />
 Czy robienie sobie tatuaży, modyfikacje, piercing uzależniają?</strong><br />
 A czy nie jest tak, że bycie pięknym uzależnia ? Są różni ludzie, różne podejścia. Jednym wystarcza dyskretny kolczyk, mały tatuaż, podczas gdy innym, to co według społeczeństwa nazywa się ekstremum. Ja od początku mam wizję siebie, do której dążę. Zmienia się lekko na przestrzeni lat, jednak główny wątek jest ten sam. Nie myślę każdego dnia, co w sobie zmienić, po prostu cierpliwie czekam na odpowiedni moment.</p>
<p><strong>Co skłoniło cię do tak dużej ingerencji w swoje ciało? </strong><br />
 W żartach odpowiadam, że bieda, a tak na poważnie, to że mogę sam decydować o tym, jak wygląda moje ciało. Akceptuje je takim jakie jest, ale mimo wszystko, zmodyfikowane ciało bardziej mi się podoba. I mówię tu o sobie rzecz jasna, bo potrafię dostrzec piękno w ludziach bez kolczyków i modyfikacji.<br />
 <strong>Czy uważasz, że to typowa potrzeba?</strong><br />
 Każdy zmienia wygląd swojego ciała, każdy. Obcinasz włosy, zmieniasz fryzurę, malujesz się, ćwiczysz, nosisz gorsety itd. Zmieniasz swoje ciało na wiele różnych, bardziej akceptowanych sposobów. Według ogólnie przyjętych norm społecznych &#8211; nie jest to typowa potrzeba, jednak dawno już wyrosłem z nazywania czegoś typowym, normalnym &#8211; na świecie jest zbyt wielu kolorowych ludzi, którzy mają jeszcze więcej przeróżnych potrzeb, więc dałbym sobie spokój z ocenianiem tego w ten sposób.</p>
<p><strong>Co z bólem? Czy nie odstrasza on ciebie i znajomych od kolejnych zabiegów? Używasz znieczulenia?</strong><br />
 To zależy, z reguły tak, choć są sytuacje, w których nie jest ono wymagane. Mówi się „Chcesz być piękna, to cierp”, więc cierpię &#8211; rzecz jasna nie w tej chwili, ale gojenie niektórych modyfikacji bywa uciążliwe. Dla mnie liczy się efekt końcowy, sam ból nie sprawia mi przyjemności &#8211; ale dodam, że rozumiem i w pełni akceptuję, tych którzy inaczej postrzegają ból.</p>
<p><strong><br />
 Czy przez swój oryginalny wygląd nie masz problemów ze znalezieniem pracy, wynajęciem mieszkania, załatwieniem formalności choćby w banku. Panie w biurze są pewnie nieco zszokowane…</strong><br />
 Pracuję w tej branży, więc jest to plusem, ale część znajomych miała wiele problemów z pracą. To się chyba nazywa dyskryminacja albo niż intelektualny. Sam osobiście nie chciałbym pracować dla kogoś, kto oceniałby moich współpracowników ze względu na wygląd, co następne? Seksualność ? Kolor skóry? A może kolor butów ? <br />
 Wynajęcie mieszkania, owszem &#8211; niektórzy żyją jeszcze w średniowieczu, bo co jeżeli sąsiedzi spala mnie na stosie ? W banku nie miałem jeszcze nieprzyjemności, gdybym miał porozmawiałbym z kierownikiem &#8211; jestem bardzo oficjalny w takich instytucjach.</p>
<p><strong>Jakie reakcje budzi twój wygląd?</strong> <br />
 Tu w Londynie bardzo często słyszę komplementy, spotykam się z uśmiechem i fascynacją.<br />
 Czasem jest zdziwienie, rzadziej obrzydzenie. W Polsce było rożnie.</p>
<p><strong>Na pierwszy rzut oka wyglądasz nieco groźnie i niedostępnie? Jaki jesteś prywatnie? Lubisz poznawać nowych ludzi?</strong><br />
 Ja?! Groźnie ? No dobrze… jeśli idę w czarnych gotyckich strojach i mam do tego ostry makijaż, to ktoś kto wierzy jeszcze w czarownice i wampiry, może się przestraszyć. Ludzie na poziomie, którzy zdają sobie sprawę, że to tylko makijaż, soczewki i po prostu ciuchy, nie zwracają na to uwagi. Style, w których gustuję, są tak różne, że nie powiesz mi, że w kolorowym, wyzywającym makijażu, w srebrnych leginsach i koronie z diamentów wyglądam strasznie. Niedostępnie, owszem, dla ludzi, którzy żyją stereotypami. Bo przecież mam dopracowany makijaż, ciuchy, które wyglądają na drogie &#8211; choć często są z second hand&#8217;u za mniej niż 10 zł. To buduje obraz kogoś, kto ma zawyżoną samoocenę i ocenia każdego z góry prawda ? W rzeczywistości jest inaczej. Gdy podchodzi do mnie ktoś, kogo nie znam i chce nawiązać jakiś kontakt, po 5 sekundach przekonuje się jakie to łatwe i jak bardzo nie interesuje mnie to, co ma na sobie. Bardziej zwracam uwagę na wnętrze – dodam, że połączenie ciekawej okładki i wnętrza się zdarza. Prywatnie jestem raczej ciepłą i otwartą osobą, nie oceniam ludzi.</p>
<p><strong>Z jakim stereotypem na swój temat najczęściej się spotykasz?</strong><br />
 To zależy głownie od stroju i makijażu. Gdy ubiorę się gotycko, z reguły, że jestem smutny, choć się uśmiecham. Gdy idę w mini, szpilach, że jestem dziwką, mimo iż mam swoje zasady. Gdy ubiorę się kolorowo, że jestem niedojrzały emocjonalnie, mimo iż często mam w głowie o wiele więcej niż oni wszyscy razem wzięci. Oczywiście są jeszcze miłe stereotypy, czyli takie że muszę być bardzo kreatywny.</p>
<p><strong>A miłe reakcje? </strong><br />
 Nieraz ktoś pochwalił mój makijaż czy strój, idealnie dobrane dodatki, docenił to, ile czasu, poświecenia włożyłem w swoje modyfikacje ciała. Co do wnętrza, to spotykam się z masą miłych opinii, co mnie bardzo cieszy, ponieważ sporo pracuję nad sobą, nie tylko nad swoją okładką, którą tak łatwo i szybko można zmienić.</p>
<p><strong>Czy twoim zdaniem, my Polacy mamy problem z pewnością siebie? Za bardzo przejmujemy się spełnianiem oczekiwań otoczenia?</strong><br />
 Oj tak! Mnie udało się z tego wyzwolić. Jestem wolnym demonem, który robi chce, nie krzywdząc przy tym innych. Mała rada dla czytelników, jeżeli chcecie coś zmienić w sobie i swoim życiu, a boicie się reakcji otoczenia czy bliskich &#8211; zróbcie to mimo wszystko. Jeżeli ktoś się od was odwróci, tylko dlatego, że robicie coś nie po jego myśli, ta osoba nie jest warta uwagi. Do dzieła!</p>
<p><strong>Czy uważasz się za oryginalną, wyjątkową osobę czy wręcz przeciwnie – przeciętnego, faceta, tyle że z paroma kolczykami w ciele?</strong><br />
 Każdy jest oryginalny i wyjątkowy, nie licząc tych wszystkich ludzi, którzy nie robią nic, tylko oceniają, obrażają na prawo i lewo innych ludzi. Co do siebie, to nie widzę sensu w odpowiedzi. Zdaję sobie sprawę, co robię, jak wyglądam, jaki jestem w środku. Ocenianie zostawiam tym, którzy tak bardzo tego potrzebują.</p>
<p><strong>Przez wiele osób jesteś uważany za gwiazdę internetu. Jak do tego podchodzisz? </strong><br />
 Ze sporym dystansem. Łatwo zaistnieć w sieci, jeszcze łatwiej z niej zniknąć, więc przyjmuję to do wiadomości, jednak zdaję sobie sprawę, jak mało jest to istotne.</p>
<p><strong>O czym marzysz, co chciałbyś robić za kilka lat?</strong><br />
 Marzę o swoich czterech katach. Takie to banalne. ale cóż. Chcę dalej pracować w branży piercingu i modyfikacji ciała, chciałbym bardziej rozwinąć się w makijażach, poznać jeszcze więcej szalonych ludzi, podróżować, cieszyć się życiem, jeszcze bardziej niż teraz.</p>
<p><em>Rozmawiała: Joanna Jałowiec</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/okladke-latwo-zmienic/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Joanna Sikora: „SEX, TATTOOS &amp; ROCK’N’ROLL”</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/joanna-sikora-sex-tattoos-rock%e2%80%99n%e2%80%99roll/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/joanna-sikora-sex-tattoos-rock%e2%80%99n%e2%80%99roll/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 06 Aug 2012 02:02:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[joanna sikora]]></category>
		<category><![CDATA[joanna sixa sikora]]></category>
		<category><![CDATA[modelka alternatywna]]></category>
		<category><![CDATA[modelka size plus]]></category>
		<category><![CDATA[pin up]]></category>
		<category><![CDATA[tatuaże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=9042</guid>
		<description><![CDATA[Kobieta dynamit! Uwielbia grać przed obiektywem, choć z jego drugiej strony czuje się równie swobodnie. Kolorowe włosy, liczne tatuaże, zamiłowanie do pin – up i wszystkiego co niestandardowe – Joanna Sikora, modelka alternatywna]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>EksMagazyn: Co to znaczy, że jesteś alternatywną modelką? Co cię różni od &#8222;tradycyjnej&#8221; modelki?</strong></p>
<p><strong>Joanna Sikora</strong>: Jak wyglądają te „tradycyjne” modelki, każdy widzi. To teraz spójrzcie na mnie. I w sumie na tym mogłabym skończyć odpowiedź na to pytanie (śmiech). Modelka  alternatywna, to dziewczyna odbiegająca, od szeroko pojętych standardów, ze świata mody. Podstawowymi wyznacznikami są tutaj tatuaże, piercing, kolorowe włosy. Czyli wszystko to, czego, typowa agencyjna modelka wybiegowa i fotomodelka mieć nie może. Choć coraz częściej można spotkać odstępstwa od tej teorii. Dobrym przykładem może być super modelka Eve Salvail, posiadająca tatuaż na głowie, przedstawiający chińskiego smoka. Projektanci też coraz częściej zapraszają na wybiegi modelki nie kanonowe. W 2011 Jean Paul Gautier zaprezentował swoją kolekcję na sezon wiosna/lato 2012 właśnie na wytatuowanych od stóp po szyję modelkach.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/06/fot.Joanna-Sikora.jpg" alt="" /></p>
<p><em>Fot. Joanna Sikora</em></p>
<p><strong>Czy jest (w Polsce lub za granicą) zapotrzebowanie na tego typu modelki, jak ty?</strong></p>
<p>W Polsce na pewno mniejsze, niż za granicą. Przeglądając ostatnio fan page jednej z zagranicznych alternatywnych modelek, natrafiłam na zdjęcie pokazujące ogromny billboard, niczym te wiszące w centrum Warszawy, na którym widnieje wytatuowana dziewczyna reklamująca piwo. U nas jeszcze trochę wody w Wiśle upłynie, zanim zobaczymy coś takiego, jednak już można zauważyć, że marki młodzieżowe ewidentnie idą w tą stylistykę. Tatuaż staje się modny.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/06/fot.-M.-Gilarski-4.jpg" alt="" /></p>
<p><em>Fot. M.  Gilarski</em></p>
<p><strong> Przeglądając twoje portfolio, widzę, że dobrze czujesz się w klimatach „Pin – Up”. Dlaczego?</strong></p>
<p>Ponieważ lubię grać. Nie lubię być wieszakiem na ubrania, choć z moimi wymiarami ciężko nazwać mnie wieszakiem (śmiech). I to jest chyba kolejny aspekt, przez który tak dobrze odnajduje się w klimacie lat 40. i 50. Wtedy kobieta miała cyc i biodro. Tego akurat mojej sylwetce odmówić nie można.</p>
<p><strong> Niewątpliwie jesteś fanką tatuaży. Ile ich masz? W jakich miejscach na ciele? Co przedstawiają?  I dlaczego tak je lubisz?</strong></p>
<p>Skąd to zamiłowanie? To pytanie zadaje sobie cała moja rodzina. Moja matka kolekcjonuje obrazy na ścianach, ja kolekcjonuje na skórze. To jedyne wytłumaczenie jakie przychodzi mi do głowy. Wiele ich nie mam, bo raptem 4, jednak zajmują znaczne powierzchnie ciała: przedramię, udo, łydka i najmniejszy na karku. A jeśli chodzi o motywy, to jestem dość monotematyczna: dwa kastety, dwa auta i japońska opowieść.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/06/fot.-M.-Gilarski-3.jpg" alt="" /></p>
<p><em>Fot. M.Gilarski</em></p>
<p><strong>Co skłoniło cię do stanięcia po drugiej stronie obiektywu? Jakie projekty realizujesz jako fotograf?</strong></p>
<p>Złapałam się na tym, że patrzę kadrami. Nawet, kiedy ktoś prosił mnie o zrobienie zdjęcia telefonem to światło musiało być dobre, czysto w kadrze, bez ucinania rąk czy głowy.  Idąc tym tropem, postanowiłam rozwijać pasję. Staram się zrealizować wszystko to, co urodzi mi się głowie. Są to najczęściej projekty mocno kolorowe, związane z moimi zainteresowaniami, z tym co mi się podoba. Jeśli nie czuje tematu, nie zrobię dobrego zdjęcia.</p>
<p><strong>Patrząc na ciebie i całokształt twojej pracy widać, że jesteś inna, reprezentujesz coś, co nie do końca mieści się w kanonach mainstreamowych mediów. Jak to jest? Masz jakąś jedną ideę, którą realizujesz i przekazujesz w trakcie pracy?</strong></p>
<p>Nie.  Raczej nie, nie dorabiam ideologii do swoich prac. Choć to zależy od tego, co fotografuję, jak fotografuję i co chcę przekazać. Najczęściej zależy mi na przedstawieniu człowieka, ale niekoniecznie takim, jakiego zna go otoczenie . Chcę, żeby dana osoba na moich zdjęciach wyszła inaczej, niż wygląda na co dzień. Chcę odejść od standardów i ram, bo jest tego za dużo. Tytuł mojej ostatniej wystawy to „SEX, TATTOOS &amp; ROCK’N’ROLL” i to hasło chyba najlepiej oddaje klimat moich zdjęć i to co chce przekazać.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/06/fot.-Joanna-Sikora.jpg" alt="" /></p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/06/fot.-Joanna-Sikora-2.jpg" alt="" /></p>
<p><em>Fot. Joanna Sikora</em></p>
<p><strong>Rozmawiała: Anna Chodacka</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/joanna-sikora-sex-tattoos-rock%e2%80%99n%e2%80%99roll/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->