KULTURA_CYFROWA_Dawid_Cislak_fot_Leszek_Zych_POLITYKA_small
Karol Pisarski
12/01/2021

Dawid Ciślak (Polyslash): Gry w innym wydaniu

Grom wideo zdarza się mieć wydźwięk polityczny, pełnić rolę krytycznej analizy doczesności, stawiać przed odbiorcą lustro.

„We. The Revolution” małego, niezależnego studia Polyslash z Krakowa, jest jednak głosem wyjątkowym.

To jeden z najważniejszych artystycznych komentarzy do sytuacji współczesnej Polski. Przenikliwy, dojrzały, w pełni wykorzystujący unikalny potencjał interaktywnego medium pozwalający żądać od odbiorcy zajmowania stanowiska w trudnych sytuacjach – konfrontując go w ten sposób z samym sobą.

Dawid Ciślak (ur. 1987 r. w Sosnowcu) umiejscowił akcję w czasach rewolucji francuskiej i bezpośrednio ją poprzedzających. W ten sposób, niewątpliwie w pełni świadomie, wpisał się w linię polskich artystów (Przybyszewska, Wajda, Klata), którzy właśnie w tamtych zdarzeniach szukali odniesień do czasów im współczesnych. Odbiorca, w roli sędziego, szafuje wyroki, podlegając różnego rodzaju naciskom, pokusom i groźbom. Odruchowo akceptujemy typową dla gier wideo arytmetyczną logikę wyborów, starając się wydać werdykt optymalny dla osiągnięcia celu gry, czyli kontynuowania kariery. Oportunizm i kalkulacja są tu niezbędne, by uniknąć utraty posady lub gniewu tłumu.

Dawid Ciślak, zastawiwszy sprytnie tę pułapkę, zmusza nas do nieuchronnej konfrontacji z sumieniem. I pokazuje mechanizmy korupcji. Dawid Ciślak był dobrze przygotowany do stworzenia takiej właśnie gry wideo. Po liceum studiował przez chwilę politologię. Porzucił ją po roku, by zacząć – i ukończyć – produkcję filmową i telewizyjną na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego.

Tam zaczęła się przygoda z kinem, etiudami i opowiadaniem historii poprzez formy audiowizualne. Świetnie mu szło, zdobył stypendium, za swoje prace otrzymał kilka nagród, ale jako absolwent postanowił utrudnić sobie życie, zmieniając branżę na gry wideo. Bo gry, według Ciślaka, pozwalają odbiorcy lepiej wczuć się w emocje. Głównie dlatego, że odbiorca nie jest zamknięty w wykreowanej przez reżysera rzeczywistości. Dzięki interaktywności wykracza poza nią, samodzielnie podejmuje decyzje – i samodzielnie mierzy się z ich konsekwencjami.

KULTURA_CYFROWA_Dawid_Cislak_fot_Leszek_Zych_POLITYKA_small
KULTURA_CYFROWA_Dawid_Cislak_fot_Leszek_Zych_POLITYKA_small

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.