<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; Ukraina</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/ukraina/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Fundacja PCPM z pomocą Ukrainie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/fundacja-pcpm-z-pomoca-ukrainie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/fundacja-pcpm-z-pomoca-ukrainie/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Feb 2022 10:37:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[atak Rosji na Ukrainę]]></category>
		<category><![CDATA[kryzys na Ukrainie]]></category>
		<category><![CDATA[PCPM]]></category>
		<category><![CDATA[pomoc Ukrainie]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[zbiórka na Ukrainę]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29844</guid>
		<description><![CDATA[Fundacja PCPM pomaga wschodniej Ukrainie. Sytuacja jest trudna, wiele osób potrzebuje natychmiastowego wsparcia. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>– W Charkowie są już setki nowych uciekinierów z Donbasu, większość radzi sobie samodzielnie, ale to dopiero początek – relacjonował współpracownik PCPM z Charkowa. Niezbędne są zestawy higieniczne, generatory, latarki, powerbanki i kuchenki turystyczne. Zakup tego sprzętu możliwy jest na miejscu. Jak najszybciej potrzebne są jednak pieniądze.</h2>
<div>
<h4>Fundacja PCPM uruchomiła zbiórkę na pomoc mieszkańcom Ukrainy: <a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/ukraina" target="_blank">pcpm.org.pl/ukraina</a></h4>
<p><img src="https://pcpm.org.pl/pliki2015/2022/01/ukraina_pomoc1.jpg" alt="" width="720" height="477" /></p>
<p>Ze względu na bezpieczeństwo Fundacja PCPM nie zdecydowała się na wysłanie swoich pracowników do Wschodniej Ukrainy, ale pomagamy wspólnie ze sprawdzonymi i zaufanymi współpracownikami z Charkowa, którzy mieszkają w tym mieście. To od nich napływają do nas w pierwszej kolejności informacje z Donbasu.</p>
<blockquote><p>– W Charkowie są już setki nowych uciekinierów z Donbasu, większość radzi sobie samodzielnie, ale to dopiero początek – relacjonuje Alexiej, współpracownik Fundacji PCPM z Charkowa. – Dostarczyliśmy już pierwszą pomoc humanitarną na tereny objęte ostrzałem. Niezbędna wydaje się pomoc psychologiczna dzieciom, ale i całym rodzinom, które mieszkają przy linii rozdzielającej tereny opanowane przez separatystów od reszty kraju – dodaje.</p>
</blockquote>
<p>– Już w poniedziałek (21.02) współpracownicy organizacji pomocowej z Charkowa znaleźli się pod ostrzałem w czasie gdy psychologowie pracowali właśnie z dziećmi. Dzień później w drodze powrotnej ze Stanicy Ługańskiej ponownie znaleźli się pod ostrzałem. Na szczęście udało im się ukryć – relacjonuje Alexiej. – Ewakuowalismy ze wsi Vrubivka 8 osób i zorganizowaliśmy im zakwaterowanie na Zakarpaciu – dodaje.</p>
<p><img src="https://pcpm.org.pl/pliki2015/2022/02/Schastie_22.jpg" alt="" width="600" height="449" /></p>
<p>Główny problem to brak dostaw prądu i gazu oraz niepewne perspektywy odbudowy zniszczonej ostrzalem infrastruktury. Największe potrzeby w miejscowościach w strefie ostrzałów pozbawionych prądu, to świece, zapałki, różnego rodzaju świece i podpałki, ale też powerbanki, akumulatory, kuchenki, generatory i paliwo do nich.</p>
<blockquote><p>Fundacja PCPM już przekazała na Ukrainę środki na zakup najpotrzebniejszych rzeczy. – Byliśmy częściowo przygotowani na sytuację, w której Ukrainie pilnie potrzebna będzie pomoc. Dlatego od kilku tygodni, z naszym partnerem w Charkowie, ustalaliśmy szczegółowy plan i szacowaliśmy potrzeby — wyjaśnia dr Wojciech Wilk, prezes Fundacji PCPM. – Mieliśmy jednak nadzieję, że to tylko zabezpieczenie i nie dojdzie do sytuacji, z którą mamy do czynienia obecnie. Niestety pilnie potrzebna jest nasza pomoc i pomoc Polaków — apeluje dr Wilk.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://pcpm.org.pl/pliki2015/2022/02/Vrubivka_29.jpg" alt="" width="720" height="960" /></p>
<p>Dlatego Fundacja Polskie Centrum Pomocy Międzynarodowej uruchomiła specjalną stronę internetową, przez którą można w łatwy sposób przekazać wsparcie potrzebującym. To <a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/ukraina" target="_blank">pcpm.org.pl/ukraina.</a> – Będziemy Państwa informować na bieżąco, co robimy, zachęcamy do obserwacji naszych kanałów social mediowych <a rel="noopener" href="https://pl-pl.facebook.com/PCPM.NGO/" target="_blank">Facebook</a> i <a rel="noopener" href="https://twitter.com/FundacjaPCPM" target="_blank">Twitter</a> — zachęca Michalina Chachuła z Fundacji PCPM. Partnerem zbiórki jest portal <a rel="noopener" href="http://gazeta.pl" target="_blank">Gazeta.pl</a>.</p>
<blockquote><p>– <a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/pcpm-niesie-pomoc-na-linii-frontu.html" target="_blank">Mamy już doświadczenie w pomocy na wschodzie</a>. Nasi medycy nieśli pomoc na kijowskim Majdanie podczas protestów w 2014 roku, <a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/pomoc-humanitarna/ukraina-konwoj-humanitarny-z-pomoca-dla-uchodzcow" target="_blank">wysłaliśmy wtedy konwój z pomocą Ukrainie</a>, a w 2015 i 2016 r. <a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/pomoc-humanitarna/pomoc-dla-uchodzcow-wewnetrznych-na-ukrainie/wsparcie-szkol-i-obozu-romaszka-w-obwodzie-charkowskim-fundacja-solidarnosci-miedzynarodowej" target="_blank">wyremontowaliśmy ośrodek dla uchodźców Romaszka</a>, w obwodzie charkowskim. Dostarczaliśmy też pomoc przed zimą, wyremontowaliśmy i wyposażyliśmy kilkanaście szkół — wylicza prezes Fundacji PCPM.</p>
</blockquote>
<p><img src="https://pcpm.org.pl/pliki2015/2022/02/Stanica-Luganska_22.jpg" alt="" width="718" height="960" /></p>
<h4><a rel="noopener" href="https://pcpm.org.pl/?s=ukraina" target="_blank">Więcej o wsparciu jakiego Ukrainie udzielała Fundacja PCPM znajdziecie tu. </a></h4>
<blockquote><p>– Wiemy jak skutecznie pomagać, mamy doświadczenie zdobyte podczas wcześniejszych ukraińskich misji. Teraz też nie możemy stać obojętnie, kiedy nasi sąsiedzi potrzebują wsparcia. Ruszyliśmy z pomocą. Teraz potrzebujemy też wsparcia Polaków — dodaje dr Wilk.</p>
</blockquote>
</div>
<div></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/fundacja-pcpm-z-pomoca-ukrainie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ciepły i praktyczny dekor w nieoczekiwanej roli</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/cieply-dekor-w-nietypowej-roli/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/cieply-dekor-w-nietypowej-roli/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 08 Feb 2019 00:07:46 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś na rzeczy]]></category>
		<category><![CDATA[Goloob Bureau]]></category>
		<category><![CDATA[nowoczesny design]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[ukraiński design]]></category>
		<category><![CDATA[wzornictwo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27113</guid>
		<description><![CDATA[To nie jest talerz ani misa. To nie jest rzeźba, choć ma w sobie coś ze sztuki użytkowej. To wyjątkowa seria gniazdek ozdobnych, inspirowanych ukraińską sztuką ludową. Niezależnie, czy się podobają – pomysł jest naprawdę świeży!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Być może niektóre nasze Czytelniczki, zwłaszcza z wschodnich części kraju, pamiętają z rodzinnych domów wyjątkowo zdobne talerze, które stawiało się prawie pionowo na półkach lub nawet wieszało na ścianach, by zdobiły wnętrze. Stanowiące prawie dekoracyjną plakietę naczynia zwykle był obficie zdobione. Ten jeden talerz nie był używany, był ponad innymi naczyniami.</p>
<p>Wersje tej ozdoby istnieją w różnych krajach, jednak właśnie na wschodzie, w kijowskiej pracowni Goloob Bureau powstała wyjątkowa interpretacja na nowe czasy. Znów można mieć porcelanową ozdobę na ścianie, jednak w zaskakującej roli.</p>
<p>To dekoracyjne gniazdko elektryczne, czyli wyjątkowe połączenie praktycznego, neutralnego przyrządu z wzornictwem artystycznym. Ceramiczny krążek od studia założonego przez Irynę Aharkową ma być samodzielną ozdobą w miejscu, które zwykle próbujemy zakryć meblami.</p>
<p>Teraz gniazdka elektrycznego nie tylko nie trzeba ukrywać, można się nim pochwalić. Dostępne są na razie dwie serie produktów – z wzorami minimalistycznymi oraz tradycyjnym ukraińskim dekorem. Nie każdej z nas musi to przypadać do gustu, a jednak za odważny i niekonwencjonalny pomysł zdecydowanie należy się uznanie!</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-27115" title="goloob1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/01/goloob1.jpg" alt="" width="700" height="525" /></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-27117" title="goloob4" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/01/goloob4.jpg" alt="" width="700" height="700" /></p>
<p><img class="alignnone size-large wp-image-27118" title="goloob5" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/01/goloob5-1024x455.jpg" alt="" width="700" height="311" /></p>
<p>Zdjęcia: Goloob Bureau</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/cieply-dekor-w-nietypowej-roli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Lwów – tęskniąc za Ukrainą&#8230;</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/lwow-teskniac-za-ukraina/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/lwow-teskniac-za-ukraina/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 05 Dec 2015 02:20:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[Czarna Kamienica]]></category>
		<category><![CDATA[Lwów]]></category>
		<category><![CDATA[Orlęta Lwowskie]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.hoster.pl/?p=190</guid>
		<description><![CDATA[Miasto pełne niewypowiedzianego uroku, gdzie nawet powietrze ma zapach zielonej Ukrainy. Pełne romantycznych zakątków, wąskich uliczek, przedwojennych kamienic]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Lwów ma w sobie to „coś”, co sprawia, że raz odwiedzony będzie wołał do ponownych wizyt każdego, kto ma w sobie choć odrobinę „słowiańskiej duszy”.<br />
 Miasto z lwem w herbie przez lata przesiąknięte było polskim duchem. Historię tworzyli tu m.in. Adam Mickiewicz, czy Józef Piłsudski. Lwów przez wieki był polskim ośrodkiem kulturalnym, stolicą tego, co najcenniejsze w sztuce. Dziś, miasto zubożałe i podupadłe, wcale nie odcina kuponów od dawnej świetności. Kusi starymi kamienicami, wąskimi uroczymi uliczkami, małymi kawiarniami z przesłodką kawą, przydrożnymi grajkami i występami teatrów ulicznych i amatorskich grup tanecznych praktycznie każdego ciepłego wieczora.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/08/lviv_national_museum_Shulir_cc_flickr_800.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" style="vertical-align: middle;" title="Muzeum Narodowe we Lwowie/ Schulir/CC/Flickr" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/08/lviv_national_museum_Shulir_cc_flickr_600.jpg" alt="" width="600" height="338" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Brak dogodnych połączeń z Europą Zachodnią i tak licznych jak ostatnimi laty w Polsce tanich linii lotniczych nadal dla wielu turystów stanowi barierę nie do pokonania. I to, paradoksalnie, jest jednym z największych atutów Lwowa. Nie jest to bowiem jeszcze miasto tak zapchane turystami i „zadeptane”, jak słynna mglista Praga, muzyczny Wiedeń, czy pachnący papryką Budapeszt. Nawet od Krakowa, który coraz bardziej skłania się ku masowości i stara się schlebiać coraz mniej wysublimowanym gustom, Lwów dzielą lata świetlne. Z korzyścią dla ukraińskiego miasta. Sytuacja ma się zmienić w 2012 roku, kiedy to Ukraina na spółkę z Polską zorganizuje Mistrzostwa Europy w piłce nożnej. Miejmy jednak nadzieję, że Lwów nie straci swojej duszy na przykład dla podchmielonych Anglików dewastujących miasto podczas wieczorów kawalerskich.<a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/08/lwow1_800.jpg" target="_blank"></a></p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/08/lwow1_800.jpg" target="_blank"><br />
 </a><em><img class="aligncenter" style="vertical-align: middle;" title="Fot.: Kvasov Andrey/CC/Flickr" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/08/lviv_kvasov_andrey_cc_flickr_600.jpg" alt="" width="600" height="401" /></em></p>
<p style="text-align: left;">Na razie jednak można cieszyć się tutaj ciszą, wyrazistą zielenią, urokliwymi knajpkami, pysznym i tanim jedzeniem i jeszcze tańszym alkoholem. Pragnienie można ugasić na ławeczce w parku lub w centrum miasta, a jeden z kilkunastu rodzajów piwa można zakupić w każdym… kiosku. I wypić w miejscu publicznym bez obaw o mandat. Mimo tej możliwości we Lwowie trudno uświadczyć pijanych imprezowiczów na ulicach, lub zaczepiających turystów bezdomnych. Choć ubogie i podniszczone, to miasto schludne i czyste.</p>
<p>Z noclegami w przyzwoitej cenie też nie ma problemu, problem może być za to z ciepła wodą. Chociaż dużych, wybudowanych jeszcze w czasach socjalizmu molochach hotelowych rzadko brakuje pokoi, o luksusy raczej trudno. Dlatego rozsądnym rozwiązaniem wydaje się znalezienie prywatnych kwater, których w mieście pod dostatkiem. Za 40 – 50 zł za dobę można liczyć na nocleg w zabytkowej przedwojennej kamienicy wystrojonej tak, jakby czas zatrzymał się w niej kilkadziesiąt lat temu, ciepłą wodę przez całą dobę, sympatyczną rozmowę z lwowianami, a wieczorem na szklankę gorącej, pachnącej herbaty.</p>
<p>W samym mieście też nie brakuje atrakcji. Jedną z nich może być możliwość przejażdżki trolejbusem lub starym, pamiętającym zamierzchłe czas tramwajem, poruszającym się tak wolno, że szybki spacer pozwala zamierzoną odległość pokonać szybciej niż robi to pojazd. Jednak możliwość skasowania biletu przy użyciu żelaznej wajchy jest na tyle bezcenna, że warto ją sobie zafundować.</p>
<p>A teraz kilka miejsc i faktów o tychże. Opisanie wszystkich zabytków Lwowa w jednym artykule uczyniłoby go nieznośnie długim, więc wymienimy tylko kilka tych, które rzucają się w oczy od razu i pełno ich we wszelkich przewodnikach po tym wspaniałym mieście.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/08/lviv_train_station_dproffer_cc_flickr_800.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" style="vertical-align: middle;" title="Fot.: dproffer/CC/Flickr" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/08/lviv_train_station_dproffer_cc_flickr_600.jpg" alt="" width="600" height="800" /></a></p>
<p style="text-align: left;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2010/08/lviv_train_station_dproffer_cc_flickr_800.jpg" target="_blank"></a><em>*Czarna Kamienica powstała w XVI wieku i jest jednym z najcenniejszych zabytków polskiej architektury. Została zbudowana dla poborcy ceł, Włocha Tomasza Albertiego. Szybko trafiła jednak w ręce aptekarskiej rodziny Lorencowiczów, a następnie &#8211; bogatego patrycjusza Marcina Nikanora Anczowskiego. Od 1926 należy do miasta, obecnie mieści się w nim Muzeum Historyczne. </em></p>
<p><em>*Katedra ormiańska we Lwowie to jeden z najstarszych i najcenniejszych zabytków miasta. I jednocześnie jeden z najmroczniejszych zakątków starego miasta. Powstała w XIV wieku na wzór katedry ormiańskiej w Ani na Zakaukaziu. Na dziedzińcu przy katedrze znajduje się dawny cmentarz wyłożony płytami grobowymi z częściowo zatartymi napisami ormiańskimi oraz drewniana rokokowa rzeźba Jezusa Ukrzyżowanego w kaplicy. Przez ponad 50 lat, do roku 2001 katedra była zamknięta, a władze ZSRR magazynowały w niej zrabowane ze lwowskich świątyń sakralne dzieła sztuki.</em></p>
<p><em>*XVII-wieczny Kościół Bernardynów pod wezwaniem św. Andrzeja we Lwowie najlepiej podziwiać wieczorem. Podświetlone figury i piękne, pełne pnących roślin obejście sprawia wrażenie tajemniczego ogrodu, cichego, spokojnego i kryjącego tajemnicę. Wieki temu kościół służył za warownię poza murami starego Lwowa, dziś przyciąga barokowym wystrojem i odrestaurowanymi freskami.</em></p>
<p><em>*Nad Rynkiem króluje Ratusz – budynek z pierwszej połowy XIX wieku. Co ciekawe, stoi on na miejscu pierwszego ratusza lwowskiego, który mieszkańcy wznieśli już w 1381 roku! </em></p>
<p><em>*Przy wjeździe do i wyjeździe z miasta uwagę przykuje z pewnością okazały budynek przypominający gmach urzędu. To dworzec kolejowy, wzniesiony na przełomie XIX i XX wieku. Był to największy i najbardziej okazały dworzec w całej Galicji. Przeszklony dach, a w niszach po obu stronach wejścia głównego stoją posągi: &#8222;Handel&#8221; i &#8222;Przemysł&#8221;. Co ciekawe, stalowe elementy wykorzystane przy budowie powstały w Fabryce Wagonów i Maszyn w Sanoku (obecny Autosan). Z tego miejsca można pojechać do Krakowa, Berlina, Budapesztu, a nawet do Władywostoku.</em></p>
<p><em><br />
 </em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/lwow-teskniac-za-ukraina/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Artyści teatrów warszawskich „Solidarni z Ukrainą”</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/koncertyfestiwale/artysci-teatrow-warszawskich-%e2%80%9esolidarni-z-ukraina%e2%80%9d/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/koncertyfestiwale/artysci-teatrow-warszawskich-%e2%80%9esolidarni-z-ukraina%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 03 Mar 2014 15:00:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>JJ</dc:creator>
				<category><![CDATA[koncerty/festiwale]]></category>
		<category><![CDATA[Andrzej Seweryn]]></category>
		<category><![CDATA[Aneta Todorczuk-Perchuć]]></category>
		<category><![CDATA[artyści]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Olbrychski]]></category>
		<category><![CDATA[Ewa Błaszczyk]]></category>
		<category><![CDATA[koncert]]></category>
		<category><![CDATA[Majdan]]></category>
		<category><![CDATA[Teatr Żydowski]]></category>
		<category><![CDATA[Tomasz Stockinger]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=14998</guid>
		<description><![CDATA[W poniedziałek 17 marca o 19.00 w Teatrze Żydowskim w Warszawie odbędzie się charytatywny koncert „Solidarni z Ukrainą". Cały przychód z koncertu zostanie przekazany na pomoc medyczną dla ofiar starć na Majdanie. Udział w koncercie wezmą artyści teatrów warszawskich, m.in.: Monika Ambroziak, Artur Barciś, Ewa Błaszczyk, Olgierd Łukaszewicz, Daniel Olbrychski, Marian Opania, Andrzej Seweryn, Tomasz Stockinger, Aneta Todorczuk-Perchuć, Michał Urbaniak i inni]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>
 Pomysł koncertu powstał w ramach Inicjatywy Teatrów Warszawskich, zrzeszającej państwowe i prywatne stołeczne teatry. Inicjatywa ta zrodziła się w lutym br. na patio Teatru Żydowskiego, a jej celem było stworzenie nieformalnej platformy artystów, której działalność byłaby ponadczasowa. – Jak wiemy, sztuka nie od dziś ma moc jednoczenia ludzi i motywowania ich do działania. Chcemy pokazać, że w tym momencie, a także w trudnych chwilach w przyszłości, będziemy z potrzebującymi i pomożemy na tyle, na ile będziemy mogli. Zjednoczeni zdziałamy więcej! – mówi Gołda Tencer, wicedyrektor Teatru Żydowskiego.<br />
 Impulsem do zorganizowania koncertu były ostatnie wydarzenia w Kijowie – bolesne tym bardziej, że w zespole Teatru Żydowskiego są artyści pochodzenia ukraińskiego, z niepokojem śledzący wydarzenia w swojej ojczyźnie. – Choć wydaje się, że najgorsze już minęło, Ukraińcy wciąż potrzebują wsparcia, szczególnie od Polaków, którzy w tych wydarzeniach odnajdują analogię do swojej historii – zapewnia Roksana Vikaluk, artystka ukraińskiego pochodzenia, mieszkająca w Polsce.<br />
 Wszystkim występującym artystom los obywateli Ukrainy nie jest obojętny, dlatego w geście solidarności postanowili zaangażować się w inicjatywę, niosącą pomoc i wsparcie duchowe wschodnim sąsiadom w tak ważnym dla nich momencie. Celem koncertu jest pomoc materialna poprzez zbiórkę pieniędzy na specjalistyczny sprzęt medyczny, który zostanie przekazany polskim lekarzom wysłanym z misją na Ukrainę. Artyści robią to z przekonaniem, że wsparcie moralne udzielone obywatelom Ukrainy poprzez ten gest, będzie największą wartością tego przedsięwzięcia.</p>
<p> Do inicjatywy przyłączyły się między innymi: Teatr Rozmaitości Warszawa, Teatr Nowy, Teatr Imka, Teatr Polski, Teatr Powszechny, Teatr Syrena, Teatr Rampa, Teatr Kwadrat, Teatr Studio, Teatr Kamienica, Teatr Ateneum, Teatr Dramatyczny, Teatr Współczesny, Teatr Roma, Teatr Narodowy, Teatr Baj, Teatr Polonia, Och Teatr, Studio Buffo. </p>
<p>Miejsce: Teatr Żydowski<br />
Czas: 17 marca 2014 r. godz. 19.00<br />
Bilety-cegiełki: 100 zł<br />
Rezerwacja biletów pod numerem (+48 22) 8506450/51, (+48 22) 8505656 i bow@teatr-zydowski.art.pl oraz online <a href="http://www.teatr-zydowski.art.pl/" target="_blank">http://www.teatr-zydowski.art.pl/</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/koncertyfestiwale/artysci-teatrow-warszawskich-%e2%80%9esolidarni-z-ukraina%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Miasto tęsknoty</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/miasto-tesknoty/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/miasto-tesknoty/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 25 Jul 2012 02:35:16 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[dworzec we Lwowie]]></category>
		<category><![CDATA[kamienice we Lwowie]]></category>
		<category><![CDATA[Lwów]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=8640</guid>
		<description><![CDATA[Miasto pełne niewypowiedzianego uroku, gdzie nawet powietrze ma zapach zielonej Ukrainy. Pełne romantycznych zakątków, wąskich uliczek, przedwojennych kamienic - Lwów]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Lwów ma w sobie to „coś”, co sprawia, że raz odwiedzony będzie wołał do ponownych wizyt każdego, kto ma w sobie choć odrobinę „słowiańskiej duszy”.</p>
<p>Miasto z lwem w herbie przez lata przesiąknięte było polskim duchem. Historię tworzyli tu m.in. Adam Mickiewicz, czy Józef Piłsudski. Lwów przez wieki był polskim ośrodkiem kulturalnym, stolicą tego, co najcenniejsze w sztuce. Dziś, miasto zubożałe i podupadłe, wcale nie odcina kuponów od dawnej świetności. Kusi starymi kamienicami, wąskimi uroczymi uliczkami, małymi kawiarniami z przesłodką kawą, przydrożnymi grajkami i występami teatrów ulicznych i amatorskich grup tanecznych praktycznie każdego ciepłego wieczora.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/05/lwow1.jpg" alt="" width="640" height="480" /></p>
<p>Pragnienie można ugasić na ławeczce w parku lub w centrum miasta, a jeden z kilkunastu rodzajów piwa można zakupić w każdym… kiosku. I wypić w miejscu publicznym bez obaw o mandat. Mimo tej możliwości we Lwowie trudno uświadczyć pijanych imprezowiczów na ulicach, lub zaczepiających turystów bezdomnych. Choć ubogie i podniszczone, to miasto schludne i czyste.</p>
<p>Z noclegami w przyzwoitej cenie też nie ma problemu, problem może być za to z ciepła wodą. Chociaż dużych, wybudowanych jeszcze w czasach socjalizmu molochach hotelowych rzadko brakuje pokoi, o luksusy raczej trudno. Dlatego rozsądnym rozwiązaniem wydaje się znalezienie prywatnych kwater, których w mieście pod dostatkiem. Za 40 – 50 zł za dobę można liczyć na nocleg w zabytkowej przedwojennej kamienicy wystrojonej tak, jakby czas zatrzymał się w niej kilkadziesiąt lat temu, ciepłą wodę przez całą dobę, sympatyczną rozmowę z lwowianami, a wieczorem na szklankę gorącej, pachnącej herbaty.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/05/lwow4.jpg" alt="" width="640" height="480" /></p>
<p>W samym mieście też nie brakuje atrakcji. Jedną z nich może być możliwość przejażdżki trolejbusem lub starym, pamiętającym zamierzchłe czas tramwajem, poruszającym się tak wolno, że szybki spacer pozwala zamierzoną odległość pokonać szybciej niż robi to pojazd. Jednak możliwość skasowania biletu przy użyciu żelaznej wajchy jest na tyle bezcenna, że warto ją sobie zafundować.</p>
<p>A teraz kilka miejsc i faktów o tychże. Opisanie wszystkich zabytków Lwowa w jednym artykule uczyniłoby go nieznośnie długim, więc wymienimy tylko kilka tych, które rzucają się w oczy od razu i pełno ich we wszelkich przewodnikach po tym wspaniałym mieście.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/05/lwow2.jpg" alt="" width="480" height="640" /></p>
<p>*Czarna Kamienica powstała w XVI wieku i jest jednym z najcenniejszych zabytków polskiej architektury. Została zbudowana dla poborcy ceł, Włocha Tomasza Albertiego. Szybko trafiła jednak w ręce aptekarskiej rodziny Lorencowiczów, a następnie – bogatego patrycjusza Marcina Nikanora Anczowskiego. Od 1926 należy do miasta, obecnie mieści się w nim Muzeum Historyczne.</p>
<p>*Katedra ormiańska we Lwowie to jeden z najstarszych i najcenniejszych zabytków miasta. I jednocześnie jeden z najmroczniejszych zakątków starego miasta. Powstała w XIV wieku na wzór katedry ormiańskiej w Ani na Zakaukaziu. Na dziedzińcu przy katedrze znajduje się dawny cmentarz wyłożony płytami grobowymi z częściowo zatartymi napisami ormiańskimi oraz drewniana rokokowa rzeźba Jezusa Ukrzyżowanego w kaplicy. Przez ponad 50 lat, do roku 2001 katedra była zamknięta, a władze ZSRR magazynowały w niej zrabowane ze lwowskich świątyń sakralne dzieła sztuki.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2012/05/lwow3.jpg" alt="" width="480" height="640" /></p>
<p>*XVII-wieczny Kościół Bernardynów pod wezwaniem św. Andrzeja we Lwowie najlepiej podziwiać wieczorem. Podświetlone figury i piękne, pełne pnących roślin obejście sprawia wrażenie tajemniczego ogrodu, cichego, spokojnego i kryjącego tajemnicę. Wieki temu kościół służył za warownię poza murami starego Lwowa, dziś przyciąga barokowym wystrojem i odrestaurowanymi freskami.</p>
<p>*Nad Rynkiem króluje Ratusz – budynek z pierwszej połowy XIX wieku. Co ciekawe, stoi on na miejscu pierwszego ratusza lwowskiego, który mieszkańcy wznieśli już w 1381 roku!</p>
<p>*Przy wjeździe do i wyjeździe z miasta uwagę przykuje z pewnością okazały budynek przypominający gmach urzędu. To dworzec kolejowy, wzniesiony na przełomie XIX i XX wieku. Był to największy i najbardziej okazały dworzec w całej Galicji. Przeszklony dach, a w niszach po obu stronach wejścia głównego stoją posągi: „Handel” i „Przemysł”. Co ciekawe, stalowe elementy wykorzystane przy budowie powstały w Fabryce Wagonów i Maszyn w Sanoku (obecny Autosan). Z tego miejsca można pojechać do Krakowa, Berlina, Budapesztu, a nawet do Władywostoku.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/miasto-tesknoty/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Odkrywając Ukrainę: Zaporoże jak z powieści</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/odkrywajac-ukraine-zaporoze-jak-z-powiesci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/odkrywajac-ukraine-zaporoze-jak-z-powiesci/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 22 Mar 2012 07:14:32 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[berdiańsk]]></category>
		<category><![CDATA[Morze Azowskie]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawa na Zaporoże]]></category>
		<category><![CDATA[Zaporoże]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=3023</guid>
		<description><![CDATA[Zaporoże – kraina zapamiętana przeze mnie głównie z powieści Ogniem i mieczem przyciągnęła mnie niczym magnes do Berdiańska. Miasto liczy 113 tysięcy mieszkańców i nie dość, że położone na Zaporożu, to w dodatku nad Morzem Azowskim
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p style="text-align: left;">Z dworca autobusowego odbiera mnie niewysoka, silna blondynka o twarzy dziecka, Liera. Wsiadamy do marszrutki, czyli minibusa będącego głównym środkiem transportu miejskiego na Ukrainie. Przejeżdżamy przez centrum, które nie różni się znacznie od średniej wielkości polskich miast. Liera pokazuje mi przez okno samochodu pas zieleni i mówi:  &#8222;Oto nasz Park Schmidta i centrum miasta&#8221;.</p>
<p><strong>Perski kot i kanarki</strong></p>
<p>Po kwadransie wchodzimy już na rozległe podwórko letniska, porośniętego trawą. Nad głowami zwisają nam liście pnących winogron i klatki z kanarkami. Po ścieżce przechadza się rudy perski kot. W tamtej chwili dotarło do mnie, że oto jestem w zupełnie innym, południowym klimacie, w atmosferze pokrywającej się z moimi wyobrażeniami o Gruzji lub innych rejonach Kaukazu. Stąd całkiem blisko już do rosyjskiego Rostowa nad Donem, a i do Suchumi i Batumi nie aż tak bardzo daleko. Furtka po drugiej stronie podwórka otwiera się dosłownie na morze.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/ukr_b.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/ukr_b.jpg" alt="" width="500" height="888" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Jak wkrótce mogłam się przekonać, w sezonie po głównym nadmorskim deptaku spaceruje całkiem sporo turystów. Jest tu park rozrywki, strzelnice, automat mierzący siłę człowieka w pchnięciu młotem, tarcza do gry w strzałki, bilard, „piłkarzyki” i wiele innych atrakcji. Oczywiście można kupić popcorn i watę cukrową. Większy głód łatwo zaspokoić kupując pożywną szołarmę, sprzedawaną na ulicy, głównie przez przybyszów z Armenii. Tutejszą specyfiką są również krymskie czeburiki, czyli grillowane ciasto francuskie z farszem.</p>
<p><strong>Pierogi i komedia</strong></p>
<p>Nie brak tu także eleganckich restauracji. W jednej z nich, wystylizowanej na dużą, tradycyjną ukraińską chatę, spożywałam przepyszne wereniki (pierogi) z borowikami, podawane ze smażoną cebulką i sosem śmietanowym. Palce lizać. Wprawdzie kelnerka była tak zmęczona albo może tak złośliwa, że zapomniała włożyć rachunku do pojemniczka, ale i tak nie zmąciło to ogólnego wrażenia.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/ukr_b1.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/ukr_b1.jpg" alt="" width="500" height="889" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Jeśli ktoś preferuje spokój i ciszę, powinien raczej udać się do oddalonego kilka kilometrów półwyspu – Kassy, gdzie znajdują się rozległe, prawie zupełnie puste, czyste plaże. Jeśli kogoś znudzi wylegiwanie się na piasku, ma do wyboru kręgle, a jeżeli chociaż trochę zna język rosyjski, może uczestniczyć w różnych kulturalnych imprezach.</p>
<p>W co drugą niedzielę odbywa się spotkanie Klubu Komedii, mieszczącego się w domu kultury. Jest to rodzaj kabaretu, w którym młodzi aktorzy, podzieleni na grupy przedstawiają skecze. Każda drużyna reprezentuje inne miasto. Pod koniec przedstawienia wybierana jest ta najlepsza, która najbardziej rozśmieszyła publiczność. W mieście znajduje się także szkoła salsy, o bardzo przyjemnej atmosferze i naprawdę gorących nauczycielach.</p>
<p><strong>Tory na ulicy</strong></p>
<p>Poprzez sam środek miasta biegną tory kolejowe, bez żadnego zabezpieczenia oddzielającego je od przechodniów. Kuriozum? – Nie dla mieszkańców Berdiańska. Liera pyta mnie: Agato, czemu wszyscy Polacy dziwią się, że po tych torach jeżdżą pociągi?</p>
<p>W co ciemniejszych, bardziej oddalonych dzielnicach, wieczorem trzeba uważać na głębokie dziury w chodniku – odkryte studnie.</p>
<p>Miasto ma bardzo silne relacje z Rosją, skąd przyjeżdżają tu turyści na wypoczynek. Wiele osób ma rodzinę za wschodnią i północną granicą. Więzy te biorą początek od wspólnej historii Rusi i floty czarnomorskiej. Powszechnie używanym językiem mówionym w Berdiańsku, podobnie jak na obszarze całej wschodniej Ukrainy, jest rosyjski. Ukraińskiego dzieci i młodzież uczą się w szkole.</p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/ukr_b2.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/ukr_b2.jpg" alt="" width="500" height="339" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Jedna z moich znajomych, mająca rosyjskie korzenie zdradziła mi, że na pewien czas przeprowadziła się razem z rodzicami do Moskwy i chodziła tam do szkoły podstawowej. Jednak trudno było jej się przystosować do nowego programu lekcji, na przykład literatury rosyjskiej zamiast ukraińskiej. Poza tym twierdzi, że ludzie na Ukrainie są bardziej przyjaźni.</p>
<p>W Berdiańsku istnieje bezpośrednie połączenie kolejowe z Moskwą, nie ma jednak takiego połączenia z Kijowem czy Lwowem.</p>
<p><strong>Pomniki i balkony</strong></p>
<p>W okolicach centralnego rynku i kilku przyległych ulic można napotkać urokliwe, klasycystyczne domy pochodzące z dziewiętnastego lub początków i połowy dwudziestego wieku. Jednym z piękniejszych budynków jest gmach Państwowego Berdiańskiego Uniwersytetu Pedagogicznego. Fasady tych perełek architektonicznych pokrywają ornamenty lub innego rodzaju zdobienia. Charakterystyczną cechą miasta są wszechobecne zabudowane balkony, które przypominają mi wiszące werandy.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/ukr_b6.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/ukr_b6.jpg" alt="" width="500" height="751" /></a></p>
<p style="text-align: left;">Mimo przeprowadzonych na początku lat dziewięćdziesiątych przemian ustrojowych nie zniknęły komunistyczne nazwy ulic. Kiedy pierwszy raz litery cyrylicy na tabliczce jednego z budynków zaczęły układać mi się w słowa „P r o s p. L e n i n a”, nie dowierzałam własnym oczom. Jednak wkrótce ujrzałam również samego Lenina, stojącego sobie dumnie na cokole.</p>
<p>Gdybym udała się do Zaporoża – miasta wojewódzkiego, mogłabym tam zobaczyć, wtedy jeszcze nie wysadzony w powietrze, pomnik Stalina. Wtedy prawdopodobnie doznałabym szoku.</p>
<p>Stara dzielnica miasta to również rzędy ulic zabudowanych niskimi, jednopoziomowymi domami. Kolory niektórych z nich są bardzo odważne. Warto przyjechać tutaj na sesję fotograficzną.</p>
<p><strong>Dźwig o zachodzie słońca</strong></p>
<p>Co jeszcze nieodłącznie kojarzy mi się z Berdiańskiem, oprócz wszechobecnego we wszelkich broszurach widoku portowych dźwigów na tle zachodzącego słońca? Otóż są to spotykane niemalże na każdym kroku, często niezwykle oryginalne pomniki i rzeźby. Przybierają na przykład postaci żaby, rybaka, wielkiej kuli, okrętu, człowieka zmagającego się z potworem morskim oraz zasłużonych dla miasta, Ukrainy, a nawet świata, obywateli.</p>
<p>Podobnie jak w polskich miastach, obok mniejszych sklepów znajduje się tu kilka supermarketów. Mój ulubiony produkt, który mogłam dostać tylko w jednym z nich, to płaski jak naleśnik gruziński chleb – lawasz.</p>
<p>Jeśli ktoś raz w życiu był w barze mlecznym, niech wyobrazi sobie takie miejsce, ale dziesięć razy większe. Znajduje się ono w Berdiańsku i nosi nazwę „Kulinaria”. Serwowane są tu domowe obiady, na które przychodzą całe rodziny z dziećmi lub grupy pracowników firm.</p>
<p><strong>Strefa ciszy</strong></p>
<p>Zwarta zabudowa niskich, ciężkich, wiejskich domów. Wszystkie w kolorze jasnego błękitu. Okiennice. Podwórko przy podwórku. Ogródki z nagietkami i forsycjami, pnące winogrona. Chodnik spacerowy, asfalt i gdzieniegdzie drzewo. Rzadko spacerują tędy ludzie, chyba że akurat muszą udać się do pobliskiego sklepiku osiedlowego lub idą na przystanek marszrutki. Częściej można spotkać leniwie przechadzającego się kota. To właśnie jedna z dzielnic Berdiańska. Dominuje w niej raczej styl angielski – nie ma przystrzyżonych trawników ani nienagannie przyciętych żywopłotów. Zdaje mi się, że widziałam tu Schulzowskie liście łopianu.</p>
<p>Przyjemnie spaceruje się tędy wieczorem, kiedy nie jest już tak gorąco. Idąc tak można dotrzeć do opuszczonego, nieczynnego już wesołego miasteczka na plaży, z pięknie malowaną obrotową karuzelą kucyków. Miejsce w sam raz na scenariusz do horroru z clownem w roli głównej.</p>
<p>Pewnej nocy, kiedy wracałam tędy z koleżanką, nagle wyrósł przed nami, wprawdzie nie żaden clown, ale młodzieniec z Rosji o imieniu Borys i zaproponował nam wspólny wypad na plażę następnego dnia.</p>
<p><strong>Tekst: Agata Frydel</strong></p>
<p style="text-align: left;"><strong>Zdjęcia: Agata Frydel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/odkrywajac-ukraine-zaporoze-jak-z-powiesci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jedyni tacy bracia</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/jedyni-tacy-bracia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/jedyni-tacy-bracia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 10:33:38 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[boks]]></category>
		<category><![CDATA[don king]]></category>
		<category><![CDATA[emanuel steward]]></category>
		<category><![CDATA[klitscho management group]]></category>
		<category><![CDATA[niemcy]]></category>
		<category><![CDATA[tomasz adamek]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[vitali klitschko]]></category>
		<category><![CDATA[witalij klitschko]]></category>
		<category><![CDATA[wladimir klitschko]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=6194</guid>
		<description><![CDATA[Gentlemeni na ringu i w życiu, niepokonani pięściarze, niemieccy bohaterowie, działacze charytatywni, menedżerowie walk, symbole demokratycznej Ukrainy – Witalij i Władimir Klitschko
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Choć starszy z braci Klitschków – Witalij, w tym roku skończył 40 lat, a młodszy – Władimir, ma 35 lat – układ sił w rodzeństwie jest ten sam od zawsze. Witalij troszczy się o młodszego brata. Kiedy temu nie idzie w ringu, Witalij od razu robi się nerwowy. – Typowy syndrom nadopiekuńczości starszego rodzeństwa – kwituje Emanuel Steward, trener młodszego Klitschko.</p>
<p><strong>&#8222;Hells Bells&#8221;</strong></p>
<p>- Witalij urodził się wojownikiem, ja musiałem się nim stać – od zawsze powtarza Władimir. I nie sposób nie przyznać mu racji. 40 – letni Ukrainiec, który pewnego dnia przyprowadził na trening kickboxingu młodszego brata, przeżywa jakby drugi szczyt formy, co widać było choćby w ostatniej walce z Tomaszem Adamkiem. Specjaliści od boksu od zawsze powtarzali, że Witalij ma bardziej dynamiczny styl od brata, jego walki są bardziej dramatyczne i widowiskowe zarazem, choć i tak obu braciom za oceanem zarzuca się nudę na ringu. Witalij nie zasłania się rękoma kiedy walczy. Ma świetny refleks, co pozwala mu unikać ciosów przeciwnika. Najsilniejszą bronią młodszego Klitschko, jest z kolei, lewy prosty. Władimira jeden z rywali (z czym zgadzają się niektórzy znawcy boksu) nazwał robotem.  &#8211; Takie stwierdzenie obraża nie mnie, a 49 rywali, których wcześniej znokautowałem  – skwitował Klitschko i zbyt gadatliwego przeciwnika, Davida Haya, pokonał w ringu.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/09/Klitschko_Broadview_3.jpg" alt="" width="650" height="365" /></p>
<p><em>Kadr z filmu &#8222;Bracia Klitschko&#8221;</em></p>
<p>Bracia Klitschkowie, choć dzieli ich pięć lat różnicy, są niezwykle do siebie podobni,. Młodszy jest dwa centymetry niższy od Witalija. Mierzą odpowiednio 198 i 200 cm. Zasięg ich ramion na ringu to postrach każdego przeciwnika. Każde ich wejście na ring to prawdziwy show z fajerwerkami, dużą ilością świateł i dymu.Młodszemu Klitschce towarzyszy piosenka Red Hote Chili Peppers „Can’t stop”. Witalij wykorzystuje do efektownego wyjścia klasyków rocka AC/DC i ich „Hells Bells”.</p>
<p>Klitschkowie to dla Ukraińców uosobienie „american dream”, choć za narodowych bohaterów uważają ich też Niemcy. Urodzeni na Ukrainie pięściarze, dzięki temu, że ich ojciec był wojskowym przeprowadzili się do Niemiec. Złośliwi twierdzą, że choć w krajach ówczesnego Związku Radzieckiego ludziom żyło się ciężko, to i tak Klitschkowie, przez funkcję wojskową ojca, byli w uprzywilejowanej sytuacji. Niemniej, nie można, im odmówić, że nie widzieli czym  jest życie, w kraju, w którym nie ma demokracji i, którym rządzi korupcja. Kiedy bowiem, jeszcze trenowali na Ukrainie, wiele razy oferowano im przystąpienie do lokalnych gangów. Dwaj, fantastycznie zbudowani dwumetrowy, z pewności przydaliby się przy niejednym wyrównywaniu rachunków.<br />
 <strong><br />
 Dr Steelhammer i Dr Ironfist*</strong><br />
 Obaj bracia są świetnie wykształceni, obaj mówią w czterech językach: ukraińskim, rosyjskim, niemiecki, angielskim. Niewątpliwie najlepiej mówi im się w języku ojczystym i po niemiecku. Witalij nieco gorzej radzi sobie po angielsku od brata, ale warto mieć na uwadze, że sportowcy często w swoim ojczystym języku nie potrafią sklecić dwóch, gramatycznych poprawnie zdań. Obaj bracia są doktorami. Obaj ukończyli Perejesław Chmielnicki Państwowy Uniwersytet Pedagogiczny, a potem studia podyplomowe na Uniwersytecie Kijowskim. Są ponadprzeciętnie elokwentni, w porównaniu z obecnymi, ba nawet przeszłymi gwiazdami boksu wagi ciężkiej. Emanuel Steward, trener Wladimira, wielokrotnie powtarzał, że nie trenował tak złożonego emocjonalnie boksera jak młodszy Klitschko. Dziennikarze i eksperci od boksu na całym świecie podkreślają, że Klitchkowie to gentlemeni w każdym calu. Na licznych konferencjach prasowych i w trakcie niezliczonych wywiadów, odpowiadają bez cienia znużenia, na ciągle te same pytania. Zawsze, promując walkę podkreślają szacunek do rywala, i odnoszą się z respektem do jego teamu. Najbardziej jednak dbają o licznych fanów na całym świecie, czego dowód dają w mediach społecznościowych. Słuchając ich wypowiedzi, nie sposób się oprzeć wrażeniu, że choć osiągnęli ogromny sukces, pamiętają skąd są.</p>
<p><strong>Boks, upadki, polityka</strong><br />
 Obaj bracia mają na koncie sportowe i mentalne upadki. Kariera Władimira stanęła pod znakiem zapytania, kiedy u progi 30. przegrał dwie ważne walki. Był to dla niego wyjątkowo trudny moment ponieważ wdał się jednocześnie z w konflikt z bratem. Witalij sugerował mu zakończenie kariery. Po raz pierwszy (co wspomina w biograficznym filmie dokumentalnym „Klitschko”) krzyczeli na siebie z Witalijem. Władimir postanowił zacząć od zera. Odciął się od brata, zatrudnił nową ekipę i rozpoczął trudną drogę powrotu do sportu. Kluczową osobą, w tym procesie był legendarny trener Emanuel Steward (rocznik 1944, trenował m.in. Lennoxa Lewisa, Oscara de la Hoya). To on zasugerował młodemu Klitschce m.in. białe buty, w których od tamtej pory walczy i po prostu, mentalnie i fizycznie, poskładał rozsypanego zawodnika. Od tamtej pory Władimir jest niepokonany. – Kiedyś wychodziłem na ring i miałem nadzieję, że trafię przeciwnika i szybko go znokautuję. Teraz boks jest dla mnie jak partia szachów. Mam strategię, i systematycznie zmierzam do powalenia ciosem rywala. Może jest to nudne ale skuteczne – mówi bokser, który z 56 walk w wadze ciężkiej zwyciężył 49 razy przez knock-out, a trzy razy na punkty.</p>
<p>Kiedy Witalij, ze względu na liczne kontuzje, m.in. pleców zdecydował się zakończyć karierę, od razu miał pomysł na nowe zajęcie – politykę. Często powtarzał, że przykro mu patrzeć jak kraj, z takim potencjałem jak Ukraina, nadal toczy korupcja. Założył własną partię UDAR (Ukraiński Demokratyczny Alians na rzecz Reform), ale mimo wszystko zdecydował się na powrót do boksu. Z sukcesem. Obecnie nie ma w wadze ciężkiej zawodnika, który mógłby mu zagrozić. Dotychczas przegrał jedynie dwie walki (43 wygrał). Polityka, jest dla niego równie ważna co boks, dlatego nie zawahał się, przed niedawną walką z Tomaszem Adamkiem, przerwać reżim treningowy i pojechać na Ukrainę, aby zaprotestować przeciwko aresztowaniu byłej premier Julii Tymoszenko. Udzielając wywiadów dla telewizji, w dniu kiedy Ukraina świętowała 20 lat demokracji nosił specjalną niebiesko – żółtą koszulkę. Obaj bracia wsparli też (choć później się rozczarowali) „Pomarańczową Rewolucję”). Witalij jest obecnie twarzą kampanii promującej Euro 2012 w Polsce i na Ukrainie. Zachęca młodych Ukraińców do wolontariatu w trakcie Euro 2012. Wabikiem na młodzież ma być fakt, że Witalij sam będzie prowadził rozmowy kwalifikacyjne z niektórymi kandydatami.</p>
<p>Obaj bracia dzielą życie pomiędzy dwa kontynenty: Europę i USA. Władimir część czasu spędza na Forydzie a część w Niemczech, w Hamburgu. Witalij częściej odwiedza Ukrainę, ze względu na obowiązki polityczne, które sprawuje. Władimir, z dwójki rodzeństwa, jest nieco bardziej rozrywkowy, choć próżno szukać na jego temat kompromitujących informacji w rubrykach plotkarskich. Uwielbia golfa i kite surfing. Często powtarza, że po prostu lubi cieszyć się życiem. Zaliczył nawet epizody w filmach: „Ocean’s Eleven” i  w filmach Tila Schweigera. Media plotkarskie zaczęły o nim trochę więcej pisać kiedy najpierw związał się z modelką Victoria’s Secret Karoliną Kurkovą, a potem z aktorką Hayden Panettiere. Ciekawostką jest, że Władimir jest specjalistą od magicznych sztuczek. Majątek braci Klitscho szacuje się na 15 (Witalij) i 20 (Władimir) milionów euro. Nie dziwi zatem fakt, że stać ich, m.in. na wynajem specjalnego ośrodka treningowego w Austrii, w którym przygotowują się do walk. Obiekt jest zarezerwowany przez pół roku, tak aby każdy z braci mógł tam przyjechać, kiedy tego potrzebuje.</p>
<p><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/09/klitschko_plakat.jpg" alt="" width="650" height="918" /></p>
<p><em>Oficjalny plakat filmu &#8222;Bracia Klitschko&#8221;</em></p>
<p><strong>&#8222;Can’t stop&#8221;</strong></p>
<p>Bracia Klitschko to nie tylko słynni bokserzy. To także współwłaściciele Klitschko Management Group (KMG). „Self-made meni” z Ukrainy świetnie potrafili wykorzystać sławę jaką zdobyli na ringu i przełożyć ją na język marketingu, z którego czerpią ogromne korzyści. KMG tworzą razem z menedżerem, Niemcem Berndem Boente. KMG, z siedzibą w Niemczech i USA, zajmuje się nie tylko organizacją i promocją walk braci Klitschko. Pod swoje skrzydła bierze także nowych zawodników. Firma zajmuje się ogólnie pojętym marketingiem, promocją, organizacją eventów sportowych. Do grona partnerów KMG Klitchkom udało się pozyskać m.in., rozpoznawalną na całym świecie markę wódczaną Nemiroff. Nie trudno się domyślić, że przy organizacji walki, która z udziałem, któregokolwiek z Ukraińców, zawsze jest ogromnym wydarzeniem, korzyści płyną z dwóch źródeł: z gaży bokserskiej i przychodów z organizacji eventu.<br />
 <strong><br />
 Nie zadzierać z „Mamą Klitschko”</strong><br />
 Bracia Klkitscho są w tym momencie niepokonani w wadze ciężkiej. Posiadają wszystkie pasy liczących się federacji bokserskich. Wszystkich trapi zatem pytanie – kiedy zmierzą się przeciwko sobie. Taki pojedynek, w opinii znawców, byłby walką stulecia. I tak naprawdę, odejmując więzy łączące Klitschków, posunięciem najbardziej logicznym. Ale tutaj nie do końca o logikę chodzi, a o uczucie. To, którym darzą siebie nawzajem. Na jednej z ostatnich konferencji prasowych, Witalij podkreślił, że brat jest dla niego najważniejszą osobą na świecie i nie będzie z nim walczył. Poza tym o wiele lepiej (i trudno się z nim nie zgodzić) wychodzi im wszystko kiedy działają w porozumieniu. Obaj podkreślają też, że szczęście ich mamy jest dla nich najważniejsze a ona nie życzy sobie bratobójczej walki. Złożyli jej obietnicę i zamierzają jej dotrzymać. Bernd Boente z kolei, zaznaczył, że może negocjować nawet  z samym Donem Kingiem (najsłynniejszym promotorem walk bokserskich), ale z „mamą Klitschko”, wie, że nie ma żadnych szans. Zarówno Witalij, jak i Władimir mają świadomość, że dużo zawdzięczają innym ludziom, dlatego starają się spłacić losowi dług wdzięczności. Są m.in. ambasadorami UNESCO i mają własną fundację, która wspomaga rozwój sportowy, i naukowy dzieci, i młodzieży na Ukrainie.</p>
<p>Obaj, najbardziej wykształceni bokserzy w historii, podkreślają jak ważna jest nauka i taki przykład chcą dawać dzieciom. Eksperci często podkreślają, że zarówno w ringu, jak i poza nim bracia Klitschko to wyjątkowe postaci. Wskazują na ogromną pokorę jaką mają obaj bracia i szacunek, z jakim odnoszą się do: rywali, wielbicieli, dziennikarzy. Malkontenci z kolei ubolewają, że dominacja Klitschków przyczynia się do dewaluacji wagi ciężkiej. Ale to już zupełnie inna historia.</p>
<p><strong>Anna Chodacka</strong><br />
 <em>* pseudonimy bokserskie Władimira i Witalija</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/jedyni-tacy-bracia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Kijów na ukraińskim szlaku</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/kijow-na-ukrainskim-szlaku/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/kijow-na-ukrainskim-szlaku/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2011 12:00:09 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[eksmagazyn]]></category>
		<category><![CDATA[kijów]]></category>
		<category><![CDATA[podróże]]></category>
		<category><![CDATA[Ukraina]]></category>
		<category><![CDATA[wyprawy]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=3278</guid>
		<description><![CDATA[Chłodny, rześki październikowy poranek. Słońce odbija się od szklanych gmachów banków. Żal opuszczać ciepły przedział pociągu i współtowarzyszy podróży, którzy częstowali nas krymskim koniakiem – Masandrą i innymi przysmakami, ale właśnie przyjechaliśmy do Kijowa – stolicy Ukrainy i pora wysiadać
]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Docieramy do dworca kolejowego. Jest to industrialny, piętrowy budynek przypominający galerię handlową. Tuż za głównym wejściem wzrok przykuwają dwie podświetlane  tuby fontanny wypełnionej wodą z bąbelkami. Wewnątrz przestronnie i schludnie. Jest kilka poczekalni i barów, a przez szklane ściany głównego korytarza można podziwiać panoramę miasta. Pierwsze, zaskakujące wrażenie nie zmienia faktu, że wraz z Miwako, turystką z Japonii znalazłyśmy się w zupełnie nieznanym nam mieście. Zaczęłyśmy zatem dziarsko od śniadania i zakupu mapy.</p>
<p><strong>Nocą przez Ukrainę</strong></p>
<p>Dla leniwych bądź bardziej wymagających do wyboru zawsze pozostają taksówki i busy (marszrutki), których pełno na pobliskim parkingu. Zawiozą nas wszędzie dokądkolwiek chcemy. Marszrutki są bardzo tanie, trzeba się jednak dopytać o trasę – kierowcy chętnie udzielą informacji, gdzie należy wysiąść. Taksówka to oczywiście nieco droższa alternatywa. Miwako trzyma się dzielnie, chociaż pierwszy raz podróżowała nocnym pociągiem przez Ukrainę – zupełnie egzotyczny dla niej kraj.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow1.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow1.jpg" alt="" width="600" height="1067" /></a></p>
<p>Wyruszamy na miasto, nie bardzo wiedząc, w którą stronę się udać. Zakup mapy okazał się świetnym pomysłem, tym bardziej że napotykani po drodze ludzie nie bardzo orientują się w położeniu głównych ulic albo też sami są turystami i podążają w swoją stronę z mapą w ręku.</p>
<p>Dwie, może trzy przecznice od &#8222;Ż.D. Wakzała&#8221;, czyli dworca kolei żelaznej, zaczyna wyłaniać się pełny obraz miasta − jasny, pastelowy i industrialny, z wysokimi konstrukcjami budynków. Po kilku minutach marszu spomiędzy ogołoconych już z liści gałęzi drzew dostrzegamy złote gwiazdy na kopułach Cerkwi św. Włodzimierza (Wołodymira). Idziemy w kierunku Starówki. Ulice nabierają barw, pojawiają się kolejne świątynie oraz budynki w odcieniach czerwieni, a nawet turkusu – zwłaszcza w dzielnicy ambasad i Złotych Wrót.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow2.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow2.jpg" alt="" width="600" height="1067" /></a></p>
<p><strong>Zadziwiająca harmonia</strong></p>
<p>Kijów urzeka nas swoją architekturą. Nowoczesne gmachy w centrum, np. hotele i banki są tak wkomponowane w pejzaż miasta, aby nie zaburzały atmosfery klasycyzmu kamienic wzniesionych pod koniec dziewiętnastego lub na początku dwudziestego stulecia. Całość stanowi godną podziwu, spójną kompozycję, realizującą wizję projektantów. Daje o sobie znać dziewiętnastowieczny historyzm: neorenesans, neobarok, neoklasycyzm. Wizytę w mieście szczególnie polecam historykom sztuki – będą mogli na własne oczy przekonać się, jak wygląda ukraiński neobarok.</p>
<p>Kiedy tak sobie idziemy i oglądamy budowle, jesteśmy naprawdę pod wrażeniem, w związku z tym co chwila pstrykamy zdjęcia. Gród został założony już na początku V wieku i był jednym z etapów szlaku łączącego Skandynawię z Konstantynopolem. Oleg Mądry, który zdobył Kijów w 882 roku, przeniósł tutaj swoją siedzibę i wkrótce miasto stało się stolicą Rusi Kijowskiej. W swojej historii ma również etap przynależności do Korony Polskiej. Do pierwszej połowy xx wieku, o czym zapominamy, był również ważnym centrum kultury polskiej, a Polacy wnieśli bardzo duży wkład w rozwój tutejszego uniwersytetu, a także w rozwój społeczny i gospodarczy miasta.</p>
<p><strong>Z wizytą u Chmielnickiego</strong></p>
<p>Idąc ulicą Włodzimierską (ukr. Wołodymirską) napotykamy słynny Sobór św. Zofii, wpisany na listę światowego dziedzictwa kulturalnego UNESCO. Ta najsłynniejsza kijowska świątynia pochodzi z XI wieku. Dzięki freskom przedstawiającym między innymi sceny z życia Jarosława Mądrego przenosimy się do średniowiecza, czerpiącego z tradycji bizantyjskiej. Atmosferę misterium potęgują delikatnie jarzące się w półmroku pomarańczowe ogniki świec zawieszonych nad balkonami. Na tym samym placu znajduje się pomnik Bohdana Chmielnickiego. W tle roziskrzone złote kopuły następnego monastyru – św. Pawła. Kijów w ogóle słynie z pięknych cerkwi i żeby je wszystkie obejrzeć potrzeba naprawdę sporo wolnego czasu.</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow3.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow3.jpg" alt="" width="600" height="1067" /></a></p>
<p>Stąd blisko już do parku, z którego roztacza się widok na Dniepr i panoramę miasta. Raz po raz rzekę przemierzają białe statki. Schodzimy krętymi ścieżkami w dół, aby, nie wiedząc o tym wcześniej, znaleźć most prowadzący na drugi brzeg rzeki, czyli piaszczyste plaże.</p>
<p>Docieramy również do Ławry Pieczerskiej. Odwiedzającym to miejsce radziłabym skorzystać z pomocy przewodnika, który opowie ciekawą historię monastyrów.</p>
<p>Z misją założenia klasztoru przybyli tu w XI wieku dwaj mnisi − Antoni i Teodozy. Nazwa wyraźnie wskazuje na pochodzenie od pieczar nad Dnieprem, gdzie powstał pierwszy monastyr. Budowla, po przekształceniu nabrała barokowego charakteru i obecnie znajduje się, podobnie jak Sofia Kijowska na liście światowego dziedzictwa UNESCO. Ale Ławra to nie tylko położony na wzgórzu klasztor i zespół cerkwi, to również rozległy, otaczający je  park z ogrodem i widokiem na rzekę. (Przy odrobinie szczęścia można zobaczyć w niej księżyc.) Tu i ówdzie pojawiają się prawosławne kobiety z charakterystycznymi chustami na głowie. Muszę przyznać, że tu po raz pierwszy zobaczyłam na żywo takie tradycyjne nakrycia głowy.</p>
<p><strong>Dźwięk imion</strong></p>
<p>Na co dzień Ukrainki ubierają się podobnie do wszystkich innych europejskich kobiet. Wśród nastolatek i młodych kobiet  królują dżinsy. Skoro poruszyłam już temat kobiet, warto wspomnieć, że szczególnie wdzięcznie brzmią w uszach ich imiona, na przykład: Liera, Nastia, Wika, Katia, Lena, Rita.</p>
<p>Wszystkie te formy mają charakter skrótowy – odpowiednio dla imion: Waleria, Anastazja, Wiktoria, Katerina, Elena, Margarita. Julia, Natalia i Aleksandra także należą do popularnych. W takim towarzystwie moje własne imię wręcz poraża swą prostotą. Oczywiście, należy wziąć małą poprawkę na to, że Ania Shirley również chciała być Cordelią Fitzgerald…</p>
<p style="text-align: center;"><a class="lb" href="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow4.jpg" target="_blank"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2011/03/kijow4.jpg" alt="" width="600" height="337" /></a></p>
<p>I bardzo ważne – nie należy mylić imion męskich z żeńskimi, bo na Ukrainie, podobnie jak w Rosji i na Białorusi, krótkie formy imion męskich mają zakończenia na -a.</p>
<p>Miwako jest zachwycona kolorami budynków, ponieważ w Japonii takich nie ma. Koniecznie chce zwiedzić galerię malarstwa współczesnego i przyjechać tu jeszcze raz latem, ale to już jest temat na zupełnie nową wędrówkę po Kijowie.</p>
<p><strong>Tekst i zdjęcia: Agata Frydel</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-swiecie/kijow-na-ukrainskim-szlaku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->