<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; wiązanie</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/wiazanie/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Thu, 17 Sep 2026 23:30:52 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Kinbaku: Zapomnij o Greyu…</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/kinbaku-zapomnij-o-greyu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/kinbaku-zapomnij-o-greyu/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 19 Sep 2017 04:55:33 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[strefa przyjemności]]></category>
		<category><![CDATA[BDSM]]></category>
		<category><![CDATA[bondage]]></category>
		<category><![CDATA[dominacja seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[erotyka]]></category>
		<category><![CDATA[kinbaku]]></category>
		<category><![CDATA[shibari]]></category>
		<category><![CDATA[wiązanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24611</guid>
		<description><![CDATA[To nie jest zwykłe przywiązanie do łóżka czy zabawa futrzanymi kajdankami. Kinbaku, znane w świecie zachodnim częściej jako shibari, to sztuka pięknego i skutecznego wiązania, która ma dawać przyjemność tak wiążącemu, jak i wiązanemu]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pierwsze spojrzenie na zdjęcia oznaczone tagiem kinbaku czy shibari w mediach społecznościowych mogą dawać mylne wrażenie, że to zwykłe igraszki z zakresu szeroko pojętego bdsm, ale – choć miłośnicy bdsm z pewnością już znają te pojęcia – mówimy o japońskiej sztuce wiązania, która wywodzi się wprost ze sztuk wojennych.</p>
<p>Na początek warto wyjaśnić, że do dziś nie wiadomo, czy lepiej mówić kinbaku, czy shibari. Kinbaku to nazwa bardziej tradycyjna, częściej stosowana w Japonii. Shibari zadomowiło się w świecie zachodnim, ale nie ma zgody, czy to pojęcia w pełni zgodne. W efekcie tej debaty dziś oba używane są zamiennie i właściwie zlały się w jedno, tak jak jedno mają źródło: sztukę obezwładniania hojojutsu, opartą o skuteczne wiązanie jeńców, czasem używane również jako forma tortury.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-24614" title="kinbaku 2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/09/kinbaku-21.jpg" alt="" width="700" height="674" /></p>
<p>Właśnie stąd wiązanie przeniesiono na grunt cywilny, w tym również ten najbardziej intymny. Kinbaku ma dostarczać wyjątkowych emocji, ponieważ jedna osoba odbiera drugiej wolność i jednocześnie nadaje wymuszoną, często mało wygodną formę. Lina staje się przedłużeniem ręki, częścią wiążącego.</p>
<p>W oryginale kinbaku to nie tyle praktyka erotyczna, co sztuka – często w dosłownym sensie. Wiązanie należy do sztuk wizualnych i w swych najbardziej wyszukanych wersjach jest wyjątkowo imponujące. Nawet podwieszona wysoko osoba związana nie musi odczuwać bólu, choć jej ciało jest tworzywem, a np. napięcie konkretnych mięśni czy podkreślony fałd skóry stanowi część efektu. To czyni kinbaku wyjątkowo wdzięcznym tematem fotografii, a uwiecznianiem uwięzionych osób zajmują się duże nazwiska tej branży, jak Nobuyoshi Araki czy Jim Duvall.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-24615" title="kinbaku" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/09/kinbaku1.jpg" alt="" width="700" height="467" /></p>
<p>W erotyce kinbaku to najczęściej element gry w dominację i podporządkowanie, oparty na wielkim zaufaniu i wyjątkowej bliskości osoby wiążącej i wiązanej. Nie ma przy tym żadnego znaczenia, kto wiąże kogo. Z uwagi na rozwój przemysłu erotycznego w tym kierunku najbardziej dostępne są techniki wiązania kobiet, jednak kinbaku daje pełną dowolność. Ba, partnerzy mogą splątać się nawzajem, choć to zdecydowanie wyższa szkoła jazdy. Szkolenia w tej nietypowej dyscyplinie są obecnie prowadzone na całym świecie, również w Polsce.</p>
<p>W sferze intymnej często sama droga jest ważniejsza niż końcowy efekt. Zaplatanie węzłów może trwać godzinami, jest jednocześnie pieszczotą i cierpieniem, ponieważ osoba godząca się na związanie często spędza w więzach długi czas.</p>
<p>Tym bardziej istotna jest znajomość anatomii i umiejętność posługiwania się liną. Japońscy bakushi (mistrzowie wiązania) miesiącami studiują konkretne pozycje, by osiągnąć końcowy efekt. Początkujący mogą zacząć od podejrzenia ciekawych praktyk w sieci, są nawet darmowe tutoriale video.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/strefa-przyjemnosci/kinbaku-zapomnij-o-greyu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->