<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; zrównoważony rozwój</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/tag/zrownowazony-rozwoj/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Fri, 16 Oct 2026 03:35:15 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Zabytkowy pałac może być ekologiczny</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/zabytkowy-palac-moze-byc-ekologiczny/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/zabytkowy-palac-moze-byc-ekologiczny/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 28 Jul 2022 12:59:35 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstra miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[Mazury]]></category>
		<category><![CDATA[Pałac Mortęgi]]></category>
		<category><![CDATA[pałace jak hotele]]></category>
		<category><![CDATA[Warmia i Mazury]]></category>
		<category><![CDATA[zrównoważony rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29871</guid>
		<description><![CDATA[Co ma wspólnego stacja ładowania aut elektrycznych z jajkiem od miejscowej kury? W Pałacu Mortęgi wielki ekologiczny cel osiąga się dzięki wielu drobnym, świetnie zaplanowanym krokom.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Choć najstarsze zabudowania sięgają XIV wieku, w Mortęgach nie ma mowy o staniu w miejscu. Zabytkowy kompleks pałacowy stale się zmienia, nawet jeśli niektóre zmiany są niewidoczne gołym okiem. Ba, czasami warto sięgnąć do przeszłości, by znaleźć rozwiązanie idealne do obecnych realiów.</p>
<h2>Silni lokalną produkcją</h2>
<p>Dlatego właśnie jajka do porannej jajecznicy czy wieczornego tatara pochodzą od lokalnych ozdobnych niosek, które cieszą oko gości. Podobnie jest z ziołami i przyprawami – świeża mięta czy rozmaryn są pielęgnowane na miejscu, wyłącznie naturalnymi sposobami. Owoce sezonowe także pochodzą z własnej uprawy. To gwarancja nie tylko świeżości i jakości. Za każdym z tych kroków stoi cenny zamysł: produkcja własna Pałacu Mortęgi skraca łańcuch dostaw, zmniejszając ślad węglowy. Nawet jeśli coś nie powstaje w samym kompleksie pałacowym, z pomocą przychodzą sąsiedzi. Produkty w restauracji – sery, mięsa, miody i inne specjały – pochodzą od lokalnych dostawców z Warmii i Mazur. Pałac opracował również własną recepturę warzenia piwa, pozbawioną „ulepszaczy”, by zapewnić jego świeżość.</p>
<div id="attachment_29873" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29873" title="Alpaki, owce i kozy wypasają się i dbają o zieleń" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/07/a-1024x682.jpg" alt="Alpaki, owce i kozy wypasają się i dbają o zieleń" width="640" height="426" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Ciekawa intencja towarzyszy lokalnemu mini zoo. Owszem, ma ono zabawiać odwiedzających (a alpaki Olaf i Nel roztopią nawet najtwardsze serce!), ale również służyć podopiecznym. Konie, kozy i owce mają do dyspozycji zielone łąki, na których mogą się wypasać, dzięki czemu nie trzeba sięgać po kosiarki. To z kolei jest spójne z ideą parku okalającego Pałac Mortęgi od zachodu i południa. Mówimy o ponad 4 hektarach przestrzeni utrzymanej w stylu angielskim, a więc z ograniczoną ingerencją człowieka. Pielęgnacja może i jest ograniczona, za to każdy odwiedzający ma tu coś do odkrycia. A gdy lato robi się zbyt gorące, niemal cały park oferuje schronienie w cieniu, co idealnie współgra z chłodem wód pobliskiej Sandeli.</p>
<h2>Jeszcze nie jesteś? Bądź bardziej eko!</h2>
<p>Choć mówimy o chronionym historycznie zabytku, Pałac Mortęgi ewoluuje, by pomóc tworzyć kawałek lepszego świata. Już na wstępie Gości wita obszerny zielony skwer z drzewami ozdobnymi. Dlaczego nie parking? Parkingi są rozlokowane dyskretnie wokół, by uniknąć efektu „wyspy ciepła”. Rezultat jest jasny: tu króluje zieleń. Nie tylko dosłowna, ponieważ Pałac Mortęgi oferuje gościom „zielone” stacje ładowania aut elektrycznych. A jeśli ktoś własnego środka transportu nie ma, dla grup organizowany jest transfer.</p>
<div id="attachment_29874" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29874 " title="sala bankietowa i staw" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/07/MG_0034-1024x682.jpg" alt="sala bankietowa i staw w Pałacu Mortęgi" width="640" height="426" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Każdy z tych kroków może wydawać się mały, ale stoi za nimi głęboki sens. Podobnie jest z prowadzoną przez Pałac kampanią edukacyjną na rzecz działań proekologicznych. Co prawda w menu wciąż znajdziemy lokalne mięsa i ryby, jednak goście są zachęcani do skosztowania przysmaków diety roślinnej. Ponadto, promowane są dobry recykling i ograniczenie stosowania plastiku – to działania, w których Pałac Mortęgi ma już niemałe doświadczenie. Jeśli ktoś poczuje chęć zmiany nawyków, czekają na niego rowery, dzięki którym można zjeździć okolicę i spalić kilka nadmiarowych kalorii. A może wystarczy spacer po parku?</p>
<h2>Zrobić tak, by wszyscy wygrali</h2>
<p>Może się wydawać, że wszystko to mało. Nie bez racji – lwia część wysiłków na rzecz środowiska jest niezauważalna dla odwiedzającego. Wszyscy znamy pewnie elektroniczne karty umożliwiające wstęp do pokoju czy włączenie telewizora w hotelu. A czy myślimy o analizach, jakich dokonuje sam hotel? W Pałacu Mortęgi układ i zasadność oświetlenia podlegają obserwacji. Świetliki niwelują potrzebę sztucznego światła za dnia, a nocą ruchy gości decydują o tym, gdzie jest potrzebne zużycie energii. Skoro o zużyciu mowa, przejście na energooszczędny system doprowadziło do ogromnej redukcji.</p>
<p>Podobne zabiegi decydują o procesie gospodarowania żywnością – od zamówienia po podanie do stołu – by możliwie unikać marnotrawstwa. Nie inaczej jest z wodą, odpadami i innymi zasobami, którymi trzeba gospodarować. W Mortęgach mamy do czynienia z synergią: efekt ma być korzystny dla środowiska, odwiedzających i samego Pałacu. Czy tak jest? Sprawdź koniecznie!</p>
<div id="attachment_29875" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29875 " title="konie na łące w Pałacu Mortęgi" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/07/DSC4361-konie-na-łące-1024x681.jpg" alt="konie na łące w Pałacu Mortęgi" width="640" height="426" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/zabytkowy-palac-moze-byc-ekologiczny/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Bistro w 100% z recyklingu</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/bistro-w-100-z-recyklingu/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/bistro-w-100-z-recyklingu/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 27 Feb 2021 23:24:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Julia Nieznalska</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstra miejsca]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[Linda Bergroth]]></category>
		<category><![CDATA[zero waste]]></category>
		<category><![CDATA[Zero Waste Bistro]]></category>
		<category><![CDATA[zrównoważony rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=26133</guid>
		<description><![CDATA[Wszystko w tym pomyśle jest „zero waste”, od ścian, przez naczynia, po samą kuchnię. Finowie wymyślili zdolne do funkcjonowania bistro, które powstaje z odpadów, a samo nie produkuje nowych. Da się? Zobaczymy...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na początek istotna uwaga: wszystko, co widać na zdjęciach, dziś już nie istnieje. Na razie pomysł Zero Waste Bistro jest obwoźny i w maju został zdemontowany w Nowym Jorku, czekając na kolejną prezentację w innym miejscu. Nie oznacza to jednak, że pomysł jest nieudany, wręcz przeciwnie.</p>
<p>Warto zwrócić na niego uwagę, ponieważ rzadko zdarzają się tak kompletne rozwiązania dla palących pytań: o nasze bezlitosne zaśmiecanie środowiska i ekologię. I choć pierwsza ekspozycja odbyła się w USA, Zero Waste Bistro to pomysł rodem z Helsinek. To kooperacja promująca fińskie podejście do zrównoważonego rozwoju.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-26134" title="zerowastebistro1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/05/zerowastebistro1.jpg" alt="" width="700" height="471" /></p>
<p>Zaprojektowany przez Lindę Bergroth lokal jest w całości stworzony z recyklingu i może również w komplecie zostać poddany dalszemu recyklingowi. Ozdobne niebieskie ściany to tektura (w dużym uproszczeniu), a blat wspólnego stołu jest stworzony z tworzywa durat, które powstaje z odpadów przemysłowych i naturalnych barwników, zapewniających efektowną kolorystykę. To nie tylko bardzo wytrzymały materiał, ale też gotowy do obróbki na nowo, jeśli przestanie być przydatny w obecnej formie.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-26135" title="zerowastebistro3" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/05/zerowastebistro3.jpg" alt="" width="700" height="466" /></p>
<p>Dokładnie tak samo jest z naczyniami. Talerze i opakowania powstają albo z trocin, albo z papieru podlegającego w pełni recyklingowi. Talerze mogą być wielorazowego użytku, a kubki – po jednym razie nadają się do przetworzenia. Niby błaha sprawa, a trzeba pamiętać, że dziś – każdego roku – w samych tylko Stanach Zjednoczonych wyrzuca się 58 miliardów kubków z zawartością plastiku, z którymi nic się później nie dzieje. Więc samo upowszechnienie nowych opakowań byłoby swego rodzaju rewolucją.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-26136" title="zerowastebistro4" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/05/zerowastebistro4.jpg" alt="" width="700" height="466" /></p>
<p>Sama kuchnia, a więc posiłki, to mieszanka upraw organicznych oraz produktów ubocznych przemysłu spożywczego. A jeśli coś na talerzu zostanie, to ląduje w kompostowniku. Tak, pewna fińska firma już opracowała kompostownik dla restauracji, który umożliwiłby ograniczenie ilości odpadów spożywczych aż o 90%. Natomiast efektem takiego nieustającego procesu jest kompost będący bogatym nawozem naturalnym.</p>
<p>Nie można mieć wątpliwości, że w obecnej formie Zero Waste Bistro to tylko pokazówka, zresztą w takim właśnie celu stworzył ją Fiński Instytut Kultury. A jednak każde z zaproponowanych rozwiązań może mieć świetlaną przyszłość. Dziś pompowane są w nie miliony euro, a w niedalekiej przyszłości któreś może zostać upowszechnione.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-26137" title="zerowastebistro2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/05/zerowastebistro2.jpg" alt="" width="700" height="1049" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/kalendarz-imprez/ekstra-miejsca/bistro-w-100-z-recyklingu/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wreszcie alternatywa dla plastikowych pudełek?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/wreszcie-alternatywa-dla-plastikowych-pudelek/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/wreszcie-alternatywa-dla-plastikowych-pudelek/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 19 Dec 2019 00:48:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś na rzeczy]]></category>
		<category><![CDATA[Anna Piasek]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[The One Size X Size]]></category>
		<category><![CDATA[zrównoważony rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28322</guid>
		<description><![CDATA[Diety pudełkowe, jedzenie na wynos i dania gotowe są już stałym elementem naszego życia, a każde z nich to dodatkowy jednorazowyplastik. Projektantka Anna Piasek znalazła sposób, by opakować żywność i jednocześnie nie produkować odpadów.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Szybki lunch, dieta dostarczana do domu, street food – można by tak wymieniać długo. A każdy posiłek to odpady, najczęściej z plastiku, który trudno później przetworzyć. Problem w skali globu jest gigantyczny i wymagałby jednego kluczowego rozwiązania: zmiany naszych nawyków.</p>
<p>Ponieważ jednak trudno nam zrezygnować z codziennych wygód nawet w imię coraz głośniejszej medialnie katastrofy klimatycznej, projektanci na całym świecie szukają rozwiązań. Jednym z nich może być projekt „The One Size, X Size” autorstwa Anny Piasek, absolwentki École cantonale d’art de Lausanne.</p>
<p>Inspirowana japońskimi opakowaniami bentō mini seria składa się z pojemników w całości wykonanych z materiałów biodegradowalnych. Jeśli faktura opakowań wydaje się znajoma, to nie przypadkiem: pudełka powstały z masy celulozowej, znanej z wytłoczek do jajek. Większość składu to woda i makulatura.</p>
<p>Różnica jest jednak zasadnicza. To glazura, która zapewnia wodoodporność. Jak przekonuje autorka projektu, glazura jest również w stu procentach biodegradowalna, dzięki czemu całe opakowanie można rozłożyć w zaledwie miesiąc (w warunkach przemysłowych, w domowym kompostowniku trwa to nieco dłużej).</p>
<div id="attachment_28324" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28324" title="annapiasek1" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/12/annapiasek1-1024x576.jpg" alt="" width="700" height="394" /><p class="wp-caption-text"> </p></div><br />
<div id="attachment_28325" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28325" title="annapiasek2" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/12/annapiasek2-819x1024.jpg" alt="" width="700" height="875" /><p class="wp-caption-text"> </p></div><br />
<div id="attachment_28326" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28326" title="annapiasek3" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/12/annapiasek3-819x1024.jpg" alt="" width="700" height="875" /><p class="wp-caption-text"> </p></div><br />
<div id="attachment_28327" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28327" title="annapiasek4" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/12/annapiasek4-819x1024.jpg" alt="" width="700" height="875" /><p class="wp-caption-text"> </p></div><br />
<div id="attachment_28328" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-28328" title="annapiasek6" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/12/annapiasek6-819x1024.jpg" alt="" width="700" height="875" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Zdjęcia: Romain Roucoules</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/wreszcie-alternatywa-dla-plastikowych-pudelek/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Coś nowego – lampa kapuściana</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/cos-nowego-lampa-kapusciana/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/cos-nowego-lampa-kapusciana/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 17 Oct 2019 00:07:23 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś na rzeczy]]></category>
		<category><![CDATA[lampa]]></category>
		<category><![CDATA[Nir Meiri]]></category>
		<category><![CDATA[ochrona środowiska]]></category>
		<category><![CDATA[Vaidehi Thakkar]]></category>
		<category><![CDATA[Veggie Lights]]></category>
		<category><![CDATA[zrównoważony rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=28012</guid>
		<description><![CDATA[To nie żart, patrzycie na klosz wykonany w całości z liści czerwonej kapusty. Dzięki naturalnym barwnikom światło rozchodzi się w ciepłych odcieniach pomarańczy, czerwieni i purpury. Przy okazji odbiorcy ukazuje się bogata faktura rośliny.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Moda na produkty ekologiczne i kreatywne wykorzystanie przyrody trwa. Podczas tegorocznego London Design Week mieliśmy okazję poznać wyjątkowy przykład: lampa, której klosz w całości składa się z liści kapusty.</p>
<p>Ten wynalazek jest efektem współpracy izraelskiego projektanta lamp <a href="https://www.nirmeiri.com/">Nira Meiri</a> oraz indyjskiej twórczyni <a href="https://www.vaidehithakkar.com/">Vaidehi Thakkar</a>. On stworzył minimalistyczną lampę ze źródłem światła w podstawie, a ona zwieńczyła ją wyjątkową, naturalną kopułą.</p>
<div id="attachment_28014" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-28014" title="veggie lights 2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/veggie-lights-2.jpg" alt="" width="700" height="529" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Okazuje się, że kapusta jest nie tylko bardzo zdrowa i tania w produkcji, ale i użyteczna. Oczywiście liście trzeba było poddać obróbce, zanim przepuszczone przez nie światło dało niesamowity efekt.</p>
<p>Każdy z użytych liści był najpierw nasączany trzema rodzajami substancji: klejem na bazie wody, utrwalaczem koloru oraz preparatem przeciwgrzybiczym. Następnie, ułożone w sferycznej formie, były suszone zmiennymi temperaturami, by uzyskać odpowiedni kształt i wydobyć fakturę pełną żyłek i kanalików.</p>
<div id="attachment_28015" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-28015" title="veggie lights 5" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/veggie-lights-5.jpg" alt="" width="700" height="806" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Tak spreparowane liście uzyskały odpowiednią wytrzymałość, by bez obaw poddać je długotrwałemu działaniu światła bez obaw o uszkodzenia fizyczne czy gnicie. Zależnie od modelu lampy mogą składać się z dociętych lub nieobrobionych na krawędziach liści. Te ostatnie czynią lampy jeszcze ciekawszymi, ponieważ zwracają uwagę na naturalne pochodzenie klosza.</p>
<div id="attachment_28016" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-28016" title="veggie lights 3" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/veggie-lights-3.jpg" alt="" width="700" height="700" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<div id="attachment_28017" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-28017" title="veggie lights 4" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/veggie-lights-4.jpg" alt="" width="700" height="700" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/cos-nowego-lampa-kapusciana/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sok pomarańczowy w kubku z pomarańczy</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/sok-pomaranczowy-w-kubku-z-pomaranczy/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/sok-pomaranczowy-w-kubku-z-pomaranczy/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 09 Sep 2019 15:38:45 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś na rzeczy]]></category>
		<category><![CDATA[Carlo Ratti]]></category>
		<category><![CDATA[Feel the peel]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka]]></category>
		<category><![CDATA[gospodarka obiegu zamkniętego]]></category>
		<category><![CDATA[odpady]]></category>
		<category><![CDATA[recykling]]></category>
		<category><![CDATA[soki owocowe]]></category>
		<category><![CDATA[zrównoważony rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=27982</guid>
		<description><![CDATA[„Gospodarka obiegu zamkniętego” brzmi tajemniczo i niezbyt przystępnie. Jednak na tym prototypowym przykładzie zrozumienie jej będzie banalne. Oto włoski pomysł na eliminację plastiku i wykorzystanie odpadów przy zwykłym wyciskaniu soków owocowych.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Wyciskarki soków owocowych znamy doskonale ze sklepów i galerii handlowych. Można nawet wybierać, które owoce zostaną wyciśnięte dla naszego świeżego, orzeźwiającego soku. Świeżość z natury, ale&#8230; w plastikowym kubku. Stanowiska tego typu produkują bardzo dużo odpadów – tak z owoców, jak i z plastiku.</p>
<p>Jednak zespół włoskiego wynalazcy dr. Carlo Rattiego postanowił stworzyć zamknięty obieg, który minimalizuje ilość odpadów. Tu kubki nie są z plastiku, ale z resztek pomarańczy wykorzystanych do wyciśnięcia wcześniejszych soków. Projekt „Feel the peel” jest wizualizacją idei gospodarki obiegu zamkniętego, do tego bardzo atrakcyjną.</p>
<div id="attachment_27984" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-large wp-image-27984" title="04" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/04-732x1024.jpg" alt="" width="700" height="979" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Mówimy o samodzielnej wyspie, gotowej do postawienia w pasażu handlowym. Proces produkcji odbywa się od góry do dołu. Pomarańcze spoczywają na okazałym, przyciągającym wzrok parasolu, który mieści aż 1500 owoców. Po uruchomieniu wyciskarki zjeżdżają niżej, by dać klientowi sok.</p>
<p>Wyciśnięte skórki i resztki miąższu spadają z kolei do przezroczystych szuflad wielokrotnego użytku zamiast do jednorazowego worka. Tu nie gniją w zamknięciu, lecz są suszone na wolnym powietrzu i wydzielają przyjemny dla odbiorców aromat.</p>
<p>Po zasuszeniu odpady z owoców są zabierane, mielone i łączone z polilaktydem (w pełni biodegradowalny poliester, nazywany „bioplastikiem”), topione i zamieniane w filament do drukarki 3D. Trafiają w tej postaci z powrotem do stanowiska Feel the Peel, by drukarka 3D stworzyła z nich kubki, z których klienci wypiją sok. Po konsumpcji można je wyrzucić z czystym sumieniem, rozłożą się szybko.</p>
<div id="attachment_27985" class="wp-caption alignnone" style="width: 710px"><img class="size-full wp-image-27985" title="03" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2019/09/03.jpg" alt="" width="700" height="1033" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Ponieważ to dopiero prototyp, nie cały proces odbywa się na małym stanowisku w galerii handlowej, ale i tak zaproponowane rozwiązanie eliminuje całkowicie jednorazowy plastik. Docelowo Carlo Ratti zapowiada rozszerzenie funkcji. Z pomarańczowych odpadów można będzie nawet tworzyć włókna dla przemysłu odzieżowego, który również produkuje gigantyczną ilość plastikowych odpadów, w tym przenikającego wszędzie mikroplastiku.</p>
<p>Feel the peel nie jest przeznaczony do produkcji, przynajmniej na tym etapie. To projekt edukujący w prosty sposób na temat procesu zamkniętego obiegu oraz recyklingu. Wersja produkcyjna może jednak powstać.</p>
<p>Zdjęcia: Nicola Giorgetti</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/sok-pomaranczowy-w-kubku-z-pomaranczy/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Peeler – ergonomia dla siedzącego i producenta</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/peeler-%e2%80%93-ergonomia-dla-siedzacego-i-producenta/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/peeler-%e2%80%93-ergonomia-dla-siedzacego-i-producenta/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 03 Apr 2018 10:50:14 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś na rzeczy]]></category>
		<category><![CDATA[Daniel Widrig]]></category>
		<category><![CDATA[druk 3d]]></category>
		<category><![CDATA[krzesło Peeler]]></category>
		<category><![CDATA[nietypowe meble]]></category>
		<category><![CDATA[przyszłość wzornictwa]]></category>
		<category><![CDATA[zrównoważony rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25728</guid>
		<description><![CDATA[To nie tylko nowoczesny, wygodny i elegancki mebel, lecz również wyjątkowo efektywny produkt dla robota, który zostanie zaprzęgnięty do jego produkcji. Tak, to krzesło zajmie tylko parę godzin drukującemu je robotowi.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Futurystyczne meble to nie tylko te, które wyglądają jak z utopijnej wizji przyszłości. To również te powstające w technologii przyszłości. Obie te definicje spełnia Peeler, wyjątkowo efektowny produkt znanego projektanta Daniela Widriga, który od 2009 tworzy pod własnym nazwiskiem w Londynie.</p>
<p>Z pozoru zwykłe krzesło, ale po obejrzeniu z każdej strony można dostrzec, że składa się z trzech pojedynczych, częściowo przylegających do siebie segmentów, każdy o grubości zaledwie 7 milimetrów. Tak cienki i lekki, że wydaje się niezdolny do uniesienia ludzkiego ciała, ten mebel jest zaprojektowany idealnie dla wygody użytkownika. Nie tylko poradzi sobie równie dobrze jak zwykłe krzesło dzięki odpowiedniemu profilowi i przeniesieniu ciężaru, ale też jest zaprojektowany dla jak najwydajniejszego zużycia materiałów.</p>
<p>Przy jego produkcji nie powstają żadne odpady – cały materiały jest zużywany. Jak to możliwe? Krzesło powstaje bez udziału rąk ludzkich. Tworzy je robotyczne ramię, które drukuje cały fotel w zaledwie kilka godzin.</p>
<p>„Zaledwie” brzmi trochę jak nadużycie, ponieważ tradycyjny wtrysk plastiku zająłby mniej czasu, ale też angażowałby większe zasoby. Poza tym, druk 3D jest wciąż w fazie rozwoju i ograniczenie procesu produkcji do jednego kilkugodzinnego etapu to dziś naprawdę niemały sukces. Czy przyszłość naszych mebli? Tego dowiemy się pewnie w najbliższych latach.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-25730" title="peeler 1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/04/peeler-1.jpg" alt="" width="700" height="525" /></p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-25731" title="peeler 2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/04/peeler-2.jpg" alt="" width="700" height="525" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/design/cos-na-rzeczy/peeler-%e2%80%93-ergonomia-dla-siedzacego-i-producenta/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Ewa Jakubowska-Lorenz: Nie zgadzam się na bierność</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/ewa-jakubowska-lorenz-nie-zgadzam-sie-na-biernosc/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/ewa-jakubowska-lorenz-nie-zgadzam-sie-na-biernosc/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 03 Mar 2018 06:07:50 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Anna Chodacka</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscentryczna bohaterka]]></category>
		<category><![CDATA[ewa jakubowska - lorenz]]></category>
		<category><![CDATA[IGO]]></category>
		<category><![CDATA[instytut globalnej odpowiedzialności]]></category>
		<category><![CDATA[kobieta sukcesu]]></category>
		<category><![CDATA[Sukces jest kobietą]]></category>
		<category><![CDATA[zrównoważony rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25212</guid>
		<description><![CDATA["Z roku na rok wąska grupa najzamożniejszych koncentruje w swych rękach coraz więcej bogactwa.(...) Równocześnie jedna na dziewięć osób na świecie idzie spać głodna. Ta przepaść cały czas się pogłębia." Dla Ewy Jakubowskiej-Lorenz, tylko praca na rzecz poprawy sytuacji na świecie ma sens. Równość i sprawiedliwość nie są dla niej jedynie pustymi słowami. Skoro korzystamy z zasobów Ziemi, to jesteśmy za nią współodpowiedzialni. Dlaczego kondycja świata jest dziś tak fatalna, skoro jest tak dobrze?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Hasło organizacji, w której pani działa &#8222;Dążymy do zmiany niesprawiedliwych mechanizmów rządzących światem&#8221; jest bardzo ambitne. Co ono oznacza w praktyce?</strong></p>
<p><strong>Ewa Jakubowska &#8211; Lorenz, Instytut Globalnej Odpowiedzialności (IGO):</strong> Kiedy zaczynałam pracę w IGO, jeden z moich kolegów skomentował lekko ironicznie: &#8222;Hmm, odpowiedzialność za cały świat, to sporo jak na taką niedużą osóbkę.” Rzeczywiście sporo, ale nie mam poczucia, że te określenia są na wyrost. Naprawdę tematy, jakie porusza IGO i metody, jakimi to robi są spójne z naszą nazwą i hasłem. U ich podstaw leży przekonanie, że żyjemy w świecie pełnym współzależności, w których nasze decyzje i wybory mają wpływ na to, jak ten świat wygląda, czy jest sprawiedliwy i zrównoważony, czy też wzmacnia najmocniejszych, a spycha na margines pozostałych, równocześnie na wielką skalę niszcząc środowisko, od którego wszyscy zależymy. Wiemy, że nasz sposób życia wpływa na ludzi w innych częściach świata i na przyszły stan naszej planety. A stąd już tylko krok do odpowiedzialności. Skoro to, co robimy, jako zwykli ludzie tu i teraz zostawia istotny ślad, a sami korzystamy z zasobów Ziemi, to jesteśmy za nią współodpowiedzialni: wobec naszych dzieci, wobec współmieszkańców planety, a osoby wierzące mogłyby spokojnie powiedzieć, że również wobec Boga. A skoro jestem współodpowiedzialna, to czuję się zobowiązana do działania na rzecz poprawy tego świata.</p>
<p><strong>To brzmi nieco górnolotnie.</strong></p>
<p>No właśnie, nie jesteśmy, na co dzień przyzwyczajeni do takiego dyskursu. Znacznie częściej słyszymy język, który odnosi się do indywidualnych korzyści, do rywalizacji, konkurencji czy zysku. Mało słyszymy o wspólnotowości, sprawiedliwości czy właśnie współodpowiedzialności, szczególnie w skali globalnej. A już np. określenia takie jak „sprawiedliwość społeczna” czy „równość” spotykają się w Polsce nierzadko z ironicznym uśmieszkiem, bo niestety kojarzą się z okresem komunizmu i aberracjami, do których doprowadził ten system, mając na swych sztandarach te właśnie wartości. Ale przecież za komuny skompromitowały się metody i działania, a nie same wartości! Wciąż pozostają one fundamentalnymi ludzkimi wartościami, o których powinniśmy się uczyć w szkole i w domu. Tymczasem, obecnie ten język jest zagłuszany w naszym codziennym życiu przez język rynku. Codziennie słyszymy i widzimy tysiące reklam, które przekonują nas, że musimy koniecznie mieć tysiące produktów, ciągle nowe i ciągle więcej. I mało kto, zastanawia się, jaki to ma długofalowy skutek. No i nic dziwnego, że mało kto się zastanawia, skoro ze wszystkich stron media i politycy powtarzają, że najważniejszy jest wzrost gospodarczy, bo inaczej nasz świat się zawali, a prezydent największego mocarstwa po tragicznym ataku z 11 września bezceremonialnie mówi: „Idźcie i kupujcie”.  Poniekąd symbolem naszych czasów jest stwierdzenie, „Greed is good” (chciwość jest dobra). Przecież to niedorzeczność.</p>
<p><strong>Czy chce pani powiedzieć, że niepotrzebny nam wzrost gospodarczy?</strong></p>
<p>Imperatyw wzrostu gospodarczego wymusza rosnący konsumpcjonizm, a ten prowadzi nas do katastrofy: po pierwsze do alarmującej degradacji środowiska, a po drugie do gigantycznych nierówności społecznych. Oba te zjawiska są już na takim etapie, że zagrażają stabilności świata. I to nie za setki lat, ale w życiu obecnego pokolenia, może nawet naszego. W obszarze środowiska najpoważniejsze są oczywiście zmiany klimatu, które naprawdę wstrząsną naszą cywilizacją. Mieliśmy czas i możliwość, aby je zatrzymać, albo przynajmniej znacznie wyhamować, bo serio mówi się o tym problemie od ponad 30 lat. Ale nie skorzystaliśmy z tej szansy, bo właśnie ważniejszy okazywał się wzrost gospodarczy. Wzrost konsumpcji nie tylko nakręca zmiany klimatu, ale prowadzi też do innych dramatycznych zjawisk, jak wylesianie na masową skalę, przełowienie łowisk w oceanach, utrata bioróżnorodności (która jest wszak podstawą stabilności ekosystemu), zanieczyszczenie i śmieci. Po oceanach pływają całe wyspy plastiku, z których największa, jak się ocenia, przekracza dwukrotnie powierzchnię Polski. Tymczasem my wciąż pakujemy wszystko w plastik i nie podejmujemy nawet najprostszych działań, by te zjawiska ograniczać. Kiedy na bazarku stanowczo mówię, że nie chcę brać żadnych torebek plastikowych, bo zawsze mam przy sobie kilka używanych, to patrzą na mnie jak na wariatkę. Czyli należę do jakiegoś marginesu. Takich rzeczy, których nie robimy, a powinniśmy są setki. Poza tym, chciwość jest zła, po prostu z moralnego punktu widzenia.</p>
<p><strong>A na czym polega problem z nierównościami? Przecież one były zawsze, ludzie nigdy nie byli równi i nigdy nie będą. </strong></p>
<p>To prawda, ale w ciągu ostatnich 30 lat stają się coraz bardziej nierówni. Bogactwo bogatych rośnie w sposób groteskowy. W latach 50. zarobki menadżerów korporacji były około 20-30 razy wyższe niż zarobki robotników pracujących w ich fabrykach. Teraz są 500-600 razy wyższe. Są nawet korporacje, które płacą swoim CEO tysiąc razy więcej niż szeregowemu pracownikowi czy pracowniczce. Wysokie pensje mają pełnić funkcję motywującą. Ale czy naprawdę wierzymy, że ci ludzie na to zasługują? Są tysiąc razy bardziej pracowici? Tysiąc razy bardziej inteligentni? Odpowiedzialni? Pomysłowi? A może są po prostu chciwi i bezwstydni? Ale system, na który się pokornie godzimy im to umożliwia. Międzynarodowa organizacja Oxfam śledzi uważnie pogłębianie się nierówności. Z roku na rok wąska grupa najzamożniejszych koncentruje w swych rękach coraz więcej bogactwa. Obecnie 1% ludzi posiada już więcej niż cała reszta ludzkości. W tym roku Oxfam podał, że najbogatszych ośmiu miliarderów kontroluje majątek o wartości równej stanowi posiadania połowie ludzkości. Równocześnie jedna na dziewięć osób na świecie idzie spać głodna. Ta przepaść cały czas się pogłębia. A takie nierówności prowadzą do rewolucji lub wojen. Już nawet Międzynarodowy Fundusz Walutowy, który trudno podejrzewać o lewicową agendę twierdzi, że nierówności zagrażają gospodarce i stabilności, i że należy im przeciwdziałać.</p>
<p><strong>Czym zatem zajmuje się Instytut Globalnej Odpowiedzialności, aby przeciwdziałać tym zjawiskom? Jakie tematy poruszacie? </strong></p>
<p>Chodzi nam przede wszystkim o zmniejszanie dysproporcji i nierówności pomiędzy krajami globalnej Północy (tzw. „rozwiniętymi:”) a globalnego Południa. Czyli między tymi, którzy są beneficjentami obecnego systemu, a tymi, którzy płacą zań najwyższą cenę. Zajmujemy się kilkoma tematami. Jeden z nich to walka z unikaniem opodatkowania przez międzynarodowy biznes. To absurdalne i niemoralne, że giganci rynku, firmy typu Apple czy Google płacą podatki rządu 1%, a nawet mniej. Mówimy o firmach, które mają przychody większe niż budżet większości państw świata. To nie tylko nierówna konkurencja wobec mniejszych, lokalnych firm. To przede wszystkim zwykłe okradanie obywateli i obywatelek poszczególnych państw, których budżety tracą rocznie gigantyczne sumy na tym procederze, a równocześnie zmuszane są do drastycznych oszczędności. Nie ma pieniędzy na służbę zdrowia, ale są na obniżanie podatków korporacjom, a w efekcie zwiększanie majątków ich szefów, żeby mogli zarabiać 600 czy 1000 razy więcej od swoich pracowników. Inny temat to międzynarodowe umowy handlowe, jak TTIP i CETA. Zabiegamy o to, by nie dawały specjalnych przywilejów międzynarodowym korporacjom kosztem firm rodzimych i rządów np. poprzez system trybunałów arbitrażowych. Te trybunały to de facto narzędzie szantażu, ponieważ pozwalają firmom wymuszać „odszkodowania” za suwerenne decyzje rządów podejmowane w interesie publicznym, choćby dla ochrony środowiska czy zdrowia obywateli.</p>
<p style="text-align: center;"><img class="aligncenter" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/Ewa-Jakubowska-Lorenz.jpg" alt="" width="546" height="819" /></p>
<p><strong>Czym pani zajmuje się w Instytucie Globalnej Odpowiedzialności?</strong></p>
<p>Koordynuję i realizuję projekt &#8222;Stop Mad Mining&#8221; czyli &#8222;Stop Szalonemu Górnictwu&#8221;, który dotyczy nadużyć związanych z wydobyciem surowców naturalnych. Ponieważ, jak wspomniałam, IGO koncentruje się na relacjach globalnych, nie zajmujemy się tym, co większości Polaków kojarzy się z górnictwem, czyli węglem w Polsce. Moja kampania pokazuje, z czym łączy się wydobycie surowców na świecie, a prawie zawsze łączy się z poważnym niszczeniem środowiska oraz łamaniem praw człowieka i – często – praw ludności rdzennej. Ponieważ nasza gospodarka oparta jest na paradygmacie ciągłego wzrostu gospodarczego, a zatem rosnącej konsumpcji, zużywa ogromne ilości surowców naturalnych, przede wszystkim paliw kopalnych i metali. Ich wydobycie stale rośnie, a zasoby się kurczą. Sto lat temu, złoto wydobywaliśmy ze skał, które miały około 20 gramów na tonę, teraz pozyskuje się je ze skał, które mają 2 gramy na tonę, a niekiedy nawet mniej. Co to oznacza? Po pierwsze, zużycie znacznie większych ilości energii do tych procesów. Po drugie, przeznaczanie coraz większych terenów pod wydobycie. A to bardzo często pociąga za sobą łamanie podstawowych praw człowieka. W krajach Południa ludzie bardzo często tracą ziemię, na której żyli od pokoleń, bo wkracza tam kopalnia. Nierzadko lądują w slumsach. Jeśli nie tracą swojej ziemi, to tracą dostęp do czystej wody i możliwość uprawy roli. Zajmowałam się przypadkiem Salwadoru, gdzie kopalnia w ciągu jednej godziny czerpie tyle wody, ile tamtejsza przeciętna rodzina zużywa w ciągu 20 lat. Do wydobycia złota używa się też toksycznych cyjanków, a tymczasem 90 proc. wód powierzchniowych w Salwadorze jest już tak skażona, że nie da się ich uzdatnić do picia. Brak dostępu do czystej wody jest tam jednym z poważniejszych problemów. Nic dziwnego, że w tym kraju od kilkunastu lat narastają silne ruchy sprzeciwu wobec wydobycia. Ale nie tylko tam. Takie ruchy są w większości krajów globalnego Południa. W Salwadorze protesty osiągnęły taką skalę i intensywność, że w marcu tego roku parlament jednogłośnie przyjął zakaz wydobycia wszelkich metali na terytorium kraju. To niebywałe! Najmniejszy kraj Ameryki Łacińskiej postawił się największym korporacjom wydobywczym z Kanady czy USA. Bo nie miał wyboru. Bo dla nich, to dosłownie sprawa życia lub śmierci, i o dziwo elity polityczne to zrozumiały. W znacznej mierze dlatego, że do walki przeciw wydobyciu aktywnie włączył się tam kościół katolicki. To akurat historia w pewnym sensie optymistyczna (o ile zakaz nie zostanie zniesiony). Ale tuż obok jest Honduras, w którym instytucje państwowe oficjalnie przeznaczają pod potencjalne kopalnie blisko jedną czwartą terytorium kraju. Czy potrafilibyśmy sobie to wyobrazić w Polsce? Żeby jedna czwarta kraju stała się terenem odkrywkowym? Tego typu problemy i konflikty dzieją się na całym świecie, również w Europie.</p>
<p><strong>A co to ma wspólnego z nami?</strong></p>
<p>Ano właśnie! Wracamy do konsumpcji. Ciekawe czy czytelnicy i czytelniczki wiedzą ile w ciągu jednego roku produkuje się na świecie smartfonów? Bo do ich produkcji używa się około 50 różnych metali i minerałów, w tym złota. Tylko w 2016 roku wyprodukowano ich ponad 1 miliard 350 milionów. To więcej niż jedna piąta ludzkości. Tylko w jednym roku i tylko smartfonów! A do tego dochodzą komputery, tablety, laptopy, czytniki, aparaty fotograficzne, konsole, samochody, telewizory i tysiące innych produktów. We wszystkich są surowce. Tylko w bardzo małym stopniu, jak na razie, pochodzące z recyklingu. Produkujemy i wyrzucamy gigantyczne ilości przedmiotów. Producenci przekonują nas, że po roku czy dwóch nasz telefon jest przestarzały i trzeba go wymienić, a mógłby nam spokojnie służyć jeszcze kilka lat. Przecież kilkadziesiąt lat temu tak projektowano produkty, by były trwałe. Teraz robi się to tak, by psuły się zaraz po upływie gwarancji, czasem nawet po roku. Nieprawdą jest, że problem dostępu do zasobów wynika głównie z rosnącej liczby ludności, choć tak byłoby nam wygodnie myśleć. On w ogromnej mierze wynika z absurdalnie rozkręcanej spirali konsumpcji w krajach najzamożniejszych, do których – dyskretnie przypominam – Polska już się zalicza. Ludzie w krajach „bogatych” konsumują do dziewięciu razy więcej zasobów niż w krajach najbiedniejszych. Gdyby wszyscy ludzie na świecie konsumowali tyle, ile przeciętny mieszaniec czy mieszkanka Australii czy USA, potrzebowalibyśmy około pięciu Ziem; około trzech gdyby każdy chciał dorównać w konsumpcji Niemcom, Szwajcarom czy Francuzom. Nie mamy trzech ani pięciu planet. Mamy jedną.</p>
<p>W ciągu ostatnich 50 lat zużyliśmy więcej zasobów naturalnych ziemi niż w całej poprzedzającej historii ludzkości. Ludzie w bogatych społeczeństwach kupują i posiadają nieporównanie więcej niż mieli 50 lat temu, a jednak wszelkie badania wskazują, że wcale nie są szczęśliwsi. Wręcz przeciwnie, depresja jest w tych społeczeństwach powszechnym zjawiskiem, według statystyk, co druga osoba w krajach „Zachodnich” może jej doświadczyć w którymś momencie swojego życia.</p>
<p>Obecny system oparty na nieskończonym wzroście jest nie do utrzymania. I teraz jest ostatni dzwonek, byśmy zdali sobie z tego sprawę i go zmienili. W przeciwnym razie rachunek będzie naprawdę wysoki. Potrzebujemy nie stopniowych, marginalnych zmian typu oszczędność energii o 10 proc. na 10 lat, ale radykalnej, systemowej zmiany. Są już dziesiątki książek na temat „postwzrostu”, tęgie głowy dyskutują o tym, jak przeciąć ten węzeł gordyjski, ale to słabo przebija się do głównego nurtu debaty.</p>
<p><strong><a href="http://igo.org.pl/" target="_blank"><img class="alignleft" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/12/IGO_logo-podstawowe-e1512486345922.jpg" alt="" width="420" height="352" /></a>Dlaczego dołączyła pani do zespołu IGO? </strong></p>
<p>Bo nie zgadzam się z poglądem, że nic się nie da zrobić, że tak już jest na świecie i możemy tylko „albo dziobać albo być dziobani”. Taka postawa jest organicznie sprzeczna, z moim charakterem. Nie zgadzam się na bierność, ani nie chcę stać „po złej stornie mocy”. Gdybym robiła coś innego, to czułabym, że moje życie nie ma sensu. Wcześniej byłam związana z Greenpeace i z fundacją ClientEarth Prawnicy dla Ziemi. Potem, z braku innych możliwości, pracowałam nie w organizacji pozarządowej, ale szacownej, stabilnej instytucji. Jednak czułam, że się duszę, bo nie robię nic, co uważam za naprawdę ważne i potrzebne, czemu chcę poświęcać moje życie. Zrezygnowałam z niemal dwa razy wyższej pensji, by podjąć pracę w IGO, choć wiedziałam, że obejmuję projekt na 3 lata i nie wiadomo było czy organizacji uda się zdobyć dalsze fundusze. Teraz już wiadomo. Z końcem roku projekt się kończy, a wraz z nim moje zatrudnienie. Ale są takie dwa powiedzenia, które bardzo cenię i staram się być im wierna. Przytoczę je po angielsku, bo lubię syntetyczność tego języka. „Do what is right, not what is easy” (Rób to, co słuszne, nie to, co łatwe) i „Walk the talk” (czyli postępuj zgodnie z tym, co głosisz). &#8222;W&#8221; i &#8222;przy&#8221; pracy spędzamy połowę swojego aktywnego życia. Pracę w organizacjach, które są zgodne z wyznawanym przeze mnie systemem wartości, uważam właśnie za postępowanie zgodnie z tym, co głoszę. No i muszę jeszcze przyznać, że mam bardzo wyrozumiałego pod tym względem męża, który szanuje moje wybory i godzi się po pierwsze z niższym poziomem materialnym rodziny, a po drugie pewną dozą niepewności, z którą te wybory się wiążą.</p>
<p><strong>Co uważa pani za sukces działań swoich i organizacji?</strong></p>
<p>Odpowiedź na to pytanie jest złożona. To nie jest dziedzina, w której istnieje jakiś prosty mierzalny wyznacznik sukcesu. Oczywiste jest też, że cele są tak wielkie i dalekosiężne, że zmagamy się, na co dzień z ogromną frustracją, bo zmiany zachodzą zdecydowanie zbyt wolno. Ale naszym celem w Polsce jest przede wszystkim budzenie świadomości i wrażliwości, a to zawsze mozolna praca. Udało nam się wprowadzić do Polskiej debaty temat umów TTIP i CETA. Prowadzimy warsztaty dla nauczycielek i nauczycieli, i cieszą się one dużym zainteresowaniem, mimo niesprzyjającej obecnie atmosfery wokół tematów globalnych. Jestem szczęśliwa, że zrobiona w ramach mojej kampanii krótka animacja pt. „Tajemnica twojego smartfona” doczekała się na Facebooku ponad 400 tysięcy wyświetleń, co jak na organizację pozarządową i budżet filmu wysokości 3 tysięcy złotych jest naprawdę bardzo dobrym wynikiem. Kiedy zamieściłam na naszym profilu mem i wpis o tym, jak szkodliwe są jednorazowe kapsułki do kawy, to miał ponad 700 udostępnień i wywołał burzliwą dyskusję o recyclingu. Bardzo się cieszę, że kilkadziesiąt osób spierało się o to czy recykling nas uratuje, zamiast w tym czasie np. dyskutować o skandalikach czy kreacjach celebrytów. Kolejny sukces to współpraca z mediami. Choć nasze tematy traktowane są w Polsce jako niszowe, a nasze podejście budzi pewien opór, to jednak mamy już kilkoro dziennikarzy i dziennikarek, którzy sami zwracają się do nas o opinię lub komentarz. Choćby przykład z dzisiaj. Zadzwonił do mnie dziennikarz, który z własnej inicjatywy postanowił napisać o toczących się w ONZ negocjacjach dotyczących stworzenia prawnie wiążącego Traktatu o Odpowiedzialności Korporacji i Prawach Człowieka. To ogromnie ważne rozmowy, ale w Polsce nikt o nich jeszcze nie pisał, bo mało kogo takie rzeczy interesują. Ale jeśli już znajdzie się taki rodzynek, który rozumie jakie to ważne, to dzwoni do nas. To naprawdę sukces, bo IGO uznawane jest za organizację, która trzyma rękę na pulsie ważnych zmian zmierzających w kierunku większej sprawiedliwości globalnej.</p>
<p><a href="https://www.gmlifestyle-sklep.pl/glowna/53-sukces-jest-kobieta-pasja-biznes-inspiracja-e-wydanie-pdf.html" target="_blank"><img src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/Sukces_Jest_Kobieta4_Okladka-e1512046413628.jpg" alt="" width="600" height="853" /></a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscentryczna-bohaterka/ewa-jakubowska-lorenz-nie-zgadzam-sie-na-biernosc/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wprowadzenie do zero waste</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/wprowadzenie-do-zero-waste/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/wprowadzenie-do-zero-waste/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 05 Feb 2018 01:30:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Michal Karas</dc:creator>
				<category><![CDATA[zdrowy styl życia]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[filozofia]]></category>
		<category><![CDATA[recykling]]></category>
		<category><![CDATA[zero waste]]></category>
		<category><![CDATA[zrównoważony rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25489</guid>
		<description><![CDATA[Zero waste (zero śmieci), czyli dążenie do redukcji ilości odpadów produkowanych przez pojedyncze osoby, to nowe spojrzenie na problem ochrony środowiska. To filozofia życia skłaniająca do bardziej odpowiedzialnych decyzji zakupowych – mówi dr Agata Rudnicka z Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>– W zero waste upatruje się korzyści związanych ze zmniejszeniem zużycia zasobów oraz bardziej racjonalnym podejściem do minimalizowania ilości odpadów – dodaje dr Rudnicka.</p>
<p>Badaczka zwraca uwagę, że w styczniu obchodzimy dzień bez opakowań foliowych, a we wrześniu masowo sprzątamy świat. Przykładamy też coraz większą wagę do problemu smogu i doceniamy wartość zasobów naturalnych.</p>
<p>– Może cieszyć fakt, że publicznie zaczynamy debatować o problemie rosnącego zanieczyszczenia środowiska. Nadal jednak mamy duży problem społeczny w uświadomieniu sobie, że odpady nie znikają z chwilą, gdy wrzucimy je do kosza, a średni czas ich rozkładu to kilka do kilkuset lat – podkreśliła ekspertka.</p>
<p>Przypomniała, że odpowiedzią na wyzwania środowiskowe są nowe regulacje prawne, np. niedawno ogłoszona europejska strategia w dziedzinie tworzyw sztucznych, mająca doprowadzić do zmian w projektowaniu, wytwarzaniu i stosowaniu tego rodzaju produktów w UE czy wprowadzenie opłaty recyklingowej w Polsce. Również biznes zaczyna coraz bardziej angażować się inwestycje i działania, które przynoszą realne korzyści dla środowiska.</p>
<p><img title="zero-waste" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2018/02/zero-waste.jpg" alt="" width="700" height="481" /></p>
<p>Zdaniem ekspertki wysiłek wkładany przez administrację publiczną czy sektor biznesowy nie wystarczy jednak do tego, żeby zmienić spojrzenie na ochronę środowiska. Niezbędne jest bowiem spojrzenie na ten problem z punktu widzenia jednostki i poznanie obszarów, gdzie każdy osobiście mógłby się zaangażować.</p>
<p>Jak podkreśliła dr Rudnicka, jedną z koncepcji, która stara się wyjaśnić istotę osobistego zaangażowania na rzecz ochrony środowiska i pokazuje, w jakim kierunku warto podążać jest tzw. zero waste (zero śmieci, brak odpadów), czyli dążenie do redukcji ilości odpadów produkowanych przez pojedyncze osoby.</p>
<p>Jednym z przykładów działania idei zero waste jest np. korzystanie z lnianych czy bawełnianych toreb na zakupy, zastępujących torebki jednorazowe. Ważnym elementem tej filozofii jest zasada 5R’s (refuse, reduce, reduce, recycle, rot) odnosząca się do minimalizowania negatywnego oddziaływania na środowisko poprzez redukcję ilości odpadów.</p>
<p>– Chodzi m.in. o kupowanie produktów bez opakowań, kupowanie produktów nieprzetworzonych i bez opakowań od lokalnych producentów, rezygnację z plastikowych kubków na rzecz bidonów i szklanych butelek, używania ręczników bawełnianych zamiast papierowych i wiele innychprostych działań, rezultatem których jest ograniczanie negatywnego wpływu na środowisko – dodała dr Rudnicka.</p>
<p>Istotna jest także maksymalizacja wartości użytkowych towarów, dawanie im drugiego życia, współdzielenie, naprawianie. To również bardziej świadome zakupy, np. odzieży, która wykonana jest z materiałów ekologicznych i organicznych oraz ograniczania liczby kupowanych rzeczy, czy takich ilości jedzenia, aby się nie marnowało.</p>
<p>– Lista możliwych działań jest długa, ale najtrudniejsze wydaje się wypracowanie nowych nawyków, które pozwolą na intuicyjne dokonywanie wyborów, które są bardziej przyjazne dla środowiska, a jednocześnie nie będą dodatkowym wysiłkiem czy poczuciem straty jakiejś wartości dla konsumenta – podkreśliła.</p>
<p>Nie chodzi też – jak zaznaczyła – o całkowitą rezygnację z zakupów, ale o bardziej przemyślane wybory i odpowiadanie sobie na pytanie, czy to, co chcemy kupić, jest naprawdę potrzebne.</p>
<p>Według niej zero waste to proces rozłożony w czasie, a nawyki prośrodowiskowe – co pokazują eksperymenty – osiąga się po kilku miesiącach, a nawet latach. – Mocnym argumentem dla nieprzekonanych na rzecz filozofii zero waste może być to, że nieracjonalne i nieodpowiedzialne zakupy, to nic innego jak strata pieniędzy – podsumowała ekspertka z Uniwersytetu Łódzkiego.</p>
<p>Źródło: <a href="http://naukawpolsce.pap.pl/">PAP – Nauka w Polsce</a></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/zdrowie-i-uroda/zdrowy-styl-zycia/wprowadzenie-do-zero-waste/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Więcej niż ławko-huśtawka</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/design/wiecej-niz-lawko-hustawka/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/design/wiecej-niz-lawko-hustawka/#comments</comments>
		<pubDate>Wed, 29 Nov 2017 12:14:25 +0000</pubDate>
		<dc:creator>magda</dc:creator>
				<category><![CDATA[coś na rzeczy]]></category>
		<category><![CDATA[design]]></category>
		<category><![CDATA[Amsterdam]]></category>
		<category><![CDATA[holenderski design]]></category>
		<category><![CDATA[recykling]]></category>
		<category><![CDATA[zrównoważony rozwój]]></category>
		<category><![CDATA[ławka xxx]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=25049</guid>
		<description><![CDATA[Na tej dwuosobowej ławce mogą relaksować się dwie osoby. Mogą się też huśtać, ale chodzi o coś znacznie więcej niż tylko ciekawy design w przestrzeni publicznej. Propozycja ławki XXX to przykład tworzenia tej przestrzeni ze śmieci przez samych mieszkańców]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Holenderskie studio projektowe The New Raw zaprojektowało modelową ławkę dla Amsterdamu. Jest mobilna, waży tylko 50 kilogramów, a do tego oferuje wygodne miejsce spoczynku dwóm osobom, umożliwiając im nawet huśtanie się. Porcja zabawy i ciekawy design to tylko pierwsza część tej historii.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-25052" title="ławka xxx 1" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/ławka-xxx-1.jpg" alt="" width="700" height="466" /></p>
<p>Druga to sposób powstania ławko-huśtawki XXX (trzy krzyże św. Andrzeja, symbolika Amsterdamu). Nie tylko jest w całości wydrukowana w 3D, ale też jest wydrukowana z czarnych worków na śmieci. W ten niecodzienny sposób The New Raw chce pokazać, że przestrzeń publiczną można, a nawet trzeba tworzyć poprzez korzystanie z tego, co nam zostaje.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-25053" title="ławka xxx 2" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/ławka-xxx-2.jpg" alt="" width="700" height="385" /></p>
<p>Innowacyjne podejście nie zaczyna się ani nie kończy na samej ławce. Model XXX to tylko przykład tego, co można zrobić z odpadów. Druk 3D już dobrze znamy, samą ideę recyklingu również. O co więc chodzi w tym projekcie?</p>
<p>Zgodnie z założeniem wspólnego projektu miasta Amsterdam, The New Raw, Aectual, AEB Amsterdam, AMS Institute i Green Wave Plastics można zmienić podejście mieszkańców nie tylko do recyklingu, ale też do wspólnej przestrzeni.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-25054" title="ławka xxx 4" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/ławka-xxx-4.jpg" alt="" width="700" height="525" /></p>
<p>Mówiąc w skrócie: każdy mieszkaniec Amsterdamu wytwarza rocznie 150 kg śmieci. Ludzi można zachęcić do ich odpowiedniej segregacji poprzez możliwość stworzenia elementu przestrzeni właśnie z odpadów.</p>
<p>Zamysł jest taki, że amsterdamczycy wspólnie odkładają odpady, te po uzdatnieniu przerabiane są na filament (tworzywo) do drukarki 3D, a następnie powstaje z nich element wspólnej przestrzeni. Kiedy się zużyje, jest rozdrabniany i może być wykorzystany ponownie aż do siedmiu razy. Dopiero wtedy z materiału nie da się już drukować.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-25055" title="ławka xxx 3" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/11/ławka-xxx-3.jpg" alt="" width="700" height="394" /></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/design/wiecej-niz-lawko-hustawka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Dołóż cegiełkę do czystszej Polski</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/sprzatanie-swiata/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/sprzatanie-swiata/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 14 Sep 2017 14:52:28 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[dbałość o okolicę]]></category>
		<category><![CDATA[ekologia]]></category>
		<category><![CDATA[Sprzątanie świata]]></category>
		<category><![CDATA[środowisko]]></category>
		<category><![CDATA[troska o środowisko]]></category>
		<category><![CDATA[zrównoważony rozwój]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://www.eksmagazyn.pl/?p=24586</guid>
		<description><![CDATA[Wszyscy lubimy czyste trawniki, parki i lasy. Sami je zaśmiecamy, więc i nam powinno zależeć, by je oczyścić. W ten weekend w całej Polsce odbędzie się kolejna edycja sprzątania świata. Całego świata nie sprzątniemy, ale zawsze to o kilka śmieci mniej...]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Nie ma śmieci, są surowce</strong> – pod tym hasłem 15-17 września odbywa się tegoroczna akcja Sprzątanie Świata. Niektóre z Was mogą pamiętać ją ze szkoły, ponieważ to dokładnie ten sam projekt, działający w Polsce już od 25 lat! Nie musi ograniczać się jednak tylko do szkoły, a wręcz przeciwnie. W końcu kto da lepszy przykład dzieciom niż właśnie my?</p>
<p>Podstawowe przesłanie tegorocznej kampanii to nie tylko zbieranie już wyrzuconych śmieci, ale nietworzenie nowych i zmiana spojrzenia na odpady. Chodzi o to, by widzieć w nich surowce wtórne, ponieważ w Polsce jest coraz lepsza infrastruktura, by zmienić „odpad” w nowy produkt.</p>
<p>Nie trzeba więc biegać w gumowcach i z workiem na śmieci po lasach (choć byłby to mile widziany dodatek do weekendowego grzybobrania). Wystarczy przemyśleć swoje codzienne wybory, zacząć lub poprawić segregację i unikać wyrzucenia rzeczy, z którymi można coś zrobić.</p>
<p><img class="alignnone size-full wp-image-24588" title="smieci-polska" src="http://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2017/09/smieci-polska.jpg" alt="" width="700" height="510" /></p>
<p>Ot, na przykład: reklamówka. Przed wyjściem do sklepu złap jedną z domu i nie bierz kolejnej, a najlepiej zainwestuj kilka złotych w trwałą płócienną torbę. Warzywa i owoce połóż na taśmie sklepowej bez reklamówki, i tak musisz je później umyć. Jednorazowo to żadna różnica dla świata, ale w skali roku to nawet kilkaset reklamówek mniej u jednej tylko osoby.</p>
<p>Kolejny przykład: telefon komórkowy. Statystycznie zmieniamy je co 4-5 lat, a ostatnio częściej. Może masz w domu jakiś stary telefon, którego nawet „nie opłaca się” wystawiać na aukcję online?  Zbierz ze znajomymi stare telefony i przekaż je Fundacji Nasza Ziemia. Środki finansowe pozyskane dzięki nim pójdą na wymianę starego sprzętu AGD na nowoczesny i energooszczędny w placówkach służących dzieciom i osobom starszym.</p>
<p>To wszystko w dłuższej perspektywie. A na razie? Na razie możesz pomóc matce Ziemi i ojczyźnie Polsce poprzez udział w zorganizowanych i spontanicznych akcjach sprzątania. Nie idź daleko – zobacz, czy w najbliższej okolicy nie ma miejsca, o które warto by zadbać. Czasami wystarczy schylić się kilka razy, by zobaczyć dużą różnicę w jakości otoczenia. Albo jeszcze mniej – przypomnij znajomym na facebooku, że #niemaśmiecisąsurowe lub #śmiecitosurowce, a także #sprzątanieświatapolska!</p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/sprzatanie-swiata/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->