<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; wychowanie dziecka</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/wychowanie-dziecka/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Naukowcy: Oczekiwanie, że dziecko będzie idealne, uderza w rodzica</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/naukowcy-oczekiwanie-ze-dziecko-bedzie-idealne-uderza-w-rodzica/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/naukowcy-oczekiwanie-ze-dziecko-bedzie-idealne-uderza-w-rodzica/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 22 Sep 2026 00:33:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dziecko]]></category>
		<category><![CDATA[rodzice]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29234</guid>
		<description><![CDATA[Perfekcjonistyczne oczekiwanie, że dziecko będzie idealne, uderza w samego rodzica – wynikło z badań psychologa dr. Konrada Piotrowskiego. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Badał on związek między oczekiwaniem perfekcji od dziecka a trudnościami w rodzinie.</h3>
<div>
<p>Perfekcjonizm &#8211; jak zdefiniowano w komunikacie na stronie Uniwersytetu SWPS &#8211; to posiadanie ekstremalnie wysokich standardów przy jednoczesnej tendencji do bardzo krytycznej oceny samego siebie. Rozwój tej cechy jest silnie zakorzeniony w relacjach z opiekunami w dzieciństwie i okresie dorastania. Staje się efektem presji, nierealistycznych oczekiwań i krytyki. Choć najczęściej perfekcjonizm jest rozumiany jako wysokie oczekiwania wobec samego siebie, to psychologowie wyróżniają także mniej znany przejaw tej cechy, czyli oczekiwanie perfekcji od innych osób, najczęściej bliskich lub ważnych dla perfekcjonisty.</p>
<blockquote><p>W swoim badaniu dr Konrad Piotrowski z Uniwersytetu SWPS w Poznaniu poszukiwał odpowiedzi na pytanie, czy oczekiwanie perfekcji od własnych dzieci niesie negatywne skutki także dla samego rodzica.</p>
</blockquote>
<p>Uczelnia podsumowuje, że osoby wymagające perfekcji od siebie są sumienne, mają silną motywację do osiągania trudnych celów, a jednocześnie boją się pomyłek i negatywnej oceny. Z kolei perfekcjoniści, którzy oczekują, że to inne osoby będą idealne, mają pewne charakterystyczne cechy, które odróżniają ich od perfekcjonistów zorientowanych na siebie. Są bardziej narcystyczni, makiaweliczni, psychopatyczni, mniej ugodowi, lubią dominację, kontrolę oraz podkreślanie własnej siły i wyższości. Dla takich osób ważne jest, aby kontrolować innych i wywyższać się nad nimi. Aby to osiągnąć, wywierają presję, podżegają do konfliktów, upokarzają i gniewem reagują na niedociągnięcia bliskich.</p>
<blockquote><p>&#8222;Oczekiwanie rodzica, że dziecko nie będzie popełniało błędów, że zawsze da z siebie wszystko, że nie spocznie, póki nie zrealizuje celu, wpływa negatywnie nie tylko na samo dziecko, ale także na rodzica. Jeśli dziecko nie spełnia nierealistycznych oczekiwań swoich rodziców, prowadzi to do wzrostu stresu rodzicielskiego, braku satysfakcji z bycia rodzicem i poczucia obciążenia tą rolą&#8221; &#8211; mówi dr Piotrowski.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;W zamyśle rodzica dążenie do tego, aby wychować dziecko, które zawsze da z siebie wszystko i nie będzie popełniało błędów, jest czymś dobrym, co przysłuży się wszystkim. Nic bardziej mylnego. Jak pokazują uzyskane przeze mnie wyniki, tacy rodzice są bardziej zestresowani, mają poczucie ciągłego obciążenia rodzicielstwem, a bycie rodzicem nie daje im satysfakcji. W innym badaniu zaobserwowałem także, że tacy rodzice częściej żałują tego, że w ogóle mają dzieci. A konsekwencje tego mogą być naprawdę poważne&#8221; – wyjaśnia dr Konrad Piotrowski.</p>
<blockquote><p>W komunikacie uczelni poinformowano, że badanie nie tylko pozwoliło na zdobycie nowej wiedzy na temat roli perfekcjonistycznych oczekiwań wobec dzieci, ale również doprowadziło do opracowania pierwszego kwestionariusza psychologicznego, które będzie można wykorzystać w badaniach psychologicznych nad perfekcjonizmem zorientowanym na dzieci. Dzięki powstałemu narzędziu psychologowie przyjrzą się temu zagadnieniu z większą precyzją.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;Jak pokazują dane z ostatnich dziesięcioleci, poziom perfekcjonizmu wśród mieszkańców krajów rozwiniętych systematycznie rośnie. Mamy już dużą wiedzę na temat tego, jakie są skutki perfekcjonistycznych oczekiwań od samego siebie, ale wciąż niewiele wiemy na temat tego, jakie skutki – nie tylko dla dziecka, ale także dla rodzica – niesie za sobą oczekiwanie perfekcji od dzieci. Dlatego właśnie zdecydowałem się na opracowanie narzędzia badawczego, które w tym pomoże. Dotychczas takie narzędzie nie było dostępne dla badaczy, mam więc nadzieję, że moja praca będzie dla nich przydatna i pozwoli nam wszystkim lepiej zrozumieć rodzicielską potrzebę wychowania idealnego dziecka&#8221; – tłumaczy dr Piotrowski.</p>
<blockquote><p>W badaniu wzięło udział 264 kobiet i 195 mężczyzn w wieku do 40 lat (posiadających co najmniej jedno dziecko w wieku powyżej 3 lat, pozostających w związku intymnym). Osoby badane wypełniały zestaw specjalnie przygotowanych narzędzi badawczych do pomiaru perfekcjonizmu, narcyzmu oraz trudności rodzinnych.</p>
</blockquote>
<p><strong>Badanie znalazło się na łamach czasopisma PLOS ONE https://journals.plos.org/plosone/article?id=10.1371/journal.pone.0236870</strong></p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, lt/ agt/</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/naukowcy-oczekiwanie-ze-dziecko-bedzie-idealne-uderza-w-rodzica/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Radykalizm polityczny odbija się na dzieciach</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/radykalizm-polityczny-odbija-sie-na-dzieciach/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/radykalizm-polityczny-odbija-sie-na-dzieciach/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Aug 2026 22:04:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[cyberprzemoc]]></category>
		<category><![CDATA[debata publiczna]]></category>
		<category><![CDATA[dyskryminacja]]></category>
		<category><![CDATA[media społecznościowe]]></category>
		<category><![CDATA[mniejszości]]></category>
		<category><![CDATA[mowa nienawiści]]></category>
		<category><![CDATA[przemoc w szkole]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[wykluczenie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27861</guid>
		<description><![CDATA[W dzisiejszym świecie jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że dyskusje na ważne tematy społeczne czy polityczne odbywają się na forum publicznym. Te najbardziej kontrowersyjne zyskują ogromny rozgłos w mediach, a ludzie żyją nimi przez wiele tygodni, nawet miesięcy. Często nie zdajemy sobie z tego sprawy, jednak burzliwe debaty na tematy dzielące społeczeństwo mogą mieć bezpośredni, realny wpływ na nasze życie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wielu ludzi uważa, że dyskusje prowadzone publicznie, których świadkami jesteśmy na co dzień, nie mają żadnego wymiernego przełożenia na nasze życie. Może się wydawać, że dyskurs prowadzony w świecie wirtualnym nie ma większej mocy sprawczej. Nic bardziej mylnego. Okazuje się, że gdy tematy kontrowersyjne, te najbardziej polaryzujące społeczeństwo, pojawiają się w centrum uwagi społeczności, nigdy nie pozostają bez skutków dla jej członków.</p>
<p>Szczególną uwagę warto zwrócić na to, w jaki sposób wpływają na dzieci. Badania pokazują, że mogą doprowadzić do zwiększenia się agresji wśród młodych ludzi, w szczególności wymierzonej przeciwko członkom mniejszości i grup marginalizowanych.</p>
<h2>Jak to było w Kalifornii</h2>
<p>Zjawisko to zostało zaobserwowane przy okazji dyskusji, która rozwinęła się w Kalifornii przed referendum w kwestii przyjęcia tak zwanej Propozycji 8. Mieszkańcy stanu mieli zagłosować w sprawie wprowadzenia do konstytucji poprawki, której rezultatem była delegalizacja małżeństw osób tej samej płci. Referendum poprzedzone było długą kampanią prowadzoną zarówno przez przeciwników, jak i zwolenników poprawki, w której udział wzięło wielu popularnych polityków i organizacji.</p>
<div id="attachment_27862" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27862" title="tęczowa flaga" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/07/tęczowa-flaga-1024x671.jpg" alt="" width="700" height="459" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Analiza przypadków występowania aktów agresji na tle homofobicznym w kalifornijskich szkołach w latach poprzedzających referendum, w trakcie kampanii oraz po jego zakończeniu pozwala zauważyć pewną zależność. Liczba tego typu zachowań znacznie wzrosła w roku 2008, w którym prowadzona była szeroko zakrojona debata na temat Propozycji 8. Jeszcze w roku szkolnym 2001/02 liczba uczniów skarżących się na znęcanie ze względu na orientację seksualną wynosiła 7.6% ogółu. W roku 2008/09 ofiarami agresji na tym tle padło 10.8% wszystkich uczniów. W tym samym czasie odnotowano niewielki spadek liczby przypadków nękania na tle rasy, religii czy płci.</p>
<p>Co ciekawe, jak zauważa autor badań na ten temat, Stephen Russell z University of Texas w Austin, liczba przypadków znęcania jest wyższa niż szacowana liczba osób LGBT uczących się w tamtym czasie w kalifornijskich szkołach. Oznacza to, że ofiarami agresji padały również osoby heteroseksualne, co sugeruje, że napastnicy kierowali się jedynie własnym postrzeganiem rzeczywistości.</p>
<h2>Podziały nie tylko wśród dorosłych</h2>
<p>Sytuacja mająca miejsce w 2008 w Kalifornii bardzo dokładnie obrazuje zjawisko, które zdarza się, gdy obecny w debacie publicznej temat silnie dzieli społeczeństwo. Wydawać by się mogło, że dyskurs dotyczy jedynie osób dorosłych. W końcu to przede wszystkim do nich, jako wyborców, adresowane są wszelkie kampanie i relacje medialne. Okazuje się jednak, że w rzeczywistości mogą one mieć bezpośrednie skutki także dla osób z pozoru niezaangażowanych w sprawę.</p>
<p>Stephen Russell podkreśla, że chociaż dorosłym często wydaje się, że jest inaczej, dzieci i młodzież słuchają tego, co mają do powiedzenia politycy i dziennikarze. To właśnie wśród tak młodych ludzi dyskusje silnie polaryzujące społeczeństwo mogą powodować powstawanie uprzedzeń i w efekcie agresję. Sytuacja jest szczególnie niesprzyjająca w dobie ciągłej styczności z mediami, które na okrągło podsycają antagonizmy, prowadząc do coraz większych rozłamów w społeczeństwie.</p>
<p>Skutki, jakie dla zdrowia fizycznego i psychicznego młodych ludzi mają uprzedzenia i agresja, są oczywiste. Nie ma natomiast dokładnych badań jednoznacznie definiujących kulturowe przyczyny występowania takich postaw. Jedną z nich może być właśnie prowadzona publicznie dyskusja na tematy dzielące społeczeństwo, w szczególności te dotyczące mniejszości i grup marginalizowanych.</p>
<h2>Uważaj na słowa, nie tylko te cudze</h2>
<p>Żyjemy w świecie, w którym nie da się uniknąć konwersacji na tematy kontrowersyjne. Każdy ma dostęp do środków przekazu, dzięki którym nasza opinia na dowolny temat może stać się dostępna dla szerokiej publiczności. Co więcej, każdy z nas staje się nadawcą, gdy publicznie piszemy komentarze lub prowadzimy własnego bloga/vloga. Warto więc zwrócić uwagę na to, że to co publikujemy, może mieć realny wpływ na odbiorców i to nie tylko w sferze mentalnej, ale również fizycznej czy zdrowotnej.</p>
<p>W przypadku każdej dyskusji publicznej, która w jakikolwiek sposób dotyczy mniejszości, powinniśmy zadbać o to, aby nie wpływała ona negatywnie na jej członków. Tutaj należy zwrócić uwagę na to, jak negatywny efekt mają wszelkie radykalizmy. Musimy sobie uświadomić, że jeżeli na skutek obecnej w przestrzeni publicznej narracji cierpi jakakolwiek grupa społeczna, to w końcu odbije się to negatywnie na całym społeczeństwie.</p>
<p>Źródło: Pediatrics</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/radykalizm-polityczny-odbija-sie-na-dzieciach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak pomóc dziecku być kreatywnym?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-pomoc-dziecku-byc-kreatywnym/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-pomoc-dziecku-byc-kreatywnym/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Jul 2026 08:20:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[kreatywność]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[samorealizacja]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26362</guid>
		<description><![CDATA[Kreatywny opiekun uczy dziecko poznawać świat w bezpieczny sposób. Wspiera rozwój jego wyobraźni i uczy zamiany szalonych pomysłów w praktyczne rozwiązania – wynika z doświadczenia dr. Joanny Kwaśniewskiej z Wydziału Psychologii Uniwersytetu SWPS.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Z państwa badań wynika, że zachowanie mamy i środowisko, jakie ona kształtuje wpływa na dalsze życie malucha. Jakie jej cechy są kluczowe dla rozwoju kreatywności dziecka?</strong></p>
<p>Jest wiele takich cech odkrytych w różnych pracach naukowych. W naszym badaniu zajmowaliśmy się cechami tzw. Wielkiej Piątki (cechy osobowości: neurotyczność, ekstrawersja, otwartość na doświadczenie, ugodowość i sumienność). Wśród nich dla kreatywności najważniejsza jest otwartość na doświadczenie. Bardzo silnie wiąże się ona z poziomem twórczości wybitnych twórców, ale też z codzienną twórczością zwykłego człowieka.</p>
<p>Okazuje się, że jeśli mama charakteryzuje się dużą otwartością na doświadczenie, na wiele sposobów może to wspomagać rozwój kreatywności dziecka.</p>
<p><strong>Jak się objawia ta otwartość na doświadczenie?</strong></p>
<p>Taka mama jest żądna wrażeń, rozkochana w świecie. Nie zawęża się do jakiegoś jednego poletka, typu kuchnia, ogródek. Bardzo lubi poznawać nowe rzeczy, osoby. Mama otwarta na doświadczenie zachęca i wspiera dziecko w poznawaniu coraz to nowszych, ciekawszych miejsc, osób, książek czy filmów.</p>
<p>To jest ktoś, kto z wielką przyjemnością będzie czytać dziecku nowe książeczki, śledzić nowości wydawnicze, będzie na bieżąco z filmami dla dzieci. Na wakacjach nie będzie leżeć tylko na kocyku na plaży, ale jak już pojedzie do tej Chorwacji, będzie chcieć poznawać różne smaki, zagadywać różne osoby, szukać ciekawych zabytków. Ma taki „napęd”, „drive” jak to mówią Amerykanie, żeby poznawać. Z jednej strony tworzy więc inspirujące środowisko, ale swoją postawą, czyli przez modelowanie, pokazuje też dziecku, jak fajnie jest poznawać świat.</p>
<p><strong>Dziecko stara się naśladować taką osobę?</strong></p>
<p>Dzieci najlepiej się uczą podpatrując rodziców, a nie słuchając tego co oni mówią. Nie jest skuteczne, gdy mówią: „czytaj książki”, a sami nie czytają. Albo mama mówi: „Poznawaj nowych ludzi, bo to jest fajnie”, a ma tylko jedną przyjaciółkę i z nikim innym nie chce rozmawiać. Dziecko po prostu patrzy na rodziców i ich naśladuje.</p>
<p><strong>O jakim okresie życia mówimy?</strong></p>
<p>Nasze badania były przeprowadzone wśród matek dzieci między 3. a 16. rokiem życia, czyli dosyć szeroko. Zastanawialiśmy się, czy zawęzić ten przedział wiekowy, ale okazuje się, że istnieją pewne uniwersalne zasady postępowania z dzieckiem w celu rozwoju jego kreatywności niezależne od wieku. Na przykład zachęcanie dziecka do nowych i różnorodnych doświadczeń u trzylatka może się przejawiać tym, że mama prowadzi go na wystawy dla dzieci np. w Muzeum Dzieci, żeby poznawał sztukę, albo wspólnie malują na kamykach. Z 16-latkiem można wybrać się na ekscytującą wyprawę rowerową lub szukać niezwykłych wystaw fotograficznych. Rodzic „podkręca” dziecka chęć do poznawania świata. Widzę to, jak takie nakręcanie pozytywki.</p>
<p><strong>Jak państwo definiowaliście kreatywność?</strong></p>
<p>Kreatywność definiowaliśmy w sposób egalitarny, gdy nie chodzi o to żeby stworzyć coś wiekopomnego, ale by mieć radość z wyrażania siebie w sposób twórczy &#8211; zdolność do realizacji drzemiących w nas pomysłów. Kreatywność to też zdolność codziennego rozwiazywania problemów w sposób kreatywny &#8211; znajdowanie takich obszarów, które wymagają zmiany,, ale też i umiejętność generowania pomysłów w ramach tych obszarów. I ostatecznie – odwaga, by te pomysły zrealizować.</p>
<p>W psychologii kreatywność definiowana jest jako zdolność do generowania czegoś co jest nowe i wartościowe zarazem. Nie chodzi więc o to, żeby efektem twórczej pracy były dziwaczne idee bez zastosowania. Chodzi o to, żeby wychować ludzi, którzy będą mieli wiele nowatorskich pomysłów i będą potrafili niektóre z nich tak udoskonalić, aby stały się  potrzebne społeczeństwu.</p>
<p><strong>Czyli kreatywność rodziców pomaga dziecku radzić sobie w życiu. I realizować swoje marzenia.</strong></p>
<p>Tak. Osobowość i zachowania rodziców mają wielki wpływ na życie dziecka, na rozwój człowieka i dzieje się tak również w przypadku kreatywności. Prowadzę na co dzień treningi twórczości i mam styczność z osobami, które cierpią, ponieważ odczuwają wewnętrzne blokady, hamujące ich przed wydaniem z siebie jakiegoś plonu. Chyba o ten plon najbardziej chodzi w kreatywności.  Każdy człowiek potrzebuje samorealizacji, która często jest efektem naszej kreatywności.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-26363" title="kreatywne dzieci" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/07/kreatywne-dzieci.jpg" alt="" width="700" height="700" /></p>
<p><strong>Co konkretnie rodzic może zrobić, aby wspierać kreatywność dziecka?</strong></p>
<p>Przede wszystkim powinien być sobą… (śmiech) i kochać dziecko. Z naszych badań wynika jednak, że może podjąć konkretne działania w czterech obszarach. To jest nie tylko kwestia wspierania dziecka, żeby poznawało nowe i różnorodne. Ważne jest również wspieranie jego wytrwałości, akceptowanie niezależności i dawanie przyzwolenia na nonkonformizm w pewnych sferach życia. Trzeba mieć chęć wejścia w świat dziecka, żeby rozwijać jej/jego zdolność do fantazjowania. Gdy dziecko ma jakiś nieokrzesany pomysł, matka może mu pomóc nadać tej idei kształt, tak, żeby jego realizacja była możliwa.</p>
<p><strong>Są różne dzieci i różni rodzice. Co zrobić, gdy mama jest bardzo kreatywna i otwarta na rzeczywistość, a maluch reprezentuje inny typ osobowości?</strong></p>
<p>Trochę podobną sytuację mam w domu… (Śmiech) Ponieważ moje dzieci bywają wycofane i nieśmiałe i dzięki temu kwestię wspierania kreatywności dzieci znam nie tylko z praktyki badawczej, ale i z domowego poletka. Mam koleżanki, które mają dzieciaki ekstremalnie spontaniczne i ciekawe świata od urodzenia – one powinny uważać, by tej dziecięcej spontaniczności nie zabić, a kształtować w dziecku wytrwałość w realizacji pomysłów. Ja muszę zadbać o to, by kreatywność rozdmuchać, jak tlące się ognisko. Kiedy we wczesnym etapie dzieciństwa pytałam moje dzieci „chcecie robić zdjęcia? Gotować śmieszne potrawy? Układać lasy w słoiku? dostawałam przeważnie odpowiedź „nie! chcemy zostać w domu i grać na tablecie”. To problem, z którym mierzy się większość rodziców. Ważne jest to, żeby troszeczkę dzieci „nakręcić”, nie ustawać w zachętach.</p>
<p><strong>Jakie Pani stosuje triki?</strong></p>
<p>W zasadzie nie stosuję żadnych tricków tylko sama się cieszę twórczymi zajęciami, poznawaniem świata, fantazjowaniem etc. Kiedy idziemy do Centrum Kopernika, wcześniej sprawdzam różne rzeczy, które chcę obejrzeć. To dla mnie druga szansa na uczenie się. Nie muszę więc niczego udawać, rzeczywiście mam z tego radość i moje dzieci to widzą. Jednym z ważniejszych czynników wpływających na kreatywność jest motywacja wewnętrzna, czyli pasja i radość. Jeżeli dziecko widzi, że rodzica coś „kręci” też za tym pójdzie.</p>
<p>Uwielbiam robić karty świąteczne i urodzinowe różnymi technikami. Zawsze, gdy do tego zasiadam moje dzieci podłapują bakcyla i tworzymy razem małe dzieła sztuki.  Myślę, że to jest najważniejsze, żeby mieć taki błysk w oku, bo on potrafi zarazić.</p>
<p><strong>Ale wie Pani, że są takie dzieci, które się niczym nie interesują?</strong></p>
<p>Wydaje mi się, że to w dużej mierze kwestia wychowania i środowiska, w jakim dziecko funkcjonuje. Dziecko rodzi się z naturalną ciekawością świata i chęcią wpływania na niego. Gdy się posadzi rocznego malucha na podłodze wśród zabawek, dziecko nie będzie patrzyło w sufit, tylko będzie chciało poznać zabawki i wpłynąć na nie w jakiś sposób.</p>
<p>W twórczości jest ważne to, żeby mieć czas na nicnierobienie, na nudę, relaks i żeby mieć czas na robienie czegoś z pasją. Dzieci też muszą się ponudzić, bo z tej nudy może się urodzić nowe zainteresowanie. Wiele dzieci niczym się nie interesuje, bo nie ma kiedy się zainteresować, ciągle są zajęte, np. grają w gry na komputerze czy tablecie.</p>
<p>Nasze społeczeństwo rozwija się, ludzie dużo pracują. Często odbierają dzieci późno z placówek i są tak zmęczeni, że nie mają już tego „błysku” w oku. I nawet jak matka jest bardzo kreatywna, ale rzadko się z dzieckiem kontaktuje, a ciężar opieki przesuwa na opiekuna, to nie ma tego modelowania i to nie zadziała.</p>
<p><strong>Ile czasu trzeba poświęcić dziecko, żeby kreatywność rodziców pobudziła dziecko?</strong></p>
<p>To zależy od wieku malucha. Jak ma 3 miesiące, rok, dwa lata, czas proporcjonalnie płynie dla niego dużo wolniej niż dla nas. Każda minuta ma ogromne znaczenie. Pierwszy rok to niezbędne minimum. To czas, w którym dziecko poprzez silną więź nabiera poczucia bezpieczeństwa, zaufania do świata a jednocześnie odwagi, by ten świat eksplorować. Odwaga jest kluczowa, by być kreatywnym i wierzyć w swoje możliwości. Ważne, aby dziecku  dać siebie: na co dzień lub chociażby w weekendy, czy wakacje intensywnie spędzając czas z pociechą.  Można też spędzić swoje macierzyństwo czy ojcostwo z mniejszym zaangażowaniem, oddając dziecko na długie godziny do placówek, w wakacje do dziadków czy na kolonie. Wtedy mamy mniejszy wpływ na to, jakim człowiekiem staje się nasze dziecko.</p>
<p><strong>Czasami z różnych przyczyn matka jest nieobecna w życiu dziecka. Kto może ją zastąpić?</strong></p>
<p>W pewnym sensie matka nie ma płci, ani wieku. To swoista funkcja, która może być pełniona przez osobę, z którą dziecko nawiąże silną więź.  Może to też być ojciec, babcia, ciocia… Dla kreatywności przyszłego dorosłego, jak wynika z naszych badań, ważne jest, by ta osoba nie tylko podsuwała dziecku plastelinę i kolorowanki, ale też by otwierała dziecko na świat, dawała mu przestrzeń na niezależne myślenie i fantazjowanie oraz wspierała jego pomysły i wytrwałość w ich realizowaniu.</p>
<p>Rozmawiała Anna Piotrowska, Zdrowie.PAP.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/jak-pomoc-dziecku-byc-kreatywnym/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Patostreaming: dane przerażają</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/patostreaming-dane-przerazaja/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/patostreaming-dane-przerazaja/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Jun 2023 22:51:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[cyberprzemoc]]></category>
		<category><![CDATA[patostreaming]]></category>
		<category><![CDATA[patotreści]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27611</guid>
		<description><![CDATA[Na tych filmikach jedni znęcają się na drugimi, obrażają, demolują pomieszczenia. To nie są nieprawdziwe sytuacje. Większość oglądających je dzieci przyznaje, że te materiały wzbudzają w nich niepokój. Paradoksalnie i tak je oglądają: zadeklarowało to aż 37 proc. dzieci w wieku 13-15 lat.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na konferencji zorganizowanej przez Rzecznika Praw Obywatelskich  zszokowanym uczestnikom wyświetlono krótką, zaledwie kilkuminutową  kompilację patotreści. Zobaczyli m.in., jak chłopak w odpowiedzi na  zadane przez dziewczynę pytanie ją policzkuje, usłyszeli mnóstwo  wulgaryzmów, obejrzeli upitego mężczyznę, który wymiotuje.</p>
<p>-  Trudno zabrać głos po tym filmie – wyznał rzecznik dr Adam Bodnar. Z  jego inicjatywy, której początek dała skarga, jaka wpłynęła do biura RPO  na sąsiadów realizujących patostreamingi, powstał Okrągły Stół do walki  z patotreściami w internecie.</p>
<blockquote><p>- Jaskrawym przykładem  patotreści jest patostreaming – nadawany na żywo materiał, zawierający  wulgarny, poniżający, pełen przemocy fizycznej i słownej przekaz,  nierzadko nagrywany pod wpływem alkoholu lub innych środków  odurzających. Jest jednym z tych zjawisk internetowych, wobec którego  nie możemy pozostać obojętni – mówi dr Bodnar.</p>
</blockquote>
<p>Dorośli  najczęściej nie mają nawet świadomości istnienia tego zjawiska.  Odbiorcami są bowiem dzieci. Badanie dotyczące patostreamingu, jakie  zleciła Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę wśród 400 nastolatków w wieku  13-15 lat wykazało:</p>
<ul>
<li>37 proc. badanych zadeklarowało, że oglądało materiały z patotreściami;</li>
<li>48 proc. – słyszało o nich, ale ich nie oglądało;</li>
<li>75 proc. oglądających robiło to z ciekawości;</li>
<li>53 proc. dowiedziało się o nich „od kogoś”,</li>
<li>27 proc. – oglądało, bo dostało linka.</li>
</ul>
<p>Jak  zaznacza Łukasz Wojtasik z Fundacji, koordynator programu „Dziecko w  Sieci”, im młodsi respondenci badania, tym większa częstotliwość  oglądania materiałów z patotreściami. Co gorsza, z rozmów z badań  jakościowych, jakie zleciła Fundacja, wynika, że w grupie dzieci  młodszych niż te badane, patotreści cieszą się dużą popularnością  (Fundacja nie zleciła badań w młodszych grupach z uwagi na względy  etyczne).</p>
<p>„Kolega na polskim powiedział, że jego autorytetem jest  patostreamer, który zarabia na filmach” – to jedna z wypowiedzi  zebranych w ramach badań jakościowych wśród nastolatków.</p>
<h3>Jak często nastolatki oglądały materiały z patotreściami?</h3>
<p>15  proc., które zadeklarowało styczność z nimi w ciągu ostatnich 12  miesięcy, oglądało je codziennie lub prawie codziennie, 28 proc. – raz,  dwa razy w tygodniu, 32 proc. – raz, dwa razy w miesiącu. Aż 33 proc.  oglądających udostępniło te materiały swoim znajomym.</p>
<p>47 proc. oglądających oznaczyło je jako „nielubiany”, a 30 proc. „polubiło” je.</p>
<p>- Szkodliwe treści wywołują złe emocje – mówi Wojtasik. <strong>Aż 88 proc. oglądających zadeklarowało, że patotreści wzbudziły w nich niepokój</strong>.  Jednak to nastolatków nie zniechęca. 75 proc. nastolatków  zadeklarowało, że ogląda materiały z patotreściami z ciekawości. „To, co  jest inne, kontrowersyjne, wzbudza w ludziach ciekawość” – oznajmił  badaczom jeden z nastolatków.</p>
<div id="attachment_27612" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27612" title="patostreaming" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/06/patostreaming-1024x575.jpg" alt="" width="700" height="393" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Niepokojące jest też to, że aż 38  proc. nastolatków, które oglądały te materiały jest zdania, że „pokazują  one prawdziwe życie”. Tyle samo nastolatków uważa, że zamieszczanie  tego rodzaju nagrań w sieci to dobry sposób na zarabianie pieniędzy.</p>
<p>„Proszę pani, żadne pieniądze nie śmierdzą” – usłyszeli badacze od jednego z dzieci.</p>
<h3>Patostreamerzy zarabiają na swojej działalności</h3>
<p>Nadawcy  nie tylko otrzymują pieniądze na reklamie towarzyszącej ich przekazom.  Zazwyczaj zachęcają widzów do wpłacania na ich konto kwot – tzw.  donejtów. Patostreamerzy ogłaszają on-line, że zbierają pieniądze na  zorganizowanie alkoholowej imprezy.</p>
<p>„Czasami (….) streamer  informuje, że wpłaceniu określonej kwoty podejmie zadeklarowane  działania, np. po zebraniu 1000 zł zniszczy fotel lub spali jakiś  przedmiot w mieszkaniu” – czytamy w raporcie opracowanym przez Fundację  przy współpracy z RPO.</p>
<p>Datki wpłacają odbiorcy na specjalne  platformy – zwykle nie są to duże kwoty. W badaniu Fundacji 5 proc.  dzieci, które zadeklarowały, że oglądały patostreamy, przyznało się do  finansowego wsparcia tego rodzaju nadawców.</p>
<h3>Zakazać? Nasłać policję?</h3>
<p>W  sytuacji, gdy w materiałach pojawiają się działania sprzeczne z prawem,  może interweniować i często interweniuje policja. Biorący udział w  konferencji bloger Maciej Budzich zwrócił uwagę, że choć to działania  konieczne, to mają też aspekt budujący… wysoką pozycję patostreamera.</p>
<p>Jeden z takich nadawców w ciągu tylko jednego roku miał około 140 interwencji policji, przy czym niektóre z nich nadawał.</p>
<p>-  Dla patostreamerów sytuacja nadawania swojego przekazu nie ma minusów.  „Mam dużą popularność. Zbieram publiczność – kilka, kilkanaście tysięcy.  Dostaję za to pieniądze. A jak wpadnie policja, to jeszcze lepiej:  robię wtedy szacun na dzielni” – mówił wcielając się w patostreamera  („robić szacun na dzielni” w slangu oznacza zdobycie szacunku w  dzielnicy).</p>
<p>Co ciekawe, zdecydowana większość dzieci uważa  patotreści za szkodliwie, a 82 proc. z nich jest zdania, że materiały z  patotreściami powinny być zakazane w internecie. Przy czym mniejsza  akceptacja dla tego rodzaju materiałów jest wśród dziewczynek oraz  nastolatków, które deklarują małą styczność z patostreamingiem.</p>
<h3>Czy rodzice mogą coś zrobić?</h3>
<p>Socjolog  prof. Anna Giza-Poleszczuk uważa, że najlepszym rozwiązaniem jest  budowanie w dzieciach wrażliwości, bo tylko ona może wywołać reakcję  negatywną i sprzeciw wobec materiału, w którym nadawca np. poniża i bije  bezdomnego (takie sceny były zarejestrowane). Socjolożce nie mieści się  w głowie, że są tacy, którzy płacą za tego rodzaju przekaz.</p>
<blockquote><p>-  Dorośli często nawet nie wiedzą, że istnieje takie zjawisko. Chyba  przegapiliśmy możliwości treningu empatii. Bardzo dużo dzieci czuje się  opuszczonych, bez zainteresowania ze strony dorosłych – mówi.</p>
</blockquote>
<p>Wskazuje też, że w latach transformacji Polacy rzucili się w wir pracy, by zarabiać, podnosić swoją pozycję.</p>
<blockquote><p>-  Zaniedbaliśmy jednak relacje społeczne. W Polsce z różnych powodów  znika i jest coraz słabsza kontrola społeczna. A ta jest bardzo ważna w  przestrzeganiu norm – zaznacza.</p>
</blockquote>
<p>Co ciekawe, aż 55 proc. nastolatków zadeklarowało, że rozmawiało o patotreściach z rodzicami.</p>
<p>Psycholożka  z Fundacji Dajemy Dzieciom Siłę Ewa Dziemidowicz uważa, że z dziećmi  trzeba poruszyć temat szkodliwych treści w internecie. Byle otwarcie i  bez wykładów.</p>
<p>Autorka: Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/patostreaming-dane-przerazaja/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>O seksie, z dziećmi? Wcześnie i często</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/o-seksie-z-dziecmi-wczesnie-i-czesto/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/o-seksie-z-dziecmi-wczesnie-i-czesto/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 04 Oct 2019 03:20:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[seksowny temat]]></category>
		<category><![CDATA[edukacja seksualna]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o seksie]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=28088</guid>
		<description><![CDATA[Rodzice mogą czuć się niekomfortowo, rozpoczynając „tę rozmowę”. Ale czy chcą, czy nie, i tak uczą swoje dzieci o seksie i seksualności. Dzieci bardzo wcześnie dowiadują się, jak wygląda relacja seksualna.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Przejście na temat seksu może być dziwne. Rodzic może nie wiedzieć, jak podejść do tematu w sposób odpowiedni dla wieku dziecka. Może czuć się nieswojo z własną seksualnością, a może też obawiać się, że zaszczepi w dziecku niewłaściwe myśli.</p>
<p>Wpływ rodziców jest kluczowy w zrozumieniu sfery seksualnej, a jednak postawy i przekonania rodziców odnośnie do uczenia dzieci są naznaczone niepewnością. To, jak rodzic dotyka dziecko, jakim językiem mówi o seksualności, jak sam wyraża swoją seksualność i jak radzi sobie z pytaniami dzieci – to wszystko ma wpływ na rozwój seksualny dziecka.</p>
<p>Jako badacze edukacji intymnej niedawno przebadaliśmy studentów i odkryliśmy, że bardzo niewielu dowiedziało się o seksie od rodziców. Jednak ci, których rodzice wprowadzili do tematu, opisywali swoje doświadczenia jako lepsze niż w przypadku innych źródeł wiedzy, jak rówieśnicy, media czy lekcje religii.</p>
<h2>Fakty współczesnego życia</h2>
<p>Dzieci są wystawione na przekazy reklamowe już w wieku 6 miesięcy i nawet niemowlęta rozpoznają logotypy marek. Badaczka Jean Kilbourne, znana z badań nad wizerunkiem kobiet w reklamie, stwierdziła, że „seks nigdzie nie jest bardziej trywializowany niż w pornografii, mediach i reklamach”. Zniekształcony wizerunek sprawia, że młodzi ludzie mają nierealistyczne oczekiwania wobec relacji intymnych.</p>
<p>Długo przed erą mediów społecznościowych, w roku 2000, badanie wykazało, że nastolatki oglądają 143 zachowania seksualne tygodniowo, jeśli oglądają wieczorami telewizję. Niewiele z tych zachowań dotyczy bezpiecznych i zdrowych relacji seksualnych. Media wywyższają, upadlają i wykorzystują seksualność. Sprawiają także, że rozwiązłość i uprzedmiotowienie kobiet, a także agresywne zachowania seksualne, wydają się młodym ludziom normalne. Przemoc fizyczna i seksualna to przerażający, ale logiczny skutek uprzedmiotowienia.</p>
<div id="attachment_28089" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28089" title="ojciec z córkami" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/10/ojciec-z-córkami-1024x576.jpg" alt="" width="700" height="394" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Chociaż nie ma jednomyślności co do odpowiedniego poziomu komunikacji, wiemy na pewno, że wiarygodne, precyzyjne informacje o seksie zmniejszają ryzyko nieodpowiednich zachowań seksualnych. Jeśli rodzice czują się niekomfortowo w sprawach seksualnych, to właśnie taki przekaz – o dyskomforcie – wysyłają swoim dzieciom. Z kolei ci otwarci na rozmowę o seksie mogą wnieść wiele dobrego w życie seksualne dzieci.</p>
<h2>A może ktoś zrobi to za mnie?</h2>
<p>Edukacja seksualna w szkołach może dostarczyć dzieciom informacji o seksie, ale opinie rodziców nierzadko różnią się z tym, co prezentują nauczyciele. Niektórzy uczą, że tylko abstynencja ma sens, inni chcą szerokiej edukacji.</p>
<p>Dodatkowo, dzieci często otrzymują sprzeczne informacje ze źródeł świeckich i religijnych, przez co nie wiedzą, w co mają wierzyć i mogą mieć jeszcze większy mętlik niż wcześniej. W takiej sytuacji otwarta i szczera rozmowa w domu może znacznie poprawić sytuację i uporządkować chaos informacyjny.</p>
<p>Rodzic jest pierwszym źródłem w rozwoju seksualnym dziecka, na drugim miejscu jest rodzeństwo, a dalej nauczyciele. W późnym dzieciństwie na pierwsze miejsce wychodzi grupa rówieśnicza i wtedy wpływ rodzica jest znacznie zmniejszony, potencjalnie spóźniony.</p>
<p>Nawet jeśli rodzic nie czuje się kompetentny w dostarczaniu wiedzy seksualnej, dzieci przyjmują rady rodziców jako znacznie silniejsze i ważniejsze niż z jakiegokolwiek innego źródła.</p>
<p>Zaangażowanie w trudne rozmowy buduje zaufanie i upewnia dziecko, że może w kłopotliwej sytuacji zwrócić się do rodzica. Nawet zakładając niekoniecznie najlepsze prowadzenie rozmowy, wiedza o seksie najlepiej przyswajana jest od rodzica właśnie. Uczenie o seksie wcześnie i często pozwala dzieciom budować zdrową świadomość seksualną. To rodzic pomaga dziecku utrwalić zdrowy, realistyczny wizerunek relacji intymnych.</p>
<h2>Jak zacząć?</h2>
<p>No i jak się do tego zabrać? Nie ma idealnego sposobu na rozpoczęcie takiej rozmowy, ale sugerujemy kilka sposobów, które mogą dać rodzicom inspirację do otwarcia tematu. Dalej, metodą prób i błędów warto kontynuować te rozmowy.</p>
<ul>
<li>Poszukaj książek dostosowanych do wieku dziecka, które pokażą mu temat reprodukcji, choćby u zwierząt.</li>
<li>Oglądaj z dziećmi telewizję. Bajki i filmy mogą stanowić dobrą okazję do naturalnego rozpoczęcia rozmowy w kontekście postaci, z którymi dziecko może się utożsamiać.</li>
<li>Wykaż się otwartością i szczerością w kwestii wartości, zachęcaj dziecko do dociekliwości.</li>
<li>Nie hamuj rozmów o seksie w domu – o dzieciach innych par, o rozmnażaniu zwierząt czy o częściach ciała.</li>
<li>Zapoznaj się z dostępnymi materiałami edukacyjnymi z pewnych, bezpiecznych źródeł.</li>
</ul>
<p>Celem jest wspieranie dzieci w rozwoju zdrowych relacji seksualnych. Jeśli potrzebujesz, nie bój się szukać wsparcia w radzeniu sobie z wątpliwościami w tym zakresie. Przełam krąg milczenia wokół seksualności, który w wielu domach jest normą. Rodzic jest w najlepszej pozycji, by uczyć dziecko bezpieczeństwa seksualnego poprzez rozmowę, wcześnie i często.</p>
<p>Autorzy: prof. Veronica I. Johnson (University of Montana), prof. Guy Ray Backlund (New Mexico State University). Tekst przedrukowany na licencji creative commons, oryginał dostępny na <a href="https://theconversation.com/why-having-the-sex-talk-early-and-often-with-your-kids-is-good-for-them-82879">The Conversation</a>.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/o-seksie-z-dziecmi-wczesnie-i-czesto/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Depresja matki zagraża dziecku</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/depresja-matki-zagraza-dziecku/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/depresja-matki-zagraza-dziecku/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 29 Nov 2018 02:38:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[depresja]]></category>
		<category><![CDATA[wahania nastrojów]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[zaburzenia psychiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26868</guid>
		<description><![CDATA[Dzieci matek cierpiących na depresje częściej niż inne cierpią z powodu zaburzeń psychicznych, są wycofane i wykazują objawy chronicznej infekcji. Nieleczona matczyna depresja kładzie się cieniem na całe ich życie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Można się domyślać, że jeśli matka małego dziecka cierpi na depresję,  musi to niekorzystnie odbijać na jego zdrowiu. Nauka weryfikuje takie  intuicyjne hipotezy. W tym przypadku znaleziono dowody na to, że są one  zgodne z faktami. Co gorsza, okazuje się, że depresja matki wpływać może  na całe życie dziecka, także w wymiarze jego zdrowia somatycznego.</p>
<p>Takie wnioski wypływają z opublikowanej niedawno na łamach  „Depression &amp; Anxiety” pracy zespołu psycholożki Adi Ulmer-Yaniv  z  Bar-Ilan University.</p>
<p>Uczeni przez 10 lat śledzili losy 125 matek oraz ich dzieci. Warto tu  nadmienić, że wszystkie kobiety były przez ową dekadę kilkukrotnie  zbadane pod kątem depresji. Kiedy dzieci miały 6 lat, 35 matek miało  zdiagnozowaną depresję, 90 zdrowych stanowiło zaś grupę kontrolną.   Podobne badanie przeprowadzono, kiedy dzieci miały 10 lat. Z  wcześniejszych 35, 15 wciąż cierpiało z powodu tej choroby,  zdiagnozowano również depresję u siedmiu matek z grupy kontrolnej.  Ostatecznie, do grupy matek z depresją zaliczono kobiety, które  otrzymały taką diagnozę, kiedy dzieci miały 6 lat lub 10 lat i w obydwu  tych przypadkach. Razem były to 42 matki.</p>
<p>Kolejnym etapem było badanie dzieci pod kątem zaburzeń zachowania. W  tym celu wykorzystano specjalny test. Następnie psychologowie  obserwowali interakcje matki z dzieckiem. W pierwszym zadaniu para miała  rozmawiać o typowym konflikcie, który muszą rozwiązywać. W drugim –  planować „najwspanialszy dzień w ich życiu”.</p>
<p>Istotnym parametrem mierzonym w eksperymencie były wyniki badań  laboratoryjnych. Zarówno matkom, jak i dzieciom pobierano próbki śliny i  analizowano je pod kątem zawartości hormonu stresu – kortyzolu, a także  immunoglobuliny typu A (IgA) &#8211; przeciwciała, którego podwyższony poziom  stanowi dowód, że dany organizm jest w stresie, zupełnie tak, jakby  walczył z infekcją.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-26870" title="smutna dziewczynka" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/11/smutna-dziewczynka.jpg" alt="" width="700" height="419" /></p>
<h3>Skutki depresji matki na rozwój dziecka</h3>
<p>Okazało się, że u dzieci matek z depresją da się znacznie częściej  zaobserwować zaburzenia zachowania. Były też bardziej wycofane, a poziom  ich kortyzolu i IgA wskazywał na życie w permanentnym stresie, który  może wywołać reakcje zapalne.</p>
<p>Było to najprawdopodobniej wynikiem tego, że kobiety z depresją (co  zauważyli badacze w trakcie obserwacji), miały kiepski nastrój,  krytykowały swoje dzieci i wciąż starały się wpływać na ich zachowanie.</p>
<p>Zaobserwowano również, że w parze matka – dziecko, obydwoje byli ze  sobą wyraźnie zsynchronizowani. Otóż jeśli jeden parametr biologiczny,  np. poziom kortyzolu, był podwyższony u kobiety &#8211; u jej malucha  również.</p>
<p>- Śledząc matki i ich dzieci przez pierwsze 10 lat zauważyliśmy, że  matczyna depresja źle wpływa na funkcjonowanie układu odpornościowego  dziecka i odpowiedź na stres. Takie zaburzenie z kolei wprowadzi do  większych zaburzeń psychicznych u dziecka – podsumowała wyniki badań dr  Ruth Feldman, z Interdisciplinary Center Herzliya, która nadzorowała  prace zespołu Adi Ulmer-Yaniv.</p>
<p>- To badanie daje twardy dowód biologiczny bardzo istotnego  niekorzystnego wpływu depresji matki na zdrowie dziecka – komentuje  prof. Piotr Gałecki z Łódzkiego Uniwersytetu Medycznego, krajowy  konsultant ds. psychiatrii</p>
<h3>Dlaczego depresja matki wpływa na zdrowie dziecka, także w dorosłości?</h3>
<p>Człowiek nie rodzi całkowicie rozwinięty i ukształtowany – jego  rozwój trwa aż do trzeciej dekady życia. Kluczową rolę na wczesnym  etapie tego rozwoju odgrywa matka (lub – w jej zastępstwie – osoba  bezpośrednio opiekująca się dzieckiem od jego narodzin).</p>
<p>W ciągu pierwszych lat życia dziecka tworzą się w mózgu główne drogi  (szlaki) nerwowe, które umożliwiają nam naukę przez całe życie (nie  chodzi bynajmniej jedynie o zdolność do zdobywania wiedzy w szkole, ale o  uczenie się w szerszym kontekście – prawidłowych reakcji, spostrzegania  itd.). Ta najbliższa dziecku osoba w relacji z dzieckiem uczy  rozpoznawania emocji swoich i drugiego człowieka, reakcji na nie,  sposobów radzenia sobie z trudnymi sytuacjami, odpowiedzi na to, co  spotyka nas w życiu. Mówimy tu przede wszystkim o kształtowaniu się  osobowości człowieka i schematów, według których będzie działał przez  całe życie. To w dzieciństwie kształtują się szlaki w mózgu stanowiące  podłoże biologiczne osobowości w ośrodkowym układzie nerwowym.</p>
<p>- Trzeba pamiętać, że tworzenie się szlaków w OUN odbywa się jedynie  na pewnym etapie rozwoju. Potem jest już raczej niezmienne – tłumaczy  prof. Gałecki.</p>
<p>Ale to nie wszystko. &#8211; Rozwój osobowości jest powiązany z rozwojem układu odpornościowego &#8211; podkreśla psychiatra. To dlatego wczesne dzieciństwo dla rozwoju człowieka jest krytycznym okresem.</p>
<p>Oczywiście w kształtowaniu się osobowości oraz układu odpornościowego  dużą rolę odgrywają geny. Dzięki dziedziczeniu pewnych cech otrzymujemy  pewien „pakiet startowy”, ale to, co się z nim stanie, które cechy  zostaną wzmocnione, a które – wprost przeciwnie, zależy już od  środowiska, w tym – relacji z najbliższym opiekunem we wczesnym  dzieciństwie.</p>
<p>- U dziecka matki, która ma depresję, impulsy, które tworzą szlaki w  mózgu, wytworzone są w reakcji na bodźce stwarzające dziecku atmosferę  zagrożenia – wskazuje prof. Gałecki.</p>
<p>A nie jest to atmosfera dobra. Jak wyjaśnia psychiatra, matka z  depresją z powodu choroby nie będzie w stanie reagować na dziecko  prawidłowo, wskutek czego nie może efektywnie rozwiązywać problemów,  znosić frustracji,  itp.</p>
<p>– Takie dzieci pewnych rzeczy nie będą widziały albo będą je widziały  opacznie, będą miały predyspozycje do reakcji prozapalnych – dodaje. Nie chodzi tu o umiejętność racjonalnego myślenia, bo ono – w nieprawidłowym schemacie działania – nie załatwia wszystkiego. – To tak jak u ludzi z klaustrofobią – racjonalnie wiedzą, że w  windzie nic im nie grozi, a jednak nie są w stanie zapanować nad paniką –  tłumaczy profesor.</p>
<p>Chodzi o stres, który oddziałuje zarówno na psychikę, jak i na ciało.  Stres to reakcja fizjologiczna objawiająca się m.in. skurczem naczyń i  wydzielaniem kortyzolu i immunoglobuliny IgA. W związku z życiem w  stresie dzieci depresyjnych matek prawdopodobnie będą miały większą  skłonność do zapadania na choroby, w których u podłoża leżą reakcje  prozapalne. W tym spektrum mieszczą się także choroby cywilizacyjne, jak  otyłość czy cukrzyca.</p>
<h3>Co robić, gdy matka ma depresję</h3>
<p>Każdą depresję trzeba leczyć. Tę matczyną zaś ze świadomością faktu, że jednocześnie wspieramy rozwój dziecka kobiety. Prof. Gałecki porównuje wczesny okres dzieciństwa do budowy domu.</p>
<p>- Dobre fundamenty dają stabilny dom. Depresja matki nie powoduje, że  dziecko się nie rozwinie. Tak jak z domem &#8211; budowany w atmosferze  spokoju i równowagi emocjonalnej na pewno będzie bardziej przemyślany,  stabilny i dający dużo satysfakcji. Jeśli sam proces tworzenia daje  radość, to zwykle, także w przyszłości, budzi więcej pozytywnych  skojarzeń. Ten aspekt jest kluczowy jeśli chodzi o rozwój depresji w  życiu dorosłym: spokojny, zrównoważony emocjonalnie rozwój w przyszłości  daje mocny fundament pod radzenie sobie ze stresem &#8211; tłumaczy.</p>
<p>Trzeba zdawać sobie sprawę z tego, że samo pojawienie się dziecka  jest &#8211; niezależnie od choroby i sytuacji &#8211; dużym stresem dla matki.</p>
<p>- Kiedy jednak matka nie jest w stanie sobie z nim radzić, to dziecko  jest obserwatorem jej bezradności. Można wówczas przypuszczać, że  organizm nie nauczy się prawidłowo reagować na stres, będzie reagował  bezradnością, zarówno emocjonalnie jak i biologicznie. Układ  immunologiczny reaguje biernością. Potrzeba otrzymywania przez dziecko  wsparcia, zaspokajania potrzeb jest w pewnym zakresie frustrowana.  Wówczas układ immunologiczny również reaguje swoistą anergią: im  bardziej będzie się aktywował, tym będzie większa potrzeba zaspokajania  owych potrzeb, a co za tym idzie większa frustracja &#8211; mówi prof.  Gałecki.</p>
<p>W razie depresji matki dziecko instynktownie zaczyna z nią  współbrzmieć, co jest dla niego w pewien sposób korzystną strategią  przetrwania.</p>
<p>- Ale tylko na krótki okres czasu. Długofalowo powoduje w przyszłości  tendencję do reakcji depresyjnych, jako przejaw próby poradzenia sobie  ze stresem. Jest to bardzo widoczne u osób z zaburzeniami depresyjnymi,  które często jakby stają się bezradne, wycofują się z życia, nie  podejmują wyzwań, unikają wszelkich bodźców, często także tych, które  wcześniej sprawiały im radość &#8211; tłumaczy prof. Gałecki.</p>
<p>Mówi, że w razie depresji matki niezbędna jest profesjonalna i szybka  pomoc dla matki w postaci bezpiecznego leczenia farmakologicznego oraz  psychoterapeutycznego. Najważniejsze dla dziecka jest budowanie  bezpiecznego środowiska, dlatego taka sytuacja wymaga wzmożonej pomocy  ze strony bliskich w opiece nad dzieckiem, ale także wsparcie w  kontakcie matka – dziecko. Ekspert zaznacza, że błędem jest izolowanie  dziecka od matki, bo może nasilać depresję matki, wzmagać w niej  poczucie bezradności i winy. Odciążenie matki z zapewnieniem dziecku  bezpiecznego środowiska oraz kontaktu z nią to optymalny.</p>
<p>- Wówczas zachowana jest bliskość w relacji matka – dziecko, a maluch  dostaje doświadczenie, że można sobie poradzić z sytuacją, np. jeśli  mama źle się czuje, to mogę poprzytulać się do taty czy babci, a mama  jest i pewnie jak będzie jej lepiej, to też przytuli. Taka sytuacja  buduje właśnie bezpieczny życiowy fundament &#8211; wyjaśnia.</p>
<p>Justyna Wojteczek, Anna Piotrowska (zdrowie.pap.pl)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/depresja-matki-zagraza-dziecku/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak polskie dzieci docierają do szkoły?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-polskie-dzieci-docieraja-do-szkoly/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-polskie-dzieci-docieraja-do-szkoly/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 04 Sep 2018 03:02:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[bezpieczeństwo publiczne]]></category>
		<category><![CDATA[szkoła]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26512</guid>
		<description><![CDATA[Aż 40 proc. rodziców dzieci w wieku szkolnym przyznało, że odwozi swoje pociechy na zajęcia samochodem. Częściej jest to obowiązek ojca. Co piąty badany zadeklarował, że jego dziecko korzysta w drodze do szkoły z komunikacji miejskiej. Więcej niż co trzeci (36 proc.), że pokonuje tę trasę piechotą. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Rodzice wybierają samochód ze względu na bezpieczeństwo dziecka i szybkość dojazdu. Jest to również rozwiązanie w sytuacji, kiedy w miejscu zamieszkania nie jest dostępny autobus szkolny. Jednocześnie jedynie 6 proc. rodziców zadeklarowało, że lubi odwozić swoje dziecko do szkoły i wspólnie spędzać ten czas. Aż 10 proc. rodziców przyznało, że aby dotrzeć z domu na lekcje i zajęcia dodatkowe ich dziecko potrzebuje od jednej do dwóch godzin. W najlepszej sytuacji są dzieci z małych miast, gdzie trzy czwarte potrzebuje na to nie więcej, niż pół godziny.</p>
<p>Najwięcej rodziców deklaruje, że przy wyborze środka transportu dla dziecka na trasie z domu do szkoły kierują się przede wszystkim bezpieczeństwem. To powód dla którego najliczniejsza grupa wybiera samochód, czasem korzystając z uprzejmości innych zmotoryzowanych rodziców (3,1 proc.). Aż 43 proc. badanych odwożących dzieci do szkoły, argumentuje, że są one zbyt małe, aby mogły podróżować samodzielnie. Dla co piątego kluczowy jest czas.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-26513" title="droga do szkoły" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/09/droga-do-szkoły.jpg" alt="" width="700" height="392" /></p>
<p>– Stale wzrastająca liczba uczestników ruchu drogowego generuje u rodziców obawy, czy posiadana wiedza, umiejętności oraz samodzielność pozwolą dzieciom na bezpieczne dotarcie do szkoły – mówi pedagog dr Beata Bryś z Wyższej Szkoły Bankowej we Wrocławiu. – Z tego powodu celowo towarzyszą im w tej podróży. Zjawisko to dotyczy głównie uczniów w wieku od 6 do 11 lat. Najliczniejszą grupę stanowią rodzice, którzy własnym środkiem transportu przywożą dzieci do szkoły. Zazwyczaj robią to w drodze do pracy, co pozwala im efektywniej wykorzystać czas.</p>
<p>Im więcej dzieci w rodzinie, tym większe prawdopodobieństwo, że pojadą do szkoły samochodem z jednym z rodziców. Skłonność do wyboru tego środka transportu jest też ściśle skorelowana z dochodem. Wśród badanych deklarujących zarobki powyżej 3 tys. złotych samochodem wozi dziecko na lekcje 62 proc. rodziców. W grupie o najniższych dochodach (do 999 zł) połowę mniej (31 proc.). Im młodszy rodzic, tym bardziej prawdopodobne, że odprowadza dziecko do szkoły na piechotę. Najwięcej, bo 56 proc. w grupie poniżej trzydziestki. Z kolei im starszy opiekun, tym częściej dziecko podróżuje samodzielnie komunikacją miejską.</p>
<p>Samochód to najpopularniejszy sposób transportu uczniów w średnich miastach, między 250 a 500 tys. mieszkańców (prawie 54 proc.) oraz na wsiach (40 proc.). Jednocześnie na terenach wiejskich najwięcej jest dzieci, które docierają do szkoły specjalnym autobusem – co trzeci rodzic deklarujący ten sposób mieszka na wsi.</p>
<p>Większość uczniów potrzebuje nie więcej niż pół godziny, aby dotrzeć do i ze szkoły oraz na ewentualne zajęcia dodatkowe (53 proc.). Jednocześnie aż 10 proc. rodziców przyznało, że ich pociecha spędza w ten sposób od godziny do dwóch.</p>
<p>Źródło: Newsrm.tv</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-polskie-dzieci-docieraja-do-szkoly/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Pomóż dziecku (i sobie) lepiej spać</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/pomoz-dziecku-i-sobie-lepiej-spac/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/pomoz-dziecku-i-sobie-lepiej-spac/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 21 Nov 2017 12:12:42 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[niedobór snu]]></category>
		<category><![CDATA[sen]]></category>
		<category><![CDATA[smartfony]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dziecka]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy sen]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25007</guid>
		<description><![CDATA[Poleć swoim pociechom zrezygnować z ekranów przed snem – tablet, komórka czy laptop nie powinny znajdować się w pobliżu łóżka. To tylko jedna z porad przygotowanych przez amerykańskich naukowców z Penn State]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Pennsylvania State University opublikowała poradnik dla rodziców mający na celu poprawę jakości snu małych i dojrzewających dzieci. To efekt analizy wielu dotychczasowych badań wskazujących szczególne ryzyko wynikające z używania przez dzieci telefonów i tabletów przed snem.</p>
<p><strong>Oto lista rekomendacji Penn State:</strong></p>
<ul>
<li>Upewnij się, że wszyscy członkowie rodziny zdają sobie sprawę z wagi snu i tego, jak spać zdrowo;</li>
<li>Zachęć dzieci do zmiany nawyków przed snem, by ukierunkować je na relaksujące zajęcia, bez wykorzystania technologii;</li>
<li>Zachęć członków rodziny do usunięcia wszystkich elektronicznych urządzeń z sypialni, zwłaszcza spoza zasięgu ręki osoby leżącej w łóżku;</li>
<li>Przypominaj rodzinie, że jasne światło wieczorem, a zwłaszcza tuż przed snem, może obniżać jakość snu;</li>
<li>Jeśli Twoje dziecko doświadcza zaburzeń nastrojów lub problemów wychowawczych, rozważ niedobór snu jako jeden z istotnych czynników.</li>
</ul>
<p>– Literatura naukowa aktualnie dostarcza nam bardzo wielu dowodów na temat negatywnej relacji pomiędzy wyświetlaczami a zdrowym snem, zwłaszcza w kwestii odkładania zaśnięcia i długości snu – mówi prof. Orfeu Buxton, autor poradnika.</p>
<p>Powodów tej negatywnej relacji między ekranami a snem jest z pewnością wiele, ale ten podstawowy jest prozaiczny: wszyscy coraz więcej czasu spędzamy przed monitorami różnej wielkości, a to oznacza, że na coś musimy poświęcać mniej czasu. Pracy nie skrócimy, więc cierpi czas na relaks i sen.</p>
<p><img title="Woman using her mobile phone, city skyline night light backgroun" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/komórka-nocą.jpg" alt="" width="624" height="417" /></p>
<p>Źródło: Penn State</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/pomoz-dziecku-i-sobie-lepiej-spac/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Podświadomie faworyzujemy dzieci?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/podswiadomie-faworyzujemy-dzieci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/podswiadomie-faworyzujemy-dzieci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Oct 2017 10:50:19 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[faworyzowanie dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[rodzicielstwo]]></category>
		<category><![CDATA[więzy miedzy dziećmi a rodzicami]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24709</guid>
		<description><![CDATA[Chociaż zdecydowana większość rodziców twierdzi, że traktuje dzieci obojga płci jednakowo, z ustaleń badaczy z Rutgers Business School w New Jersey (USA) wynika, że matki faworyzują swoje córki, a ojcowie synów. Rezultaty badania publikuje „Journal of Consumer Psychology”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na podstawie kilku eksperymentów specjaliści wykazali, że jeśli chodzi o wydawanie pieniędzy, rodzice nieświadomie faworyzują potomków tej samej płci – matki są gotowe więcej zainwestować w córki, a ojcowie w synów. Tymczasem ponad 90 proc. rodziców deklaruje, iż w żaden sposób nie wyróżnia jednego ze swoich dzieci ze względu na płeć.</p>
<p>W jednym z eksperymentów naukowcy wręczyli rodzicom obligację skarbową o wartości 25 dolarów i powiedzieli, że mogą ją oni przekazać tylko jednemu ze swoich dzieci. Większość matek wybrała córki, a większość ojców synów. Badani rodzice decydowali się też zapisać w spadku większe kwoty pociechom tej samej płci.</p>
<p>Inny eksperyment został przeprowadzony w zoo. Rodzice tym razem otrzymywali los i musieli zdecydować, czy przeznaczą go na loterię, w której można wygrać plecak dla dziewczynki, czy dla chłopca. Matki w 75 proc. przypadków wybierały loterię z nagrodami dla dziewczynek, ojcowie w 87 proc. przypadków decydowali się na loterię z upominkami dla chłopców.</p>
<p>– W czterech różnych eksperymentach wykazaliśmy, że ten efekt (faworyzowania dzieci tej samej płci – PAP) jest bardzo silny i występuje w różnych kulturach. Skłonność do inwestowania pieniędzy w potomstwo tej samej płci zachodzi na skutek tego, iż matki bardziej identyfikują się ze swoimi córkami i to w nich widzą swoje odbicie, a ojcowie z synami – komentuje współautorka badania Kristina Durante.</p>
<p>Źródło: <a href="https://www.journals.elsevier.com/journal-of-consumer-psychology/forthcoming-articles/do-mothers-spend-more-on-daughters">Journal of Consumer Psychology</a> / <a href="http://naukawpolsce.pap.pl/">PAP &#8211; Nauka w Polsce</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/podswiadomie-faworyzujemy-dzieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak dobrać książeczkę dla dziecka, by uczyło się słów</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-dobrac-ksiazeczke-dla-dziecka-by-uczylo-sie-slow/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-dobrac-ksiazeczke-dla-dziecka-by-uczylo-sie-slow/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 05 Jul 2017 12:51:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[czytanie dziecku]]></category>
		<category><![CDATA[książeczki dla dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[moda na czytanie]]></category>
		<category><![CDATA[nauka czytania]]></category>
		<category><![CDATA[nauka słów]]></category>
		<category><![CDATA[wychowanie dziecka]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=23877</guid>
		<description><![CDATA[Książeczki dla małych dzieci nie powinny mieć zbyt wiele obrazków, bo ich nagromadzenie utrudnia naukę nowego słownictwa – czytamy na łamach „Infant and Child Development”]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Chociaż wydawnictwa prześcigają się w publikowaniu coraz to nowych, bardziej kolorowych i urozmaiconych książeczek do nauki słownictwa dla małych dzieci, by zachęcić potencjalnych nabywców, to psychologowie z brytyjskiego Uniwersytetu Sussex przestrzegają: gdy na kartce znajduje się więcej niż jedna ilustracja, dzieciom w wieku przedszkolnym trudniej skojarzyć określone słowo z właściwym obrazkiem.</p>
<p>– Dzieci, które są zbyt młode, by samodzielnie czytać, nie wiedzą, na co patrzeć, bo nie śledzą tekstu. To ma duży wpływ na ich naukę nowego słownictwa – mówi współautorka badania Zoe Flack.</p>
<p>Badacze czytali 3-letnim dzieciom książeczki służące nauce nazw różnych przedmiotów. Część czytanek zawierała po jednej ilustracji na kartce (obrazek znajdował się na prawej stronie, a lewa pozostawała pusta), a część dwie ilustracje (obrazki znajdowały się zarówno na prawej, jak i lewej stronie).</p>
<p>Okazało się, że dzieci, którym czytano książki z jedną ilustracją na kartce, zapamiętywały dwa razy więcej słów niż pozostałe maluchy.</p>
<p>W kolejnym eksperymencie wykazano, że w przypadku książeczek z dwoma ilustracjami pomocny był gest wskazywania na właściwy obrazek przed rozpoczęciem czytania tekstu. Dzieci wiedziały wtedy, który obrazek łączy się z określonym słowem.</p>
<p>– Wyniki naszego badania są zgodne z teorią obciążenia poznawczego, która sugeruje, że efekty uczenia się zależą od poziomu skomplikowania zadania. W tym przypadku dawanie dzieciom mniejszej dawki informacji lub wskazywanie na właściwą informację może pomóc w nauce większej ilości słów – komentuje Flack.</p>
<p>– W innych badaniach wykazano, że dołączanie do książeczek dla dzieci dodatków, takich jak dzwonki, gwizdki, klapki lub antropomorficzne wizerunki zwierząt wpływa na upośledzenie uczenia się, ale nasze badanie jest pierwszym, które pokazuje, że zmniejszenie liczby ilustracji zwiększa u dzieci zdolność do nauki nowego słownictwa – dodaje inna badaczka dr Jessica Horst.</p>
<p>Źródło: <a href="http://naukawpolsce.pap.pl/">PAP &#8211; Nauka w Polsce</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/jak-dobrac-ksiazeczke-dla-dziecka-by-uczylo-sie-slow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->