<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; zdrowe serce</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/zdrowe-serce/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Jak witamina C wpływa na zdrowie serca?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/jak-witamina-c-wplywa-na-zdrowie-serca/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/jak-witamina-c-wplywa-na-zdrowie-serca/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 29 Aug 2026 00:45:13 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[serce]]></category>
		<category><![CDATA[witamina C]]></category>
		<category><![CDATA[zawał]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe serce]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29207</guid>
		<description><![CDATA[Witamina C jest antyoksydantem, co oznacza, że działa przeciwzapalnie i zmniejsza ilość wolnych rodników. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Te zaś mogą nasilać rozwój miażdżycy – bezpośredniej przyczyny zawału. Jednak suplementacja witaminy C przed zawałem nas nie uchroni. Nadto, w obecnych czasach z niedoborem tej substancji po prostu nie mamy do czynienia.</h3>
<p>Specjaliści przypominają, że niedobór witaminy C prowadzi do szkorbutu – choroby, która w dzisiejszych czasach właściwie nie występuje. To zaś oznacza, że nie ma też niedoboru witaminy C. Ale to nie wszystko.</p>
<p>- Nie ma bezpośredniego przełożenia pomiędzy stężeniem witaminy C a zdarzeniami sercowo – naczyniowymi. Gdyby tak było, wszyscy pacjenci w XVIII-XIX wieku ze szkorbutem umieraliby na zawał, a tak się nie działo – zwraca uwagę dr hab. n. med. Bartosz Hudzik, prof. SUM, kardiolog z III Katedry i Oddziału Klinicznego Kardiologii Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu oraz Zakładu Profilaktyki Chorób Sercowo-Naczyniowych Katedry Profilaktyki Chorób Metabolicznych Śląskiego Uniwersytetu Medycznego w Katowicach.</p>
<blockquote><p>Mit o witaminie C chroniącej rzekomo przed zawałem ma się jednak nieźle. Być może dlatego, że w latach 70-tych prowadzono badania, które sugerowały, że pacjenci z zawałem serca mają niższe stężenie w organizmie witaminy C, a więc uprawniona była hipoteza, że jej niskie stężenie może być czynnikiem sprawczym zawału. Ustalenie takiego związku przyczynowo-skutkowego to jednak trochę więcej niż incydentalne prace badawcze – musi być udowodniony w różnych ośrodkach na różnych populacjach pacjentów. Nie potwierdzono takiego fenomenu.</p>
</blockquote>
<p>- Gdyby tak się stało, dziś leczylibyśmy pacjentów zagrożonych zawałem witaminą C, a nie aspiryną – podkreśla specjalista.</p>
<p>W przeciwieństwie do witaminy C ten bodaj najpopularniejszy lek ma bowiem udowodnione działanie redukujące ryzyko zawału i udaru.</p>
<blockquote><p>Potwierdza to inny kardiolog, ekspert Sekcji Rytmu Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego, prof. Marcin Grabowski, kierownik Pododdziału Elektrokardiologii w Katedrze i Klinice Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.</p>
</blockquote>
<p>- Witamina C ma potencjalne, korzystne efekty działania antyoksydacyjnego na poziomie molekularnym i komórkowym. Jak na razie natomiast analizy i badania kliniczne, które były przeprowadzane w zakresie zastosowania suplementacji witamin u pacjentów z ryzykiem sercowo-naczyniowym nie wykazały, aby suplementacja tej witaminy zmniejszała ryzyko sercowo -naczyniowe. Nawet jeżeli byłby jakiś pośredni, niepoznany efekt działania niedoboru witamin działający pośrednio na zwiększanie ryzyka sercowo-naczyniowego, to i tak najważniejszymi czynnikami ryzyka są: palenie tytoniu, cukrzyca, nadciśnienie, podwyższony poziom cholesterolu, wiek. Niedobór witaminy C nigdy nie dorównałby swoją siłą działania tamtym czynnikom ryzyka zawału serca. Na chwilę obecną ta potencjalna zależność występowania zawału z powodu niedoboru witaminy C może mieć tylko wartość naukową, nie przekłada się na kliniczne zastosowanie – mówi prof. Grabowski.</p>
<blockquote><p>Warto dodać, że o ile osoby ze zwiększonym ryzykiem sercowo-naczyniowym powinny jeść więcej produktów zawierających witaminę C. Bo prawdą jest, że złe odżywanie może prowadzić do zawału. Jednak do zawału prowadzi cały splot wielu czynników. Witamina C nie należy do takich bezpośrednich i najistotniejszych, zwłaszcza, że w obecnych czasach w krajach rozwiniętych nie dochodzi do jej niedoboru. Suplementowanie witaminy C, aby uniknąć zawału, nie ma sensu, tym bardziej, że suplementacja może doprowadzić do niekorzystnych skutków ubocznych.</p>
</blockquote>
<p>- Prawidłowa, zbilansowana dieta dostarcza organizmowi wystarczające ilości witaminy C, zaś jej nadmiar może zaszkodzić, gdyż u osób podatnych zamiast wydalać się z organizmu może się krystalizować w drogach moczowych i prowadzić do kamicy nerkowej – ostrzega dr Hudzik.</p>
<p>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl, PAP Zdrowie</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/jak-witamina-c-wplywa-na-zdrowie-serca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Za niskie ciśnienie? Czy to możliwe?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/za-niskie-cisnienie-czy-to-mozliwe/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/za-niskie-cisnienie-czy-to-mozliwe/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 31 Mar 2026 00:27:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[ciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[niskie ciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[serce]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe serce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29026</guid>
		<description><![CDATA[Nadciśnienie to poważna sprawa. A jak z niskim ciśnieniem? Czy wartości poniżej 110/70 Hg/mm powinny martwić? ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>O tym, kiedy mówimy o niskim ciśnieniu jako problemie zdrowotnym opowiada hipertejnsjolog prof. Zbigniew Gaciong z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego.</h3>
<p><strong>Wszyscy wiedzą, że nadciśnienie to poważny problem zdrowotny. Coraz powszechniejsza staje się wiedza, że także wysokie ciśnienie to powód do niepokoju i ostatni dzwonek na zmiany w stylu życia. Niskim ciśnieniem prawie nikt się nie przejmuje, a tymczasem niskociśnieniowcy słaniają się na nogach, piją hektolitry kawy, a jak się skarżą na złe samopoczucie, to słyszą, że wygrali dobry los na loterii życia…</strong></p>
<p>To nie do końca tak. Trzeba pewne sprawy wyjaśnić. Co to jest niskie ciśnienie?</p>
<p><strong>No właśnie: czy ciśnienie 110/70 to niskie ciśnienie?</strong></p>
<p>Nie, to jest ciśnienie optymalne. Powiedzmy jednak o pewnej grupie ludzi, która swoje dolegliwości wiąże z niskim ciśnieniem. Tu są dwie kategorie. Najczęściej… Gdzie to pani zamieści?</p>
<p><strong>W Serwisie Zdrowie Polskiej Agencji Prasowej</strong>…</p>
<p>To najlepiej, żeby wywiad był bez zdjęcia, a ja będę się wypowiadał anonimowo.</p>
<p><strong>Dlaczego?</strong></p>
<p>Bo o tym, że z powodu niskiego ciśnienia nie mogą funkcjonować najczęściej mówią kobiety, które następnie wyjaśniają, że muszą usiąść i napić się kawy. Ale wtedy nie mogą pracować…</p>
<p><strong>To niesprawiedliwe, panie profesorze.</strong></p>
<p>Czy spotkała pani mężczyznę, który mówiłby, że ma niskie ciśnienie i musi się napić kawy?</p>
<p><strong>Rzadko, właściwie chyba nie. Ale w końcu różnimy się płciowo, na przykład mamy inne hormony.</strong></p>
<p>Kobiety też wydzielają testosteron, a mężczyźni – estrogen. Hormony nie mają z tym nic wspólnego. U większości tych ludzi, którzy narzekają na niskie ciśnienie i muszą je sobie podnosić kawą, nie ma żadnych dolegliwości związanych z niskim ciśnieniem. Ciśnienie poniżej 120/80 to ciśnienie optymalne. Pytanie jednak, jak niskie może być ciśnienie.</p>
<p><strong>No właśnie. Jak niskie może być prawidłowe ciśnienie?</strong></p>
<p>Zacznę od tego, że jesteśmy w stanie powiedzieć, jakie ciśnienie tętnicze miał człowiek w okresie paleolitu, nazywanego okresem złotego wieku ludzkości, a to z tego względu, że człowiek wówczas najmniej pracował. Szacuje się, że ze względu na dostępność zwierząt i duże umiejętności polowania wystarczyło kilka godzin w tygodniu, żeby zdobyć pożywienie. Człowiek paleolityczny jadł zatem to, co zebrał, i co upolował, a poza tym miał niekończące się wakacje.</p>
<blockquote><p>W latach 70. naukowcy dotarli do plemion, które wciąż funkcjonowały jako wspólnoty łowiecko-zbierackie. Ludzie z tych plemion mieli ciśnienie tętnicze o wartości średnio 90 na 60 (Hg/mm). Trzeba wiedzieć, że ciśnienie perfuzyjne, czyli takie, które sprawia, że krew dopłynie tam, gdzie powinna, zaopatrując wszystkie komórki w tlen i inne potrzebne składniki, ma właśnie taką wartość: 90 na 60.</p>
</blockquote>
<p><strong>Ale może spaść poniżej tej wartości?</strong></p>
<p>Zdarzają się pacjenci, którzy mają ciśnienie skurczowe poniżej 90 mm słupka rtęci. Wówczas jesteśmy przygotowani na to, że może u nich wystąpić problem z zaopatrzeniem w krew narządów, na przykład mózgu czy nerek.</p>
<blockquote><p>Wyjaśnijmy sobie jednak, że ciśnienie tętnicze to podstawowy mechanizm, dzięki któremu każda komórka jest zaopatrywana w tlen i inne potrzebne substancje docierające wraz z krwią. Człowiek ma wiele ewolucyjnie wykształconych mechanizmów podtrzymujących i podwyższających ciśnienie, natomiast prawie nie ma żadnych mechanizmów obniżających ciśnienie &#8211; wszystkie układy regulujące nasz organizm nastawione są na podnoszenie ciśnienia. Ma to związek z tym, że w toku ewolucji człowiek musiał wykształcić mechanizmy zwiększające jego szanse przeżycie w razie ataku. W tym kontekście obniżenie ciśnienia ma tylko jedno zastosowanie – to ma miejsce na przykład w przypadku omdleń wazowagalnych, kiedy ludzie mdleją z emocji czy na widok krwi. Takie omdlenie to atawistyczny mechanizm, dzięki któremu napadnięty ratował się „udając trupa”. Inne atawistyczne mechanizmy obrony zakładają podwyższenie ciśnienia – aby móc uciec czy odpowiedzieć atakiem.</p>
</blockquote>
<p><strong>Mówi pan, że większość ludzi przy ciśnieniu poniżej 120 nie ma żadnych niepokojących objawów. Czy zatem można powiedzieć, że ciśnienie poniżej 120 nie daje dolegliwości? </strong></p>
<p>Nie, są pacjenci, którzy dolegliwości mają. Tu wyróżniamy dwie grupy osób, u których mamy do czynienia ze spadkami ciśnienia. <br />
Pierwsza, na szczęście nieliczna, to pacjenci z chorobami układu nerwowego, w których dochodzi do  uszkodzenia tej części mózgu, która reguluje ciśnienie tętnicze, a zarazem pracę serca i naczyń. Trzeba wiedzieć, że mechanizm ciśnienia tętniczego to bardzo prosta hydraulika. Ciśnienie podnoszą drobne naczynia – kiedy się skurczą, powstaje opór i ciśnienie we wszystkich tętnicach rośnie. U osób z pewnymi chorobami układu nerwowego ten mechanizm nie działa. Jest to olbrzymi problem, bo oczywiście odczuwają z tego powodu szereg dolegliwości. Krótko mówiąc – przy pionizacji ciała spada im ciśnienie i tracą przytomność. Tego typu objawy rozwijają się też przy zaawansowanej chorobie Parkinsona.</p>
<blockquote><p>Druga grupa, znacznie większa, to ludzie w wieku podeszłym, którzy mają mało elastyczne naczynia i mniej sprawne niż wcześniej serce. Nie oznacza to, że chorują na serce &#8211; z wiekiem nasze serce i naczynia po prostu włóknieją, czyli robią się sztywne. Wyobraźmy sobie, że zaciskamy sztywną gumę &#8211; w efekcie tego zaciskania ona wpadnie w drgania. Tak samo jest z naczyniami takich osób. Kiedy serce jest w rozkurczu, krew przepływa, bo popychają ją takie zaciskane naczynia, jednak u ludzi ze sztywnymi naczyniami pracują one gorzej. W związku z tym, kiedy trzeba szybko zmienić przepływ krwi, może dojść do objawów spadku ciśnienia. Kiedy to się dzieje? Najczęściej przy pionizacji – czyli przy wstawaniu. Często widzimy starsze osoby, które po wstaniu chwieją się. Kiedyś bardzo częste były omdlenia w kościele – ludzie starsi szli rano na mszę, wcześniej niczego nie jedli, nie pili, a wzięli swoje leki nasercowe, czyli często obniżające ciśnienie, i kiedy wstawali w trakcie nabożeństwa – mdleli.</p>
</blockquote>
<p><strong>Czyli na nabożeństwo lepiej iść po posiłku?</strong></p>
<p>Na nabożeństwo trzeba iść przygotowanym, nie tylko duchowo, ale i cieleśnie.</p>
<p>Drugim momentem, w którym do omdlenia może dojść u takich osób, to czas po posiłku, bo wtedy krew zaczyna inaczej krążyć. Ci ludzie, którzy po posiłku chcą się przemieścić, a mają słabe naczynia, mogą doświadczyć omdlenia, bo duża część krwi znajduje się w okolicach układu pokarmowego.</p>
<p><strong>Wyśmiał pan już kobiety słaniające się z powodu niskiego ciśnienia, ale wrócę do tego tematu. Wiele z tych kobiet wiąże swoje złe samopoczucie ze zmianami pogody. Używa zresztą terminu: meteopatia.</strong></p>
<p>Analizowano w różnych krajach wpływ klimatu na wartości ciśnienia tętniczego u ludzi. I rzeczywiście jest pewna zmienność ciśnienia związana z porami roku i wiąże się ją przede wszystkim z nasłonecznieniem. W czasie miesięcy ciepłych ciśnienie jest niższe. Można to tłumaczyć tym, że pod wpływem wyższej temperatury otoczenia naczynia się rozszerzają.</p>
<blockquote><p>Chciałbym zwrócić uwagę na to, że ludzie mówią czasami, że ciśnienie im „skacze”. Mechanizm tego jest taki, że są to najczęściej takie osoby, które mierzą ciśnienie wtedy, kiedy źle się czują. Złe samopoczucie z jakiegokolwiek powodu, czy jest to ból, czy emocje, to dla naszego organizmu sytuacja stresowa, a nasz organizm na stres, niezależnie od jego powodu, reaguje w sposób jednolity: aktywacji tej części układu nerwowego, która powoduje wzrost ciśnienia. Jeśli ktoś wtedy zmierzy sobie ciśnienie, to ono jest wysokie. Co prawda, jeśli nic nie będzie robił, to po dwóch godzinach ono samo się obniży.</p>
</blockquote>
<p>Niektórzy ludzie na sytuacje stresowe mogą też reagować obniżeniem ciśnienia – zwykle nerwowy układ autonomiczny powoduje  w razie stresu wzrost ciśnienia, ale jeśli dany człowiek stosuje strategię przetrwania na „udawanie trupa”, to u takich osób w sytuacji stresowej ciśnienie będzie spadać.</p>
<p>Pamiętajmy, że nie mamy stałego ciśnienia, ono cały czas podwyższa się i obniża. Chorym skarżącym się na skoki ciśnienia pokazuję 24-godzinny pomiar ciśnienia, żeby zobaczyli, jak te wartości w ciągu doby się zmieniają, a oni nawet tego nie odczuli.</p>
<p><strong>Czy jednak istnieje niebezpieczna dolna granica ciśnienia?</strong></p>
<p>Widzimy wielu pacjentów, którzy mają niskie wartości ciśnienia, poniżej 90 na 60 – i dobrze funkcjonują. Pytać trzeba zawsze o przyczynę. Bo jeśli u kogoś spadek ciśnienia jest wynikiem odwodnienia, krwotoku – to jest to bardzo niebezpieczne. Ale jeśli nie ma takiej sytuacji, a człowiek nie odczuwa dolegliwości, nie ma sensu martwić się niskim ciśnieniem.</p>
<p><strong>A kiedy powinna zapalić się lampka alarmowa?</strong></p>
<p>Kiedy niezależnie od wartości ciśnienia pojawiają się dolegliwości: utrata świadomości, ciemno przed oczami, mroczki przed oczami, zachwiania równowagi, omdlenia, uczucie osłabienia takiego stopnia, że człowiek nie jest w stanie ustać i musi się położyć lub przynajmniej usiąść. Wtedy konieczne jest poszukanie przyczyny takich dolegliwości, zatem trzeba się zgłosić do lekarza.</p>
<p><strong>A ci, którzy mają &#8211; jak mówią – niskie, czy też – jak mówią lekarze – optymalne &#8211; ciśnienie, takich dolegliwości nie odczuwają, ale cierpią z powodu złego samopoczucia?</strong></p>
<p>Zadaje mi pani pytanie: „Jak żyć?” A to nie do mnie, pani redaktor. Warto, by się cieszyli, że nie mają wysokiego ciśnienia, które jest bardzo istotnym czynnikiem ryzyka zgonu. To ryzyko wzrasta już wtedy, gdy ciśnienie przekracza wartość ciśnienia skurczowego 120 mm słupka rtęci. A chcąc poprawić sobie przepływ krwi w naczyniach, warto się wiercić – poruszać nogami, stopami, zaciskać dłonie. Po angielsku nazywa się to „fidgeting” i jest prozdrowotnym działaniem, bo pozwala także spalić trochę kalorii&#8230;</p>
<p><em>Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl, PAP Zdrowie</em><br />
<em> </em></p>
<div id="biography-wrapper"><em><img src="https://zdrowie.pap.pl/sites/default/files/styles/image_crop_portrait_100/public/201811/20180919_142841_870.jpg?h=bc642d35&amp;itok=4USqFwwh" alt="Fot. PAP/ J. Kalbarczyk" width="100" height="100" /></em></p>
<div id="biography-label"><em>Prof. Zbigniew Gaciong, internista,</em></div>
<p><em>Jest lekarzem - internistą i hipertensjologiem, oraz wykładowcą i autorem licznych prac naukowych. Kieruje Katedrą i Kliniką Chorób Wewnętrznych, Nadciśnienia Tętniczego i Angiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego. Ukończył warszawską Akademię Medyczną. W latach 1988‒1990 pracował w Klinice Nefrologii University of Southern California (Los Angeles), gdzie otrzymał stypendium American Heart Association Fellowship Award. W obszarze jego zainteresowań naukowych i klinicznych znajdują się przede wszystkim choroby układu krążenia oraz szerzenie wiedzy na temat tego, jak się przed nimi chronić. Podjął się także konsultacji&#8230; filmu, a konkretnie serialu &#8222;Lekarze&#8221;.</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/za-niskie-cisnienie-czy-to-mozliwe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Zadyszka przy wchodzeniu po schodach?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/zadyszka-przy-wchodzeniu-po-schodach/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/zadyszka-przy-wchodzeniu-po-schodach/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 24 Mar 2026 01:36:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[nadciśnienie]]></category>
		<category><![CDATA[serce]]></category>
		<category><![CDATA[zadyszka]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe serce]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28999</guid>
		<description><![CDATA[Wiele osób o tym, że mają niewydolne serce, dowiaduje się wtedy, gdy ląduje w szpitalu z zawałem serca. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Są jednak subtelne objawy, które pozwalają na wcześniejsze dostrzeżenie problemu i dzięki temu jest olbrzymia szansa na uniknięcie takiego scenariusza. Alarmującym sygnałem jest przede wszystkim zmniejszenie tolerancji wysiłku, czyli na przykład zadyszka przy czynnościach, podczas których wcześniej jej nie było.</h3>
<p>- To sygnał alarmowy, choć często jest on subtelny – podkreśla dr hab. Paweł Rubiś z Oddziału Klinicznego Chorób Serca i Naczyń w Collegium Medicum UJ.</p>
<blockquote><p>Na przykład ktoś wcześniej bez większego problemu wchodził na czwarte piętro, a teraz już po wejściu na drugie pojawia się zadyszka. Zmniejszona tolerancja wysiłku to generalnie większa męczliwość odczuwana w trakcie wykonywania codziennych czynności. Profesor tłumaczy, że pacjenci różnie opisują te problemy, np. określają je jako przewlekłe zmęczenie, które nasila się, uczucie braku tchu, duszność, „brak sił’, wspomniana zadyszka itp.</p>
</blockquote>
<p>- Wbrew pozorom bóle w klatce piersiowej nie są typowymi objawami przewlekłej niewydolności serca – podkreśla specjalista.</p>
<p>Dodaje, że do kardynalnych objawów rozwijającej się niewydolności serca należą też pojawiające się na kończynach obrzęki, zwłaszcza na nogach w okolicach kostek i podudzi, a także powiększenie się obwodu brzucha (tzw. wodobrzusze). Obrzęki i wodobrzusze są rezultatem gromadzenia się wody w organizmie. Jeśli wystąpią tego typu objawy, lepiej nie zawierzać reklamom suplementów diety na „opuchliznę”, tylko udać się do lekarza, zwłaszcza że obrzęki świadczą już o sporym zaawansowaniu potencjalnie śmiertelnej choroby.</p>
<blockquote><p>O problemach z sercem świadczyć też mogą problemy z pulsem. Prawidłowe tętno to nie tylko odpowiednia liczba uderzeń na minutę mieszcząca się w zakresie 60-80 (oczywiście z poprawką, że serce szybciej się kurczy i rozkurcza, a zatem „bije” w sytuacji wysiłku czy też dużego stresu). Prawidłowe tętno powinno być też miarowe, w równych odstępach, bez nagłych fal wzrostowych.</p>
</blockquote>
<p>Prof. Rubiś wskazuje, że u pacjentów z niewydolnością serca bardzo często częstość pracy tego organu w spoczynku jest szybsza – ok. 80-90 na minutę, czasem powyżej 100 na minutę. Może być też nieregularna.</p>
<h3>Zadyszka, obrzęki – co robić?</h3>
<p><strong>Kardiolodzy podkreślają, że w razie zauważenia:</strong></p>
<p><strong>Postępującej z czasem męczliwości,</strong></p>
<p><strong>Spadku tolerancji wysiłku,</strong></p>
<p><strong>Postępujących obrzęków,</strong></p>
<p><strong>Zauważenia kołatania serca, nieregularnego rytmu serca,</strong></p>
<p><strong>trzeba jak najszybciej zgłosić się do lekarza. Przy czym, choć niewydolność serca to najczęściej przypadłość osób starszych i/lub tych, które:</strong></p>
<p><strong>Mają nadciśnienie,</strong></p>
<p><strong>Mają nieprawidłowy poziom cholesterolu,</strong></p>
<p><strong>Są uzależnione od tytoniu,</strong></p>
<p><strong>Mają cukrzycę,</strong></p>
<p><strong>Mają znaczną nadwagę lub chorują na otyłość,</strong></p>
<p><strong>to wśród pacjentów z niewydolnością serca wcale niemałą grupę stanowią ci młodzi, bez powyższych czynników ryzyka, prowadzący wręcz aktywny tryb życia.</strong></p>
<blockquote><p>Jak wskazuje prof. Małgorzata Lelonek, kierowniczka Zakładu Kardiologii Nieinwazyjnej Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, trzy czwarte pacjentów z niewydolnością serca to osoby z grup ryzyka.</p>
</blockquote>
<p>Pozostała jedna czwarta to m.in. pacjenci, którzy mają genetycznie uwarunkowane problemy z układem krążenia albo niewydolność serca pojawiła się u nich wskutek kardiotoksycznego działania patogenów czy jakichś substancji. Wciąż nie jest powszechna wiedza, że wcale nie takim rzadkim problemem są choroby serca, które powstają wskutek przechorowania ostrej infekcji wirusowej, np. grypy. Stąd szczepienia przeciwko grypie to pośrednio także profilaktyka chorób serca. W Polsce co roku na niewydolność serca zapada 220 tysięcy osób.</p>
<p>Dr hab. Agnieszka Pawlak, kierowniczka Pododdziału Niewydolności Serca Kliniki Kardiologii Inwazyjnej CSK MSWiA podkreśla, że w razie wystąpienia niepokojących objawów, które mogą wskazywać na niewydolność serca, konieczne jest wykonanie dwóch badań:</p>
<h3>ECHO serca</h3>
<p>Oznaczenie w surowicy krwi peptydu natiuretycznego typu B (BNP).</p>
<p>Ich rezultaty będą dla lekarza istotną wskazówką diagnostyczną i terapeutyczną, przy czym nieodzowną częścią diagnostyki jest… rozmowa z pacjentem i badanie przedmiotowe (oglądanie, osłuchanie, opukanie).</p>
<h3>Dobre dla serca nawyki poranne</h3>
<p><strong>Pacjenci z niewydolnością serca powinni otrzymać od swojego zespołu terapeutycznego proste wskazówki, które pomogą im kontrolować chorobę i nie dopuścić do jej dalszego rozwoju. To nie tylko instrukcje dotyczące diety i aktywności fizycznej. Część z nich dotyczy prostych czynności, które warto wykonywać codziennie rano:</strong></p>
<p><strong>Zważenie się</strong></p>
<p><strong>Pomiar ciśnienia tętniczego</strong></p>
<p><strong>Pomiar tętna.</strong></p>
<p>Tego rodzaju codzienna obserwacja, której rezultaty najlepiej zapisywać w specjalnym dzienniczku, pozwala na bardzo szybkie wykrycie problemów, którym można zaradzić od razu.</p>
<blockquote><p>- Jeśli na przykład w ciągu dwóch-trzech dni zwiększyła się masa ciała, może to oznaczać, że konieczne jest zwiększenie dawek niektórych leków, na przykład diuretycznych (moczopędnych) – tłumaczy prof. Pawlak.</p>
</blockquote>
<p>Osobom zdrowym takie nawyki także nie zaszkodzą, a stanowią dobre działania profilaktyczne, bo w łatwy sposób pozwalają wykryć nieprawidłowości.</p>
<h3>Jak mierzyć puls</h3>
<p>Dr Rubiś zachęca wszystkich do regularnego mierzenia tętna, w czym pomóc mogą szeroko dostępne aplikacje na smartfony. Można to też robić bez żadnych dodatkowych urządzeń.</p>
<blockquote><p>Aby pomiary były wiarygodne, trzeba je robić w stanie spoczynku, najlepiej o stałej porze, przykładając trzy palce (drugi, trzeci i czwarty) do tętnicy promieniowej, w miejscu małego zagłębienia w nadgarstku pod kciukiem. Uderzenia liczymy przez 60 lub 30 sekund (w tym drugim wypadku wynik mnożymy przez dwa). Należy zwracać uwagę nie tylko na liczbę uderzeń (częstotliwość), ale i miarowość (równe odstępy między uderzeniami, czy puls w pewnym momencie nie przyspiesza, czy jest chaotyczny).</p>
</blockquote>
<p>Warto przy tym pamiętać, że doświadczony lekarz z pomiaru tętna wyczyta szereg informacji o stanie serca i układu krążenia, biorąc pod uwagę wiele jego cech (nie tylko miarowość i częstotliwość), dlatego postawienie diagnozy lepiej zostawić specjaliście.</p>
<h3>Niewydolność serca: czy trzeba brać leki na nadciśnienie?</h3>
<p>Niektórzy pacjenci z niewydolnością serca nie mają problemów z nadciśnieniem, a otrzymują od lekarza receptę na leki obniżające ciśnienie. Specjaliści przyznają, że wielu z nich po przeczytaniu ulotki dołączonej do medykamentu, samowolnie go odstawia. Takie samowolne działanie to błąd!</p>
<blockquote><p>- Pacjent z niewydolnością serca rzadko ma nadciśnienie. I słyszę potem, że odstawił te leki, bo ma prawidłowe ciśnienie. Ale w niewydolności serca te leki nie służą temu, by ciśnienie obniżać. Te leki mają odciążyć i spowolnić serce – wyjaśnia prof. Przemysław Leszek z Kliniki Niewydolności Serca i Transplantologii Instytutu Kardiologii w Warszawie.</p>
</blockquote>
<p>Każdy lekarz zaleca pacjentom czytanie ulotek dołączonych do leku, ale kolejnym krokiem, w razie wątpliwości, powinno być przedyskutowanie ich z lekarzem prowadzącym.</p>
<blockquote><p>Prof. Pawlak ubolewa, że tymczasem nawet 80 proc. pacjentów z niewydolnością serca nie kontynuuje przyjmowania zaleconych leków. Narażają się w ten sposób na zaostrzenie choroby, które może mieć fatalne skutki. Zaznacza, że jeśli terapia jest dobrze prowadzona, w czym wiele zależy od pacjenta, możliwe jest zmniejszanie dawek leków, a czasem także ich odstawienie. Jednak taką decyzję podjąć może wyłącznie lekarz na podstawie uzyskanych do tej pory rezultatów terapii i stanu pacjenta.</p>
</blockquote>
<p>Zdarza się też, że pacjent stosuje się do zaleceń, a poprawy nie ma, a nawet dochodzi do pogorszenia stanu. Wciąż pacjent nie jest wtedy na straconej pozycji, bo wówczas podejmowane są kolejne działania, tym razem związane już z interwencją chirurgiczną.</p>
<h3>Niewydolność serca: co po pobycie w szpitalu</h3>
<p>W razie zaostrzenia się niewydolności serca pacjent trafia do szpitala. Rocznie dzieje się tak w Polsce 150 tysięcy razy. Prof. Lelonek uczula, że od momentu rozpoczęcia hospitalizacji aż do roku od momentu wypisu ze szpitala występuje wysokie ryzyko zgonu i powtarzających się hospitalizacji z powodu kolejnych zaostrzeń choroby. Tym bardziej zatem jest to czas na skrupulatne wdrożenie zaleceń zawartych w wypisie otrzymanym ze szpitala, bo ich przestrzeganie pozwala uniknąć ponownej hospitalizacji.</p>
<p><em>Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl, PAP Zdrowie</em></p>
<p><em>Źródło:</em></p>
<p><em>Konferencja „7 Elementów Niewydolności Serca”, zorganizowana przez Sekcję Niewydolności Serca Polskiego Towarzystwa Kardiologicznego przy współpracy z Medicalpress.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/zadyszka-przy-wchodzeniu-po-schodach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Urządzenia stymulujące serce a kuchnie indukcyne</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/urzadzenia-stymulujace-serce-a-kuchnie-indukcyne/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/urzadzenia-stymulujace-serce-a-kuchnie-indukcyne/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 03 Apr 2024 00:59:47 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[rozrusznik]]></category>
		<category><![CDATA[rozrusznik serca]]></category>
		<category><![CDATA[serce]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe serce]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29589</guid>
		<description><![CDATA[Rozrusznik (stymulator) serca wszczepia się wtedy, kiedy serce bije zbyt wolno (bradykardia) lub zbyt szybko (tachykardia). ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Jeśli masz wszczepiony rozrusznik serca lub kardiowerter-defibrylator, lepiej nie stawaj zbyt blisko kuchenki indukcyjnej, uważaj na biżuterię z magnesem neodymowym, a słuchawki odkładaj, a nie zawieszaj na szyi. Uważaj także, jak korzystasz z telefonu komórkowego i nie noś go w kieszonce na klatce piersiowej.</h3>
<p>Rozrusznik (stymulator) serca wszczepia się wtedy, kiedy serce bije zbyt wolno (bradykardia) lub zbyt szybko (tachykardia). Składa się on z elektrod wprowadzanych do serca, oraz z właściwego stymulatora &#8211; urządzenia nieco większego od pudełka zapałek, zawierającego skomplikowany układ elektroniczny (mikroprocesor, pamięć, bateria, kondensatory). Jego zadaniem jest wytwarzanie impulsów elektrycznych dostarczanych do serca elektrodami.</p>
<blockquote><p>Wszczepialny kardiowerter-defibrylator (powszechnie nazywany ICD, ang.<em> implantable cardioverter defibrillator</em>) to z kolei urządzenie elektroniczne, które służy do ciągłej kontroli rytmu serca, rozpoznawania zaburzeń rytmu i doraźnego przerywania tych zagrażających życiu (na przykład wtedy, gdy dojdzie do migotania komór). W razie wystąpienia zaburzeń rytmu urządzenie samo przepuszcza przez serce prąd (elektrowstrząs) przywracający prawidłową pracę serca. ICD może także pobudzać (stymulować) serce do pracy, gdy działa ono zbyt wolno lub z przerwami. Wszczepia się je pacjentom, którzy są zagrożeni nagłą śmiercią sercową na przykład tym, którzy przeszli zawał lewej komory serca i są zagrożeni groźną arytmią.</p>
</blockquote>
<p>Pole elektromagnetyczne jest z kolei zjawiskiem naturalnym i jesteśmy wciąż wystawieni na jego działanie. Jednak postęp technologiczny sprawia, że jego natężenie może być większe niż naturalne, bo dochodzą różne otaczające nas urządzenia, które takie pole wytwarzają – od suszarki do włosów, poprzez telefony komórkowe, lodówki i mikrofalówki po kuchnie indukcyjne. To zaś może powodować komplikacje dla osób, które mają wszczepione rozruszniki serca lub kardiowertery-defibrylatory.</p>
<blockquote><p>- To oczywiście żadna nowość, zjawisko znane i nawet wykorzystywane w praktyce klinicznej, jeśli w określonych okolicznościach medycznych (np. konieczności natychmiastowego wykonania ratujących życie zabiegów medycznych/operacji) należy doraźnie wstrzymać działanie wszczepionego urządzenia, a nie dysponujemy programatorem umożliwiającym przeprogramowanie ICD. Wtedy personel medyczny sięga po magnes, który umieszcza dokładnie nad ICD, aby urządzenie nie wchodziło w interakcje np. z nożem elektrycznym stosowanym przez operatora/chirurga &#8211; mówi dr hab. n. med. Michał Mazurek ze Śląskiego Centrum Chorób Serca w Zabrzu.</p>
</blockquote>
<p>W życiu codziennym, w zdecydowanej większości przypadków natężenie pola elektromagnetycznego jest zbyt małe, aby przy zachowaniu minimalnych zalecanych odległości (<strong>minimum 15-30 cm od urządzenia)</strong>, wpływać na wszczepione urządzenie elektroniczne. Wyjątkiem jest tu kuchenka indukcyjna, gdzie należy zachować odległość ok <strong>60 cm</strong>. Należy pamiętać, że wiele magnesów neodymowych, obecnych np. w biżuterii czy słuchawkach, również może wpływać na wszczepione urządzenie, ale tylko w bezpośrednim sąsiedztwie.</p>
<blockquote><p>- Dlatego np. jeśli pacjent używa takich słuchawek, powinien je odłożyć, a nie „odwieszać na szyi”, ponieważ takie zachowanie powoduje bezpośrednie zbliżenie słuchawki z magnesem nad wszczepione urządzenie – sytuacja analogiczna z noszeniem telefonu komórkowego w kieszonce bezpośrednio nad implantowanym ICD – radzi dr Mazurek.</p>
</blockquote>
<p>Sporo zamieszania wśród fanów iPhonów wywołały doniesienia naukowców na temat jednego z modeli tego telefonu. W styczniu tego roku czasopismo naukowe „Heart Rhythm Journal” wydawane przez Heart Rhythm Society opublikowało wynik testów, z których wynika, że umieszczenie iPhone&#8217;a 12 w pobliżu kardiowertera-defibrylatora zaburza jego działanie, narażając chorego na niebezpieczeństwo. Ich zdaniem może to jednak dotyczyć wszystkich nowoczesnych telefonów komórkowych, które wyposażone są w system do ładowania indukcyjnego MagSafe.</p>
<blockquote><p>„Gdy do defibrylatora zostanie przyłożony magnes zewnętrzny, terapia szokowa wysokiego napięcia zostaje zawieszona. W rezultacie urządzenie takie będzie ignorowało nieprawidłowy rytm serca” – czytamy w „Heart Rhythm Journal”.</p>
</blockquote>
<p>Lekarze przetestowali tę interakcję na pacjencie z wszczepionym urządzeniem. Po zbliżeniu iPhone&#8217;a do ICD nad odpowiednim obszarem klatki piersiowej na programatorze obserwowano pracę defibrylatora. Okazało się, że wstrzymał on terapię. Wynik ten był wielokrotnie odtwarzany przy różnym umiejscowieniu telefonu nad kieszenią ICD.</p>
<p>„Niniejszym informujemy o ważnym problemie zdrowotnym dotyczącym nowszej generacji iPhone&#8217;a 12, który potencjalnie może utrudniać terapię ratującą życie pacjenta, zwłaszcza gdy telefon jest noszony w górnej kieszeni na klatce piersiowej” – zakomunikowali badacze.</p>
<blockquote><p>Po publikacji artykułu również amerykański urząd ds. żywności i leków FDA (Food &amp; Drug Administration) wydał oficjalne zalecenia w tej sprawie rekomendując, aby użytkownicy rozruszników serca zawsze korzystali z telefonu komórkowego, przykładając go do ucha po przeciwnej stronie ciała, zwiększając w ten sposób odległość urządzenia od magnesów w smartfonie.</p>
</blockquote>
<p>Podobne przypadki obserwowano już wcześniej i nie dotyczyły tylko telefonów komórkowych. Zakłócenia magnetyczne odnotowano np. w przypadku opaski na nadgarstek do monitorowania kondycji, która dezaktywowała ICD z odległości 2,4 cm.</p>
<blockquote><p>Problem dostrzega też producent iPhone&#8217;ów. Apple Inc. wspomina o zakłóceniach magnetycznych w urządzeniach medycznych oraz o konsultacjach z lekarzami i producentami urządzeń medycznych na swojej stronie. „Aby uniknąć potencjalnych interakcji z tymi urządzeniami, należy trzymać iPhone&#8217;a i akcesoria MagSafe w bezpiecznej odległości od urządzenia (więcej niż 6 cali / 15 cm od siebie lub więcej niż 12 cali / 30 cm w przypadku bezprzewodowego ładowania)” – radzi Apple.</p>
</blockquote>
<p>Choć nie ma co panikować, na pewno warto zachować ostrożność.</p>
<p>- Zaobserwowano, że ten konkretny model iPhone’a działa silniej niż poprzednie. Nie tyle wyłącza czy psuje urządzenie, ile wstrzymuje terapię. Oczywiście nie zawsze stwarza to niebezpieczeństwo, bo nie w każdym momencie, gdy telefon jest zbyt blisko, dojdzie akurat do zatrzymania akcji serca, nie zawsze też &#8211; nawet jak na kilka sekund dojdzie do takiej interferencji – musi stać się coś złego. Jednak musimy brać pod uwagę, że dojdzie do takiego zbiegu okoliczności, że do migotania komór dojdzie akurat w momencie korzystania z tego aparatu i defibrylator nie zadziała, co może mieć fatalne skutki – wyjaśnia prof. Marcin Grabowski z I Katedry i Kliniki Kardiologii Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, Kierownik Oddziału Elektrokardiologii lekarz.</p>
<p>Jego zdaniem lepiej więc dmuchać na zimne.</p>
<h3>Zalecana ostrożność</h3>
<p>- Od dawna wiemy, że urządzenia, które wytwarzają pole elektromagnetyczne, szczególnie te silniejsze, jak głośniki, kolumny, bramki na lotniskach i w sklepach mogą wchodzić w interakcję z urządzeniami stosowanymi w elektroterapii i zawsze przestrzegaliśmy przed tym pacjentów – dodaje prof. Grabowski.</p>
<p>Zaznacza przy tym, że stały postęp technologiczny sprawia, że urządzenia są coraz mniej wrażliwe.</p>
<blockquote><p>- Do tego stopnia, że od pewnego czasu u większości pacjentów, nawet tych z wszczepionym defibrylatorem, wykonujemy badanie rezonansu magnetycznego, gdzie przecież pole elektromagnetyczne jest bardzo silne – mówi.</p>
</blockquote>
<p>Pacjent jest wtedy jednak nadzorowany przez specjalistów.</p>
<p>Lekarz podkreśla jednak, że informowanie pacjentów o potencjalnej interakcji z rozmaitymi urządzeniami generującymi pole magnetyczne o stosunkowo dużym natężeniu jest niezbędne.</p>
<blockquote><p>- Zawsze mówimy naszym pacjentom, że telefon komórkowy może wchodzić w interakcje z urządzeniem, które im wszczepiliśmy i zalecamy, aby trzymali telefon jak najdalej od niego, raczej w torbie lub kieszeni spodni niż w kieszeni koszuli, słuchali uchem po drugiej stronie niż wszczepione urządzenie – dodaje kardiolog.</p>
</blockquote>
<p>Może to być też informacja istotna dla członków rodzin pacjentów z ICD czy rozrusznikami, którzy powinni z ostrożnością korzystać z telefonów komórkowych w obecności pacjentów. Ale trzeba też pamiętać, że wraz z postępem technologicznym na rynku pojawia się coraz więcej urządzeń ICD, które łączą się za pośrednictwem bluetooth z telefonem komórkowym, zapewniając choremu całodobowy monitoring.</p>
<blockquote><p>Niezależnie od oddziaływaniach elektromagnetycznych, które mogą czasowo wpływać na wszczepione urządzenie, tylko jakaś koincydencja kilku niekorzystnych zdarzeń może ew. prowadzić do potencjalnie niekorzystnego zdarzenia medycznego.</p>
</blockquote>
<p>- Dlatego wszyscy powinniśmy mieć świadomość potencjalnych zagrożeń i w razie potrzeby informować, zwracać uwagę, szczególnie pacjentom i ich rodzinom, którzy mogą być zagubieni w swojej chorobie i czasami przytłoczeni ilością nowych i być może niezrozumiałych dla nich informacji” – podsumowuje dr Michał Mazurek.</p>
<p>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</p>
<p>Więcej informacji na stronie <a rel="noopener noreferrer" href="http://copozawale.pl/art/czym_jest_kardiowerter-defibrylator_icd-44" target="_blank">PTK dla pacjentów po zawale</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/urzadzenia-stymulujace-serce-a-kuchnie-indukcyne/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Niedobór żelaza a niewydolność serca</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/niedobor-zelaza-a-niewydolnosc-serca/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/niedobor-zelaza-a-niewydolnosc-serca/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 04 Feb 2024 02:14:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[serce]]></category>
		<category><![CDATA[witaminy minerały]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe serce]]></category>
		<category><![CDATA[żelazo]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29501</guid>
		<description><![CDATA[Pacjenci z niewydolnością serca najczęściej trafiają do szpitala nie ze względu na zawał, a dlatego, że dochodzi do zaostrzenia choroby. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Okazuje się, że można aż o 1/3 zmniejszyć liczbę hospitalizacji z tego powodu podając im dożylnie żelazo i poprawić im komfort życia; niedobór tego pierwiastka występuje aż u 60 – 70 proc. pacjentów z niewydolnością serca. Badanie kliniczne na ten temat zaplanowali i koordynowali naukowcy z Wrocławia. O jego rezultatach opowiada rektor tamtejszej uczelni medycznej prof. Piotr Ponikowski.</h3>
<p>Niedobór żelaza to jedna z najczęściej występujących przypadłości – dotyczy nawet jednej trzeciej ogólnie zdrowej populacji. Zazwyczaj nie jest to ciężkie schorzenie, choć pogarsza jakość życia i w konsekwencji może prowadzić do poważnych kłopotów.</p>
<blockquote><p>- Taki deficyt jest jednak szczególnie niekorzystny dla tych, którzy borykają się chorobami przewlekłymi, zwłaszcza, gdy jest to niewydolność serca. W tej grupie osób przydarza się aż 60-70 proc. z nich, przy czym wielu z nich poziom hemoglobiny ma prawidłowy – mówi prof. Ponikowski, kardiolog.</p>
</blockquote>
<p>Dlaczego pacjenci z chorobami układu krążenia szczególnie mocno odczuwają niedobór żelaza? W końcu to od tego pierwiastka zależy natlenienie krwi. Jeśli więc jest go za mało, serce, i tak osłabione chorobą, musi ciężej pracować.</p>
<blockquote><p>Polscy naukowcy z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu zaplanowali zbadanie epidemiologii tego problemu i sprawdzili, co się stanie, jeśli pacjenci z niedoborem będą otrzymywali żelazo dożylnie.</p>
</blockquote>
<blockquote><p>Diagnoza niedoboru była stawiana na podstawie oznaczenia poziomu dwóch składników: ferrytyny i saturacji krwi. To dlatego, że stosowane zwykle w celu diagnozy niedokrwistości oznaczanie poziomu hemoglobiny nie zawsze jest miarodajne.</p>
</blockquote>
<p>Pacjentom z niedoborem podawane było dożylnie żelazo albo placebo (substancja obojętna). Dlaczego dożylnie? Profesor wyjaśnia, że chorzy na niewydolność serca z niedoborem żelaza nie odniosą korzyści z doustnej suplementacji tego pierwiastka.</p>
<blockquote><p>- Okazało się, że ten sposób leczenia w porównaniu z grupą kontrolną, która otrzymywała placebo, o 1/3 redukował liczbę hospitalizacji i poprawiał jakość życia. Dwa zastrzyki dożylne redukują ilość hospitalizacji o 1/3! Z punktu widzenia pacjenta to olbrzymia korzyść, ale też olbrzymia korzyść z punktu widzenia systemu opieki zdrowotnej – podkreśla lekarz.</p>
</blockquote>
<p>Należy się spodziewać, że w ślad za tymi badaniami zmienią się ogólnoświatowe rekomendacje w leczeniu niewydolności serca.</p>
<blockquote><p>Badanie wykonano w kilkunastu krajach świata na 1100 chorych hospitalizowanych. Trwało cztery lata. Polscy naukowcy przedstawili jego rezultaty na kongresie Amerykańskiego Towarzystwa Kardiologicznego, a publikacja nastąpi w prestiżowym piśmie The Lancet.</p>
</blockquote>
<p>– To jest dowód na to, że Polacy mogą tworzyć i koordynować duże badania kliniczne – reasumuje profesor.</p>
<p>Badaniami kierowali prof. Ponikowski i prof. Ewa Jarkowska. Wzięło w nich udział 121 ośrodków z 15 krajów Europy, Ameryki Południowej oraz Azji.<br />
<em>Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/niedobor-zelaza-a-niewydolnosc-serca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Serce: jak sprawić, by było zdrowie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/serce-jak-sprawic-by-bylo-zdrowie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/serce-jak-sprawic-by-bylo-zdrowie/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 May 2021 01:22:52 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[Dieta DASH]]></category>
		<category><![CDATA[jak dbać o serce]]></category>
		<category><![CDATA[serce]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa dieta]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe serce]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe żywienie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29080</guid>
		<description><![CDATA[W Polsce prawie połowa zgonów następuje z powodu chorób układu krążenia, najczęściej - choroby niedokrwiennej serca. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Tymczasem ryzyko kłopotów z sercem można zmniejszyć z pomocą zastosowania całkiem prostych zasad. Sprawdź, czy je znasz.</h3>
<ul>
<li><strong>Bez dymu i wapingu dużo zdrowiej</strong></li>
</ul>
<p>Pierwsza zasada to niepalenie tytoniu – tak „czynne”, jak i bierne. Substancje zawarte w dymie tytoniowym nie tylko uszkadzają naczynia krwionośne, ale i obniżają ilość tlenu we krwi. To zaś zmusza serce do bardziej wytężonej pracy.</p>
<p>Warto wiedzieć, że palacze mają szansę na powrót do normalnych funkcji układu krążenia, oczywiście o ile przestaną palić, a im mniej „paczkolat”, tym lepiej. Ale już rok po zaprzestaniu palenia ryzyko problemów z sercem spada o połowę!</p>
<blockquote><p>Nowe badania sugerują też, że lepiej jest unikać wapowania. W ubiegłym roku naukowcy z Ohio State University, na łamach pisma „Cardiovascular Research” opublikowali wyniki przeglądu publikacji na temat działania wapingu na układ krążenia. Okazuje się, że według niektórych projektów badawczych prowadzonych z udziałem ludzi lub na zwierzętach, po wypaleniu e-papierosa rośnie ciśnienie krwi, tętno, tętnice robią się mniej elastyczne, nasilają się stany zapalne i rośnie stres oksydacyjny. To wszystko czynniki ryzyka chorób serca.</p>
</blockquote>
<p>Autorzy przeglądu zwracają uwagę, że niestety, wyniki są niespójne. Jednocześnie, jak twierdzą, długotrwały wpływ używania e-papierosów na serce nie jest jeszcze praktycznie w ogóle zbadany. Stąd postulują ostrożność.</p>
<blockquote><p>- Wiele osób uważa, że te produkty są bezpieczne, ale pojawia się coraz więcej i więcej powodów do tego, aby martwić się ich działaniem na <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> &#8211; mówi dr  Loren Wold, autor opracowania.</p>
</blockquote>
<ul>
<li><strong>Jaki ruch i w jakich dawkach sercu pomaga</strong></li>
</ul>
<p>Regularna aktywność to także jedna z metod troszczenia się o serce. Dzięki niej można bowiem zachować zdrowszą wagę, zmniejszyć poziom cholesterolu, ciśnienie i zredukować ryzyko pojawienia się cukrzycy. To wszystko kluczowe dla zdrowia układu krążenia elementy. Specjaliści zdrowym dorosłym osobom zalecają min. 150 minut  aerobowego, umiarkowanego wysiłku tygodniowo (np. szybki spacer, pływanie czy koszenie trawnika) lub 75 minut wysiłku intensywnego (np. bieg).</p>
<blockquote><p>Do tego radzą dodać co najmniej dwie sesje ćwiczeń siłowych usprawniających wszystkie grupy mięśni (można  tym celu w użyć ciężarków lub nawet oporu własnego ciała). <br />
Jeśli ktoś z jakiegoś powodu nie jest w stanie sprostać tym zaleceniom, to dobrze zrobi, jeśli zacznie się ruszać odpowiednio do swoich możliwości. Nawet mniejsze ilości wysiłku przyniosą korzyści. Wiele naturalnie zależy od osobistej kondycji. Jeśli ktoś ma kłopoty ze zdrowiem lub dawno nie ćwiczył, przed wyraźnym zwiększeniem swojej aktywności powinien zapytać o poradę lekarza.</p>
</blockquote>
<p>Powyższe zasady odnoszą się do tzw. umiarkowanej aktywności fizycznej, która jest polecana nie tylko przez specjalistów zajmujących się chorobami serca, ale i innych lekarzy. Jak poznać, że wysiłek przestaje być umiarkowany? Prostej odpowiedzi na to pytanie udzielił prof. Mirosław Dłużniewski, kardiolog, na wykładzie podczas XXV Jubileuszowej Konferencji Kardiologicznej „Postępy w rozpoznawaniu chorób serca naczyń i płuc”: to taki, podczas którego <strong>rośnie tętno serca, lekko się pocimy, ale możemy rozmawiać</strong>.</p>
<blockquote><p>Zbyt intensywny wysiłek fizyczny może sercu szkodzić, zwłaszcza wtedy, gdy jest ono uszkodzone, a o tym nie wiemy. Dlatego przed podjęciem np. ćwiczeń  przygotowujących do maratonu czy ultramaratonu wskazana jest konsultacja lekarska. Wspomniany już profesor zaznaczał w swoim wystąpieniu, że <strong>serce nie lubi rywalizacji</strong>. Podczas rozmaitych zawodów, w czasie których chodzi o zdobycie najwyższego miejsca, do wysiłku dochodzi jeszcze stres z tym związany, a zatem duży wyrzut adrenaliny i noradrenaliny, a jednocześnie dochodzi do utraty magnezu i potasu. To zaś może być zabójczą mieszanką.</p>
</blockquote>
<ul>
<li><strong>Najlepsza dieta dla serca</strong></li>
</ul>
<p>Zdrowe jedzenie także działa na różne sposoby. Pomaga:</p>
<ul>
<li>utrzymać prawidłową masę ciała,</li>
<li>obniżyć poziom cholesterolu,</li>
<li>obniżyć ciśnienie i utrzymać jego prawidłowe wartości,</li>
<li>zmniejsza zagrożenie cukrzycą,</li>
<li>dostarcza wszystkich potrzebnych mikro- i makroelementów.</li>
</ul>
<p>Eksperci zalecają, aby menu oprzeć na warzywach i owocach, roślinach strączkowych, pełnym ziarnie, rybach, niskotłuszczowych wyrobach mlecznych i zdrowych tłuszczach. Lepiej natomiast unikać soli, cukru, tłuszczów nasyconych i trans, a także ograniczyć jedzenie czerwonego mięsa.</p>
<blockquote><p>Te wszystkie zasady pomaga wprowadzić w życie stosowanie diety DASH, która na dodatek jest jedną z najlepiej poznanych i przebadanych diet w historii medycyny. Stąd od lat jest szeroko stosowana w zapobieganiu i leczeniu chorób układu krążenia w krajach anglosaskich.</p>
</blockquote>
<p>Jej nazwa wzięła się od projektu badawczego pod nazwą DASH (Dietary Approaches to Stop Hypertension), mającego sprawdzić wpływ diety na poziom ciśnienia tętniczego, które przeprowadziły pod koniec lat 90. cztery renomowane amerykańskie ośrodki medyczne (m.in. Johns Hopkins University i Duke University Medical Center).</p>
<blockquote><p>Okazało się, że już po dwóch tygodniach dieta ta zmniejsza ciśnienie tętnicze krwi, a <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/n#432">nadciśnienie</a> jest jednym z głównych czynników przyczyniających się do chorób serca i całego układu krążenia. Dzięki tej diecie zmniejsza się też stężenie cholesterolu we krwi. Co więcej, dla osób, które są już w przedsionku kłopotów z układem krążenia, bo mają <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/n#432">nadciśnienie</a> pierwszego stopnia, stosowanie diety DASH powoduje, że nie trzeba brać leków.</p>
</blockquote>
<ul>
<li><strong>Dobry sen istotny, jeśli nie chcesz mieć kłopotów z sercem</strong></li>
</ul>
<p>Sen to kolejny eliksir zdrowia dla serca. Jeśli ktoś się nie wysypia, staje się bardziej zagrożony otyłością, nadciśnieniem, cukrzycą, depresją, czyli wszystkim tym, co szkodzi także sercu. Nie dziwi więc, że ludzie, którzy źle śpią, są m.in. bardziej zagrożeni zawałem.</p>
<blockquote><p>Niedawno naukowcy z Harvard Medical School opisali tymczasem kolejny, nieznany wcześniej mechanizm, dzięki któremu sen chroni serce. Odkryli go w badaniu na myszach genetycznie predysponowanych do rozwoju miażdżycy. Okazało się, że wydzielany w mózgu hormon regulujący cykl snu i czuwania powoduje spadek liczby produkowanych w szpiku komórek powodujących stany zapalne i uszkadzających naczynia.</p>
</blockquote>
<p>- Ten przeciwzapalny system jest regulowany za pośrednictwem snu i załamuje się, kiedy ktoś regularnie zaburza swój sen albo jego sen jest złej jakości. To mały kawałek dużej układanki &#8211; mówi główny autor badania dr  Filip Swirski.</p>
<ul>
<li><strong>Spokojna głowa, spokojne serce</strong></li>
</ul>
<p>Choć to w dzisiejszych czasach może nie być najłatwiejsze, dobrze jest zawczasu nauczyć się radzenia sobie ze stresem. Wiele osób w jego obliczu ucieka się bowiem do niezdrowych zachowań &#8211; objadania się, palenia, picia alkoholu, zachowań kompulsywnych. A stres wywołany na przykład niedobrymi relacjami czy złą atmosferą pracy może wywoływać sprzyjające chorobom serca fizjologiczne reakcje organizmu, np. nasilać szkodliwe stany zapalne.</p>
<blockquote><p>Badania wskazują, że stres związany np. z pracą czy relacją osobistą, a nawet z pozytywnymi wydarzeniami, odbija się na zdrowiu serca. Aby odreagować stresującą sytuację, dużo lepiej więc jest wsiąść na rower czy pójść na spacer niż sięgnąć po papierosa. Trzeba też pamiętać, że to my nadajemy znaczenie zdarzeniom z naszego życia i o ile nie mamy na wiele sytuacji wpływu, to od nas zależy reakcja na większość z nich i ich interpretacja. Pomoże więc nauka technik opanowywania stresu. Kursy tego rodzaju są dostępne w internecie. Czasami zaś, jeśli czujemy, że tracimy kontrolę nad życiem, warto poprosić o pomoc specjalistę.</p>
</blockquote>
<ul>
<li><strong>Alkoholu albo wcale albo rzadko i w małych ilościach</strong></li>
</ul>
<p>Etanol szkodzi sercu na różne sposoby. Może prowadzić do kardiomiopatii, arytmii, nadciśnienia, a jednocześnie może podnieść poziom cholesterolu i trójglicerydów. Powoduje szybsze starzenie się tętnic, a zawarte w napojach alkoholowych  kalorie sprzyjają nadwadze i otyłości. Piwo czy kieliszek wina zawiera zazwyczaj mniej więcej 100 &#8211; 150 kalorii.</p>
<blockquote><p>Naukowcy podkreślają, że nie da się ustalić bezpiecznej dawki alkoholu. Zalecenia dotyczące pułapu picia alkoholu (w przypadku mężczyzn nieprzekraczanie dwóch standardowych drinków dziennie, a kobiet – jednego, przez nie więcej niż pięć dni w tygodniu, przy czym za jeden drink uznaje się np. 355 ml 5-proc. piwa, 150 ml wina, czy 45 ml 40 proc. wódki ), należy zatem traktować ostrożnie i brać pod uwagę własny stan zdrowia oraz predyspozycje rodzinne. Zachwalane przez niektórych czerwone wino, które ma mieć dobroczynne działanie na serce, nie znalazło się w żadnych oficjalnych wytycznych naukowych, a resweratrol &#8211; składnik tego trunku, który ma mieć korzystne działanie na serce, dostarczymy sobie z winogron zjadanych ze skórką.</p>
</blockquote>
<h3>Od kiedy zacząć dbać o serce</h3>
<p>Badanie przeprowadzone w USA, Brazylii, Wielkiej Brytanii i Indiach przez World Heart Federation pokazało, że wiele osób ma fałszywe przekonania na temat czasu, kiedy warto zacząć troszczyć się o serce. Spośród 4 tys. uczestników, 49 proc. odpowiedziało, że należy zacząć się tym zajmować po 30. roku życia. Przy tym, tylko 26 proc. matek stwierdziło że młodzi ludzie przed ukończeniem 20 lat powinni dbać o serce.</p>
<p>Jednak choroby serca dotykają ludzi w różnym wieku, a na ryzyko ich wystąpienia wpływają czynniki nie tylko z dzieciństwa, ale i życia płodowego.</p>
<blockquote><p>- Fakty są takie, że praca nad zdrowiem serca zaczyna się już w dzieciństwie. Mamy możliwość, aby zmienić światowe trendy związane z chorobami serca przez propagowanie i wspieranie zdrowych nawyków wdrażanych już we wczesnym wieku - podkreśla prof.  Sidney C. Smith, prezes World Heart Federation.</p>
</blockquote>
<p>Liczy się już okres płodowy, choćby dlatego, że niedożywienie matki lub jej przejadanie się zwiększa przyszłe ryzyko chorób serca u dziecka &#8211; ostrzegają autorzy badania.</p>
<p><em>Marek Matacz dla <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a>.pap.pl</em></p>
<p><em>Źródła:</em><br />
<em><a rel="noopener" href="https://www.mayoclinic.org/diseases-conditions/heart-disease/symptoms-causes/syc-20353118" target="_blank">Witryna Mayo Clinic na temat chorób serca</a></em></p>
<p><em><a rel="noopener" href="https://www.mayoclinic.org/diseases-conditions/heart-disease/in-depth/heart-disease-prevention/art-20046502" target="_blank">Witryna Mayo Clinic na temat sposobów dbania o serce</a></em></p>
<p><em><a rel="noopener" href="https://www.mayoclinic.org/healthy-lifestyle/fitness/expert-answers/exercise/faq-20057916" target="_blank">Witryna Mayo Clinic na temat aktywności fizycznej</a></em></p>
<p><em><a rel="noopener" href="https://www.eurekalert.org/pub_releases/2019-11/osu-v110419.php" target="_blank">Doniesienie prasowe na temat działania wapingu</a></em></p>
<p><em><a rel="noopener" href="https://www.eurekalert.org/pub_releases/2019-02/nhla-shs021219.php" target="_blank">Doniesienie prasowe na temat wpływu snu na serce</a></em></p>
<p><em><a rel="noopener" href="https://www.health.harvard.edu/heart-health/depression-and-heart-disease-a-two-way-street" target="_blank">Witryna Harvard Medical School na temat relacji depresji ze zdrowiem serca</a></em></p>
<p><em><a rel="noopener" href="https://www.hopkinsmedicine.org/health/wellness-and-prevention/risk-factors-for-heart-disease-dont-underestimate-stress" target="_blank">Johns Hopkins Medicine &#8211; artykuł na temat działania stresu na zdrowie serca</a></em></p>
<p><a rel="noopener" href="https://www.heart.org/en/healthy-living/healthy-eating/eat-smart/nutrition-basics/alcohol-and-heart-health" target="_blank"><em>Witryna American Heart Association na temat działania alkoholu</em></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/serce-jak-sprawic-by-bylo-zdrowie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Przeczytaj to na wypadek zawału</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/przeczytaj-to-na-wypadek-zawalu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/przeczytaj-to-na-wypadek-zawalu/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 10 Nov 2017 00:10:00 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[zawał serca]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe serce]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie po zawale]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24799</guid>
		<description><![CDATA[W porównaniu do mężczyzn, u kobiet ryzyko śmierci w ciągu roku od ataku serca jest aż o połowę wyższe. Naukowcy z Bawarii apelują do lekarzy, by objęli swoje pacjentki szczególną opieką]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo niepokojące informacje płyną z Monachium, gdzie miejscowy Uniwersytet Techniczny sprawdził, jak wygląda sytuacja zdrowotna osób, u których doszło do zawału serca. To przypadłość, która wciąż jest uważana za bardziej męską chorobę niż kobiecą, a jednak kobiety częściej umierają wskutek niej.</p>
<p>Jednym z powodów jest fakt, że zawał u kobiet wygląda inaczej. Statystycznie kobiety cierpią z powodu zawału znacznie później od panów, nawet ok. 10 lat później. W związku z tym zawałowi często towarzyszą inne dolegliwości, jak choćby cukrzyca.</p>
<p>Rzadko też zdarza się, by u kobiet zawał był powodowany przez zwężenie naczyń krwionośnych. Kobiety częściej chorują na chorobę niedokrwienną serca, przez co zabiegi ablacji mają mniejszą szansę powodzenia.</p>
<p>W Bawarii sprawdzono wyniki ok. 4,1 tys. osób po zawale. Wyniki zmuszają do refleksji. – Jeśli spojrzymy na cały okres badania, to jest do pięciu lat po wystąpieniu zawału, to nie występują zasadnicze różnice pomiędzy płciami. Jednak bardzo nas zaskoczyły dane dla pierwszych 365 dni po zawale. W tym okresie kobiety umierają o 50% częściej niż mężczyźni – alarmuje prof. Romy Ubrich.</p>
<p>Przyczyn może być wiele, jednak kardiolog prof. Georg Schmidt uważa, że czynniki społeczne i psychologiczne mogą mieć spore znaczenie. – W obliczu zawału kobiety stają przed innymi wyzwaniami od mężczyzn. Społeczeństwo oczekuje od nich, że szybciej wrócą do codziennych obowiązków, a to oznacza wyższy poziom stresu – tłumaczy naukowiec z Monachium.</p>
<p>Dodatkowym czynnikiem może być częstsze występowanie u kobiet stanów depresyjnych, które są niebezpieczne nie tylko same w sobie, ale też w połączeniu z innymi schorzeniami.</p>
<p>Źródło: Plos One / Technical University of Munich (TUM)</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/przeczytaj-to-na-wypadek-zawalu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dieta dla serca</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/dieta-dla-serca/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/dieta-dla-serca/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 11 Sep 2012 02:04:44 +0000</pubDate>
		<dc:creator>karolina</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[odżywianie]]></category>
		<category><![CDATA[serce]]></category>
		<category><![CDATA[warzywa]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowe serce]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=8227</guid>
		<description><![CDATA[Zawarta w papryczkach chili kapsaicyna, która nadaje im charakterystyczny piekący smak, może pozytywnie wpływać na zdrowie układu krwionośnego – wynika z raportu opublikowanego przez American Chemical Society]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Z badań naukowców z Uniwersytetu Chińskiego w Hongkongu wynika, że kapsaicyna i jej bliscy krewni, tj. kapsaicynoidy, przyczyniają się do poprawy zdrowia serca poprzez obniżanie poziomu cholesterolu oraz przyspieszanie jego rozpadu i wydalania.</p>
<p>Ponadto okazało się, że związki te blokują aktywność genu kodującego cyklooksygenazę-2 (COX-2), enzym powodujący skurcz mięśni gładkich naczyń krwionośnych, który utrudnia przepływ krwi, a tym samym zwiększa ryzyko zawału i udaru.</p>
<p>Badacze obserwowali chomiki, którym podawano pożywienie wpływające na wzrost poziomu cholesterolu. W przypadku czterech grup zwierząt, którym do pokarmu dodawano różne ilości kapsaicynoidów, nastąpiło obniżenie poziomu tzw. złego cholesterolu (LDL), podczas gdy poziom dobrego cholesterolu (HDL) pozostawał bez zmian. W porównaniu z grupą kontrolną zmniejszyło się także ryzyko powstawania blaszek miażdżycowych.</p>
<p>Jak podkreśla autor badań dr Zhen-Yu Chen, rezultaty te idą w parze z wcześniejszymi analizami, które sugerowały, że kapsaicyna dodawana do spożywanych pokarmów może obniżać ciśnienie krwi i poziom cholesterolu, a także zmniejszać ryzyko tworzenia niebezpiecznych skrzeplin w naczyniach krwionośnych. Składnik ten jest ponadto wykorzystywany w kremach i maściach stosowanych przy zapaleniu stawów i niektórych dolegliwościach bólowych.</p>
<p>&#8222;Kapsaicynoidy korzystnie wpływają na szereg czynników związanych ze zdrowiem serca i naczyń krwionośnych. Nie zalecamy jednak nadmiernego spożywania papryki chili. Dobra dieta polega na równowadze. Należy również pamiętać, że nie jest to substytut przepisywanych leków o udowodnionej skuteczności&#8221; &#8211; podsumowują naukowcy.</p>
<p><strong>PAP Nauka w Polsce</strong></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/dieta-dla-serca/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->