ikona1234kobieta29
Ela Makos
01/06/2016

Przeczucia to nie zjawiska paranormalne

Kobiecy szósty zmysł nie jest kwestią przypadku. Nie ma nic paranormalnego w tym, że we śnie przyjdzie nam do głowy rozwiązanie trudnego problemu lub zaczniemy przeczuwać mające nadejść niebezpieczeństwo

Czasami czujemy, że powinniśmy gdzieś pójść lub do kogoś zadzwonić. Przeczucia miewa np. strażak, który będąc w płonącym domu nagle wie, że powinien uciekać. Kiedy to robi, zawala się strop, a on sam zostaje uratowany przez swoja intuicję. Intuicja nie jest cudem, a naukowcy chętnie tłumaczą zasady jej funkcjonowania. Może się np. okazać, że strażak już wcześniej znalazł się w podobnej sytuacji i znał odgłosy poprzedzające moment zawalenia się stropu, temperaturę, jaka może wtedy występować albo wygląd płomieni. W umyśle człowieka mógł więc już istnieć nieuświadomiony wzorzec pewnej sytuacji. To dzięki niemu strażak domyślił się, że grozi mu śmiertelne niebezpieczeństwo.

Intuicja bardzo często odbierana jest jako coś paranormalnego. Istnieje jednak grupa psychologów, wśród nich jest Agata Sobków, którzy uważają, że da się to wszystko zmierzyć metodami naukowymi. Według Agaty Sobków intuicją można nazwać zdolność umysłu do nieświadomego, spontanicznego uczenia się różnych wzorców, schematów, które występują w otoczeniu. Uczymy się pewnych zależności, a potem zupełnie nieświadomie jesteśmy w stanie ją wykorzystać.

Przeczucia i intuicja na tyle zainteresowały Agatę Sobków, że postanowiła przyjrzeć się im bliżej. Jej badania wykazały, że nie istnieje związek między intuicją a płcią. Kobieca intuicja nie jest więc w jakikolwiek sposób trafniejsza niż intuicja męska. Psycholog zaobserwowała jednak, że w jej kolejnym badaniu intuicji – w tzw. teście odległych skojarzeń – była pewna grupa osób, która wykazywała się większą intuicją. Były to osoby, które można określić mianem „otwartych” – a więc lubiące nowe wyzwania i niejednoznaczności, niedogmatyczne, chętne do zdobywania wiedzy.

Kiedy rozwiązujemy jakiś problem, w umyśle spontanicznie aktywują się tzw. sieci semantyczne, konstrukty, które łączą różne pojęcia (np. kiedy pomyślimy słowo „ławka”, mogą się z nią skojarzyć inne wyrazy np. „szkoła” czy „tablica”. To właśnie fragment pewnej sieci semantycznej). Takie sieci aktywować się mogą nawet wtedy, kiedy wydaje nam się, że wcale się nad danym problemem nie zastanawiamy. Mózg może więc przeszukiwać i łączyć różne sieci „w tle”, poza udziałem świadomości. Zdarza się, że mózg takie rozwiązanie znajdzie, ale musi ono się jeszcze przedostać do świadomości. Sobków podaje przykład sytuacji, kiedy wydaje nam się, że mamy rozwiązanie na końcu języka. To właśnie znak, że nasz mózg już zna odpowiedź, ale my jeszcze nie.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

ikona1234kobieta29
ikona1234kobieta29

Dodaj komentarz

Musisz się zalogować, aby móc dodać komentarz.