<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; żaloba</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/zaloba/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>W żałobie nie ma złych uczuć</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-zalobie-nie-ma-zlych-uczuc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-zalobie-nie-ma-zlych-uczuc/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 09 Nov 2022 01:08:43 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[strata]]></category>
		<category><![CDATA[żaloba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29379</guid>
		<description><![CDATA[Żałoba po odejściu osoby starszej, którą się opiekował ktoś bliski, może mieć swoją specyfikę. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Wśród szeregu emocji i uczuć niektórzy opiekunowie mogą doświadczać ulgi. Psycholog dr Joanna Szczuka z Kliniki i Polikliniki Geriatrii w Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie podkreśla, że nie ma w żałobie złych uczuć.</h3>
<p><strong>Na czym polega żałoba?</strong></p>
<p>W ujęciu psychologicznym proces żałoby składa się z pięciu etapów. Najpierw jest okres zaprzeczenia –nie do końca wierzymy, że ktoś nam bliski zmarł, że już go nie ma. Następnie przechodzimy przez etapy gniewu i targowania się. A potem przez rozpacz dochodzimy do pogodzenia się ze śmiercią osoby bliskiej. Takie są etapy opisywane w literaturze przedmiotu. Jednak nie każdy człowiek przeżywa żałobę tak samo. Niektóre z wymienionych etapów mogą w ogóle nie wystąpić albo mogą na siebie zachodzić, być trudne do rozróżnienia. Dzieje się tak dlatego, że przeżywanie żałoby jest procesem indywidualnym i ma bardzo intymny charakter.</p>
<p><strong>Co innego oznacza odejście podopiecznego, który był bliskim dla opiekuna, a co innego, gdy to osoba spoza rodziny. Jak to się różni w sferze emocji?</strong></p>
<p>W przypadku opiekunów rodzinnych osób starszych pierwsze etapy żałoby w ogóle nie muszą wystąpić. Opiekun może nie doświadczać zaprzeczania, ponieważ w pewien sposób był świadomy, że taka sytuacja prędzej czy później nastąpi. Jeśli jednak pojawi się zaprzeczanie, może ono objawiać się tym, że opiekun mechanicznie wykonuje wszystkie czynności związane z pożegnaniem zmarłego albo podczas pogrzebu jawi się jako pozbawiony emocji.</p>
<p>Z racji tego, że opiekun wiedział, że prędzej czy później moment śmierci osoby bliskiej nastąpi, może nie występować u niego etap gniewu. Jeśli jednak występuje, może wyrażać się w myślach typu: „Może gdyby rodzina bardziej mi pomogła, mój bliski żyłby dłużej?” albo: „Nie jestem pewien, czy lekarz zrobił wszystko, żeby pomóc mojemu bliskiemu”.</p>
<blockquote><p>Etap targowania się również może nie występować. Jeśli jednak się pojawia, to ujawnia się pod postacią pytań: „Dlaczego zgodziłem się na tę operację, czy gdybym się nie zgodził, to mój tata żyłby dłużej?”, „Czy mogłem postąpić inaczej?”.  Przybiera to postać obwiniania siebie i zastanawiania się, czy mogliśmy zrobić coś więcej dla bliskiej osoby.</p>
</blockquote>
<p>Najczęściej u opiekunów rodzinnych występują dwa ostatnie etapy żałoby, czyli rozpacz i akceptacja. Rozpacz związana jest ze sprzecznymi odczuciami opiekuna, może on też doświadczać dolegliwości somatycznych typowych dla depresji, np. może mieć problemy ze snem, z apetytem, niechęć do wstawania rano i rozpoczynania codziennych czynności.</p>
<blockquote><p>Ostatni etap, czyli pogodzenie się ze śmiercią bliskiego, w przypadku opiekuna osoby starszej zaczyna się właściwie już za życia podopiecznego z racji jego wieku. Śmierć osoby starszej najczęściej nie jest nagła, to proces, do którego można się w pewnym stopniu przygotować.</p>
</blockquote>
<p>Warto dodać, że w przypadku opiekunów rodzinnych bardzo często po śmierci bliskiego pojawia się uczucie ulgi. Wiąże się ono z tym, że bliski nie doświadcza już cierpienia. Bywa też, że opiekunowie są przeciążeni opieką i śmierć podopiecznego daje im możliwość wytchnienia. Jednak ulga w takiej sytuacji nadal jest w naszym społeczeństwie uczuciem nieakceptowanym kulturowo, dlatego opiekunowie nie przyznają się do niej. Dopiero kiedy trafią na grupę wsparcia, albo dowiadują się, że inni też odczuwają podobnie, są skłonni przyznać się do tego uczucia – choć jest ono naturalne i powinno być pozbawione jakichkolwiek ocen ze strony osób trzecich.</p>
<p><strong>A jak wygląda to w przypadku profesjonalnych opiekunów? Oni często też przywiązują się do swoich podopiecznych&#8230;</strong></p>
<p>Także w przypadku opiekunów zawodowych żałoba jest zjawiskiem jak najbardziej naturalnym. Kiedy opiekujemy się podopiecznym, on też może stać się dla nas kimś bliskim. Towarzyszenie mu w cierpieniu lub chorobie staje się aktem intymnym, więc nie sposób w takiej sytuacji całkowicie uniknąć zaangażowania emocjonalnego. Ale trzeba przyznać, że w przypadku opiekunów zawodowych przyzwolenie społeczne na żałobę jest mniejsze.</p>
<blockquote><p>Kiedy umiera ktoś z rodziny, niektórzy na znak żałoby noszą czarne ubrania. Naturalnym jest, że zamykają się w sobie, czasowo odcinają się od kontaktów z innymi. Tymczasem po śmierci podopiecznego rola opiekuna zawodowego często jeszcze się nie kończy – zdarza się, że wspiera on rodzinę zmarłego w żałobie, pomaga w przygotowaniu pogrzebu. Dlatego często opiekunowie zawodowi tłumią swoje emocje, bo tego się od nich wymaga jako od osoby wspierającej.</p>
</blockquote>
<p>Niektórzy uważają, że profesjonalny opiekun nie powinien przywiązywać się do swojego podopiecznego.<br />
Kiedy jesteśmy opiekunami zawodowymi i zmarł nasz podopieczny, warto zastanowić się, czy przeżywana przez nas żałoba wpływa też na inne sfery naszego życia. To pozwoli nam uświadomić sobie, czy granice pomiędzy profesjonalizmem a empatią zostały przekroczone. Warto zadać sobie pytanie, czy przeżywając żałobę po podopiecznym zaniedbujemy naszą rodzinę, dzieci? Czy poświęcamy im mniej czasu? Czy nie zaniedbujemy naszych podstawowych potrzeb, jak jedzenie, spanie, higiena? Czy realizujemy aktywności, które jeszcze niedawno sprawiały nam przyjemność? Dobrze jest więc odpowiedzieć sobie na pytanie: jak funkcjonujemy w naszej codzienności? Nie możemy bowiem zapominać, że jako opiekunowie profesjonalni oprócz sytuacji zawodowej, a w niej przeżywanej żałoby, mamy też swoją rodzinę i swoje życie. To jest nasz główny punkt odniesienia.</p>
<p><strong>Czy zawód opiekuna to zawód na lata, czy jednak niekoniecznie?</strong></p>
<p>Zdarza się, że opiekunowie zawodowi w pewnym momencie czują, że muszą zakończyć swoją pracę, na przykład po śmierci któregoś z podopiecznych, z którym byli blisko związani. Czasem mają poczucie wypalenia albo odczuwają przedłużoną żałobę. Bywa i tak, że opiekunowie rezygnują z pracy, kiedy umiera ktoś z ich rodziny, albo gdy dowiadują się o ciężkiej chorobie wśród swoich najbliższych. To przewartościowuje ich sposób widzenia, czują, że nie są wtedy w stanie pomagać innym, lub jednocześnie i rodzinie, i komuś obcemu.</p>
<blockquote><p>Zawód opiekuna jak najbardziej może być na całe życie. Myślę, że zależy to od tego, jakie sami mamy doświadczenia życiowe i jakie mamy podejście do śmierci. Co myślimy na temat naszej starości? Co myślimy na temat śmierci, która jest przecież czymś nieuniknionym? Nasze podejście ujawnia się w momencie, kiedy jako opiekunowie towarzyszymy podopiecznemu w umieraniu: czy skupiamy się wtedy na procedurach medycznych, na kontaktach z lekarzem i uciekamy od przebywania z osobą, która umiera? Czy umiemy być z podopiecznym, spędzać z nim ostatnie chwile jego życia, patrzeć mu w oczy, być blisko? Czy nie czujemy się niezręcznie w milczeniu?</p>
</blockquote>
<p>Towarzyszenie w procesie umierania jest przywilejem, jest współuczestniczeniem w jednym z najbardziej intymnych momentów. Wielu opiekunów dzięki takim doświadczeniom zaczyna żyć inaczej. Mówią oni, że zaczynają żyć bardziej świadomie, że bardziej doceniają to, co mają. Niektórzy widząc, że to proces nieunikniony i naturalny, mniej boją się własnej śmierci. Zdarza się i tak, że osoba zaczyna swoją aktywność jako opiekun właśnie po tym, gdy umiera jej ktoś bliski, kim długo się opiekowała. Zauważa wtedy u siebie predyspozycje do tego zajęcia, może wykorzystać swoje doświadczenie, wiedzę, intuicję.</p>
<p><strong>Co można poradzić osobom, które są w żałobie i wydaje im się, że nie mogą sobie z tym poradzić? </strong></p>
<p>Przede wszystkim możemy w pewien sposób, choć oczywiście nie do końca, przygotować się do przyszłej żałoby, zanim nastąpi moment śmierci podopiecznego. Czyli jeszcze za życia podopiecznego warto zastanowić się, jak możemy ten ostatni wspólny czas dobrze wykorzystać. Jak możemy pożegnać się z podopiecznym, jak możemy spełnić jego wolę? Przygotowanie się do śmierci to uświadamianie sobie, że ten moment kiedyś nastąpi i nie mamy na to wpływu. To naturalna kolej rzeczy.</p>
<blockquote><p>Po śmierci podopiecznego pomocny może być, i to dla obu stron, kontakt z jego rodziną. Bycie współtowarzyszem żałoby może nam pomóc lepiej zrozumieć własne emocje, na które powinniśmy dać sobie przyzwolenie.</p>
</blockquote>
<p><strong>Czy przeżywanie żałoby to taka sytuacja, kiedy potrzebne jest profesjonalne wsparcie?</strong></p>
<p>Żałoba to naturalny kryzys w naszym życiu, najczęściej więc nie wymaga profesjonalnego wsparcia czy pomocy z zewnątrz. Warto więc po prostu dać sobie czas na to, żeby odpocząć, przeżyć to z najbliższymi, w swoim naturalnym środowisku. Każdy ma swój indywidualny sposób przeżywania żałoby. Nie ma lepszego i gorszego sposobu przeżywania żałoby. Jeśli chodzi o opiekunów zawodowych w procesie żałoby, lepiej jest jednak nie podejmować na tym etapie istotnych decyzji. Nie rezygnujmy więc nagle z pracy.</p>
<blockquote><p>Dajmy sobie czas, żeby uporać się z emocjami, szczególnie, jeśli nas zaskakują. Być może postrzegaliśmy siebie jako osobę przygotowaną na takie zdarzenia, a okaże się, że jesteśmy w kompletnej rozsypce. Albo wręcz przeciwnie – odczuwając wcześniej strach, będziemy zaskoczeni, że po śmierci podopiecznego jesteśmy spokojni i opanowani.</p>
</blockquote>
<p><strong>Gdzie możemy zwrócić się o pomoc, jeżeli czujemy, że sytuacja nas jednak przerasta?</strong></p>
<p>Jeśli mamy poczucie, że potrzebujemy pomocy z zewnątrz, najlepiej poszukać pomocy psychologicznej albo grupy wsparcia. Istnieje wiele takich miejsc, gdzie można otrzymać wsparcie w żałobie. Warto poszukać konkretnej grupy, która wspiera opiekunów osób starszych. Wtedy uzyskamy pomoc opartą o doświadczenia osób, które były w podobnej sytuacji.</p>
<p><em>Rozmawiała Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</em></p>
<div id="biography-wrapper">
<p><em><img src="https://zdrowie.pap.pl/sites/default/files/styles/image_crop_portrait_100/public/202011/Szczuka_J.jpg?itok=FxOmGfsK" alt="Fot. PAP/Archiwum dr Szczuki" width="100" height="100" /></em></p>
<div id="biography-label"><em>Dr Joanna Szczuka, psycholog,</em></div>
<p><em>Pracuje w Klinice i Poliklinice Geriatrii w Narodowym Instytucie Geriatrii, Reumatologii i Rehabilitacji w Warszawie. Ponadto udziela wsparcia psychologicznego członkom rodzin osób z chorobami otępiennymi w postaci konsultacji indywidualnych, grupowych oraz szkoleń dla opiekunów. Jest współautorką książki „Opiekun szyty na miarę. Poradnik dla opiekunów osób z chorobami otępiennymi”.</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-zalobie-nie-ma-zlych-uczuc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żałoba – jak przebiega, jak pomóc?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/zaloba-jak-przebiega-jak-pomoc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/zaloba-jak-przebiega-jak-pomoc/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 31 Oct 2019 15:26:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[mikrodermabrazja]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o śmierci]]></category>
		<category><![CDATA[smutne święta]]></category>
		<category><![CDATA[strata bliskiej osoby]]></category>
		<category><![CDATA[trauma]]></category>
		<category><![CDATA[żaloba]]></category>
		<category><![CDATA[złość]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=28142</guid>
		<description><![CDATA[Zbliża się 1 listopada, czyli dzień, w którym szczególnie pamiętamy o naszych zmarłych bliskich. To także czas refleksji i zadumy – moment, by zwolnić i spotkać się z rodziną. Często wtedy wracamy myślami do chwil, gdy te osoby były jeszcze z nami. Wtedy także, częściej niż zazwyczaj, mówi się o temacie żałoby. Psycholożka Marta Kobylińska podpowiada, jak „zmierzyć się” ze stratą kogoś z rodziny czy przyjaciół oraz w jaki sposób pomóc tym, którzy właśnie przeżywają ten trudny i bolesny okres. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na początku warto zastanowić się, czym tak naprawdę jest żałoba. Najczęściej jest ona rozumiana jako przeżywanie smutku, cierpienia i bólu po utracie bliskiej osoby. Poza znacznym spadkiem formy psychicznej, w procesie żałoby widoczne są także zmiany fizyczne, zmiany w zachowaniu czy w sposobie myślenia. Do najczęstszych dolegliwości należy, obniżenie nastroju, uczucie ciągłego zmęczenia, obniżenie odporności organizmu, problemy ze snem, pamięcią czy zmniejszony apetyt.</p>
<blockquote><p>- Żałoba i przeżywanie straty to bardzo trudny i wymagający czas dla każdego człowieka. Pojawiających się wtedy uczuć, najczęściej bardzo negatywnych, chciałoby się uniknąć, ale, niestety nie da się „przeskoczyć”. To okres, przez który trzeba przejść, pogodzić się ze stratą i jakby nauczyć się żyć na nowo. Pamiętajmy, że każdy przeżywa żałobę na swój sposób. Zależy to od bardzo wielu zmiennych – przede wszystkim od zażyłości relacji z utraconą osobą, ale także od naszej osobowości i stylu radzenia sobie z trudnymi  sytuacjami. Proces powrotu „do normalności” również może przybierać różną intensywność i tempo. Uczucia towarzyszące stracie mogą pojawiać się falami i z upływem czasu tracą na natężeniu.    Żałoba ma zazwyczaj kilka etapów – nie od razu możliwe jest powrócenie do równowagi i codziennego, zdrowego funkcjonowania &#8211; tłumaczy Marta Kobylińska, psycholożka.</p>
</blockquote>
<div id="attachment_28143" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28143 " title="zrozpaczona1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/10/zrozpaczona1-1024x682.jpg" alt="" width="700" height="466" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p><strong>FAZA I – szok i zaprzeczanie</strong></p>
<p>To pierwszy,  bardzo burzliwy etap, który następuje tuż po śmierci bliskiej osoby.  Często pojawiającą się wtedy reakcja jest zaprzeczeniem temu, co się  stało. Zazwyczaj cała uwaga skupia się wówczas na formalnościach  pogrzebowych – szczególnie, że często człowiek nie dopuszcza do swojej  świadomości tragicznych wydarzeń, zwłaszcza jeśli do śmierci doszło  nagle.</p>
<p><strong>FAZA II – dezorganizacja zachowania</strong></p>
<p>Jest  to etap, w którym często trudno jest się na czymkolwiek skupić.  Codzienne obowiązki schodzą na dalszy plan, aktywność i poziom energii  spadają. Wśród dominujących emocji pojawiają się smutek, nieporadność  czy przerażenie. </p>
<p><strong>FAZA III – etap doświadczania złości</strong></p>
<p>W  tej fazie, osoby w żałobie zazwyczaj odczuwają złość, którą kierują  wobec siebie, rodziny, losu czy Boga. Pojawia się także poczucie  zazdrości wobec innych osób, których takie nieszczęście nie dotknęło.</p>
<p><strong>FAZA IV – pogrążenie w depresji</strong></p>
<p>To  moment wyciszenia i wycofania. Wśród pojawiających się emocji  najsilniej oddziałują smutek i żal. Żałobnik czuje się wtedy bardzo  samotny, ma wrażenie, że nikt z otoczenia nie jest w stanie go zrozumieć  – w konsekwencji zamyka się w sobie, odsuwa od innych ludzi i trudno  jest mu cieszyć się codziennością. <br />
<strong><br />
FAZA V – czas na akceptację straty</strong></p>
<p>Końcowym  etapem wychodzenia z żałoby jest faza akceptacji utracenia bliskiego.  Powoli codzienne funkcjonowanie wraca do normy, poziom energii i  aktywności wzrastają. W tym okresie osoba zazwyczaj jest już gotowa, by  na nowo interesować się życiem towarzyskim czy podejmować nowe role.</p>
<p><strong>Wsparcie – czego potrzebuje osoba pogrążona w żałobie?</strong></p>
<blockquote><p>- Człowiek w żałobie przede wszystkim potrzebuje wsparcia, cierpliwości i akceptacji. Powinniśmy pozwolić mu przeżywać trudne emocje, nie bać się z nim rozmawiać – nawet na tematy związane ze śmiercią. Nasz bliski powinien wiedzieć, że może na nas liczyć, że zostanie wysłuchamy i nie będziemy go oceniać ani krytykować. Czasem wystarczy sama obecność i troska, jednak bardzo ważna jest także baczna obserwacja jego zachowania. Zarówno stłumienie smutku i żalu, jak i nadmierna koncentracja na nich mogą być bardzo niebezpieczne. Jeśli osoba przeżywająca żałobę nie radzi sobie z nową codziennością, co przejawia się np. zaniedbywaniem obowiązków czy w zachowaniach destrukcyjnych (np. nadużywanie alkoholu), to powinniśmy takim reakcjom przeciwdziałać i nie bagatelizować ich. Nierzadko konieczne okazuje się wsparcie psychologa, psychoterapeuty czy psychiatry, który pomoże poradzić sobie z tym trudnym doświadczeniem &#8211; mówi Marta Kobylińska.</p>
</blockquote>
<p>Pamiętajmy jednak, że każdy z nas jest inny, a przeżywanie żałoby to sprawa bardzo indywidualna. Może się zdarzyć, że nie wszystkie fazy żałoby wystąpią, co nie oznacza, że nie przeżyliśmy utraty drugiej osoby. Każdy człowiek ma inny styl radzenia sobie z trudnymi sytuacjami, dlatego jego zachowanie nie powinno być odgórnie klasyfikowane. Powyższe informacje mają na celu jedynie przybliżenie emocji, które zazwyczaj pojawiają się po utracie kogoś bliskiego.</p>
<p>Źródło: 38 PR</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/zaloba-jak-przebiega-jak-pomoc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>„Paraliżująca samotność, niemożliwa do opisania”</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/%e2%80%9eparalizujaca-samotnosc-niemozliwa-do-opisania%e2%80%9d/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/%e2%80%9eparalizujaca-samotnosc-niemozliwa-do-opisania%e2%80%9d/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 08 Aug 2018 03:28:24 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[myśli samobójcze]]></category>
		<category><![CDATA[psychiatria]]></category>
		<category><![CDATA[samobójstwo]]></category>
		<category><![CDATA[wsparcie]]></category>
		<category><![CDATA[żaloba]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie psychiczne]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26474</guid>
		<description><![CDATA[Wciąż stygmatyzowane, samobójstwo nie czeka na akceptację. Stało się częstszą przyczyną śmierci niż wojna i zabójstwa razem wzięte. Co roku w żałobie pogrąża się prawie 50 milionów ludzi na świecie, których bliscy postanowili skończyć swoje życie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nie ma jednego schematu, co dzieje się z osobą, która decyduje się na odebranie sobie życia. U niektórych wystarczy impuls, inni na chłodno planują swój koniec. Łączy ich jedno: nie widzą dla siebie więcej miejsca na świecie. Nazwanie tego tchórzostwem byłoby zbytnim uproszczeniem, ale też nie powinno się iść w stronę bohaterstwa. Samobójcy to po prostu ludzie podejmujący, racjonalnie lub nie, jedną z najtrudniejszych do wyobrażenia decyzji.</p>
<p>Dziś jednak nie o nich, ponieważ każde samobójstwo zostawia po osobie zmarłej pustkę, a najczęściej również bliskie osoby pogrążone w żałobie. Podobnie jak trudno zrozumieć, co czują osoby posuwające się do samobójstwa, tak skomplikowana jest sytuacja tych zostawionych na ziemi. Ich życie zmienia się na zawsze, często w sposób niespodziewany i trudny, czasami niemożliwy do pojęcia.</p>
<p><img title="samobójstwo" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/08/samobójstwo.jpg" alt="" width="701" height="468" /></p>
<p>Dlatego tak ważne jest, by mając w swoim otoczeniu osobę dotkniętą samobójstwem kogoś bliskiego, zaoferować jej odpowiednie wsparcie. – Ich spojrzenie na życie jest w ruinie, czasami sami popadają w depresję, poczucie osamotnienia. Obawiają się pochłonięcia przez dożywotni smutek, którego nikt wokół nie zrozumie. To paraliżująca samotność, niemożliwa do opisania – opisuje prof. Lekeisha Sumner z University of California, psychiatrka i biobehawiorystka.</p>
<p>Na tym problemy osoby opłakującej samobójstwo wcale się nie kończą. Nie tylko traci osobę bliską, ale też spotyka się ze społecznymi konsekwencjami tego zdarzenia. Wciąż zdarza się, że księża nie chcą udzielać pogrzebów samobójcom, a – zwłaszcza w małych społecznościach – osoba zmarła może stać się przedmiotem bolesnych plotek. W końcu nikt normalny się nie zabija – jak zdają się myśleć niektórzy. Tyle że samobójcy są tak normalni, jak inni wokół nas, aż do momentu samobójstwa właśnie.</p>
<p>Co ich pchnęło, czy można było temu zapobiec, czy były jakieś sygnały, czy ktoś jest temu winien? Czy to miało jakiś sens? To pytania, które zadają sobie po samobójstwie niemal wszyscy, a zwłaszcza żałobnicy. Nie należy jednak szukać na nie odpowiedzi na siłę, pierwszym krokiem powinna być próba pomocy najbliższym. O czym należy pamiętać? Oto porady prof. Lekeishy Sumner.</p>
<p><strong>1. Pamiętaj, że to inna żałoba</strong></p>
<p>Strata to strata, ale okoliczności się różnią. Samobójstwo jest nagłe i silnie negatywnie nacechowane – wszak to grzech śmiertelny, przeciw życiu. Często pozostają nieodpowiedziane pytania o przyczyny, a nierzadko również trauma związana ze znalezieniem ciała bliskiej osoby. To może prowadzić do silnego wycofania osoby, która kogoś straciła.</p>
<p><strong>2. Bliscy są w grupie ryzyka</strong></p>
<p>Z uwagi na skrajnie silne, negatywne oddziaływanie samobójstwa, bliscy osoby zmarłej są szczególnie narażeni na zaburzenia. Lęki, depresja, ale też znaczne pogorszenie fizycznego zdrowia nie są rzadkością. Należy mieć szczególnie delikatną sytuację na uwadze. Zdarza się nawet, że żałobnicy sami zaczynają myśleć o odebraniu sobie życia w poczuciu rozpaczy czy z chęci połączenia się z bliską osobą. Może to być oznaka predyspozycji genetycznych do skrajnych zaburzeń emocjonalnych.</p>
<p><strong>3. Twoje słowa mają znaczenie</strong></p>
<p>Z uwagi na szczególne piętno samobójstwa warto szczególnie delikatnie rozmawiać. O zmarłym mówić nie jako osobie, która popełniła samobójstwo (sprawca haniebnego czynu), lecz o ofierze samobójstwa. Nie jest to tylko bardziej wrażliwe, ale też bardziej trafne określenie. Samobójstwo jest bowiem skutkiem wielu różnych czynników, na które osoba wykonująca czyn może nie mieć wpływu.</p>
<p><strong>4. Szczegóły to nie Twoja sprawa</strong></p>
<p>Nie dopytuj o konkretne okoliczności zdarzenia, ponieważ to może pogłębić poczucie wstydu u żałobnika, zniechęcając go do dzielenia się przemyśleniami i emocjami. – Miewałam pacjentów, u których ludzie dobrej woli, swoimi komentarzami, wywoływali skrajnie bolesne wspomnienia. To, jak rozmawiamy, pomaga osobie zmagającej się z żałobą poukładać sobie życie po stracie – tłumaczy prof. Somner.</p>
<p><strong>5. Pamiętaj o pustce</strong></p>
<p>Strata bliskiej osoby, zwłaszcza w tak trudnych okolicznościach, pozostawia po sobie zburzone życie, które trzeba budować na nowo. Nie wypada więc mówić, że „Bóg miał swój plan” albo „nie zesłałby na Ciebie niczego, z czym sobie nie poradzisz”. Nie zapewniaj, że wiesz, przez co ktoś przechodzi, jeśli nie masz silnego przeświadczenia o wspólnocie doświadczeń związanych z samobójstwem.</p>
<p><strong>6. Bądź</strong></p>
<p>Wystarczy powiedzieć: „nie wiem, jak to jest, ale chcę być przy Tobie”. Nie oczekuj, daj czas i wykaż się cierpliwością. Zaoferowanie swojego czasu i uwagi to najcenniejsze, co można oddać w takiej sytuacji. Czasami nawet rozmowy, zwłaszcza gdy ktoś się otwiera, mają prawdziwie terapeutyczne działanie.</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/%e2%80%9eparalizujaca-samotnosc-niemozliwa-do-opisania%e2%80%9d/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Święta po stracie bliskiej osoby</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/swieta-po-stracie-bliskiej-osoby/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/swieta-po-stracie-bliskiej-osoby/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Dec 2017 07:24:21 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Boże Narodzenie]]></category>
		<category><![CDATA[rozmowy o śmierci]]></category>
		<category><![CDATA[smutek]]></category>
		<category><![CDATA[smutne święta]]></category>
		<category><![CDATA[utrata bliskiej osoby]]></category>
		<category><![CDATA[żaloba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25301</guid>
		<description><![CDATA[Przed nami okres, gdy szarą codzienność zamieniamy na odświętną atmosferę spotkań z bliskimi. To jednak koszmarna wiadomość dla tych z nas, którzy najbliższą osobę niedawno stracili. Właśnie w trakcie Świąt najtrudniej wypełnić wyrwę, która powstaje w życiu...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Nadchodzące Boże Narodzenie będzie dla niektórych z nas pierwszym bez bliskiej osoby. Nawet jeśli dokoła jest wielu życzliwych, uczucie pustki może być szczególnie bolesne właśnie teraz. Zła wiadomość jest taka, że nie mamy dla Was porady, jak sobie z tym poradzić. Nie da się, ból pozostanie. Jednak dobra wiadomość jest taka, że ten ból można przepracować i łagodzić. Oto kilka rad, jak to zrobić.</p>
<p><strong>Nie bój się smutku</strong></p>
<p>Nawet osoby, które najbliższą osobę straciły długie lata temu, w grudniu szczególnie odczuwają jej brak. Pozwól sobie na delikatność, nie martw się, że nie możesz się pozbierać. Jeśli o czymś to świadczy, to o ogromnej wadze relacji, jaką miałaś z tą osobą.</p>
<p>Pisarka Kristin Meekhof w książce „Poradnik zdrowej wdowy” (luźne tłumaczenie „A widow&#8217;s guide to healing”) przepytała ponad sto wdów, by sprawdzić jak wygląda ich życie. Jej podstawowy wniosek: smutek zawsze wygląda inaczej. Dlatego może Ci się wydawać, że inni radzą sobie lepiej, że coś z Tobą jest nie tak. Nie idź tym tropem, nie bój się pustki, którą czujesz. Na początek najlepsze, co możesz z trudnymi uczuciami zrobić, to przyjąć je, nazwać po imieniu i nie uciekać.</p>
<p><strong>Daj sobie czas na przepracowanie straty</strong></p>
<p>Dla niektórych to oczywiste, ale inni mają taktykę zapychania swojego kalendarza czym się da, byle tylko pozostać w ruchu. Bo jeśli się zatrzymają, mogą zacząć myśleć o bólu, a wtedy rozpadają się na milion kawałeczków. Przyjmują to za oznakę słabości, niesłusznie!</p>
<p>Skoro smutek, nawet rozpacz są naturalnymi uczuciami, to tym bardziej ich okazywanie powinno przychodzić nam łatwo. Duszenie emocji w sobie nic nie da, dlatego nie uciekaj od trudnych chwil wspominania i poczucia braku tej najbliższej osoby. Chce Ci się płakać? Płacz! Chcesz wspominać? Daj sobie parę chwil, nawet godzin, i wspominaj! Nie uciekaj przed stratą, ona już się dokonała i najzdrowiej jest zmierzyć się z jej ogromem.</p>
<p><img title="smutne-święta-1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/12/smutne-święta-1-1024x683.jpg" alt="" width="701" height="467" /></p>
<p><strong>Poproś o pomoc</strong></p>
<p>Większość z nas stara się zbierać do kupy w kontaktach z innymi ludźmi. Nie chcemy dać po sobie poznać, że w sercu mamy ogromną i bolesną dziurę wyrwaną wraz z odejściem najbliższej osoby. Słusznie, ludzie mają swoje problemy i nie lubimy przeciążać ich własnymi. Zresztą, inna osoba może nawet nie mieć pojęcia, jakie uczucia nami targają i jakie katusze przeżywamy.</p>
<p>Czym innym jest jednak niezamęczanie innych swoim bólem, a czym innym prosta prośba o pomoc. Nie musisz nawet wchodzić w szczegóły, ale nie bój się poprosić zaufaną osobę o pomoc. Nie ma wstydu w przyznaniu się, że przechodzisz przez coś bardzo trudnego i przydałaby się dodatkowa para rąk czy cierpliwie słuchające uszy raz na jakiś czas.</p>
<p><strong>Okaż współczucie innym</strong></p>
<p>Nie zbawisz świata, ale możesz – jakkolwiek egoistycznie to zabrzmi – pomóc sobie poprzez wsparcie drugiej osoby. Nierzadko po stracie zmieniamy swoje podejście do ludzkiej krzywdy, którą tak silnie właśnie odczuwamy. Wykorzystaj to.</p>
<p>Nie wypełnisz swojej pustki poprzez działanie na rzecz innych, ale to naprawdę poprawia samopoczucie. Wolontariat w dobie internetu jest naprawdę łatwy, a w tym trudnym okresie pomaga dodatkowo ponownie odnaleźć cel w życiu. Można to również połączyć z zamykaniem spraw bliskiej osoby. Ilekroć umiera ktoś z domowników, wejście do pokoju zajmowanego dotąd przez tę osobę dla wielu osób oznacza katusze.</p>
<p>Być może dobrym rozwiązaniem okaże się przekazanie części elementów tego pokoju na rzecz potrzebujących? W ten sposób Twoje cierpienie może zostać nieco uśmierzone dobrym uczynkiem i z czystym sumieniem możesz powiedzieć, że osoba zmarła byłaby z tego zadowolona.</p>
<p><strong>Zrób sobie prezent</strong></p>
<p>Nie chodzi wcale o szturm na galerię handlową, bo zakupami nie wypełni się pustki. Mamy raczej na myśli prezent dla serca i duszy. Na przykład pozwól sobie na drzemkę, daj sobie czas na kawę z koleżanką.</p>
<p>Miej współczucie również dla siebie i nie odmawiaj sobie prawa do ulgi, radości czy innych pozytywnych uczuć. Co innego nazwać smutek po imieniu i pogodzić się z nim, a co innego trwać w nim usilnie. Twój mózg potrzebuje też pozytywnych bodźców i nie powinnaś go ich pozbawiać w imię pamięci o bliskiej osobie. Nie obawiaj się, nie zapomnisz i masz prawo do chwil nieskrępowanej radości.</p>
<p>Dla nas wszystkich w okresie Świąt Bożego Narodzenia pamięć o stracie jest szczególna. Nie ma z nami tych, którzy tak wiele znaczyli. Nie zmienisz tego, za to możesz zmienić to, jak ten okres przejdziesz. Być może któraś z powyższych porad znajdzie zastosowanie również w Twoim przypadku.</p>
<p>Na podstawie porad Kristin Meekhof</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/swieta-po-stracie-bliskiej-osoby/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żałoba groźna dla serca</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/zaloba-grozna-dla-serca/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/zaloba-grozna-dla-serca/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 09 Apr 2011 04:40:15 +0000</pubDate>
		<dc:creator>karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[badania]]></category>
		<category><![CDATA[choroby serca]]></category>
		<category><![CDATA[serce]]></category>
		<category><![CDATA[żaloba]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=3084</guid>
		<description><![CDATA[W ciągu pierwszych kilku miesięcy żałoby po dziecku lub małżonku dochodzi do zmian w pracy serca, które mogą grozić zawałem i zgonem - twierdzą naukowcy z Australii]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Według naukowców, osoby przezywające żałobę po najbliższym członku rodziny, zwłaszcza te, które mają podwyższone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, powinny szybko zgłosić się do lekarza, gdy zaobserwują jakiekolwiek zaburzenia w pracy serca.</p>
<p>Naukowcy przeprowadzili swoje badania w grupie 78 osób, które utraciły współmałżonka (partnera) lub dziecko. Zmarli byli leczeni w szpitalach na oddziale intensywnej opieki medycznej.</p>
<p>Okazało się, że przeżywającym żałobę serce biło szybciej (średnio 75 uderzeń na minutę) niż tym, którzy nie stracili bliskiej osoby (niecałe 71 uderzeń). Osoby te miały również mniejszą zmienność akcji serca i dwukrotnie częściej występowały wśród nich epizody arytmii &#8211; np. częstoskurcz nadkomorowy (czyli szybki rytm serca pochodzący z przedsionków lub węzła przedsionkowo-komorowego).</p>
<p>Jednak po 6 miesiącach odnotowano powrót do normy &#8211; częstość akcji serca spadła i była porównywalna do grupy kontrolnej, a zmienność rytmu serca wzrosła. Zmniejszyła się też liczba epizodów arytmii.</p>
<p>Zdaniem autorów pracy, wyniki te mogą tłumaczyć, dlaczego w początkowym okresie żałoby przeżywający ją ludzie są bardziej narażeni na zawał i zgon z powodów sercowych. Jak podkreślają, bardzo ważne jest, by lekarze pierwszego kontaktu zdawali sobie z tego sprawę i podejmowali odpowiednie działania prewencyjne.</p>
<p>
<em>źródło: PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/zaloba-grozna-dla-serca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->