<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; zdrowy styl życia</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/zdrowy-styl-zycia/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Zbawienne działanie witaminy B3</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/zbawienne-dzialanie-witaminy-b3/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/zbawienne-dzialanie-witaminy-b3/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2026 01:33:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B3]]></category>
		<category><![CDATA[witamina B3 w leczeniu]]></category>
		<category><![CDATA[witaminy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28872</guid>
		<description><![CDATA[Glejaki są najbardziej agresywnymi nowotworami mózgu i stanowią ok. 70 proc. wszystkich nowotworów wewnątrzczaszkowych. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Pod wpływem witaminy B3 układ opornościowy mobilizuje się do walki z glejakiem, najczęściej występującym nowotworem mózgu – informuje pismo „Science Translational Medicine”.</h3>
<p>Glejaki są najbardziej agresywnymi nowotworami mózgu i stanowią ok. 70 proc. wszystkich nowotworów wewnątrzczaszkowych. Mimo leczenia chirurgicznego, chemioterapii i radioterapii większość pacjentów umiera w ciągu 14–16 miesięcy od zdiagnozowania. Jednym z powodów jest to, że glejak działa na układ odpornościowy, tłumiąc jego działanie i przeprogramowując komórki odpornościowe &#8211; monocyty, makrofagi i mikroglej.</p>
<blockquote><p>Jak wykazali naukowcy z University of Calgary (Kanada), w rozwiązaniu tego problemu może pomóc pobudzająca komórki odpornościowe witamina B3, inaczej nazywana niacyną. Po badaniach na hodowlach komórek wypróbowali jej działanie na myszach z ludzkim glejakiem. W guzach wzrosła liczba komórek odpornościowych i zmniejszyły się ich rozmiary, zaś czas przeżycia wydłużył się. Jeszcze lepsze wyniki dało jednoczesne stosowanie witaminy B3 oraz od dawna stosowanego leku przeciwnowotworowego &#8211; temozolomidu – czas przeżycia myszy był pięciokrotnie dłuższy w porównaniu z grupą kontrolną.</p>
</blockquote>
<p>Witamina B3 zwiększyła poziom kilku cytokin, takich jak TNF-alfa w monocytach &#8211; rodzaju białych krwinek, które mogą różnicować się w makrofagi i mikroglej.</p>
<p><strong>Duże dawki niacyny są od dawna stosowane w leczeniu miażdżycy tętnic wieńcowych i dyslipidemii. Zdaniem autorów stymulujące odporność działanie tej witaminy można będzie w krótkim czasie wykorzystać w leczeniu wspomagającym u pacjentów z glejakiem wielopostaciowym. Przestrzegają jednak przed stosowaniem jej na własna rękę zanim badania kliniczne pozwolą ustalić optymalne dawkowanie i sposób podawania.</strong></p>
<p><em>Autor: Paweł Wernicki, pmw/ agt/, PAP Nauka w Polsce</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/zbawienne-dzialanie-witaminy-b3/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Chcesz szybko zajść w ciążę? Odstaw fast foody!</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/chcesz-szybko-zajsc-w-ciaze-odstaw-fast-foody/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/chcesz-szybko-zajsc-w-ciaze-odstaw-fast-foody/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 17 Jul 2026 23:28:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[w skrócie]]></category>
		<category><![CDATA[ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[fast food]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa ciąża]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowa dieta]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[żywienie]]></category>
		<category><![CDATA[żywienie a ciąża]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26066</guid>
		<description><![CDATA[Kobiety, które jedzą dużo fast foodów i mało owoców, mają problemy z szybkim zajściem w ciążę. Co ciekawe, żadnego wpływu w tym kontekście nie miało jedzenie przez przyszłe mamy zielonych warzyw.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Kiedy para decyduje się na dziecko, zwłaszcza pierwsze, każdy miesiąc opóźnienia budzi niepokój, czy aby na pewno wszystko jest w porządku. Jeśli starania zdrowych partnerów nie przynoszą efektu przez rok, pojawia się podejrzenie niepłodności. Wówczas też najwyższy czas, by zgłosić się do lekarza w celu ustalenia przyczyny zwłoki w zajściu w ciążę.</p>
<p><strong>Badania australijskich naukowców z University of Adelaide dowodzą, że na problemy z zajściem w ciążę może wpływać niewłaściwa dieta przyszłej mamy.</strong></p>
<p>Uczeni analizowali wyniki 5598 wywiadów z ciężarnymi kobietami zebranych przez australijskie, nowozelandzkie, brytyjskie i irlandzkie położne w trakcie wizyty przedporodowej. Ankietowane opowiadały na pytania dotyczące diety, jak i czasu, którego potrzebowały by zajść w ciążę. 8 procent z nich (468 ) miało z tym problem przez co najmniej rok i były podejrzewane o niepłodność, 340 leczyło się z jej powodów.</p>
<p><strong>Analiza zebranych w ten sposób danych ujawniła, że obok rozmaitych czynników, które już wcześniej uznano za zwiększające ryzyko niepłodności, np. podwyższone BMI i wiek matki, również i dieta ma na nie wpływ.</strong></p>
<p>W porównaniu z kobietami, które jadły owoce trzy lub więcej razy dziennie przez co najmniej miesiąc przed poczęciem, panie, które jadły ich mniej niż 1-3 razy dziennie zachodziły w ciążę miesiąc później.<strong></p>
<p>Podobnie kobiety, które cztery lub więcej razy w tygodniu jadły fast foody (kupowane „na mieście” burgery, pizzę, smażonego kurczaka z frytkami), miesiąc później zachodziły w ciąże w porównaniu z paniami jedzącymi fast foody rzadko lub w ogóle.<br />
Fot.PAP/Jacek Turczyk/Zdjęcie ilustracyjne<br />
Kiedy można wykonać farmakologiczne znieczulenie bólu porodowego</strong></p>
<p>Co więcej, okazało się, że wśród przyszłych mam, które jadły najmniej owoców, o niepłodność podejrzewano 12 proc. (w porównaniu do 8 proc. w całej badanej grupie). Wśród wielbicielek fastfoodów, było to już 16 proc. (wzrost o 100 proc.)</p>
<p>- Nasze odkrycia dowodzą, ze wysokiej jakości dieta, w skład której wchodzą owoce i w której minimalną role odgrywają fast foody poprawia płodność oraz skraca czas niezbędny do zajścia w ciążę – mówi prof. Claire Roberts, szefowa zespołu przeprowadzającego badania.</p>
<p>Co ciekawe, w trakcie badań okazało się również, że zarówno spożywanie ryb, jak i równie zdrowych zielonych warzyw liściastych (szpinaku czy sałaty) nie ma żadnego wpływu czas potrzebny do zajścia w ciążę. Nie oznacza to jednak, że należy przestać je jeść!</p>
<p><strong>Ograniczenia badania</strong></p>
<p>Jak każde inne, tak to badanie korelacyjne ma swoje ograniczenia. Po pierwsze uczeni bazowali na tym, co powiedziały ankietowane ciężarne, a co niekoniecznie musiało być prawdą. Po drugie, położne pytały o dość ograniczony zakres produktów spożywczych. Pod uwagę nie brano również tego, co jedli przyszli ojcowie, a co także mogło mieć wpływ na kwestie poczęcia. A jest już pokaźna liczba badań, że od tego, czy panowie się ruszają, czy nie oraz jakości ich diety, zależy jakość produkowanych przez nich plemników.</p>
<p>Atutem badania jest natomiast to, że ich badania objęły swym zasięgiem dość dużą grupę przyszłych mam i to na dodatek pochodzących z różnych krajów.</p>
<p>Niezależnie od ograniczeń badania, jedzenie jabłek, gruszek, truskawek czy czereśni nie zaszkodzi zdrowiu.</p>
<p><em>Anna Piotrowska (zdrowie.pap.pl)<br />
Grieger et al. ” Pre-pregnancy fast food and fruit intake is associated with time to pregnancy”, Human Reproduction 2018</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/w-skrocie/chcesz-szybko-zajsc-w-ciaze-odstaw-fast-foody/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Moda na sport jest już faktem</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/moda-na-sport-jest-juz-faktem/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/moda-na-sport-jest-juz-faktem/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 12 Jul 2026 23:21:58 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność fizyczna]]></category>
		<category><![CDATA[fit]]></category>
		<category><![CDATA[moda na fit]]></category>
		<category><![CDATA[moda na sport]]></category>
		<category><![CDATA[moda na zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[polacy i sport]]></category>
		<category><![CDATA[sport]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26064</guid>
		<description><![CDATA[Większość Polaków deklaruje, że regularnie uprawia sport. Ale nie dość, że deklaracje z rzeczywistością się nie pokrywają, to jeszcze niektórzy uprawiając sport mogą sobie zaszkodzić. Sprawdź, ile ćwiczyć, by na tym skorzystać.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jazda na rowerze i bieganie to najczęściej uprawiane przez Polaków dyscypliny sportu – wynika z najnowszej edycji badania sondażowego, dotyczącego trendów w obszarze sportu i kultury, zrealizowanego przez firmę ARC Rynek i Opinia. Okazuje się, że te dwie formy aktywności fizycznej są preferowane zarówno przez kobiety jak i mężczyzn.</p>
<p><strong>Kolejne pozycje w rankingu ulubionych dyscyplin sportowych Polaków są już jednak dużo bardziej zróżnicowane, w zależności od płci. W przypadku kobiet na następnych miejscach znalazły się: pływanie, spacery, gimnastyka i nordic walking. Mężczyźni deklarują zaś w dalszej kolejności: piłkę nożną, pływanie i siłownię, w tym również crossfit.</strong></p>
<p>Wyniki sondażu dotyczące popularności poszczególnych form aktywności fizycznej nie powinny nikogo dziwić –  efekty ich popularności można przecież samemu dostrzec prawie wszędzie naokoło, przynajmniej w dużych miastach.</p>
<p>Znacznie ciekawsze i bardziej kontrowersyjne są wyniki badania w części, która dotyczy częstości uprawiania sportu w naszym kraju – aż 70 proc. ankietowanych deklaruje, że uprawia sport (68 proc. kobiet i 72 proc. mężczyzn); najczęściej osoby młode (87 proc. osób w wieku 18-24 lata), a najrzadziej seniorzy (58 proc. 60-latków). Wśród osób deklarujących uprawianie sportu największą grupę (44 proc.) stanowią ci, którzy robią to kilka razy w tygodniu. Mniejsza grupa (24 proc.) deklaruje, że uprawia sport mniej więcej raz w tygodniu, a co piąty (19 proc.), że robi to codziennie.</p>
<p>W sferze deklaracji, aktywność fizyczna Polaków przedstawia się optymistycznie, żeby nie powiedzieć imponująco. A jak jest naprawdę?</p>
<p><strong>Czy można ufać sondażom?</strong></p>
<p>- Trudno mi uwierzyć w to, że 70 proc. Polaków uprawia sport. Uzyskany w sondażu wynik jest z pewnością mocno zawyżony i wyraża bardziej ludzkie chciejstwo niż faktyczne zachowania. Ludzie chcą w takim sondażu dobrze wypaść, chcą siebie samych postrzegać jako osoby aktywne i fit, m.in. ze względu na wszechobecną modę na zdrowy styl życia. Fakty jednak są inne. Jeśli odsetek ten w rzeczywistości przekroczyłby 30 proc. to naprawdę mielibyśmy powód do świętowania – mówi prof. Ewa Kozdroń z Wydziału Turystyki i Rekreacji Akademii Wychowania Fizycznego Józefa Piłsudskiego w Warszawie.</p>
<p>Ekspertka podkreśla, że w ocenie wyników tego typu sondaży, jak i szerszej dyskusji na temat sportu warto zacząć od zdefiniowania tego czym właściwie jest uprawianie sportu, a czym na pewno nie jest.</p>
<p>- Można o sobie powiedzieć, że uprawia się sport rekreacyjnie, jeśli podejmuje się regularną aktywność fizyczną, czyli minimum dwa razy w tygodniu po 1,5 godziny, z intensywnością przekraczającą 60 proc. naszych możliwości albo pięć razy w tygodniu po 30 minut z intensywnością ponad 50 proc. naszych możliwości – wyjaśnia prof. Ewa Kozdroń.</p>
<p><strong>Wskazany wyżej poziom aktywności pozwala utrzymać sprawność ciała i zaspokoić potrzeby ruchowe. Spełnia więc ona funkcję rekreacyjną (jako źródło przyjemności i rozrywki) oraz prozdrowotną (poprawiając kondycję i jakość życia), a często również społeczną i towarzyską, dzięki podejmowaniu jej w grupie.</strong></p>
<p>- Czym innym jest sport wyczynowy. Cechują go, poza regularnością, m.in. plan treningowy i cele sportowe do osiągnięcia, najczęściej w ramach zorganizowanych wydarzeń sportowych, opartych na rywalizacji. Można rywalizować z innymi albo ze samym sobą i okolicznościami przyrody – tłumaczy prof. Ewa Kozdroń.</p>
<p>Ekspertka podkreśla, że sport wyczynowy nie jest dobry dla wszystkich &#8211; podejmować go powinny jedynie osoby, które mają do tego predyspozycje i zdrowie.<br />
Kto nie powinien biegać?</p>
<p><strong>Ale nawet sport w wydaniu rekreacyjnym nie zawsze i nie dla każdego jest wskazany.</strong></p>
<p>- Oczywiście nie każda forma aktywności fizycznej jest odpowiednia dla wszystkich. Na przykład, bardzo nie podoba mi się hasło „cała Polska biega”, ponieważ bieganie nie na wszystkich ma prozdrowotny wpływ. Na pewno nie jest ono godne polecenia osobom z problemami bólowymi aparatu ruchu, z niektórymi zaburzeniami układu krążenia, czy z otyłością – mówi prof. Ewa Kozdroń.</p>
<p><strong>Specjalistka radzi też wszystkim dobrze zastanowić się zanim podejmą decyzję o udziale w różnego rodzaju maratonach oraz skonsultować tę decyzję z lekarzem.</strong></p>
<p>- Do takiego wysiłku trzeba się dobrze przygotowywać. Bez odpowiedniego przygotowania można sobie zaszkodzić. Generalnie, uprawiając sport rekreacyjny należy zachować zdrowy rozsądek i umiar, unikając przeciążania swojego organizmu i przetrenowywania się – apeluje prof. Ewa Kozdroń.</p>
<p>Generalna zasada przy szukaniu optymalnej formy aktywności fizycznej dla siebie jest taka, że każdy powinien dostosować ją do swojego wieku i stanu zdrowia, czyli krótko mówiąc do możliwości swojego organizmu.</p>
<p>Rekomendacje: ile ruchu dla dzieci, ile dla dorosłych</p>
<p>- Dzieci mają największe potrzeby ruchowe. Przyjmuje się, że wymagają co najmniej 3 godzin ruchu spontanicznego i 1 godzinę ruchu ukierunkowanego dziennie, najlepiej gdy jest on powiązany z zabawą. Warto wiedzieć, że u dzieci szczyt sprawności motorycznej przypada na dwa okresy: gdy mają 5-6 oraz 10-12 lat. Dobrze jest wtedy spróbować je zaktywizować fizycznie, zainteresować jakąś dziedziną sportu. Wtedy są bowiem największe szanse na to, że dzieci złapią bakcyla sportu i rozwiną swój potencjał – podpowiada prof. Ewa Kozdroń.</p>
<p><strong>A jakie są zalecenia ekspertów dla osób dorosłych?</strong></p>
<p>- Norma dla dorosłych wynosi łącznie 150 minut aktywizujących ćwiczeń tygodniowo (5&#215;30 minut dziennie, wysiłek o umiarkowanej intensywności). Seniorzy też powinni codziennie ćwiczyć (około 15 min codziennej gimnastyki), ale optymalnie byłoby, żeby do tego przynajmniej 2 razy w tygodniu podejmowali ćwiczenia siłowe (około 20 min), a w 2 inne dni na zmianę ćwiczenia wydolnościowe (około 30 min). Taka aktywność fizyczna opóźnia procesy starzenia – radzi prof. Ewa Kozdroń.</p>
<p>- Chodzi o cykliczny, prosty ruch, angażujący w miarę wszystkie duże partie mięśniowe w naszym ciele, którego intensywność możemy sami regulować, dopasowując do swoich aktualnych, indywidualnych możliwości. Nie ma jednej idealnej formy ruchu dla wszystkich. Każdy powinien robić to, co sprawia mu przyjemność i do czego ma predyspozycje. Bieganie, rower, pływanie, szybki marsz, nordic walking, taniec. Opcji do wyboru jest naprawdę bardzo wiele – mówi prof. Ewa Kozdroń.</p>
<p>Aktywność fizyczna to skuteczne antidotum na choroby cywilizacyjne i codzienny stres. Szkoda, że lekarze tak rzadko „przepisują” ćwiczenia swoim pacjentom.</p>
<p><strong>Ruch &#8211; to nie luksus, to konieczność</strong></p>
<p>Prof. Kozdroń potwierdza, że również osoby chore i niepełnosprawne, także te po zawale czy udarze, mogą i powinny ćwiczyć &#8211; oczywiście w formie dopasowanej do ich stanu zdrowia. W tym celu, aby dobrać właściwe dla siebie ćwiczenia powinny one skorzystać z pomocy lekarza specjalizującego się w rehabilitacji ruchowej, rehabilitanta czy trenera osobistego.</p>
<p>- Siedzący tryb życia, brak aktywności fizycznej, już w latach 70. został zaliczony do samoistnych czynników ryzyka praktycznie większości chorób cywilizacyjnych. Odpowiednio dobrany i praktykowany, regularny ruch jest zatem najtańszym i najbardziej bezpiecznym lekiem bez recepty jaki można sobie wyobrazić, obok zdrowej, zbilansowanej diety. Dla współczesnego człowieka regularna aktywność fizyczna to nie żaden luksus, lecz konieczność. Ruch oznacza życie, a bezruch to śmierć – przekonuje prof. Ewa Kozdroń.</p>
<p>Ale uwaga! Jeśli należysz do osób, które dotąd mało się ruszały, które w tygodniu długo siedzą za biurkiem, nie powinieneś w ramach zadbania o swoją formę rzucać się w weekend z impetem na aktywność fizyczną, aby nadrobić stracony czas. Prof. Kozdroń zaleca takim osobom dużą ostrożność, bo łatwo wtedy o przetrenowanie czy kontuzję, a w sporcie rekreacyjnym chodzi o to, żeby zafundować swoim mięśniom radość, a nie ból.</p>
<p><em>Wiktor Szczepaniak (zdrowie.pap.pl)<br />
Źródło:<br />
Badanie „Sponsoring Monitor” ARC Rynek i Opinia, zrealizowane na reprezentatywnej próbie ponad 5 tys. osób.</em></p>
<p></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/moda-na-sport-jest-juz-faktem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>3</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ćwiczenia nóg na lepsze krążenie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/cwiczenia-nog-na-lepsze-krazenie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/cwiczenia-nog-na-lepsze-krazenie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Jun 2026 02:34:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia na zgrabne uda]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia nóg]]></category>
		<category><![CDATA[schody]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26272</guid>
		<description><![CDATA[Zgrabne i zdrowe nogi chciałaby mieć każda z nas. Niestety z wiekiem często jest o to coraz trudniej. Za mało ruchu, zła dieta, nadwaga czy siedzący tryb życia to czynniki, które sprawiają, że nasze nogi zaczynają tracić młodzieńczy blask. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Efekt? Zaburzenia krążenia, ujawniające się np. pod postacią uczucia ciężkości i bólu nóg, pajączków czy żylaków. Są to charakterystyczne objawy przewlekłej niewydolności żylnej (PNŻ), z którą zmaga się nawet co druga Polka. Istnieją jednak sposoby na utrzymanie ud i łydek w dobrej formie. Podpowiadamy, jakie ćwiczenia – które możemy wykonać nawet w pracy – pomogą nam zadbać o nogi przed nadejściem lata.</p>
<p><strong>Co wpływa na formę naszych nóg?</strong></p>
<p>Na zdrowie naszych nóg wpływa wiele czynników, takich jak dieta, styl życia czy wiek. Szkodliwy jest dla nich także brak ruchu związany często ze statyczną pracą biurową. Dla wielu kobiet pracujących w ten sposób (w urzędach czy korporacjach) oznacza to kilka godzin dziennie spędzonych w jednej, siedzącej pozycji.</p>
<p>Wielokrotne uciski (związane np. z trzymaniem założonej nogi na nogę) prowadzą do utrudnienia lub zatrzymania przepływu krwi w naszych żyłach, co w konsekwencji może objawiać się wieczornym uczuciem ciężkości nóg, swędzeniem, bólem, pieczeniem czy pojawianiem się pajączków.</p>
<p>To z kolei może oznaczać, że nasz układ krwionośny nie działa prawidłowo i że mogą nam doskwierać pierwsze objawy przewlekłej niewydolności żylnej (PNŻ). W takich przypadkach wdrożenie aktywności fizycznej do codziennego grafiku powinno stać się wręcz obowiązkowe.</p>
<p><strong>Ruch dla zdrowia nóg!</strong></p>
<p>Jeśli naturalnie lubimy uprawiać sport to do wyboru mamy wiele dyscyplin, które pozwolą efektywnie pobudzić krążenie, a jednocześnie sprawią nam przyjemność. Żeby mieć piękne i zadbane nogi, warto poszukać więc aktywności angażujących dolne partie ciała.</p>
<p>Na początek dobrze jest wybrać mniej męczące zajęcia, jak np. marsz czy aqua-aerobik, które sprawdzą się w przypadku osób o nieco słabszej kondycji, a przy okazji przyniosą pozytywny efekt w postaci zgubionych kalorii. Z kolei, jeśli wytrzymałość nie stanowi dla nas problemu – korzystnie będzie postawić na bieganie, pływanie czy taniec, a zatem wybrać takich rodzaj ruchu, który mocno zaangażuje nasze nogi do pracy.</p>
<p><strong>Brak czasu na treningi to nie wymówka!</strong></p>
<p>Jeśli nie mamy jednak czasu lub możliwości, by regularnie uczęszczać na treningi warto pamiętać, że wiele ćwiczeń możemy wykonać w domu, czekając na autobus czy w przerwie w pracy. Istnieje bowiem kilka prostych aktywności, które nie wymagają ani specjalistycznego sprzętu, ani dodatkowej przestrzeni, a które pozytywnie wpłyną na wygląd i formę naszych nóg.</p>
<p><strong>„zdrowotna przerwa”</strong> – szczególnie, jeśli na co dzień w pracy dużo siedzimy lub stoimy, należy pamiętać o częstym robieniu krótkich przerw po to, by nie doprowadzać do długotrwałego zastoju krwi w żyłach. Jeśli krew nie jest systematycznie pompowana, zalega w naczyniach krwionośnych – przez co rozszerza je, napiera na ścianki żył i prowadzi do obrzęków;</p>
<p><strong>spacer po schodach</strong> – będąc w biurze warto zrobić sobie, co jakiś czas chwilę wolnego i przejść się po schodach wspinając się przy tym wysoko na palcach i mocno napinając mięśnie łydek i stóp. Podczas takiego spaceru będziemy mogli rozprostować się i rozciągnąć „zesztywniałe” od siedzenia mięśnie, a i nasz układ szkieletowy (kręgosłup, kolana) będzie nam wdzięczny za trochę sportu;</p>
<p><strong>wspinanie się na palce i powolne opuszczanie</strong> – ćwiczenie najlepiej jest wykonywać w minutowych seriach, opierając się dłońmi o ścianę, by łatwiej było zachować równowagę. W momencie unoszenia na palce należy przytrzymać przez chwile napięcie łydek. Jego zaletą jest fakt, że wykonamy je w zasadzie w każdym miejscu – nawet podczas robienia kawy;</p>
<p><strong>stopy w ruch</strong> – siedząc np. przy biurku należy postawić stopy płasko na podłodze i na przemian unosić napięte palce i pięty do góry, można także prostować na przemian nogi wyciągając jak najdalej wyprostowane palce. Pamiętajmy, że wszystkie ćwiczenia najlepiej jest wykonywać w seriach po kilkanaście powtórzeń.</p>
<p><img class="alignnone size-large wp-image-26273" title="kobieta-ćwiczy-1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/06/kobieta-ćwiczy-1-1024x592.jpg" alt="" width="700" height="404" /></p>
<p>Źródło: 38 PR. Fot: Freepik.com</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/cwiczenia-nog-na-lepsze-krazenie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak aktywność fizyczna na nas wpływa?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/jak-aktywnosc-fizyczna-na-nas-wplywa/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/jak-aktywnosc-fizyczna-na-nas-wplywa/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 31 May 2026 10:52:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia]]></category>
		<category><![CDATA[regularne ćwiczenia]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29108</guid>
		<description><![CDATA[Eksperci Światowej Organizacji Zdrowia przekonują, że regularna aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko rozwoju wielu chorób.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Ruch  zapewnia nie tylko sprawność mięśni i stawów. Eksperci Światowej  Organizacji Zdrowia przekonują, że regularna aktywność fizyczna  zmniejsza ryzyko rozwoju wielu chorób, takich jak np.: nadciśnienie,  choroba wieńcowa, udar mózgu, cukrzyca, rak jelita grubego, rak piersi i  depresja. Korzyści zdrowotnych z ruchu jest jednak dużo więcej!</h3>
<p>Światowa  Organizacja Zdrowia (WHO) rekomenduje podejmowanie regularnej  aktywności fizycznej przez całe życie. Przez aktywność fizyczną należy  rozumieć ruch ciała generowany przy wykorzystaniu mięśni szkieletowych,  który wymaga wydatku energetycznego (wysiłku) – wykonywany w trakcie  celowych ćwiczeń lub innych aktywności ruchowych (np. w ramach sportu,  zabaw i rekreacji, jak też przemieszczania się, pracy zawodowej lub prac  domowych).</p>
<blockquote><p>Eksperci WHO podkreślają, że  adekwatna (dostosowana do wieku i kondycji organizmu), regularna  aktywność fizyczna, stanowi jeden z kluczowych elementów profilaktyki  zdrowotnej. W praktyce oznacza to, że odpowiednia dawka ruchu zmniejsza  ryzyko rozwoju wielu chorób (zwłaszcza tzw. chorób cywilizacyjnych,  czyli powszechnie występujących przewlekłych chorób niezakaźnych) i  pomaga zapobiegać przedwczesnej śmierci.</p>
</blockquote>
<p>O tym jak  wielki wpływ na zdrowie ma ruch lub też jego brak, świadczą wyniki  licznych badań naukowych z całego świata. Na ich podstawie WHO ostrzega  m.in., że brak wystarczającej aktywności fizycznej jest główną przyczyną  nawet do 25 proc. zachorowań na raka jelita grubego czy raka piersi, 27  proc. przypadków cukrzycy, a także 30 proc. przypadków choroby  niedokrwiennej serca!</p>
<p>Jaka jest zatem rekomendowana przez ekspertów, optymalna dawka ruchu i jego forma?</p>
<blockquote><p>To  oczywiście zależy od wieku i stanu zdrowia danego człowieka, ale jeśli  weźmiemy pod uwagę uniwersalne zalecenia (dla przeciętnego człowieka),  to nie są one wygórowane. Otóż, według zgodnej opinii medyków nie trzeba  wcale biegać w maratonach czy też spędzać kilku godzin dziennie na  siłowni, aby zapewnić sobie liczne korzyści zdrowotne wynikające z  ruchu.</p>
</blockquote>
<p>Tak naprawdę wystarczy do tego umiarkowana,  ale co najważniejsze regularna aktywność fizyczna, taka jak np.  codzienne maszerowanie.</p>
<p>Konkretnie, według zaleceń WHO, dzieci i  młodzież od 5 do 17 lat powinny, dla zachowania optymalnego stanu  zdrowia, podejmować aktywność fizyczną (od umiarkowanej do intensywnej)  przez co najmniej 60 minut dziennie.</p>
<blockquote><p>Jeśli zaś chodzi  o osoby dorosłe, to według WHO, powinny one podejmować tygodniowo co  najmniej 150 minut aerobowej aktywności fizycznej o umiarkowanej  intensywności albo 75 minut aerobowej aktywności o dużej intensywności.</p>
</blockquote>
<p>Forma  ruchu powinna być dostosowana do danej osoby, to znaczy do jej stanu  zdrowia jak też osobistych preferencji. Jest więc w tej kwestii ogromne  pole do popisu. Do wyboru, poza maszerowaniem, mamy m.in.: bieganie,  jazdę na rowerze, aerobik, pływanie, taniec, sportowe gry zespołowe, a  także pompki, brzuszki, skakanie na skakance albo pracę w ogródku.</p>
<h3>Recepta na długie i zdrowe życie</h3>
<p>Oczywiście  aktywność fizyczna to nie wszystko. W celu zadbania o własne zdrowie  koniczne jest szersze praktykowanie tzw. zdrowego stylu życia. Chodzi tu  przede wszystkim o: zdrowe żywienie, regularną aktywność fizyczną,  utrzymywanie prawidłowej masy ciała, niepalenie papierosów i niskie  spożycie alkoholu – tych pięć czynników, według badań naukowców z  Uniwersytetu Harvarda, może wydłużyć ludzkie życie nawet o kilkanaście  lat w porównaniu do populacji osób, które prowadzą „niezdrowy styl  życia”.</p>
<blockquote><p>Wspomniane badanie, którego wyniki  opublikowano w renomowanym czasopiśmie naukowym Circulation, wykazało  też, że osoby, które najbardziej gorliwie praktykowały zdrowy styl życia  były aż o 82 proc. mniej narażone na śmierć z powodu chorób  sercowo-naczyniowych i o 65 proc. mniej narażone na śmierć z powodu  raka, w porównaniu do osób prowadzących się najbardziej niezdrowo.</p>
</blockquote>
<p>
<em>Vik, <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a>.pap.pl</em></p>
<p><em>Źródła: </em></p>
<p><em>Instytut  Kardiologii: materiały dotyczące korzyści zdrowotnych wynikających z  regularnej aktywności fizycznej, prezentowane podczas międzynarodowej  konferencji pt. „Best practices in NCD prevention and health promotion”,  zorganizowanej w ramach programu CINDI WHO, pod patronatem Narodowego  Programu Zdrowia na lata 2016-2020. </em></p>
<p><em>Artykuł naukowy pt. „Impact of Healthy Lifestyle Factors on Life Expectancies in the US Population”, opublikowany w czasopiśmie <a rel="noopener" href="https://www.ahajournals.org/doi/10.1161/CIRCULATIONAHA.117.032047" target="_blank">Circulation </a>(Vol. 138, No. 4).</em></p>
<p><em>Materiały informacyjne organizacji Exercise is Medicine Poland.</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/jak-aktywnosc-fizyczna-na-nas-wplywa/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Najlepszy przepis na dobry nastrój</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/najlepszy-przepis-na-dobry-nastroj/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/najlepszy-przepis-na-dobry-nastroj/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 01 Mar 2026 01:00:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[aktywność]]></category>
		<category><![CDATA[ćwiczenia]]></category>
		<category><![CDATA[fit sylwetka]]></category>
		<category><![CDATA[ruch]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29559</guid>
		<description><![CDATA[Jest dostępny dla każdego, tani i skuteczny - to aktywność fizyczna. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Jednak warto odczarować ten termin. Zacznijmy od tego, że ruszać się może każdy, niezależnie od wieku, stanu zdrowia i fizjologicznego, chorób przewlekłych i ostrych. Co więcej, bynajmniej nie chodzi o to, by każdy uprawiał sport. Wskazówki, co można dla siebie zrobić, daje Robert Gajda, kardiolog i sportowiec, w najnowszej publikacji naukowców PAN.</h3>
<blockquote><p>To raport pt. „Niedostateczny poziom aktywności fizycznej w Polsce jako zagrożenie i wyzwanie dla zdrowia publicznego”, który został opracowany przez ponad 50 członków zespołu powołanego przez Komitet Zdrowia Publicznego PAN. Są wśród nich lekarze, m.in. specjaliści medycyny sportowej, kardiolodzy, pediatrzy, interniści, geriatrzy, specjaliści w dziedzinie zdrowia publicznego, socjolodzy, nauczyciele akademiccy, pedagodzy i sportowcy.</p>
</blockquote>
<p>Autorzy raportu podkreślają, że mieszkańcy Polski za mało się ruszają, co ma określone skutki, jeśli chodzi o ich stan zdrowia, długość życia i jego jakość. W rozdziale autorstwa Roberta Gajdy można znaleźć cenne informacje, które osobom mało aktywnym mogą pomóc podjąć decyzję, co robić, by więcej się ruszać. Oto ich garść.</p>
<ul>
<li><strong>Ruch jest dla każdego</strong></li>
</ul>
<p>Nie jest prawdą, że osoba chora nie może się ruszać. Choroba czy stan fizjologiczny konkretnej osoby jedynie determinuje rodzaj aktywności fizycznej i jej zakres. W związku z tym osoba leżąca może wykonywać pewne ćwiczenia w tej pozycji – wbrew pozorom jest to możliwe i zalecane. Inny przykład? Kobieta w ciąży nie powinna jeździć na nartach zjazdowych czy uprawiać jazdy konnej, bo są to rozrywki o sporym ryzyku urazów, ale może maszerować, pływać czy ćwiczyć jogę.</p>
<ul>
<li><strong>Warto zdać sobie sprawę z korzyści, jakie daje nam ruch</strong></li>
</ul>
<p>Robert Gajda podkreśla, że informacje o  tym, iż dzięki aktywności fizycznej ,,wzrasta stężenie dobrego cholesterolu HDL” czy „obniża się wartość ciśnienia tętniczego”, choć prawdziwe, wydają się być mało przekonujące. Jego zdaniem (a za tym przekonaniem stoją poważne badania naukowe) tzw. „zwykły człowiek” bardziej da się przekonać informacją: „Aktywni fizycznie ludzie: żyją dłużej, będą mieć zdrowsze dzieci, zmniejszają szanse zachorowania na choroby nowotworowe, chorobę Alzheimera czy zawał serca.” A jeszcze bardziej przekonujący wydaje się argument, że „część z  tych pozytywnych efektów pojawia się natychmiast, tj. po pierwszym treningu, ma ogromny wpływ na psychikę (co bardzo ważne &#8211; bez potrzeby długiego czekania na efekt)”. „Informacje, takie jak: „idź na trening: po prostu poczujesz się lepiej, lepiej prześpisz noc, trudności dnia codziennego zniesiesz dużo łatwiej” bardziej zachęcają do bycia aktywnym niż obiecywanie ,,zwiększenia wrażliwości tkanek na insulinę” – zaznacza kardiolog.</p>
<ul>
<li><strong>Rywalizacja niekoniecznie jest dobrym pomysłem.</strong></li>
</ul>
<blockquote><p>Robert Gajda sam jest sportowcem i przyznaje, że rywalizacja jest dobra dla niego jako element motywacji do wysiłku. Ale też zdaje sobie sprawę z tego, że nie dla każdego rywalizacja jest dobra.  „Ten model zachęcania do aktywności poprzez rywalizację sportową, prowadzącą do osiągania wyłącznie najlepszych wyników sportowych, tj. wygrywania zawodów, jest nieakceptowalny w propagowaniu i zachęcaniu do aktywności fizycznej. Informacja, która jako powszechna powinna być przekazywana do społeczeństwa to komunikat, że <strong>każda, nawet najmniejsza ilość aktywności. jest lepsza niż żadna</strong>” – podkreśla. Daje przykład kobiety, która dziennie dużo chodzi. I nie jest istotne, że tę dawkę ruchu zapewnia sobie dzięki… robieniu zakupów.</p>
</blockquote>
<ul>
<li><strong>Nie myśl codziennie o tym, że trzeba poświęcić 150 minut tygodniowo na aktywność fizyczną</strong></li>
</ul>
<p>Odbiorca mediów, w tym i „Serwisu Zdrowia” zapewne zna frazę: &#8222;zalecane jest 150 minut aktywności fizycznej w tygodniu, w tym pół godziny intensywnego wysiłku&#8221;. Jest to pożądany i jak najbardziej zgodny z wiedzą naukową cel, a jego osiągnięcie wiąże się z szeregiem korzyści w zdrowiu fizycznym i psychicznym. Wiele osób może się jednak zniechęcić, jeśli będą myśleć przede wszystkim o takim celu. Najlepiej pamiętać o tym, że „<strong>każda, nawet bardzo niewielka, ale regularna ilość aktywności fizycznej, daje nam ogrom profitów tych szybko widocznych, jak i odległych</strong>”.</p>
<ul>
<li><strong>Nie wybieraj aktywności, których nie lubisz.</strong></li>
</ul>
<p>Bieganie jest obecnie bardzo modne. Ale nie jest dla każdego – nie tylko dlatego, że pewne osoby z racji choroby biegać nie mogą. Bieganie nie jest także dobre dla tych, którzy biegać… nie lubią. Tylko taka aktywność fizyczna ma sens, którą się lubi. W przeciwnym razie po okresie słomianego zapału powrócimy na kanapę czy fotel przed biurkiem.</p>
<ul>
<li><strong>Nigdy nie jest za późno na zwiększenie dawki ruchu.</strong></li>
</ul>
<blockquote><p>To częste mity: „Jestem za stary, żeby podjąć aktywność fizyczną”, „Jestem zbyt chora, by się ruszać”. Lekarz zauważa, że dość powszechne jest przeświadczenie, że „jeśli masz chorobę przewlekłą np. cukrzycę, nadciśnienie tętnicze, chorobę wieńcową, szczególnie powikłaną niewydolnością serca, powinieneś brać leki i się ,oszczędzać”. Nic bardziej mylnego: dozowany wysiłek fizyczny zwiększa odporność i  przyspiesza rehabilitację. W chorobach nowotworowych – także. Oczywiście, <strong>w sytuacji problemów zdrowotnych należy skonsultować się przynajmniej z lekarzem, by wiedzieć, co można robić, a czego – nie. </strong></p>
</blockquote>
<ul>
<li><strong>Korzystaj z aplikacji, które mierzą poziom aktywności fizycznej</strong></li>
</ul>
<p>Na początek wystarczy krokomierz, w który wyposażonych jest większość współczesnych komórek. Zbuduje to nas świadomość stylu życia i pozwoli na większą mobilizację do ruchu.</p>
<blockquote><p>Na koniec zaś warto zastanowić się nad tymi słowami Roberta Gajdy – lekarza i sportowca: „Już zwykły szybki chód przez trzydzieści minut dziennie da natychmiastowy skutek pozytywny w takich sferach, jak: poprawa snu, zwiększenie zdolności koncentracji, spowolnienie procesów chorobowych czy zmniejszenie dawek i ilości przyjmowanych leków”. Może zatem czas na spacer? Lekarz podpowiada jedynie, że najlepiej, by odbył się w dość szybkim tempie.</p>
</blockquote>
<p>Oprac. jw., zdrowie.pap.pl</p>
<p>Źródło: Raport: <a rel="noopener noreferrer" href="https://www.pzh.gov.pl/niedostateczny-poziom-aktywnosci-fizycznej-w-polsce-jako-zagrozenie-i-wyzwanie-dla-zdrowia-publicznego-raport-komitetu-zdrowia-publicznego-polskiej-akademii-nauk/" target="_blank">Niedostateczny poziom aktywności fizycznej w Polsce jako zagrożenie i wyzwanie dla zdrowia publicznego </a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/najlepszy-przepis-na-dobry-nastroj/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Cukrzycę zobaczysz w ustach?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/cukrzyce-zobaczysz-w-ustach/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/cukrzyce-zobaczysz-w-ustach/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 22 May 2023 23:50:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[cukrzyca]]></category>
		<category><![CDATA[jama ustna]]></category>
		<category><![CDATA[objawy cukrzycy]]></category>
		<category><![CDATA[symptomy cukrzycy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25886</guid>
		<description><![CDATA[To FAKT! W jamie ustnej może pojawić się wiele symptomów, świadczących o rozwijającej się podstępnie cukrzycy.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Dentyści w Polsce mają pełne ręce roboty. Nie tylko leczą pacjentów z próchnicą czy paradontozą, ale coraz częściej pełnią też rolę lekarzy pierwszego kontaktu wykrywając inne choroby, np. cukrzycę. Nie zdziwmy się zatem, gdy od dentysty wrócimy ze skierowaniem na badanie poziomu glukozy we krwi.</p>
<p><strong>– Cukrzyca daje dość charakterystyczny obraz w jamie ustnej. Niektóre objawy, np. suchość w ustach, pieczenie, kandydoza (drożdżyca) jamy ustnej, stany zapalne i infekcje dziąseł, krwawienia z nich czy trudno leczące się rany w ustach, a nawet zaburzenia smaku, mogą wskazywać na wahania poziomu glukozy we krwi. U dzieci typowe jest przedwczesne wyrzynanie się zębów stałych. Specyficznym objawem zaawansowanej cukrzycy, a dokładnie jej powikłania, tzw. kwasicy ketonowej, jest również utrzymujący się nieświeży oddech – informuje lek. stom. Monika Stachowicz z Centrum Leczenia i Profilaktyki Paradontozy Periodent w Warszawie.</strong></p>
<p>Specjalistka podkreśla, że przy tego rodzaju nieświeżym oddechu wyczuwalny jest silny zapach acetonu, który przypomina słodką, owocową woń, a kwasica ketonowa może doprowadzić do śpiączki i stanowi bezpośrednie zagrożenie życia dla pacjenta.</p>
<p><strong>Na tym jednak nie koniec.</strong></p>
<p>- Cukrzyca sprawia, że wiele schorzeń jamy ustnej ma zaostrzony przebieg, a ich leczenie jest o wiele trudniejsze i dłuższe. Dlatego pacjent z cukrzycą wymaga innego podejścia podczas zabiegów stomatologicznych. Trudniej goją się np. rany po zabiegach stomatologicznych, rośnie także ryzyko infekcji, bo wysoki poziom cukru obniża odporność i uniemożliwia białym krwinkom zwalczanie bakterii – mówi ekspertka.</p>
<p><strong>Co więcej, u pacjentów z cukrzycą, infekcje dziąseł osłabiają zdolność organizmu do kontrolowania poziomu cukru we krwi i upośledzają działanie insuliny.</strong></p>
<p>Dlatego, widząc typowe dla cukrzycy objawy w jamie ustnej, dentyści coraz częściej reagują.</p>
<p>- Jeśli pacjent sygnalizuje, że dba o higienę, a mimo to zmiany chorobowe szybko postępują, a do tego w rodzinie pojawia się cukrzyca, to takiego pacjenta wysyłamy na badania krwi. Zwłaszcza jeśli dawno nie wykonywał badań kontrolnych, ma nadwagę i jest po 50-tce – mówi Monika Stachowicz, alarmując, że tego typu przypadków jest coraz więcej.</p>
<p>Szacuje się, że w Polsce ponad 6 proc. kobiet ma cukrzycę typu 1 lub 2. Wśród mężczyzn odsetek ten wynosi ponad 5 proc. Niestety spora część chorych o tym nie wie.</p>
<p><em>vik/zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/cukrzyce-zobaczysz-w-ustach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>10 czynników zwiększającyh ryzyko choroby Alzheimera</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/10-czynnikow-zwiekszajacyh-ryzyko-choroby-alzheimera/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/10-czynnikow-zwiekszajacyh-ryzyko-choroby-alzheimera/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 21 Apr 2023 00:30:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[Alzheimer]]></category>
		<category><![CDATA[choroba Alzheimera]]></category>
		<category><![CDATA[ryzyko chorób]]></category>
		<category><![CDATA[seniorzy]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29055</guid>
		<description><![CDATA[Listę 10 elementów stylu życia, stanu zdrowia oraz wydarzeń, które zwiększają ryzyko choroby Alzheimera przedstawiła grupa ekspertów kierowana przez specjalistów z Chin.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Wciąż nie jest znana przyczyna choroby Alzheimera, ale wyodrębniono 10 czynników, które zwiększają ryzyko rozwoju tego neurodegeneracyjnego schorzenia. Na niektóre z nich mamy duży wpływ.</h3>
<p>Listę 10 elementów stylu życia, stanu zdrowia oraz wydarzeń, które zwiększają ryzyko choroby Alzheimera przedstawiła grupa ekspertów kierowana przez specjalistów z Chin, na łamach „Journal of Neurology, Neurosurgery &amp; Psychiatry”. Dane uzyskała z 243 obserwacyjnych badań prospektywnych i 153 randomizowanych.</p>
<p><a rel="noopener" href="https://zdrowie.pap.pl/senior/choroba-alzheimera-czy-zwykle-starzenie-sie-sprawdz-roznice" target="_blank"><strong>Choroba Alzheimera czy zwykłe starzenie się – sprawdź różnice</strong></a></p>
<h3>Czynniki narażające na rozwój choroby Alzheimera</h3>
<ul>
<li><a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/c#1148">Cukrzyca</a>;</li>
<li>Nieprawidłowy wskaźnik <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/b#1228">BMI</a>;</li>
<li><a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/n#432">Nadciśnienie</a> w wieku średnim;</li>
<li>Niskie ciśnienie;</li>
<li>Uraz głowy;</li>
<li>Wysoki poziom homocysteiny (to jedno z białek, jego poziom oznacza się w badaniu krwi)</li>
<li>Niska aktywność, która ćwiczy funkcje poznawcze;</li>
<li>Stres;</li>
<li><a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/d#341">Depresja</a>;</li>
<li>Niski poziom wykształcenia.</li>
</ul>
<div>
<div>
<h3><a href="https://zdrowie.pap.pl/senior/choroba-alzheimera-i-inne-zespoly-otepienne-trzeba-wiedziec">Choroba Alzheimera i inne zespoły otępienne: fakty, które warto znać </a></h3>
</div>
</div>
<blockquote><p>Choroba Alzheimera została po raz pierwszy opisana w 1906 roku. Jest to postępująca choroba mózgu, która rozwija się na długo przed wystąpieniem objawów. Co gorsza, pierwsze symptomy są na tyle subtelne, że można je pomylić z naturalnymi problemami poznawczymi wynikającymi ze starzenia się mózgu lub innymi chorobami, np. depresją.</p>
</blockquote>
<p>Justyna Wojteczek, <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a>.pap.pl</p>
<p>Źródła:</p>
<p>Informacje o czynnikach ryzyka choroby Alzheimera ze strony internetowej <a rel="noopener" href="https://www.alzheimersresearchuk.org/10-risk-factors-alzheimers-disease/" target="_blank">Alzheimer&#8217;s Research UK</a></p>
<p>Artykuł o <a rel="noopener" href="https://www.alzheimersresearchuk.org/dementia-information/reducing-the-risk/ " target="_blank">redukcji ryzyka</a> rozwoju demencji ze strony Alzheimer&#8217;s Research UK</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/10-czynnikow-zwiekszajacyh-ryzyko-choroby-alzheimera/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Co wpływa na stan twojego zdrowia?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/co-wplywa-na-stan-twojego-zdrowia/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/co-wplywa-na-stan-twojego-zdrowia/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 07 Apr 2023 00:03:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[dbałość o zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[dobre zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[jak dbać o zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29034</guid>
		<description><![CDATA[Na poziomie deklaracji zdrowie jest dla Polaków najważniejsze. Ale w rzeczywistości to wartość instrumentalna. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Socjolożka dr Małgorzata Synowiec-Piłat z Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu wyjaśnia, dlaczego niektórym trudniej jest dbać o swoje zdrowie i do czego może prowadzić źle pojęta promocja zdrowego stylu życia.</h3>
<p><strong>Zdrowy styl życia i jego promocja są ostatnio modne …</strong></p>
<p>Tak, ale dużo mówi się o stylu życia z medycznego i <a href="https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/makijaz-i-fryzura/paletki-do-makijazu-czy-lakiery-hybrydowe-3-sposoby-na-zadbanie-o-urode/" target="_blank">psychologicznego punktu widzenia</a>, natomiast bardzo często pomija się lub upraszcza zagadnienia związane ze strukturą społeczną oraz kulturą danej zbiorowości społecznej, do której ten styl życia przynależy.</p>
<blockquote><p>Tymczasem, jako jednostki, żyjemy w określonych grupach społecznych i w związku z tym pełnimy określone role, otrzymujemy lub nie od innych ludzi wsparcie w naszych działaniach na rzecz zdrowia. Wiele postaw i zachowań zdrowotnych warunkuje także nasza pozycja społeczna.</p>
</blockquote>
<p><strong>A to istotne?</strong></p>
<p>Tego rodzaju analiza jest niezbędna. W badaniach socjologicznych dotyczących promowania zdrowia zwracamy uwagę na znaczenie statusu społeczno–ekonomicznego jednostek i grup, wykształcenie, miejsce zamieszkania, to w jakich grupach funkcjonujemy na co dzień, czy te grupy nas wspierają w wyborach prozdrowotnych, w jaki sposób pomagają nam być zdrowymi. I czy na pewno pomagają?</p>
<blockquote><p>Warto pamiętać, że inni ludzie mogą nam utrudniać lub nawet uniemożliwiać realizację zachowań prozdrowotnych, a także zachęcać do antyzdrowotnych wyborów (np. stosowania używek, nieszczepienia się czy niezdrowego odżywiania). Socjologowie zdrowia badają, w jaki sposób kultura, a więc nasze wartości i normy, przekonania i zwyczaje, oraz zróżnicowania i nierówności społeczne wpływają na nasze zdrowotne wybory.</p>
</blockquote>
<p><strong>I jak wpływają?</strong></p>
<p>Kiedy ktoś jest niżej wykształcony, ma ciężką sytuację materialną, to w określonych sytuacjach związanych ze zdrowiem lub chorowaniem może nie zdawać sobie sprawy ze szkodliwości swoich wyborów zdrowotnych lub, co istotne &#8211; <strong>nie jest w stanie realizować zasad zdrowego stylu życia ze względu na sytuację, w której się znalazł</strong>. Wiele czynników warunkuje nasze podejście do spraw związanych ze zdrowiem, ale bieda i ubóstwo szczególnie negatywnie determinują nasze prozdrowotne wybory.</p>
<blockquote><p>Drugim obszarem wiedzy, niesłusznie niedocenianym przez osoby mniej lub bardziej profesjonalnie zajmujące się promowaniem prozdrowotnego stylu życia,  są zagadnienia związane z kulturowymi uwarunkowaniami zdrowia. <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">Zdrowie</a> jest dla jednostki określoną wartością. Powszechnie uznaje się, że wiodącą, że <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> dla wszystkich jest ważne. I deklaratywnie tak zazwyczaj jest, ale gdy rzetelnie to przeanalizujemy, okazuje się, że <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> jest przede wszystkim wartością instrumentalną.</p>
</blockquote>
<p><strong>Co to znaczy? </strong></p>
<p>Że służy nam ono do osiągnięcia ważnych celów, natomiast o wiele rzadziej inne życiowe priorytety podporządkowujemy dbałości o <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a>. Innymi słowy, <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> nie jest dla większości z nas wartością wiodącą, ale ponieważ chcemy osiągnąć np. sukces zawodowy, zdobyć wykształcenie, czy utrzymać rodzinę na określonym poziomie, jest nam ono potrzebne &#8211; staramy się zatem o <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> zadbać. W tym sensie <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> jest najczęściej instrumentem, środkiem do osiągnięcia innych ważnych dla nas spraw, a nie celem samym w sobie, jak często, ale niestety błędnie zakładają przedstawiciele medycyny czy promocji zdrowia.</p>
<blockquote><p>W efekcie, nie można oczekiwać, np. będąc lekarzem, że pacjent natychmiast zmieni swoje dotychczasowe przyzwyczajenia i zachowania zdrowotne, skoro szkodzą jego zdrowiu, a my mu to uświadomimy. Często ludzie kierują się w swoich wyborach zdrowotnych tzw. wiedzą potoczną, która znacznie może odbiegać od ustaleń medycyny jako nauki, albo, jak powiedziałam wcześniej, nie mogą zająć się zdrowiem ze względu na trudne życiowe wybory – np. ktoś musi ciężko pracować jako jedyny żywiciel rodziny i ze względu na to nie jest w stanie się leczyć czy też zająć się swoim zdrowiem.</p>
</blockquote>
<p>Do tego wszystkiego mamy jeszcze normy społeczne, czyli zasady działania w grupie. Fakt, że jesteśmy socjalizowani i uczeni wartości, tego, co jest dobre, a co złe; jak działać, żeby dbać o <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> &#8211; to wszystko wpływa na nasze zachowania. Czyli np. na to, jak postępujemy, kiedy źle się czujemy: idziemy od razu do lekarza, czy leczymy się sami? Czy mamy przekonanie, że warto się leczyć, czy uważamy, że jest sens iść do lekarza, czy stosujemy się do zasad zdrowego stylu życia?</p>
<blockquote><p>Kolejnym ważnym elementem kulturowym jest nasza świadomość zdrowotna, to, na ile jest ona zgodna z ustaleniami naukowymi. Te wszystkie elementy kultury mogą nam pomagać w prowadzeniu zdrowego stylu życia, ale z drugiej strony &#8211; mogą nie służyć naszemu zdrowiu, np. w sytuacji, gdy nasi najbliżsi bardziej ufają medycynie alternatywnej lub są przekonani, że nie ma sensu iść na badania profilaktyczne czy poddać się terapii, bo przecież „<a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/r#1154">rak</a> to wyrok”.</p>
</blockquote>
<p><strong>Wygląda na to, że  prosta edukacja o tym, co zdrowe, a co szkodzi, nie wystarcza… </strong></p>
<p>Skuteczne promowanie zdrowego stylu życia jest procesem złożonym i wymagającym rozległej wiedzy o społecznych i kulturowych uwarunkowaniach ludzkich zachowań, a wiedzy takiej dostarcza nam socjologia, dzięki której zresztą w bardzo dużym zakresie rozwinęła się współczesna promocja zdrowia.</p>
<blockquote><p>W tym miejscu chciałabym wspomnieć o bardzo niepokojącym zjawisku, jakim jest zbyt wąskie traktowanie pojęcia stylu życia, czyli sprowadzanie go tylko do wybranych behawioralnych czynników ryzyka szeregu chorób przewlekłych, np. do niewłaściwej diety, braku aktywności fizycznej, czy stosowania używek.</p>
</blockquote>
<p>Brakuje natomiast szerszej i popartej wiedzą naukową refleksji nad tym, <strong>dlaczego określone zachowania antyzdrowotne są przez ludzi realizowane</strong>. Styl życia to zjawisko społeczno-kulturowe, przynależne określonym zbiorowościom społecznym i jako takie nie może być traktowane powierzchownie i sprowadzane do nakazów typu: jedz sałatki, nie pij alkoholu, nie pal papierosów, dbaj o aktywność fizyczną. Wąskie rozumienie stylu życia, które obserwujemy, niestety także w rodzącej się medycynie stylu życia, nie jest dobrą drogą promowania zdrowych zachowań. Wprost przeciwnie &#8211; może prowadzić do szeregu nadużyć, takich jak piętnowanie osób, które nie stosują się do zasad zdrowego stylu życia, a także do medykalizacji życia społecznego, a nawet do tzw. terroryzmu medycznego. Jeżeli ktoś zajmuje się profesjonalnie promowaniem zdrowego stylu życia, powinien rozumieć, dlaczego ludzie nie chcą albo nie mogą zdrowo żyć.</p>
<p><strong>No właśnie – a dlaczego? Badania naukowe bez wątpliwości wykazały, że palenie bardzo szkodzi, a jednak ludzie to robią. </strong></p>
<p>Na nasze decyzje zdrowotne wpływ ma wiele czynników o charakterze społecznym. Część z nich może utrudniać lub nawet uniemożliwiać realizację zasad zdrowego stylu życia. Po pierwsze wspomniane wcześniej nierówności społeczne: niektórzy są zbyt biedni, żeby się leczyć, zdrowo się odżywiać czy móc sobie pozwolić na odpowiednią ilość zdrowego relaksu, a z biedą często idzie w parze niski poziom wiedzy i świadomości zdrowotnej.</p>
<blockquote><p>Po drugie, wpływ mogą mieć względy strukturalne. Siły konformizujące w grupie sprawiają, że człowiek dostosowuje się do innych, atrakcyjnych dla niego osób, by zdobyć ich aprobatę lub wzmocnić swoją pozycję w grupie: np. pali lub pije, bo wszyscy w tym środowisku stosują używki i zachowanie to postrzegane jest pozytywnie. Możemy też identyfikować się z kimś, kto oprócz wielu swoich zalet, może prowadzić niezbyt zdrowy styl życia.</p>
</blockquote>
<p>Trzeba pamiętać, że wiele elementów stylu życia, także tych związanych ze zdrowiem, przejmujemy od znaczących dla nas osób bezrefleksyjnie, rzadko na poziomie racjonalnym.</p>
<p>U laika wiedza naukowa często miesza się z wiedzą zdroworozsądkową. Czasami trudno odróżnić, co jest prawdą, a co mitem. Reagujemy także nawykowo, np. ktoś je słodycze, bo przypominają mu one dzieciństwo, miły, beztroski czas lub mówiąc potocznie &#8211; „zajadamy stres”. Sięgamy po papierosy, bo uważamy, że działają one na nas uspokajająco.</p>
<blockquote><p>Dodatkowo, żyjąc w środowisku społecznym przyswajamy od najmłodszych lat określone przekonania na temat np. pochodzenia chorób, sposobów leczenia, a także na temat zasad zdrowego życia. Choć wiedza na temat zdrowia jest dziś o wiele większa niż kiedyś, nie jest doskonała, a my nie zawsze reagujemy zgodnie z wykładnią nauki czy oczekiwaniami lekarzy.</p>
</blockquote>
<p>Do tego wszystkiego doszedł jeszcze tzw. medialny szum informacyjny dotyczący tego, co jest korzystne lub nie dla naszego zdrowia. Przykładowo, raz ogłasza się, że masło czy mleko jest zdrowe, za jakiś czas lub na innych portalach czy stacjach słyszymy, że wprost przeciwnie – produkty te nam szkodzą; picie kawy jest korzystne, potem słyszymy, żeby raczej jej unikać itp. Jesteśmy zmuszeni wybierać z tego natłoku informacji, selekcjonować je i podejmować decyzje. Nie jest to łatwe. Istnienie wielu sprzecznych informacji dotyczących zdrowia, zwłaszcza w Internecie, zmniejsza autorytet medycyny oraz zaufanie do instytucji ochrony zdrowia.</p>
<p><strong>Ostatnio nie jest ono zbyt wysokie…</strong></p>
<p>A im niższe, tym większe prawdopodobieństwo niestosowania się do zaleceń lekarskich. Ciekawe jest to, że stosunkowo duża część społeczeństwa wysoko ocenia kompetencje lekarzy, ich wiedzę i doświadczenie zawodowe, natomiast niski jest poziom zaufania do lekarzy jako całej grupy zawodowej. Cenimy kompetencje lekarzy, ale nie do końca wierzymy, że przełożą się one na praktyczne działania na rzecz pacjentów. Przez lata lekarz był w pierwszej trójce zawodów cieszących się w naszym kraju najwyższym prestiżem, obecnie jest na miejscu szóstym.</p>
<p><strong>Jak tę zmianę tłumaczyć?</strong></p>
<p>Wpływ na to mają różne kwestie. Po pierwsze generalnie mamy do czynienia ze kryzysem autorytetów. Kiedyś bardziej ceniliśmy zawody wymagające wysokich kompetencji intelektualnych, takie jak profesor, nauczyciel, czy lekarz. Teraz wygrywają zawody o wysokiej użyteczności społecznej, takie jak strażak czy pielęgniarka. Zauważmy, że obecnie zawód pielęgniarki ceniony jest wyżej niż profesja lekarza. Być może dlatego, że pielęgniarki w większym zakresie zaspokajają potrzeby opiekuńczo-emocjonalne pacjentów, natomiast lekarzom zarzuca się brak empatii. Przykładowo, wyniki prowadzonych przeze mnie w latach 2012 i 2018 badań porównawczych, wykazały, że trzy czwarte respondentów jest przekonanych, że gdy trafią do szpitala z ciężką chorobą, taką jak <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/n#1155">nowotwór</a>, to nie uzyskają wsparcia emocjonalnego od lekarza. Konsekwencją postrzeganych deficytów wsparcia od personelu medycznego jest brak poczucia bezpieczeństwa, co z kolei negatywnie rzutuje na proces leczenia.</p>
<p><strong>A co z promocją zdrowia?</strong></p>
<p>Powinna się ona opierać przede wszystkim na braniu odpowiedzialności za swoje <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a>. Jednak czasem dochodzi do wypaczeń w rozumieniu jej idei. Np. gdy mówimy: „Twoje <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> w twoich rękach”, dla niektórych osób sprowadza się to do następującej konstatacji: skoro człowiek odpowiada za swój styl życia, to ja „umywam ręce”; jeśli zachorował – to jego wina.</p>
<blockquote><p>To spłycenie problemu, bo owszem, dużo, ale przecież nie wszystko zależy od nas samych. Jak powiedziałam wcześniej, nasze <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> warunkowane jest wieloma zmiennymi, także takimi, na które nie mamy wpływu jako jednostki: np. fakt, czy żyjemy w państwie bogatym czy biednym, jaka jest dostępność i jakość usług medycznych, czy jest duże skażenie środowiska itp.</p>
</blockquote>
<p><strong>Przesadne zrzucanie odpowiedzialności za <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> na jednostki prowadzić może do tzw. syndromu obwiniania ofiary: ta część społeczeństwa, która nie jest w stanie sprostać wymaganiom prozdrowotnym, staje się ofiarą idei, która miała jej służyć</strong>. Przykładem są chociażby pacjentki, które nie skorzystały z badań przesiewowych i zachorowały na raka piersi.</p>
<p><strong>A z jakiego powodu ludzie nie korzystają z badań przesiewowych, które przecież mogą ratować ich <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a>, a nawet życie, dzięki którym chorobę można wykryć we wczesnym stadium i zapobiec wielu cierpieniom? </strong></p>
<blockquote><p>Nawet, gdy ludzie zdają sobie sprawę, że badania profilaktyczne są dla nich korzystne, to nie znaczy, że z tej możliwości skorzystają. W przypadku chorób nowotworowych duże znaczenie ma rakofobia, czyli nadmierny <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/l#647">lęk</a> przed nowotworami. To zjawisko występuje nie tylko w Polsce, ale w całym naszym kręgu kulturowym.</p>
</blockquote>
<p>Zdecydowana większość naszego społeczeństwa boi się raka oraz wyznaje przekonania fatalistyczne:  uważa np., że „nowotworu nie da się wyleczyć, zawsze kończy się śmiercią”, czy też, że „nie można nic zrobić, aby zapobiec rakowi&#8221;. Wśród osób starszych panuje także przekonanie, że jeśli trafią do szpitala, to już z niego nie wrócą. W prowadzonych przeze mnie badaniach, aż 80 proc. respondentów &#8211; zdrowych osób (bez diagnozy raka) odczuwało <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/l#647">lęk</a> przed tą chorobą, natomiast ponad 60 proc. nie widziało zależności pomiędzy zachorowaniem na <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/n#1155">nowotwór</a> a prowadzeniem niezdrowego stylu życia.</p>
<blockquote><p>Jak pokazują badania naukowe, przekonania fatalistyczne oraz nadmierny <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/l#647">lęk</a> przed nowotworami blokują zachowania prozdrowotne, udział w badaniach profilaktycznych, zgłaszalność do lekarza w przypadku zaobserwowania niepokojących objawów, a także negatywnie wpływają na stosowanie się do zaleceń lekarskich. W przypadku chorób nowotworowych mamy też do czynienia z psychologicznym mechanizmem wyparcia: „Jak nie myślę o raku, to go nie ma”.</p>
</blockquote>
<p><strong>Skąd ta rakofobia?</strong></p>
<p>Przede wszystkim stąd, że zachorowalność i umieralność na raka jest w naszym kraju faktycznie bardzo wysoka. Cierpienia związane z procesem leczenia, wyniszczenie organizmu bywają przerażające. Ponadto w przypadku wystąpienia choroby nowotworowej zmiana stylu życia już nic nie pomoże, jak to dzieje się np. w przypadku chorób układu krążenia czy cukrzycy. W tym sensie nie mamy już wpływu na rozwój choroby, chociaż oczywiście możemy dzięki temu złagodzić jej objawy.</p>
<blockquote><p><a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/l#647">Lęk</a> przed rakiem jest zjawiskiem społeczno-kulturowym, dlatego chociaż medycyna niesamowicie się rozwinęła w ostatnim czasie, chociaż obecnie leczenie raka jest o wiele mniej inwazyjne, to wciąż <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/r#1154">rak</a> jest dla większości z nas synonimem śmierci i nieludzkiego cierpienia.</p>
</blockquote>
<p><strong>Można te obserwacje jakoś wykorzystać w promocji zdrowia?</strong></p>
<p>W wielu badaniach potwierdzono, że nasze przekonania pośrednio mają wpływ na zachorowalność i umieralność &#8211; stąd postulat, aby to zagadnienie brać pod uwagę, konstruując i wdrażając programy antynowotworowe, ale także dotyczące innych chorób przewlekłych – np. chorób układu krążenia czy cukrzycy. Konieczne jest także podejmowanie interwencji społecznych na rzecz przeciwdziałania rakofobii. Działań tego typu jest wciąż za mało.</p>
<blockquote><p>Na szczęście mniej się już straszy rakiem &#8211; rzadziej spotykamy się z hasłami w stylu: „Pal papierosy, to dostaniesz zasiłek pogrzebowy”, ale wciąż próbuje się przekonywać społeczeństwo do zmiany stylu życia, wzbudzając <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/l#647">lęk</a>.</p>
</blockquote>
<p>Przykładowo, w krajach Europy zachodniej już wiele lat temu zrezygnowano z umieszczania na paczkach papierosów etykiet ze zdjęciami ukazującymi skutki choroby nowotworowej. Udowodniono, że straszenie tylko wzmaga <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/l#647">lęk</a>, a ludzie oswajają te nieprzyjemne obrazy, np. wkładając „straszące rakiem” paczki papierosów w kolorowe pudełeczka, nie odnosząc tego negatywnego przekazu do siebie. Z całą pewnością kampanie i programy oparte na budowaniu negatywnych emocji nie są skutecznym narzędziem zmiany zachowań zdrowotnych.</p>
<p><strong>Wygląda na to, że socjologia jest niezbędna do promocji zdrowia  …</strong></p>
<p>Zdecydowanie tak, ale powinna się ona opierać na rzetelnych badaniach i wnioskach, jakie z nich wypływają. Dziś dysponujemy narzędziami wpływu społecznego, wiedzą na temat ludzkich zachowań. To sprawia, że socjologia jest nauką praktyczną, którą z powodzeniem można i należy stosować w promowaniu zdrowego stylu życia. Ale trzeba pamiętać, że nie do wszystkich trafi to samo narzędzie czy strategia. Dlatego warto robić badania dotyczące konkretnych społeczności, ponieważ mogą się one w znaczący sposób różnić, jeżeli chodzi o społeczne czy kulturowe uwarunkowania, a w związku z tym inaczej trzeba będzie poprowadzić kampanię. Nie można bezrefleksyjnie wdrażać gotowych pomysłów z innych krajów, bo mogą się one nie sprawdzić, choćby ze względu na to, że obowiązują tam zupełnie inne wartości i normy czy warunki życia.</p>
<p><strong>Czy nasze narodowe cechy wpływają na podejście do zdrowia?</strong></p>
<p>Polacy, Amerykanie czy Niemcy wyznają inne wartości, inaczej zostaliśmy historycznie skonstruowani, mamy inne doświadczenia, ale pozostawanie w przeświadczeniu, że ta czy inna cecha uznawana za narodową, jest niezmiennie determinującą nasze <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a>, jest błędem. Przyczynia się to do kształtowania lub utrwalania bierności, także w zdrowiu.</p>
<p>Jak postrzegają swoje <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> Polacy? Oceniamy się na tle innych i uważamy, że wypadamy gorzej. Wciąż znaczna część naszego społeczeństwa nie traktuje swojego zdrowia jako potencjału, nie dostrzega, jak dużo może zrobić, żeby się lepiej czuć, żeby nie zachorować. W porównaniu do innych społeczeństw europejskich, nisko oceniamy stan naszego zdrowia i samopoczucia. Warto jednak zauważyć, że większość Polaków nie wiąże niezadowalającej kondycji zdrowotnej z prowadzonym stylem życia, lecz traktuje ją jako efekt czynników od nich niezależnych: np. niezadowalającej opieki medycznej, skażenia środowiska czy nieodpowiedniej polityki zdrowotnej.</p>
<blockquote><p>Socjologia zdrowia i medycyny: czym się zajmuje</p>
<p>Jest to subdyscyplina socjologii, która koncentruje swoje zainteresowania naukowe na społecznych aspektach zdrowia, choroby oraz opieki zdrowotnej. Znaczenie socjologii zdrowia i medycyny rosło wraz ze współczesnymi przemianami w obrazie epidemiologicznym chorób, związanymi przede wszystkim z dominacją chorób przewlekłych. W badaniach naukowych oraz w teorii ta dziedzina zajmuje się społeczno-strukturalnymi i kulturowymi uwarunkowaniami zdrowia oraz związanymi z nim postawami, przekonaniami i zachowaniami ludzkimi.</p>
</blockquote>
<p>Brakuje podmiotowego traktowania zdrowia, brania odpowiedzialności za jego stan, myślenia w kategoriach: moje <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> zależy w dużej mierze ode mnie, od moich zachowań. Zbyt często jesteśmy bierni: nie podejmujemy inicjatyw, rzadko działamy na rzecz zdrowia swojego i innych osób. W okresie przed transformacją ustrojową skutecznie nauczono nas, aby nie brać spraw w swoje ręce. Zmiany zaczęły się dopiero w latach 90-tych, zaczęła rozkwitać inicjatywa oddolna w postaci organizacji pozarządowych. Powoli rozwija się podmiotowość, także w działaniach na rzecz zdrowia.</p>
<p><strong>Co zatem można zrobić, aby było lepiej?</strong></p>
<p>Uczyć i motywować ludzi, aby brali odpowiedzialność za <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> swoje i innych osób, bardziej wierzyli w siebie, mieli przekonanie, że <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a> i to, co dzieje się wokół może zależeć od nich samych, że ich zaangażowanie i aktywność ma sens i jest wartością. Warto także od najmłodszych lat uczyć współdziałania, bo przez współpracę można łatwiej odnieść sukces. A identyfikowanie ze sprawami lokalnej społeczności oraz podejmowanie działań na jej rzecz sprawia, że ludzie chętniej angażują się także w sprawy zdrowia czy czystego, zdrowego środowiska.</p>
<p><em>Monika Wysocka, <a href="https://zdrowie.pap.pl/slownik/z#1502">zdrowie</a>.pap.pl, PAP Zdrowie<br />
 </em></p>
<div id="biography-wrapper"><em><img src="https://zdrowie.pap.pl/sites/default/files/styles/image_crop_portrait_100/public/202007/Malgorzata_Synowiec_Pilat.jpg?itok=_vef2tAf" alt="Fot. PAP/Archiwum dr Synowiec-Pilat" width="100" height="100" /></em></p>
<p><br class="spacer_" /></p>
<div id="biography-label"><em>Dr n. hum. Małgorzata Synowiec-Piłat, socjolog,</em></div>
<p><em>Adiunkt w Zakładzie Humanistycznych Nauk Lekarskich Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu. Jest przewodniczącą Zarządu Sekcji Socjologii Zdrowia i Medycyny Polskiego Towarzystwa Socjologicznego (kadencja 2019-2021) oraz prezesem Zarządu Fundacji Kreatywnie dla Zdrowia. Przedmiotem jej naukowego zainteresowania są zachowania, postawy i przekonania dotyczące zdrowia i choroby; wykorzystanie narzędzi wpływu społecznego w promowaniu zdrowego stylu życia oraz działalność organizacji pozarządowych na rzecz zdrowia i osób chorych. Posiada wieloletnie doświadczenie w tworzeniu i realizacji projektów z zakresu promocji zdrowia, ukierunkowanych na kształtowanie prozdrowotnego stylu życia wśród osób zdrowych i chorych przewlekle, które prowadzone są w oparciu o ideę upodmiotowienia i aktywizacji społecznej. Autorka książki „Promocja zdrowia i profilaktyka onkologiczna w działaniach organizacji pozarządowych” (2009). Współredagowała sześć monografii, w tym podręcznik „Promocja zdrowia w działaniu. Od teorii do praktyki” (2017). Jest też redaktorem naukowym trzech tomów w czasopismach naukowych oraz autorką ponad 70 artykułów naukowych. Pomysłodawczyni i główna organizatorka cyklicznej Krajowej Konferencji Naukowo-Szkoleniowej „Socjologia medycyny – promocja zdrowia” (3 edycje od 2015: „biopolityka”, „starość”, „media”) oraz Seminarium Naukowego „Promocja Zdrowia w Działaniu” (5 edycji od 2015). Kierowniczka 7 grantów oraz członkini zespołu badawczego 4 grantów w ramach badań własnych Uniwersytetu Medycznego we Wrocławiu.</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/co-wplywa-na-stan-twojego-zdrowia/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Jak zadbać o pecherz moczowy?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/jak-zadbac-o-pecherz-moczowy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/jak-zadbac-o-pecherz-moczowy/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 08 Nov 2022 01:52:37 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[pęcherz moczowy]]></category>
		<category><![CDATA[zapalenie pęcherza]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowie]]></category>
		<category><![CDATA[zdrowy pęcherz]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29377</guid>
		<description><![CDATA[Bóle w dole brzucha, parcie na pęcherz, pieczenie czy kłucie podczas oddawania moczu, częste oddawanie moczu - to typowe objawy zapalenia pęcherza. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Chłodne dni sprzyjają tej dolegliwości. W pewnym stopniu można się przed nim chronić, a kiedy już do zapalenia dojdzie, warto wiedzieć, co robić, by przyspieszyć zdrowienie.</h3>
<blockquote><p>Zapalenie pęcherza znacznie częściej dotyka kobiet z racji odmiennej budowy anatomicznej obu płci &#8211;   najczęstszą przyczyną jest aktywność <em>Escherichia Coli</em>, bakterii z grupy pałeczek jelitowych &#8211; przeniesionej z okolic odbytu do ujścia cewki moczowej, a nie dość, że u kobiet te dwa miejsca są bliżej siebie ułożone, to jeszcze mają krótszą cewkę moczową. Szacuje się, że jedna na pięć kobiet przynajmniej raz w ciągu życia będzie borykać się z infekcją układu moczowego.</p>
</blockquote>
<p>Druga grupa ryzyka zapalenia pęcherza to seniorzy, których układ odpornościowy może działać słabiej i w związku z tym wolniej reaguje na wnikające do organizmu zarazki.</p>
<p>Trzecia grupa pacjentów, którzy są szczególnie narażeni na zakażenia układu moczowego, w tym zapalenia pęcherza, to pacjenci z cewnikiem.</p>
<p>Niektórzy mają też wrodzone predyspozycje do zapadania na tę chorobę.</p>
<p>Lekceważyć jej  ani nie sposób, ani też nie należy, bo może doprowadzić do rozwoju większej infekcji układu moczowego.</p>
<p>Do objawów zapalenia pęcherza należy jeszcze zaliczyć pojawienie się krwi w moczu oraz problemy z trzymaniem moczu, choć nie występują u wszystkich chorych.</p>
<blockquote><p>Ból i pieczenie podczas oddawania moczu może świadczyć też o infekcji patogenami przenoszonymi drogą płciową!</p>
</blockquote>
<p>Zapalenie pęcherza potrafi bardzo utrudnić życie, dlatego, gdy tylko poczujemy pierwsze objawy zapalenia pęcherza warto reagować.</p>
<h3>Sposoby na zapalenie pęcherza</h3>
<ul>
<li>Pij dużo płynów! Jeśli masz dolegliwości ze strony układu moczowego, znaczenie ma też zakwaszanie moczu, dlatego warto uwzględnić świeże soki z pomarańczy czy grejpfruta, a do wody dodawać sok z cytryny. Lepiej unikaj spożywania kawy czy mocnej herbaty, bo takie płyny działają drażniąco na pęcherz. Osoby po 65. roku życia powinny skrupulatnie pilnować ilości wypijanej wody, gdyż w tym wieku ryzyko odwodnienia organizmu znacznie wzrasta.</li>
<li>Dbaj o higienę – w profilaktyce i podczas choroby niezwykle istotne jest dbanie o higienę okolic intymnych. Najlepiej myć się dwa razy dziennie delikatnym, bezzapachowym mydłem. Należy myć narządy płciowe w kierunku od cewki moczowej do odbytu, a nie na odwrót, co w pewnym stopniu minimalizuje przenoszenie bakterii. Pamiętaj &#8211; przesadna higiena też nie jest dobra, gdyż zbyt częste kąpiele mogą zaburzać florę fizjologiczną, która stanowi naturalną ochronę przed infekcjami.</li>
<li>Należy myć narządy płciowe przed stosunkiem.</li>
<li>Nie trzymaj moczu! Jeśli czujesz parcie na pęcherz, idź do toalety.</li>
<li>Jeśli masz kłopoty z układem moczowym, warto codziennie pić codziennie sok z żurawin – w ilości ok. jednego litra. Jak przekonuje na portalu Medycyna Praktyczna dr Robert Drabczyk, żurawina hamuje przyleganie bakterii do błony śluzowej dróg moczowych.</li>
<li>Wzmocnij się dietą – bogata w owoce i warzywa dostarczy witamin i minerałów, które pomogą organizmowi w walce z infekcją. Warto dołączyć do diety produkty o wysokiej zawartości witaminy C, która pomaga zwalczać infekcje. Duże ilości tej witaminy zawiera m.in. papryka, brokuły czy natka pietruszki. Specjaliści polecają także żurawinę ze względu na jej właściwości przeciwzapalne.</li>
<li>Pieczenie w okolicach ujścia cewki moczowej, ból przy oddawaniu moczu, ból podbrzusza to sygnały, że lepiej pójść do lekarza. W razie takich objawów warto wykonać kontrolne badanie ogólne moczu. Jeśli leczenie nie przynosi efektu albo dolegliwość powraca po jednym do czterech tygodni od zakończeniu leczenia, lekarz zaleci także posiew moczu na obecność bakterii. Lepiej w razie wystąpienia dolegliwości sugerujących zapalenie pęcherza nie stosować samodzielnie specyfików na infekcje dróg moczowych, zwłaszcza, że zwykle podczas leczenia konieczne jest stosowanie antybiotyku, a ten wypisać może tylko lekarz.</li>
<li>Przestrzegaj zaleceń lekarskich. Dolegliwości zwykle ustępują po około trzech dniach od zastosowania przepisanych leków, ale to nie znaczy, że można je odstawić. Przerwanie zaleconej terapii, nawet jeśli wydaje się, że jesteśmy już zdrowi, to narażenie się na powrót infekcji!</li>
<li>Ruszaj się – rezygnowanie z aktywności fizycznej na świeżym powietrzu to błąd, bowiem sport poprawia odporność i sprawia, że rzadziej chorujemy. Ne rezygnujmy z ruchu nawet, gdy pogoda nie sprzyja, to najlepszy sposób, by zahartować organizm.</li>
<li>Rozgrzej się – ciepło poprawia ukrwienie śluzówki dróg moczowych, dzięki czemu szybciej ustępuje stan zapalny. Ulgę może przynieść krótka, ciepła kąpiel i nasiadówki z naparu rumianku lub szałwii. Skorzystaj z termoforu na podbrzusze i nerki – gorący okład może przynieść ukojenie.</li>
</ul>
<p>Oprac. mw, jw, PAP Zdrowie</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/jak-zadbac-o-pecherz-moczowy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->