<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	>

<channel>
	<title>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady &#187; ważny temat</title>
	<atom:link href="http://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://www.eksmagazyn.pl</link>
	<description>EksMagazyn - ekskluzywny magazyn dla kobiet: seks, mężczyźni, design, zdrowie, uroda, moda, imprezy, kino, recenzje, wywiady</description>
	<lastBuildDate>Sun, 04 Oct 2026 00:49:40 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.org/?v=3.0.1</generator>
		<item>
		<title>Sexting jest zagrożeniem?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/sexting-jest-zagrozeniem/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/sexting-jest-zagrozeniem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2026 23:11:18 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Edyta Nowicka</dc:creator>
				<category><![CDATA[okiem specjalisty]]></category>
		<category><![CDATA[intymność]]></category>
		<category><![CDATA[komunikacja]]></category>
		<category><![CDATA[relacje]]></category>
		<category><![CDATA[sexting]]></category>
		<category><![CDATA[związki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=28658</guid>
		<description><![CDATA[Ula z miłości wysłała swojemu chłopakowi intymne zdjęcie, którym on pochwalił się swoim kumplom. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p><strong>Jeden z nich wykradł je z jego  komórki. Domagał się od niej wysyłania kolejnych zdjęć, szantażując, że  jeśli ich nie dostanie, opublikuje w sieci to, które już ma. To akurat  scenariusz filmu edukacyjnego dla młodzieży, ale wcale nie taki odległy  od rzeczywistości.</strong></p>
<p>Takie sytuacje coraz częściej zdarzają  się w polskich szkołach. Z badania „Nastolatki 3.0” przeprowadzonego  przez Państwowy Instytut badawczy NASK wynika, że aż 42 proc. młodych  ludzi w wieku 15-18 lat otrzymało kiedyś nagie, intymne materiały, a 13  proc. wysłało swoje nagie zdjęcia/filmy innej osobie. Tego typu  działanie w sieci to sexting.</p>
<blockquote><p>Nastolatki spędzają w  sieci średnio cztery godziny dziennie, a 8 proc. z nich robi to także w  nocy. Zdecydowana większość (ponad 90 proc.) ma swoje konta na portalach  społecznościowych takich jak Facebok, Instagram lub Snapchat. Tam  kontaktują się ze znajomymi, zawierają znajomości, wyrażają swoje  poglądy, kreują swój wizerunek.</p>
</blockquote>
<p>Specjaliści alarmują,  że w ostatnim czasie do internetu trafia coraz więcej treści  zawierających nagie lub półnagie zdjęcia lub filmy, wytworzonych przez  osoby poniżej 18 rż., świadomie angażujące się w seksualną aktywność.  Tego rodzaju działalność zyskała już nazwę: „self generated content”  (treści wytwarzane samodzielnie). Czemu nastolatki to robią? Czasem to  zabawa, podążanie za trendami, a czasem naiwność i brak asertywności.</p>
<p><strong>Self-generated content: niebezpieczna zabawa</strong></p>
<p>Często  nastolatki zamieszczają na swoich profilach wręcz intymne zdjęcia,  chcąc pochwalić się nowym (skąpym) ciuchem lub po prostu pięknym ciałem.  Nie zawsze przy tym mają świadomość, że treści publikowane w internecie  trafiają nie tylko do tych, dla których były przeznaczone.</p>
<blockquote><p>„W  sieci często publikowane są materiały, na których dzieci lub nastolatki  rozbierają się, przyjmują erotyczne pozy, naśladują ruchy  charakterystyczne dla różnych czynności seksualnych. Mimo że osoby  występujące na nich nie chciały zrobić nic złego, ich zabawy mogą  przyczynić się do powstawania nielegalnych treści, z których mogą  korzystać osoby o skłonnościach pedofilskich. Niestety zdarza się, że  pod wpływem nacisku ze strony społeczności danego portalu młodzi ludzie  decydują się na pokazanie swoich intymnych części ciała, a w niektórych  przypadkach na podjęcie różnych czynności seksualnych” – czytamy w  niedawno opublikowanym raporcie o sextingu opinię ekspertów z punktu  kontaktowego Dyżurnet.pl. To miejsce, które zajmuje się przyjmowaniem  zgłoszeń nielegalnych treści w internecie, szczególnie tych związanych z  seksualnym wykorzystywaniem dzieci.</p>
</blockquote>
<p><strong>Dla  wielu młodych osób sexting jest formą zabawy. Pozwala na wyrażenie  zainteresowania drugą osobą, czasem jest sposobem na przeżywanie  pierwszych doświadczeń seksualnych. Nierzadko dziewczyny przesyłają  swoje półnagie zdjęcia chłopakowi jako dowód miłości. Wydaje im się, że  takie zdjęcie obejrzy tylko on i nikt więcej go nie zobaczy. Brutalna  rzeczywistość jest taka, że czasem chłopak pochwali się otrzymanym  zdjęciem czy filmikiem przed kolegami, a któryś z nich gdzieś zamieści  takie zdjęcie dla żartu. Najczęściej nie wie nawet, że popełnia w ten  sposób przestępstwo, bo powielanie takich treści jest niezgodne z  prawem.</strong></p>
<p>„Wiele młodych osób podejmując ryzykowne  zachowania seksualne online nie myśli o konsekwencjach, z jakimi mogą  się później zmagać. Pokazują to głośne medialne historie, w których  ofiary sextingu nie poradziły sobie z falą hejtu i nienawiści, jaka  spotkała ich po wypłynięciu intymnych materiałów” – ostrzega Anna  Kwaśnik w Poradniku dla rodziców „Sexting i nagie zdjęcia. Twoje dziecko  i ryzykowne zachowania online” wydanego w ramach kolejnej odsłony  kampanii Ministerstwa Cyfryzacji i NASK – „Nie zagub dziecka w sieci”.</p>
<p><strong>Sexting: wstęp do cyberprzemocy</strong></p>
<p>Zdarza  się, że roznegliżowane zdjęcia są wykorzystywane do wymuszenia okupu  (pieniędzy) lub szantażu, by ofiara wysłała więcej swoich intymnych  zdjęć, pod groźbą ich opublikowania lub dalszego rozpowszechniania. Mamy  wtedy do czynienia ze zjawiskiem nazwanym sextortion. Sprawcami mogą  być zarówno osoby poznane w sieci, jak i znajomi, np. ze szkoły. Zwykle  pierwsze zdjęcia ofiara wysyła komuś dobrowolnie, kolejne są już  wymuszane.</p>
<blockquote><p>Ostatnio dużo mówi się też o zjawisku  „revenge porn” czyli „pornografii z zemsty”. Takie sytuacje zdarzają się  szczególnie w społeczności szkolnej. „Młode osoby często działają  impulsywnie, a pod wpływem emocji robią rzeczy, których później żałują,  np. rozsyłają intymne zdjęcia byłej dziewczyny, albo przyjaciółki, z  którą się pokłócą. Sprawca zazwyczaj nie liczy się z konsekwencjami,  działa pod wpływem emocji, chwili” – ocenia Anna Kwaśnik.</p>
</blockquote>
<p>Coraz  częściej zdarza się też, że treści są preparowane i choć są  nieprawdziwe, wyglądają bardzo realistycznie. Stąd nazwa: deepfakes (z  ang. deep- głęboki, fake-fałsz). W sieci dostępnych jest wiele prostych w  obsłudze aplikacji, które umożliwiają takie praktyki.</p>
<p><strong>Uwaga!</strong></p>
<p><strong>Dzieci  mogą być nie tylko ofiarami sextingu, ale też jego sprawcami! Warto od  najmłodszych lat wyjaśniać im, jakich treści nie wolno publikować i  rozsyłać! Sprawcy sextingu można postawić zarzuty o rozpowszechnianie  treści pornograficznych z udziałem osób małoletnich.</strong></p>
<p><strong>Tragiczne konsekwencje</strong></p>
<p>Co  się dzieje w świecie osoby, która stała się ofiarą sextingu, sextortion  czy innego rodzaju cyberprzemocy? Szkody są najczęściej bardzo poważne.</p>
<blockquote><p>„Ich  rozmiar zależy od tego co się stało, jaka to była sytuacja, jaki  materiał został udostępniony, kto był sprawcą. Pewne jest to, że  niezależnie od rozmiaru sprawy krzywda emocjonalna się dzieje &#8211; nikt nie  czuje się komfortowo, gdy ktoś ujawnia intymne treści na jego temat. To  dotyczy bardzo wrażliwej sfery życia. To szczególnie bolesne dla  młodych ludzi, dla których przynależność do grupy rówieśniczej,  akceptacja środowiska, status społeczny są bardzo ważne” – podkreśla  Anna Borkowska z Państwowego Instytutu Badawczego NASK.</p>
</blockquote>
<p>Z  badań ekspertów wynika, że ofiarom najczęściej doskwiera uczucie  zażenowania, wstydu, poczucie braku możliwości rozwiązania takiej  sytuacji, a także ogromne pokłady poczucia winy. Czują, że zawiodły, bo  to one zainicjowały tę sytuację. Warto jednak pamiętać, że cokolwiek się  wydarzyło, nikt nie ma prawa wykorzystać takich materiałów przeciwko  osobie jej tworzącej. Problem w tym, że ofiara w ten sposób nie myśli,  wpadając w błędne koło samooskarżenia, poczucia winy, kresu normalnego  życia.</p>
<blockquote><p>„Do tych wszystkich uczuć dołącza strach, że te  materiały zostaną rozpowszechnione, że zapozna się z nimi wiele osób,  że zobaczą je znajomi, rodzina. Ofiary boją się, na jaki pomysł może  jeszcze wpaść sprawca i co się w tej sytuacji może jeszcze wydarzyć” –  mówi ekspertka NASK.</p>
</blockquote>
<p>Sytuację pogarsza to, że  paradoksalnie to izoluje ofiarę od najbardziej potrzebnego w tej  sytuacji wsparcia &#8211; towarzystwa innej życzliwej osoby, od proszenia o  pomoc i od uzyskania tej pomocy.</p>
<blockquote><p>„Taki mix emocji  powoduje, że nastolatki nie zgłaszają tego nigdzie, że czują się jak w  pułapce, osaczone, bezsilne, nie wiedzą co robić, jak prosić o pomoc” –  podkreśla Borkowska.</p>
</blockquote>
<p><strong>Warto zwrócić uwagę na  to, że choć sextortion dzieje się w internecie, to jego efekty dotkliwie  odczuwalne są w realnym. Nastolatki często mówią, że po tym, jak  znalazły się takiej sytuacji, musiały zamknąć konto, zmienić nick,  hasła, traciły folowersów. Choć dla dorosłego może się to wydawać  banalnymi konsekwencjami, dla nastolatka może to oznaczać koniec świata:  zerwanie kontaktu ze znajomymi i z dotychczasowym modelem  funkcjonowania.</strong></p>
<p>Nic dziwnego, że często też dzieci nie  radzą sobie z tą sytuacją i muszą korzystać z pomocy psychologa,  terapeuty, a czasem lekarza, bo rozwinęła się u nich depresja lub inne  zaburzenia.</p>
<p><strong>Co gorsze, czasami środowisko zamiast pomóc pogłębia jeszcze problem.</strong></p>
<p>„Gdy  takie materiały wypływają do sieci ofiara, która i tak znajduje się w  bardzo trudnej sytuacji, doświadcza powtórnej wiktymizacji, ponieważ  spotyka się ogromną falą hejtu. Stąd prośba – jeśli widzimy takie  materiały w sieci nie komentujemy ich, nie „szerujmy”, a jeśli już  musimy zareagować, napiszmy coś, co może być wsparciem dla ofiary, nie  stawajmy po stronie sprawców, nie udostępniajmy tych materiałów, nie  rozsyłajmy ich dalej, nie hejtujmy” – apeluje ekspertka NASK.</p>
<p><strong>Internet nie zapomina</strong></p>
<p>Obojętnie,  czy mówimy o sextingu, cyberprzemocy, hejcie – nie ma lepszej metody  pomocy niż dobra rozmowa. Od najmłodszych lat powinniśmy uczulać dzieci  na to, jakie materiały mogą zamieszczać online, a jakich w żadnych  wypadku nie powinny upubliczniać.</p>
<blockquote><p>„Internet nie  zapomina. To, co wrzucamy dziś, nawet po skasowaniu może być tam  dostępne przez kilkanaście lat. Dzieci są bardzo świadome i nigdy nie są  za małe, żeby z nimi na ten temat rozmawiać” – uważa minister  cyfryzacji Marek Zagórski.</p>
</blockquote>
<p>Warto też mieć pieczę nad  tym co dziecko robi w internecie – jeśli dziecko jest małe, nie  zostawiać go samego w sieci, jeśli jest starsze, nie zostawiać zupełnie  bez kontroli.</p>
<p><em>Monika Wysocka, zdrowie.pap.pl</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/seksowny-temat/okiem-specjalisty/sexting-jest-zagrozeniem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>La Dolce Vita: Jak najlepiej odkryć skarby Syrakuz?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/la-dolce-vita-jak-najlepiej-odkryc-skarby-syrakuz/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/la-dolce-vita-jak-najlepiej-odkryc-skarby-syrakuz/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2026 22:08:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Redakcja</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekstrawaganckie wyprawy]]></category>
		<category><![CDATA[po świecie]]></category>
		<category><![CDATA[La Dolce Vita]]></category>
		<category><![CDATA[Neapolis]]></category>
		<category><![CDATA[Ortygia]]></category>
		<category><![CDATA[Sycylia]]></category>
		<category><![CDATA[Syrakuzy]]></category>
		<category><![CDATA[Włochy]]></category>
		<category><![CDATA[zabytki]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29918</guid>
		<description><![CDATA[Antyczne miasto, niegdyś jeden z najbogatszych portów Morza Śródziemnego, do dziś przyciąga turystów z całego świata do swojego maleńkiego skrawka Sycylii. Również nas nie mogło tam zabraknąć!]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Podczas przygotowywania pierwszej edycji projektu La Dolce Vita! nie mogło zabraknąć wizyty w Syrakuzach. Legendarne portowe miasto na południowym wschodzie Sycylii miało być nawet jednym z naszych planów zdjęciowych, ale ostatecznie ta rola przypadła Taorminie. Do Syrakuz zabraliśmy więc Bohaterki projektu już tylko rekreacyjnie. Pogoda okazała się idealna, ponieważ jesienne słońce dało odetchnąć bez skwaru typowego dla lata.</p>
<div id="attachment_29854" class="wp-caption alignleft" style="width: 310px"><img class="size-medium wp-image-29854" title="la-dolce-vita" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/05/la-dolce-vita-300x300.gif" alt="La Dolce Vita - logo projektu" width="300" height="300" /><p class="wp-caption-text">  </p></div>
<h2>Największe atrakcje Syrakuz? Zacznijmy na Ortygii!</h2>
<p>Syrakuzy co prawda nie mają swojego lotniska, ale aż dwa sycylijskie porty lotnicze są położone blisko. Mniejsze lotnisko Comiso nie oferuje transportu publicznego do Syrakuz, za to bardziej znane Polakom lotnisko w Katanii pozwala przesiąść się w pociąg za niewielkie pieniądze i w godzinę dwadzieścia dojechać do Syrakuz. Można też, jak my, wynająć auto. Po Sycylii wszak najbezpieczniej jeździć autostradami, z dala od nieokiełznanego chaosu wąskich uliczek miast.</p>
<p>Czy autem, czy pociągiem, najlepiej dojechać aż do wysepki Ortygia, gdzie Syrakuzy narodziły się setki lat przed naszą erą. Dworzec kolejowy znajduje się blisko Ortygii, natomiast po wjeździe na wyspę można znaleźć sporych rozmiarów parkingi, których cena nie boli. Boli za to – w sezonie – zatłoczenie. Ot, kolejna zaleta przyjazdu jesienią. I, jeśli możemy coś poradzić: kategorycznie nie pchajcie się autem w skrajnie wąską zabudowę starego miasta. W niektórych uliczkach naprawdę trzeba uważać na lusterka, a ruch jednostronny nie zawsze jest optymalnie oznakowany.</p>
<div id="attachment_29920" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29920 " title="antonio-sessa-i4Ezjui-GqE-unsplash" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/antonio-sessa-i4Ezjui-GqE-unsplash-1024x682.jpg" alt="złota fontanna Diany w sercu Syrakuz" width="640" height="426" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<p>Po stanięciu własną stopą na Ortygii – koniecznie w wygodnych butach! &#8211; można oddać się zwiedzaniu. Warto pamiętać, że ten wyjątkowo zamożny ośrodek ongiś ograniczał się wyłącznie do wysepki. Dlatego zagęszczenie zabytków jest ogromne i nie trzeba mieć specjalnego planu zwiedzania, można zwyczajnie ruszyć przed siebie. I tak zaczniecie najpewniej od ruin świątyni Apolla, a wkrótce dojdziecie do pięknie zdobionej fontanny Diany, dalej świątyni Ateny, kończąc na zamku (Castello Maniace).</p>
<p>Wyjątkowo gęsta zabudowa daje dużo cienia, więc spacer jest naprawdę miły. I to on, a nie same zabytki, dał nam najwięcej radości. Uliczki Syrakuz są atrakcją samą w sobie – od gwarnych i turystycznych po ciche, z przemykającymi czasem mieszkańcami. Ponieważ Ortygia jest niemal w 100% zabudowana kamieniem, kamienice są obficie zdobione pnączami lub roślinami doniczkowymi. Po większe skrawki zieleni trzeba udać się na zachodni brzeg wyspy, gdzie znajdują się źródło i ogrody Aretuzy oraz długi szpaler imponujących drzew.</p>
<p>Oczywiście, znajdziecie tu limuzyny i jachty najzamożniejszych odwiedzających. Jednak blichtr markowych butików na Ortygii miesza się z małymi rodzinnymi jadłodajniami czy niemałą armią bezdomnych kotów snujących się po kątach. Dobra pizza, kawa czy gelato? Niemal na każdym rogu.</p>
<div id="attachment_29921" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29921 " title="20210930_172743" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/20210930_172743-1024x768.jpg" alt="Syrakuzy - wąskie uliczki z pięknymi dekoracjami" width="640" height="426" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
<h2>Na Ortygii Syrakuzy się nie kończą…</h2>
<p>Dojeżdżając do starożytnej wyspy minęliśmy rzeźbę liczby π, co wzięło nas z zaskoczenia. Niesłusznie, przecież właśnie tu urzędował Archimedes, gdy obliczał dokładną wartość liczby. Zresztą, pomnik Archimedesa również znajduje się na wjeździe do Ortygii, wzdłuż reprezentacyjnego Corso Umberto I.</p>
<p>Nie dla rzeźb warto jednak zwiedzać „kontynentalną” część Syrakuz. Gdy miasto zaczęło się rozrastać poza pierwotną wysepkę, otworzyło się pole do kolosalnych inwestycji. W dzielnicy Neapolis powstały więc imponujące kamienne obiekty. Wśród nich amfiteatr rzymski, teatr grecki czy ołtarz Hierona – największy zachowany ołtarz antyku. Dziś wszystkie te obiekty – wraz z rzeźbami i jaskiniami pomiędzy nimi – tworzą park archeologiczny Neapolis. Tu wstęp jest biletowany, ale absolutnie wart swej ceny!</p>
<div id="attachment_29922" class="wp-caption alignnone" style="width: 650px"><img class="size-large wp-image-29922 " title="roger-lipera-V7Qhd6gYEFU-unsplash" src="https://www.eksmagazyn.pl/wp-content/uploads/2022/09/roger-lipera-V7Qhd6gYEFU-unsplash-1024x576.jpg" alt="teatr Grecki w Neapolis, Syrakuzy" width="640" height="406" /><p class="wp-caption-text"> </p></div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/la-dolce-vita-jak-najlepiej-odkryc-skarby-syrakuz/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Sztuczna inteligencja w handlu: między prawem a etyką</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/sztuczna-inteligencja-w-handlu-miedzy-prawem-a-etyka/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/sztuczna-inteligencja-w-handlu-miedzy-prawem-a-etyka/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 02 Oct 2026 00:39:26 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Ela Prochowicz</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[AI]]></category>
		<category><![CDATA[handel]]></category>
		<category><![CDATA[internet]]></category>
		<category><![CDATA[sztuczna inteligencja]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29257</guid>
		<description><![CDATA[Sztuczna inteligencja zna nasze preferencje i słabości, wpływa na wybory zakupowe, organizuje nam codzienne życie. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Algorytmy obliczają, ile towarów i usług potrzebujemy, które wiadomości nam podsunąć i co zasugerować. Naukowcy z Uniwersytetu Łódzkiego przyjrzą się, jakie to stwarza zagrożenia dla konsumentów.</h3>
<div>
<p>Naukowcy z Wydziału Prawa i Administracji UŁ ocenią, jakie wyzwania stawia przed prawem konsumenckim rozwój sztucznej inteligencji. Zastanowią się, jak dostosować obowiązujące ramy prawne do nowych praktyk rynkowych i wskażą obszary prawa, które można zoptymalizować.</p>
<blockquote><p>„Zadania badawcze są wprawdzie skoncentrowane na prawie i polityce konsumenckiej, jednak analizie prawniczej towarzyszyć będzie analiza etyczna, realizowana przez doświadczonego etyka. Będzie to ważny sygnał dla władz publicznych &#8211; prawodawców, sądów oraz innych interesariuszy, aby w dobie AI (ang. artificial intelligence &#8211; PAP) interesy konsumentów były właściwie zabezpieczone” – mówi dr hab. Monika Namysłowska, kierownik projektu.</p>
</blockquote>
<p>Łódzcy naukowcy są przekonani, że wykorzystywanie sztucznej inteligencji na rynkach konsumenckich może rodzić daleko idące dla nas skutki, które wymagają pogłębionej analizy. Dzięki coraz lepszej znajomości naszych preferencji i słabości, AI wpływa na wybór konsumencki, na warunki oraz zakres dostępnych towarów i usług, a także na samą decyzyjność konsumentów.</p>
<p>Badacze podkreślają, że rola AI w codziennym życiu konsumentów nieustannie wzrasta. Przykłady to algorytmy oparte na uczeniu maszynowym, organizujące nasze codzienne życie (od tzw. „news feedów” i indywidualnych rekomendacji do spersonalizowanych cen i innych warunków dostępu do produktów i usług), funkcje rozpoznawania obrazów czy tzw. asystenci głosowi obecni w naszych smartfonach (a coraz częściej także innych inteligentnych urządzeniach), funkcje automatycznego tłumaczenia, sugestie odpowiedzi na wiadomości e-mail.</p>
<blockquote><p>Naukowcy ocenią, jakie zagrożenia dla interesów konsumentów wynikają ze stosowania AI. Następnie sprawdzą, w jaki sposób, najczęściej, prawa konsumenckie łamie się w Polsce, Niemczech i Francji. Przeanalizują również przepisy tworzone przez Unię Europejską dotyczące handlu, nieuczciwych umów czy obowiązku informowania konsumentów. Jeśli prawnicy odnajdą luki, będą szukać stosownych przepisów w prawie ochrony danych osobowych i prawie antydyskryminacyjnym.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;Ostatnim etapem projektu będzie przedstawienie rozwiązań krótko-, średnio- i długoterminowych składających się na nowy model prawa konsumenckiego” – wyjaśnia dr hab. Namysłowska.</p>
<p>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Karolina Duszczyk, kol/ ekr/</p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/sztuczna-inteligencja-w-handlu-miedzy-prawem-a-etyka/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Żywy język czy potworki językowe?</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zywy-jezyk-czy-potworki-jezykowe/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zywy-jezyk-czy-potworki-jezykowe/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 01 Oct 2026 00:54:10 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Dagna Starowieyska</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[ewolucja języka]]></category>
		<category><![CDATA[język]]></category>
		<category><![CDATA[rozwój języka]]></category>
		<category><![CDATA[wyrazy]]></category>
		<category><![CDATA[zapożyczenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29253</guid>
		<description><![CDATA[W języku pojawiają się czasem obcojęzyczne wyrazy, które zaraz potem mogą zniknąć. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>&#8222;Helpunku!&#8221;, &#8222;apdejt&#8221;, &#8222;sweet focia&#8221; i &#8222;energy drink&#8221;&#8230; W języku pojawiają się czasem obcojęzyczne wyrazy, które zaraz potem mogą zniknąć. O językowych meteorach mówi w rozmowie z PAP ich kolekcjoner &#8211; lingwista prof. Marek Kuźniak z UWr.</h3>
<div>
<p>Meteory to jasne ślady na nieboskłonie, pozostawione przez kosmiczne okruchy skalne, które wpadają w ziemską atmosferę. Większość takich &#8222;spadających gwiazd&#8221; całkowicie spala się w powietrzu &#8211; jeszcze wysoko nad naszymi głowami. Nieliczne uderzają w Ziemię i pozostawiają na niej trwały ślad.</p>
<p>Prof. Marek Kuźniak z<a href="http://ifa.uni.wroc.pl/?lang=pl"> Instytutu Filologii Angielskiej Uniwersytetu Wrocławskiego</a> w rozmowie z PAP zauważa, że podobnie jest z nowymi wyrazami, które trafiają do nas z innych &#8222;językowych planet&#8221;. Lingwista w swoich badaniach autorskich &#8211; jak również we współpracy z prof. Elżbietą Mańczak-Wohlfeld z Uniwersytetu Jagiellońskiego &#8211; tworzy kolekcję tych najbardziej ulotnych wyrazów.</p>
<blockquote><p>&#8222;Meteory to obcojęzyczne wyrazy okolicznościowe, pojawiające się w danym języku. Nie występują w słownikach, nawet wyrazów obcych, i cechują się słabą frekwencją w ogólnym, literackim języku&#8221; &#8211; mówi w rozmowie z PAP prof. Marek Kuźniak.</p>
</blockquote>
<p>Czasem językowe meteory zachowują oryginalną pisownię: jak np. &#8222;energy drink&#8221;, &#8222;kissing point&#8221;, &#8222;must be the music&#8221;, &#8222;whatever&#8221;. Czasem ich pisownia dostosowywana jest do polskiego języka &#8211; jak w wyrazach &#8222;hejter&#8221;, &#8222;fejk&#8221;, &#8222;nołlajf&#8221; czy &#8222;Dżizas&#8221;. A czasem uzyskują polskie elementy, jak w wyrazach: &#8222;apdejtować&#8221;, &#8222;sczekałtować&#8221;, &#8222;lovciać&#8221; czy &#8222;sfriendzonować&#8221;. Są też wreszcie hybrydy jak &#8222;sweetfocia&#8221;, &#8222;helpunku&#8221; &#8222;fejsik&#8221;, &#8222;fashionistka&#8221;, &#8222;dać komuś lajka&#8221;, &#8222;być w touchu&#8221;, &#8222;o co kaman?&#8221;, &#8222;prawdopodobly&#8221; albo &#8222;plażing&#8221;.</p>
<blockquote><p>&#8222;Meteory są ciekawe, bo pokazują pewną dynamikę naszej komunikacji, jej ulotność. Jeśli się ich w danym momencie nie zaobserwuje, mogą nigdy nie zostać przez nikogo opisane&#8221; &#8211; dodaje rozmówca PAP, który zaproponował metaforę astrofizyczną do opisu tego typu wyrazów w swojej książce w 2009 r (&#8222;Foreign Words and Phrases in English. Metaphoric Astrophysical Concepts in Lexicological Study&#8221;).</p>
</blockquote>
<p>Pytany, dlaczego ludzie tworzą meteory i ich używają, prof. Kuźniak odpowiada: &#8222;Po pierwsze nie zawsze chce się nam szukać odpowiedników danego sformułowania w docelowym języku. Czasami, kiedy przełączamy się pomiędzy językami, pożyczenie wyrazu jest najprostszym rozwiązaniem&#8221;.</p>
<blockquote><p>Drugim czynnikiem, o którym wspomina, jest chęć identyfikacji w grupie lub wyróżniania się w niej dzięki językowi. &#8222;I tak np. żargon korporacyjny jest osadzony na gruncie ekskluzywności, hermetyczności. Ludzie, którzy nie rozumieją, co to są `deadline`y`, `fakapy`, albo `czelendże`, nie będą w stanie właściwie funkcjonować w grupie&#8221; &#8211; zwraca uwagę badacz.</p>
</blockquote>
<p>Poza tym &#8211; dodaje &#8211; niektórzy tworzą meteory, dążąc do przełamywania konwencji językowych.</p>
<blockquote><p>&#8222;Meteory to jest wczesna forma zapożyczenia. One pojawiały się w języku od zawsze. Jednak z tym deszczem meteorów, jaki teraz obserwujemy w naszym języku, nie mielibyśmy do czynienia, gdyby nie rozwój technologii &#8211; gdyby nie było Google`a oraz innych narzędzi globalnego komunikowania się&#8221; &#8211; mówi. Uzupełnia jednak, że gdyby nie środki masowej komunikacji, trudniej byłoby też takie językowe meteory badać.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;Nie obawiałbym się jednak, że ten deszcz meteorów będzie tak intensywny, że zniszczy naszą planetę!&#8221; &#8211; uśmiecha się naukowiec.</p>
<p>W Polsce najpopularniejszym źródłem pochodzenia meteorów jest język angielski. Prof. Kuźniak pytany, czy i w języku angielskim są językowe meteory pochodzące z języka polskiego &#8211; mówi, że owszem, choć sytuacja nie jest symetryczna. &#8222;W badaniu sprzed 10 lat wyszło mi, że język polski był na miejscu 14., jeśli chodzi o siłę wpływu na język angielski. Czyli nie tak odległy&#8221; &#8211; mówi. Dodaje, że na pierwszych miejscach znalazły się tam języki: francuski, niemiecki, włoski, hiszpański i walijski. Jak jednak zauważa lingwista, po falach emigracji Polaków do Wielkiej Brytanii sytuacja mogła się znacznie zmienić. &#8222;W Pracowni Badań nad Ponglishem i Nowymi Odmianami Języków działającej w IFA UWr zbieramy również materiały na temat Ponglishu, czyli swoistego zjawiska przenikania się języka polskiego i angielskiego. Chcemy sprawdzić &#8211; zarówno na wyspach brytyjskich, jak i w Polsce &#8211; czy tworzy się nowa forma komunikowania&#8221; &#8211; kończy naukowiec.</p>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Ludwika Tomala, lt/ zan/</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/zywy-jezyk-czy-potworki-jezykowe/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Rady na powracające negatywne myśli</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/rady-na-powracajace-negatywne-mysli/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/rady-na-powracajace-negatywne-mysli/#comments</comments>
		<pubDate>Tue, 29 Sep 2026 00:55:51 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[negatywne myśli]]></category>
		<category><![CDATA[psychologia]]></category>
		<category><![CDATA[ruminacje]]></category>
		<category><![CDATA[zaangażowanie]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29251</guid>
		<description><![CDATA[Rozpamiętywanie w myślach swoich problemów - tzw. ruminacje - to mechanizm radzenia sobie z emocjami. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Czemu niektóre osoby, np. w depresji czy z zaburzeniami lękowymi, ruminacji nadużywają? Bada to psycholog dr Monika Kornacka, m.in. podążając za wzrokiem osób ruminujących.</h3>
<div>
<p>Jest taki stary kawał o panu, który idzie do sąsiada pożyczyć sekator. Przez całą długą drogę pan zastanawia się, co powie sąsiad i wyobraża sobie coraz czarniejsze scenariusze tej rozmowy. W każdym z tych scenariuszy sąsiad jest agresywny i odmawia mu pożyczenia sekatora. W tym czasie zanurzonemu w tych myślach panu sąsiad otwiera z uśmiechem drzwi, a pan rozwścieczony tym, co sobie wyobraził, wykrzykuje: &#8222;a wsadź sobie gdzieś ten swój zasmarkany sekator!&#8221;.</p>
<blockquote><p>Powtarzające się negatywne myśli dotyczące wydarzeń przyszłych lub przeszłych, mają w psychologii swoją osobną nazwę. To ruminacje. Ruminacje zdarzają się każdemu z nas. A to odtwarzamy sobie w głowie, jak nawrzeszczał na nas w korku jakiś nieokrzesany kierowca, a to zamartwiamy się, jak przebiegnie ważne spotkanie następnego dnia, a to roztrząsamy jakąś gafę, którą popełniliśmy&#8230; Można powiedzieć, że myśli te dotyczą rozbieżności między stanem aktualnym, a tym, jacy chcielibyśmy być albo jak chcielibyśmy się zachować w danej sytuacji.</p>
</blockquote>
<p>Nad tym, dlaczego niektóre osoby nadużywają ruminacji, pracuje w swoich badaniach psycholog dr Monika Kornacka z Uniwersytetu SWPS w Warszawie, finalistka polskiego FameLabu. Psycholog szuka też najskuteczniejszych sposobów terapii osób, dla których ruminacje są problemem.</p>
<p><strong>Ruminacje bowiem stanowić mogą częsty kłopot, zwłaszcza dla osób w depresji, z zaburzeniami lękowymi, zaburzeniami odżywiania czy borykającymi się z uzależnieniami.</strong></p>
<blockquote><p>Jedna z hipotez mówi, że takie myśli są jedną ze strategii unikania emocji lub nieprzyjemnych wydarzeń. &#8222;Bo jeśli myślę o trudnym wydarzeniu, które mam przed sobą, to w tym czasie je odwlekam. Zastanawiam się, jak przebiegnie dana rozmowa, zamiast się na nią umówić i mieć ją za sobą&#8221; &#8211; mówi dr Kornacka i komentuje, że takie rozmyślanie też może przynosić chwilową ulgę. &#8222;Podobnie jest z unikaniem emocji, np. jeśli pokłóciłam się z parterem, to odcinam się od tej sytuacji odtwarzając sobie w głowie tę kłótnię, zamiast zastanowić się, co się ze mną dzieje tu i teraz&#8221; &#8211; opisuje badaczka z Uniwersytetu SWPS.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;Ruminacje to jeden ze sposobów na radzenie sobie z trudnymi emocjami. Wszyscy z ruminacji korzystamy i oczywiście czasami naprawdę nam one pomagają&#8221; &#8211; mówi badaczka. Według niej problem może się jednak pojawić, kiedy ktoś nadużywa tego sposobu radzenia sobie z emocjami, a pomija inne metody &#8211; m.in. dystrakcję (np. obejrzenie filmu) albo dzielenie się trudnymi emocjami w rozmowie z innymi.</p>
<blockquote><p>&#8222;Kiedy będziemy znali mechanizmy powstawania takich nawracających negatywnych myśli, będziemy mogli stworzyć bardziej efektywne treningi dla osób, które mają trudności z nadużywaniem myśli negatywnych&#8221; &#8211; podsumowuje badaczka. W swoich badaniach &#8211; realizowanych w ramach grantu NCN &#8211; i działań „Marie Skłodowska-Curie” w ramach Horyzontu 2020 = psycholog testuje dwie hipotezy dotyczące przyczyn nadmiernych ruminacji.</p>
</blockquote>
<p>Pierwsza z nich sugeruje, że u osób z depresją nadmiar ruminacji jest związany z trudnościami w mechanizmie hamowania. &#8222;Hamowania używamy, kiedy musimy zatrzymać automatyczną odpowiedź, nawyk. Np. kiedy jesteśmy na poważnym spotkaniu, a przypomni się nam coś śmiesznego i powstrzymujemy się, żeby się nie roześmiać&#8221; &#8211; podaje przykład rozmówczyni PAP. Wyjaśnia, że zgodnie z tą hipotezą pacjenci z depresją nie mają wystarczających zasobów samokontroli, hamowania, żeby negatywne myśli zatrzymać.</p>
<p><strong>Druga hipoteza badana w projekcie hipoteza zakłada, że osoby, które ruminują, mają trudności z odangażowaniem swojej uwagi od bodźców negatywnych &#8211; przede wszystkim związanych z nimi samymi.</strong></p>
<p>Psycholog bada ruminacje i mechanizmy z nim związane m.in. śledząc wzrok osób, w których wywołano ruminacje (zadając im pytania o problemy, nad którymi ostatnio rozmyślali).</p>
<p>I tak w jednym z eksperymentów na hamowanie proszono, by badani ignorowali pojawiające się na ekranie słowa i zamiast je czytać, odwracali od nich wzrok. Zakładano, że osoby ruminujące będą miały z tym problem.</p>
<blockquote><p>W innym eksperymencie &#8211; na odangażowanie uwagi od bodźców negatywnych &#8211; na ekranie pojawiało się słowo &#8222;jestem&#8221; oraz zestaw słów: pozytywnych, negatywnych i niepasujących: np. &#8222;dojrzała&#8221;, &#8222;przemądrzała&#8221;, &#8222;kwiatek&#8221;. Uczestnicy mieli za zadanie układać z tych słów tylko zdania pozytywne. Śledząc ruch oczu takich osób mierzono, ile czasu patrzą na każde słowo. Zakładano, że osoby ze skłonnością do nadmiernych ruminacji, dłużej patrzeć będą na słowa o negatywnym zabarwieniu, które teoretycznie nie powinny ich interesować przy wykonywaniu tego zadania. Na razie trwa jeszcze analiza danych z tych eksperymentów. Jeśli któraś z hipotez psychologów znajdzie potwierdzenie, będzie można zacząć pracę nad wykorzystaniem wiedzy o podłożu ruminacji w terapii.</p>
</blockquote>
<p>Pytana, czy są już jakieś pomysły, jak można pomóc osobom, dla których ruminacje są dużym problemem, dr Kornacka podsumowuje propozycje psychologa Edwarda Watkinsa. Jednym z pomysłów jest terapia poznawczo-behawioralna i trening konkretności. Pacjentów uczy się więc, by częściej skupiali się na swoich konkretnych emocjach i działaniach, które mogą podjąć w danym momencie, zamiast skupiać się na abstrakcyjnym i uogólnionym roztrząsaniu przyczyn, skutków i znaczenia danych wydarzeń.</p>
<p><strong>Druga możliwość to aktywacja behawioralna. &#8222;Trzeba zastąpić ruminacje inną czynnością. Musi być ona odpowiednio angażująca, konkretna i zgodna z wartościami&#8221; &#8211; mówi psycholog. Jeśli więc negatywne myśli pojawiają się u kogoś, kiedy jedzie tramwajem, to może znaleźć sobie czynność, która te ruminacje zastąpi &#8211; np. rozwiązywać sudoku. A jeśli ruminacje pojawiają się po pracy, w chwilach, gdy wreszcie mamy moment na „pomyślenie o nas samych” &#8211; można np. zacząć uprawiać sport. &#8222;Ale na tyle angażujący myśli, żeby na ruminacje nie było już miejsca&#8221; &#8211; zaznacza psycholog. Podkreśla jednak, że aktywności te muszą być indywidualnie dobrane i nie ma jednej recepty dla wszystkich, którzy borykają się z problemem ruminacji.</strong></p>
<blockquote><p>„Należy także pamiętać, że nadużywanie ruminacji jest często nawykiem i jak zastąpienie każdego nawyku nowym zachowaniem, wymaga sporo pracy, czasu ale i wyrozumiałości dla samego siebie” – podkreśla dr Kornacka.</p>
</blockquote>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Ludwika Tomala, lt/ agt/</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/rady-na-powracajace-negatywne-mysli/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>W dużych miastach Polski przybędzie dzieci</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-duzych-miastach-polski-przybedzie-dzieci/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-duzych-miastach-polski-przybedzie-dzieci/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Sep 2026 00:35:56 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demografia]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci]]></category>
		<category><![CDATA[dzieci w Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[dzietność]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29248</guid>
		<description><![CDATA[W najbliższej przyszłości należy spodziewać się wzrostu dzietności w dużych miastach w Polsce. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Jednak mimo tego wzrostu liczba ludności w długim okresie, w zdecydowanej większości miast wojewódzkich, będzie spadać – mówi PAP demograf, prof. Piotr Szukalski z Uniwersytetu Łódzkiego.</h3>
<div>
<p>„Ta dzietność w długim okresie i tak nie zapewni nam prostej zastępowalności pokoleń, zaś napływ nowej ludności do tych miast jest zbyt mały, aby zrekompensować niewystarczającą liczbę urodzeń” &#8211; dodał ekspert.</p>
<blockquote><p>Prof. Szukalski przypomniał, że współczynnik dzietności teoretycznej (płodności całkowitej), mówi o spodziewanej średniej liczbie potomstwa wydanego na świat przez typową kobietę, w sytuacji braku przez dłuższy czas zmian zachowań rozrodczych.</p>
</blockquote>
<p>W ciągu ostatnich 30 lat w Polsce dzietność podlegała bardzo dużym zmianom. Zdaniem demografa o ile w końcówce istnienia PRL-u dzietność zapewniała mniej więcej prostą zastępowalność pokoleń, czyli jej wskaźnik kształtował się na poziomie 2,1, o tyle po 1988 r. zaczęła się bardzo szybko obniżać.</p>
<blockquote><p>W wielkich miastach już wcześniej była niższa niż poziom prostej zastępowalności pokoleń. W końcówce lat 80. w żadnym dużym mieście dzietność nie przekraczała poziomu 1,8.</p>
</blockquote>
<p>Potem nastąpiło kilkanaście lat, w których dzietność, zarówno w skali Polski, jak i w miastach wojewódzkich, tylko stale się obniżała, osiągając w latach 2002-2005, w przypadku dużych i wielkich miast, swoje minima. Wówczas wskaźnik dzietności w większości tych miast wahał się na poziomie 0,9-1,1.</p>
<blockquote><p>„Poprawa sytuacji na rynku pracy, boom gospodarczy, który występował zwłaszcza w latach 2006-08, pociągnął wzrost poziomu dzietności, po czym wraz ze spowolnieniem gospodarczym dzietność w tych największych miastach troszkę się obniżyła. Jednak od 3-4 lat widać wyraźnie jest przyspieszenie i podwyższanie się tej wartości” &#8211; ocenił prof. Szukalski.</p>
</blockquote>
<p>W 2016 r. &#8211; według danych GUS – współczynnik dzietności w miastach wojewódzkich wahał się od 1,17 w Olsztynie i w Kielcach do 1,41 w Warszawie i 1,51 w Gdańsku.</p>
<p><strong>W całym okresie ostatnich 30 lat wśród dużych miast są takie, z którymi los demograficzny obszedł się łaskawiej, ale i takie, które miały znacznie gorzej. Zdaniem demografa w najlepszej sytuacji pod względem dzietność są takie miasta jak Gdańsk, Rzeszów, Toruń i Gorzów Wielkopolski.</strong></p>
<blockquote><p>„Jednocześnie znaleźć można taką grupę miast wojewódzkich, w przypadku których mamy do czynienia z bardzo długotrwałym utrzymywaniem się dzietności na bardzo niskim poziomie. Przede wszystkim wymienić trzeba Opole, które tak naprawdę w długiej perspektywie ma najgorsze wartości współczynnika dzietności, ale oprócz tego też Wrocław, Łódź i w pewnym stopniu Warszawa” &#8211; dodał.</p>
</blockquote>
<p>Jednak w przypadku Warszawy, po kilkunastu latach bardzo niskiej dzietności, w ciągu ostatnich lat zaczyna się ona wyraźnie odbudowywać. „W 2016 r. osiągnęła ona taki poziom (ponad 1.,4), jakiego w zasadzie od 1988 roku nie dało się zaobserwować” &#8211; zaznaczył ekspert.</p>
<blockquote><p>Zdaniem demografa główne czynniki sprawiające, że kobiety mieszkające w dużych i wielkich miastach mają mniej dzieci to: poziom wykształcenia oraz poziom aktywności zawodowej. „Są to powiązane ze sobą dwa czynniki, które z kolei rzutują na to, iż kobiety są jakby mniej skłonne do posiadania, zwłaszcza większej liczby, potomstwa&#8221; &#8211; dodał prof. Szukalski.</p>
</blockquote>
<p>Jak wyjaśnił, można też mówić o zróżnicowaniu przestrzennym dzietności. Stolice województw w dużym stopniu odzwierciedlają preferencje prokreacyjne typowe dla swoich regionów. Stąd m.in. bardzo dobra pozycja Gdańska (wskaźnik dzietności ponad 1,5 w 2016 r.), mającego wielkie zaplecze w postaci Kaszub &#8211; tych kilka powiatów z reguły znajduje się na pierwszych pozycjach w Polsce, jeśli chodzi o poziom dzietności.</p>
<p>Demograf w najbliższej przyszłości spodziewa się wzrostu dzietności w dużych miastach. „Zdaje się, że wreszcie poprawa sytuacji na rynku pracy umożliwia coraz większej liczbie osób &#8211; bynajmniej nie tych najmłodszych, tylko tych po trzydziestce &#8211; stwierdzenie, że jeśli nie teraz, to kiedy. A zatem spodziewam się, że te ostatnie w miarę liczne roczniki urodzone w drugiej połowie lat 80. będą chciały na masową skalę w pełni zrealizować swoje plany prokreacyjne” &#8211; ocenił prof. Szukalski.</p>
<p><em>szu/ agt/, PAP Nauka w Polsce</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/w-duzych-miastach-polski-przybedzie-dzieci/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Wpływ suszy na migracje w Europie</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/wplyw-suszy-na-migracje-w-europie/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/wplyw-suszy-na-migracje-w-europie/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 27 Sep 2026 00:21:07 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[brak wody]]></category>
		<category><![CDATA[migracje]]></category>
		<category><![CDATA[migracje ludzi na świecie]]></category>
		<category><![CDATA[susza]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29246</guid>
		<description><![CDATA[Migracje spowodowane efektami suszy mają miejsce nie tylko w Afryce czy na Bliskim Wschodzie, ale też w obrębie Europy. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Ruchy ludności związane z brakiem dostępu do wody będą się w kolejnych latach nasilać &#8211; przekonuje dr Karolina Sobczak-Szelc z Ośrodka Badań nad Migracjami UW.</h3>
<div>
<p>Zmiany klimatu spowodowane przez emisje gazów cieplarnianych coraz częściej przyczyniają się do powstawania ekstremalnych zjawisk pogodowych. Stale rosnące na globie temperatury wzmagają zjawisko suszy, a w konsekwencji stepowienie rejonów, które do tej pory nadawały się pod uprawę. Problemem jest też zapewnienie wody pitnej. Brak dostępu do wody z kolei przyczynia się do migrowania ludności.</p>
<blockquote><p>&#8222;Tego typu ruchy ludnościowe mają miejsce nawet w Europie, szczególnie na terenie Hiszpanii i południowej Francji. Bywa, że są to tylko chwilowe migracje związane z jakimiś katastrofami, np. wielkimi pożarami &#8211; do nich przyczynia się właśnie susza&#8221; &#8211; podkreśla w rozmowie z PAP geografka z Ośrodka Badań nad Migracjami UW dr Karolina Sobczak-Szelc, która jest też ekspertką kampanii #UWażniNaSuszę.</p>
</blockquote>
<p>Skąpe opady deszczu i wysokie temperatury uderzają najpierw w rolnictwo i pasterstwo. Coraz częściej na polach nie da się uprawiać nawet tych roślin, które nie wymagają zbyt dużej wilgotności; tak jest np. w przypadku kukurydzy. Ekspertka przypomina, że dwa lata temu w niektórych rejonach Dolnego Śląska rolnikom nie opłacało się jej zbierać, bo plony były niewystraczające właśnie ze względu na suszę.</p>
<blockquote><p>Podaje też przykład hiszpańskiego pasterza kóz z pogranicza z Portugalią. W 2015 r. duży pożar uśmiercił połowę jego stada. Nie stać było go na ubezpieczenie, więc utracił dużą część dorobku i wyjechał za granicę do pracy. Po pewnym czasie powrócił na pastwiska, ale po kilku latach ostatecznie zakończył swoją działalność i wyjechał do Szwajcarii.</p>
</blockquote>
<p>Jak pokazują przykłady coraz więcej rolników i pasterzy porzuca w konsekwencji swój zawód, bo ten staje się coraz bardziej wymagający i często nieopłacalny. Zdarza się, że migrują do miast. Na ten moment w Europie nie ma mowy o migracjach w formie wielkiego exodusu.</p>
<blockquote><p>&#8222;Migracje środowiskowe najczęściej nie wiążą się z przemieszczaniem do innych krajów czy na inne kontynenty, tylko w najbliższe miejsca, gdzie można znaleźć pracę&#8221; &#8211; podkreśla badaczka. Często też &#8211; jak zauważa &#8211; trudno jest jednoznacznie wskazać suszę jako powód migracji, bo przyczyny są złożone i nakładają się na siebie.</p>
</blockquote>
<p>W wielu rejonach południowej Europy, w tym Hiszpanii czy Serbii pustoszeją całe wsie, ale następuje to stopniowo. Przyczyn jest wiele, a jedną z nich jest niechęć zajmowania się rolą, która obecnie staje się coraz mniej opłacalna. Częściowo mieszkańcy wsi szukają alternatywnych źródeł dochodu oferując na przykład agroturystykę.</p>
<blockquote><p>&#8222;Migracja związana z suszą więc jest często migracją ukrytą i trudno jest policzyć osoby, które dotyka&#8221; &#8211; mówi. Nie zmienia to faktu, że zjawisko to będzie się nasilać z roku na rok ze względu na zmiany klimatu i rosnące temperatury.</p>
</blockquote>
<p>Migrację ze wsi spowodowaną suszą można jednak ograniczyć inwestując w różnego rodzaju rozwiązania. Ekspertka wskazuje na małą retencję (np. w postaci niewielkich zbiorników wodnych, utrzymujących wilgotność w okolicy), dostęp do ekonomicznych sposobów nawadniania. Warto też pomyśleć o dostosowaniu upraw do lokalnych warunków środowiska przyrodniczego, które też się zmieniają.</p>
<blockquote><p>Susze dotykają w dużej mierze mieszkańców Afryki czy Bliskiego Wschodu. W ocenie dr Sobczak-Szelc w kolejnych latach należy spodziewać się zwiększenia migracji do Europy z tych kierunków. Podkreśla jednak, że większość migracji odbywa się na małych dystansach, wewnątrz lub do sąsiedniego kraju. Dlatego największe na świecie obozy dla uchodźców znajdują się w rejonach, gdzie następują ruchy ludnościowe: w Darfurze w północnej Kenii, w Libanie, Turcji czy Jordanii.</p>
</blockquote>
<p>&#8222;Do Europy dociera i będzie docierać tylko niewielki odsetek migrantów z odległych rejonów, chociaż z europejskiej perspektywy wygląda to inaczej. Ta podróż jest z reguły dla tych ludzi zbyt kosztowna i niebezpieczna&#8221; &#8211; dodaje.</p>
<blockquote><p>Czy Europa i świat poradzi sobie ze zjawiskiem migracji? &#8222;Tak długo jak migracje będą tematem politycznym, a nie będzie się o nich myśleć jako o czymś naturalnym, wpisanym w funkcjonowanie człowieka, nie widzę rozwiązania problemu w jasnych kolorach. Migracjami trzeba mądrze zarządzać, a nie ograniczać&#8221; &#8211; zaznacza. Ekspertka wyjaśnia, że migracje &#8211; na przykład w Afryce subsaharyjskiej &#8211; miały miejsce od dziesiątek lat i były naturalną strategią przystosowania się mieszkańców w trudniejszych latach. Tyle, że teraz skala migracji zmienia się i przybiera nieraz olbrzymie rozmiary.</p>
</blockquote>
<p><em>PAP &#8211; Nauka w Polsce, Szymon Zdziebłowski, szz/ ekr/</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/wplyw-suszy-na-migracje-w-europie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Architekt i aktywista: Alejandro Aravena</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/architekt-i-aktywista-alejandro-aravena/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/architekt-i-aktywista-alejandro-aravena/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2026 12:20:59 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[ekscytujący bohater]]></category>
		<category><![CDATA[Alejandro Aravena]]></category>
		<category><![CDATA[architekt]]></category>
		<category><![CDATA[architektura]]></category>
		<category><![CDATA[design]]></category>
		<category><![CDATA[Villa Verde Housing]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=30162</guid>
		<description><![CDATA[Jeden z najbardziej rozpoznawalnych architektów-aktywistów na świecie, Alejandro Aravena, we wrześniu po raz pierwszy odwiedził Polskę. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Ten teoretyk i praktyk architektury zaangażowanej społecznie, wygłosił dwa wykłady – w Warszawie (19 września) i Krakowie (20 września) o wymownym tytule „Alejandro Aravena i architektura, która stawia na pierwszym miejscu ludzi i miejsca, które tego najbardziej potrzebują”.</h3>
<p>Choć wszystkim miłośnikom współczesnej architektury zaangażowanej społecznie nie trzeba przedstawiać sylwetki jej czołowego przedstawiciela Alejandro Arveny, warto wspomnieć, że droga, którą przeszedł prowadziła krętymi ścieżkami. Aravena niedługo po ukończeniu studiów na Uniwersytecie Katolickim w Santiago i Harvardzie poczuł się rozczarowany realizowanymi przez siebie projektami. Do pracy architekta wrócił za namową znajomej rzeźbiarki, która dała mu szansę zrealizowania własnego projektu nieobciążonego żadnymi ograniczeniami formy. Dziś podstawą jego pracy jest właśnie wolność – otwartość na eksperyment i przekraczanie granic wyznaczanych przez tradycyjną architekturę. Poprzez swoje projekty Aravena proponuje nowe wykorzystanie szans, jakie daje architektura. Mierzy się z problemami, które nie zawsze cieszą się zainteresowaniem architektów – z biedą, segregacją i przemocą. Dzięki projektom biura architektonicznego ELEMENTAL, którego jest współtwórcą, kwestia budownictwa socjalnego na nowo ujrzała światło dzienne. Architekt, w ciągu kilku lat wypracował nowe znaczenie odpowiadania na potrzeby konkretnych społeczności w praktyce architektonicznej. O czym najlepiej świadczą jego projekty.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/08/Mat.-pras.-ELEMENTAL_Kunu-Koyauwe-11.jpg" alt="" width="840" height="630" /></p>
<h3>Villa Verde Housing, Constitución</h3>
<p>W 2010 roku miasto Constitución, u ujścia rzeki Maule i otwarte na Ocean Spokojny, zostało prawie w całości zniszczone przez trzęsienie ziemi oraz tsunami. Miasto miało być odbudowane wg preferencji mieszkańców określonych przy pomocy ankiet. Ich odpowiedzi ujawniły dwie dominujące potrzeby społeczne: wygenerowanie większej ilości przestrzeni publicznej w mieście i poprawa jej jakości oraz stworzenie demokratycznego dostępu do rzeki.</p>
<blockquote><p>Wszystkie je uwzględnił projekt Villa Verde Housing opracowany przez ELEMENTAL, który zamiast wykorzystywania ciężkiej infrastruktury do budowy wału nadmorskiego, w planie zaproponował utworzenie parku nadmorskiego z dużą siecią obiektów publicznych i kilkoma strategicznymi interwencjami w tkankę miejską. W ten sposób pasmo przybrzeżne wykorzystuje roślinność i rzeźbę terenu jako elementy tarcia, które mogą złagodzić energię fal.</p>
</blockquote>
<p>Projekt partycypacyjny obejmował dwupiętrowe domy szeregowe, w których użytkownik otrzymuje połowę kubatury do zabudowy z podstawowymi, wysokiej jakości wykończeniami wnętrz. Powierzchnia wyjściowa w każdym z lokali to 57 mkw., po dobudowie dochodzi do 85 mkw. Główną zaletą w tym przypadku jest to, że dostarczana konstrukcja domu jest prawie kompletna do zbudowania stanu docelowego domów (wspólne ściany działowe, dach dwuspadowy, płyta dolna i belki stropu pierwszego piętra), więc mieszkańcy sami muszą wykonać tylko jedną płytę i dwie ściany zewnętrzne.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/08/Alejandro-Aravena_Geberit-1.jpg" alt="" width="720" height="720" /></p>
<h3>Monterrey Housing</h3>
<p>Wysokie ceny mieszkań w Meksyku bardzo utrudniają rodzinom o niskich dochodach dostęp do odpowiedniego mieszkania. Zachęcony wcześniejszymi doświadczeniami w Chile, IVNL (Instytut Mieszkaniowy w Nuevo León) zdecydował się zlecić firmie ELEMENTAL budowę projektu 70 mieszkań w mieście Monterrey, którego obszar metropolitalny jest trzecim co do wielkości w kraju. Zespół mieszkalny zajmuje prostokątną bryłę, z rzędem domów na każdym froncie otaczającym dziedziniec. Taki układ pozwalał na efektywne wykorzystanie terenu i zachowanie odpowiedniej skali urbanistycznej. Większość budżetu przeznaczona została na zakup terenu w centralnej lokalizacji, a tylko 20% na budowę domów, które są ulepszoną wersją domostw Quinta Monroy.</p>
<blockquote><p>W związku z tym są one zorganizowane jako mieszkania parterowe i piętrowe &#8211; dwupoziomowe, ale o nieco większych powierzchniach, które po każdej rozbudowie mogą osiągnąć standardy klasy średniej. Konstrukcja optymalizuje typ projektowania partycypacyjnego, całkowicie pokrywając całą kubaturę, więc użytkownicy nie muszą kończyć pokrycia dachowego, jeśli później podejmą rozbudowę.</p>
</blockquote>
<h3><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/08/Mat.-pras.-ELEMENTAL_Monterrey-Housing-6.jpg" alt="" width="840" height="709" /></h3>
<h3>Künü – Koyaüwe</h3>
<p>W 2021 roku, wraz z otwarciem 17. Biennale Architektury w Wenecji, projekty architektoniczne z całego świata próbowały udzielić odpowiedzi na pytanie: „Jak będziemy razem żyć?”. Celem było zbadanie, jak pojęcie „mieszkania razem” zmieniło się w ostatnim czasie i jak można na nowo wyobrazić sobie lepiej zbudowane środowiska. Jedną z odpowiedzi na współczesne problemy był projekt Alejandro Araveną Koyaüwe, odnoszący się do historycznego konfliktu Mapuche-Chile. Architekt zaproponował budowanie miejsc przywracających dawną tradycję parlamentów – przestrzeni spotkań, rozmów i rozstrzygania sporów. „Aby rozwiązać nasze problemy, najpierw poznajmy się” – argumentował tę koncepcję.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2023/08/Mat.-pras.-ELEMENTAL_Kunu-Koyauwe-6.jpg" alt="" width="720" height="481" /></p>
<h3>Innovation Center UC &#8211; Anacleto Angelini</h3>
<p>Zlokalizowane w chilijskiej stolicy Centrum Innowacji, mające na celu wspieranie wymiany między uniwersytetem a światem korporacji, całkowicie odmienia myślenie o typowej konfiguracji budynków szkolnych i biurowych. Z zewnątrz przypomina niedostępny surowy, monolityczny blok. Wewnątrz jednak wypełnione jest szkłem i przytulnym drewnem. Poprzez odwrócenie współczesnej konwencji, budynek od zewnątrz ma zatem nieprzejrzystą strukturę stworzoną z betonu, a w środku lekkie szklane atrium, które rozświetlają wpadające przez olbrzymi świetlik promienie słoneczne. Same obiekty nie są skupione razem w centralnym rdzeniu, ale rozmieszczone wzdłuż obudowy, która jest solidną, niemal cyklopową ścianą.</p>
<blockquote><p>Służy ona do ochrony prywatności przestrzeni wewnętrznej swobodnie skomponowanej z platform i dziedzińców otwierających się na duże centralne atrium. Ta inwersja materiałów (między betonem a szkłem), walorów estetycznych (między nieprzezroczystością a masą) i stylów (między współczesnością a po prostu nowoczesnością) pociąga za sobą nie mniej istotny wymiar: bioklimat, dzięki któremu budynek jest trwały i minimalizuje zużycie energii.</p>
</blockquote>
<p><em>Partnerem wydarzenia zostało Stowarzyszenie Architektów Polskich SARP.</em></p>
<p><em>źródło: Materiały prasowe OKK PR</em></p>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekscytujacy-bohater/architekt-i-aktywista-alejandro-aravena/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Skarby Podlasia: zabytki podlaskiej kolei</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/skarby-podlasia-zabytki-podlaskiej-kolei/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/skarby-podlasia-zabytki-podlaskiej-kolei/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 25 Sep 2026 00:54:08 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Kalina Samek</dc:creator>
				<category><![CDATA[po Polsce]]></category>
		<category><![CDATA[Białowieża]]></category>
		<category><![CDATA[kolej podlaska]]></category>
		<category><![CDATA[Podlasie]]></category>
		<category><![CDATA[Puszcza Białowieska]]></category>
		<category><![CDATA[skarby Podlasia]]></category>
		<category><![CDATA[zabytki Podlasia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29680</guid>
		<description><![CDATA[Białowieża Towarowa to dworzec kolejowy wybudowany 1903, na linii kolejowej z Białowieży do Bielska Podlaskiego. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h2>Wybudowano go, aby odciążyć osobowy, nieistniejący już dzisiaj dworzec Białowieża Pałac.</h2>
<p>Budynek dworca to obiekt jednokondygnacyjny, drewniany, o konstrukcji zrębowej. Wzniesiono go na rzucie wydłużonego prostokąta, z centralnymi ryzalitami akcentującymi szerszy hol, z poczekalnią od strony peronu, kasą i pomieszczeniami służbowymi od tyłu.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/06/bialowieza4.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p><strong>Kompleks dworcowy położony jest po dwóch stronach torów kolejowych, prowadzących z Białowieży do Hajnówki. Po stronie północno-wschodniego toru kolejowego znajduje się budynek dworca, cztery budynki magazynowe, budynek WC oraz wieża ciśnień. Po stronie południowo-zachodniej stoi dróżniczówka oraz domy i zabudowania przeznaczone dla pracowników kolei. Na terenie stacji znajdują się też dwa żurawie wodne, używane przed laty do obsługi parowozów.</strong></p>
<blockquote><p>Jednotorową linię kolejową oddano do użytku w 1897 roku. Pierwszy pociąg wiozący cara i najdostojniejszych gości przybył do Białowieży 9 września tego roku. Linia służyła przede wszystkim do przyjazdów zaproszonych gości na uroczyste polowania. W 1907 r. połączenie z Bielska Podlaskiego przedłużono w kierunku Siedlec, uzyskując dzięki temu połączenie z Warszawą. Budynek dworca kolejowego Białowieża Towarowa zbudowano w 1903, na potrzeby cara Mikołaja II. Białowieża Towarowa pełniła wówczas rolę służebną i pomocniczą w stosunku do Pałacowej. Tutaj trafiały wszystkie składy pociągów tak towarowych, jak i osobowych. Do dnia dzisiejszego z wielu budynków stacyjnych z okresu carskiego zachowały się tylko nieliczne, wśród nich wyjątkowe miejsce zajmuje dworzec, który przetrwał bez większych zmian do naszych czasów.</p>
</blockquote>
<p>Białowieska kolej funkcjonowała przez blisko 100 lat. Przed II wojną światową w Białowieży było jedenaście rozjazdów. Na jednym z torów stało zawsze po kilkanaście salonek z turystami. Na wczasy przyjeżdżali tutaj urzędnicy kolejowi z Warszawy, wojskowi, ludzie z pierwszych stron gazet, bywał m.in. Prezydent RP, Ignacy Mościcki.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/06/bialowieza2.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p>Przez kolejne lata, także po wojnie, pociągi z Towarowej nadal przewoziły uczniów, leśników, mieszkańców puszczańskich wsi. W 1986 r. budynek dworca kolejowego Białowieża Towarowa wpisany został do rejestru zabytków, w 1988 roku do rejestru wpisano także wieżę ciśnień.</p>
<blockquote><p>W latach 90. XX w., mimo licznych protestów mieszkańców, po nieudanych negocjacjach między samorządami a dyrekcją kolei w Białymstoku, ruch na linii kolejowej zawieszono. Powodem była nierentowność przewozów. Od tej pory opuszczony i nieremontowany przez wiele lat budynek, będący własnością Polskich Kolei Państwowych, ulegał postępującemu zniszczeniu.</p>
</blockquote>
<p>Pierwszą, nieudaną próbą aktywizacji miejsca była zawarta w 1997 r. umowa o przekazaniu w dzierżawę obiektu stacyjnego Towarowa działającemu przy Sejmie RP Konwentowi Porozumienia Polsko-Białoruskiego, w celu stworzenia tutaj ośrodka kultury, rekreacji i zdrowia narodów słowiańskich. Opieką zabytku zajął się mieszkający w kolejarskiej koszarce Mikołaj Lickiewicz, który na stacji przepracował ponad trzydzieści lat jako zwrotnicowy.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/06/bialowieza1.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<p><strong>W lutym 2002 roku spółka Polskie Koleje Państwowe S.A. zawarły z Zarządem Gminy Białowieża umowę przekazania stacji w zamian za umorzenie zaległych podatków gruntowych. We wrześniu 2002 roku, w zamian za zwolnienie z długu powstałego przy budowie szkolnej sali gimnastycznej, Gmina Białowieża przekazała Białowieżę Towarową na własność Spółce Akcyjnej Budimex Unibud z siedzibą w Warszawie. W sierpniu 2003 r. Podlaski Wojewódzki Konserwator Zabytków w Białymstoku, działając w porozumieniu z Powiatowym Inspektorem Nadzoru Budowlanego w Hajnówce, wydał właścicielowi nakaz na wykonanie prac remontowo-zabezpieczających budynki dworca i wieży ciśnień. Od decyzji tej Spółka Budimex Dromex S.A. złożyła odwołanie do Ministra Kultury. Jednocześnie podjęła kroki w celu pozbycia się kłopotliwych obiektów. Działania urzędu konserwatorskiego wspierało wówczas Towarzystwo Ochrony Zabytkowego Krajobrazu w Białowieży. W listopadzie 2003 r. zabytkowe budynki i budowle przekazane zostały w obecności inspektora Wojewódzkiego Urzędu Ochrony Zabytków w Białymstoku nowym właścicielom: państwu Hannie i Michałowi Olszewskim, Michałowi Drynkowskiemu i Katarzynie Frąckowiak, którzy przystąpili do kompleksowych prac remontowo-zabezpieczających.</strong></p>
<p>Obecni właściciele Białowieży Towarowej zostali w 2004 r. laureatami konkursu Generalnego Konserwatora Zabytków w Warszawie Zabytek Zadbany. Obecnie dworzec Białowieża Towarowa mieści Restaurację Carską.</p>
<p>W zabytkowej wieży ciśnień powstały Apartamenty Carskie, które to można wynająć na nocleg. Urządzone w klimacie z okresu cara Mikołaja.</p>
<p><img src="https://www.sukcesjestkobieta.pl/wp-content/uploads/2021/06/bialowieza3.jpg" alt="" width="960" height="720" /></p>
<h6><em>Źródła:</em></h6>
<h6><em>Wikipedia</em></h6>
<h6><em>Kolejowa wieża ciśnień. Białowieża Towarowa (pol.). Geotor.pl. [dostęp 2 marca 2013].</em></h6>
<h6><em>Narodowy Instytut Dziedzictwa: Rejestr zabytków nieruchomych – województwo podlaskie. 2020-09-30. [dostęp 03.02.2013].</em></h6>
<h6><em>Michał i Hanna Olszewscy, Michał Drynkowski – Dworcowe apartamenty w zabytkowej wieży ciśnień w Białowieży, Wrota Podlasia [dostęp 2013-03-02] [zarchiwizowane z adresu 2009-03-12] (pol.).</em></h6>
<h6><em>Marta Sapała: Białowieża Towarowa. Ostatnia carska stacja (pol.). 3 sierpnia 2012. [dostęp 3 marca 2013].</em></h6>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/ekstrawaganckie-wyprawy/po-polsce/skarby-podlasia-zabytki-podlaskiej-kolei/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
		<item>
		<title>Będzie coraz mniej ludzi w miastach</title>
		<link>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/bedzie-coraz-mniej-ludzi-w-miastach/</link>
		<comments>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/bedzie-coraz-mniej-ludzi-w-miastach/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 24 Sep 2026 00:02:39 +0000</pubDate>
		<dc:creator>Karol Pisarski</dc:creator>
				<category><![CDATA[społeczeństwo]]></category>
		<category><![CDATA[demografia]]></category>
		<category><![CDATA[ludność w miastach]]></category>
		<category><![CDATA[miasta]]></category>
		<category><![CDATA[wyludnione miasta]]></category>

		<guid isPermaLink="false">https://www.eksmagazyn.pl/?p=29238</guid>
		<description><![CDATA[W ciągu najbliższych 30 lat wszystkie spośród 66 największych miast w Polsce odnotują spadek liczby ludności. ]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<h3>Populacja Zabrza, Bytomia, Świętochłowic czy Tarnowa może skurczyć się nawet o połowę &#8211; wynika z prognoz Instytutu Geografii i Przestrzennego Zagospodarowania PAN.</h3>
<div>
<p>Prof. Przemysław Śleszyński z PAN, który na potrzeby resortu rozwoju opracował listę 122 miast średnich wymagających szczególnego wsparcia państwa, w związku z tą analizą oszacował również spadek liczby ludności w 66 miastach na prawach powiatu. Chodzi głównie o dawne stolice województw oraz miasta powyżej 100 tys. mieszkańców.</p>
<blockquote><p>Prognozy dotyczą spadku liczby ludności do 2050 r., a w przeciwieństwie do kalkulacji Głównego Urzędu Statycznego, wyliczenia uwzględniają nierejestrowaną emigrację zagraniczną.</p>
</blockquote>
<p>Jak wynika z tych szacunków, największy procentowy ubytek liczby ludności dotyczył będzie Zabrza, w którym ludność zmniejszy się o 89,8 tys. (51,2 proc.). Ze 175,6 tys. osób zamieszkujących miasto w 2015 roku, w 2050 roku, według PAN, pozostanie jedynie 85,8 tys.</p>
<p><strong>Ponad 170-tys. Bytom w połowie stulecia ma liczyć zaledwie 86,8 tys. mieszkańców (spadek o 49,2 proc.). Podobna skala depopulacji dotyczyć ma Świętochłowic (49,2 proc.) i Tarnowa (48,2 proc.). Wysokie spadki ludności przewidywane są także w Łomży (44,4 proc.) i Sopocie (42,5 proc.).</strong></p>
<blockquote><p>W przypadku 18 miast będących stolicami województw, w najwyższym stopniu wyludni się Opole, w którym liczba mieszkańców obniży się z 119 tys. do 72,8 tys. (38,8 proc.). Ponad jedną trzecią ludności stracą Kielce oraz Łódź.</p>
</blockquote>
<p>Depopulacja w najmniejszym stopniu dotknąć ma Warszawę. Ludność stolicy w ciągu najbliższych trzech dekad może zmniejszyć się do 1 695 tys. (spadek o 2,2 proc.). Relatywnie niewielki spadek (o 4,3 proc.) dotyczyć ma również Rzeszowa. W trzecim od końca Krakowie będzie to już 11,3 proc., a we Wrocławiu &#8211; 13 proc.</p>
<p><strong>Jak podkreślił prof. Śleszyński, spadek liczby ludności w Polce może być jednym z największych na świecie. Zastrzegł przy tym, że depopulacja samych miast będzie wynikała po części z przenoszenia się ich mieszkańców na przedmieścia.</strong></p>
<blockquote><p>Według szacunków naukowca zawartych w ekspertyzie &#8211; o ile nie nastąpi silniejsza imigracja z zagranicy lub reemigracja osób, które wyjechały z Polski po 1990 r. &#8211; ludność naszego kraju może spaść nawet do 31 mln w ciągu 30-35 lat. „Spadek o 6-7 mln, czyli o jedną piątą, to będzie katastrofa. Proporcjonalnie będzie to jeden z największych spadków na świecie” – powiedział profesor.</p>
</blockquote>
<p>Oficjalne prognozy GUS mówią o ubytku ludności rzędu 4,4 mln &#8211; do 34 mln. Zdaniem prof. Śleszyńskiego dane są jednak niedoszacowane. Nawet 2-3 mln ludzi figuruje bowiem w rocznikach statystycznych, choć tak naprawdę nie mieszkają w kraju, a zakłada się, że większość z nich nie wróci.</p>
<blockquote><p>„Polska generalnie jest krajem, z którego ludzie emigrują, ale nie zdarzyło się, żeby tak dużo osób wyjechało w tak krótkim czasie, jak po 1990 r. Ten exodus jest największy w historii naszego kraju” – zaznaczył.</p>
</blockquote>
<p>Zjawisko masowej emigracji prof. Śleszyński łączy z falowaniem wyżów i niżów demograficznych. Jak wyjaśnił, po II wojnie światowej w Polsce odnotowano bardzo duży, kompensacyjny wyż demograficzny, o sile niespotykanej w innych częściach Europy. Osoby urodzone w tym wyżu decydowały się na własne potomstwo w latach 70. i 80. Wtedy też miał miejsce drugi wyż, który wchodził na rynek pracy po 1995 r., co zbiegło się w czasie najpierw z trudnym okresem transformacji i wysokim bezrobociem, a później z akcesją do Unii Europejskiej i otwarciem tamtejszych atrakcyjnych rynków pracy. „Ten drugi wyż nie urodził już dzieci po 2000 r. w tak dużym stopniu, jak ich rodzice, wręcz przeciwnie, dzietność spadła do poziomów najniższych na świecie” &#8211; powiedział prof. Śleszyński.</p>
<blockquote><p>Ocenił, że obecnie dzietność nie pozwala na zastępowalność pokoleń, mimo wyraźnego pozytywnego wpływu programu Rodzina 500+. Jego zdaniem w tej sytuacji optymizmem napawa natomiast notowane od pewnego czasu przyśpieszenie wzrostu gospodarczego, co widać wyraźnie po liczbie miejsc pracy i wzroście płac.</p>
</blockquote>
<p>W jego ocenie od samego spadku liczby ludności groźniejsze jest bowiem starzenie się populacji i uwidaczniająca się luka podażowa na rynku pracy, która w perspektywie roku 2050 może wynieść od 2 do nawet 7 mln pracowników, przy czym najbardziej realna jest liczba 3-4 mln.</p>
<p><strong>„Wierzę, że ekonomia wygra i katastrofa demograficzna ostatecznie w Polsce nie nastąpi właśnie z tego powodu. Dzięki zasysaniu siły roboczej Polska zasili się pewną liczbą imigrantów, a być może reemigracją Polaków, którzy wyjechali za chlebem po 1990 r., a także licznej Polonii &#8211; ocenił prof. Śleszyński.</strong></p>
<p><em>Mateusz Kicka (PAP), kic/ woj/ skr/, PAP Nauka w Polsce</em></p>
</div>
]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>https://www.eksmagazyn.pl/wazny-temat/spoleczenstwo/bedzie-coraz-mniej-ludzi-w-miastach/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
		</item>
	</channel>
</rss>
<!-- WP Super Cache is installed but broken. The path to wp-cache-phase1.php in wp-content/advanced-cache.php must be fixed! -->